Dodaj do ulubionych

rada dla tych co są przed

20.07.06, 11:12
Wczoraj wróciłam do domu z zupełnie nowym chłopakiem - cały czas mu się
przyglądam i nie mogę nie nadziwić - REWELACJA!!!

Ale mam swoje spostrzeżenie: Dziewczyny, jeżeli Wasze dziecko używa smoczka
uspokajacza do zasypiania lub/i w ciągu dnia, to zróbcie wszystko, żeby do
czasu zabiegu z tego smoczka zrezygnować. Wiadomo, że entuzjazmu ze strony
dziecka nie możecie się spodziewać, ale po operacji nie dość że dla dziecka
szokiem jest nowa buzia, to jeszcze nie może się uspokoić bo nie może do buzi
włożyć smoka-zresztą nic nie może.Mój młody smoka nie używał, ale
obserwowanie innych dzieci dało mi dużo do myślenia.
Pozdrawiam
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • grazyna98 Re: rada dla tych co są przed 20.07.06, 21:52
      Muszę przyznać Agnieszce rację. Moja Marta usypiała ze smokiem. Teraz jej tego
      wyraźnie brakuje. Nie dość że nie może nic pakować do buziaka, to jeszcze nie ma
      swojego uspokajacza. Jakoś sobie musimy radzić. Zasypia na moich rękach.
      Pozdrawiamy!
      Grażyna z Martusią
    • asti3 Re: rada dla tych co są przed 01.09.06, 19:59
      Za tydzień urodzi mi się dziecko z rozszczepem wargi i podniebienia. Kupiłem
      smoczek NUK dla dzieci z rozszczepem podniebienia ale żadna butelka do niego nie
      pasuje. Co zrobić? Jak Peni poradziła sobie z karmieniem dziecka?
      • annya11 Re: rada dla tych co są przed 01.09.06, 20:54
        Smoczki rozszczepowe (podniebienie)ja zakładam na butelki bezpośrednio. Używam
        butelek NUK-a i Gerbera i nie ma żadnego problemu.
        Mam takie najzwyklejsze. Dla zobrazowania załączam przypadkowo wybraną aukcję.
        Są jednak do kupienia te butelki wszędzie, nawet w marketach:
        www.allegro.pl/item124121335_nowa_szklana_butelka_120_ml_nuk_5_smoczkow.html
      • miluolka Re: rada dla tych co są przed 01.09.06, 20:59
        Smoczek firmy nuk pasuje na dawne butelki szklane, którymi my byliśmy karmieni,
        jej kształt jest zbliżony do butelki z orenżady. Butelki te widziłam w
        szpitalach na oddziałach dziecięcych. Mam jedno taką butelkę w domu, jak chcesz
        to prześlę ci ją pocztą. Także jak jesteś zainteresowana napisz mi.
        Kasia
      • michalina.szewczyk Re: rada dla tych co są przed 01.09.06, 23:32
        Do tych smoczków pasują wszystkie standardowe butelki z otworem o średnicy zewnętrznej 38mm. Istnieja dwa sposoby nakładania:
        1) bezpośrednio na butelkę
        2) przy użyciu nakrętki do butelki trzeba tylko przyciąć smoczek do odpowiedniego rozmiaru (tak, aby średnica smoczka rozszczepowego miała taki sam rozmiar jak smoczka oryginalnego z butelki) i włożyć go do nakrętki (sama stosuję ten sposób, jest o wiele wygodniejszy)
        My mamy butelki medeli i nuka. pozdrowienia Michalina
        • arleta.kamilek Re: rada dla tych co są przed 02.09.06, 16:48
          Co do smoczków- uspakajaczy, to mój Kamil ssał smoczek do dnia operacji (miał
          całkowity roszczep podniebienia) i po operacji smoczka nie dostał. Trudno nam
          było przez pierwszy tydzien. Dłuzej usypiało się Kamila, płakał zanim nie
          zasnął. Było ciężko, ale nie miałam sumienia fundować mu "cierpienia"
          zwiazanego z odebraniem smoczka przed operacją.
          Pozdrawiam
          Arleta
      • iwonkawa Re: rada dla tych co są przed 11.09.06, 12:46
        Ja używałam zwykłych butelek Canpol lub NUK i nakładałam smoczki bezpośrednio
        na nie.
        Pozdrawiam
        Iwona
    • julka_78 Re: rada dla tych co są przed 02.09.06, 22:27
      Witam.My jesteśmy tuż przed zabiegiem.Nie używamy smoczka.Natomiast nie wiem
      jak poradzić sobie z niejedzeniem przez 6 godzin przed operacją.Synek je co
      godzinę po 6 minut.Czasami udaje się mu powstrzymać od jedezenia przez 2
      godziny.Może macie jakieś przemyślenia,rady?Pozdrawiam
      • agnieszka.rzeznik Re: rada dla tych co są przed 09.09.06, 01:13
        U nas wyglądało to tak: Wieczorem przed operacją anestezjolog podaje godzinę
        zero, czyli ostatni posiłek dziecka przed operacją. Potem rano jest kroplówka,
        która na chwilę załatwia sprawę - u nas mój książę przestał się wściekać, że
        jest głodny, a odstawił histerię, bo był unieruchomiony. Ponieważ oczekiwanie
        na zabieg się przedłużało młodzieńcowi zaaplikowano "głupiego Jasia" (z
        wrażenia nie pamiętam, jaką drogą zaaplikowano). Po chwili Patryk wyglądał jak
        za przeproszeniem naćpany - uśmiech mało inteligenty, wesołe chichotanie do
        samego siebie, a na końcu bardzo głeboki sen. A potem się okazało, że wypadamy
        i jesteśmyprzesunięci na następny dzień. A następnego dnia Młody nawet nie
        łyknął kroplówy do końca, bo poszedł na zabieg jako pierwszy.
        Da się przeżyć!
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • julka_78 Re: rada dla tych co są przed 09.09.06, 21:04
          My zawozimy synka na zabieg na Kozią.W klinice mamy się pojawic godzinę przed
          operacją.Mam nadzieję, że jakoś wytrzymamy te 5 godzin.A może można mu podać
          samemu glukozę?
          • u.too Re: glukoza 10.09.06, 12:02
            nie podaje się pokarmów i napojów, by pacjent się nie zakrztusił, co może
            spowodować nawet uduszenie
            anestezjolog odmówi ci znieczulenia nawet po odrobinie wody

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka