Gość: Azubin
IP: 193.0.110.*
21.04.02, 21:48
Czy ktoś (poza mną) zwrócił uwagę na parę dziwnych, śmiesznych wręcz scen?
Oto na przykład: patrol wojska zatrzymuje trzech włóczęgów. I co się dzieje?
Jeden z nich macha mieczem i mówi że jest królem, z dawno wygasłego rodu, a
dowódca patrolu (Eomer) zamiast zatrzymać go i odstawić do swoich przełożonych,
puszcza go wolno i (co więcej) daje mu konie (które dla Rohrrima znaczyły- o
ile pamiętam- dużo więcej niż własne życie, nie mówiąc o żonie)