Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2016 - 6 (vol. 68)

    • grek.grek 20:20 TVP Kultura "Yuma" 14.06.16, 15:57
      jak to było na początku... ;]

      89, kurtyna spada, wyzerowane liczniki. Jak żyć ?
      młodzież z przygranicznego miasteczka znajduje sposób : korzystając z układów i układzików jeżdzą do Berlina Zachodniego, tam kradną co popadnie, zwożą do Polski i handlują tym z wielokrotnym przebiciem. Dorabiają się, zyskują uznanie, znajdują swoje miejsce pod słońcem, choć i konfliktów zadawnionych nie brakuje.

      provblem w tym, że dorabiają się bez myślenia o przyszłości, zyskują uznanie, ale niekoniecznie tych osób na których im najbardziej zależy, a własne miejsce pod słońcem ma to do siebie, ze ktoś może je zająć, w tym przypadku jest to rosyjska mafia - kolejny efekt rozluźnienia granic i porządków w Najjaśniejszej.

      dobre kino, młodzieżowo zadziorne, ironicznie sentymentalne i zarazem krytyczne oraz puszczające oko wobec polskiej skłonności do kombinowania, omijania zakazów i generalnie - cwaniactwa. w drugiej częsci robi się poważniej i nawet nieco dramatycznie.

      na pewno warto zobaczyć, o ile jeszcze nie widzieliście :]
      • siostra_bronte Re: 20:20 TVP Kultura "Yuma" 14.06.16, 20:36
        To jeden z częściej powtarzanych polskich filmów w Kulturze, i to w prime timie. Co się tak uparli?
        • barbasia1 Re: 20:20 TVP Kultura "Yuma" 14.06.16, 23:44
          Właśnie.
        • grek.grek Re: 20:20 TVP Kultura "Yuma" 15.06.16, 12:20
          :]

          Siostro, widziałaś zapowiedzi w Kulturze ? Będzie coś w rodzaju przeglądu kina francuskiego.

          PS : wg mnie, w samą porę, bo tych entych powtórek jest już stanowczo zbyt wiele, a "Yuma", to tylko jeden z elementów tego zestawu 25 filmów puszczanych na okrągło :]
          • siostra_bronte Re: 20:20 TVP Kultura "Yuma" 15.06.16, 19:00
            O, nie widziałam tych zapowiedzi! Jakieś tytuły? :)
            • grek.grek Re: 20:20 TVP Kultura "Yuma" 16.06.16, 13:00
              niestety żadnych, Siostro.

              tylko szybka montażowa zbitka róznych scen z róznych filmów. Przyznam, że chyba żadnego nie rozpoznałem :]

              A na koniec zapowiedź graficzna za pomocą 3 słów w kolorach flagi francuskiej ;]
    • grek.grek dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru :] 14.06.16, 16:00
      pana Macieja lubię już od czasów Łossskotu, gdzie świetnie dogadywał się z kolegami po kulturalnym fachu, a teraz naprawdę rozbił bank :]

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci//7,114871,20235439,mecz-polska-niemcy-a-teraz-zgadnijcie-co-w-tym-czasie-pokaze.html#BoxNewsLink
      brawo ten pan ! :]
      • maniaczytania Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 14.06.16, 21:04
        ja to już od piątku mówię, że władze TVP mają poczucie humoru :)
        bo w piątek to widziałam w kupionej gazetce tv
        • grek.grek Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 15.06.16, 12:21
          yes, Maniu :]
      • barbasia1 Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 14.06.16, 23:43
        Ja bym powiedziała, że "dowcip" pana Macieja jest niskich lotów, a nawet żenujący.

        I śmiałabym się, jakby Polska w czwartek przegrała z Niemcami w TVP1.

        :)
        • barbasia1 Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 14.06.16, 23:45
          I śmiałabym się, jakby Polska w czwartek przegrała z Niemcami w TVP1,
          w trakcie "Krzyżaków" w TVP2.

          To byłoby naprawdę zabawne. :}
          • grek.grek Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 15.06.16, 12:24
            barbasiu, czy nie jesteś zbyt surowa dla pana Macieja ? :]]

            fakt, że ja w pierwszym momencie miałem to saamo odczucie, co Ty.
            a potem... jakoś mi się zaczęło to kojarzyć ironicznie i humorystycznie, no i tak mi zostało :]

            o, porażka z Niemcami jest nader prawdopodobna.
            dzięki "Krzyżakom" wielu fanów będzie mogło poprawić sobie nadwątlone nastroje, albo mieć
            błogie poczucie, że my tu mecz przegrywamy, ale za to oni tam triumfują nad Zakonem ;]
            • barbasia1 Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 16.06.16, 00:07
              grek.grek napisał:

              > barbasiu, czy nie jesteś zbyt surowa dla pana Macieja ? :]]
              :))

              Wiesz, cały czas (dokąd napisałeś o tym fakcie) nie mogę pozbyć się wrażenia, że ten "żart" wpisuje się w klimat niechęci do sąsiada, jaką kultywuje nowa władza.
              • grek.grek Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 16.06.16, 13:02
                racjonalna interpretacja, Barbasiu.

                mnie się wydaje, ze możliwa jest też taka, iż to trochę taka kpina z naszych zaszłości i postrzegania meczu piłkarskiego w katergoriach starcia niemal cywilizacyjnego. Bo wiadomo "Polacy... Niemcy... wojna".

            • barbasia1 Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 16.06.16, 00:08
              >a potem... jakoś mi się zaczęło to kojarzyć ironicznie i humorystycznie, no i tak mi zostało :]

              Ale może właściwie , to Ty, Mania, macie rację.
              Jeszcze się z tym prześpię. ;)
            • barbasia1 Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 16.06.16, 00:10
              >o, porażka z Niemcami jest nader prawdopodobna.

              Przewiduję (trochę życzeniowo) remis 1:1, lub (ośmieliwszy się w życzeniach ;) 1:0 dla Polski.

              >dzięki "Krzyżakom" wielu fanów będzie mogło poprawić sobie nadwątlone nastroje, albo mieć
              >błogie poczucie, że my tu mecz przegrywamy, ale za to oni tam triumfują nad Zakonem ;]
              • grek.grek Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 16.06.16, 13:08
                masz serce po właściwej stronie, Barbasiu :]

                ja trochę mniej, bo wydaje mi się, że jednak Niemcy zwyciężą i to w sposób, który trochę bedzie konfundujący dla naszych Orłów :]
            • barbasia1 Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 16.06.16, 00:12
              >dzięki "Krzyżakom" wielu fanów będzie mogło poprawić sobie nadwątlone nastroje, albo mieć
              >błogie poczucie, że my tu mecz przegrywamy,
              >ale za to oni tam triumfują nad Zakonem ;]

              606 lat wcześniej!!! OMajGad! ;))
              • grek.grek Re: dyrektor TVP2 - człowiek z poczuciem humoru : 16.06.16, 13:06
                ;]]

                Barbasiu, a pamiętasz MŚ w RPA [chyba] ?
                wtedy Polska grała z Niemcami i polski poczytny tabloid zamieścił na okładce fotomontaż, na którym polski trener niesie odcięte głowy niemieckiego trenera i jednego z piłkarzy ;]

                myślę że pan Maciej kpi sobie z takiej właśnie rangi i odczytania piłkarskiego widowiska, które z reguły powinno być dobrą zabawą, a u nas wzbudza czasami nerwowe reakcje i, mam takie wrażenie, to kibice częsciej doszukują się analogii z dawnymi konfliktami zbrojnymi.

                swoją drogą, martwiłbym się gdyby TVP2 wyświetliła film o Westerplatte albo "Triumf woli", to by brzmiało kiepsko, ale już dośc leciwi i w sumie mało polityczni "Krzyżacy"... why not ? ;]
    • grek.grek "Ostatnie kuszenie..." na cenzurowanym [w 2016 r] 14.06.16, 16:04
      ilekroć sądzę, że polscy katolicy nie zaskoczą mnie już żadnym przejawem 'wiary dziecięcej i naiwnej", to oni wyprowadzają mnie z błędu.

      tacy z nich... prymitywiści wiary w Boga ;]

      htp://film.onet.pl/wiadomosci/ostatnie-kuszenie-chrystusa-tvp-kultura-krytykowane-za-emisje-filmu/249kls


      • barbasia1 Re: "Ostatnie kuszenie..." na cenzurowanym [w 201 14.06.16, 23:49
        Cóż, niestety niektórzy polscy (i nie tylko polscy) katolicy są mocno ograniczeni.
        • grek.grek Re: "Ostatnie kuszenie..." na cenzurowany 15.06.16, 12:32
          no niestety, Barbasiu, masz rację.

          tym bardziej, że ten film wcale nie narusza podstaw doktryny katolickiej.
          po prostu, tuż przed śmiercią Jezus doświadcza tytułowego "kuszenia", które nie jest realnością, ale jedynie jego wizją, a w języku katolickim : zmaganiem się z szatanem.

          problem w tym, ze ta wizja pokazuje Jezusa jako ojca, męża i kochanka oraz normalnego członka społeczności. szatan kusi go wizją porzucenia planu zbawienia i oddania się normalnemu życiu.

          czy jako człowiek - a sama teologia uczy, że takowym był - nie doświadczyłby takiej pokusy, i czy nie byłaby ona absolutnie naturalna dla człowieka własnie ?

          ten film nie neguje ofiary Jezusa, nie uderza w wiarę ani jej nie składa pokłonów, lecz zagląda w człowieka.

          mam wrażenie, że niektórzy katolicy za pomocą takich protestów próbują demonstrować swoją rzekomą wiarę, której tyle mają co kot napłakał.
          to pogaństwo jest :]
    • grek.grek 20:40 Polsat "Zła kobieta" 15.06.16, 16:14
      chyba kiedyś zdarzyło mi się nawet opis zrobić, heh. Tak sobie myślę, że musiało to oznaczać, ze film nie jest słaby ;]

      a serio : to jest zaskakująco dobra komedia z America.

      mamy tutaj najgorszą nauczycielkę w historii ludzkości - na lekcjach spi, zamiast się wysilać i tłumaczyć cokolwiek - puszcza filmy, sama piłuje pazury i jedyne czego chce w życiu, to bogato wyjśc za mąż, żeby nie mieć wątpliwej przyjemności nadal uprawiać swojego zawodu oraz mieć niekłamaną przyjemność... powiększenia sobie biustu.

      ma narzeczonego i wiąże z nim nadzieje na zamążpójscie i nowy biust, a kiedy temat umiera nagłym zgonem - musi rozejrzeć się za nową partią. Jest taki jeden nauczyciel, więc zagina na niego parol. Jest też drugi - znacznie ciekawszy i z poczuciem humoru, ale nie jest bogaty, więc początkowa ona na niego nie zwraca uwagi, ale z czasem... Nie brakuje także rywalki, pochodzącej oczywiście z całkowicie innej planety jak chodzi o styl i mentalność.

      są też wątki poboczne, których rozwój dowodzi, że nawet taka bad girl, której zależy tylko na kasie, może być całkiem pomocna w rozwiązywaniu problemów swoich uczniów.

      Cameron Diaz jest świetna i - jak dla mnie - zaskakująco wywija swoją vis comica.
      poza tym, rzecz jest bardzo dobrze napisana i, o dziwo, nie jest prostacka, wulgarna czy prymitywna, co w amerykańskich komediach bywa normą. Tym bardziej można docenić tę tutaj.

      spróbujcie. Nie boli :]]


    • grek.grek 20:00 TVN7 "Pluton" 15.06.16, 16:36
      nieodmiennie, po raz być może 74 ;], zachęcam.

      klasyka kina dot wojny wietnamskiej.
      najpewniej mocno autobiograficznie, z powodu epizodu wietnamskiego w życiorysie Olivera Stone'a.

      Chris, dzieciak z dobrego domu, jedzie na wojnę jako ochotnik. Idealista. Dla jego towarzyszy broni - rzecz niepojęta. Jak można na ochotnika pakowac się w takie badziewie ?

      Wojna leczy go z naiwności. Nie ma tutaj szlachetnych przyjaciół, nie ma dzielnych, dających się szanować, wrogów. Nie ma podniosłej atmosfery. Jest brud, smród, dżungla i Vietkong atakujący nie wiadomo skąd, nie wiadomo kiedy. Chaos, pijawki, malaria, konflikty we własnym oddziale, strach, panika, akty instynktownej odwagi są rzadkie, zaś akty świadomego tchórzostwa nagminne. wojna przypomina pandemonium. Chris opisuje wszystko w listach "do babci". A przygrywa temu fenomenalna, chwytacjąca za serce, muzyka Georgesa Deleruego - lejtmotiw przeszedł już do historii kina i muzyki filmowej.

      Chris jest rozproszony między wpływami dwóch sierżantów ze swojej kompanii : bezwzględnego Barnesa, z twarzą poznaczną bliznami, który hołduje zasadzie "bić wszystko co podleci, bo to wojna i albo my ich albo oni nas" - nie oszczędza nawet ludności cywilnej [scena pacyfikacji wioski] i Eliasa, który w tym całym piep,rzniku próbuje zachować zasady humanistyczne, na ile to tylko możliwe. Chris obserwuje ich obu, podzielając ich racje i nie mogąc okreslić się po jednej i tylko jednej stronie. Doskonale jest to napisane i rozegrane, symbolicznie pokazuje jak skomplikowaną rzeczą jest sama wojna, że i obie frakcje mogą mieć słuszność i tak naprawdę postronnym pozostaje balansowanie na linie pomiędzy ich punktami widzenia.

      są ranni, są tacy którzy sami się kaleczą, żeby wrócić do domu, są też tacy, którzy zamiast walczyć chowają się pod trupami towarzyszy żeby ocalić życie, są tacy którzy rzucają się do ucieczki i giną od uderzenia głową w drzewo, są mydłkowaci dowódcy których nikt nie szanuje i szare eminencje, które trzymają władzę [Barnes]. Wojna unieważnia znaczenie szarży.

      A przede wszystkim - wszędzie jest zagrożenie. NIgdy nie wiadomo, kiedy Vietkong zacznie strzelać, kiedy kamikadze wypadnie z lasu z bombą prosto w zołnierzy, nie wiadomo gdzie są i co zamierzają. Są jak duchy. Można tylko reagować, nie sposób niczego przewidzieć.

      Chris budzi się ze snu. Bez dwóch zdań jest to film antywojenny, ale i bezlitośnie analityczny. I bardzo ludzki, w znaczeniu opisu doświadczenia człowieka w sytuacji zerojedynkowej - przeżyjesz albo umrzesz.

      doskonałe role Charliego Sheena [Chris], Willema Dafoe'a [Elias] i TOma Berengera [Barnes]. Wszystko jest tu znakomite, nie ma słabych punktów. Chyba tylko "Czas Apokalipsy" i "Łowca Jeleni" mogą równać się z "Plutonem" w tym gatunku filmowym. A może nawet "Pluton" jest filmem najwbitniejszym. "CZas..." jest wirtuozerski, lekko czasami oniryczny i odrealniony, mistyczny, "Pluton" jest brutalnie tealistyczny i surowy. A zresztą, zasada "który lepszy" nie powinna obowiązywac w sztuce :]

      obejrzyjcie, Czcigodni, o ile jeszcze nie mieliście okazji ! :]
    • grek.grek "Czego chcę więcej" via Kultura 16.06.16, 12:48
      bardzo dobre włoskie współczesne kino obyczajowe.

      Pierwsza część filmu skupia się na postaci Anny. Filigranowa szczupła blondynka po 30-tce [dobra rola Alby Rohrwacher]. Pracuje w jakiejś firmie. Od lat ma partnera - Alessiego. Miły facet, sympatyczny, wydają się bardzo zgodną parą, wspólnie spędzają czas, on jej normalnie nieba gotów uchylić. A ona czuje się w tym związku chyba naprawdę dobrze. Razem jedzą posiłki. Razem oglądają filmy, a jak ona wychodzi na moment, to on zatrzymuje i czeka aż ona wróci. Wszystko razem. Do tego Alessio prowadzi sklep i jest złotą rączką. Naprawi wszystko - od budzika po satelitę na orbicie. Kiedy montuje kabinę prysznicową w ich domu, od razu biorą w niej wspólną kąpiel. I mają sprawdzoną parą przyjaciół : Biankę i Bruna.

      W pierwszej scenie oboje zostają wyrwani ze snu telefonem - siostra Anny zaczęła rodzić. Trzeba zawieźć ją do szpitala. Bruno im w tym pomaga, bo auto Alessia jest w warsztacie, a auto Anny za małe jest na taką akcję. W Annie jakby się odzywa wtedy instynkt macierzyński... A moze dziecko byśmy wreszcie sobie sprawili ? Przebąkuje o tym Alessiowi, a ten odpowiada z pełną powagą "Ja jestem gotowy od dawna". Tylko Anna nie jest gotowa na cokolwiek.

      Podczas firmowego jubla Anna poznaje Domenica, pracownika firmy cateringowej, który na tym party robi za kelnera. Co tu dużo kryć - Alessio to typ sympatycznego misia, a Domenico to to przystojny macho bez macho ;] Czyli, że miły jest. Iskrzy od razu. Chemia. Anna dostaje od niego numer telefonu, a potem... a potem spotykają się dwa razy i próbują znaleźć lokum na randkę. Najpierw zaczynają obiecująco w jej firmie, ale traf chce, że po godzinach zagląda tam także koleżanka, która lubi sobie poczatować w sieci. Domenico musi chyłkiem się wymykać z budynku. Potem randka w przypadkowej bramie. I znów ktoś im przerywa...

      Wreszcie wynajmują pokój w motelu i romans zaczyna się z przytupem w estetycznie i niewulgarnie zaaranżowanej scenie.

      Wtedy bliżej poznajmy Domenica. Pracuje jako ten cateringowiec. Żona w domu niańczy troje dzieci. Wzięli kredyt na 20 lat. W pracy gośc od dawna nie mozę doprosić się o pożyczkę. Musi się poniżać i nachodzić brata, kioskarza, a kiedy już go uprosi, to i tak odzywa się poczucie godności i Domenico nie chce wziąć ofiarowanej pożyczki. Facet jest w życiowym pie,przniku. Ten romans to dla niego haust świeżego powietrza. Tak jak dla Anny.

      Oboje zaczynają kłamać na potęgę - Anna okłamuje Alessia, że ma nadgodziny. Domenico okłamuje żonę, że chodzi na basen. I raz w tygodniu, w czwartki, Anna i Domenico spotykają się w tym samym motelu. Nie tylko na seks, ale po to by pobyć razem, oderwac się od tego całego majdanu. Anna przeżywa kryzys w swoim planie na przyszłośc. Dotąd był on jasny : praca,dom, Alessio, dziecko... Ale to już przeszłośc. Domenico jest odpowiedzią na jej wątpliwości czy jej wątpliwosci popchneły ją do romansu z nim ?

      Domenico ma wyrzuty sumienia. Anna też. Pewnego razu sprzeczają się na ulicy. Całą scenę widzi Bruno, przyjaciel domu Alessia i Anny. Obrazek jest jasny : Domenico i Anna wyglądają jak posprzeczana para kochankow. Bruno wie, co jest grane. Ale nie mówi o tym Alessiemu, ktory nadal żyje w błogiej nieświadomości, choć widzi że z Anną coś się dzieje, bo nie jest tak rozmowna jak kiedyś, w ogóle się nie uśmiecha i rzadko bywa w domu. Ona tłumaczy to przepracowaniem. Nie ukrywa się za to przez koleżanką z pracy i zapłakana w pełnym ludzi pociągu opowiada jej, że się zakochała.

      Któregoś razu Domenico wysyła Annie sms-a, że nie przyjdzie na spotkanie, bo musi zadbać o alibi i chociaż raz zabrać żonę i córkę na ten cały basen. Anna nie moze wytrzymać i idzie tam, siada na trybunach i patrzy na niego. Domenico zauważa ją i wpada w lekką panikę. Na szczęście żona nic nie widzi. Po tym numerze Domenico dzwoni do Anny i oburzony zrywa z niż znajomość.

      ... A potem zjawia się z przeprosinami. Anna nie chce go słuchać, ucieka, on ją goni, wyznaje miłośc. Ona go zbywa dośc bezceremonialnie. A potem... znów się spotykają w tym motelu. Nie mogą się od siebie oderwać. Najciekawsze jest zachowanie Domenica, który za każdym razem wygląda tak, jakby bił się z myślami, czy dobrze robi, czy powinien, czy nie zerwac się i nie uciec od tego romansu na koniec świata. Ale zawsze zostaje. Anna przyciąga go tym, że jest... inna niż żona ? Że nie nakłada na niego zobowiązań ? Czy może tym, że po prostu jest "z zewnątrz" ? Tak czy owak, ta niepewnośc ich oboja, zastępująca prosty "szał ciał", sprawia ze całośc sprawia dobre wrażenie twardego realizmu.

      Wreszcie żona się dowiaduje. Robi mu awanturę. Domenico kocha Annę, ale nie chce stracić żony i dzieciaków. Odcina się od Anny. Teść radzi mu porozmawiać z żoną i pociesza,że będzie dobrze. No i jest. Jakoś się układa.

      W tym samym czasie Annę bombarduje natłok uczuć. Jest oschła wobec Alessia, wydzwania do Domenica, ale odbiera jego córka albo on sam wyłącza telefon. Podczas rodzinnego obiadu krewni Anny sugerują, że może i ona z Alessiem, śladem jej siostry z mężem, bedą mieli dziecko. To zupełnie wyprowadza Annę z równowagil. Zrywa się od stołu i wybiega na ulicę. Alessio ją goni, ale nie dogania.

      Co dalej ? Jak to co ? Znów się zaczynają spotykać. Anna i Domenico. Wracają do tej relacji z uporem maniaka, nie mogąc się od siebie odkleić. I Znów to on inicujuje spotkanie, a ona jak wcześniej była wkurzona na niego, tak z miejsca zasuwa i spędzają w motelu pełne 4 godziny [wcześniej wynajmowali zawsze na 2 godziny]. Anna poświęca nawet wyjazd z Alessiem, Bianką i Brunem w góry.

      W końcu także mąz się dowiaduje. Nie pamiętam już, możliwe nawet ze Anna mu o tym powiedziała. W przypadku żona Bruna, to była... intuicja kobieca i trafne łącznie faktów ;]

      Niespodziewanie Anna i Domenico jadą razem do Tunezji. Spędzają wspaniały weekend. Chodzą do knajpek, targują się ze sprzedawcami, włóczą po mieście. A w hotelu przuychdzi czas na poważną rozmowę. Anna pyta : "Co twoja żona powiedziała ?", Domenico "Nic. Napisałem jej na kartce, że wyjeżdzam na weekend. A twój mąz ?', Anna "Dał mi czas do namysłu", Domenico bardzo powaznie : "Święty człowiek...".

      Anna próbuje jakoś uzyskać od Domenica deklarację, ze mogą być ze sobą bliżej. Nie jak kochankowie na godziny, nie chyłkiem, ale wprost, otwarcie. Domenico odpowiada jej, że to nie jest możliwe. On ma dzieci i żonę. Nie chce ich stracić. Kocha ją, ale nie może utracić rodziny.

      Wracają do domu. Czekają aż wyjadą ich walizki na lotnisku. Domenico wychodzi na moment do łazienki. Prosi Annę o podjęcie jego bagażu. Anna się uśmiecha, że oczywiście. Domenico myje dłonie, a Anna... zabiera swoją torbę i w długą. Nie czeka na jego walizkę. Po prostu ucieka. Ogląda się czy jej nie goni.

      W pociągu siada przy oknie. Pada deszcz. Zbiera się jej na płacz. Zdejmuje kupione podczas tego weekendu kolczyki. Co dalej ? Wróci do Alessia i swojego życia ? Przystanie na układ jaki pasuje Domenico ? A może nadal będą się spotykać zdradzając swoich partnerów ? Furtka z wariantami pozostaje otwarta.
      • grek.grek Re: "Czego chcę więcej" via Kultura 16.06.16, 12:56
        właściwie... wszystko co można powiedzieć o bohaterach i fabule jest w opisie zawarte :]

        aktorzy wypadają naturalnie i nie przesadzają z ekspresją. zwłaszcza ceniona Alba Rohwacher świetnie się prezentuje i odgrywa całą paletę uczuć. Pierfancesco Favino zasila postać Domenica jakimś rodzajem ciągłego zastanawiania się "czy ja dobrze robię ? co mi na mózg padło ? powinienem uciec... nie, nie mogę uciec...". Ciągły dylemat w zachowaniu, mimice i wyrazie twarzy. Łączy ich zmęczenie codziennością, strach przed przyszłością, oboje są umorusani rutynami, które wcale do przyjemnych nie należą. On nie kocha żony, ale nie może odejśc, bo mają troje dzieci, które kocha bez pamięci. Ona nie kocha Alessia, ale on ją kocha i to ją rozmiękcza, więc też nie jest taka skora by go porzucać. Wolą kłamać. Ostatnia scena sugeruje, że Anna wróci do Alessia [a on jej wybaczy, bo przecież 'dał czas do namysłu", więc zdał się na jej wybór, postawił się do jej dyspozycji - chcesz być ze mną, czy nie ? ja chcę, ty decyduj] i już bez złudzeń da się utopić w tym, co tam ochoczo porzuciła dla Domenica i iluzji wspólnej przyszłości.

        www.youtube.com/watch?v=GbX0-vqn3_Y
    • grek.grek Polska gola część II :] 16.06.16, 15:58
      futbol !
      chyba, że jednak planujecie obejrzeć coś innego dziś wieczorem ? :]

      a jutro Czesi grają o [niemal] wszystko ze znakomitą Chorwacją.

      ale dziś Polska-Niemcy i pytanie, czy można dokonać niemal cudu ?
      jak tak popatrzeć na skład Niemców, to mają oni 7-8 piłkarzy z najwyższej światowej półki.
      w dodatku są świetnie zgrani i wyposażeni w niebagatelne doświadczenie, bo przecież ta grupa
      zawodników zdobyła tytuł mistrzów świata.

      ciężko będzie zapewne o choćby 1 punkt, tak się wydaje.
      wg mnie, te opowieści, ze "Niemcy są słabsi, do pokonania" trochę mają w sobie urzędowego optymizmu :] są bardzo mocni, wg mnie, kto wie czy nie na miarę zdobycia mistrzostwa Europy.

      co sądzicie, Czcigodni ?

      wg mnie, 2-0 dla Niemców :]
      no nie chce mi wyjśc inaczej ;]

      tak czy inaczej - dobrej zabawy i ciekawych wrażeń ! :]
      wczoraj dzielna Albania skapitulowała dopiero w 90 minucie, przedwczoraj jeszcze dzielniejsza Islandia urwała punkt Portugalii... wszystko jest możliwe na tym turnieju.

      • barbasia1 Re: Polska gola część II :] 16.06.16, 20:53
        Stawiam na remis lub 2:1 dla Polski.
        Mamy Lewandowskiego oraz kilku innych znakomitych piłkarzy, który grali/grają w najlepszych drużynach w tym niemieckich.

        Dobrego wieczoru!
        Radosnego wieczoru! :)

        Skromna Słowacja pokonała Rosję 1:0!
      • barbasia1 Remis bez goli po pierwszej połowie 16.06.16, 21:48
        z lekką przewagą Niemców, niestety.
        • barbasia1 Re: Remis bez goli po pierwszej połowie 16.06.16, 21:48
          Uffff!
        • barbasia1 Re: Remis bez goli po pierwszej połowie 16.06.16, 21:53
          Ale bronimy się całkiem dobrze.
      • barbasia1 Remis bezbramkowy! 16.06.16, 22:58
        Czyli jest dobrze! :))

        Brawo obrona! Działała fantastycznie.

      • barbasia1 Statystyki ;) 16.06.16, 23:13
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3971089,2,1,Euro-2016-PolskaNiemcy-statystyki.html
        Trzeba jeszcze dodać, że Polska miała lepsze okazje do strzelenia goli.

        • maniaczytania Re: Statystyki ;) 17.06.16, 00:05
          Jest cudnie!!! Do tego Irlandia Płn. wygrała z Ukrainą :)

          Greku - mam nadzieję, że teraz trochę zrewidujesz swoją wiarę w polską drużynę :)))))
          • grek.grek Re: Statystyki ;) 17.06.16, 13:52
            Nie mam chyba innego wyjścia, Maniu ;]
        • grek.grek Re: Statystyki ;) 17.06.16, 13:50
          dzięki za relację i gustowne statystyki, Barbasiu :]

          remis bardzo cenny.
          rzeczywiście, bardzo dobra obrona Polski, a Niemcy jacyś bez pomysłu i jednostajni w grze. Brakowało zrywu, przyspieszenia. A Polska miała kilka dobrych okazji, więc w sumie remis zasłużony i zdaje się oba zespoły awansują do następnej rundy, chociaż... róznie może być. Niby nawet 4 z 6 trzecich zespołów w grupach wchodza, ale nie wiadomo, jaka będzie ta mała tabela, więc lepiej jakby z Ukrainą wydusili chociażby remis. 5 pts powinno dac już spore szanse na awans.

          oglądałem na czeskim, jak tam polscy komentatorzy się spisywali ? ;] dużo krzyczeli ? :]]

          Czesi podkreslali dobrą grę obronną Polaków i utyskiwali nad tymi wadami niemieckiej drużyny, o których wyżej wspomniałem :]
      • grek.grek Cesi, do toho ! ;] 17.06.16, 13:56
        to zawołanie bojowe czeskich kibiców ;]

        dzisiaj o 18:00 Czechy grają z Chorwacją i jest mnóstwo obaw, ale i dobrych nadziei przed tym meczem. z Hiszpanią Czesi zagrali nieźle, choć przegrali 0-1. Chorwaci wygrali tyle samo z Turcją, ale zagrali chyba nawet lepiej niż Hiszpanie, więc Czechów czeka trudna przeprawa.

        optymalna sytuacja to ofk 3 punkty, ale remis i odłożenie sprawy awansu do ostatniego meczu z teoretycznie łatwiejszą Turcją, to też nie jest najgorszy pomysł. Grunt, to dziś nie przegrać.

        a wieczorem Hiszpania-Turcja.
      • grek.grek jak Polsat ściga konkurencję ;] 17.06.16, 14:02
        odbiorcy cyfrowych programów Polsatu Sport byli tak niezadowoleni ze sposobu realizowania transmisji z Euro, ew. z dodatkowych opłat jakich od nich zażądano, że chytrze zaczęli oglądać mistrzostwa w obecnych na platformie polsatowskiej publicznych kanałów niemieckich - ZDF, ARD i WDR. Tam pokazują bezpłatnie wszsystkie mecze. Tak jak w całej cywilizowanej Europie, prócz oczywiście turbokapitalistycznej Polski, w której oligarcha medialny dostaje od rządu [poprzedniego] carte blanche na kupno i zakodowanie tychże mistrzostw.

