Dodaj do ulubionych

Roztocze - mój akumulator

11.08.03, 06:21
Z nieciekawego Lublina wypadam sobie prawie przez cały rok do Bondyrza-
Trzepiecin gdzie w bazie wypadowej zostawiam przybory do golenia - a następnie
głownie /niestety samochodem ale też pieszo/ zwiedzam każdą dziurkę-ciekawą
na ROZTOCZU. Wierzcie mi - przyroda jest wspaniała,nieraz samoożywiana - bez
udziału człowieka /jakmeandry Wieprza, duże obszary lasów/. Można też
odpoczywać czynnie - pstrągi,kozaki, żurawiny,borówki...
pzdr miłośników Roztocza mirek
Obserwuj wątek
    • terrot Re: Roztocze - mój akumulator 21.08.03, 10:26
      doskonale Cię rozumiem. Dla mnie roztocze jest czarowną krainą. Ale
      najczęsciej bywam w Krasnobrodzie , który do ścisłego Roztocza nie nalezy. Ale
      to jest tak lubimy to co znamy. Ja Krasnobród znam doskonale...
      • czuk1 Re: Roztocze - mój akumulator 26.02.04, 15:02
        terrot napisał:

        > doskonale Cię rozumiem. Dla mnie roztocze jest czarowną krainą. Ale
        > najczęsciej bywam w Krasnobrodzie , który do ścisłego Roztocza nie nalezy.
        Ale
        > to jest tak lubimy to co znamy. Ja Krasnobród znam doskonale...


        To jest charakterystyczny dla tego forum stosunek forumowiczow.
        Wpisują sie tu niektorzy jak do księgi odwiedzin. Mało kto byl tu po raz
        pierwszy, nie zdarza sie wpis "negatywny". Są co najwyżej tworcze podpowiedzi i
        uwagi.
        Warto gardłować za tą krainą i tam gdzie sie da na jej rzecz (utrzymania w
        stanie naturalnym) działać, pracować. Pzdr Mariusz
    • users1 Re: Roztocze - mój akumulator 27.02.04, 13:07
      Mirku widzę że lubisz dolinę Wieprza w Bondyrzu. Pisałem już, nie raz, że
      bardzo lubie górę nad Trzepiecinami, Ile razy wędtuję w tamtych stronach,
      siadam na tej górze i godzinami mógłbym przyglądać się dolinie Wieprza.
      Szczególny urok jesienią, choć gażda pora dobra.
      Pozdrawiam
      W.2
    • benia30 Re: Roztocze - mój akumulator 27.02.04, 14:38
      Wyciągam moją rodzinkę każdego roku na wakacje na Roztoczu ("wyciągam" to chyba
      złe określenie, bo oni z prawdziwą radością jadą) i ładujemy nasze akumulatory
      na cały rok. Po wakacjach wspominamy sobie miłe chwile, oglądamy albumy ze
      zdjęciami (kilka tomów), planujemy następne wakacje czekając z utęsknieniem na
      lato i tak się człowiekowi milej na sercu robi...
      • czuk1 Re: Roztocze - mój akumulator 27.02.04, 14:50
        benia30 napisała:

        > Wyciągam moją rodzinkę każdego roku na wakacje na Roztoczu ("wyciągam" to
        chyba
        >
        > złe określenie, bo oni z prawdziwą radością jadą) i ładujemy nasze
        akumulatory
        > na cały rok. Po wakacjach wspominamy sobie miłe chwile, oglądamy albumy ze
        > zdjęciami (kilka tomów), planujemy następne wakacje czekając z utęsknieniem
        na
        > lato i tak się człowiekowi milej na sercu robi...
        Miło słyszeć. Wzgórza Roztocza jak Stare Miasto w Zamościu są na miarę
        człowieka. Nie za wysokie. Kazdy turysta (bez wzgledu na wiek i stan zdrowia)
        tu dobrze sie czuje. Do tego jest dużo lasow mieszanych i w powietrzu jest tu
        (chyba) wiecej tlenu. Wolę Roztocze od surowych i "gołych" i duzych Bieszczad.
        Od 28 lat tu mieszkam i nigdzie stad już sie nie ruszę, choć mółbym.
        Pozdrawiam Was Mariusz
        • stiah Re: Roztocze - mój akumulator 27.02.04, 17:32
          A ja 24 lata temu z Roztocza wyjechałem - ale go nie opuściłem. Wracam jak
          tylko mogę. I "gardłuję" wszędzie gdzie mogę - dzięki temu parę osób już wie
          gdzie leży Lubycza. No i polecam Siedliska - fachocy i miłośnicy będą wiedzić o
          co chodzi. Historia sprzed milionów i kilkudziesieciu lat.
          • users1 Re: Roztocze - mój akumulator 27.02.04, 19:48
            Rzecz w tym, że tu nie ma fachowców a jedynie miłośnicy, zatem napisz coś o
            Siedliskach. Jestem pewny że nie chodzi Ci o te Siedliska w bok od drogi
            Zamość - Szczebrzeszyn wink))))
            W.2
            • stiah Re: Roztocze - mój akumulator 27.02.04, 20:06
              No nie! Chodzi o Siedliska Tomaszowskie. Wieś słynną z kilku powodów. Po
              piewrwsze znane są ze skamieniałych drzew sprzed milionów lat. Można je
              oglądać "pod dębem", na starym cmentarzu, i przy nowym kościele. Przy odrobinie
              szczęśćia można też znaleźć kawałki na polach. (Nie polecam poszukiwań w
              rezerwacie Jalinka - jest bardzo pilnowany i słusznie)
              Po drugie - jest to miejsce związane z historią rodziny Sapiehów - ostatnio
              wyszła nawet książka ostatniej księżnej, która teraz mieszka w Krakowie.
              Fantastyczna hstoria - polecam. No i po trzecie - Siedliska są "znane" z drogi
              krajowej która nie istnieje. Droga ta na mapie łączy przejście w Hrebennem z
              wioską Prusie i dalej do Werchraty. Ale tylko na mapie. Tyle komisjii i gremiów
              już radziło nad tą drogą, że budowa autostrady przy tej drodze to małe piwo.
              Tak więc pozostają buty lub samochód z dobrym zawieszeniem.
              • users1 Re: Roztocze - mój akumulator 27.02.04, 21:42
                Wiedziałem wink)), a jakże lepiej wygląda, Zatem pisz częściej
                Pozdrawiam
                W.2
              • users1 Re: Roztocze - mój akumulator 23.04.04, 23:45
                Kiedyś w rozmowie ze Stiachem pozwoliłem sobie na żart na temat Siedlisk.
                Pochwalę się,bo jestem bardzo szczęśliwy, że dziś w prezencie imieninowym
                dostałem księżkę Józefa Niedźwiedzia "Leksykon Histryczny Miejscowości Dawnego
                Województwa Zamojskiego" z osobistą dedykacją autora. Jestem szczęśliwy.... jak
                mało potrzeba do szczęścia...
                W.22
                • benia30 Re: Roztocze - mój akumulator 24.04.04, 00:21
                  Co prawda już po północy, więc spóźnione ale szczere życzenia imieninowe -
                  wszystkiego co najlepsze Usersik!!!
                  • users1 Re: Roztocze - mój akumulator 24.04.04, 00:37
                    Dziękuję Beniu!
                    W.2
                    PS Pisałem na forum pod adresem Mariusza że świętuję przez trzy dni wink))
                    • benia30 Re: Roztocze - mój akumulator 24.04.04, 00:50
                      My będziemy świętować już czwarty dzień, bo młody ma urodziny i imieniny prawie
                      równocześnie. Ale nawet pomyślałam o Tobie jako imienniku mojego dziecka... a
                      nie wpadłam na ten genialny pomysł by złożyć Ci tu życzenia...
                      To udanego świętowania Ci życzę! Jeszcze przez dwa dni!!!
                      • users1 Re: Roztocze - mój akumulator 24.04.04, 06:48
                        Jeszcze raz Wielkie Dzięki Beniu, doprawdy nic się nie stało... Zaraz właśnie w
                        ramach świętowania wyjeżdżam na działkę, no a wieczorem.....może mnie nie być
                        przy komputerze wink)))
                        Pozdrawiam
                        W.2
                • januszx Re: Roztocze - mój akumulator 24.04.04, 07:24
                  Jeszcze bardziej spóźnione życzenia imieninowe ,ale bardzo szczeresmile -
                  dużo,duzo zdrowia zdrowia i wszlekiej pomyslności
                  życzy Janusz
            • januszx Re: Roztocze - mój akumulator 28.02.04, 09:02
              Tak posłuchamy tez o Siedliskach pod granica z Ukrainą , to ciekawa
              miejscowość ...
              pozdrawiam
              J
              • stiah Re: Roztocze - mój akumulator 28.02.04, 11:00
                Napiszcie coś o tych drugich Siedliskach, bo nic na ten temat nie wiem. Każda
                miescowość i miejsce ma swoje tajemnice...
                • users1 Re: Roztocze - mój akumulator 28.02.04, 13:01
                  Witam
                  Miejscowości o nazwie Siedliska w Polsce jest sporo. Wiedziałem od razu o jakie
                  Siedliska Ci chodzi, ale chciałem sprowokować abyś to Ty nam o tych Siedliskach
                  opowiedział. I tak się stało - i za to dzięki. Moja "prowokacja" nie była do
                  końca nieprawdziwa i jeżeli sobie życzysz coś na temat Siedlisk o których
                  wspominałem, bardzo proszę:
                  Wieś położona w zachodniej części dzisiejszej części gminy Zamośc. Jej nazwa
                  pochodzi od siedliska - staropolskiego określenia gospodarstwa kmiecego z
                  zabudowaniami, ale czasami także - miejsca przeznaczenia pod zabudowę wiejską.
                  Po raz pierwszy Siedliska wzmiankowano w 1398 r., w akcie darowizny dóbr włości
                  szczebrzeskij Dymitra z Goraja bratankom, synom Iwonii z Klezia. Rejestr z 1589
                  r. wykazywał tu zaledwie 6 łanów - 101 ha folwarcznych i karczemnych, a także 3
                  zagrodników na roli, 3 z bydłem i aż 9 zagrodników bez bydła. W 1880 r.
                  siedliska znajdowały się w granicach Wysokie i rzymsko-katolickiej parafii
                  Wielącza. Wieś składała się z 128 domów i 960 mieszkańców. W tej liczbie
                  znajdowały się zaledwie 34 rodziny katolickie i 10 żydowskich. Pozostała
                  ludność wyznawała prawosławie. Rok 1863 przyniósł budowę cerki murowanej z
                  funduszów ordynackich, a odnowionej na koszt państwa w 1875 r. W ostatnim
                  dwudziestoleciu XIX stuleia w Siedliskach powstała rektyfikatornia. Podczas I
                  wojny światowej mieszkańcy Siedlisk zostali przymusowo ewakuowaniu w głąb
                  Rosjii, skąd powrócili prawie wszyscy. W okresie międzywojennym przy miejscowej
                  szkole działał teatr, który wystawił sztuki w języku ukraińskim i polskim. W
                  czasie okupacji mieszkańcy Siedlisk nieśli pomoc radzieckim jeńcom z obozu w
                  Karolówce (drogą polną to niedaleko). Wielu z pośród nich ukrywało się w
                  obejściach siedliskich m.in. gen Ogórcow, który później poległ w walkach
                  partyzanckich na Zamojszczyźnie. Grudzień 1942 r. przyniósł wysiedlenie wsi
                  przez Hitlerowców.
                  Pozdrawiam
                  W.2

                  • stiah Re: Roztocze - mój akumulator 28.02.04, 16:19
                    Szczęka mi opadła - brawo za erudycję. Ja zbieram różne ksiązki o Roztoczu i
                    okolicach, ale tak dokładnych informacji nie posiadam. Potwierdza to tylko
                    fakt, iż kraina to wielce ciekawa z każdego względu - i głębokiej historii i
                    lodziarni w Józefowie (w której nie byłem, ale będę musiał zajrzeć)
                    • users1 Re: Roztocze - mój akumulator 28.02.04, 17:47
                      Niech całkim Ci nie opadnie (albo wypadnie) bo będzie bieda wink)))
                      Już jestem poważny. Pisałem tu gdzieś na forum, że wybierając się na Roztocze,
                      przewodniki zostawiam w domu, biorę tyko dokładną mapę. A Roztocza, jego
                      historii i kajoznawstwa najlepiej uczyć się w rozmowach z tubylcami i oglądając
                      to i tamto. Tak zdobywane wiadomości następnie weryfikuję czytając to i owo w
                      danym przedmiocie. I jeżeli nie mam tego wszystkiego w głowie to wiem mniej
                      więcej co piszczy w trawie i gdzie na dany temat można coś zaczytać. Siedliska
                      o których pisałem to miejscowość położona wsród pól na "mojej" trasie
                      rowerowej, gdy udaję się na przejażdżkę rowerową w rejon Nielisza w szerokim
                      tego słowa znaczeniu. Oczywiste jest że nie jadę drogą krajową, a polnymi
                      drogami.
                      Niestety ten mój schemat nie sprawdza się w temacie lodów w Józefowie, ale
                      obiecuję, że jak tylko z wiosną ruszymy na Roztocze (najlepiej rowerem) nie
                      omieszkam sprawdzić czy rzeczywiście lody józefowskie Pani M godne były reklamy
                      na forum Roztocze smile))))))
                      Pozdrawiam
                      W.2
                      • stiah Re: Roztocze - mój akumulator 24.04.04, 17:40
                        Byłem w Józefowie na Wielkanoc przez chwilkę, ale lodów nie zjadłem - gardło
                        mam wypalone. Z rowerem też mam kłopot ostatnio, bo z formą słabo (dlatego
                        milczę na odpowiednich wątkach). Najbardziej lubię po prostu chodzić, mam w
                        nogach z pół Polski. Rower jest dla mnie za szybki. A ja lubię się zagapić pod
                        nogi, a czasem i w niebo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka