blotniarka.stawowa
09.03.04, 23:38
Zanim przejde do rzeczy - dzieki za mile przyjecie na forum. Wydawalo mi
sie, ze zagadka o swatach bedzie trudniejsza - a tu - 100% prawidlowych
odpowiedzi!
Rzeka Tanew i jagody - to transakcja wiazana wymyslona przez moich rodzicow.
W skrocie - pol dnia mizerii, drugie pol radosci. Otoz aby popluskac sie w
Tanwi my, dzieci, MUSIELISMY zbierac jagody, a Tanew byla nagroda za pelny
koszyk. Ja i brat nawet nie mielismy ust pobrudzonych w lesie jagodami,
szkoda nam bylo czasu, tak spieszylismy do wody! Zbieranie odbywalo sie w
Puszczy Solskiej, a boska kapiel odbywala sie w dosc ustronnym miejscu
niedaleko Harasiuk, z dala od bardziej popularnego "osrodka".
Idylla trwala do czasu spotkania ze ZBOCZENCEM. Budujemy sobie z bratem
spokojnie cos z piaseczku i nagle mama wola do taty: "zboczeniec w
krzakach!". Tata sie porwal przegonic, my z bratem za nim, bo nigdy nie
widzielismy prawdziwego zboczenca, mama za nami. Zboczeniec najpierw stal jak
wryty, potem puscil sie do ucieczki, a ja wiedzialam odtad, ze zboczeniec to
ktos kto biega z golym tylkiem, bo tyle tylko zdazylam zobaczyc.
Od tego czasu mama ciagnela w bardziej zaludnione miejsca nad Tanwia, a
szkoda ...