cinosan
31.10.06, 08:17
Jak to możliwe ,że w centrum miasta(o ile to miejsce można tak określić),ale
na pewno w centrum władzy - dokładnie w UM na parterze,gdzie stoi bankomat
nie było wczoraj światła!! Godzina 17-ta,totalna ciemnica! i nie można było
znaleźć ani kontaktu do włączenia,ani osoby,nawet strażnika czy innej
osoby ,której można byłoby ten fakt zgłosić! I przechodzący urzędnicy i
petenci-ale tych usprawiedliwiam bo wpadli tylko na chwilę i znikali z tego
nieprzyjaznego miejsca -nie zauważyli tego?? Czy mam tam chodzić z
latarką,zapałkami czy kagankiem? No ,ale w tym porabanym kraju wszystko jest
możliwe...