Gość: magus_janus
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.08.02, 10:56
Pomysł niegłupi i nieżałosny- zaczynam ja, kończą inni. Każdy ma minimum pięć
linijek, maksimum 10.
Dawno. Zaczęło się tak dawno, ze nawet najstarsze elfy nei pamiętały.
Dochodziło powoli, znosząc męki i strachy. Bolało bardzo, nie pokazując po
sobie niczego. I powolutku zanosiło się śmiechem, od kilku zwykłych mordów.
Najpierw niziołki- niewinne i z boleścią Później ludzi- doprowadzało i
kończyło. Na końcu elfy- ale oni byli, przy tym czuwali. Na śmierć.