"CHCĘ BYĆ PIĘKNA"

13.04.06, 14:42
Wypatrzyłam u jednej z uczestniczek dzisiejszego programu "Chcę być piekna"
(Polsat. czwartek.20.15) charakterystyczny piorunek pod nosem. A właściwie to
najpierw zobaczyłam niesymetryczny nosek. A potem jak powiekszyłam zdjecie
dostrzegłam piorunek. Ciekawe jakie zmainy zaproponują w programie. Czy jakoś
będą jeszcze korygować nos? W zasadzie tak na pierwszy rzut oka to kobitka
jest ładnie zoperowana. Ciekawe czy to dlatego, że wada była mała, czy Pani
Elwira była operowana w jakim dobrym ośrodku?
Na pewno obejrzę dzisiejszy program "Chce być piekna".
Aga
    • mamanicole Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 13.04.06, 14:44
      Zapomniałam dołączyc link :
      chcebycpiekna.wp.pl/str,2,uid,6,wid,8239083,uczestniczka.html
      • natad Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 14.04.06, 10:39
        Jestem przekonana, że to my rodzice kształtujemy poczucie własnej wartości w
        naszych dzieciach i absolutnie nikt nie jest w stanie tego zmienić! Całe piękno
        jest w nas i jeśli niezbyt urodziwa osoba tak siebie własnie traktuje, uważa
        się za pępek świata i mega sexy to inni też tak ją postrzegają! To pewniak
        zbadany przez psychologów!Z resztą mądre osoby wiedzą,że tak naprawdę nie warto
        brać pod uwagę, co inni o nas myślą, bo prawda jest taka, że inni o nas wcale
        nie myślą- każdy ma własne problemy i tylko tym się martwi!A nawet jeśli
        czasami o nas pomyślą, to przecież nie mamy wpływu na to, żeby np. zmienić w
        ich głowach to co np. nie podoba się w naszym wyglądzie i tyle.
        A pani Elwira cóż, to widac, że ogólnie nie była z siebie zadowolona, a wada
        tylko się dołożyła do tych nieszczęść.W końcu, gdyby to rozszczep był głównym
        problemem to na pierwszym miejscu kładła by nacisk na zlikwidowanie blizy i
        korekty linii wargi, prawda? A tym w ogóle nie zaprzątała głowy chirurgom,
        trochę to dziwne?
        Natalia
        • u.too Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 14.04.06, 11:02
          moja 'duuuża' koleżanka jest tego najlepszym przykładem. Gosia jest wybitnym
          przeciwieństwem modelki, wysoka i owszem, ale grubasek z niej.
          jest jedną z najweselszych osób jakie znam, ma super przystojnego męża i
          wspaniałego synka. Prawdziwa dusza towrzystwa, nikt nie miał na studiach tylu
          przyjaciół co ona.
    • u.too Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 13.04.06, 16:59
      widziałam zapowiedź tego programu i tam ta blizna nie wyglądała na taką
      malutką. ta pani mówiła coś o swoim rozszczepie, ale dzieciaki skutecznie
      zagłuszyły. pewnie obejrzę, jeśli mi pozwolą ;)
      • edki16 Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 13.04.06, 19:43
        Elwira to moja koleżanka z pracy, najciekawsze jest to ze nigdy nie zwróciłam
        uwagi na jej bliznę, zastanawiam się dlaczego ? Jak wróci do pracy muszę z nią
        pogadać a na program dzisiaj czekam z niecierpliwością. Edyta
        • asia.mama.marcelego Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 13.04.06, 20:35
          Oglądam i czekam z niecierpliwością na wynik:))))))))))))
          • agunek1 Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 13.04.06, 21:17
            Wygląda super
            • asia.mama.marcelego Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 13.04.06, 21:33
              chcebycpiekna.wp.pl/gid,8268095,kat,26613,galeriazdjecie.html

              tutaj lepiej widac przemianę, ale wg mnie Elwira wyglądała juz świetnie przed
              operacją! B ładna blizna i nos.
              A trochę się rozczarowaliśmy z mężem rezultatem operacji nosa - niewielka
              poprawa wizualna z mam nadzieę, że poprawiła sie za to drozność.
    • krystyna_j_g Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 13.04.06, 21:50
      witam!Właśnie oglądałam z moją córką ten program. Lusia od jakiegoś czasu
      szczególnie zaczęła przejmować się swoją wadą, a raczej urodą. Zgadzam się co do
      tego, że Elwira wyglądała bardzo dobrze jeszcze przed wszelkimi przemianami.
      Moja córka patrzyła i widać było w jej oczach pewien smutek, że i ona choć
      roszkę tak chce wyglądać. Do tej pory byłam zadowolona z wyglądu córki i nie
      martwiłam się... Dzis jak zobaczyłam jak po policzku mojego dziecka płynie łza,
      aż serce mi zamarło! Popatrzyła do lusterka i poszła do pokoju, niby się
      uczyć... Właściwie nie wiem, co moim komentarzem zmienie, ale teraz wiem, że nie
      do końca moje dziecko zaakceptowało swojej wady, a może po prostu dopiero
      zaczęła widzieć rozszczep. To smutne, ale rzeczywiście teraz widze, że mogłobyć
      lepiej...

      • u.too Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 13.04.06, 23:27
        mnie się najbardziej 'rzuciła w oczy' jej samotność, pomimo wsparcia i troski
        rodziny i własnych niemałych przecież osiągnięć

        korekta zębów znacznie w moim odczuciu poprawiły jej kształt wargi, ale u
        innych uczestniczek programu zmiana uzębienia też wpływa znacząco na wizerunek.
        dodatkowo u pozostałych to zwykle kwestia braku dbałości, a nie okoliczności,
        na które nie miało się wpływu

        Elwira wyglądała naprawdę ładnie, korzystna fryzura i make up dodały jej wdzięku

        moja córeczka też miała niedrożny nos,z tym ,że dr Surowiec zabrał się za to,
        gdy mała miała 8 miesięcy. trudno uwierzyć,że Elwira musiała czekać tak długo

        kiedyś dr Sankowski przyjmował na Koziej. myślę,że odradzał by zabieg gdyby
        osoba z rozszczepem miała nierealne oczekiwania, np. co do kształtu nosa
        • u.too Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 14.04.06, 00:01
          czy to prawda,że korekta kształtu nosa u osoby z rozszczepem może wymagać kilku
          nawet zabiegów, wiecie coś na ten temat?
    • natad Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 14.04.06, 08:31
      A czy Elwira miała też rozszczep podniebienia?Bo nic nie słyszałam na ten temat?
      Może tylko sama warga + wyrostek? Bo mówiła całkiem dobrze. Mnie zdziwiło, że
      sam temat wady był mało poruszony, a skupiono się na
      innych "niedociągnieciach", a sama uczestniczka też jakby nie w "tym" widziała
      największy problem?Ale rzeczywiście dziewczyna ostro zakompleksiona i
      ewidentnie to utrudniało jej dotychczasowe życie.Ciekawe jak "przemiana"
      wpłynie na jej życie?
      A tak na marginesie, chyba z każdej pensji zacznę odkładac co nieco na poczet
      takich ewentualnych wydatków w przyszłości.W końcu trzydziestka na karku,
      człowiek zaczyna się sypać, a żyjemy coraz dłużej i trzeba jakoś powstrzymać,
      no może opóźnić proces starzenia.W maju jedziemy na operację do Pani Prof. to
      może zbadam możliwości także pod moim kątem:))).Pozdrawiam
      Natalia
    • ewcia232 Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 14.04.06, 08:46
      Artykuł w dzisiejszym "Superexpresie"
      Nie do wiary, to nasza córka!
      Bliscy Elwiry usiądą z nią przy stole i będą się cieszyć, że wreszcie się
      uśmiecha

      - Kwoką nie jestem, ale wielokrotnie dzwoniłem do realizatorów programu,
      pytając o Elwirkę. Bardzo się o nią martwiliśmy - mówi pan Krzysztof. Na
      zdjęciu z córką i żoną Grażyną;

      Dzięki programowi "Chcę być piękna" rozkwitła. - Wcześniej była nieobecna,
      smutna. Teraz jest pewniejsza siebie, szczęśliwsza. Nieśmiała, zakompleksiona
      dziewczyna, którą była, zniknęła - mówi ojciec Elwiry, Krzysztof (50 l.).

      Elwira, księgowa z Wrocławia, tak się zmieniła, że jej mama, oglądając zdjęcia
      córki sprzed programu, dziwi się: "A kto to jest?!". W pracy o Elwirze
      mówią: "Nasz łabędź".

      "Krzywousta", "Brzydula" - od dziecka słyszała za plecami. - Urodziła się z
      rozszczepem wargi. Ludzie zaglądali do wózka i komentowali: "Boże, a co to za
      dziecko?!" - opowiada jej mama Grażyna (54 l.).

      W dzieciństwie Elwira przeszła cztery operacje, ale nadal miała krzywy nos i
      uśmiech, brzydkie blizny na twarzy. Zawsze była skryta, nieśmiała i
      zakompleksiona. - Czułam na sobie natrętne albo pogardliwe spojrzenia.
      Wstydziłam się. Uważałam się za pokrzywdzoną przez los i odrzuconą przez ludzi -
      mówi o sobie.

      Dzięki miłości i wsparciu rodziców skończyła studia, zrobiła prawo jazdy, a
      niedawno przeprowadziła się do własnego mieszkania. - Płakała ze szczęścia,
      kiedy dostała się do programu - mówi pan Krzysztof.

      Na pierwszy ogień zęby
      - Na fotelu dentystycznym spędziłam ponad 30 godzin - opowiada Elwira, która ma
      teraz śnieżnobiały uśmiech za ponad 40 tys. złotych.

      Wymiana plomb, kanałowe leczenie, piłowanie cofniętych zębów, wybielanie,
      koronki ze Szwecji. Kilkudniowe zabiegi normalnie zajęłyby rok. Ale w "Chcę być
      piękna" tempo jest ekspresowe: kompleksowa metamorfoza uczestniczki programu ma
      się dokonać w zaledwie 6 tygodni.

      Największy horror Elwira przeżyła po skomplikowanej operacji nosa, "klapniętych
      powiek", które nadawały jej smutnego i poważnego wyglądu, powiększaniu ust i
      odsysaniu tłuszczu z ud i brzucha. - Byłam obolała, wymiotowałam krwią, oczy
      miałam tak spuchnięte, że nic nie widziałam. "Jak to dobrze, że nic więcej
      sobie nie poprawiałam", pomyślałam - opowiada.

      Najgorsza noc w jej życiu
      Ciężkie chwile Elwira przeżyła też przy makijażu permanentnym ust. - To było
      jak wycinanie na żywca wargi skalpelem. Mój organizm uodpornił się na zastrzyki
      znieczulające - mówi.

      W finale, kiedy odmieniona schodziła ze schodów, rodzice jej nie poznali. Byli
      w szoku. - Nowy wygląd dodał mi pewności siebie - stwierdza Elwira. - Dla nas
      jest gwiazdą! - cieszy się ojciec.

      • agunek1 Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 14.04.06, 09:34
        Czyli od dzisiaj zaczynamy odkładać przynajmniej na zabiegi stomatologiczne.
    • natad Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 14.04.06, 09:32
      hmmm...czyli jak wynika z artykułu, miała "tylko" rozszczep wargi.Mam nadzieję,
      ze nasze dzieciaki nie będą miały tak skopanego życia jak ona ze względu na tę
      wadę!
      Natalia
    • mamanicole Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 14.04.06, 09:45
      Jakieś takie mieszane uczucia mam po oglądnięciu programu i przeczytaniu
      wywiadu w prasie.
      Troche mnie przygnębiło to, że rozszczep odbił takie piętno na życiu Pani
      Elwiry! Uważam, że bardzo łądnie wyprowadzona była wada. Dla postronnej osoby
      chyba niewidoczna?
      Oglądając wczoraj program nie odniosłam wrażenia, że wada jest główną przyczyną
      niezadowolenia ze swojego wyglądu.
      Po przeczytaniu wypowiedzi w Super Expersie zdałam sobie sprawę, że to chyba
      jednak rozszczep jest powodem nieszczęścia.
      Pojawiły się w mojej głowie liczne pytania. :((
      Nie wiem, dlaczego, ale ja cały czas uważam, że my rodzice mamy bardzo duży
      wpływ na samoocene naszych dziaci.
      Nie wiem jak Wy odbieracie swoje Maluchy? Dla mnie moje Słoneczko jest piękne.
      Przy każdej okazji powtarzam Nicole, że jest śliczną, mądrą i wartościową
      dziewczynką. (Oczywiscie jak trzeba to opieprze! :)) )
      Czy to możliwe, że jeśli dziecko wyrasta w takim przekonaniu, żeby opinia
      rówieśników w przyszłości potrafiła całkowicie zachwiać jej poczuciem wartości?
      Ja rozumiem, że przyjdzie taki czas, że Niki będzie widziała swoją wadę i
      zrozumie, że jest najpiękniejsza dla swoich bliskich, ale nie najpiekniejsza na
      Świecie. Myślę jednak, że wychowana w przekonaniu, że jest wartościowym
      człowiekiem, nie pozwoli sobie na to by ktoś zmienił jej samoocenę? A może się
      mylę? Może społeczeństwo ma większą siłę pzrebicia? I nie możliwe jest
      wypracowanie, wpojenie pewności siebie?
      Moje Dziecię jest bardzo charakterne i jakoś nie bardzo mogę sobie wyobrazić by
      za kilka lat ktoś ją utemperował do takiego stopnia by bała się własnego
      cienia.
      Może wszystko zależy właśnie od predyspozycji psychicznych, wrodzonego
      temperamentu i tych piwerwszych lat wychowania?
      Tak,chcę się trzymać tej opcji, że ja mam pośredni wpływ na przyszłą samoocene
      mojej córci.
      Kurcze ale mi się "włączył osiołek - filozof". :)))
      Chyba muszę pogadać z jakims psychologiem, na temat słuszności mojej
      teorii. :)))

      Aga
      • u.too Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 14.04.06, 10:54
        mamanicole napisała:

        Nie wiem, dlaczego, ale ja cały czas uważam, że my rodzice mamy bardzo duży
        wpływ na samoocene naszych dzieci.

        tak mnie się też wydaje, ale pewnie to nie takie proste

        wracając do programu i artykułu, to wątki napewno przedstawione są w
        tendencyjny sposób. nie dziwi mnie jednak,że np. Lusia, córeczka Krysi będąc
        już prawie dorosłą osobą jakby po raz drugi musi 'zmierzyć się' ze swoją wadą.
        W tym wieku normalnie zaczyna się nawiązywać kontakty z drugą płcią. Każdy ma
        nadzieję na znalezienie kogoś bliskiego a świadomość posiadania wady wcale tego
        nie ułatwia. rozszczep może być przyczyną dla której 'ważna' dla nas osoba
        będzie unikała kontaktów . Tak bywa nie tylko w przypadku rozszczepu, ale
        młody człowiek nie koniecznie musi zdawać sobie sprawę z tego.

        Kontrowersyjne jest dla mnie pokazywanie np. świetnych rezultatów leczenia
        stomatologicznego i aspekt finansowy. w Przekroju z ubiegłego tygodnia podano
        informację,że przeciętny koszt pięknego uśmiechu u 1 uczestniczki programu
        wyniósł ok. 60 tyś. zł. No i oczywiście czas programu limituje działania
        lekarza, stąd nie można zastąpić jedną czy dwiema operacjami leczenia, które
        normalnie trwa kilkanaście lat.

        Jeśli chodzi o małe dzieci z rozszczepem, pocieszające jest to,że chirurgia
        plastyczna rozwija się niesamowicie. Obecnie leczenie rozszczepów ma coraz
        lepsze rezultaty. Mimo to głównie do rodziców należy dopilnowanie, by wszystkie
        negatywne aspekty ( w tym nieudane leczenie) nie zaważyły na losach ich
        dziecka.
        • paulina606 Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 14.04.06, 14:06
          A ja gdy zobaczyłam nos Elwiry, to sie przestraszyłam, ze moje dziecko tez
          będzie miało taki kulfoniasty i ze trzeba będzie sie zająć jeszcze operacja
          plastyczna jak będzie miała kilka latek.
          Ale potem na szczęście pokazali jej matkę i nos miała odziedziczony po niej...
          odetchnęłam, ze to nie z powodu rozszczepu.

          Co do psychiki Elwiry, to ja swojemu dziecku nei pozwolę zamknąć sie w sobie i
          być takim odludkiem. Od małego trzeba nauczyć dziecko pewności siebie,
          samodzielności oraz przezwyciężania trudów zycia, no i okazywać dużo ciepła i
          miłości by czuło się pewnie na tym naszym padole.
          To my rodzice w większości kształtujemy charakter naszych dzieci chociaż jest
          tez tu udział predyspozycji psychicznych ale zawsze można pomóc losowi/szczęściu.

          Co do przemiany Elwiry wydaje mi sie, ze największą role to odegrał DOBRY
          MAKIJAŻ niż operacje przegrody nosowej, oczu i wałki pod podbródkiem.
          Każda z nas jak się za siebie weźmie, poćwiczy na siłowni i nie będzie sie
          obżerała oraz dodatkowo pomaluje ją dobra wizażystka moze wyglądać młodziej i
          piękniej, zamiast liczyć na operacje plastyczne, które jak się nei pomalujemy to
          i tak nie dadzą efektu.

          Te miesiące spędzone w pokoju hotelowym z dala od rodziny można zainwestować
          małym kosztem w siebie i swoja figurę wtedy nastrój sam się poprawia i
          psycholodzy tez nie potrzebni.

          A na koniec pytanie, czemu nei poprawili jej tej blizny pod nosem i nie dołożyli
          czegoś do górnej wargi, bo jest za wąska. I tak będzie musiała się malować by
          powiększyć wargę i zakryć blizne. W zagranicznej edycji tego programu robili
          więcej opresji na raz a u nas tylko takie pobieżne, małe kosmetyczne poprawki.
          • u.too Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 14.04.06, 14:54
            umiejętny makijaż potrafi zdobić. można być niezbyt urodziwym, ale zadbanym.
            i odwrotnie.

            może nie mam racji, ale o ile blizna nie ma widocznych zrostów (zwapnień) a
            warga jest symetryczna, to nie przeszkadza.
            bardziej widoczny jest nieregularny nos, albo nieprawidłowa szczęka i zęby, bo
            zmienia się kształt twarzy

            jeśli chodzi o charakter dziecka, to wydaje mi się,że nie tak łatwo go
            kształtować. to 'coś' co sie ma i już. można jedynie spędzając czas z dzieckiem
            i obserwując jego zachowanie stymulować pozytywne i marginalizować negatywne
            cechy. natomiast pewność siebie i pozytywne kontakty z ludźmi wynikają z
            poczucia własnej wartości. rodzice okazując miłość i zrozumienie mogą do
            pewnego stopnia oddziaływać pozytywnie. myślę,że pośrednio wpływa na to również
            postrzeganie nas przez inne, obce nam osoby, a to jest już od rodziców
            niezależne.

    • ewcia232 Re: "CHCĘ BYĆ PIĘKNA" 18.04.06, 15:21
      Wiecie co - tak naprawde to nie rozumie tej dyskusji. Uwazam, ze tego typu
      programy, jak "Chce byc piekna" maja ogromne powodzenie i pelne sa osob, ktore
      nie maja rozszczepu, ani tym bardziej nie slyszaly o czyms takim, a tez sie nie
      akceptuja. Malo tego, anoreksje i bulimie tez w wiekszosci przypadkow
      przytrafiaja sie osobom, ktore nie sa dotkniete ta wada i maja problem z
      samoakceptacja.
      Pozdrawiam
      Ewa
      P.S. Sama mam rozszczep i mam dziecko z rozszczepem
Pełna wersja