Dodaj do ulubionych

Info. nt. wspinaczki na Rysy.

IP: 213.76.0.* 27.06.03, 16:41
Wszędzie są informacje nt. wspinaczki na Rysy, a jak z nich zejść? Proszę o
dokładne informacje.
Obserwuj wątek
    • sledzik4 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 27.06.03, 20:52
      Jakiej wspinaczki? Nie jest tak żle. Jak już wejdziesz będziesz wiedział jak
      zejść. Należy oczywiście odpowiednio się przygotować tzn. jedzenie i picie,
      ciepłe ubranko w zapasie, odpowiednie obuwie, coś przeciwdeszczowego, dobra
      kondycja i najlepiej nie sam. Dobrze z samego ranka. pzdr
      • Gość: Jola Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 80.51.197.* 03.03.04, 23:06
        Na Rysy poszlibyśmy całą rodziną, czyli z mężem. Chętnie skorzystam ze
        wszystkich informacji. Latem bardzo dużo chodziliśmy , i jakoś syn dawał sobie
        radę, zdobył brązową odznakę turystyczną, do srebrnej brakuje mu 10 punktów.
        Najtrudniejszą trasę, jaką pokonał: do Morskiego Oka-Dolina Pięciu Stawów-
        Wodospad Siklawa-Wodogrzmoty Mickiewicza-Parking. Trasę określam na ponad 20
        km.z hakiem. Za rok będzie starszy, może damy radę?
        • Gość: MontyPython Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 18:11
          rzeczywiście...jezeli brakuje mu do srebrej odznaki turystycznej tylko 10
          punktów to na pewno da sobie radę. A zwłaszcza jak ma taką mamusię jak TY. Ja
          podobnie jak Ty wybrałem się na Rysy z całą swoją rodzinką. Ja, córeczka 10
          lat , syn 4,5 roczku no i moja małżonka. Wyszliśmy z morskiego oka wczesnym
          rankiem - była jakaś 11 w południe. Trasa bardzo widokowa, ceprostrada, w sam
          raz na niedzielne wycieczki rodzinne. Szlismy sobie trzymając się za ręce,
          słoneczko pieknie swieciło, ptaszki śpiewały. Od czasu do czasu robiliśmy małe
          postoje bo żonka w szpileczkach troszę się opóźniała. Poza tym w garniturze też
          niezbyt wygodnie się chodzi. Po kliku godzinkach naszgo spacerku doszliśmy całą
          naszą gromadką na sam szczyt. Cudowny widok !!! Opłacało się poświęcić to
          popołudnie, żeby to zobaczyć....potem szcześliwi i średnio zmęczeni zeszliśmy
          tą samą drogą do morskiego oka, a potem już prosto do kuźnic....wspaniała
          wycieczka w sam raz na majówkę........ nie wiem tylko czy to ja zwariowałem
          pisząc te głupoty czy zaispirowało mnie do tego Twoje pytanie...!!!:)
      • sledzik4 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 28.06.03, 08:45
        Oczywiście, że Ci się uda - pod warunkiem, że spełnisz wcześniej wymienione
        warunki. Ja 27.07.02. wychodziłem pierwszy raz na Rysy (z żoną) i też - mimo
        sporej wiedzy teoretycznej - miałem sporo obaw. Ale jak się później okazało,
        nie było tak trudno. W tym roku też mam zamiar je zdobyć - z żoną i dwiema
        córkami (14 i 16). Ta młodsza już w wieku 4 latek "zaliczyła" Gubałówke,
        a później - z latami - coraz to wyżej i wyżej.... Dużo by pisać....
        Jak wrócisz to napisz o swoich wrażeniach. Do zobaczenia na szlaku - pzdr.
        sledzik4
      • Gość: zas Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 217.8.190.* 01.07.03, 10:52
        wejście wg mnie jest spokojne , trochę łańcuchów , ale widziałem tam i 10
        letnie dzieci , co prawda na "smyczy" u ojców ale zawsze , trasa jest długa ( Z
        morskiego oka) ale raczej nie trudna pod warunkiem nie wybieranai się w
        klapeczkach czy trampeczkach (takich też po drodze widziałem)
    • Gość: Jola Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 213.76.0.* 01.07.03, 19:28
      Czytałam, że wejście i zejście zajmuje 10-12 godz., czy to jest prawda.Planuję
      wyjście z Łysej Polany o godz. 6.00 , potem Morskie Oko, Rysy i z powrotem do
      Morskiego Oka. Przy schronisku koło Morskiego Oka chcę umówić się z rodziną ok
      godz. 15.00 - 16.00. Czy jest to możliwe?????
      • Gość: Czostor Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.acn.pl 01.07.03, 22:37
        Bez dłuzszych przystanków mozna sie wyrobic w 10-12 godz. Z Palenicy do
        Morskiego Oka ok. 3 godz, dalej nad Czarny Staw pod Rysami kolejna godzina i
        wejscie na Rysy ok. 3 godz. Czyli w sumie samo wejscie zajmuje 7,5 godz. 30 min
        na szczycie dla odpoczynku i proste, szybkie zejscie w czasie 2,5 godz do
        schroniska, lub 5 godz. do Palenicy. Ostrzegam jednak, że wycieczka wymaga
        pewnej kondycji (zwłaszcza przy wariancie Palenica-Rysy-Palenica). Sama droga
        nie należy do najpiekniejszych w Tatrach i niestety jest coraz bardziej
        zatłoczona. Na szczycie spodziewać sie nalezy małego tłumu. Z racji na
        istniejace na Rysach przejcie graniczne nalezy miec ze soba paszport.
    • Gość: ani Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 62.233.242.* 07.07.03, 14:34
      Szlak powyżej Czarnego Stawu jest dość monotonny, moim zdaniem.
      Oznaczenia na szlakowskazach pokazują o ile pamiętam 5 i 1/2 godz. spod
      schroniska na Rysy, od Czarnego Stawu chyba 3 i 3/4 godz.
      Moim zdaniem spokojnie można to zrobić w krótszym czasie szczególnie zejście -
      dużo zależy od tego, ile czasu się traci na postojach, przerwach itd.
      Szlak nie jest obiektywnie trudny - nie licząc oczywiście np. złej pogody,
      oblodzenia, co nawet w wakacje się zdarza (osobiście doświadczyłam w lipcu
      chyba 4 lata temu), burzy - co jest oczywistym przeciwskazaniem do wyjścia.
      Przy dobrej pogodzie szlak można przejść nie dotykając nawet ubezpieczeń
      łańcuchowych. W jednym tylko miejscu prawie pod szczytem była chwila emocji,
      gdzie akurat jeden potrzebny łańcuch był urwany;) Mam nadzieję już to zdążyli
      naprawić.
      Znacznie trudniejsza jest np. Orla Perć, a poza tym moim zdaniem trudniejszym -
      również poprzez gorsze ubezpieczenie - jest drugi szlak znad Czarnego Stawu -
      na przełęcz Pod Chłopkiem. To jest dopiero coś! No i dużo mniej ludzi:)
      Aha, ważna sprawa. Naprawdę warto wybrać się na Rysy jak najwcześniej rano. Z
      dwóch powodów. Po pierwsze, rano jest większe prawdopodobieństwo lepszej
      pogody. Jeśli się pogoda ma popsuć, to raczej popołudniu. Po drugie - co chyba
      powinno być po pierwsze;) - spadające kamienie. Turyści często nieświadomie
      strącają kamienie, nie wiedząc o dobrym zwyczaju poinformowania okrzykiem niżej
      idących o tym kamieniu. Same też kamienie lecą - zwłaszcza podczas roztopów
      wiosennych oraz deszczu i burzy.
      Dwa lata temu byłam na takiej fajnej błyskawicznej wycieczce - o 3 w nocy
      wyjazd z Katowic, o 5 - Palenica, po 6 - Morskie Oko, przed południem Rysy (w
      czerwcu wchodziliśmy drogą zimową), i spokojny powrót wieczorkiem do Katowic.
      Ale się potem dobrze spało;)
      A najładniejsze zdjęcia zrobiłam właśnie w Tatrach w połowie lipca.
      Życzę dobrej pogody
      • Gość: Jola Re: Do Joli IP: 213.76.0.* 07.08.03, 22:58
        Wlaśnie kupiłam kota i mam bardzo mało czasu na internet. Pogoda dopisała i
        była idealna na wyprawę. Wspinaczka jest wyczerpująca i czasochłonna. Szkoda,
        że po drodze nie ma punktów z czymś do picia. Po sąsiedzku mieszkali turyści,
        którzy wybrali się o 12.00 spod parkingu. O 22.00 nie było ich jeszcze. Wszyscy
        mieszkańcy czekali z niepokojem na mało odpowiedzialnych turystów. Wg. mnie
        wejście na Rysy nie jest takie łatwe, jak niektórzy pisali. Tatry są tak
        piękne, że w pszyszłym roku też tam jadę, pomimo protestów rodziny.
    • Gość: Jola Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 213.76.0.* 08.08.03, 13:44
      Kilka dni wcześniej,zapoznałam na szlaku do wodospadu Siklawa, dwie
      przesympatyczne dziewczyny z Białegostoku. Umówiliśmy się, że pójdziemy razem.
      Na parkingu byliśmy o 6.00. jak już pisałam pogoda była idealna, nie za ciepło,
      nie za zimno. Wycieczka zajęła nam 11 godzin. Dziewczyny były szybsze o
      godzinę. Nie było trudno, ale uważam, że bardzo ciężko. No i wody nam zabrakło.
      Niezapomniane przeżycie. Syn zbiera punkty do odznaki turystycznej. Pierwszą,
      popularną, wręczono mu w Zakopanem, pozostałe punkty ma na połowę brązowej.
      Jest po co wracać za rok. Pozdrawiam całą Rodzinę.
      • sledzik4 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 08.08.03, 18:51
        Cieszę się, że wyszłaś na Rysy. Jak sama widzisz każdy ma swoją opinię o
        wejściu na nie. Ja wszedłem na szlak o 6.57 (Palenica Białczańska). Nie
        pamiętam dokładnie o której byłem na MO, ale po kawie i własnym posiłku ruszłem
        o 9.08. Pogoda była dobra, jednak w miarę podchodzenia nadciągały coraz większe
        chmury. Na około połowie łańcuchów byłem już w chmurach. Jednak będąc tuż, tuż
        szczytu(11.55) większość z nich została przegnana przez wiatr i zaczęły się
        ukazywać całe Tatry. Piękne - w słońcu skąpane. Gdzie niegdzie tylko jakieś
        chmurki - też dodawały uroku temu widokowi. Postanowiłem, że nie będę spieszył
        się z dalszą wędrówką i poszedłem na Słowacki szczyt. Była tam czwórka młodych
        ludzi, którzy - jak zrozumiałem - szli ze Słowacji do Polski. Odwrotnie niż ja.
        Posiedziałem więc dobrze ponad pół godziny, po czym zszedłem do Chaty pod
        Rysami. Tam też przesiedziałem ok. pół godziny jedząc i popijając z wielkiego
        kubka herbatkę z rumem(6zł). No i już w dół - do Strbskiego Plesa(16.05)
        Pociąg do Tatrzańskiej Łomnicy, autobus do Łysej Polany i PKS do Bukowiny Tat.
        W domu byłem po 20. Długo by jeszcze pisać - o spotkanych ludziach, ich
        zachowaniach, przygotowaniu do wspinaczki i.t.d. Zostawię to sobie na inny czas.
        Pozdrawiam - sledzik4
    • Gość: Jola Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 213.76.0.* 08.08.03, 21:39
      Gdy byliśmy na szczycie trzeba było szukać wolnej skały, żeby odpocząć. Na
      Słowackich Rysach też byliśmy, do schroniska nie było już siły. Spotkaliśmy
      Pana w wieku 55 lat, z Rabki, Piechur niezły. On zdecydował się na herbate w
      schronisku, w dół i w górę szedł 40 min. Sam o sobie mówił, że jest nizinnym
      góralem. Kondycji tylko mu pozazdrościć. Widoki ze szczytu boskie. Warto wejść
      i zobaczyć. Dodam jeszcze, że cztery dni wcześniej, z Murowańca wchodziliśmy na
      Kasprowy Wierch i padał śnieg. Na Kasprowym było 1,8 0 C. Dziękuję za wszystkie
      informacje i dodawanie wiary w sukces. Pozdrawiam.
      • Gość: Lekito Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.gdynia.mm.pl 10.08.03, 22:53
        A ja 7 sirpnia bylem na Rysach. Lysa do Morskiego oka - 1h, Morskie do
        Czarnego stawu - 35 minut, Carny staw na Rysy - 2h15min. Nocleg w chacie pod
        rysmi (250 koron), super impreza wieczorem, a o 10 dnia nastepnego znowu bylem
        na szczycie. Pusto i piekne widoki. Polecam i pozdrawiam wszystkich ktorzy
        nocowali w nocy z 7 na 8 sierpnia w chacie pod rysmi, a byli tam prawie sami
        polacy!
          • Gość: Lekito Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 62.181.174.* 14.08.03, 11:27
            Gość portalu: Czostor napisał(a):

            > Gość portalu: Lekito napisał(a):
            >
            > > A ja 7 sirpnia bylem na Rysach. Lysa do Morskiego oka - 1h (...)
            >
            >
            > Ale napisz ze trase te pokonales siedzac wygodnie na goralskim wozie za
            > koszmarne pieniadze.

            No coz moj drogi, nigdy w zyciu nie jechalem goralskim wozem, a ludzie jadacy
            na nich wygladaja zalosnie, bo sa tacy znudzeni. My poprostu szybko chodzimy.
            Prawie kazde zudne podejscie pokonujemy w polowe podanego czasu. Nie mozna tego
            nazwac turystyka, bo malo sie widzi przy takim tempie, ale wyzej staramy sie
            isc wolniej, zeby podziwiac widoczki. Poprostu dla nas asfalt i las to nic
            ciekawego.

            Pozdrawiam.
              • sledzik4 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 15.08.03, 11:37
                Gość portalu: ignorant napisał(a):

                > Gość portalu: Lekito napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Czostor napisał(a):
                > >
                > My poprostu szybko chodzimy.
                >
                > Acha,
                > Z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka - 9 km i 400 metrów w górę, w 1
                > godzinę, a z Łysej Polany jeszcze + 2 km.
                >
                > A potem zadzwonił budzik i trzeba było do szkoły wstawać.


                Tuż przed 7 wszedłem na szlak (Palenica B. - kupowanie biletu do TPN) a 9.08
                ruszyłem z MO na Rysy. Daje to 2 godziny i 12 minut. Jakieś 15 min. siedziałem
                przy Wodogrzmotach Mickiewicza (coś tam sobie jadłem). Na MO byłem w schronisku
                po kawkę, poszedłem do stołu na zewnątrz - jadłem, piłem, poprawiałem skarpety,
                buty. Na pewno zeszło mi ponad 20 min. Wychodzi, że szedłem ok. półtorej
                godziny. Już na początku jakiś gość (ok.60-tki) wszedł do parku razem ze mną -
                narzucił sobie takie tempo, że szybko straciłem go z oczu. Załóżmy, że nie
                robił sobie popasu - to......? kto wie......? Widocznie są tacy co w godzinę
                robią ten odcinek. Tak z ciekawości zapytam, czy te 9,4 km to razem ze
                skrótami. Mnie się wydaje, że jest mniej - ale mogę się mylić. Pozdrawiam
                • Gość: ignorant Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.03, 12:00
                  Zgoda odsadził Cię, ale to odsadzenie w dużej mierze wynikało z Twojego postoju.
                  Dla informacji - dobry piechór w równym terenie maszeruje z prędkością ok. 5-6
                  km/h, każde podejście zwalnia tempo jego marszu - 400 m podejścia, to jest
                  mniej więcej tyle ile idzie się do góry "grzędą", ostatni odcinek szlaku na
                  Rysy, ponad Bulą pod Rysami (ten z łancuszkami).
                  Resztę sobie dopowiedz sam.
                  • sledzik4 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 15.08.03, 19:47
                    Gość portalu: ignorant napisał(a):

                    Zgoda odsadził Cię, ale to odsadzenie w dużej mierze wynikało z Twojego
                    postoju. Dla informacji - dobry piechór w równym terenie maszeruje z prędkością
                    ok. 5-6 km/h, każde podejście zwalnia tempo jego marszu - 400 m podejścia, to
                    jest mniej więcej tyle ile idzie się do góry "grzędą", ostatni odcinek szlaku
                    na Rysy, ponad Bulą pod Rysami (ten z łancuszkami). Resztę sobie dopowiedz sam.

                    Ja pisałem tylko o odcinku Palenica-MO. Co do Rysów - szedłem od 9.08 do 11.55
                    = 2 godzin i 47 min (MO-RYSY) i właśnie będąc na buli złapałem drugi oddech -
                    nowe siły. Wcześniej szedłem bardzo spokojnie ale non stop. Może zaglądnie tu
                    któryś z 5-ciu chłopaków jacy co chwilę odpoczywali bo strasznie szarpali tempo.
                    Na Rysach okazało się, że dotarło ich tylko 3-ch - dwóch nie wytrzymało swojego
                    tempa - zresztą oni - wcześniej rozmawiając ze mną - już okazywali niechęć
                    dalszego wspinania - za ciężko im było. Pozdrawiam.
                • Gość: czostor Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.03, 13:37
                  Tak. 9 km to juz ze skrotami. Asfaltem od Palenicy do Moka jest 11 km. Zatem
                  podzielam zdanie ignoranta, ze przebycie tego odcinka w ciagu godziny marszem
                  jest malo prawdopodobne. Albo chlopak jest sportowcem i trase przebiegl, albo
                  poniosla go fantazja. Wydaje mi sie ta opowiesc kolegi mocno podejrzana,
                  zwlaszcza ze pozostale odcinki przebywal juz w ,,normalnym'' czasie.
                  • Gość: Lekito Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.gdynia.mm.pl 15.08.03, 22:03
                    Pozostale odcinki przebywalem w czasie zblizonym do podanego na oznakowaiaach,
                    bo nie da sie ich przebyc o wiele szybciej, a to ze wzgledu na mase ludzi i
                    zupelnie inne uksztaltowanie terenu i nawierzchnie. Wierzcie lub nie ,ale
                    trasa Lysa-Morskie oke pokonalismy w godzine. Wyruszylismy spod szlabanu razem
                    z dorożka i potem na jednym z ostrzejszych podjazdow ja wyprzedzilismy.

                    moze opowiem jak to bylo po kolei. Mielismy autobus ze Zdiaru na Slowacji o
                    7:25. W Lysej bylismy przed 8:00. Kolo 8:15 ryszylismy po asfalcie - bylo
                    pusto i chlodno. Kolo 9:15 juz siedzielismy w srodku z schronisku i jedlismy
                    sniadanko z produktow wlasnych - buleczki, serki, pomidorki i kukurydza z
                    puszki:) Zjadlem prawie wszystko co mialem w plecaku, bo chcialem miec lzejszy
                    plecak na wspinaczke. Aha no i taki szczegol, ze my chodzilismy w plecakami o
                    pojemnosci 15 litrow. Mialem tam tlyko koszulke na zmiane, bluze polarowa,
                    butelke mineralki, szczoteczke i paste do zebow, paszport, rekawiczki rowerowe
                    na lancuchy, skarpetki, 2 banany, pieniążki i kurtke przeciwdeszczowa. Kolo
                    9:45 ruszylismy na rysy i juz na szlaku wokol MO byly korki i masa turystow w
                    trampeczkach i snadałkach. Potem masa ludzi z dziecmi i psami na podejsciu do
                    czarnego stawu. Nad czarnym stawem chwila odpoczynku - lyk wody i w gore.
                    Oczywiscie na poczatku luzik, a potem tradycyjne zatory na lancuchach. Kolo 14
                    bylismy juz w Chacie pod Rysmi. Na szczycie bylismy chwilke, nie za dlugo, bo
                    byly tlumy, glosno i tloczno, a w planach mielismy powrot na Polska strone
                    przez Rysy. W chacie byla super impreza, spotkalismy tam znajomych i
                    poznalismy nowych ludzi. W sumie w schronisku byli sami polacy. Tylko obsluga
                    byla Slowacka :) Na drugi dzien bylismy znowu o 10 na Rysach. i potem zejscie
                    do czarnego stawu, a tam kontrola paszportow:) Dzisiaj postaram sie zeskanowac
                    jakies fotki i sobie zobaczycie jak bylo. Niestety nie mam jak wam udowodnic,
                    ze takie mielismy czasy przejsc.
                    Pozdrawiam i do zobaczenia na tatarzanskich szlakach.
                    • czostor Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 15.08.03, 22:30
                      No dobrze. Skoro sie upierasz ze tak było... :) W takim razie gratuluje
                      kondycji. Bo jak na razie mój rekord to 1.20 (Palenica-Moko), ale za to z
                      plecakiem 25kg :) A jeśli chodzi o ''rekordy szybkości'' to udało mi sie kiedyś
                      przejść odcinek szlaku pod reglami z Chochołowskiej do Kościeliskiej w czasie
                      21 min (wg drogowskazów 1.30 h). Zatem chyba wszystko jest możliwe :)
                      Pozdrawiam. I do zobaczenia na szlaku.
                      • sledzik4 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 15.08.03, 22:47
                        czostor napisał:

                        > No dobrze. Skoro sie upierasz ze tak było... :) W takim razie gratuluje
                        > kondycji. Bo jak na razie mój rekord to 1.20 (Palenica-Moko), ale za to z
                        > plecakiem 25kg :) A jeśli chodzi o ''rekordy szybkości'' to udało mi sie
                        kiedyś
                        >
                        > przejść odcinek szlaku pod reglami z Chochołowskiej do Kościeliskiej w czasie
                        > 21 min (wg drogowskazów 1.30 h). Zatem chyba wszystko jest możliwe :)
                        > Pozdrawiam. I do zobaczenia na szlaku.

                        ??????????????????????????????????????????
                        Ścieżka nad Reglami czy Droga pod Reglami?
                      • Gość: Lekito Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.gdynia.mm.pl 16.08.03, 13:37
                        czostor napisał:

                        > No dobrze. Skoro sie upierasz ze tak było... :) W takim razie gratuluje
                        > kondycji. Bo jak na razie mój rekord to 1.20 (Palenica-Moko), ale za to z
                        > plecakiem 25kg :) A jeśli chodzi o ''rekordy szybkości'' to udało mi sie
                        kiedyś
                        >
                        > przejść odcinek szlaku pod reglami z Chochołowskiej do Kościeliskiej w
                        czasie
                        > 21 min (wg drogowskazów 1.30 h). Zatem chyba wszystko jest możliwe :)
                        > Pozdrawiam. I do zobaczenia na szlaku.

                        No to moje grratulacje. Bo jak napisalem wczesniej mysmy chodzili z malutkimi
                        plecaczkami. 25 kg to juz duzy plecak kolo 80-90 litrow. To juz jest cos. U
                        nas jeden kolega nosil dla nas spiwory w jego plecaku:)

                        Oczywiscie rowniez pozdrawiam i do zobaczneia w Tatrach.
    • Gość: misia Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 217.8.186.* 11.08.03, 10:35
      W tym tyg. jade w gory i strasznie sie ciesze z tego powodu. Chociaz jezdze
      tam co roku, teraz po raz pierwszy postanowilam wejsc na Rysy. Troche sie
      obawiam, bo nie wiem czy nie przestrasza mnie te wysokosci :) Ale jestem
      dobrej mysli. Zastanawiam sie tylko o ktorej godzinie najlepiej wyruszyc z
      Morskiego Oka i ile trwa zdobywanie Rysów? Jesli chodzi o ubior, to jak
      najlepiej sie ubrac? Pozdr.
    • Gość: Jola Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 213.76.0.* 11.08.03, 18:49
      Uważam, że im wcześniej wyjdzie się, tym lepiej. Później można dłużej odpocząć.
      Trzeba mieć szczęście do pogody. Gdy byłam na Rysach było ciepło. Chciało się
      tylko pić. Nie mogę pozwolić sobie na imprezę typu nocleg w schronisku, gdyż
      jeżdżę w góry z rodziną ( dziecko ). Spanie w schronisku nie wchodzi w grę,
      pozostawienie samego na noc również. Na Rysach jest pięknie. Burty na nogi i w
      drogę. Pozdrawiam.
      • sledzik4 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 11.08.03, 19:40
        Brawo Jola! Cieszę się, że teraz i Ty służysz radą innym - zainteresowanym
        wejściem na Rysy. A teraz do misi. Co do odzieży, to pewnie nie jeden się
        zdziwi, ale ja miałem w plecaku: lekką ale ciepłą kurtkę, gumowany płaszcz
        przeciwdeszczowy, spodnie, adidasy, czapkę i rękawiczki. Natomiast z jedzenia -
        licząc od wyjścia z domu:kanapki z ok. połowy chleba, dwa duże jabłka, dwa
        batony, czekoladę, dwie półtoralitrowe butle wody mineralnej - oczywićie
        niegazowanej, mały termos z kawą (czarną). Troszkę wody przywiozłem jeszcze do
        domu, ale na szlaku piłem kawę w schronisku na MO i herbatkę z rumem w Chacie
        pod Rysami. Mnie to wystarczyło - a Tobie? Myślę, że "lepiej nosić niż się
        prosić". pozdrawiam i życzę udanej wyprawy. sledzik4
        • sledzik4 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 12.08.03, 08:29
          Do Czostora (i nie tylko). Nie, kaca nie miałem - jestem niepijący. Co do butów:
          adidasy miałem w plecaku na zmianę, po zejściu do Strbskiego Plesa i powrót do
          domu. Buty w góry kupiłem jakieś 11 lat temu i do dzisiaj mi służą. Porządne są,
          wyglądają jak wojskowe. Jeszcze nt. wejścia na Rysy od strony Słowacji. Co
          prawda nie robiłem tego, ale jak schodziłem to wydawało mi się, że idę, idę i
          końca nie ma. Być może to już zmęczenie, znużenie. Pewnie kiedyś spróbuję i
          ocena będzie inna - może za rok? Pozdrawiam - sledzik4.
          • czostor Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 12.08.03, 13:21
            > Do Czostora (i nie tylko). Nie, kaca nie miałem - jestem niepijący.
            --------------
            - ale nie tak do końca (herbatka z rumem pod Wagą) :)
            --------------
            Jeszcze nt. wejścia na Rysy od strony Słowacji. Co
            > prawda nie robiłem tego, ale jak schodziłem to wydawało mi się, że idę, idę i
            > końca nie ma. Być może to już zmęczenie, znużenie. Pewnie kiedyś spróbuję i
            > ocena będzie inna - może za rok? Pozdrawiam - sledzik4.
            -------------
            No coz. Sciezka od slowackiej strony bardziej przypomina ceprostrade na
            Szpiglasowa od strony Morskiego. Ulatwienia osiagnely poziom absurdu. Zatem
            znuzenie jest jak najbardziej uzasadnione. Pozdrawiam.
    • Gość: Jola Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 213.76.0.* 13.08.03, 10:06
      Ile to jest kilometrów, w jedną stronę, więcej niż 10?. Przyszedł mi do głowy
      plan - wejść na Rysy od słowackiej strony, zejść do Morskiego Oka, do parkingu
      zjechać wozem. Dziesięciolatek da radę? W tym roku przeszedł do Morskiego Oka,
      dalej do Doliny Pięciu Stawów, Wodospad Siklawa, zejście do Wodogrzmotów i
      dalej na parking. Była to wycieczka całodniowa. Na Kasprowy też szedł
      piechotką, Brzeziny-Murowaniec-Kasprowy. To jak , te Rysy są możliwe?
      • agus7 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 13.08.03, 11:15
        Planujemy wejsc na Rysy od Słowackiej strony pojutrze - chetnie zdam relacje
        nt. trudnosci/latwosci trasy po powrocie!

        a tymczasem ja prosze o porade - ile godzin trwa wejscie i zejscie po stronie
        Slowackiej??? Jakie moga byc teraz temperatury w okolicach szczytu? Zastanawiam
        sie co ze soba zabrac zeby wystarczylo, ale zeby sie niepotrzebnie nie
        nadzwigac (chodzi glownie o ciuszki). Z gory dzieki za wszelkie refleksje nt.
        trasy!
      • kicia7 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 13.08.03, 12:47
        Jest tylko jeden haczyk - jeżeli przejdziesz ze Słowacji do Polski przez Rysy,
        to prawdopodobnie musisz wrócić przez Rysy na Słowację. Tak przynajmniej było w
        zeszłym roku, a ponieważ jest to przepis wyjątkowo kretyński, nie sądzę, żeby
        coś się zmieniło. Jeżeli planujesz taką wyprawę, na wszelki wypadek zapytaj w
        Straży Granicznej, jak to obecnie wygląda.
          • kicia7 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 13.08.03, 13:34
            ŁOPATOLOGICZNIE: jeżeli jedziesz na Słowację np. przez Łysą Polanę,
            przechodzisz przez granicę na Rysach do Polski i zostajesz w Polsce to
            popełniasz wykroczenie. Powinnaś wrócić przez Rysy na Słowację i do Polski
            przez normalne przejście np. na Łysej Polanie. Na Rysach jest przejście
            nienormalne, czyli tzw. turystyczne. Wiem, że to straszne kretyństwo, ale tak
            mi to łopatplogicznie wytłumaczyli w ubiegłym roku w SG na Łysej Polanie.

                • kicia7 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 13.08.03, 19:57
                  sledzik4 napisał:

                  > Czytałyście cały ten temat? Proponuję przeczytać. Jak wcześniej pisałem:
                  > przeszedłem przez Rysy na stronę Słowacką do Strbskiego Plesa a wróciłem
                  przez
                  > granicę na Łysej Polanie. Pozdrawiam - sledzik4.
                  To albo miałeś szczęście, albo przepisy się zmieniły. Pisałam jak było w
                  ubiegłym roku i radziłam Joli, żeby sprawdziła jak jest teraz, zwłaszcza jeśli
                  wybiera się z dzieckiem.
                    • kicia7 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 14.08.03, 16:27
                      Gość portalu: ignorant napisał(a):

                      > W ubiegłym roku było dokładnie tak samo, tak jak i dwa i trzy lata temu
                      wstecz.
                      > A szczegóły dotyczące przekraczania granic są na stronie www.sg.gov.pl. Może
                      > zamiast mącić kicia raczyłaby coś poczytać.

                      Może Pan(i) Ignorant zdobył(a)by się na odrobinę grzeczności.
                      O przekraczanie granicy na Rysach pytałam jegomościa w mundurze Straży
                      Granicznej na Łysej Polanie. Przykro mi, że udzielił niewłaściwych informacji,
                      bo zepsuło mi to plan przejścia ze Słowacji do Polski przez Rysy.
                      PRZEPRASZAM wszystkich, którym zamąciłam w głowie.
                        • kicia7 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 14.08.03, 18:28
                          Gość portalu: ignorant napisał(a):
                          > A w którym miejscu niegrzeczny byłem.
                          Ten tekst o czytaniu był taki dość zjadliwy

                          > Dziwne, przejście funkcjonuje bodajże od 2000 roku i powinni już wiedzieć na
                          > jakich zasadach.
                          Też tak uważam, najwyraźniej trafił mi się jakiś niedoinformowany. W rezultacie
                          zamiast przez Rysy przeprawiłam się przez Lodową Przełęcz i do dzisiaj miewam
                          na ten temat koszmary senne. Można powiedzieć - zostałam awansem ukarana za
                          mącenie, chociaż absolutnie nie miałam zamiaru mącić.
                          • Gość: ignorant Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.03, 11:52
                            No cóż, znajomi twierdzą, że bywam czasami asertywny ;-), w kazdym razie
                            przepraszam.

                            A funkcjonariusze zdarzają sie różni, pamiętam zamieszanie na przejściu
                            granicznym Chochołów - Sucha Hora, przed chyba dwoma laty, kiedy Słowakowi
                            szukającemu w paszporcie pieczątki wjazdowej na Słowację oświadczyłem, że
                            przekroczyłem granicę rowerem na Magurze Witowskiej.
                            O mało mnie nie aresztował - w każdym razie dzwonił po przełożonych co ze mną
                            zrobić.

                            A co do przekraczania granicy na Rysach - w sobotę 26 lipca przekroczyłem
                            granicę na szczycie i powracając przez Łysą Polanę, zapytany, powiedziałem
                            strażnikowi kiedy i gdzie wchodziłem na teren Republiki Słowackiej. Skwitował
                            to krótko: "Acha, w porządku"

                            pozdrawiam
                            • sledzik4 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 15.08.03, 19:31
                              Gość portalu: ignorant napisał(a):
                              > A co do przekraczania granicy na Rysach - w sobotę 26 lipca przekroczyłem
                              > granicę na szczycie i powracając przez Łysą Polanę, zapytany, powiedziałem
                              > strażnikowi kiedy i gdzie wchodziłem na teren Republiki Słowackiej. Skwitował
                              > to krótko: "Acha, w porządku"
                              pozdrawiam


                              16 lipca tego roku miałem dokładnie taką samą sytuację - pozdrawiam
            • Gość: Tatranka Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 1ProxyWebServer:* 21.08.03, 14:31
              Kto Ci takich bzdur naopowiadał??? Właśnie w zeszłym roku(sierpień) -
              kwaterowałam na Słowacji i zrobiłam sobie kółeczko - rano przejście do Polski
              na Łysej Polanie, po południu przejście na Rysach na Słowację i powrót na
              kwaterę w Tatrzańskiej Łomnicy. Wszystko z legalną kontrolą graniczną i bez
              problemów. A przy okazji: za każdym razem kiedy przemierzam asfalt z Palenicy
              do Morskiego Oka wychodzi mi szybciej. To albo kwestia wprawy, albo już tak
              tego asfaltu nie lubię :):):) Ostatnio wyszło 1h 20min. a w tym roku napewno
              znów nie odmówię sobie wejścia na Rysy. Jestem kobietą, mam 32 lata i jestem w
              miarę sprawna. Może ktoś chciałby mi potowarzyszyć w tym wejściu w ostatnich
              dniach września?
    • Gość: Jola Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 213.76.0.* 13.08.03, 21:46
      Ja swoją wycieczkę planuję na przyszły rok, w tym już byłam w górach. Tamat
      przejsia i powrotu sprawdzę. Spotkałam się z tematem przejścia przez Rysy na
      Słowacką stronę, chyba na stronie ceperski przewodnik. Wg. tego można
      skorzystać z przejścia na Słowacką stronę w okresie letnim, w tym roku
      1 lipiec - 30 wrzesień. W tym czasie Rysy są przejściem turystycznym, czyli
      przechodzisz z paszportem, możesz spotkać WOP, ale nie możesz nic kupować i
      przenosić, gdyż nie ma odpraw celnych, przejście jest czynne w wyznaczonych
      godzinach. Będąc w Lądku korzystałam z takiego przjścia - budka graniczna
      czynna w godz. 8-20, wopista zajżał do paszportu , nie musiałam wracać tę samą
      drogą, ważne, że nie mogłam nic kupić i przenosić przez granicę. Po 20 nie
      można było się zbliżać. Którędy wrócę to moja sprawa.
    • Gość: Jola Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 213.76.0.* 13.08.03, 23:09
      4. Rysy - Najwyższe przejście graniczne w Polsce czynne jest od 1 lipca do 1
      pażdziernika. Przejście graniczne na Rysach zostało utworzone w 1999 roku i jak
      na razie jest jedynym turystycznym przejściem na terenie Tatr. Granicy nie
      można przekraczać na dowody osobiste - turyści muszą mieć przy sobie ważne
      paszporty, bo w każdej chwili może ich wylegitymować funkcjonariusz Straży
      Granicznej. Z przejścia mogą korzystać obywatele Polski i Słowacji oraz 33
      innych państw, m.in. Czech, Austrii, Niemiec, Francji, USA. Z przejścia
      korzystać będzie można w godzinach 8-19. Turyści, którzy przekraczają granicę
      na Rysach, a następnie wędrują szlakami po słowackiej stronie Tatr, nie muszą
      wracać do Polski z powrotem przez Rysy, ale mogą przekroczyć granicę także na
      innych przejściach granicznych, np. Łysa Polana czy Sucha Hora, za okazaniem
      paszportu.
    • Gość: Jola Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 213.76.0.* 17.08.03, 17:29
      Zatytuowałam ten wątek tak , jak chciałam. Osiągnęłam swój cel, gdyż otrzymałam
      bardzo cenne informacje. Nie ma sensu czepiać się słówek. Ja w sprawach gór
      jestem laikiem i ich miłośniczką. Nie piszę poradników, uważam że zrozumiano
      moje intencje. Dobrze, że cała ta dyskusja odbywa się po moim powrocie, dopiero
      miałabym mętlik. TOMKOWI PROPONUJĘ W Y P R A W Ę I W S P I N A C Z K Ę N A
      K2. powodzenia
      • Gość: tomekk Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 192.168.0.* 24.08.03, 03:53
        Przepraszam Cię Jolu, jak również innych bywalców tego
        forum. Chciałem jedynie powiedzieć wam, że lepiej opierać
        się na radach profesjonalistów. Bynajmniej nie ujmuję
        nikomu wielkiego doświadczenia turystycznego, jednakże
        zdarzają się osoby, które nie mając pojęcia o wędrówkach
        górskich udzielają błędnych rad, doprowadzając do
        tragedii. Pamiętajcie, że wypadki dosięgają nawet
        najlepszych, a najlepszą metodą ich uniknięcia jest
        rozwaga i dokładne zaplanowanie wyprawy w oparciu o pewne
        i potwierdzone informacje.
        a swoją drogą, jeśli uważacie, że tatry to góry
        najbezpieczniejsze w pod słońcem - poczytajcie
        www.zakopane.pl/wiadomosci/gory/
        • Gość: jabol Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.acn.waw.pl 25.08.03, 17:09
          Gość portalu: tomekk napisał(a):

          > Przepraszam Cię Jolu, jak również innych bywalców tego
          > forum. Chciałem jedynie powiedzieć wam, że lepiej opierać
          > się na radach profesjonalistów. Bynajmniej nie ujmuję
          > nikomu wielkiego doświadczenia turystycznego, jednakże
          > zdarzają się osoby, które nie mając pojęcia o wędrówkach
          > górskich udzielają błędnych rad, doprowadzając do
          > tragedii. Pamiętajcie, że wypadki dosięgają nawet
          > najlepszych, a najlepszą metodą ich uniknięcia jest
          > rozwaga i dokładne zaplanowanie wyprawy w oparciu o pewne
          > i potwierdzone informacje.
          > a swoją drogą, jeśli uważacie, że tatry to góry
          > najbezpieczniejsze w pod słońcem - poczytajcie
          > www.zakopane.pl/wiadomosci/gory/

          I za co przepraszasz mamuśkę?
          95% turystów nie ma bladego pojecia co widzi i gdzie idzie, lezą jak to stado
          baranów. Na tym zniewieściałym, cukierkowatym forum pełnym kić, misi,śledzików
          okazałałeś się jedynym facetem z jajem.
          Cóż tomkku, Nyki prawie nikt nie czyta, a to jedyny, turystyczny, naprawdę
          wartościowy przewodnik po Tatrach do tego napisany ciekawym, niezwykle barwnym
          i poprawnym językiem.
          Zamiast tego mamy rady udzielane przez ludzi dla których wejście na Rysy to
          wspinaczka, którzy nie wiedzą czy będą w stanie "znieść tę wysokość", " jakie
          moga być temp. wokół szczytu " i tym podobne brednie i pierdoły.
          "Wyszedłem o 9.04 z MO byłem nad CZSt o 9.34 na szczycie R o 11.11.34s",
          miałem 0.75 wody Aqua, czekoladę itd.. czemu mają służyć te wyliczanki?
          Infantylizm niektórych wypowiedzi jest wprost rażący, dobrze że niektórym nie
          brak przynajmniej rozsądku.
          Oj biedne z was szaraki.
          Jeśli Twojemu dziecku Jolu spodobały się góry zapisz go na ściankę
          wspinaczkową. Dzieci niesłychanie łatwo przyswajają taką formę aktywności
          fizycznej. I nie ma się czego bać.
          Ja w wieku 11 lat w górach odsadzałem rodziców na kilkadziesiąt minut marszu.
          Fascynacja pozostała do dziś.
          • Gość: Lekito Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.gdynia.mm.pl 25.08.03, 20:13
            Oj stary, przepraszamy, ze zabralismy głos w tej dyskusji. W końcu jestesmy
            amatorami i w ogole powinnismy chodzi tlyko po krupówkach i to tez nie jestem
            tego pewien bo jest tam pod górke.

            Wszelkie te wyliczanki potrzebne były tym osoba, ktore pierwszy raz ida na
            Rysy i nie wiedza czego sie spodziewac. Zostalo poruszonych tak wiele tematow,
            zeby rozwiac watpliwosci i mity. Nazywaj wejscie na Rysy jak chcesz -
            wspinaczka, spacer czy bieg - mało mnie to obchodzi. Ja moge smialo to nazwac
            wspinaczka - bo spelniony jest jeden warunek - momentami musisz sie zachowywac
            i postepowac jak we wspinaczce, czyli uzywac zasady 3 miejsc podparcia.

            Rozumiem, moze ci sie nasza dyskusja nie podobac, ale nie neguj wszystkiego, a
            lepiej powiedz cos konstruktywnego.

            Zycze szczescia.
            • Gość: jabol Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.acn.waw.pl 25.08.03, 23:08
              Gość portalu: Lekito napisał(a):

              > Wszelkie te wyliczanki potrzebne były tym osoba, ktore pierwszy raz ida na
              > Rysy i nie wiedza czego sie spodziewac. Zostalo poruszonych tak wiele
              tematow,
              > zeby rozwiac watpliwosci i mity. Nazywaj wejscie na Rysy jak chcesz -
              > wspinaczka, spacer czy bieg - mało mnie to obchodzi. Ja moge smialo to
              nazwac
              > wspinaczka - bo spelniony jest jeden warunek - momentami musisz sie
              zachowywac
              > i postepowac jak we wspinaczce, czyli uzywac zasady 3 miejsc podparcia.
              >
              > Rozumiem, moze ci sie nasza dyskusja nie podobac, ale nie neguj wszystkiego,
              a
              > lepiej powiedz cos konstruktywnego.
              >
              > Zycze szczescia.

              Konstruktywnego?
              Myśle że nieporozumieniem jest aby swą górską przygodę zaczynać od Rysów.
              Szlak o charakterze alpejskim, do tego stosunkowo mało atrakcyjny widokowo,
              zatłoczony.
              Dlaczego misia, pysia nie zacznie od poznawania Tatr i ich natury ze szlaków
              łatwiejszych ale dających pewne obeznanie z problemami wystepującymi na Rysach.
              Doskonałym poligonem może być tutaj szlak prze Świnicką przełecz na Świnice.
              Albo grani Rohaczy, Banówki czy Trzech Kop?
              Nie byłoby tylu absurdalnych pytań na temat łańcuchów czy temperatur w
              okolicach szczytu gdyby ludzie wykazali choć odrobinę inwencji i zestopniowali
              pokonywane trudności.
              Zwłaszcza, że mamy do czynienia z osobami nie znającymi swoich możliwości ani
              psychicznych ani fizycznych.
              Czemu do cholery walić od razu na Rysy? Prawdą jest że stamtąd najpiękniej
              widać Wysoką czy Galerie ale powiedz szczerze - 95% osób przebywających na
              szczycie nie wie na co patrzy ani nawet nie próbóje owej wiedzy zgłebić.
              pozd
              • Gość: Lekito Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.gdynia.mm.pl 25.08.03, 23:45
                Zgadzam sie z Toba w wiekszosci spraw ktore poruszyles. Zgadza sie, ze na Rysy
                ida ludzie nieprzygotowani kondycyjnie, psychiczni i co najwazniejsze
                sprzetowo, a chodzi mi glownie o buty. Co do podziwianych widokow to nie kazy
                musi wiedziec, gdzie jest Krywan, gdzie Lomnica a gdzie Lodowy. Chyba sie
                zgodzisz, ze mozna napawac sie samym widokiem bez zbednych dla kogos tak
                informacji, ale z drugiej strony jak ktos chce poogladac widoczki to moze
                wejsc dobie na znacznie latwiejsze szczyty (w/w Krywan, czy wlasnie Banikov).

                Nie wiem, czy w tej ilosci postow zauwazyles, ze inicjatorka tego watku
                poszukiwala informacji na temat wejscia na rysy. Powiedziala, ze chce sie tam
                wybrac, ale nic nie wspominala, ze idzie pierwszy raz w Tatry. I bardzo
                dobrze, ze jest dociekliwa i poszukuje informacji. Moze chodzi po gorach, ale
                nigdy nie zapuszczala sie wyzej??? Kto to wie. Tak czy inaczej, mozna by
                zaapelowac, zeby ludzie ktozy maja w planach wejscie na Rysy po pierwsze
                przygotowali sie kondycyjnie, sprzetowo i prowiantowo (woda i jakies zarełko)
                chyba, ze ktos nie lubi nawadniac organizmu, albo sie nie poci:)

                Rowinez pozdrawiam.
          • kicia7 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 25.08.03, 23:40
            Gość portalu: jabol napisał(a):


            > Na tym zniewieściałym, cukierkowatym forum pełnym kić, misi,śledzików
            > okazałałeś się jedynym facetem z jajem.
            Uprzejmie proszę o zejście z mojego nicka, bo mi ciężko oddychać. I może jednak
            trochę grzeczniej.
          • kicia7 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 25.08.03, 23:44
            Gość portalu: jabol napisał(a):

            > Cóż tomkku, Nyki prawie nikt nie czyta, a to jedyny, turystyczny, naprawdę
            > wartościowy przewodnik po Tatrach do tego napisany ciekawym, niezwykle
            barwnym
            > i poprawnym językiem.
            Nykę czytam od przodu, od tyłu i na wyrywki, głównie dla przyjemności, bo
            większość opisanych szlaków znam na pamięć. A do kompletu jeszcze Zwolińskiego
            i Paryskich. I łapy precz od Kici - nie wiesz skąd się wzięła, to na nią nie
            właź.
            • Gość: jabol Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.acn.waw.pl 26.08.03, 11:40
              kicia7 napisała:

              >> Nykę czytam od przodu, od tyłu i na wyrywki, głównie dla przyjemności, bo
              > większość opisanych szlaków znam na pamięć. A do kompletu jeszcze
              Zwolińskiego
              > i Paryskich. I łapy precz od Kici - nie wiesz skąd się wzięła, to na nią nie
              > właź.

              A czyja, kicia, napisałem że właśnie ty nie czytasz? Jesteś wyjątkiem, która w
              tym przypadku potwierdza regułe.pozd
          • Gość: ignorant Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 09:22
            Gość portalu: jabol napisał(a):


            > Cóż tomkku, Nyki prawie nikt nie czyta,

            A dlaczego oceniasz wszystkich po sobie???

            > miałem 0.75 wody Aqua, czekoladę itd.. czemu mają służyć te wyliczanki?
            [...]
            > Ja w wieku 11 lat w górach odsadzałem rodziców na kilkadziesiąt minut marszu.

            A temu, żeby się pochwalić na ile kto kogo odsadza w marszu, nieprawdaż.

            Może czasem lepiej przejść się na spacerek, a nie ślęczeć przed monitorem,
            szkodzi to na kręgosłup, wzrok się psuje a i głupstwa czasem człowiek
            powypisuje....
          • Gość: jabol???? Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.igo.wroc.pl 27.08.03, 08:03
            Gość portalu: jabol napisał(a):


            > Ja w wieku 11 lat w górach odsadzałem rodziców na kilkadziesiąt minut marszu.
            > Fascynacja pozostała do dziś.


            Kilka lat temu też synuś odsadził tatusia w drodze na Wołowiec.
            Odsadził Go na AMEN - tatuś tak sadził za synalkiem, że serduszko mu wysiadło.
            Reszty twoich słów nie będę cytował bo nie warto.
            • Gość: jabol Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.acn.waw.pl 27.08.03, 16:45
              Gość portalu: jabol???? napisał(a):

              > Kilka lat temu też synuś odsadził tatusia w drodze na Wołowiec.
              > Odsadził Go na AMEN - tatuś tak sadził za synalkiem, że serduszko mu
              wysiadło.
              > Reszty twoich słów nie będę cytował bo nie warto.

              A nie przyszło ci do głowy, Panie Mądry, że w dzieciach drzemią niezłe pokłady
              energi, które w większości przypadków zostają skutecznie stłamszone przez
              przerażonych rodziców?
              Wiesz jak dzieciom przychodzi łatwo nauka wspinania? Podobnie jak łatwo dzieci
              uczą się jeździć na nartach, pływać,języków obcych itd..
              Wspinanie, to zdecydowanie lepsze zajęcie dla młodzieży niż chlanie wódy w
              Murowańcu i bełtanie przez okna.
              A niestety, nuda i brak pomysłu na spędzanie wolnego czasu nawet w górach to
              domena większości rodziców.
              Niechce nikomu wychowywać dziecka, tak sobie dygresyjnie pisze.
      • Gość: jabol???? Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.igo.wroc.pl 27.08.03, 08:14
        Re: Coś o Polonezie.
        Autor: Gość: jabol IP: *.acn.waw.pl
        Data: 25-08-2003 11:13 + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        --------------------------------------------------------------------------------
        Ponawiam pytanie krakusa:

        "Mam pytanie do znawców tematu produkcji.W ilu egzemplarzach wyprodukowano
        Poloneza z silnikiem 2000 od Forda (w latach 1992-1993).Były takie na
        wyposażeniu Policji.Silnik i skrzynia biegów pochodziły od
        Scorpio.Aby się
        zmieściły w Poldku,trzeba było przekonstruować przednie zawieszenie
        (belkę).Te
        samochody miały niezłe osiągi."

        No właśnie : słyszałem, że jednak zawieszenie było za słabe do takiego silnika
        i się sypało. Czy to prawda?
        Może ktoś zna osiągi policyjnego poloneza ( mał je też UOP )?




        tu jakoś tylko słyszałeś? czyli nie jesteś wszystkowiedzącym? Zajmij się lepiej
        tymi polonezami - z nimi tańcz..........
        • Gość: jabol Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.acn.waw.pl 27.08.03, 16:26
          Gość portalu: jabol???? napisał(a):

          > Re: Coś o Polonezie.
          > Autor: Gość: jabol IP: *.acn.waw.pl
          > Data: 25-08-2003 11:13 + odpowiedz na list
          >
          > + odpowiedz cytując
          >
          >
          > -----------------------------------------------------------------------------
          --
          > -
          > Ponawiam pytanie krakusa:
          >
          > "Mam pytanie do znawców tematu produkcji.W ilu egzemplarzach wyprodukowano
          > Poloneza z silnikiem 2000 od Forda (w latach 1992-1993).Były takie na
          > wyposażeniu Policji.Silnik i skrzynia biegów pochodziły od
          > Scorpio.Aby się
          > zmieściły w Poldku,trzeba było przekonstruować przednie zawieszenie
          > (belkę).Te
          > samochody miały niezłe osiągi."
          >
          > No właśnie : słyszałem, że jednak zawieszenie było za słabe do takiego
          silnika
          > i się sypało. Czy to prawda?
          > Może ktoś zna osiągi policyjnego poloneza ( mał je też UOP )?
          >
          >
          >
          >
          > tu jakoś tylko słyszałeś? czyli nie jesteś wszystkowiedzącym? Zajmij się
          lepie
          > j
          > tymi polonezami - z nimi tańcz..........

          Widzisz cwaniaczku, ja ze swoim nickiem się nie ukrywam. W wyszukiwarce pod
          mjabol możesz znaleźć moje wypowiedzi na forum militaria, a dotyczącymi
          histori XVII wiecznej wojskowości, jeśli zadałeś sobie trud i znalazłeś inne
          moje posty. Interesuje się historią, motoryzacją i górami. I tych kwestiach
          będe się wypowiadał publicznie czy ci się to podoba czy nie. A wszystko
          wiedzący na pewno nie jestem, chociaż takiemu matołowi jak ty może się tak
          wydawać. pozd
    • sledzik4 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 30.08.03, 11:39
      Taki fajny temat Joli, a "narobiło" się.
      Specjaliści, laicy, wymądrzalscy, przygłupy i co jeszcze?
      Przecież po to jest forum, żeby każdy pisał o tym co wie, widział, myśli, czuje
      i.t.d. a nie żeby radzić, kazać. Każdy sam podejmuje decyzję: czy, gdzie, kiedy
      jak i z czym się wybrać. Każdy z nas jest INNY.
      Nie bądźmy mądrzejsi od........ . Wsłuchujmy się w innych i ewentualnie
      korzystajmy z ich doświadczeń.

      pozdrawiam WSZYSTKICH

      sledzik4
    • Gość: Jola Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.tvk.tpsa.pl 30.08.03, 22:44
      Wspinaczkę na Rysy już zaliczyliśmy, dyskusja przerodziła się w przechwalanie
      się. Każdy kto wszedł na Rysy ma swoją satysfakcję. Dla Panów jest to drobiazg,
      Panie inaczej to widzą. Dlaczego każdy chce być lepszy od drugiego? Czy to
      ważne ile czasu kto szedł? Najlepsi niech staną do zawodów i wtedu okaże się
      jakie macie możliwości, a ile kompleksów. Dalej popisujcie się, żeby udowodnić
      swoją wyższość, tylko przed kim?
      • Gość: Colberg Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.tkk.pl / 192.168.1.* 30.08.03, 23:42
        Może i ja dorzucę kilka kamyków do dyskusji o "zdobywaniu"...
        1. Poza nogami i "dorożką" jest prostszy sposób na dotarcie do Morskiego Oka.
        Ja wjechałem samochodem osobowym na samą górę. Oczywiście był to "pojazd
        uprzywilejowany" ;-). Dla zainteresowanych: stosowne papiery wystawia (po
        rozmowie w cztery oczy) starosta tatrzański ;-). Niewiele osób wie, że niedawno
        asfaltówka do MO awansowała do rangi dróg krajowych (2 stopień odśnieżania...
        he he!!!).
        2. Na Rysy wchodzą całkiem małe dzieci... Od strony słowackiej oczywiście.
        Widziałem w sierpniu nawet cztero- pięciolatków!!! Ale rzeczywiście ta droga
        jest wyjątkowo żmudna.
        3. W przypadku ładnej pogody łańcuchy wydają się być zbędnym dodatkiem do
        szlaku... Spokojnie można się bez nich obyć...
        4. Co do jedzenia. Wystarczyły mi 2 butelki wody i dwa jabłka. Resztę prowiantu
        zniosłem... :-) Oczywiście trzeba zjeść wcześniej śniadanie.
        5. Wkurzają mnie "wycieczki" na szczyt. Cudwnie jest móc podziwiać w samotności
        świt nad Morskim Okiem... Później tylko dwie osoby minęły mnie - schodząc.

        Colberg
        • Gość: MiG Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 31.08.03, 10:05
          Gość portalu: Colberg napisał(a):
          > Może i ja dorzucę kilka kamyków do dyskusji o "zdobywaniu"...
          > 1. Poza nogami i "dorożką" jest prostszy sposób na dotarcie do Morskiego Oka.
          > Ja wjechałem samochodem osobowym na samą górę. Oczywiście był to "pojazd
          > uprzywilejowany" ;-). Dla zainteresowanych: stosowne papiery wystawia (po
          > rozmowie w cztery oczy) starosta tatrzański ;-). Niewiele osób wie, że

          taaaaaaa, super :-/
          nie ma się czym chwalić (że się wjechało do TPN samochodem?)

          > 2. Na Rysy wchodzą całkiem małe dzieci... Od strony słowackiej oczywiście.
          > Widziałem w sierpniu nawet cztero- pięciolatków!!! Ale rzeczywiście ta droga
          > jest wyjątkowo żmudna.

          wciąganie pięciolatków w Tatry to w ogóle paranoja, nie ma już niższych gór?

          > 3. W przypadku ładnej pogody łańcuchy wydają się być zbędnym dodatkiem do
          > szlaku... Spokojnie można się bez nich obyć...

          tak może mówić ktoś kto jest w miarę obeznany z górami, dla innych mogą być one
          bardzo pomocne, bo nie chodzi o to aby włazić z duszą na ramieniu
          a co, jak się pogoda popsuje?

          > 4. Co do jedzenia. Wystarczyły mi 2 butelki wody i dwa jabłka. Resztę
          prowiantu
          > zniosłem... :-) Oczywiście trzeba zjeść wcześniej śniadanie.

          j.w. - różni ludzie mają różne potrzeby

          > 5. Wkurzają mnie "wycieczki" na szczyt. Cudwnie jest móc podziwiać w
          samotności świt nad Morskim Okiem... Później tylko dwie osoby minęły mnie -
          schodząc.

          patrz pkt. 1 - jak wszyscy tak będą robić to "wycieczek" tylko przybędzie

          MiG

          PS. a do Moka można się dostać w bardzo prosty sposób - wystarczy zejść z 5
          Stawów :-)
              • Gość: Colberg Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.tkk.pl / 192.168.1.* 02.09.03, 23:43
                Gość portalu: gość napisał(a):

                > Myślałem że w tej dyskusji uczestniczą osoby którym chodzenie po górach
                sprawia
                >
                > przyjemność.Dojazd samochodem do Morskiego Oka?-a nie dało rady dalej?

                Taaaa... A ja myślałem że na tym forum piszą osoby, które nad asfalt
                przedkładają inne przyjemności obcowania z górami...
                Czy również - wybierając się na Rysy - idziesz z Zakopanego piechotą? No i
                oczywiście drogą Oswalda Balzera. Bo tak bardziej "górsko" i "honornie"! ;-)
                No a jak wybierzesz się na Elbrus, gdy Rysy za niskie się okażą, nie zapomnij
                zrezygnować z usług kolejki! "Prawdziwy Turysta" tak nie robi!!!
                A tak na poważnie. Droga do Morskiego OKa od pewnego czasu NIE JEST
                ADMINISTROWANA PRZEZ TPN. Formalnie służby Parku NIE MAJĄ PRAWA kontrolować
                pojazdów na tej trasie... A dla rozpędzenia potencjalnych wątpliwości: nie
                uważam tego za dobre rozwiązanie!

                • Gość: Gość Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.tvk.tpsa.pl 03.09.03, 00:48
                  Gość portalu: Colberg napisał(a):



                  > Taaaa... A ja myślałem że na tym forum piszą osoby, które nad asfalt
                  > przedkładają inne przyjemności obcowania z górami...

                  Ciekawe ile czasu trwałby wjazd na górny parking gdyby droga była otwarta dla
                  wszystkich turystów.Zapewne dłużej niż teraz wejście na nogach.Jeśli chodzi o
                  mnie to jestem zwolennikiem innego rozwiązania np uruchomienie innych środków
                  lokomocji(wózki akumulatorowe)za rozsądną cenę.
        • Gość: torek Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 00:40
          W 100% zgadzam się z Lekito.
          Gdybym mógł też bym skorzystał z możliwości dojazdu samochodem. Szlifowanie
          asfaltu do Moka uważam za stratę czasu. Potrafię cieszyć się górami na
          prawdziwym szlaku.W tym roku trzykrotnie odbyłem tę drogę. Moje czasy:
          dwukrotnie 1h 10min samotnie w adidasach (buty górskie w plecaku, drugi raz na
          pusto). Trzeci raz z z trzynastoletnim synem w 1h 20min. Z fiakra nie
          skorzystam mam nadzieję nigdy. Przy okazji chcę zwrócic uwage na chamstwo
          przewoźników. W trakcie jednego z wejść byłem świadkiem sceny, gdy jeden z
          wozów dojeżdżał do Palenicy, a drugi właśnie ruszał w dół. Ten debil, który
          zjeżdżał nie zwrócił uwagi na fakt, że drogą idą też ludzie, którzy w popłochu
          musieli uciekać na boki. Gdy zwróciłem mu grzecznie uwagę, że nie powinien tak
          robić, nawet nie zwrócił na mnie uwagi. Ale to już osobny temat bezszczelnego
          chamstwa( podkreslenie!)miejscowych wobec ceprów.
          Pozdrawiam serdecznie torek
            • Gość: Travel Rysy 1 czerwca - 1 lipca 2004 r. IP: *.amwaw.edu.pl 29.02.04, 21:22
              Ciekawe, czy w tym roku, już po akcesji Polski i Słowacji do UE będzie możliwe
              w pełni legalne schodzenie na słowacką strone i na odwrót w pełnym okresie
              otwarcia szlaku od słowackiej strony na Rysy czyli 0d 1 czerwca do 30
              pazdziernika? Gdyby było inaczej i między 1 czerwca a 1 lipca byly lapanki na
              turystow to bylby istny cyrk. Jednak ja gorąco namawiam po 1 maja do
              respektowania tylko ograniczeń wynikających z przepisów parku narodowego.
              Spodziewam się, że tłumy ruszą juz od 1 czerwca nie oglądając się na granicę, w
              tym cała masa gości z UE i Szwajcarii dla których oczywistym będzie, ze można
              chodzic swobodnie w okresie, kiedy szlaki są otwarte.
    • lamancza A ja stchórzyłem :-((( 02.03.04, 10:28
      Na ostatnim odcinku, jakieś 30 minut przed szczytem. Bałem się, że wpadnę w
      panikę w najmniej odpowiednim miejscu i nie chciałem się zmuszać.
      Kurde jak mi jest głupio...
      A na Świnicę i Zawrat wlazłem bez problemu.
      Będę jeszcze się z Rysami próbował.
      • sledzik4 Nie stchórzyłeś 03.03.04, 20:27
        lamancza napisał:

        > Na ostatnim odcinku, jakieś 30 minut przed szczytem. Bałem się, że wpadnę w
        > panikę w najmniej odpowiednim miejscu i nie chciałem się zmuszać.
        > Kurde jak mi jest głupio...
        > A na Świnicę i Zawrat wlazłem bez problemu.
        > Będę jeszcze się z Rysami próbował.


        Nie wiem jak człowiek - z lękiem wysokości - reaguje na nią.
        To, że się wycofałeś uznaję za zdrowy rozsądek.
        Natomiast to, że się przyznałeś publicznie - na forum - uważam za odwagę.
        Niewielu to potrafi. Gdyby wszyscy reagowali podobnie byłoby mniej nieszczęść w
        górach. Tak trzymaj. Jeśli uznasz, że jesteś gotów - próbuj dalej.
        Pozdrawiam - sledzik4
    • Gość: Jola Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: 80.51.197.* 03.03.04, 01:37
      W Zakopanem byłam w styczniu, i już nie mogę doczekać się na letni wyjazd.
      Latem wybieram się z synem( nie wiem, czy osiągnę cel ), na Rysy od strony
      Slowackiej.
      A jeżeli chodzi o otuchę, ta bardzo dużo pomogły mnie porady, informacje na
      forum. Myślę, że potrzebne jest pozytywne nastawienie psychiczne. Każdy obawia
      się, czy poradzi sobie, konieczne jest zmotywowanie siebie. Każdy osiąga to w
      inny sposób. Na szczycie naprawdę każdy jest bardzo zmęczony , ale zadowolony.
      Radzę wybrać się na wspinaczkę w grupce, zachowując rozsądek.
      • sledzik4 Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. 03.03.04, 20:42
        Gość portalu: Jola napisał(a):
        Latem wybieram się z synem( nie wiem, czy osiągnę cel ), na Rysy od strony
        Slowackiej.

        Witam ponownie Jolu
        W założonym przez Ciebie temacie (patrz wyżej) ja i ktoś jeszcze pisał o
        dłużyźnie i monotonności tego szlaku (Strbskie Pleso-Rysy) - warto się więc
        dobrze zastanowić przed tą wycieczką. Trzeba pamiętać o powrocie. Obojętnie czy
        zejdziecie na Polską stronę czy na Słowacką - wymaga to sporej ilości godzin.
        Mam nadzieję, że ktoś jeszcze - do lata - napisze Ci coś o tym szlaku.

        Pozdrawiam - sledzik4

        zapraszam na forum
        tatry.bozym.com/
      • Gość: Lekito Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.gdynia.mm.pl 05.03.04, 10:45
        Witam wszystkich ponownie w 2004 roku. To co jedziemy w Tatry? :) Ja juz
        kompletuje sprzęt. Planuje kupić jakieś nowe buciki, bo ostatnie zadeptałem
        właśnie na asfalcie schodzac do Palenicy. No i jeszcze przydałby sie jakis
        sredni plecaczek. Ahhh juz nie moge sie doczekac chociazby maja (moze snieg
        zniknie do tego czasu). W ogole to fantastycznie was znowu czytać!!!
      • Gość: Coolberg Re: Info. nt. wspinaczki na Rysy. IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 15.03.04, 01:21
        Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze...
        1. Na Rysy od Słowacji możesz startować od kolejki elektriczki - stacja w Popradskim Plesie lub w Strbskim.
        2. W pierwszym przypadku masz do pokonania - do Popradskiego Stawu (lub jak wolisz jeziora), niestety asfaltem, 4 kilometry i 260 m różnicy poziomów [ok. 1 godz. 15 min.]. Z drugiej stacji będzie to ok. 5 kilometrów i 230 metrów różnicy poziomów gdy pójdziesz "starą ścieżką" [1 godz. 30 min.] lub ten sam dystans i 150 metrów przewyższenia gdy wybierzesz "magistralę" [ok. 1 godz. 20 minut]...
        3. Od Popradskiego Stawu droga jest jedna, najpierw oznaczona znakami niebieskim, później czerwonymi. Czeka Ciebie 6 kilometrów + 1000 metrów różnicy poziomów. Nie licz na mniej niż 3 godziny marszu, tym bardziej z dzieckiem...
        4. W sumie będziesz miała do pokonania ponad 10 kilometrów na szczyt + ok. 1200 metrów przewyższenia. Dłużyzna spora, lecz dzieci ją pokonują. Widziałem małe dzieci, samodzielnie idące!, powyżej Chaty pod Rysmi.
        5. Łańcuchów prawie nie ma. Przypominam sobie tylko jeden ubezpieczony, krótki odcinek. Miejsc przepaścistych również nie stwierdziłem...
        6. Jak dla mnie lepiej wchodzić od Polski, schodzić na Słowację. W tym przypadku łatwo "zbiec" ze szczytu. Nie wiem czy w przypadku zmęczenia, na łańcuchach, byłoby to możliwe... No i odpada raczej problem czekania na swoją kolejkę - tak jak to dzieję się na "polskich" łańcuchach.

        Coolberg
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka