Dodaj do ulubionych

tajemnica Legolasa...?

IP: *.astercity.net / 10.133.131.* 21.03.02, 14:39
Co Legolas nosi na plecach obok kołczanu ze strzałami?
Czy to może jest flet..? Czy kiedykolwiek było wspomniane w książce o tym, że
Legolas gra na flecie?
Pomóżcie, bo w obecniej chcili nie mogę sięgnąć po książke (tak to jest, jak
się coś komuś pożycza...!!)
PZDR wszystkich miłośników WP :)
Obserwuj wątek
    • iaffelos Re: tajemnica Legolasa...? 21.03.02, 23:34
      Gość portalu: kahila napisał(a):

      > Co Legolas nosi na plecach obok kołczanu ze strzałami?
      > Czy to może jest flet..? Czy kiedykolwiek było wspomniane w książce o tym, że
      > Legolas gra na flecie?
      > Pomóżcie, bo w obecniej chcili nie mogę sięgnąć po książke (tak to jest, jak
      > się coś komuś pożycza...!!)
      > PZDR wszystkich miłośników WP :)

      nieee... nie gral na flecie, no chyba, ze mr Lozinski cos zle
      przetlumaczyl, ale chyba nie...
      • Gość: kahila Re: tajemnica Legolasa...? IP: *.astercity.net / 10.133.131.* 22.03.02, 00:01
        no to, skoro nie grał, co też mi jakoś nie bardzo pasowało, to co nosi na
        plecach?(chodzi mi o Legolasa z filmu)
    • Gość: Gern Re: tajemnica Legolasa...? IP: *.devs.futuro.pl 22.03.02, 09:25
      Łuk łukiem ale zawsze kiedyś kończą się strzały lub przeciwnik jest za blisko.
      Legolas obok kołcanu ma dwa krótkie miecze. Z tego co pamiętam walczy nimi w
      morii.

      p.s. "filmowy" Legolas :)
      • Gość: kahila Re: tajemnica Legolasa...? IP: *.astercity.net / 10.133.131.* 22.03.02, 17:17
        Dzięki za odpowiedzi, ale na mój gust nie są to dwa krótkie miecze.Legolas nosi
        je przy pasie, a na plecach ma coś (chyba) drewnianego i podłużnego.... ale co
        to jest? hmmm... cały czas pozostaje to dla mnie zagadką...
        PZDR
        • konrad_sass Re: tajemnica Legolasa...? 22.03.02, 21:27
          Drewniane i podłużne... hmm... kiedyś był taki fajny artykuł, chyba w CKMie...
          o tutkach itd.
          Do karnawału jeszcze czas może z drugiej częsci wywnioskujesz, jak przygotować
          przebranie :)
          BTW: Moją ulubioną postacią też jest Legolas :)
        • Gość: kahila Re: tajemnica Legolasa...? IP: *.astercity.net / 10.133.131.* 24.03.02, 00:34
          ehhhh.... a jednak miecze... racja :) dzieki
    • Gość: Brite Sztylety IP: *.toya.net.pl / 10.0.212.* 24.03.02, 02:13
      Filmowy (ugh) Legolas wyposazony został w dwa sztylety/noze, którymi posługuje
      się jak Bruce Lee nunczakiem.
      Jacksonowi widocznie nic innego do głowy nie przyszło, żeby barwnie pokazać
      postać syna Thranduila. Zrobił po prostu z niego walczący automat.
      • e.n.o.l.a Re: Sztylety 29.03.02, 01:42
        Ale mimo wszystko Legolas jest prima chlopak (elf)
    • Gość: lisandra Re: tajemnica Legolasa...? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 23:10
      Mnie nurtuje jeszcze jedno. Jaki właściwie kolor oczu ma filmowy Legolas? Wg
      książki powinien mieć jasne, chyba szare( jeśli mnie pamięć nie myli) ale na
      filmie czasem wydawało mi się, że są ciemne (w tych nielicznych momentach gdy w
      ogóle migną na ekranie).Sorry, że się tak nad tym rozwodzę, ale to jedna z
      moich ulubionych postaci a takie nieścisłości, których możnaby w filmie uniknąć
      mierżą mnie (np.czarnowłosy Boromir w kolorze Seana Beana).
      • mikolaj7 Re: tajemnica Legolasa...? 30.03.02, 20:25
        Gość portalu: lisandra napisał(a):

        > Mnie nurtuje jeszcze jedno. Jaki właściwie kolor oczu ma filmowy Legolas? Wg
        > książki powinien mieć jasne, chyba szare( jeśli mnie pamięć nie myli) ale na
        > filmie czasem wydawało mi się, że są ciemne (w tych nielicznych momentach gdy w
        >
        > ogóle migną na ekranie).Sorry, że się tak nad tym rozwodzę, ale to jedna z
        > moich ulubionych postaci a takie nieścisłości, których możnaby w filmie uniknąć
        >
        > mierżą mnie (np.czarnowłosy Boromir w kolorze Seana Beana).

        kurcze, ja nie rozumiem takich problemow. tu komus wadzi
        kolor wlosow, tu oczu. przeciez na to sie nie zwraca prawie
        w ogole uwagi (ja bym zwrocil chyba dopiero jakby z
        gandalfa zrobili blondyna)
        • Gość: Brite Re: tajemnica Legolasa...? IP: *.toya.net.pl / 10.0.212.* 31.03.02, 03:26
          Może i zrobili z Gandalfa blondyna, cięzo rzec, był cały siwy... ;-)

          Kolor oczu Legolasa dla mnie nie ma znaczenia, bardziej mnie boli to, ze z
          pięknego, dojrzałego (koło pięciuset wiosen na karku!) elfa zrobiono brzydki
          automat do miotania strzał.
      • e.n.o.l.a Re: tajemnica Legolasa...? 03.04.02, 21:56
        Filmowy Legolas czyli Orlando Bloom ma ciemnoniebieskie oczy (na zdjeciu,
        ktore mam). Wygladaja jak ogolnie ciemne, ta niebieskosc wychodzi podczas
        powiekszania zdjecia. Do tego czarne brwi i blond wlosy (dlugie i nie widac
        odrostow). Pomoglam?
        Ps. Niewykluczone, ze ma szare, ale tego moj monitor nie pokazuje.
        • Gość: kahila Re: tajemnica Legolasa...? IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 05.04.02, 00:16
          w filmie ma niebieskie - właśnie sprawdziłam.
          PZDR. Kahila
    • Gość: lisandra Re: tajemnica Legolasa...? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.02, 00:11
      Ach, mikołaj! Wiedziałam, że się na tobie nie zawiodę i spotka mnie ten
      zaszczyt otrzymania od ciebie jakiejś kąśliwej uwagi. Dla kobiet takie rzeczy
      są ważne. Wiem, że tego nie rozumiesz ( wątek o eliah wood'zie-boże, ale forma -
      jak to odmienić poprawnie?). pzdr:)))))))))
      • Gość: Arwena Re: tajemnica Legolasa...? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 10:54
        dla mnie takie detale sa wazne... moze nie
        najwazniejsze, ale zwracam uwage na takie sszczegoly...
        jesli jednak chodzi o kolor oczy legolasa to musze sie
        przyznac, ze nic nie zauwazylam...
      • mikolaj7 Re: tajemnica Legolasa...? 03.04.02, 17:35
        Gość portalu: lisandra napisał(a):

        > Ach, mikołaj! Wiedziałam, że się na tobie nie zawiodę i spotka mnie ten
        > zaszczyt otrzymania od ciebie jakiejś kąśliwej uwagi.

        spodziewalas sie akiejs uwagi akurat ode mnie, czy w
        ogole? bo ja wnioskuje, ze taka ze mnie zlosliwa istota, ze
        kazdy powinien ode mnie oczekiwac jakiejs kasliwej uwagi
        (a zwlaszcza wielbicielki legolasa i spolki ;-)))


        Dla kobiet takie rzeczy
        > są ważne. Wiem, że tego nie rozumiesz ( wątek o eliah wood'zie-boże, ale forma
        > -
        > jak to odmienić poprawnie?).

        tam tez sie uczepilem? ech... ale jestem okropny :-))) ale
        naprawde nie ozumiem takich problemow - ja nie potrafie
        okresli nawet wlasnego koloru oczu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka