Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2015 - 8 (vol. 58)

    • grek.grek Pekin dzien jest przedostatni :] 29.08.15, 14:11
      Mo Farah 3 złoto :] tym razem na 5 km, alez sprintował w końcówe, niesamowita forma.

      skok wzwyż kobiet królestwem rosyjskim - Maria Kuczina złoto, Anna Cziczerowa brąz, pośrodku Blanka Vlasic, która nie tylko nie starzeje się wizualnie, ale i sportowo, a wuydaje mi się, ze skacze przez tę poprzeczkę przez całe moje życie ;]]
      wszystkie 201 cm, decydowała mniejsza ilośc prób w których tego wyczynu dosięgły.

      Polka tuz za podium.

      na 800 m - pani z Białorusi wygrała w pięknym stylu, za nią Kanadyjka o poetyckim nazwisku Bishop ;], a na trzecim Kenijka Sum. Polka pani Jóźwik na 7, ale już sam awans do finału był chyba spoorym sukcesem. młoda zawodniczka, medale jeszcze przed nią, a na razie swietne jest to, ze poznała atmosferę i presję finałowej rywalizacji na najwyższym poziomie i oby to polubiła i miała motywację by tutaj nonstop wracać.

      ruszył dysk męski, ofk Poland czeka na medal Piotra Małachowskiego.

      a niedługo przed 15 - finałowe sprinty sztafet na 100 metrów, kobiet i mężczyzn. kolejne porażki Ameryk czy tym razem weźmie ona rewanż ? stawiam na jamajskie reprezentacje w obu przypadkach :]]
      • grek.grek Re: Pekin dzien jest przedostatni :] 29.08.15, 15:51
        Poland znów 2 medale : złoto Małachowski, brąz Urbanek :] za chwilę wskok na podium medalowej klasyfikacji ? yikes !

        Jamajki wygrały bezpiecznie, Shelley drugie złoto, Elaine Thompson drugi medal, Veronica Campbell-Brown i panna Morrison.
        2 wynik w historii ! rekord mistrzostw świata. szybciej biegały tylko Amerykanki na jakichś Igrzyskach Olimpijskich.

        Daphne Schippers na drufgiej zmianie wyprowadziła HOlenderki na prowadzenie, a potem oczywiście jej mniej utalentowane koleżanki wszystko zaprzepaściły, finalnie prowokując dyskwalifikację z powodu źle przeprowadzonej zmiany.

        ale w męskim wyścigu dopiero były fajerwerki.

        Antigua i Barbuda - znacie taki kraj ? przyznam, że ja nie miałem pojęcia o jego istnieniu. a tutaj panowie z tej - sprawdziłem - wyspy na Karaibach wybiegali finał MŚ.

        co za prezentacja : drzwi w starym chińskim stylu, a zza tych drzwi wychodzą poszczególne reprezentacje. potem staja na moment do zdjęcia. pierwszy raz coś takiwego widziałem na mistrzostwach, w ogole zawodach dowolnej rangi.

        najwiekszą owację dostali ofk Chińczycy, którzy sensacyjnie weszli do finału. jak się później okaząło nie była to największa sensacja w wykonaniu gospodarskiego kwartetu sprinterskiego.

        na drugiej zmianie pogubili się Jamajczycy, zaś Gatlin pobiegł niesamowicie dla Ameryki i wyszła ona na duże prowadzenie. na ostatniej zmianie Jamajka miała Bolta, więc Amerykanie musieli wypracować odpowiednią przewagę, aby nie dać się ograć temu najlepszemu. jak na złośc na ostatniej zmianie pogubił się Tyson Gay, a razem z nią Mike Rodgers i to Jamajka wyszła na pierwszej pozycji do ostatniej prostej. wynik końcowy mgł być tylko jeden. nawet z przewagą nad Boltem Amerykanie nie mogliby byćpewni sukcesu, a ze stratą do niego mogli tylko ratować swój srebrny medal, na który charpkę mieli... Chińczycy wspomniani :]

        brąz dla sprinterów z Chin :] to dopiero...

        zmienia się geografia lekkoatleyczna i to bardzo.

        ubawił mnie redaktor Szaranowicz, który nazwisko amerykańskie "Gay" dzielnie tłumaczył jako "Gaj" :]] "gej" mu przez usta nie przejdzie.

        pan Babiarz dzielnie mu wtórował, i w sumie przez długi czas stanowili efektowny duet dwóch starszych panów, którzy tak się boją posądzenia o sympatię dla homoseksualistów, że nawet niewinnego nazwiska nie mogą przecedzić przez usta swe szlachetne :] dopiero finałowe wydarzenia tak rozkręciły Babiarza, że zaczał "Gejować" na całego, jakby się wódeczki napił i rozluźnił lekko ;]]

        ja nie rozumiem... mnie mój heteroseksualizm jakos kompletnie nie przeszkadza w tym, żeby "gejami" dowolnymi się zupełnie nie przejmować, a tutaj dwóch dorosłych, obytych - jakby się zdawało, dżentelmentów ma z tym wyraźny kłopot :] wychowanie ? za dużo mszy w życiu ? czy może zwykły wstyd, podsycany i pielęgnowany od dziecka przez toksyczne otoczenie ? :]]
        • siostra_bronte Re: Pekin dzien jest przedostatni :] 30.08.15, 14:58
          Dzięki za barwne relacje z mistrzostw. Osobiście nie oglądam, widziałam tylko ten dzień, kiedy Włodarczyk wygrała. Co do panów redaktorów, to może wyciągasz zbyt daleko idące wnioski. Może to tylko słaba znajomość angielskiego? :)
          • grek.grek Re: Pekin dzien jest przedostatni :] 30.08.15, 17:11
            dzięki, Siostro :]]

            kto wie, nie wykluczam żadnej mozliwości, aczkolwiek rzecz cała wyglądała dośc... podejrzanie ;]]
    • grek.grek "Vinci" TVN7, 16:40 29.08.15, 14:39
      to się jednak ogląda :]
      raz na pół roku z niesłabnącą przyjemnością.

      dialogi Więckiewicza z Szycem,w ogóle DIALOGI, cała masa one-linerów, swietne połączenie kryminalnej intrygi z komedią nie wywołujące rechotu, ale uśmiech, miejscówki, mieszkania, dachówki starego Krakowa, zapadająca w pamięc muzyczka z tym głównym charakterystycznym motywem, retro styl - ale nie archaiczny, doskonały drugi plan aktorski, "Dama z łasiczką" w roli głównej, Kamila Baar w debiucie który wyszedł kapitalnie [a potem osiadła w "Na dobre i złe" czym zdązyła się zaszufladkować i zmniejszyć swoją atrakcyjnośc aktoerską do minimum, jak jakiś nie przymierzając Żebrowski czy Żmijewski], polska policja jak zawsze dwa kroki za przestępcami, no i ofk spec od zakładania ładunków wybuchowym cierpiący na prozopagnozję.

      11 lat mija i mam wrażenie, że 10 lat przed i 10 lat po "Vincim" nic lepszego nie nakręcono w tej konwencji, tak przyjaznej widzowi, zostającej w pamięci, lekkiej, sympatycznej, a mogącej także być niegłupią.

      jednego tylko ciągle nie łapię : jakim cudem znalezione przez Hagena dębowe deski z kredensu idealnie pasowały rozmiarami do oryginału "Damy..." ;]

      ale.. Hagen rzecze refleksyjnie "Kopii nie robi się dosłownie...", więc może, idąc tym tropem, nie wypada się czepiać takich drobiazgów, bo huistoria to przecież wymyślona ku zabawie i miłemu spędzeniu czasu :]
      • siostra_bronte Re: "Vinci" TVN7, 16:40 29.08.15, 14:47
        Mam wrażenie, że tvn i tvn7 powtarzają ten film znacznie częściej :) Owszem fajny, ale mnie aż tak nie zachwycił.
        • grek.grek Re: "Vinci" TVN7, 16:40 29.08.15, 15:54
          o, całkiem możliwe :]
          nie wszystkie powtórki udaje mi się zauważyć, a poza tym... wiesz, dbam o
          "filmową higienę", czyli staram się nie oglądać pewnych filmów ilekroć są
          powtarzane ;]
          po 5 powtórce - staram się oglądać raz na pół roku, góra :]
          po 8 - raz na rok-dwa ;]]

          klimat ? aktorstwo ? scenariusz ?
          co przesądziło o tym, że "Vinci" nie zdobył Twoich względów ? :]
          • siostra_bronte Re: "Vinci" TVN7, 16:40 30.08.15, 15:00
            Haha.

            Już nie pamiętam dokładnie. To było ogólne wrażenie.
            • grek.grek Re: "Vinci" TVN7, 16:40 30.08.15, 17:10
              :]]

              rozumiem :]
    • grek.grek "Pelle zwycięzca" powtórka/Kultura, 20:05 29.08.15, 17:42
      Oscar nieangalojęzyczny, Złota PAlma, Złoty Glob - "Pelle" zgarnał wszystkie splendory.

      rzecz atrakcyjna w swojej wizualnej i narracyjnej formie, a do tego zawierająca wszystkie możliwe wątki : psycholgiczne, społeczne, dramatyczne, politykujące, obyczajowe i ze sto innych :]

      z dzisiejszej perspektywy ciągle aktualna, bo w swoim głównym zamysle skupia się na trudnym i niewdzięcznym losie imigranta, Innego, często z tego powodu gorszego, niechcianego.

      kiedyś, kiedyś... :] :
      forum.gazeta.pl/forum/w,14,156457892,156763414,_Pelle_zwyciezca_1_.html
      • siostra_bronte Re: "Pelle zwycięzca" powtórka/Kultura, 20:05 29.08.15, 18:59
        Widziałam dawno temu. Świetny!
    • grek.grek "We mgle" [Kultura], powt. o 20:05 30.08.15, 13:54
      świetny film, ponownie mogę Was tylko zachęcić do skoku :]

      kiedyś opisywałem [wiem, wiem...], góra do 5 akapitu, to jeszcze wstęp, od 6 spoilery :]

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,156070175,156092106,_We_mgle_2012_w_Kulturze_3_slowa_a_propos.html
    • grek.grek Pekin 2015 - dzień to jest ostatni :] 30.08.15, 14:17
      Genzebe Dibaba przegrała 5 km. sensacja.
      nawet jesli wygrała Almaz Ayana, która ma jeden z najlepszych wyników w historii.
      Genzebe wydawała się jednak zdecydowaną faworytką. to miały być JEJ mistrzostwa.
      może jednak zaszkodziło jej bieganie dwóch dystansów ? [wygrała złoto na 1,5 km].

      niespodzianka także w oszczepie kobiecym.
      Niemka wygrała złoto :]
      za nią... Chinka.
      Barbora Spotakova dopiero 9, Czesi załamani ;]]
      najpierw Vesely, teraz Spotakova... a miały być medale.

      alez sztafeta 4 x 400 kobiet !
      Jamajki wyszły na prowadzenie, na początku 3 zmiany miały 15 metrów nad Amerykankami.
      ale na zmianie 3 Amerykanki miały Allyson Felix, mistrzynię świata, 9-krotną zresztą, i 4-krotnmą mistrzynię olimpijską/
      ależ dała pokaz mistrzowski ; przegoniła Jamajkę i wyprowadziła zespół na prowadzenie.
      co z tego, skoro na ostatniej zmianie Jamajka wygrała z amaerykańską zawodniczką i cały wysiłek Allyson poszedł na marne...
      szkoda, wielka szkoda, ale fakt faktem Jamajki pobiegły kapitalnie jako drużyna.

      zaraz finał mężczyzn.

      trwa też skok wzwyż mężczyzn, Katarczyk, Kanadyjczyk i... Czech nazwiskiem Baba - to pozostała w grze trójka.
      • grek.grek Re: Pekin 2015 - dzień to jest ostatni :] 30.08.15, 14:44
        Amerykanie wygvrywają 4x400 :]
        swietnie trzymała się sztafeta Trynindadu & Tobago, dla nich srebro.
        brąz dla jamajczyków. na ostatniej zmianie ich zawodnik ruszył z takim
        nerwem, że na moment wszyscy stanęli, ale na więcej niż trzecie miejsce nie
        starczyło. a może AŻ na 3 miejsce :]]

        wzwyż : Kanadyjczyk Drouin wygrywa, drugie miejsce ex-equao Ukrainiec BOndarenko
        i pan z Chin, któremu widownia zgotowała prawdziwą owację.

        koniec mistrzostw.
        świetne były.
        przy okazji trochę Was pomęczyłem swoimi niezdarnymi "relacjami" ;], ale...
        to tak żeby wyrównać proporcje między piłką nożną, a wszystkimi INNYMI :]]
    • siostra_bronte "Pan Turner" 30.08.15, 16:48
      Obejrzane w Cinemaxie. Tym razem świeżynka, film Mike'a Leigh z ubiegłego roku. Biografia wybitnego angielskiego malarza.

      Film pokazuje ostatnie ćwierć wieku jego życia. Turner (Timothy Spall) wrócił z Holandii, gdzie studiował flamandzkich mistrzów. Mieszka w Londynie razem z ojcem i gosposią. Oboje pomagają mu w pracy. A z gosposią także sypia :)

      Turnera nachodzi jakaś kobieta z dwoma córkami. Okazuje się, że Turner był z nią kiedyś związany, a dziewczyny to jego córki. Kobieta domaga się pomocy finansowej od Turnera. Narzeka, że o nich zapomniał. Ale Turner nie chce mieć z nimi nic wspólnego. Szkoda, że nie dowiadujemy się dlaczego. Bo to stawia bohatera w nie najlepszym świetle.

      Turner jest znanym malarzem. Ma kontakty z bogatymi arystokratami, którzy czasem kupują jego dzieła. Przyjaźni się z Johnem Ruskinem, znanym krytykiem sztuki, który potem przyczyni się do spopularyzowania jego twórczości.

      Turner wyjeżdża często z Londynu w poszukiwaniu tematów do obrazów. Często zatrzymuje się w nadmorskim miasteczku i tam robi szkice. Związuje się z właścicielką domku, w którym wynajmuje pokój, panią Booth.

      Malarz jest gburowaty, mrukliwy i nieprzystępny. Chodzi zawsze z tobołkiem, w którym ma przybory do malowania. Muszę przyznać, że Timothy Spall jest naprawdę znakomity w tej roli.

      Z czasem obrazy Turnera są coraz bardziej "impresjonistyczne", co powoduje, że krytycy i publiczność odwracają się od niego. Ale jest jeden wielbiciel, który chce kupić wszystkie jego obrazy za wielką sumę. Ale Turner odmawia. Jego obrazy będą własnością narodu, wszyscy będą mogli je oglądać za darmo.

      Turner umiera na serce. Jest z nim pani Booth. Jego ostatnie słowa brzmią: "Słońce jest bogiem"...

      Film jest znakomicie zrobiony. Zdjęcia Dicka Pope'a są wspaniałe. Niektóre sceny, te odwołujące się do twórczości Turnera zapierają dech w piersiach! Ale jest jeden problem. Otóż historia Turnera jest mało ciekawa. Nie chodzi o jakieś wielkie dramaty czy skandale, po prostu jakoś mało się tutaj dzieje.

      Są ciekawe momenty. Śmierć ojca, którą Turner bardzo przeżył; odrzucenie jego nowatorskich obrazów, zainteresowanie się raczkującą dopiero fotografią. Ale jest ich zbyt mało. Całość mogłaby bardziej wciągać. Ale dla wspaniałych zdjęć warto obejrzeć.

      Tutaj trailer:

      www.youtube.com/watch?v=Tn4zSR_5ioI
      • grek.grek Re: "Pan Turner" 30.08.15, 17:32
        dzięki, Siostro :]
        zgrabna opowieść :]

        nowa nowośc :] niedawno w Cannes miał premierę, a potem był m.in na festiwalu Nowe Horyzonty we Wrocławiu.

        Timothy Spall, jak pamiętam, dostał Złotą Palmę dla najlepszego aktora w Cannes.

        rzeczywiście, trailer pokazuje częściowo to o czym piszesz - urodę zdjęc, aranżacji i generalnie imponujaca kolorystykę.

        może Leigh skupił się jakoś bardziej na wnętrzu bohatera, jakichś jego związkach z otoczeniem i przyrodą ? widać fragmenty jego wypraw w teren, a nawet jest scena kiedy przywiązany do masztu statku przebijającego się przez sztorm desperacko pragnie obejrzeć z bliska wygląd wzburzonych fal morskich [przepraszam, że pozwalam sobie na dopowiedzenie, ale akurat tę scenę pamiętałem z recenzji canneńskich :)]. widzę też sceny z obrazami, w jego pracowni. No i ta jego nieprzyjemna szorstka natura jako człowieka - może to ona, wraz z krajobrazami, zakątkami i obrazami - najbardziej zaintrygowała reżysera i na niej sie właśnie skupił, stąd wydarzeń samych w sobie jest niewiele, zastępują je obserwacje zachowań samego malarza, jego miejsc i stosunków z ludźmi ?

        a wygląda na to, że niekoniecznie zaprzątał sobie głowę dbałością o bycie w dobrych relacjach z otoczeniem ? :]

        mam ten film "zaznaczony" na jednej ze stron w sieci, teraz bedę miał większą motywację, by go obejrzeć "przed terminem" :] najpierw jednak "Pół żartem.." - pamiętam ! :]

        PS : ciekawe, że czeska CT Art w zeszłym tygodniu pokazała "Wałesę, człowieka z nadziei", do czego TVP najwyraźniej jeszcze nie dojrzała, hehe.

        dziwne, bo co jak co, ale polskie filmy powinny mieć telewizyjne premiery w publicznej. a przynajmniej, powinny być w niej pokazywane wcześniej zanim pokaże je publiczna telewizja jakiegoś innego kraju :]]

        świetna opowieśc, Siostro :]
        dzięki raz jeszcze.
        jesteśmy na bieżąco, dzięki Tobie :]
        • siostra_bronte Re: "Pan Turner" 30.08.15, 18:42
          Dzięki, Greku :)

          Aż jestem zaskoczona, że już jest w Cinemaxie. Pamiętam te canneńskie recenzje.

          Tak, te sceny kiedy Turner obserwuje przyrodę są świetne (ta z przywiązaniem do masztu statku też). Widać, że kontakt z naturą daje mu coś specjalnego, może coś, czego nie znajduje w kontaktach z ludźmi. Jednak brakuje mi jakiegoś pogłębienia jego postaci. Co się z nim działo wcześniej, jakie było jego dzieciństwo, jak został malarzem? Mamy tylko krótką rozmowę z umierającym ojcem, z której dowiadujemy się, że jego matka była 'wariatką" i stworzyła im "piekło" jak mówi o tym sam Turner.

          O, na pewno warto obejrzeć. Świetnie, że pamiętasz o "Pół żartem..." :)

          Jeszcze raz dzięki, chociaż przyznam, że opisałam ten film trochę po łebkach.


          • grek.grek Re: "Pan Turner" 31.08.15, 11:56
            :]

            ja też przeczytałem z zaskoczeniem, że obejrzałaś w telewizji, a nie np. w sieci albo w kinie :]

            tak sobie myślę, że jest coś interesującego w tym zestawieniu, o którym mówimy : jesli Turner znajduje jakiś intymny rodzaj komunikacji z przyrodą, z naturą, wykazuje się szczególnym typem zmysłowości i wrażliwości, to jego opryskliwośc, szorstkośc, ordynarnośc [? dobre słowo ?] w relacjach z ludźmi i w podejściu do ludzi, tworzą zadziwiający kontrast i pęknięcie w jego osobowości.

            może MIke Leigh w tym właśnie zderzeniu znalazł klucz do jego postaci ? i SZTUKI ? porzucił, albo zmarginalizował do szczętu, wszystkie inne odczytania, aby mu nie wchodziły w główny kadr ?

            aczkolwiek, to o czym mówisz - np. wątek wychowania - byłby tutaj pomocny, by go lepiej zrozumieć.

            tyle że, wydaje mi się iż Leigh nie szuka zrozumienia dla niego. on chce go przedstawić, pokazać, ująć jego postać i osobowość w tym okresie życia, który uwaza za najistotniejszy w jego biografii. dlatego unika wszelkich rozproszeń, nie chce rozkojarzeń, które by mu zaburzały główną ideę.

            tak trochę bronię pana reżysera ? ;]

            pamiętam, film jest gotowy, musze tylko trafić na dobry czas by wreszcie obejrzeć. na szczęście lato się kończy powoli, a od jesieni będę miał więcej czasu na filmy, zwłaszcza te zaległe. ale "Pół zartem..." obejrzę, mam nadzieję, wcześniej. zależy mi wszakże na dobrym klimacie do oglądania, nie chcę sobie go psuć wtłaczaniem seansu pomiędzy jedno, a drugie zajęcie, na zasadzie "o, mam moment, to popatrzę" - to... nie w moim stylu ;] Nie czuję wtedy filmu.

            cała przyjemność po mojej stronie, Siostro :]

            mam nadzieję wrócimy do tego filmu :]
            a na pewno ja wrócę do Twojego opisu i recenzji, kiedy tylko go obejrzę :]]
            • siostra_bronte Re: "Pan Turner" 31.08.15, 14:35
              Możesz mieć sporo racji, że takie były intencje reżysera. Sęk w tym, że brakowało pełniejszego przedstawienia Turnera, dzięki któremu można by go lepiej zrozumieć. I to przeszkadzało mi w oglądaniu.

              Ok, obejrzyj "Pół żartem.." kiedy będziesz miał nastrój. Ale nie zwlekaj za bardzo :)

              :)
              • grek.grek Re: "Pan Turner" 01.09.15, 11:35
                rozumiem :]

                czekam tylko na jakiś wolny termin, najlepiej wolny DZIEŃ ;] byle do końca lata :]]
                • pepsic Re: "Pan Turner" 03.09.15, 19:41
                  Greku, czyżbyś brał udział w poszukiwaniu złotego pociągu?
                  ;)
                  • grek.grek Re: "Pan Turner" 04.09.15, 13:27
                    haha :]
                    ale to ciekawe jest. czy ten pociąg tam naprawdę leży ?

                    dzisiaj w TVP Info natrafiłem akurat na oświadczenie napisane, i przeczytane, przez ludzi, którzy przeprowadzili śledztwo i zdobyli informacje o tym pociągu, czyli tych od których wwszystko się zaczęło.

                    są przekonani, że ten pociąg naprawdę jest, i wiedzą mniej więcej gdzie.
                    są tak pewni swego, że upominają się o swoje 10 % znaleźnego i już mają plany jak je spożytkować [chcą budować jakieś muzeum, skansen związany z II wś. czy coś takiego].

                    w sumie... kurde...mogłem szukać zamiast się głupotami zajmować ;]]
                    • barbasia1 Re: "Pan Turner" 12.09.15, 16:25
                      Fascynuje mnie sprawa "złotego pociągu". Mam nadzieję, że coś ciekawego zostanie tam odnalezione.
                  • barbasia1 Re: "Pan Turner" 12.09.15, 16:22
                    pepsic napisała:

                    > Greku, czyżbyś brał udział w poszukiwaniu złotego pociągu? ;)

                    Właśnie, Greku!?? Popołudniami? :))
      • pepsic Re: "Pan Turner" 03.09.15, 19:40
        O filmie wypowiadał się K.Kłopotowski w ostatnim "Magazynie filmowym" (TV Republika) w umiarkowanie korzystnym świetle i narzekał, że za długi.
    • grek.grek "Plac Zbawiciela" Kultura 20:20 31.08.15, 12:07
      klasyka już.

      mocne, trudne, ale prawdziwe.
      realizm do szpiku kości.
      "z życia wzięte", "z codzienności wzięte", "zza ściany wzięte", dlatego tak dobrze sie ten film ogląda, mimo że czasami ogląda się go z trudem.

      szkoda, że p.Krauze już nic nie nakręci. kolejne jego filmy byłyby wydarzeniami, mało kto w polskim kinie, o ile ktokolwiek, miał takiego nosa i talent do podglądania, obserwowania, a potem odtwarzania na ekranie świata "słyszanego zza ściany, mijanego na ulicy, widzianego z okna". z zaledwie tylko wpisanymi w ten świat codziennymi-niecodziennymi historiami. te historie się w tym świecie dzieją, a nie są wklejone weń, jak to czasami bywa w kinie, nie tylko polskim, które chce uchodzić za społeczne albo zaangażowane.

      • pepsic Re: "Plac Zbawiciela" Kultura 20:20 03.09.15, 19:33
        Jestem od tego filmu uzależniona. Nie chciałam, a obejrzałam kolejny raz. Arcydzieło.
        • grek.grek Re: "Plac Zbawiciela" Kultura 20:20 04.09.15, 13:24
          ja mam podobnie.
          ciągnie mnie do tego realizmu, życiowości, pokazywanych w sposób krańcowo wiarygodny, a jednak ani na moment nie pozwalający zapomnieć, że to jest film. wybitna rzecz i wybitny reżyser.
    • grek.grek "Dobry, Zły i Brzydki" w Stopklatce 20:00 31.08.15, 12:14
      rewolwerowcy o ksywach jak w tytule szukający wojskowego skarbu - coś na czasie ;]]

      Clint Eastwood, Eli Wallach, Lee Van Cleef, czyli "chłopaki Sergia" Leonego. muzyka Ennia Morricone.

      ciekawe, czy spaghetti western ma wciąz swoich fanów czy zestarzał się jak wszystkie stare westerny [jakby nie było w przyszłym roku stuknie mu 50-tka, jak na film to wiek słuszny] ?

    • siostra_bronte "Zaklęte rewiry" 31.08.15, 14:00
      Jutro w Stopklatce o 16.00. Znakomity film Janusza Majewskiego. Po wpadce z "Pół żartem..." dokładniej sprawdzam program :)

      Greku, pamiętam, że kiedyś byłeś zainteresowany?
      • siostra_bronte Re: "Zaklęte rewiry" 31.08.15, 18:10
        Jutro, czyli we wtorek, żeby nie było żadnych wątpliwości :)
      • grek.grek Re: "Zaklęte rewiry" 01.09.15, 11:37
        dzięki, Siostro :]

        za pamięć także :]]
        oczywiście, że chciałbym obejrzeć, jestem zainteresowany.

        niestety, 16:00 to najgorsza pora z możliwych, jak dla mnie.
        widze powtórkę o 1:40, paradoksalnie to wygląda nieco lepiej, aczkolwiek też nie wiem,
        czy uda mi się obejrzeć.
        • siostra_bronte Re: "Zaklęte rewiry" 01.09.15, 12:18
          O, pamiętam filmy, które Ci polecałam :)

          Na szczęście Stopklatka często powtarza filmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka