Gość: Gall
IP: 217.97.147.*
29.11.04, 08:41
Zachęcony tekstem wydawcy z okładki o tym, że Nigdziebądź stanowi najbardziej
zabawną powieść gatunku fantasy lat 90-tych (itp. itd.) nabyłem tę pozycję
i ............ dałem się nabrać.
Gdyby nie zaostrzony apetyt książka byłaby może o.k., ale cały czas
poszukiwałem tego humoru i z coraz większym rozczarowaniem brnąłem dalej.
To zapewne zakłóca mi ocenę, lecz w chwili obecnej zastanawiam się nad tym,
czy sięgać dalej do tego autora. Z pewnością nie dam zarobić wydawnictwu MAG,
bo w mojej ocenie minęło się z prawdą.
Co sądzicie o tym autorze, mie nie powalił, ale może ta książka nie jest
reprezentatywna dla jego twórczości?
Pozdrawiam
Gall