Dodaj do ulubionych

Pan Prezydent się uaktywnił

05.10.07, 08:53
i znów zaczął odpowiadać na pytania. Metodą copy - paste, żeby nie było, że
kogoś olewa ;-):
"Problemy dotyczące powtarzających się w ostatnim czasie awarii zasilania
miasta w wodę wynikają z wieloletnich zaniedbań warszawskiego Miejskiego
Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Arterie sieci zasilającej od lat
nie są modernizowane, co skutkuje licznymi defektami, co niestety może się
nasilać. W roku przyszłym Urząd Miejski przystąpi do prac koncepcyjnych
związanych z wybudowaniem studni, które pozwolą na zorganizowanie
alternatywnego źródła zasilania Pruszkowa w wodę.

Pozdrawiam
Jan Starzyński – prezydent Pruszkowa "

Fajna fucha, jak w kabarecie Tey: nie ma...nie ma...nie ma... :-))
Obserwuj wątek
    • alabama8 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 05.10.07, 11:42
      oooo ... bo ostatnio odpowiadał 28 czerwca.
      • alabama8 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 05.10.07, 12:00
        Się właśnie przebiłam przez ostatnio dodaną korespondencję do
        naszego Prezydenta i widzę że pominięto moje skąd inąd błache
        pytanie które szło jakoś tak:
        Dlaczego przedszkola są otwarte np. do 17:00 podczas gdy w statutach
        mają zapisaną godzinę 17:30. Tak w tygodniu to już 2,5 godziny i 10
        godzin w miesiącu. I nie odpowiedział.
        • anna-w Re: Pan Prezydent się uaktywnił 05.10.07, 14:25
          pan prazydent nie ma czasu odpowiadac natakie banalne pytania
          • mysza63 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 05.10.07, 20:15
            nikt mu nie przygotował gotowca co to tylko klik i po krzyku
            • mantra1 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 06.10.07, 16:05
              Jako mieszkanka Tworek dowiedziałam się ponadto z lektury odpowiedzi Pana
              Prezydęta, że powinnam siedzieć w domu i sie cieszyć, gdyż sklepy czynne dłużej,
              niż do 18.00, bankomaty, czy apteki do tylko utrapienie :-O):

