Dodaj do ulubionych

kciuki zaciśnięte

07.07.11, 00:31
Kochani (Ci, co mnie pamiętają, bo ostatnio rzadko zaglądam),
trzymajcie kciuki mocno zaciśnięte - dzisiaj operujemy LUkaszka w Babicach (5 lat - przeszczep kości). Bardzo się ciesze, bo dlugo czekalismy i ortodonci zastanawiali się co robić, ale w koncu zdecydowali, ze mozemy zrobic przeszczep i p. prof tez jest tego zdania (mimo 'poznego' wieku, jak na ten zabieg).
Przeprowadzilam z nim wieczorem rozmowę na temat zabiegu i bardzo dobrze to przyjął. Zeby tylko wszystko dobrze poszlo!! Pozdrawiam Was mocno i wszystkie maluszki!
Kasia
Obserwuj wątek
    • melka133 Re: kciuki zaciśnięte 07.07.11, 08:57
      ja nie pamiętam ale trzymam :) my czekamy na październik, na pierwszą operację, też w babicach
    • anulaaa33 Re: kciuki zaciśnięte 07.07.11, 08:59
      Trzymamy kciuki ;)
      A jeśli możesz to napisz dlaczego nie wyrażali zgody?? my też raczej się będziemy kwalifikować do późnego przeszczepu :/
      • kasiulkawpk Re: kciuki zaciśnięte 07.07.11, 20:09
        Trzymamy kciuki:)
        Przed nami niestety też wizja późnego przeszczepu:(
    • misia.2009 Re: kciuki zaciśnięte 07.07.11, 22:19
      ja także mocno trzymam kciuki i czekamy na wieści jak to wygląda w Babicach
      u nas przeszaczep planowany jest na wiosnę 2011 także w Babicach-Julia będzie mieć wtedy 2,5 roku(oby do tej pory zęby szły tak dobrze jak teraz idą)
      • kasia.be1 Re: kciuki zaciśnięte 19.07.11, 22:56
        dziekuje za kciuki! Wszystko dobrze poszlo. Dzieci sa niesamowicie dzielne i bardzo szybko dochodza do siebie - teraz 1,5 tyg. po operacji musze powstrzymywac Luczka przed bieganiem i skakaniem oraz wojna z bratem!
        Jak to zwykle bywa poza przeszczepem p. prof zrobila jeszcze szereg korekt - poprawila nos, warge i starla blizne. Efekt jest super i mimo, ze to juz trzecia operacja LUczka (pierwsza standardowa, druga zamkniecie przetoki i korekty kosmetyczne no i teraz przeszczep) to wyglada na to, ze ostatnia, hurrraaa! Dzieciak wyglada super; p. prof powiedziala, ze bedzie dla niej przykladem, jak dziecko po rozszczepie moze wygladac jakby nic sie nie zdarzylo oraz idealnie mowic.

        Oczywiscie, tak az bardzo rozowo nie jest, bo nadal pracujemy z logopeda, no i jak tylko bedzie mozna to cd. prac z ortodonta, ale ogolnie jest bardzo dobrze.

        Troche sie obawialismy, bo przeszczep kosciu u 5-latka to malo typowy zabieg (zwykle albo sie robi wczesniej 2-3 latkom, albo pozniej po 9-10 roku zycia), ale jak widac da sie. Wczesniej ortodonci mieli watpliwosci, bo pracowalismy aparacikami nad prawidlowym ulozeniem gornej trojki i prawych gornych zebow ogolnie, zeby nachodzily na dolne - tak jak w prawidlowym zgryzie, a nie odwrotnie. Ale od kilku miesiecy zauwazylam, ze mimo solidnego noszenia aparatu w dzien i w nocy, nie ma postepow (ktore byly spektakularne na poczatku) i stad decyzja o przeszczepie.
        Pozdrawiam cieplo!
        • melka133 Re: kciuki zaciśnięte 20.07.11, 07:05
          super ze się wszystko tak fajnie udało i że to juz koniec interwencji chirurgicznych
          ale zazdroszcze
          gratulacje dla dzielnego pacjenta!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka