Gość: Gall
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.09.04, 13:00
Pierwszy raz występuję na tym foroom i dlatego wybaczcie ewentualne
powtórzenie pomysłu lub poruszenie "przewałkowanego" tematu.
Ostatnio sporo czytam polskiej literatury S-F i fantasy i być może warto
byłoby powymieniać się opiniami dotyczącymi poszczególnych autorów. Na
pierwszy rzut wziąłem imć Szmidta, bo jestem świeżo po lekturze "Apokalipsy
Pana Jana".
Przechodząc do rzeczy, to znam dwie książki tego autora: w/w oraz Zaklinacz.
Tą drugą czytałem jako pierwszą kilka miesiecy temu i byłem poirytowany. Nie
książką, bo stanowiła ona błyskawiczne i łatwe czytadło (taka miała być z
założenia i była), lecz tekstami na okładce porównującymi tekst do stylu
Monthy Pythona lub odwołującymi się do znanych postaci. Zupełne
nieporozumienie i fałszywe wprowadzenie czytelnika w błądo po to, by nabył
książkę. Nie spodobało mi się i dlatego kilka miesiecy czekałem z zakupem
drugiem pozycji Autora. Dodam tylko, że Zaklinacz wskazywał na swobodę z jaką
Autor porusza się po fantastyce, czerpiąc z niej w pełni i czyniąc aluzje.
Humor polegał na odczytywaniu pewnych pomysłów (czego doświadcza czytelnik
także przy lekturze tekstów Baniewicza). Kiepsko było ze stylem, który
czasami był zbyt toporny, mało plastyczny i się haczył.Tym niemniej pastiż
gatunku mógł być skonsumowany bez niestrawności
Pomimo tych zastrzeżeń sięgnąłem po Apokalipsę i zakończyłem ją z
ukontentowaniem. Pomysł ciekawy, a że interesujący, to już przykład
Ziewmiański nam dał, czego Szmidt się słuisznie nie wstydzi. Fabuła tym
bardziej wciągająca, że usadowiona w Polsce (po nuklearnej zagładzie). Nie
chcę zdradzać szczegółów, ale książkę przeczytałem z przyjemnością i
polecam.Oprócz mało prawdopodobnego scenariusza, który jednak jest
akceptowalny ze względu na dobro najwyższe - doprowadzenie do stanu
kataklizmu najbardziej sceptycznie odnoszę się do wiary Szmidta w
umiejętności polskiej armii, ale to już kwestia indywidualnych postrzegań
obecnej rzeczywistości, która nie ma wpływu na ocenę ksiązki. Jako, że Autor
ma talent do marketingu, to pozostawił uczucie niespełnienia, które zapewne
zaowocuje ciągiem dalszym tej historii.
Pozdrawiam
Gall
PS Może opiszecie innych autorów (polskich !!!).