bellucci2 03.11.06, 23:16 Oddam pół rocznego kotka, jest cały czarny, śliczny, kuwetkowy. Niestety on potrzebuje dworu, nie nadaje sie do mieszkania na 4 piętrze w bloku, wychodzi na parapet, bo tęskni za dworem. Pilnie szukam dla niego domu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cat_s Re: Oddam kotka czarny 04.11.06, 21:40 Witaj, Znalazłaś chętnego? Mam nadzieję, że wszytko z kotkiem się ułoży... Pozwól, że przy okazji napiszę coś jeszcze. Napisałaś, że kot "wychodzi na parapet, bo potrzebuje dworu"... Kot - zwierzę ciekawskie, więc chętnie się gapi, co za oknem się dzieje. Ale "potrzebować" dworu wcale nie musi. Ma 6 miesięcy - więc prawdopodobnie hormony zaczynają się odzywać i kot zaczyna szukać swojej kotki...:-) Wiek 6 miesięcy - to dobry wiek do przeprowadzenia zabiegu kastracji. Po nim - z 99-procentową pewnością - kot się uspokoi i za dworem tęsknić przestanie. Jeśli zatem to jedyny powód chęci oddania kotka - wykastruj go po prostu i kot zamieni się w czułego towarzysza, kumpla i przyjaciela. Inną sprawą byłaby oczywiście - gdybyś go 'ciachnęła' i zatrzymała u siebie - kwestia odpowiedniego zabezpieczenia okien odpowiednimi siatkami, aby kot z tych okien nie wypadł przypadkiem ani nie wyskoczył polując na przelatującego ptaszka... Napisz proszę, czy znalazłaś nowego właściciela dla kota... Jeśli zmienisz zdanie i kota zatrzymasz - służę skromną wiedzą i linkami do kilku podstawowych kocich tematów. Pozdrawiam cat_s Odpowiedz Link Zgłoś
bellucci2 Re: Oddam kotka czarny 04.11.06, 23:38 Ja mam dwa koty w domu. Kotkę i kota. Kotka była maleńka jak trafiła do mnie, kotek ciut wiekszy, znaleziony, przed klatka pod schodami. Kociczka boi sie wyglądać przez okno i wychodzić na klatkę, a kotek od małego buszował po klatce i wychodził na parapet na 4 piętrze, co doprowadza mnie do obłedu. Poza tym odkąd przygarnełam tego małego, kotka zaczęła mi paskudzic w domu, co doprowadza do tego że zaczynam ją nienawidzić, a to niedobry znak. Mysle że Ona znaczy teren, czuje sie panią domu itp. Tak czy siak musze kotka komus oddać, jeśli nie bedzie chętnych, bedę zmuszona oddac Go do schroniska. Niestety. Uratowałam mu życie, jak go znalazłam, ale wiecej dla niegop zrobić nie mogę, niestety, życie w kocim smrodku mi jakos nie odpowiada i nie wchodzi w grę.Ostatnio kupilismy synkowi nowa wykładzinę, dzis jest kompletnie obsikana, szlag mnie trafia i mysle że jeden kot nam wystarczy. Zatykanie okien siatką to dla nas samobójstwo, szczególnie w letnie upalne dni, mieszkamy na 4 pietrze w słonecznym mieszkaniu, i jedynym ratunkiemj w upały jest przeciąg, siatka to uniemozliwia, także muszę kotka oddać, najlepiej komus kto mieszka na parterze, albo ma domek z ogrodem, gdzie kotek bedzie mógł swobodnie biegac po dworku. Czekam na propozycje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś