hermar
02.08.02, 00:29
Jest pozno wiec nie patrzcie na bledy:D
--------------------------------
23.59
W mieszkaniu panowała cisza. Tylko z sypialni rodzicow dochodziło go
jednostajne chrapanie obojga rodzicow. W pokoju panowal półmrok, jedynym
zrodlem swiatla był monitor. Marka bolały juz od niego oczy. Nerwowym ruchem
poprawił zsuwajace sie okulary i starł z czola krople potu -ale tu gorąco-
pomyslal -jeszcze chwila i sie ugotuje, zaraza to całe lato, nie moglo by byc
troche zimniej?- Mark juz od paru godzin nie robil projektu. Siedział przed
monitorem, wpatrzony w swoja skrzynke odbioprcza od czasu do czasu zerkal na
komorke czy przypadkiem nie przegapil sygnalu nadejscia smsa. Cały ten czas
czekal na jaką kolwiek wiadomosc od niej...
00.14
Cisza... juz nawet nie slyszal chrapania rodzicow. Od pietnastu minut Mark
probowal sobie przypomniec akcje ostatniej ksiazki jaka czytal...-nawet nie
pamietam tytulu i autora...bylo cos o jakies konpani...kapitanie,
magach...jednookim...-odplyną.
00.28
Ockną sie... koszulka byla cala mokra od potu... palce lepily sie do myszki.
Sprawdzi poczte... spojzal na zegarek a potem na komorke. Cisza...
01.10
Tym razem obudzil go sygnal oznajmiajacy nadejscie maila... energicznym
ruchem zlapal myszke i na kierowal ja na naglowek, klikną...
01.11
Zerwał sie z krzesła... to nie byl mail na ktory czekal, to byl mail ,ktory w
jednej chwili zmienil caly jego wieczur... za energicznie i krzeslo z impetam
walnelo w drzwi...postapil chwiejnym krokiem naprzod...stanol...
01.12
...Mark stal chwile w bez ruchu...nagle runa na lozko...odplyną...