              "Pytanie:
              Szanowny Panie Prezydencie,
              Dlaczego mieszkańcy Tworek są traktowani jak pacjenci lokalnego szpitala? O
              godz. 18, po kolacji i obchodzie w dzielnicy tej zamiera jakiekolwiek życie.
              Zamykane są ostatnie 2 (słownie dwa) sklepiki (te działające na terenie szpitala
              nieczynne są już od 15-16), nie działa poczta, że nie wspomnę o braku tak
              podstawowych usług, jak apteka (najbliższa w Tesco), czy bankomat (jedyny, przy
              Remie został zlikwidowany). O takich luksusach, jak miejsce, w którym można by
              napić się kawy, czy coś zjeść nawet nie śmiem marzyć, a przecież z pewnością
              zostałyby one docenione również przez rzesze odwiedzających swoich bliskich w
              szpitalu, którzy przyjeżdżają tu z całej Polski. Dlaczego po każdy zapomniany
              kilogram cukru, czy bochenek chleba musimy jeździć do centrum, czy do Tesco, a
              codzienne zakupy robić po drodze z z pracy w Warszawie? Dlaczego musimy zawsze
              trzymać rezerwę gotówki w domu na wypadek nagłej awarii i tracić czas i
              pieniądze na dojazdy do najbliższego bankomatu przy stacji WKD w Pruszkowie?
              Dzisiejsze Tworki to nie tylko szpital i okolice. To dzielnica młodych,
              osiedlających sie tu i budujących piękne domy ludzi. Ludzi, którzy nie chcą o 18
              gasić światła. Ludzi, którzy po ciężkiej pracy chcą mieć możliwość zaspokojenia
              swych podstawowych potrzeb bytowych blisko domu. Kiedyś raczył Pan tu napisać,
              że Tworki nie są traktowane po macoszemu, nie podając jednakowoż żadnych
              konkretnych przykładów. Na razie żyje się tu gorzej, niż w niejednej polskiej
              wiosce \"zabitej dechami\", choć jest to miejsce atrakcyjne i stanowiące
              ogromny, niewykorzystany potencjał, zarówno dla miasta, jak i dla firm, czy
              ludzi z inicjatywą.
              W oczekiwaniu na konkretną odpowiedź pozdrawiam serdecznie -
              Martyna Korzycka
              Odpowiedź Prezydenta:
              Szanowna Pani,
              Przyznaję, że życie w Pani dzielnicy rzeczywiście tak wygląda. Nie jest to
              jednak wina władz samorządowych, od których - w warunkach gospodarki rynkowej -
              nie zależy to, czy w danym rejonie powstanie sklep, bankomat czy restauracja.
              Osobiście uważam, że życie w pozornie „zacofanej” dzielnicy jest atutem tej
              części Pruszkowa.
              Wielu mieszkańców innych dzielnic z pewnością zazdrości Państwu położenia, gdyż
              niektóre udogodnienia i zdobycze cywilizacyjne dawno już stały się ich utrapieniem."
              • magister11 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 06.10.07, 16:14
                Jeszcze lepsze rady dawała swego czasu Pani Starosta mówiąc, że po
                rozrywki i kulturę zawsze można jechać do pobliskiej Warszawy
                (zupełnie jakby nie było korków, trasa oświetlona latarniami, bez
                kolein i odśnieżana, autobusy stojące w korkach, a wagony zapchane,
                stare, śmierdzące i zdezelowane). W ogóle nasi włodarze mają
                poczucie humoru i empatię (bo myślą że wszyscy Pruszkowianie są w
                ich wieku i mają - a raczej nie mają - podobne potrzeby).
                • mysza63 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 06.10.07, 17:11
                  Oj magister to chyba nie kwestia wieku ale podejścia do życia. Znam pare młodych ludzi, którzy wyprowadzili się na wieś i jest im dobrze. Może nie mają potrzeby biegania po sklepach ani chodzenia do knajpy co weekend. Niemniej jednak to ich wybór. Ja i ty, i Mantra mieszkamy w mieście powiatowym i chcielibyśmy jednak z tych utrapień cywilizacji korzystać.

                  Mantro przepraszam cię ale jednak władze miasta mają odrobinę racji. Ja już kiedyś pisałam, że kwestia knajpek, sklepów, czy bankomatów to nie sprawa władz, bo oni jedynie zezwolenia wydają a reszta należy do prywatnej inicjatywy.
                  Co do bankomatu to może jakaś lokalna inicjatywa by się przydała, wystosować odpowiednie pisemka do różnych banków, może ktoś by zorientował, że to może być niezły interes.
                  • metron1 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 06.10.07, 19:07
                    Zgadzam się że sprawa bankomatów,godzin otwarcia sklepów to nie sprawa miasta
                    Niestety jednak wydaje mi się że to prywatna inicjatywa traktuje Pruszków jako
                    zapyziałe miasto i sypialnie niewarte inwestowania
                    To już na byle jakiej większej wsi sporo sklepów jest czynne do godz 22 pojawiły
                    się oddziały banków z bankomatami, otwierane są kawiarenki sklepy i sklepiki
                    Do niedawna mieszkałem w takiej miejscowosći i widzę że otwieranych jest coraz
                    więcej punktów. W Pruszkowie miescie powiatowym jest zastój
                    • mantra1 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 07.10.07, 19:54
                      Zgoda, że otwieranie nowych sklepów, aptek, czy oddziałów banków to nie rola
                      władz miasta, jednak właśnie o te zezwolenia i koncesje mi chodzi. Czy dobry
                      gospodarz przed udzieleniem takowej nie powinien chociaż próbować zachęcić
                      potencjalnego inwestora, by zlokalizował oddział banku, sklep, czy punkt
                      usługowy tam, gdzie rzeczywiście jest on potrzebny, a nie obok pięciu innych
                      banków, supermarketu, apteki, czy pralni? Czy liczy się tylko kasa dla miasta za
                      dzierżawę lokali i gruntów, koncesje itp., czy może też miasto powinno choć
                      odrobinę pomyśleć o ludziach i ich potrzebach? Bo o popyt na różne usługi i
                      towary w takiej dzielnicy, jak Tworki jakoś się nie obawiam - wszyscy tu
                      narzekają na pustynię handlowo-usługową.
                      Często bywam na pewnej wsi na Kujawach i doprawdy ludziom żyje się tam o wiele
                      łatwiej, chociaż do miasta powiatowego muszą dojeżdżać 15 km. Żyją sobie
                      spokojnym, wiejskim życiem i nikomu nie przyjdzie do głowy narzekać na
                      "utrapienia cywilizacji", jak sklep czynny do 22, apteka, czy bankomat na stacji
                      benzynowej. Na miejscu mają wszystko, co jest potrzebne do codziennego życia, a
                      w stolicy powiatu i kino, i knajpki i kluby i imprezy uliczne pod gołym niebem
                      przez całe lato.
                      • sqz Re: Pan Prezydent się uaktywnił 08.10.07, 08:29
                        Probowac zachewcic do inwestycji w tym lub innym miejscu gospodarz
                        miasta moze poprzez odpowiednie narzedzia podatkowe , ale jezeli
                        inwestor nie widzi szans na zysk to nigdy nie zainwestuje. W
                        momencie gdy trzeba wylozyc swoje pieniadze czlwoiek 3 razy
                        zastanawia sie nad sensem inwestycji . Piszesz o Tworkach a zobacz
                        jak inwestycyjnie rozkwitl slawetny deptak pruszkowski , gdzie te
                        dziesiatki knajpek i innych punktow gdzie ludzie mogliby posiedziec
                        odpoczac ? Nie ma poniewaz Pruszkow nie jest dobrym miejscem na
                        robienie tego typu biznesu .
                        • mantra1 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 08.10.07, 23:33
                          Toż mnie nie nawet o knajpki chodzi, tylko o zwykłe spożywczaki, drogerię, czy
                          aptekę. Czy po 16 na Tworkach ludzie nie jedzą, nie myją się, nie piorą, nie
                          dostają niestrawności? Rozumiem, że piwa nie piją, bo totalna prohibicja ze
                          względu na bliskość szpitala, ale żeby papieru toaletowego nie było gdzie kupić,
                          gdy sie nagle skończy?
                          • habier Re: Pan Prezydent się uaktywnił 09.10.07, 09:39
                            mantra1 napisała:

                            > Toż mnie nie nawet o knajpki chodzi

                            to o co Ci chodzi?
                            przeczytałaś ze zrozumieniem co sqz napisał?


                            > tylko o zwykłe spożywczaki, drogerię, czy aptekę.

                            kurde, co z Tobą?

                            > Czy po 16 na Tworkach ludzie nie jedzą, nie myją się, nie piorą,
                            nie dostają niestrawności?

                            Masz "Tesco" i "Twój Sklep" - ale to na 100% nie jest otwarte przez
                            Prezydenta.
                            • jabaal Re: Pan Prezydent się uaktywnił 10.10.07, 00:30
                              habier napisał:
                              > Masz "Tesco"
                              Ooo! To jest dopiero zasługa Naszego Prezydęta! Zwłaszcza, że Tesco jest w PIASTOWIE!!!
                              • habier Re: Pan Prezydent się uaktywnił 10.10.07, 21:57
                                qe?
                            • mantra1 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 10.10.07, 08:59
                              habier napisał:

                              > to o co Ci chodzi?
                              > przeczytałaś ze zrozumieniem co sqz napisał?
                              ****
                              Już o nic. Ale to chyba nie ja mam problemy z uważnym czytaniem.

                              > Masz "Tesco" i "Twój Sklep" - ale to na 100% nie jest otwarte przez
                              > Prezydenta.
                              ****
                              No jasne. Nie ma to jak się przelecieć 4 km w te i we wte po zapomniany kilogram
                              mąki, gotówkę dla hydraulika, czy leki na grypę. Zwłaszcza po ciemku i zwłaszcza
                              zimą. Albo ganiać za każdym razem samochód i przeczekać czasami po 3 zmiany
                              świateł, zanim się skręci w lewo.
                              Ale nie narzekajmy za bardzo, wszak mamy na Tworkach atrakcje w postaci aż dwóch
                              lumpeksów, z których jeden został niedawno otwarty, o 200 metrów od drugiego.
                              Jednak prywatna inicjatywa nie śpi i wychodzi naprzeciw potrzebom
                              mieszkańców.:-) Zawsze w ramach walki z nudą można sobie iść pogrzebać w
                              szmatach. Pogrzebać - bo kupić już niekoniecznie. Przyjmują tylko gotówkę. Ale w
                              końcu co to za problem wskoczyć w wukadkę i kopnąć się do city, co nie? Wszak
                              życie na Tworkach płynie leniwie i czasu mamy pod dostatkiem ;-))
                        • borekt Re: Pan Prezydent się uaktywnił 10.10.07, 10:34
                          sqz napisał:

                          > Probowac zachewcic do inwestycji w tym lub innym miejscu gospodarz
                          > miasta moze poprzez odpowiednie narzedzia podatkowe , ale jezeli
                          > inwestor nie widzi szans na zysk to nigdy nie zainwestuje. W
                          > momencie gdy trzeba wylozyc swoje pieniadze czlwoiek 3 razy
                          > zastanawia sie nad sensem inwestycji . Piszesz o Tworkach a zobacz
                          > jak inwestycyjnie rozkwitl slawetny deptak pruszkowski , gdzie te
                          > dziesiatki knajpek i innych punktow gdzie ludzie mogliby posiedziec
                          > odpoczac ? Nie ma poniewaz Pruszkow nie jest dobrym miejscem na
                          > robienie tego typu biznesu .

                          To, że przy Kraszewskiego nie ma za bardzo lokali (w sensie
                          pomieszczeń)nadających się do otwierania w nich lokali gastronomicznych, pubów
                          czy kawiarni to punkt pierwszy. Druga sprawa to bzdury jakie kilku mądrali
                          wypisuje o braku ekonomicznego uzasadnienia w inwestowaniu w lokale.
                          Wystarczy poczytać trochę forum, były nawet robione jakieś badania (swego czasu
                          wyniki zamieszczone na stronie www.pruszkow.pl - nie wiem czy jeszcze są),
                          których jednoznacznie wynikało, że mieszkańcom naszego miasta w największym
                          stopniu brakuje właśnie miejsca gdzie można wyjść z domu napić się kawy, piwa
                          czy co tam kto woli i pogadać w gronie przyjaciół.
                          Prawdziwą przyczyną nie jest więc brak popytu lecz fakt, że otwierając tego typu
                          interes w Pruszkowie to w buissnes planie musisz uwzględnić działę dla karków,
                          które przyjdą po dolę za "ochronę" - a to już w dużej mierze zależy od tych co
                          zarządzają miastem. To właśnie od tego jakie warunki do inwestowania stworzą (w
                          tym również bezpieczeństwo) zależy czy ktoś będzie skłonny wyłożyć jakiekolwiek
                          swoje pieniądze. Nie twierdzę, że walka z tym procederem jest łatwa, bo jak nie
                          ma zgłoszeń to nie ma problemu, a z drugiej strony jak zgłosisz to nie ma już
                          Twojego interesu ;-)
                          Jednak jeżeli włodarze miasta podeszłyby to tematu poważnie, to na pierwszy rzut
                          oka widać, że w Pruszkowie coś jest nie tak.
                          Ale wygodniej powiedzieć, że po prostu nie ma popytu - nawet wbrew badaniom
                          zamieszczanym na oficjalnej stronie miasta.

                          Jeżeli zaś chodzi o działania władz to nie są one tak zupełnie bez sensu.
                          Inwestycje wykonywane są tak aby w kolejnym etapie ułatwić sobie odpowiadanie na
                          drażliwe pytania.

                          Np. autobus. Po co walczyć o dzienną linię autobusów ZTM, którą wiele
                          podwarszawskich miejscowości ma już od dawna.
                          Lepiej załatwić linię nocą, którą prawdopodobnie tłumy nie będą jeździły, po
                          czym oznajmić społeczeństwu, że jeździ tak mało ludzi, że utrzymywanie takiej
                          linii nie ma sensu. Tym samym kończy się temat linii dziennej. Dziwne jest tylko
                          to, że prywatnej linii jakoś się opłaca (nawet wtedy gdy ludzie zmuszeni są
                          kupować drugi bilet - poza warszawskim).
                          To samo można zaobserwować z knajpkami. Zrobimy deptak na Kraszewskiego, ulica
                          pomimo nowej kostki i latarni i tak nie nadaje się do otwierania przy niej
                          lokali (brak lokali pod taką działalność pisałem już wcześniej, a potem na
                          wszelkie zarzuty będziemy mogli odpowiadać - no przecież miasto stworzyło
                          warunki, ale po prostu nikomu nie opłaca się otwieranie lokali gastronomicznych
                          bo nie ma popytu.

                          Załamka, a ja na tego gościa głosowałem w ostatnich wyborach :(

                          • sqz Re: Pan Prezydent się uaktywnił 10.10.07, 15:18
                            borekt napisał:
                            To, że przy Kraszewskiego nie ma za bardzo lokali (w sensie
                            > pomieszczeń)nadających się do otwierania w nich lokali
                            gastronomicznych, pubów czy kawiarni to punkt pierwszy.

                            Jako0s tego nie dostrzegli Ci ktorzy piali z zachwytu na naszym
                            pieknym deptakiem , nazywali go juz nawet " malym Nowym Swiatem" a
                            wszelakie glosy sprzeciwu były glosem na puszczy .

                            borekt napisał:
                            Druga sprawa to bzdury jakie kilku mądrali wypisuje o braku
                            ekonomicznego uzasadnienia w inwestowaniu w lokale.Wystarczy
                            poczytać trochę forum, były nawet robione jakieś badania (swego czasu
                            wyniki zamieszczone na stronie www.pruszkow.pl - nie wiem czy
                            jeszcze są), których jednoznacznie wynikało, że mieszkańcom naszego
                            miasta w największym stopniu brakuje właśnie miejsca gdzie można
                            wyjść z domu napić się kawy, piwa czy co tam kto woli i pogadać w
                            gronie przyjaciół. Prawdziwą przyczyną nie jest więc brak popytu
                            lecz fakt, że otwierając tego typu interes w Pruszkowie to w
                            buissnes planie musisz uwzględnić działę dla karków,
                            które przyjdą po dolę za "ochronę" - a to już w dużej mierze zależy
                            od tych co zarządzają miastem.

                            @ rzeczy . Po pierwsze primo . Moze i popyt na takie uslugi jest a
                            nawet nie moze ale na pewno ale jakos podazy nie widac i nie sadze
                            zeby cos sie zmienilo . Po drugie primo co do bezpieczenstwa hmmmm
                            nie sadze zeby az takim problemem byly karki zbierajace haracz za
                            ochrone . zreszta i z tym mozna walczyc i odniesc sukces ale
                            potrzeba do tego checi i ze strony miasta czyli tego kto zapewnia
                            bezpieczenstwo jak i ze strony inwestujacych ktorzy takie cos musza
                            zglosic a jakos nie zdaza sie to chyba za czesto . Taka jest moja
                            opinia , nie poparta zadnymi badaniami tylko wlasna obserwacja .
                            Jakos pare knajpek w tym miescie jest i funkcjonuja . Wg mnie
                            wiekszym problem do otworzenia knajpek jest brak miejsc dla tego
                            przeznaczonych.
                            • mysza63 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 12.10.07, 09:35
                              Miałam ostatnio trochę wolnego i połaziłam po naszym mieście.
                              Konkluzja mi się taka nasunęła jeśli chodzi o kafejki. Nigdzie nie widziałam jakiegoś tłoku specjalnego, ani w Motylku, ani w knajpce przy Bolka Prusa, ani na Przystani. No ludzie jak ktoś chce mieć interes to nie iwestuje tam gdzie w innych knajpkach puchy są.

                              Wszyscy krzyczą jakie to wielkie zapotrzebowanie, że nie ma gdzie wyjść a to nie prawda bo jest gdzie tyle tylko, że jakoś ludeczkom te wyjścia nie wychodzą.

                              Na przystani pełne "obłożenie" jest w sobotę i głónie przez bardzo młodych ludzi, ewentualnie w niedzielę jak jest ładna pogoda. Jak była fajna knajpka z muzyczką w parku Sokoła to okoliczna ludność złożyła protest do Prezydenta, że im hałas przeszkadza i już knajpki nie ma.

                              Mantra ja mogę swojemu szefowi zasugerować, żeby otworzył swoją filię na Tworkach ;-)
                              • magister11 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 12.10.07, 10:24
                                Żeby zrobić fajne miejsce nie wystarczy postawić krzesła i nalać
                                piwa do kufla. Niestety w Pruszkowie dominuje styl przaśny. Zero
                                oryginalności, zaskakującego pomysłu. ZERO rozmachu. Z moich
                                obserwacji - tam gdzie nie bali się zainwestować - korzystają, bo
                                wokół nadal jest pustynia jeśli chodzi o dobrą jakość.
                                -Oberża u Michała - mocno rozbudowana
                                - przystań - rozbudowana w tym roku o molo
                                - da grasso - ogródek - dość popularny w ciągu lata

                                Jak widać mamy więc nieco inne obserwacje.

                                Zwraca też uwagę, że jak dotąd powstanie deptaka zaowocowało:
                                - nowy kebabem
                                - ogródkiem przy da grasso
                                - kawiarnią przy lipowej
                                - rozbudową sao-longa (może wreszcie przestanie odstraszać, a
                                zacznie przyciągać)

                                całkiem nieźle jak na tak krótki czas, tym bardziej, ze budowa
                                jeszcze nie skończona. Jak widać warto inwestować w przestrzeń
                                miejską NA POZIOMIE :-)

                                Ja jednak czekam (i czekam) na coś NA PRAWDĘ NA POZIOMIE.
                                • z.bednarek Re: Pan Prezydent się uaktywnił 12.10.07, 13:14
                                  magistrze chyba o czyms zapomniales ... czy to nie Ty grzmiales
                                  jakie dresy imprezuja w przystabi??

                                  zapewniam cie ze dokladnie ten sam klimat jest w oberzy u michala.

                                  wiec jak to jest ze raz slesz gromy innym razem zachwalasz??

                                  co do ogrodka przy de grasso to nie podneicaj sie tak bo go juz
                                  schowali.
                              • mantra1 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 12.10.07, 11:32
                                mysza63 napisała:
                                > Mantra ja mogę swojemu szefowi zasugerować, żeby otworzył swoją filię na
                                Tworkach ;-)
                                ****
                                Zasugeruj. Jest nawet bezpański pawilon po ex spożywczym na Partyzantów,
                                naprzeciwko kościoła. Do niedawna wisiała na nim kartka "do wynajęcia", nie
                                wiem, czy nadal wisi, ale nadal nic tam nie ma.
                                Tylko niech to będzie czynne w jakichś rozsądnych godzinach, a nie do 16 :-))
                              • borekt Re: Pan Prezydent się uaktywnił 12.10.07, 15:05
                                mysza63 napisała:

                                > Miałam ostatnio trochę wolnego i połaziłam po naszym mieście.
                                > Konkluzja mi się taka nasunęła jeśli chodzi o kafejki. Nigdzie nie widziałam ja
                                > kiegoś tłoku specjalnego, ani w Motylku, ani w knajpce przy Bolka Prusa, ani na
                                > Przystani. No ludzie jak ktoś chce mieć interes to nie iwestuje tam gdzie w in
                                > nych knajpkach puchy są.
                                >
                                > Wszyscy krzyczą jakie to wielkie zapotrzebowanie, że nie ma gdzie wyjść a to ni
                                > e prawda bo jest gdzie tyle tylko, że jakoś ludeczkom te wyjścia nie wychodzą.
                                >
                                > Na przystani pełne "obłożenie" jest w sobotę i głónie przez bardzo młodych lud
                                > zi, ewentualnie w niedzielę jak jest ładna pogoda. Jak była fajna knajpka z muz
                                > yczką w parku Sokoła to okoliczna ludność złożyła protest do Prezydenta, że im
                                > hałas przeszkadza i już knajpki nie ma.
                                >
                                > Mantra ja mogę swojemu szefowi zasugerować, żeby otworzył swoją filię na Tworka
                                > ch ;-)
                                >

                                O czym Ty "myszo" piszesz?
                                Czy Twoim zdaniem takie przybytki jak motylek czy też knajpka przy Bolka Prusa
                                są jakimś wyznacznikiem popytu na gastronomię, kawiarnie???
                                Właśnie dlatego nikogo tam nie ma bo to trudno nazwać kawiarnią. Z resztą idź do
                                motylka z osobą towarzysząca i już będzie tłok ;-)))

                                Do Przystani chodzę jedynie latem jak jest możliwość siedzenia na zewnątrz
                                (środek jest beznadziejny). To co mogę przyznać to fakt, że jedzonko w Przystani
                                jest OK. Próbowałem wielokrotnie różnych potraw.
                                Do środka przestałem jednak chodzić po tym, jak zostałem trafiony butem jakiego
                                podpitego palanta. Sama więc rozumiesz, lokal nie nastraja do wieczornych wizyt.
                                Raczej nie jest miła atmosfera.

                                A zobacz np. w Corrado. Niestety wystój też jest badziewiarski (można wleźć na
                                jakiego żółwia, który wypadł ze swojego gniazdka), ale jak na Pruszków to można
                                swobodnie przyjść od dowolnej porze (otwarcia lokalu) i nie ma bardachy (brak
                                latających butów). No ale skoro ludzie zaczęli przychodzić, to wołaj już 7 zł za
                                browara. Niedługo ceny będą jak w Lolku, tylko do jakości to jeszcze uuu.... A
                                to właśnie bierze się z braku konkurencji.

                                Otwierając taki lokal trzeba mieć trochę gustu, stylu, pojęcia o tym biznesie.
                                Nie wystarczy mieć pieniądze, wynająć lokal, kupić telewizor i włączyć go na
                                VIVA. Resztę dadzą już browary (stoliki, krzesełka, pokale itd.). Do takiego
                                lokalu trzeba przychodzić odpocząć, porozmawiać przy delikatnej muzyce w tle.
                                Usiąść na wygodnych fotelach lub kanapach i wolno sączyć kawę przyrządzoną w
                                profesjonalnym ekspresie, znakomitej jakości kawy i z pianką jak kunszt
                                nakazuje. Tymczasem idę do nowo otwartej restauracji greckiej na Wojska
                                Polskiego, której lokalizacja zupełnie się do tego nie nadaje, a na moje pytanie
                                czy dostanę kawę z ekspresu Pani robi wielkie oczy. Już nawet nie chciało mi się
                                drążyć, czy ma tylko sypaną, czy może jeszcze rozpuszczalną. Generalnie oferta
                                jak barze na Dworcu Zachodnim.

                                Czy już wiesz dlaczego w wymienionych przez ciebie miejscach jest pusto? A
                                zobacz ile ludzi czeka w kolejce w McDonald's. Myślisz, że każdy kto stoi w tej
                                kolejce marzy o zjedzeniu bułki ze zmielonym mięskiem za jedyny 7 zł ? Myślę, że
                                raczej nie, tylko nie ma za bardzo alternatywy.
                                • magister11 Re: Pan Prezydent się uaktywnił 12.10.07, 15:51
                                  dokładnie jest jak piszesz: wiocha przyciąga wiochę

                                  ci co mogą sobie tylko na to pozwolić zwiewają przy każdej okazji do
                                  centrum, a niektórzy nasi "restauratorzy" siedzą patrząc na puste
                                  stołki i myslą, że tu tylko wiocha mieszka - więc inwestują w
                                  badziewie i bezguście...przykład almy (która na klientów nie
                                  narzeka) mógłby niektórych zainspirować, ale gdzie tam....i dalej
                                  łoją dicho-polo z głośników, a ci co chcięliby i mogli muszą jeździć
                                  po nieoświetlonych, nieodśniezonych i niebezpiecznych drogach, aby
                                  gdzieś dalej od Pruszkowa szukać czegoś nieobciachowego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka