Dodaj do ulubionych

praca?????

18.10.04, 10:42
Witam wszystkich,
jestem mamą cudownej dziewczynki, która ma ponad 2 m-ce. Przede mną stoi
pytanie wracać do pracy po urlopie macierzyńskim czy nie? Problem tkwi w tym,
iż jeśli tego nie zrobię nie będę miała dokąd wrócić (taki warunek postawił
mi szef). Co mam zrobić z 3,5 miesięcznym dzieckiem, karmionym piersią?
Pomóżcie!!! Jak sobie poradziłyście?
Obserwuj wątek
    • beata32 Re: praca????? 18.10.04, 11:16
      Z doświadczenia Ci nie powiem, po obu moich porodach wracałam do pracy po 7
      mies. Zapewne każda z nas tutaj powie, że każdy dzień ponad te ustawowe 16 tyg
      to bardzo dużo.

      Może napisz coś więcej o Twojej sytuacji, abyśmy mogły się zastanowić co będzie
      dla Was najlepsze:
      Czy masz trochę niewykorzystanego urlopu? Kto miałby się zająć dzieckiem? Czy
      ta praca jest dla Ciebie bardzo ważna? Jak daleko od domu pracujesz? Czy
      dziecko jest zdrowe (np nie ma alergii itp.).

      Pozdrawiam
      • eluszka77 Re: praca????? 18.10.04, 12:37
        To jeszcze raz ja i mój dylemat.
        Tak Beato, moje słoneczko jest zdrowe, nie ma alergii ani skazy itp. Urlopu
        nie mam i tak na dobrą sprawę to też nie jestem na urlopie tylko na zasiłku,
        gdyz szef umowę przedłuzył mi tylko do dnia porodu i postawił w/w warunek jeąli
        wracam po 3,5 m-ca to proszę bardzo, jeśli nie to nie!
        Nie mam pojęcia kto będzie zajmował się dzieckiem, mąż pracuje od 9-20. Babcie
        nie wchodzą w rachubę, może niania? Tylko skąd wziąć dobrą nianię? Praca moja
        to 9 godz + 1 godz. na dojazd. Pieniądze w zasadzie też nie są
        satysfakcjonujące. Problem tkwi w tym, że boję się iż te pół roku z małą może
        zamienić się w 2 lata (rynek pracy). HELP!!!!!
        • beata32 Re: praca????? 18.10.04, 12:56
          Eluszko,
          A co na Twoją sytuację mówi mąż. Czy jest za tym, żebyś wracała do pracy, czy
          raczej woli, żebyś zaopiekowała się dzieckiem? I czy jeśli tylko on będzie
          pracował utrzymacie się.
          O jeszcze, jak Ci się 'siedzi' z dzieckiem, czy lubisz to, czy 'świrujesz'?
          I ... czy z szefem jednak nie da się trochę pogadać - spróbować jak z
          człowiekiem.

          Pozdrawiam
    • monika_oli Re: praca????? 18.10.04, 11:19
      Witam. Ja wróciłam do pracy kiedy moja córeczka miała 3,5 miesiąca. Nadal
      karmię Oliwię piersię. Do niedawna jeszcze odciągałam w pracy mleczko, aby
      córeńka miała na drugi dzień do butli. Mam ten komfort, kiedy jestem w pracy to
      córcią opiekuje się jej tata - wiem jest im razem dobrze. Podobnie jak Ty
      miałam ogromy dylemat czy wracać - teraz nie żałuję, ale nie ukrywam że
      ostatnie dni urlopu macierzyńskiego i pierwsze w pracy były bardzo ciężkie.
      Myślę, że czasem warto spędzić kilka godzin dziennie bez maleństwa, niż później
      podświadomie oskarżać je za to że się nie pracuje - ale decyzja i tak należy do
      Ciebie.
      Życzę podjęcia słusznej decyzji:)
      Pozdrawiam
      Monika.
      • duda.aga Re: praca????? 18.10.04, 11:48
        o rany - mam podobnie - wróciłam po macierzyńskim, a Anią opiekuje się tata..
        NAdal karmię piersią, ale powoli chyba zacznę przechodzić na mieszanki ponieważ
        szlak mnie trafia z tym chowaniem się po kiblu, żeby odciągać mleczko... Mi też
        nie było łatwo, ale wcześniej zaczynałam zostawiać córcię z tatą.. Ale szczerze
        Ci powiem, ze jakbym mogła być z nią dłużej to bym spędzała z nia jak najwięcej
        czasu ( choć często mi brakowało pracy i możliwości rozmawiania cały czas z
        innymi niż tylko z dzidzią..)
        Aga
    • beata32 Re: praca????? wracam do tematu 02.11.04, 12:06
      Eluszko,
      To wracam do tematu ... wtedy zadałam kolejne pytanie.
      • eluszka77 Re: praca????? wracam do tematu 02.11.04, 12:17
        Tak Beatko poradzimy sobie finansowo, mam również wspaniałego męża. Co prawda
        na początku, tzn zaraz po urodzeniu dziecka, optował za tym bym wracała do
        pracy, jednak taraz budzi to i jego wątpliwości (Pracuje on od 8 rano do 20.
        Więc praktycznie rano gdy wychodzi do pracy to Oleńka jeszcze śpi, a gdy wraca
        to już śpi. Dlatego oboje mamy kołomyję, co zrobić z tym fantem. Najbardziej
        przeraża mnie karmienie małej, chciałabym przynajmniej do pół roku karmić ją
        wyłącznie piersią. Zaczynam normalnie zarywać noce i to bynajmniej nie z powodu
        maleństwa.
        • beata32 Re: praca????? wracam do tematu 02.11.04, 12:27
          To jeszcze:
          - jak Ci się 'siedzi' w domu z maleństwem?
          - z kim dziecko by miało zostać?
          - ile nie będzie Cię w domu jka będziesz pracować?
          - czy lubisz swoją pracę i co Ci daje?
          • agamamaani Re: praca????? wracam do tematu 02.11.04, 13:02
            ja już wcześniej tez pisałam ale też ci jeszcze jedną rzecz dopiszę.. FAjnie
            jest wrócić do pracy, ponieważ można sobie jeszcze ponarzekać na pracę ;-)A tak
            naprawdę to ja się cieszę że mam pracę, jest tyle ludzi którzy jej nie mają.. A
            ban macierzyńskim jak była, to strasznie dużo mam widziałam siedzących w parku
            z gazetą Praca co poniedziałek.. Ja się już zaczynam tym cieszyć, chociaż nie
            powiem, rozłąka z Andzia nie była łatwa.. Ale starałąm się to robić powoli..
            zaczynałam ją zostawiać na godzinę dwie, trzy.. TEraz codziennie rano jak
            wychodzę i odkładam ją do łóżeczka ( w nocy śpi z nami) to ona już wie, że
            znikam jej z pola widzenia na dłużej i tak się do mnie zawsze pięknie uśmiecha
            na dowidzenia.. Wczoraj była rano bardzo zdziwiona jak zobaczyła, że mimo
            godziny 9 - tej dalej jestem w domu..(ale to już nie na temat)

            Pozdrawaim
            Aga
          • eluszka77 Re: praca????? wracam do tematu 02.11.04, 13:02
            Chodzimy na spacerki itd. Czasem mam wrażenie, że doba jest za krótka brakuje
            mi czasu na poczytanie książki.
            I to jest problem: tatuś odpada, babcie również, więc chyba niania, ale żadnej
            nie znam, a boję sięn wziąć kogoś z "ulicvy".
            Jeśli zdecyduję się na powrót do pracy nie będzie mnie ok. 10 godzin.
            Pracuję w salonie samochodowym na trzech stanowiskach:laborant handlowy, kasjer
            oraz sekretarka. Na początku i pod koniec każdego miesiącajest taka kołomyja,że
            czasem nie ma czasu zjeśc kanapki. Może dlatego moja córeczka urodziła się taka
            szczuplutka (2950). Praca jak praca czasem poprostu- harówka. A wynagrodzenie
            moim zdaniem nie jest adekwatne do obowiązków. Jeśli będę zmuszona opłącić
            nianię + paliwo na dojazdy do pracy to wyjdę na zero. No i co teraz?
            • beata32 Re: praca????? wracam do tematu 02.11.04, 13:59
              Elu, no cóż - w tej sytuacji to jeśli się spróbuję postawić na Twoim miejscu to
              wychodzi mi, że w tej chwili do pracy wracać nie warto.

              Dzieciątko jest jeszcze malutkie - jak nie będzie Cię 10 godzin albo więcej
              poza domem - to nie wyobrażam sobie karmienia wyłącznie Twoim mlekiem. Kto
              miałby się zająć? Nie masz nikogo, komuś obcemu nie zaufasz - wcale Ci się nie
              dziwię. Żlobek - dzieciątko będzie chorowało - napewno też to nie będzie dobrze
              widziane. Praca - chyba nie jest czymś w czym się spełniasz i realizujesz.
              Finansowo też żadna rewelacja. Małżonek - widzę, że priorytety wie jakie są?
              Twoja praca nie jest Waszym być albo nie być bo się utrzymacie z pensji męża.

              Jedyne co bym Ci radziła spróbować, to wziąć dziaciątko i wybrać się do szefa.
              Powiedzieć, że sprawa wygląda tak, że Twoje dziecko z racji obecnych zaleceń
              pielęgnacyjnych powinno być karmione piersią, a jeśli wrócisz do pracy - będzie
              to niemożliwe. Zapytać się nie zawadzi czy jak dziecko będzie już
              przyzwyczajone do Twojej nieobecności i zorganizujesz się z opieka to możesz o
              sobie przypomnieć. Pisałaś, że nie jesteś na 'stanie' firmy więc dla nich to
              żadne obciążenie, właściwie to teraz przecież ktoś też musi wykonywać Twoje
              obowiązki - chyba robota z kilku miesięcy nie leży i nie czeka na Ciebie.

              No w każdym razie tak mi się przy tych faktach jakie podałaś wydaje. Może
              dziewczyny znajdą jakieś ZA za pracą ... bo ja ich nie dostrzegam.

              Pozdrawiam
          • eluszka77 Re: praca????? wracam do tematu 02.11.04, 13:21
            Beatko muszę uciekać czeka nas spacerek. Dziękuję za dziś i do zobaczenia jutro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka