Gość: panilasu
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
14.05.04, 13:00
Mam ostatnio niesmaczne wspomnienia po konwentach, a szczególnie jesli chodzi
o niektórych, że tak powiem pseudopisarzy. Moze okreslenie niezbyt miłe, ale
chodzi mi o to, że niewiele dokonali, a zachowują sie jak genialni mistrzowi,
którym by trzeba było ręce całować. Mają swoich ulubionych fanów, z którymi
biesiadują itp. Wyglada to tak naprawdę żałosnie. Kiszą się we własnym sosie
poprzez takie zachowanie.