        Polsat się wziął więc na sposób i zakodował teraz także kanały niemieckie, żeby zmusić ludzkośc do płacenia za swoją usługę.

        co się dzieje w tym Polandzie...

        pozostają jeszcze anteny satelitarne i telewizja naziemna, gdzie można łapać niektóre kanały publiczne z Euro. Trwają też prace nad wymyślaniem obejść polsatowskiego kodowania ZDF i ARD ;]]

        naród sprytny i cwany - naród wymyśli, bez obaw ;]
    • grek.grek House of Cards sez 2 odc 10 [1] 17.06.16, 13:09
      W 9 odcinku Frank i Claire ostatecznie wyszli obronną ręką z opałów zafundowanych im przez zakulisowe działania Raymonda Tuska i jego najemników medialno-wszelakich. Nie zakończyło to jednak konfliktu. Tusk nadal stara się skompromitować wiceprezydenta i zmusić go do kapitulacji i współpracy na warunkach dyktowanych przez biznesmena, a ten ma zamiar solidnie mu się odwinąć.

      10 odcinek zaczyna się sceną, w której haker - "odwrócony" przez FBI, za możliwość życia na wolności wystawiający im kolejnych śmiałków a'la Lucas Goodwin - namierza kogoś na swoim komputerze. "O, ktoś narozrabiał", kwituje. Kogo namierzył i kogo śledzi ? Odpowiedź przyjdzie w ostatniej scenie odcinka.

      A póki co, ochrona namierza terrorystę próbującego podłożyć bombę pod domem Underwoodów. Łapią go, bomba nie wybucha, sukces. Ale i kłopot, bo okazuje się, że pojawiają się zagrożenia naprawdę poważnego typu. Pytanie : czy działał sam czy ktoś mu kazał ? I z jakiego powodu - ostatnich eventów wątpliwej maści z Underwoodami w roli głównej ?

      W Białym Domu prezio zbiera swoją świtę, bo jest kolejny problem w stosunkach m/narodowych. Na linii jest premier Japonii, bo jego kraj wszedł w spór z Chinami, które wprowadziły właśnie na wody nieopodal Japonii swoje okręty bojowe. Co to znaczy ? Szykują się do wojny ? Amerykański prezydent musi coś powiedzieć albo zrobić, bo Japonia to w końcu ich strefa wpływów i sojusznik. Trwa więc narada na ten temat. Japończyk prosi o wsparcie wojskowe, a doradcy prezydenta sugerują, zeby najpierw wydał jakieś oświadczenie i zmitygował Chińczyków słownie. Nie wiadomo zresztą o co chodzi, możliwe że to element wojny handlowej.

      Znajomośc Remy'ego Dantona i Jackie Sharp rozwija się łóżkowo. Nie sposób dociec czy Danton naprawdę chce być jej partnerem, czy jako najemnik d/s specjalnych Tuska, robiący krecią robotę pod Underwoodami, chce wykorzystać jej stanowisko szefowej klubu parlamentaarnego Demokratów do zdobywania informacji i manipulowania jej decyzjami, aby zaszkodziły wicepremierowi Frankowi.

      Jackie ma tatuaż na biodrze. Remy pyta skąd to i po co, a on zwierza mu się, że ma ciągoty masochistyczne. Bólem leczy wyrzuty sumienia, jakich się nabawiła w wojsku wysyłając ludzi na tamten świat.

      Frank nie wątpi, że niedoszły zamach bombowy, to robota Tuska. Zbiera Setha Graysona i Douga Stampera, żeby wypracować jakąś taktykę obronną. Pada propozycja ujawnienia faktu, że Tusk finansuje Republikanów za pomocą przelewania kasy przez kasyno w Missouri prowadzone przez Lanagina. Seth jest za, ale Doug oponuje, bo przecież wcześniej Tusk i kasyno pracowali dla Demokratów, i to wtedy kiedy Frank był szefem klubu. Oberwie odłamkowym.

      W końcu Frank przystaje na propozycję Setha Graysona, żeby podrzucić trop dziennikarce Alyi Sayyad, która od pewnego czasu węszy wokół powiązań Tuska [i Fenga] z politykami. Podsyłają jej anonimowo kopertę z chińskim napisem. Tłumaczenie brzmi "Podążaj za pieniędzmi".

      Alya jest bystra, dobrze łączy fakty i ma dostęp do papierów. Lokalizuje to całe Missouri, dzwoni na chybił-trafił do obsługi lotniska, która niespodziewanie bierze ją za znajomą osobę. Alya nie wyprowadza ich z błędu i tym sposobem dowiaduje się, ze kasyno w Missouri regularnie odwiedzają delegacje z Chin. Ma więc jasny dowód na to, ze Feng bywa w tym kasynie i musi mieć powiązania zarównoz Tuskiem, jak i z politykami amerykańskimi.

      Pozycja Jackie Sharp zaczyna się chwiać, bo jako wierna córa US Army, nie chce ona poprzeć projektu wprowadzenia nadzoru cywilnego nad wojskiem, w sprawach o przestępstwa seksualne. Nachodzi ją Claire Underwood i nic nie jest w stanie wskórać. Jackie przysięgała US Army pierwszej, dopiero później zgodziła się być lojalną wobec Franka Underwooda, który ją wprowadził na stanowisko szefowej klubu ["whip"]. Jest więc kłopot.

      cdn
      • grek.grek House of Cards sez 2 odc 10 [2] 17.06.16, 13:30
        Sprytna Alya Sayyad dzwoni do właściciela kasyna Lanagina i wypytuje go o związki z Fengiem, Tuskiem i przepływy finansowe między kasynem,a partiami politycznymi. Lanagin nabiera wody w usta i straszy ją procesem sądowym. Rzem z nim w pokoju jest coraz bardziej podenerwowany raymond Tusk. Zaraz po tej rozmowie Tusk tarabani do Franka Underwooda i dopytuje się, czy to nasłał tę dziennikarkę. Zadowolony z siebei Frank udaje zajętego i kategorycznie zaprzecza,ze Alya Sayyad to jego pomysł. "Powstrzymaj ją", żąda Tusk, na co Frank "Nie mam nadzoru na mediami, Raymondzie. Przykro mi".

        A temat jest na tyle nośny,że cały naczelna rada "Daily Telegraph" zbiera się, żeby zastanowić się nad tym, czy opublikować artykuł Alyi. Boją się trochę procesu sądowego, a do tego trudno im będzie liczyć na aprobatę reklamodawców, z ktorych częśc bardzo ceni Tuska. No i sam Tusk już zdązył zadzwonić do naczelnego i odpowiednio zainterweniować. Puścic to czy nie ? Dowodów stuprocentowych nie ma, ale poszlaki są mocne.

        Ofk Claire Underwood o wszystkim opowiada Frankowi i wiceprezydent mocno suszy słowę Jackie Sharp. Podnosi głos, co się rzadko zdarza., Przypomina jej, ze powinna być wdzięczna i lojalna za to, co dla niej zrobił. Jackie próbuje oponowac, tłumaczyć się, ale Frank nie znosi sprzeciwu - ustawa ma przejśc szybko i sprawnie, zbierz głosy, przeprowadźć procedurę i nie marudź".

        Dodatkowo, Frank pozyskuje od sekratarki Nancy, że Remy Danton odwiedzał Jackie w jej gabinecie. Późnymi wieczorami... Nie ma wątpliwości, że "Jackie sypia z wrogiem". Na odchodnem Frank sugeruje jej, ze wie o jej znajomości z Dantonem, zahacza także o Raymonda Tuska, a więc w minimalnie tylko zawoalowany sposób ostrzega, że nie zawaha się jej rzucić na pożarcie w rozgrywce buldogów pod dywanem.

        Jackie Sharp ma do Remy'ego pretensje, ze nie powiedział jej, iż pracuje dla Tuska. "Chciałeś mnie wykorzystać dla swoich celów ?", rzuca z pretensją w głowie. Danton odpowiada, że nie o to mu chodziło, że naprawdę mu zależy.

        Zabawne, że niebawem dzwoni do Dantona Raymond Tusk, podenerwowany możliwością ujawnienia przez Underwooda faktu, ze opłacał polityków. Stanowczi domaga się, żeby Danton coś zrobił. "uderz w kierownictwo partii. W tę Sharp", radzi Tusk, a raczej domaga się, bo przecież płaci Remy'emu górę kasy za to, żeby się spisywał. Danton chłodnym głosem zapewnia, że zrobi co będzie trzeba.

        Prezydent ma spore pretensje do Franka, że sprawa dot. finansowania partii dopiero teraz dociera do niego. jak ma się zachować, skoro po artykule Alyi Sayyad wszyscy o tym trąbią. Podczas konferencji praowej na której prezydent zajmuje stanowisko w konflkcie Chiny-Japonia, dziennikarze w ogóle nie chcą zadawać mu pytań odnośnie tej sprawy. Wszyscy dopytują się o Tuska, Fenga i opłacanie polityków z pieniędzy biznesmenów. Prezydent w końcu czmyha nieprzystojnie z konferencji i kolejne programy polityczne w telewizji aż huczą od niepochlebnych komentarzy na temat jego tchórzliwej postawy.

        Prezydent suszy wiec głowę Frankowi, który go o niczuym nie poinformował. Frank zapewnia, ze całą winę weźmie na siebie, ale sprawa mocno cuchnie, bo wiadomo, że Frank był u Demokratów "whipem" w czasie gdy kasa biznesmanów, przez szemrane kasyno, szła do ich skarbca. Kiedy Claire w domu pyta "Jak ci pomóc ?", Frank sucho odpowiada "Wysyłaj mi paczki do więzienia". Ale możliwe, że tak źle nie będzie :]

        Niespodziewanie Frank zaprzyjaźnia się, na ile to możliwe, ze swoim ochroniarzem, Edwardem Mecchumem, którego zresztą sam namaścił na to stanowisko, za co tamten jest mu wdzięczny. Razem z Claire zauwążają, że posada wicka odseparowała go od ludzi, ICH odsepaprowała, więc zapraszają czy to do rozmowy czy na drinka własnie Edwarda. Zwłaszcza, ze po tej nieudanej próbie zamachu chroni on teraz przede wszystkim Claire, a Secret SAervice zajmuje się resztą. Frank podziwia profesjonalizm Mecchuma. Pewnego razu zastaje on Franka [ze słuchawkami na uszach] podczas oglądania na laptopie porno. Frank nie zrażony nie kasuje filmu, tylko zatrzymuje i pyta o co chodzi. Mecchum jest nieco skonfundowany, i szybko się zmywa przepraszając za sytuację. Potem Frank opowiada o tym Claire i śmieją się serdecznie z dyskrecji Edwarda. jednoczęsnie szanując jego "profesjonalizm"

        cdn
      • grek.grek House of Cards sez 2 odc 10 [3] 17.06.16, 13:45
        Wiadomo, że w sprawie ujawnionych okoliczności finansowania partii poitycznym będzie śledzytwo Departmentu Sprawiedliwości. Prezydent i Frank naradzają się z radcą prawnym. On im poleca czekanie na ruch DS. Popiera go Frank, ale prezydent robi co innego : sam mianuje kandydaturę prokuratora, który ma się zająć całą sprawą. Frank mruga okiem do kamery : "Lubię kiedy prezydent robi to, co mu doradzam zalecając działanie odwrotne" :] Manipulant pierwszej wody.

        Jednocześnie duet Grayson-Stamper przygotowuje pełną dokumentacją, nazwiska donatorów partiii, przelewy, wszystko. Frank z pewnością będzie przesłuchiwany. Musi znać historię na wyrywki. Na stronie Doug prosi Franka o to, by nie faworyzował tak bardzo Setha Graysona, ale spotyka się z odpowiedzią, że Grayson spisuje się świetnie zaś Doug ostatnio ma kłopoty z lojalnością i skutecznością.

        Doug jest tym urażony nieco. Aby się podbudować odwiedza Rachel Posner, którą wciąz skrycie kocha, jednocześnie będąc dla niej surowym jak kanar w tramwaju. Rachel wie za dużo, ale żyje dlatego, ze Doug ją nadzoruje, ustawia jej całe życie i w ten sposób chroni przed ewentualnym wypaplaniem tego, co wie i czego była świadkiem, czyli przed likwidacją, bo wie na co stać jego zwierzchników.

        Rachel przyjęła pod swój dach Lisę, koleżankę z kółka oazowefgo, w którym bywa po pracy. Doug był przeciw. Każda obca osoba może być zagrożeniem. Rachel jest świadkiem-gratką dla wszystkich, którzy chcieliby ją wykorzystać w medialno-politycznych akcjach. Co by było, gdyby wiedział o jej istnieniu i wiedzy Raymond Tusk albo Remy Danton ? kaplica :]

        Ostatnimi czasy Doug lubi słuchać jak Rachel mu... czyta. Biblię albo... ksiązki z dzieciństwa. "Lubię słyszeć twój głos", powiada.

        Po przykrej rozmowie z Frankiem - Doug czeka na rachel pod jej domem. W samochodzie dziewczyna czyta mu coś. A Doug pozwala jej wreszcie zatrzymać Lisę jako współlokatorkę. Z pewnością wpływ na to ma fakt, że Frank go ochrzanił. Czyżby lojalnośc Douga Stampera zaczęła słabnąć ?

        I wtedy dowiadujemy się, że człowiekiem ktrego śledzi ze swojego komputera haker Heronymus, to właśnie Doug Stamper. Wie,ze do kogoś chodzi, kogoś ciągle odwiedza. Jesli Heronymus wie o Rachel Posner, a możliwe że Lucas Goodwin mu o niej powiedział, bo też jej szukał, to pan haker może bardzo namieszać :]

    • grek.grek 20:25 TVP Kultura "Kiedy przeczytasz ten list" 17.06.16, 17:08
      film Jeana-Pierre'a Melville'a.

      z opisu : Therese odchodzi z klasztoru i wraca do domu. W wypadku zginęli jej rodzice, więc musi zaopiekowac się młodszą siostrą Denise i przejąć rodzinny biznes. Któregoś dnia Denise pada ofiarą gwałtu. Sprawcą jest Max, mechanik samochodowy. Denise próbuje popełnić samobójstwo.

      Therese pragnie zemścić się na gwałcicielu, zmuszając go szantażem do ślubu z Denise, ale niespodziewanie sama się w nim zakochuje.

      nie wiem, czy ten opis nie zdradza zbyt wiele. Mam nadzieję, że nie. Podobno we Włoszech piorunem idzie zbieranie podpisów pod projektem ustawy o karze więzienia dla internautów spoilerujących w sieci ;] Lepiej zawczasu przyzwczajać się, bo niebawem i u nas może się coś takiego pojawić, hehe.

      Therese gra Juliete Greco, co ciekawe.

      • barbasia1 Re: 20:25 TVP Kultura "Kiedy przeczytasz ten list 17.06.16, 21:33
        Oglądam!
        • grek.grek Re: 20:25 TVP Kultura "Kiedy przeczytasz ten 18.06.16, 13:01
          ja też !

          jakie wrażenia, Barbasiu ? :]

          Czcigodni ?:]
          • siostra_bronte Re: 20:25 TVP Kultura "Kiedy przeczytasz ten 18.06.16, 17:28
            Podobało mi się :) Jak ja lubię te stare, czarno-białe filmy. Inny świat...

            Co do fabuły, to Therese zrobiła błąd próbując wciągnąć Maxa w małżeństwo z siostrą. Chyba nie sądziła, że Denise będzie szczęśliwa z takim draniem?

            Greku, zdecydowanie zdradziłeś zbyt wiele! Na szczęście nie zdążyłam przeczytać :)
            • grek.grek Re: 20:25 TVP Kultura "Kiedy przeczytasz ten 19.06.16, 12:07
              dzięki, Siostro :]

              yes, ten cytowany opis zdradza niemal cały szkielet konstrukcyjny filmu. Mogę tylko przeprosić w imieniu swoim i autorów opisu :]

              ale, mimo wszystko, wg mnie dużo satysfakcji sprawia sama kompozycja, wizual, styl filmowania. To się po prostu znakomicie ogląda, smakuje się ten rodzaj kręcenia i sposób w jaki Melville buduje atmosferę, postaci, relacje między nimi.

              kuriozalne jest np. to, że Denise po gwałcie jest zakochana w Maxie. A i sama Therese również. Al.bo ta tancerka z balonem w hotelu, którą bezceremionialnie nachodzi Max, a ona tylko na początku się oburza. tworzy to sugestię, że w odpowiednich rękach przemoc może być intrygująca dla samych ofiar.

              finał wydaje się być spełnieniem przekleństwa jakie na Maxa rzuca Therese, gubi go to co wydawało się być jego specjalnością.

              aktorzy są świetni, chociaż wg mnie lekko na granicy przestylizowania balansują. Juliette Greco jest nieco zbyt patetyczna, Philippe Lemaire wydaje się trochę takim chłopakiem oderwanym na godzinę od pracy na budowie [z całym szacunkiem dla pracowników tej branży !], a Irene Galter nieco nazbyt dziecinna jak na rolę młodej kobiety. Ale jednoczesnie w tych małych przerysowaniach tkwi jakieś sedno osobowości tych postaci, może nawet paradoksalnie zbliża je to do realizmu ? przewrotny efekt :] Dodatkowo, Greco jest naprawdę zajmująca w swojej pełnej dumy, godności wymieszanych z buzującą pod spodem namiętnością, a Galter z pewnością jest piękna.

              tak czy owak, świetne kino. Prosta, dająca się streścić w paru zdaniach, fabuła, ale rozegrana z całą maestrią, plus bogactwo wrażeń czysto estetycznych.


              • siostra_bronte Re: 20:25 TVP Kultura "Kiedy przeczytasz ten 19.06.16, 15:33
                Generalnie zgadzam się z Twoją recenzją. Mimo pewnych braków, świetnie to się oglądało.

                Tak, Juliette Greco ciut zbyt sztywna w tej roli, dodatkowo podkreślała to jej posągowa sylwetka. Chwilami zastanawiałam się jak aktorka oddycha w tej sukni :)

                Co do Maxa, no cóż niektóre kobiety pociąga taki niewyrafinowany typ męskości :)
                • grek.grek Re: 20:25 TVP Kultura "Kiedy przeczytasz ten 19.06.16, 15:47
                  chyba nawet w filmografii Melville'a nie jest to rzecz z czołówki. znacznie bardziej określają jego kino produkcje z Alainem Delonem, które kręcił nieco później.

                  ciekawe, wg mnie, jest pewne odwrócenie porządku : zwykle w kinie, to kobieta wiedzie mężczyzn na manowce, a tutaj jest wręcz przeciwnie. W finale skłonnośc Maxa obraca się przeciwko niemu. kara mustafa ;]

                  yes, już wówczas Greco preferowała czarny kolor :]
                  a'propos jej postaci : czy Therese w ostatniej sekwencji jedzie pociagiem, żeby spotkać się z Maxem czy do zakonu na "rekolekcje" jak zapowiedziała Denise ? Jak sądzisz, Siostro ?

                  po drugiej stronie "barykady" gusta bywają podobnie proste, Siostro ;]]
      • barbasia1 Re: 20:25 TVP Kultura "Kiedy przeczytasz ten list 18.06.16, 23:45
        > nie wiem, czy ten opis nie zdradza zbyt wiele. Mam nadzieję, że nie. Podobno we
        > Włoszech piorunem idzie zbieranie podpisów pod projektem ustawy o karze więzie
        > nia dla internautów spoilerujących w sieci ;] Lepiej zawczasu przyzwczajać się,
        > bo niebawem i u nas może się coś takiego pojawić, hehe

        Hehehe! :)))
        Nie podpiszę takiej petycji!
        • grek.grek Re: 20:25 TVP Kultura "Kiedy przeczytasz ten list 19.06.16, 12:13
          :]

          ponoć we Włoszech projekt ten zyskuje bardzo duży oddźwięk. jak u nich przejdzie, to
          może także inne kraje zaczną się zastanawiać nad podobnymi pomysłami.

          inna rzecz, że przecież zwykle umieszczane jest ostrzeżenie przed spoilerami, ewentualnie - jak u nas - często opisujemy całe filmy i ten kto czyta wie, że mamy taki zwyczaj, a do tego zawsze mozna przerwać czytanie w odpowiednim momencie, aby nie poznawać dalszych szczegółów. zatem, taka ustawa musiałaby mieć szereg wyjątków i wyimików, zastrzeżeń i klauzul, bo karanie jak leci doprowadziłoby do absurdów.
          • siostra_bronte Re: 20:25 TVP Kultura "Kiedy przeczytasz ten list 19.06.16, 15:28
            No, ale Greku, już w drugiej linijce zdradziłeś ważne szczegóły, więc przerwanie czytania nie dałoby oczekiwanego efektu :)
            • grek.grek Re: 20:25 TVP Kultura "Kiedy przeczytasz ten 19.06.16, 15:39
              oni mnie wrobili, Siostro ;]

              to prawda.
              przy kolejnych okazjach postaram się korzystać z tych opisów w bardziej umiarkowany sposób. Ofk, tylko przy okazji filmów, których nie znam :]
    • grek.grek "Widok z sypialni" [1987] via Ct2 [1] 18.06.16, 12:14
      Dobry thriller z good ol'days 80s :] Początek jak u mistrza Alfreda i nawet nawiązujący nieco do jednego z jego mistrzowskich dzieł.

      Terry [Steve Guttenberg] urywa się z wieczorku towarzyskiego w swojej firmie, żeby spędzić czas w swoim mieszkaniu na tajnej randce z żoną swojego szefa, Sylvią [Isabelle Huppert]. Spotkanie przebiega... tradycyjnie :]

      O 2 w nocy Terry na moment wychodzi do łazienki. W tym czasie Sylvia słyszy z zewnątrz krzyk kobiety. Podbiega do tytułowego okna w sypialni i widzi jak jakiś facet dusi i próbuje uprowadzić dziewczynę. Sylvia stara się otworzyć okno, ale zacięło się. Woła Terry'ego, który siedzi w łazience. Wreszcie udaje się jej otworzyć okno. Mężczyzna na dole słyszy trzask i widzi kogoś w oknie. POrzuca dziewczynę i ucieka. Terry przychodzi zbyt późno, aby zobaczyć o co Sylvii chodziło.

      Ona mu opowiada o wszystkim. Zapąmietała mnóstwo szczegółów dotycxzących napastnika. Oboje jednak nie przywiązują do całej historii nadmiernej wagi. Sylvia wprawdzie boi się wyjśc sama do auta, ale Terry ją odprowadza. Byliby zapomnieli o wszystkim, gdyby nie... Informacja w gazecie następnego dnia. Godzinę później, kilka domów dalej - zamordowano inną dziewczynę. Wedle ustaleń policji sprawca musiał ją obserwować, jak żegnała się ze swoim chłopakiem w aucie, a potem czyhał na nią na klatce schodowej jej mieszkania.

      Terry i Sylvia czytają o tej tragedii i w oczywisty sposób łączą ją z tym, co Sylvia widziała na skwerze z okna sypialni. TYle że ona nie może donieśc o tym policji. Ich romans jest ściśle tajny, bo Sylvia bardzo chce zachowac swoje małzeństwo w całości, a Terry nigdy w życiu by nie chciał go rozbijac. Poza tym, to żona szefa, a Terry'emu w firmie jest bardzo dobrze. Nie zaryzykuje wyrzucenia z pracy.

      Skoro Sylvia nie mozę zadzwonić z donosem - robi to Terry. Podaje swoje nazwisko i mówi, że był świadkiem sytuacji, która może mieć związek z morderstwem. Sylvia chwali go za męstwo. Następnego dnia odwiedza go dwóch detektywów, Quirke i Jessup. Pytają o szczegóły. Terry opowiada wszystko to, co zrelacjonowała mu Sylvia. Dokładnie opisuje agresora. Policja zabiera go na okazanie. Tutaj Terry poznaje tę napadniętą dziewczynę, ma na imię Denise [Elizabeth Mc Govern].

      A potem dostaje do rozpoznania 6 mężczyzn pasujących do rysopisu jaki sam podał : wysoki, rudy, z włosami zaczesanymi za ucho, blada twarz. Jest wśród nich napastnik którego widziała Sylvia. Możliwe, że to on własnie tej saamej nocy, kilka domów dalej, zabił inną dziewczynę.

      Ale Terry nie rozpoznaje go. Krązy za lustrem weneckim i nic. Nikogo nie wskazuje. Policjanci są rozczarowani. Quirke mówi, że jeden z tych sześciu był już kiedyś karany za podobną rzecz.

      Na parkigu pod komisariatem Terry spotyka jednego z okazanych, którego twarz przykuła jego uwagę podczas okazania. Nie wskazał go, ale zwrócił na niego uwage. Coś było w tej twarzy.... Jedzie za nim. Śledzi go przez kolejne dni. Mężczyzna nazywa się Henderson [Brad Grenquiest, faktycznie świetna twarz thrillerowa]. Pracuje na budowie. Po pracy Terry śledzi go od momentu, gdy ten kończy zmianę.

      Terry jest więc świadkiem jak Henderson jedzie do baru, a potem w tym barze stoi nieruchomo, popija piwo i hipnotycznie wpatruje się w młodą blondynkę, która dla zabawy zaczęła tańczyć pomiędzy bywalcami lokalu wzbudzając ich wesołość i rozdając buziaki. Terry go śledzi czatując w ukryciu. Pech chce, że kelnerka niechący oblewa go piwem. Robi się zamieszanie, w którym nagle Henderson znika. Terry wybiega, ale auta Hendersona nie ma już obok lokalu. Terry jedzie więc pod jego dom. Długo czeka i łamie go spanie. Kiedy się budzi, Henderson właśnie wraca. Słychać jak rozmawia z poirytowaną matką, a potem idzie spać do swojego mieszkania w piwnicy.

      Wracając do domu Terry widzi karetkę pogotowia i policję. Przystaje. Doszło do morderstwa. Widzi jak policja transportuje zwłoki na noszach. SPod folii wysuwa się ręka... to ręka blondynki tańczącej w barze ! Poznaje ją po bransoletkach. Jest zdumiony. Nie ma wątpliwośći, że Henderson musiał ją zabić. Od razu zawiadamia policję o wszystkim.

      cdn
      • grek.grek "Widok z sypialni" [2] 18.06.16, 12:49
        Detektywi są bardzo zainteresowani wynikami jego śledztwa. Ofk, pytają dlaczego nie rozpoznał Hendersona na okazaniu, ale Terry tłumaczy się niepewnością. Nie chciał oskarżyć niewinnego, nie miał stu procent jasności it.

        W tym czasie Terry próbuje się jeszcze raz upewnić we wszystkim. Zabiera do auta Sylvię i z ukrycia pokazuje jej Hendersona. "To ten ?", pyta, ale Sylvia też nie ma pełnej jasności. Terry zaczyna się obawiać.

        Sprawa idzie do prokuratora. Jedno trochę nie pasuje do całości obrazka : nikt w gości lokalu z poprzedniego wieczora nie rozpoznał Hendersona. Czyżby tylko Terry go tam widział ? Prokurator z góry zastrzega, że nie ma żadnych dowodów na to, ze Henderson zabił tę drugą dziewczynę, tańczącą blondynke. Żadnych odcisków palców. Włosów. Nic. Ale jesli Henderson jest mordercą, to może uda się go posadzić za ten napad pod oknem Terry'ego.

        Sylvia jest dumna z tego co robi Terry. Szef nic nie wie. Denise dziękuje mu za odwagę i cieszy się, ze Henderson pójdzie siedzieć. Teryy ma pewne obiekcje, bo przecież będzie kłamał pod przysięgą, że widział ten napad, podczas gdy widziała go tylko Sylvia, a on opowiada to co ona mu zrelacjonował.

        Dzień rozprawy sądowej. Terry ma twarz człowieka, od którego kupilibyście bez wahania Inflanty, zeznaje gładko i poprawnie : spał, obudził się w środku nocy, bo krzyczała za oknem kobieta, podszedł do okna, zobaczył co się dzieje.. Szczegóły, wiarygodne połączenie faktów. Palcem wskazuje oskarżonego. Tip top. Do momentu gdy... wkracza do akcji adwokat. Z jego informacji wynika,ze Terry nosi... szkła kontaktowe. A w zeznaniach ani słowem nie zaznaczył,że je założył kiedy "natychmiast" podchodził do okna zaalarmowany krzykiem. Terry przyznaje, że tak było. NIE miał ich wtedy założonych.

        Adwokat prosi sędzię o eksperyment i dostaje zgodę. Policjanci i prokurator cali w nerwach. Adwokat odtwarza na sali śądowej oświetlenie jakie panuje pod oknem Terry'ego i staje w odległości, z jakiej widział Terry cale zdarzenie, czyli jakichś 20 jardów. Prosi Terry'ego o wyjęcie szkieł z oczu. I w tych warunkach podnosi rękę z czerwoną małą książeczką pytając "proszę powiedzieć, co trzymam w dłoni ?"> Terry oczywiście nie jest w stanie rozpoznać. Obraz ma zamazany.

        Na sali jest Sylvia, która ze swojego miejsca próbuje podpowiadać na migi Terry'emu. Denise zauwaaża to, i zaintrygowana śledzi dyskretne sygnały między nimi. Ale co gorsza zauważa to też Henderson. Patrzy ukradkiem na Sylvię i przypomina sobie, że to ONA właśnie przepłoszyła go wtedy pod oknem.

        Ofk, Terry zawala wszystko. Henderson zostaje wypuszczony. Prokurator i detektywi są wkurzeni nie na żarty.

        Terry ma wyrzuty sumienia. Wydaje się, ze cała sprawa jest ejdnak zakończona.
        Błąd. Nie jest. POlicja zaczyna węszyć... wokół Terry'ego. Odwiedzają jego szefa i rozpytują co Terry robił wieczorem w dniu tego.... drugiego morderstwa, tańczącej blondynki. A więc możliwe, że podejrzewają go o DWA zabójstwa. Do tego sąsiadka Terry'ego zeznaje, że tej nocy kiedy Terry widział napad pod oknem, a kilka domów dalej zamordowano dziewczynę - Terry wracał do domu dokładnie w porze morderstwa. Tak było, ale tylko dlatego że Terry odprowadzał Sylvię do samochodu. TEraz jednak fakty zaczynają się splatać w niewygodną dla niego opowieść, w której to on staje się podejrzanym. Detyektywi Jessup i Quirke sugerują to wprost. Terry prosi o adwokata.

        Odwiedza go Denise. Mówi, że wie, iż to nie Terry widział ten napad na nią. TO Sylvia była świadkiem. Terry nie ma wyjścia, opowiada jej dlaczego Sylvia nie może zeznawać. Denise zapowiada mu, że jeśli nie namówi ją do zeznań, ona sama pójdzie na policję i opowie o wszystkim.

        Terry nachodzi więc Sylvię, dzwoni do niej i próbuje wyprosić, żeby mu pomogła. Ona zaś odmawia i powiada, że "sam musisz rozwiązać swoje problemy, to ty zadzwoniłeś na policję i chciałeś być bohaterem". Terry jest lekko podłamany.

        Kiedy próbuje ponownie spotkać się z Sylvią, dowiaduje się, ze jest ona na spektaklu w operze. Oboje nie mają pojęcia, że Sylvię śledzi Henderson, który rozpoznał ją w sądzie.

        W operze Terry niemal błaga ją o pomoc, ale ona znów odmawia, mówi że wyznała wszystko męzowi/szefowi Terry'ego, a ten jej wybaczył romans, ale nadal nie wie nic o tym, co widziała z okna i to koniec między nimi, koniec romansu i konie całej historii.Sylvia wraca na salę, ale tuż za wejściem, korzystając z ciemności, napada ją Henderson. Terry idzie za nią, słyszy szamotaninę za kotarą. Henderson rzuca ciało martwej Sylvii w niego. Terry przewraca się razem z nią.

        Robi się rumor. Wrzask. Sylvia jest martwa, a Terry cały upaćkany jej krwią. Henderson zdązył się ulotnić. Terry w desperacji ucieka interweniującym ochroniarzom, zakrwawiony biegnie przez skonsternowany tłum, wskakuje za kulisy, biegnie między baletnicami. Potem na ulicę i w jedyne miejsce, gdzie moze się ukryć - do mieszkania Denise. Tylko ona może mu pomóc.

        Oboje analizują schemat działania Hendersona. Terry opowiada jej, ze w obu przypadkach zabójstw Henderson wybrał dziewczyny, które widział całujące się z chłopakami, będące "w centrum zainteresowania". Denise wyznaje, że w ten wieczór, kiedy Henderson ją napadł, miała w barze [pracuje jako kelnerka] party, świętowali urodziny barmana. Ona wręczała mu prezent i dla zabawy całowali się, a ludzie dookoła klaskali wesoło. A więć ją też napadł z podobnych powodów.

        Denise idzie z Terrym do łózka, mówi mu ze po napadzie nie mogła się przemóc, ale teraz czuje że jest na to gotowa. A potem proponuje mu plan : bedą śledzić Hendersona od momentu zakończenia przez neigo zmiany w pracy. Ustalą do jakiego baru się uda. A potem Denise pójdzie tam za nim i sprowokuje go do ataku na siebie. MOżna zakładać, ze tak jak w poprzednich sytuacjach - zaatakuje ją pod jej mieszkaniem. Terry będzie jej pilnował z ukrycia, a w kluczowym momencie zadzwoni do detektywów, żeby podjechali pod jej mieszkanie. Złapią Hendersona na gorącym uczynku.

        Plan jest dobry. Henderson ofk mógłby rozpoznać Denise [chociaż kiedy ją napadł - robił to od tyłu, dlatego ona go nie widziała, a i on mógł jej dobrze nie zajrzeć w twarz], ale dokonuje ona metamorfozy za pomocą peruki i makijażu.

        Akcja przebiega zgodnie z planem. Denise idzie do baru, do którego własnie wszedł Henderson. Zachowuje się prowokacyjnie, zwraca uwagę klientów, jest wyzywająca. Henderson ją obserwuje z kąta. Terry zaś denerwuje się w aucie pod barem. Wreszcie ostrożnie zachodzi do środka. Patrzy zza szyby. Hendersona nie ma. Wyszedł do toalety na moment. Terry pyta Denisde czy wszystko w porządku i zauważa na stoliku gdzie siedział Henderson... PORTFEL ! OLśnienie. Przypomina sobie, że w tym barze gdzie Henderson obserwował tańczącą blondynkę - też leżał na blacie stolika portfel. JEJ portfel.

        "On wie gdzie mieszkasz, stąd się dowiedział. Portfel. W ten sposób działa : ustala gdzie mieszkają ofiary, jedzie tam, czeka pod domem, a potem atakuje kiedy przyjeżdzają", wyjaśnia.

        cdn
      • grek.grek "Widok z sypialni" [3] 18.06.16, 13:00
        I tak też się dzieje tym razem. Henderson spokojnie opuszcza lokal. Odjeżdza autem. Denise zauwaza to i wychodzi kilka minut po nim. Terry to widzi. Próbuje zadzwonic do detektywa Quirke'a, ale jakiś typ blokuje telefon w budce. A Denise rusza ! Terry cały w nerwach, bo dziewczyna nie wie, że nie ma w tym momencie obstawy. Wdaje się w bójkę z facetem blokującym budkę. Nadjeżdza radiowóz policyjny. Terry wykorzytuje moment i porywa auto. Z radiotelefonu policyjnego przekazuje informację dla det. Quirke'a "Proszę mu powiedzieć, że Terry Lambert jest pod mieszkaniem Denise [tutaj podaje adres]" . Wystawia siebie, jkaby nie było poszukiwanego oskarżonego o trzy zabójstwa, na wabia.

        Denise dociera na miejsce. Na parkingu podziemnym zostawia samochód. Ma ze sobą gaz pieprzowy do ochrony. Idzie ostrożnie, rozgląda się. Wchodzi do windy. I tutaj świetna scena, bo za jej plecami, w podłużnym okienku naglee pojawia się blada kamienna twarz Hendersona.

        Henderson atakuje, ona się broni. Terry n a sygnale dociera na miejsce. Udaje mu się wkroczyć do akcji, keidy Denise broni się ostatkiem sił. Dzięki niemu dziewczyna jest w stanie użyć gazu. Henderson rzuca się do ucieczki swoim autem, ale pacyfikują go nadjeżdzający policjanci.

        Ofk, Terry zostaje oczyszczony z zarzutów. I zapewne on i Denise zostaną parą. Zostały wprawdzie zarzuty o krzywoprzysięstwo w sądzie, ale det Qurike uważa, że nie są to rzeczy które powinny Terry'emu spędzac sen z oczu.
        Happy end :]

        cóż, dobre kino z dobrych czasów :] klasyka, ze szwarcharakterem, który nie próbuje nam mącić w głowie i od razu wiadomo, że nie ma w nim ani grama uroku i wdzięku. Dobrze napisane, urodziwe pp. Mc Govern i Huppert, której postać jest najbardziej niejednoznaczna i przewrotna. niezłe tempo i wiarygodna fabuła.

        www.youtube.com/watch?v=GbHBzABN8Ic
    • grek.grek "Chocolat" nowy film z Omarem Sy'em 18.06.16, 13:06
      tym razem w roli komika Chocolata, jednej z intrygujących postaci artystycznej bohemy Montrmatre'u początku XX wieku.

      film.onet.pl/recenzje/chocolat-legendarny-komik-recenzja/h1d9rw
    • grek.grek Euro 2016 - dzień kolejny :] 18.06.16, 13:15
      Włosi w 1/8, Hiszpanie też, dzisiaj możliwe, ze awansują również Węgrzy.

      ale niesamowicie wybrnęli wczoraj z sytuacji Czesi.
      przegrywali z Chorwacją już 0-2 i byli, jak to okreslił jeden z komentatorów, "walcowani" przez świetnie grających przeciwników. Nie pomagał nawet powrót jednego z cudownych dzieci czeskiej piłki czyli Tomasa Rosicky'ego.

      i oto co się dzieje w ostatnim kwadransie, mozę najbardziej dramatycznym na tym turnieju, jak na razie : najpierw Chorwaci zdejmują z boiska swojego lidera Lukę Modrica. Bez niego traca zupęłnie głowę. na 1-2 akrobatyczną główką zmniejsza wprowadzony 10 minut wcześniej na boisko Milan Skoda. Chorwaccy kibice rzucają race na boisko. Trwa chwilę zanim zamieszanie zostaje opanowane. Sędzia dolicza DZIESIEĆ minut. W 90 min chorwacki obrońca strzela potężną gafę i odbija górną piłkę ręką. Karny ! Strzela go Tomas Necid, wprowadzony na boisku zaledwie 5 minut temu. Potęzna bomba pod poprzeczkę i mamy 2-2. A jeszcze zostało 10 minut gry. I tych 10 minutach Czesi mają jeszcze 2 okazje do zdobycia zwycięskiego gola. Przy jednej z nich napastnik minął się z pilką dosłownie o 30 cm. I to na 3 metrze od bramki :]

      ależ rozstrzygnięcie :]

      Hiszpania już awansowała. Chorwacja ma 4 pkt więc pewnie też, a Czesi grają o wszystko z Turcją, która przegrała oba mecze i też będzie musiała wygrać by choć próbować wyjśc z grupy z 3 punktami z 3 miejsca. Ciekawa grupa.
      • maniaczytania Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 18.06.16, 13:37
        o tak, bardzo ciekawie jest przed trzecią kolejką, bo nie w zasadzie meczu o 'pietruszkę' ;)
        Na razie mamy trzech pewniaków 100% - oprócz Hiszpanii oraz Włoch jeszcze drużyna gospodarzy.
        • maniaczytania Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 18.06.16, 14:15
          maniaczytania napisała:

          > o tak, bardzo ciekawie jest przed trzecią kolejką, bo nie MA w zasadzie meczu o 'pietruszkę' ;)
        • grek.grek Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 18.06.16, 16:51
          zgadza się, Maniu ! :]

          ciekawe też, wg mnie, będzie to jak ułożą się pary 1/8.
          zapewne niektórzy będą próbowali osiągać takie wyniki, aby innych niektórych ominąć :]
          np w "polskiej" grupie nie wiadomo, czy lepiej wyjśc z 1 czy z 2 miejsce, bo wygrywając można trafić np. na Walię, a wychodząc z 2 miejsce na Rumunię albo Szwajcarię. A nawet gorzej, bo niewykluczone, że jesli dzisiaj Portugalia nie wygra z Austrią, to wygrywając grupę Polska może zagrać właśnie z nią :] Może stąd ta gra Niemców ? Może po prostu nie chcą wygrać grupy, bo oznacza to, ze w 1/4 potencjalnie czekają świetni póki coHiszpanie :] Na tego z drugiego miejsca - Włosi, którzy bronią się wybitnie, ale ofensywnie nie są chyba aż tak groźni.
          • barbasia1 Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 19.06.16, 00:05
            >A nawet gorzej, bo niewykluczone, że jesli dzisiaj Portugalia nie wygr
            > a z Austrią, to wygrywając grupę Polska może zagrać właśnie z nią :]

            W Trójce właśnie mówią (w wiadomościach o północy), że Portugalia bezbramkowo zremisowała z Austrią. Wydaje się, że Portugalia nie jest w najwyższej formie!?

            O! Czytam, że Ronaldo nie wykorzystał rzutu karnego! Niemożliwe!



            • maniaczytania Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 19.06.16, 11:54
              Portugalia zawsze tak gra na dużych imprezach niestety i nie tylko zresztą ona. Każda drużyna, która nie jest wyrównana i zgrana razem, a bazuje na gwieździe,niestety daleko nie zajedzie.
              • barbasia1 Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 19.06.16, 16:40
                maniaczytania napisała:

                > Portugalia zawsze tak gra na dużych imprezach niestety i nie tylko zresztą ona.
                > Każda drużyna, która nie jest wyrównana i zgrana razem, a bazuje na gwieździe,
                > niestety daleko nie zajedzie.

                Racja.
            • grek.grek Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 19.06.16, 12:28
              yes !

              oglądałem wczoraj ten mecz.
              Austriacy niewiele byli w stanie zdziałać w ofensywie, a Cristiano Ronaldo ostrzeliwał ich bramkę nieustannie, ale w najważniejszym momencie zabrakło 30 cm, żeby zamiast w słupek wcelował jednak w bramkę.

              zachował się też bardzo dobrze, kiedy na boisko wbiegł kibic, żeby zrobić sobie z nim zdjęcie. Ronaldo powstrzymał ochroniarzy, ustawił się do fotografii i pomógł desperatowi spokojnie zejśc z boiska :] cóż za zimna krew i profesjonalizm, hehe.

              Portugalia ma 2 punkty. TYLKo !
              i grupa śmierci nam się zrobiła, nieprawdaż ?
              Węgry 4, Islandia 2, Portugalia 2, Austra 1.
              Możliwe, że 3 zespół nie awansuje, więc w ostatnich meczach stawka będzie wysoka i tylko Węgrzy mogą zagrać na remis [z Portugalią zresztą, co znów utrudnia zadanie tej drużynie].

              Podoba mi się Islandia :"] wczoraj prowadzili 1-0, i stracili gola strzałem samobójczym. Co gorsza, obrońca praktycznie nie miał wyjścia. Musiał wybijać piłkę, bo za nim był napastnik węgierski. A że był 3 metry od własnej bramki i w sytuacji bardzo trudnej - został postacią z greckiej tragedii : cokolwiek zrobi - nie uniknie fatalnego losu :]

              śmierć, samobójstwo, tragedia... jakie słowa się na usta cisną człowiekowi z okazji piłkarskich mistrzostw, prawda ? ;]]
              • barbasia1 Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] /zaległości/ 24.06.16, 00:16
                > Portugalia ma 2 punkty. TYLKo !
                > i grupa śmierci nam się zrobiła, nieprawdaż ?

                Prawdaż.
                A w ogóle pierwsze miejsce Węgier w grupie z Portugalią to jest jednak wielkie zaskoczenie. I remis Węgier 3:3 w ostatnim meczu grupowym meczu z Portugalią, to też coś niezwykłego.

                A jednak Portugalia awansowała z 3, miejsca do 1./8 finału i zagra z Chorwacją w sobotę 25.06.2016 godz. 21.00 . A dzielne Węgry zagrają z Belgią w niedzielę 26.06.2016 godz. 21.00 .
                Pokażą te mecze w Polsacie i TVP1?

                > Podoba mi się Islandia :"] wczoraj prowadzili 1-0, i stracili gola strzałem sam
                > obójczym. Co gorsza, obrońca praktycznie nie miał wyjścia. Musiał wybijać piłkę
                > , bo za nim był napastnik węgierski. A że był 3 metry od własnej bramki i w syt
                > uacji bardzo trudnej - został postacią z greckiej tragedii : cokolwiek zrobi -
                > nie uniknie fatalnego losu :]

                :) Rzeczywiście sytuacja bez wyjścia.

                Islandia zagra z Anglią z poniedziałek.

                > śmierć, samobójstwo, tragedia... jakie słowa się na usta cisną człowiekowi z okazji >piłkarskich mistrzostw, prawda ? ;]]

                Czyli sztuka wysoka! ;))
                • grek.grek Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] /zaległości/ 24.06.16, 12:55
                  yes, Barbasiu :]
                  i aż 3 zespoły wyszły z tej grupy śmierci, hehe.

                  własnie.
                  Portugalia-Chorwacja to będzie szalenie ciekawy mecz.
                  ale od 1/8 to już niemal każdy mecz taki jest, bo przegrywający odpada, nieprawdaż ?

                  yes. i wiesz co - Islandia wcale nie jest na przegranej pozycji, wg mnie.
                  co sądzisz o tym zespole ?

                  haha, pięknie to podsumowałaś ! :]

                  PS : Siostra ostatnio mniej aktywna jest. Wyjechała na wakacje ? dużo pracy ma ? zapomniała o nas ? :]
      • barbasia1 Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 18.06.16, 23:56
        Brzmi to wręcz nieprawdopodobnie. Aż żałuję, że nie oglądałam.
        Dzięki za tę emocjonującą relację. :)

        Trzymam zatem kciuki za Czechów w meczu z Turcją.

        A tak na marginesie, obawiano się na Euro we Francji terrorystów, fundamentalistów islamskich, bojowników ISIS, a tymczasem to sami kibice czy właściwie kibole sieją zamęt i zniszczenie.
        • grek.grek Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 19.06.16, 12:22
          dzięki, Barbasiu :]

          o yes, dramaturgia była wręcz filmowa.
          a zapomniałem dodać, że w tych ostatnich 15-20 minutach Czesi grali praktycznie w "10", bo Tomas Rosicky był kontuzjowany i tylko statystował na boisku. Zmian już Czesi nie mieli, więc Tomas spacerował po boisku chyba tylko dlatego, że mimo wszystko Chorwaci musieli zakładać, że jeszcze stać go na jakieś kopnięcie, więc tak do końca odpuścić obrony nie mogli.

          dzisiaj pojawiła się informacja, że Rosicky nie zagra już na tym turnieju. Kontuzja jest zbyt poważna.

          szkoda.
          duże osłabienie.
          nie wiem jeszcze, co mówi czeska prasa sportowa, ale zapewne długo nie będą rozwodzić się nad tą absencją, a raczej zastanawiać się zaczną, jak ustawić drużynę, by wygrać z Turcją. Nastroje są mimo wszystko dobre, bo ten cudowny finisz z Chorwacją wlał sporo nadziei w kibcowskie podupadłe na wierze w zespół serca ;]

          dzięki :] przydadzą się dobre życzenia i dobra energia tej drużynie.

          celna obserwacja, Barbasiu.
          wydaje się, że francuskie służby utraciły kontrolę nad system zabezpieczania meczów. Na codzień nie mają do czynienia z wandalizmem w takiej skali, więc chyba ciągle szukają optymalnych rozwiązań. Pojawiły się już pierwsze aresztowania i deportacje uciążliwych "kibiców", więc może po fazie grupowej trochę się uspokoi.

          inna rzecz,że - jak wynika z relacji naocznych świadków - system przeszukań kibiców wchodzących na stadion działa dośc słabo. Sam fakt, że kibice wnieśli na stadion race też tego dowodzi. Oby poprawiła się czujnośc służb i policji, bo o tragedię w tych czasach naprawdę nietrudno.
          • maniaczytania Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 19.06.16, 15:58
            moim zdaniem patrząc obiektywnie z boku i mając odrobinę wiedzy od kogoś, kto tam był (jeden mecz co prawda, ale zawsze) - organizacja jest kompletną klapą. I to w stanie wyjątkowym! Niewyobrażalny brak reakcji policji na trzydniowe (!) potyczki kibiców Rosji oraz Anglii w Marsylii, race na stadionie (wiem, że nie przeszukuje się wchodzących (!!!) ), kibice przechodzący między sektorami (brak odpowiednich zabezpieczeń).
            • grek.grek Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 19.06.16, 17:07
              Twoja relacja, Maniu, niestety pokrywa się z innymi, które czytałem, co prowadzi do dośc przykrego wniosku, że to cud, iż jeszcze nic nie wybuchło na trybunach.

              może się poprawią :]
              oby.

              PS : dzisiaj początek serii meczów kończących rywalizację w grupach. W każdej z nich ostatnie mecze grane będą równocześnie.

              To zawsze ciekawy moment, prawda ?
              remisujemy 0-0, bo tamci muszą wygrać 3-0, żeby nam przegonić, i siedzimy na nasłuchu. o, rety, tamci prowadzą 2-0. atakować i narażać się na porażkę, czy jednak czekac z sygnałem alarmowym aż strzelą ? a jak strzelą w ostatniej minucie ? ;]

              Polsat pokazuje Albania-Rumunia.
              CTv : Szwajcaria-Francja.
              kto wie, czy Polsat nie pokaże ciekawszego meczu :] a przed turniejem założyli, że to ten drugi będzie bardziej interesujący, hehe.
              • maniaczytania Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 19.06.16, 20:02
                Rumunia, żeby pomarzyć o awansie, musi wygrać :)
                A mecze można jeszcze oglądać na ZDF lub Das Erste ;)

                To może jeszcze jako ciekawostkę podam, że tylko cztery z 24 drużyn mają czyste bramkowe konto, tzn. nie straciły gola - są to - Hiszpania, Włochy, Niemcy i ... Polska :)
                A dwójka naszych zawodników trafiła do najlepszej 11 każdej kolejki - po I rundzie B. Kapustka, po II M. Pazdan :)
                • grek.grek Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 20.06.16, 12:11
                  yes, Maniu :]
                  podobno jednak Polsat wyłączył ze swoich platform te kanały niemieckie i inne, ktore pokazują Euro za free. "Nie mają w ofercie", tak komentowali pytania abonentów, co też stało się z kanałami, które jeszcze przed chwilą były do dyspozycji. Pewnie po Euro wrócą, jakby nigdy nic.

                  z jednej strony, można P. zrozumieć - kupili, zapłacili, chcą zarobić, muszą dbać o optymalne warunki biznesowe. Z drugiej, łamią w ten sposób zasady korzystania z ich kanałów, za których możliwość abonenci im z kolei zapłacili, i to niemało. Pomieszanie z poplątaniem. Tak to jest jak publiczny nadawca ma w nosie ważne sportowe zawody, bo zamiast ich kupna musi mieć pieniądze na 50 telenowel, kilkuset dyrektorów i wicedyrektorów i iks ciepłych posadek dla krewnych i znajomych politycznych królików. 50 czy 60 mln za Euro urasta wtedy do rangi wydatku na który TVP absolutnie nie stać.

                  mam wrażenie, że w tych ME będzie mnóstwo dogrywek :]
                  większość zespołów bardzo się skupia na grze obronnej, w i przed polem karnym mają po 8-9 zawodników, którzy są w ciągłym ruchu, cięzko się tam przebić zawodnikom atakującym. Zapewne wraz ze wzrostem stawki meczów - ta tendencja będzie się pogłębiać.

                  Co o tym sądzisz/sądzicie ?


                  • maniaczytania Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 20.06.16, 19:13
                    nie mogą wyłączyć :) Tzn. mogą zakodować kanał u siebie, ale nie mogą zablokować sygnału satelitarnego, więc trzeba po prostu włączyć ręczne wybieranie kanałów i znaleźć :)

                    Też mi się wydaje, że będą dogrywki.


                    I rzuty karne, brr ;)
                    • grek.grek Re: Euro 2016 - dzień kolejny :] 21.06.16, 12:46
                      yes, Maniu :]
                      ale podobno niektórzy widzowie nie mają tej opcji "ręcznego wyszukiwania".


    • grek.grek 20:20 TVP Kultura "Debiutanci" 18.06.16, 16:39
      cenna powtórka :]
      zajmująca i, co najważniejsze, niespieszna opowieść.

      Oliver jest po 30-tce, jest grafikiem, w świetnych rysunkach wyraża swój stosunek do świata, ludzi, rzeczy, siebie samego. Jest chyba rozwiedziony, a na pewno przyznaje się do czterech poważnych związków, z których nic nie wyszło. I ma psa, z ktorym doskonale się rozumieją.

      na towarzyskim spotkaniiu poznaje francuską aktorkę, Annę - też singla, głównie z powodu nieustannego życia na walizkach.

      spotkanie, rozmowa, chemia... ale wkrótce pytanie : czy z TEGO coś może się wydarzyć, czy znów w pewnym punkcie musi się urwać ?

      Oliver analizuje swoje życie, szuka genezy swoich nieudanych relacji w związkach, w zachowaniu rodziców i otoczeniu, w którym wyrastał. w retrospekcjach pojawiają się ślady trudnych, dziwnych, relacji z matką i nieudanego małżeństwa rodziców, którego był przez wiele lat świadkiem.

      matka już nie żyje, ale ojciec i owszem. I ten ojciec, pan po 70-tce, oświadcza Oliverowi, że jest gejem. I w zasadzie zawsze był. I to bycie skrytym gejem, przy całej milości do żony, matki Olivera, sprawiało że był nieszczęsliwy. Teraz, kiedy żona zmarła, chce wreszcie żyć jak w zgodzie z sobą. Oliver ofk jest absolutnie zaskoczony.

      Starszy pan faktycznie nie marnuje czasu, znajduje młodego kochanka, spotyka się na wesoło z przyjaciółmi w tęczowych barwach. Jest tak uśmiechnięty i radosny, że Oliver nie umie się na niego za cokolwiek gniewać. wkrótce okazuje się, ze ojciec jest chory na raka. I Oliver jest przy nim i obserwuje wszystko do końca, nieustannie widzą uśmiech szczęsliwego ojca.

      może to właśnie jest coś w czym znajdzie motywację, odpowiedzi na pytania o przeszłośc i przyszłość ?

      świetne kino. Bardzo kameralne i ciepłe, z duża dozą humoru, ale i refleksji. Ewan Mc Gregor jest znakomity, Melanie Laurent wspaniała, a Christopher Plummer zdaje się do Oscara był nominowany za tę rolę ? ja go pamiętałem głównie z ról niemieckich oficerów, więc z satysfakcją odkrywałem nową twarz tego aktora ;]

      tytuł bardzo udany. w istocie, wszyscy główni bohaterowie "debiutują" jako osobowości, uwolnione z więzów, ograniczeń, lęków.

      warto ! :]




    • barbasia1 OT fortograficzny 18.06.16, 17:42
      Sąsiad w moim ogródku. :)

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3971489,2,1,W-ogrodku.html
      • grek.grek Re: OT fortograficzny 19.06.16, 12:09
        hahaha :]

        Barbasiu, sąsiedztwo masz znakomite !

        i jak efektownie uchwycone wirtuozerskim okiem pani Fotograf :]]
        • barbasia1 Re: OT fortograficzny 19.06.16, 18:03
          Sąsiad ma swój ogródek, ale nasz lubi bardziej, bo jest więcej roślinności, pod którą się można schować przed słońcem i obcym okiem. Pozwalam mu siedzieć u nas, bo jest kulturalnym kotem. Toaletę załatwia u siebie na balkonie czy w domu.
          I nie sprowadza towarzystwa. :)

          Dziękuję, Greku! :}}
          • grek.grek Re: OT fortograficzny 19.06.16, 18:26
            haha :] zabawnie to opisałaś :]

            taki sąsiad, to skarb ! :]

            cała przyjemnośc po mojej stronie, Barbasiu !

            udaję się teraz... get out, aby zdążyć ma mecz wieczorem.
            I to mamy dwa do wyboru, toż to rozpusta ! ;]

            udanego wieczoru, Barbasiu :}
            Czicigodni :]
            udanej zabawy, wypoczynku, futbolowych wrażeń; udanego czegokolwiek czemu poświęcić
            się zamierzacie tego wieczora.
            • barbasia1 Re: OT fortograficzny 21.06.16, 00:06
              udaję się teraz... get out, aby zdążyć ma mecz wieczorem.
              I to mamy dwa do wyboru, toż to rozpusta ! ;]
              Nie mogę narzekać. :))


              >udanego wieczoru, Barbasiu :}
              [...]
              >udanej zabawy, wypoczynku, futbolowych wrażeń; udanego czegokolwiek czemu poświęcić
              >się zamierzacie tego wieczora.

              Dziękuję! Dziękuję!
              Vice wersja zawsze!/Nie widziałam wczoraj tego postu!??/

              Dobrej nocy!
              • grek.grek Re: OT fortograficzny 21.06.16, 12:51
                dzięki, Barbasiu :]

                zawsze jestem świadom istnienia vice wersji z Twojej, Waszej strony, i jest to szalenie miłe :]

                udanego dnia, wieczora, nocy, meczu ! ;]
      • grek.grek Re: OT fortograficzny 19.06.16, 17:09
        Barbasiu, koniecznie pozdrów ode mnie Twojego tajemniczego, ale z pewnością szalenie sympatycznego, sąsiada :}
        • barbasia1 Re: OT fortograficzny 19.06.16, 18:22
          Dziękuję, pozdrowię! :))

          Aczkolwiek sąsiad nie jest z gatunku pieszczochów, którzy łaszą się do wszystkich. To obserwator i łowca, urywający się czasem wieczorem na małe wyprawy po podwórku. Swojemu państwu przynosi z nich czasem upolowane ... myszy. Taki jest dobry. :)

          A zdjęcia lubi umiarkowanie, dwa, trzy można zrobić, potem się niecierpliwi i ucieka. ;)

          • grek.grek Re: OT fortograficzny 19.06.16, 18:29
            będzie mi bardzo miło :]

            o, sąsiad ma charakter. kot rasowy :]

            hehe, no tak, wyraźnie jest to kot ceniący sobie prywatnośc ;]
          • barbasia1 Re: OT fortograficzny 19.06.16, 19:23
            / korekta/ To ostrożny obserwator, ale i łowca ...
    • grek.grek 20:10 TVP2 "Dzika rzeka" 19.06.16, 17:16
      nie wiem czy jest większy sens w polecaniu filmów granych w trakcie meczów Euro ;], ale...

      Meryl Streep gra tutaj wytrawną specjalistką od spływów rzecznych, która wybiera się na weekendową wycieczkę, a jakże - rzeką wśród górskich skał, z mężem i synem. Generalnie chodzi nie tyle o sport i miły spędzenie czasu, ale także o naprawianie kryzysowych relacji w związku małżeńskim.

      W trakcie całego rekonesansu spotykają dwóch mężczyzn [w jednej z ról Kevin Bacon]. nawet ratują życie jednemu z nich. Nietrudno się domyśleć, że to nie są good guys, ale wręcz przeciwnie.

      niezłe kino, świetne zdjęcia kręcone w zachwycających okolicznościach górskiej przyrody wodno-krzaczastej, Meryl Streep oczywiście robi swoje z najwyższym skupieniem, a do tego cała opowieść sprawdza się jako thriller, aczkolwiek... to jest film z okresu, w którym thrillery bywały bardzo przewidywalne jak chodzi o rozstrzygnięcie w głównym wątku :]
      • siostra_bronte Re: 20:10 TVP2 "Dzika rzeka" 19.06.16, 18:38
        No właśnie, nie ma szans z meczem, który litościwie pokazuje Polsat.

        I tak bym nie obejrzała ze względu na Meryl Streep w roli głównej, choć bardzo lubię Kevina Bacona :)
        • barbasia1 Re: 20:10 TVP2 "Dzika rzeka" 19.06.16, 19:26
          >I tak bym nie obejrzała ze względu na Meryl Streep w roli głównej,

          Właśnie sobie myślałam, że Bronte tak pomyśli. ;))

          Bronte, nie możesz tak myśleć, jesteś przecież wytrawną kinomanką! ;O

          A kto dziś wieczorem gra?
          • siostra_bronte Re: 20:10 TVP2 "Dzika rzeka" 19.06.16, 19:31
            Haha :)

            Rumunia i Albania. Ale mnie jest wszystko jedno, każdy obejrzany mecz to dla mnie święto :)
            • siostra_bronte Re: 20:10 TVP2 "Dzika rzeka" 19.06.16, 19:41
              Nawet wytrawny kinoman może nie lubić niektórych aktorów :)
              • barbasia1 Re: 20:10 TVP2 "Dzika rzeka" 20.06.16, 23:56
                siostra_bronte napisał(a):

                > Nawet wytrawny kinoman może nie lubić niektórych aktorów :)

                Oczywiście, że wytrawny kinoman może nie lubić niektórych aktorów . Ale jednak pomimo nielubienia aktora/ aktorki oglądać filmy z nim/ z nią powinien/ p o w i n n a. ;)
            • maniaczytania Re: 20:10 TVP2 "Dzika rzeka" 19.06.16, 19:59
              i jeszcze równocześnie gra Szwajcaria z Francją :)
            • grek.grek Re: 20:10 TVP2 "Dzika rzeka" 20.06.16, 12:03
              pięknie to napisałaś, Siostro :]

              i o dziwo ten mecz dwóch rzekomo przeciętnych zespołów był porywającym widowiskiem, nieprawdaż ?

              niezła technika, znakomite tempo gry, walka o każdą piłkę i metr boiska, doping kibiców - bardzo dobry mecz. Rumunia wraca do domu, Albania ma szansę z 3 punktami wejśc do 1/8. Ale by była niespodzianka :] przed turniejem pojawiały się głosy, że "niepotrzebnie rozszerzono mistrzostwa do 24 zespolów, co spowodowało, że przyjechały takie zbyteczne zespoły jak Albania". hehe.
            • barbasia1 Re: 20:10 TVP2 "Dzika rzeka" 20.06.16, 23:53
              >Rumunia i Albania. Ale mnie jest wszystko jedno, każdy obejrzany mecz to dla mnie święto :)

              Dziękuję!
              I mecz okazał się sensacją. Albania pokonała Rumunię. 0:1.
        • grek.grek Re: 20:10 TVP2 "Dzika rzeka" 20.06.16, 11:59
          Polsat się jakby uaktywnił na koniec fazy grupowej, chyba codziennie będzie teraz wieczorny mecz ;]

          o, pamiętam, że nie darzysz Meryl Streep wybitną sympatią, Siostro :]]

    • maniaczytania Kinowo - Warcraft: Początek 19.06.16, 20:06
      ha! jakby mi ktoś jeszcze tydzień temu powiedział, że w ogóle na to pójdę, a że do tego będzie mi się podobało - wyśmiałabym ;)
      Ale dziecię tak bardzo chciało iść, że nie miałam serca odmówić - i co? I sama serce straciłam ;) Naprawdę świetnie zrealizowana opowieść z mnóstwem nawiązań do Biblii, legend arturiańskich, historii rodem jak z Tolkiena. Do tego fantastyczni (dosłownie i w przenośni ;) ) bohaterowie, tacy, których nie da się nie darzyć sympatią, ale wcale nieidealni, nieskazitelni, tylko z wadami. No i taka bajka, a ja się i rozszlochałam bardzo - aż mi było głupio w kinie łzy ocierać ;)
      • grek.grek Re: Kinowo - Warcraft: Początek 20.06.16, 12:17
        dzięki , Maniu :]

        a tak to czasami bywa, człek ledwie daje się namówić/zaciągnąć na jakiś film, a potem zastanawia się, jak to w ogóle możliwe, że nie chciał go obejrzeć :]

        o, bajka nowocześnie skomponowana. zwykle reguły bajkowe są dośc czytelne : źli są źli, a dobrzy są dobrzy, mało jest kantów i niuansów, sprzeczności. A tuaj - proszę bardzo. Eksperci powiadają, że zdecydowana zmiana trendów w kinie zaczęła się od popularności współczesnych seriali pokazujących bohaterów wysoce niejednoznacznych i tym samym ciekawszych od tych z klasycznych podziałów. Do światów baśniowych jak widać ten trend również zawędrował :]

        :]]
        łzy w kinie, to kina samego esencja, Maniu :]
      • barbasia1 Re: Kinowo - Warcraft: Początek 20.06.16, 23:51
        >No i taka bajka, a ja się i rozszlochałam bardzo - aż mi było głupio w kinie łzy ocierać ;)

        :))
    • grek.grek "Matnia" ma 50 lat 20.06.16, 16:22
      i to jest właśnie TEN film Polańskiego, który nigdy nie trafia do róznych przeglądów jego kina :]
      "Dziecko Rosemary", "Pianista", "Chinatown", "Nóz w wodzie", a "Matnia" jeszcze rzadziej niż "Wstręt" czy "Lokator". Miło by było, jakby kiedyś jakaś telewizja sensacyjnie go przypomniała [jak przez mgłę pamiętam, że dawno temu, za górami, za lasami... publiczna go wyświetlała]

      film.onet.pl/artykuly-i-wywiady/czlowiek-w-impasie-czyli-50-lat-matni-romana-polanskiego/705bzp
      • barbasia1 Re: "Matnia" ma 50 lat 20.06.16, 23:50
        Otóż to.
    • grek.grek 20:20 TVP Kultura "Papusza" 20.06.16, 16:37
      interesująca historia szamotania się człowieka pomiędzy przynależnością do swojego środowiska, którego kultura go ukształtowała, a odkrywaniem w sobie rzeczy, które dla tego środowiska i tej kultury są obce i wrogie, skazują na wyobcowanie i konflikt.

      a wszystko z udziałem oryginalnego języka romskiego, znakomitych atmosferycznych czarno-białych zdjęć pp Ptaka i Staronia, i licznych plenerów odtwarzających rzeczywistość sprzed ponad pół wieku. wizual jest wybitny, ale - jako się rzekło - nie jest to ładnie opakowana wydmuszka. Do historii samej poetki dochodzi jeszcze dokładny opis środowiska, w jakim przyszło jej żyć, obyczajów, swoistego pojmowania roli kobiety, nadwrażliwości na punkcie swojej odrębnej pozycji i świętości swoich praw.

      ciekawa jest też historia Jerzego Ficowskiego, który żyje z Romami, uczy się ich języka, ale - zwłaszcza w momentach zadrażnień i zgrzytów, nasilających się do ekstremum od kiedy odkrywa poezję Papuszy i skłania ją do podzielenia się nią z innymi - zawsze w końcu dowiaduje się, że jest obcy, że "swój" nie będzie nigdy.

      Krzysztof Krauze zostawił kilka wybitnych filmów. może nawet był reżyserem spełnionym. Co nie zmienia faktu, że wraz z jego odejściem los zabrał kilka z pewnością szalenie interesujących filmów o interesujących ludziach, ktore mógł zrobić.

      wszystko ładniepięknie... tylko czy podczas Euro możliwa jest wysoka frekwencja na tym filmie ? ;]
    • grek.grek Euro 2016, dzień... kolejny :] 20.06.16, 16:42
      Anglia ze Słowacją.
      Walia z Rosją.
      Rosja szans na awans nie ma, Anglia ma 4 pkt, a Słowacja i Walia po 3, ale każda z drużyn ma o co grać. Rosjanie zagrają o honor, Anglicy o pierwsze miejsce, a że z 3 pkt można nie awansować do następnej rundy, to Słowacy i Walijczycy staną zapewne na uszach, żeby jednak wygrać swoje mecze, przynajmniej ci drudzy :]'

      Walia-Rosja będzie na Polsacie.

      w CTV oba mecze lecą jednocześnie : jeden na Ct4, drugi na Ct2, coś czuję, że chyba jednak skusze się mecz Anglików ze Słowakami. Anglików jestem ciekaw, bo ich nie widziałem jeszcze, a Słowakom po cichu kibicuję, więc...

      ... życzę Wam i sobie świetnych meczów :].
      • maniaczytania Re: Euro 2016, dzień... kolejny :] 20.06.16, 19:11
        trzymam kciuki za Słowację i Walię :)
        • barbasia1 Re: Euro 2016, dzień... kolejny :] 20.06.16, 23:49
          Mówisz masz! Walia - Rosja 3:0!
        • grek.grek Re: Euro 2016, dzień... kolejny :] 21.06.16, 12:33
          pomogło, Maniu :]

          Walia wychodzi z 1 miejsca w grupie, a Słowacy obronili się wczoraj przed Anglikami. 4 razy bramkarz uratował im skórę, ale... po to przecież jest, prawda ? ;]

          Słowacy bronili się w "polskim stylu", i też mieli, w "polskim" stylu, okazję do zdobycia gola, przy której ich napastnik minał się z piłką dosłownie o centymetry. Sytuacja wynikła z braku komunikacjni między angielskimi bramkarzem i obrońcą.

          Anglicy byli silniejsi, grali do przodu, w końcówce - znając wynik meczu Walii - wprowadzili nowych graczy, ostatecznie ustawiając zespół na 3 napastników, i co najmniej 3 ofensywncyh pomocników, ale Słowacy całą dziesiatką biegali w liniach od 11 do 25 metra i trudno im było stworzyć dobre pozycje do strzału. OStatecznie 0-0.

          podobali mi się Anglicy, swietny jest ich prawy obrońca [Clyne], który niemal cały czas spędza na pozycji skrzydłowego, a rozgrywający Daniel Sturridge posługuje się piłką niemal z brazylijską błyskotliwością i nonszalancją. do tego mają zawodników silnych fizycznie, sprawnych, może coś z tego będzie jak przyjdzie im grać z bardziej ofensywnie nastawionym przeciwnikiem ?

          Słowacy bronili remisu, w zasadzie szybko zrezygnowali ze świadomych prób zdobycia gola. Okazje jakie mieli, to głównie zasługa przypadku. ale to dobry zespół, waleczny, niezły technicznie, choć wczoraj głównie musieli biegać bez piłki ;]
      • barbasia1 Re: Euro 2016, dzień... kolejny :] 20.06.16, 23:49
        I Walia z zaskakująco dużą łatwością pokonała Rosję pokonała, wręcz zmiażdżyła 3:0. A wygrana mogła być jeszcze wyższa. Walia miała wiele szans na podwyższenie wyniku, dominowała, górowała szybkością, celnością podań, skutecznością obrony. Bezlitośnie wykorzystywała liczne błędy przeciwnika. Rosja miała zaledwie dwie czy trzy szanse na strzelenia gola, nawet bardzo dobre, ale jak się nie układa w całym meczu, to nawet idealne szanse nie zostają wykorzystane.
        Trochę oglądałam. Pod koniec kamera pokazał jednego z walijskich kibiców z klubowym stroju, kawał chłopa, a jak dziecko płakał, ze wzruszenia. :)
        • barbasia1 Re: Euro 2016, dzień... kolejny :] 20.06.16, 23:57
          /korekta/
          ale jak się od początku nie układa w meczu, to nawet idealne szanse nie zostają wykorzystane.
        • grek.grek Re: Euro 2016, dzień... kolejny :] 21.06.16, 12:49
          dzięki, Barbasiu, za fachową relację :]

          podczas meczu Anglia-Słowacja realizator pokazywał padające równocześnie bramki strzelane przez Walię. Anglicy mocno się uwijali, wiedząc że muszą wygrać, aby wyjśc z grupy na 1 miejscu. Nie udało się, Słowacja broniła się z poświęceniem : ktoś dostał biodrem w głowę, komuś uszkodzili nos, ale dowieźli cenny remis :]

          na początku meczu, na początku 2 połowy i na końcu meczu angielscy kibice odśpiewali chórem hymn narodowy :] zwyczaj chyba jakiś ?
    • grek.grek Luther sez 4 odc 1 21.06.16, 12:22
      komisarz John Luther powraca :]

      4 sezon ma 2 odcinki. Po obejrzeniu pierwszego, łatwo stwierdzić, że są one ze sobą powiązane jedną sprawą kryminalną.

      3 sezon kończył się sceną symboliczną : Luther i jego muza i przyjaciółka Alice Morgan , morderczyni której nie był w stanie zapuszkować, ale za to się z nią zakolegował na terytorium obopólnego szacunku i czegoś więcej, spotykają się na moście. Dotąd przychodzili tam z róznych stron, żeby porozmawiać, kiedy to było niezbędne. Teraz odchodzą wspólnie,w jedną stronę, a Luther wyrzuca do Tamizy swój kultowy płaszcz. Zrywa z policją i odchodzi w siną dal. Trudno się dziwić, skoro przez wszystkie 3 sezony najgorszych wrogów znajdował właśnie w szeregach kolegów z pracy.

      Na początku 4 sezonu Luther mieszka w jakimś starym mieszkaniu nad rzeką czy morzem. Staje na klifie i duma. Nie ma z nim Alice. Za to odwiedza do para policjantów Theo i Emma. Przynoszą mu informację, ze w Antwerpii znaleziono pływające w kanale zwłoki Alice Morgan. Luther jest wstrząśniety. Wierzy że to jednak nie Alice, nawet jeśli ślady potwierdzają, że to ona. Theo kulturalnie dokonuje małego przeszukania w jego mieszkaniu, po którym Luther zauważa że zgineła mu komórka. Jego dawny szef, do którego dzwoni, zapewnia jednak, że Theo nie mógł tego zrobić, czysty z niego glina. Emma towarzyszyła Lutherowi podczas przeszukania, więc to na pewno nie ona.

      My wiemy, że w mieszkaniu Luthera ukrywa się młoda kobieta.
      Eks-komisarz nie wie, więc zasięga języka na mieście, i dochodzi do wniosku, że Alice miała do czynienia z gangsterami z Londynu. Czy zauwazył to na fotografiach zwłok Alice, które pokazął mu Theo [zwłoki pływające w wodzie, twarzą w dół, co dodatkowo nie rozwiązuje wątku : ona czy nie ona ?] ? tak czy owak, przemocą wyciąga z domu bossa gangu, starszego jegomościa, zawozi go do opuszczonego domu, przypina kajdankami do kaloryfera i przesłuchuje. GVośc przyznaje, że konszachtował z Alice, która miała sprzedać mu diamenty. Uczciwie przyznaje również, ze chciał ją wykiwać - zabrać błyskotki i nie zapłacić. I Alice umiała się przed tym obronić. Czy jego ludzie ją zabili ? Tutaj nie ma jasności. Starszy gość nie potwierdza.

      John wydzwania także po cichu do swoich dawnych znajomych z wydziału, z prośbą o dane nt rzekomej śmierci Alice, ale oni naprawdę niewiele ich mają. Trzeba czekać na wyniki śledztwa belgijskiej policji.

      W tym samym czasie dawny wydział Luthera prowadzi śledztwo w sprawie wyjątkowo perfeidnego mordercy. Gośc zabija w sposób bezwzględny czworo ludzi i na miejscu każdej kolejnej zbrodni zostawia portfel. Policjanci najpierw sądzą, że to portfel zabójcy. Później okazuje się, ze to portfel kolejnej ofiary. I jak by się nie wytęzali, to i tak właściciela portfela znajdują już nieżywego.

      Sledztwo prowadzi Theo, który telefonuje do Luthera z prośbą o porady, aby skonfrontować swój tok myślenia a'propos mordercy i jego motywów. Właśnie rozmawiają, kiedy w mieszkaniu, do którego zawiódł Theo [i Emmę] kolejny trop, wybucha bomba. Theo ginie. Luther jest znów tym wszystkim mocno dotknięty. A także zaciekawiony sprawą, nad którą pracował Theo.

      Nie pozostaje mu nic innego, jak otworzyć szafę w swoim starym mieszkaniu, aby wyjąc kultowy płaszcz [Luther ma 10 takich samychh płaszczy i koszul, dlatego zawsze chodzi w tym samym mundurze :)]. Wraca do pracy. Zostaje ofk przyjęty z niedowierzaniem i radością.

      Twarzy mordercy twórcy nie tają. Wiemy,że zna się na komputerach i ma w swoim domu... tak - ma w swoim domu małe centrum dowodzenia. Dowiadujemy się, że obserwuje kilkadziesiąt mieszkań. Najpewniej swoich przyszłych ofiar. Musiał im zainstalować jakiś rodzaj kamer, podsłuchu, "spyware". Policja ofk przretrząsając papiery ofiar, ustala, że łąćzy je ze sobą tylko jedna rzecz : korzystali z usług tej samej firmy zajmującej się obsługą komputerów. A stąd łatwo ustalić nazwisko pracownika tej firmy, który przychodził do nich z wizytą.

      Emma zwierza się Lutherowi, że Theo był dla niej kimś blizszym niż ":partner z pracy", choć nie był kochankiem, bo Emma na dziewczynę. Luther zapowiada jej, że złapią tego, kto go zabił, ale muszą to zrobić zgodnie z prawem. Dotąd Luther lubił omijać albo naginać przepisy, żeby osiągnąc cel, ale od tej pory zamierza się ich trzymać. I będzie dbał o to, by i ona tak właśnie postępowała.

      W ostatniej sekwencji, to jednak John łamie reguły :] Kiedy ustalają już adres poszukiwanego typka - policja czeka na wejście do budynku. Najpierw muszą przyjechać saperzy, aby sprawdzić czy nie ma tam bomby. Po wypadku z Theo szefostwo woli dmuchać na zimne... Luther namawia wejść bez ceregieli, "on by nie zaminował swojego własnego terytorium", przekonuje. A kiedy spotyka się z odmową - po prostu wbiega do budynku, krzycząc że "słyszy wołanie o pomoc !", co trzeba zakwalifikować jako zgodny z prawem powód do natychmiastowego działania z pominięciem procedur. Szef jest ofk wściekły, ale to Luther ma rację. Budynek jest bezpieczny.

      Tyle że w środku nie ma już przestępcy, bo zdązył uciec, kiedy policja stała i czekała. W dodatku machając migocącymi światłami jak lunapark :] W nocy - bezcenna informacja dla poszukiwanego :]

      Luther odnajduje za kratą do klimatyzacji - długi zsyp. Czołga się nim i wyłazi na jakiś parking. MYszkuje między autami, aż słyszy jakiś krótki dźwięk. Biegnie w tym kierunku. Z daleka widzi męzczyznę stojącego via a vis po drugiej stronie przejścia, przez które przebiegają tory kolejowe. "Nie rób tego ! To niepotrzebne" - woła do niego Luther. Wtedy przejeżdza pomiędzy nimi pociąg. Męzczyzna znika.

      2 odcinek przyniesie rozwiązanie :] Raczej spodziewane, ale w tym serialu spodziewane rozwiązania nie są najbardziej istotne. Najciekawszy jest sposób w jaki komisarz odkrywa motywacje morderców, jak przeprowadza dedukcję oraz jak w końcu ich łapie, a nigdy nie jest to prosta metoda pod tyułem : "z kopa, albo kulką i w kajdanki " ;] O nie. Luther zawsze łapie niegodziwców używając psychologicznych forteli.



      • grek.grek Re: Luther sez 4 odc 1 21.06.16, 12:25
        PS : w ostatniej scenie 1 odcinka do Luthera podchodzi ta młoda kobieta, którą widzieliśmy ukrywającą się w jego mieszkaniu, i mówi mu, że "Mam dla pana informację". Na pytanie "Od kogo ?>", pada odpowiedź "Od Alice Morgan".

        Jak łatwo zapomnieć o kluczowych szczegółach ;]

        • barbasia1 Re: Luther sez 4 odc 1 22.06.16, 23:58
          Miło znów spotkać Luthera! :)

          [Luther ma 10 takich samych płaszczy i koszul, dlatego zawsze chodzi w tym samym mundurze :)].

          Hehe! A to ciekawe! :)


          Jaki krótki sezon!? Powstaną jeszcze kolejne odcinki, masz jakieś wieści, Greku?
          • grek.grek Re: Luther sez 4 odc 1 23.06.16, 12:25
            yes, Barbasiu :] zdecydowanie.
            to świetny serial.
            a sam bohater - znakomity.

            szkoda tylko, że nie ma Alice Morgan, ale może się jeszcze pojawi, bo w jej śmierć jakoś nie wierzę.

            a tak :]
            John Luther to jeden z tych bohaterów, którzy zawsze noszą to samo. Podobnie jak ten naukowiec z "Muchy" grany przez Jeffa Goldbluma. czytałem jeszcze o jakieś pani menadżerce z renomowanej firmy, która ma podobny styl : 15 takich samych spodni i koszul w szafie, co powoduje, że nie musi tracić czasu na zastanawianie się "co ja mam dziś na siebie włożyć" ? ;] Praktyczne :]

            owszem, sezon krótki, w sumie będzie to ok 2 godzin, czyli w zasadzie - pełnometrażowy film, podzielony na dwie części.

            chyba gdzies mi ostatnio mignęła zapowiedź Idrisa Elby, że bedzie 5 sezon serialu, ale ofk tak samo wiele jak od niego zależy od Neila Crossa, który pisze te znakomite scenariusze i tworzy cały mikrokosmos. Oby starczyło mu pomysłów :]

            a swoją drogą, przy tak krótkich sezonach jest większa szansa, że serial nie zacznie prędko zjadać własnego ogona, nieprawdaz ?

            zwłaszcza amerykańskie seriale mają to do siebie, że zwykle od 3 serii zaczynają zmagać się z problemami i kolejne odcinki nie są już tak dobre, jakby najlepsze pomysły pakowane były w 1 sezon. Przywiązuje się widza, który narzekając i pomstując na coraz niższą jakość, przez sentyment do tego 1 sezonu bedzie kupował nawet 6,7 i 8 :] przerobiłem to na sobie, hehe.
    • barbasia1 Euro 2016 Polska - Ukraina 21.06.16, 18:07
      Zaczęło się!
      Trzeci, ostatni mecz grupowy.

      Typuję 2:0/ 3:0 dla Polski.

      Emocjonującego wieczoru, Greku, Drogie Panie! :)

      • barbasia1 Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 21.06.16, 19:03
        Pierwsza połowa kończy się REMISEM.
        Emocji nie brakuje. Mecz jest nerwowy. Ukraińcy usilnie starają się honorowo zakończyć Euro 2016, walczą zacięcie.Pierwsza połowa sporo wysiłku kosztowała naszą drużynę.

        Na początku Polacy mieli dwie doskonałe okazje do strzelenia gola. Potem Ukraińcy przycisnęli naszą drużynę i mogliśmy stracić przynajmniej jedną bramkę. Ale szczęście nam sprzyja.

        Obu druga połowa okazała się pomyślna, zwycięska.
      • barbasia1 Re: Euro 2016 Polska - Ukraina gooool 1:0 21.06.16, 19:13
        Brawo! Błaszczykowski!

        I druga świetna szansa!
      • barbasia1 Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 21.06.16, 20:00
        Ufff!
        Koniec! Polska wywalczyła drugie miejsce w grupie i awans do 1/8 finału!
        Brawo!


        • maniaczytania Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 21.06.16, 23:47
          cudowny był ten gol Kuby! I sam go sobie wyprowadził :)

          A z niespodzianek - Czesi do domu, a Hiszpanię dziś ograła Chorwacja, przez co ci pierwsi będą się musieli zmierzyć z Włochami :)
          • grek.grek Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 22.06.16, 11:22
            yes, Maniu, piękna akcja, widziałem w dzienniku :]

            kto by się spodziewał - aż 7 pkt.

            Czesi istotnie pożegnali się z turniejem. Patrzyłem wczoraj na ich mecz z Turcją.
            szybko stracili gola, ale później grali naprawdę dobrze i mieli kilka wyśmienitych szans na
            wyrównanie. Niestety, jak się nie trafia do bramki, to piłkę wyjmuje się z własnej :]
            w sumie : 0-2 i z marzeń o 1/8 nici, a Turcja - po dwóch porażkach - w trzecim meczu
            możliwe iż utorowała sobie drogę do awansu. Los bywa przekorny :]
        • grek.grek Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 22.06.16, 11:18
          nie oglądałem, niestety.
          tym bardziej dzięki za relację, Barbasiu :]

          czyli, w sobotę Polska gra ze Szwajcarią o ćwierćfinał ? :]
          • barbasia1 Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 22.06.16, 23:25
            Jak nie zobaczyłam zapowiedzi na Forum tego meczu , pomyślałam, że nie będziesz oglądać. ;)

            Tak zapowiadają.
            • grek.grek Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 23.06.16, 12:08
              a tak, zapomniałem zapowiedzieć :]

              byłem jednak pewien, że Ty, Wy najpewniej będziecie oglądać i liczycie na
              zwycięstwo Polaków :]

              udało się :]
              a teraz 1/8 ze Szwajcarią i...znów będzie pustka na ulicach w meczu czasu okolicach, hehe.
              • barbasia1 Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 24.06.16, 00:17
                :)

                Na to się zapowiada. :)
          • barbasia1 Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 22.06.16, 23:28
            PS

            >czyli, w sobotę Polska gra ze Szwajcarią o ćwierćfinał ? :]

            Typuję 1:0 dla Polski.
            • grek.grek Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 23.06.16, 12:14
              racjonalny typ, Barbasiu.

              mnie sie wydaje, że moze być dogrywka.
              a jak ktoś ma wygrać, to - podobnie jak Tobie - wydaje mi się, że jednym golem.
              przy czym - wg mnie, realne szanse ma też Szwajcaria : poukładany, dobry w obronie, mający też ciekawych piłkarzy w ofensywie, zespół.

              wg mnie, polskiej drużynie dobrze się ułożyła faza grupowa. Już w pierwszym meczu zdobyli 3 pkt, rywal się cofnął prawie... za bramkę ;]. A potem mieli jeszcze - w razie ewentualnej porażki z Niemcami - mecz ze słabszą Ukrainą. wg mnie, nie odczuli naprawdę mocnej presji.

              teraz dopiero taka presja się pojawi, bo teraz odpada się automatycznie po przegranym meczu. Nie ma już żadnych osłon w postaci tego, że "inni mogą zagrać dla nas" albo "my tutaj +1, tamci -3, a jeszcze inni -1 i wychodzimy jak się bramki będą zgadzały".

              faza pucharowa to jednak zupełnie inna piłka , dlatego - pozostaje życzyć piłkarzom, aby ta presja pomogła im się lepiej zmobilizowac, skoncentrować, a przeciwników lekko sparaliżowała ;]
              • barbasia1 Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 24.06.16, 00:22
                Liczę , że obędzie się bez karnych, na które nie mogę patrzeć. ;)

                > wg mnie, polskiej drużynie dobrze się ułożyła faza grupowa.
                Racja. Prawda.

                > teraz dopiero taka presja się pojawi, bo teraz odpada się automatycznie po prze
                > granym meczu. Nie ma już żadnych osłon w postaci tego, że "inni mogą zagrać dla
                > nas" albo "my tutaj +1, tamci -3, a jeszcze inni -1 i wychodzimy jak się bramk
                > i będą zgadzały".

                Dzięki za cenne objaśnienia! :)

                • grek.grek Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 24.06.16, 12:58
                  zdecydowanie najlepsze są rozstrzygnięcia w grze. karne są zawsze dośc dziwne i ja też jakoś nie mam zamiłowania do tej formy wyłaniania zwycięzcy. Ale lepsze to niż rzut monetą albo, jak kiedyś bywało[choć chyba nie na turniejach mistrzowskich], powtórka meczu.

                  hehe ;]
                  a nie, to takie tylko truizmy, które czasami mi do głowy przychodzą i wydaje mi się, ze muszę napisać, choć jednocześnie w pelni zdaję sobie sprawę, że doskonale o tym wiecie i rozumiecie bez mojego pisania :]

                  • barbasia1 Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 24.06.16, 23:36
                    Chyba tak. Nic lepszego jeszcze nie wymyślono.

                    Właśnie to nam się akurat zapomniało! Serio! :)
                    Widzisz, z takimi niedzielnymi znawcami piłki musisz dyskutować, biedny Greku! ;))

                    A gdzie Bronte, fanka piłki!?
                    • grek.grek Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 1:0 25.06.16, 12:10
                      oj, kokietujesz, Barbasiu ;]
                      na pewno wiedzieliście.

                      właśnie, Siostra nie pisze, nie pojawia się. mam nadzieję, że wszystko w porządku u Niej i po prostu chwilowo jest bardziej zajęta niż zazwyczaj, ale pojawia się lada moment :]

                      Siostro, czekamy, czekamy ! :]
      • grek.grek Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 22.06.16, 11:17
        typowałem remis :]

        znów trafiłaś, Barbasiu, Polska górą :]
        brawo.
        • barbasia1 Re: Euro 2016 Polska - Ukraina 22.06.16, 23:27
          Miło w końcu oglądać przyzwoitą grę polskiej drużyny. :))
    • grek.grek Re: Ojej, co tu wybrać 2016 - 6 (vol. 68) 22.06.16, 14:28
      mozliwe, że to misja straceńcza - w czasie Euro polecać cokolwiek innego niż futbol... ale spróbuję :]

      "Imagine" - obejrzalem przed południem, po południu powtórka - zachęcam bardzo.
      czy to przypadkiem nie jest jeden z najczęściej rekomendowanych filmów na forum ? :]
      • grek.grek 16:55 TVP Kultura "Imagine" 22.06.16, 14:42
        a o najważniejszym zapomniałem :]



        • barbasia1 Re: 16:55 TVP Kultura "Imagine" 22.06.16, 23:41
          >czy to przypadkiem nie jest jeden z najczęściej rekomendowanych filmów na forum ? :]

          Hehe! :) Zdaje się, że jest.
    • grek.grek 18:50 TVP Kultura "E.Ness kontra Al Capone" 22.06.16, 14:33
      bardzo dobry dokument sklejony z bardzo dobrze wybranych z przepastnego archiwum fotografii, fragmentów nagrań i ówczesnych gazetowych relacji.

      temat znajomy, filmowany niejednokrotnie, ale ten dokument wygląda naprawdę ciekawie, jest poprowadzony w tempie i przede wszystkim,jw., opiera się na faktach i jest też świetnym świadectwem epoki.

      kiedyś tam gdzieś opisywałem, ale nie zamierzam Was gnębić moimi wypisami :]
      warto obejrzeć !
    • grek.grek 20:00 TVN 7 "Lęk pierwotny" 22.06.16, 14:40
      Chicago.
      ktoś zabija biskupa katolickiego. Udaje się złapać podejrzanego i to niemal na gorącym uczynku. Jest to młody chłopak, cały rozstrzęsiony i spanikowany. Przysięga i zaklina się, ze to nie jego sprawka. Nikt mu nie wierzy.

      proces będzie wydarzeniem, a na takowe poluje sprytny mecenas. Bierze więc tę sprawę uwazając ją za rarytas. jak chłopaka skażą - trudno, każdy powie, że mecenas i tak nie miał szans. Jak wygra - no to splendor niemożebny. Niczym specjalnie ryzykuje. sytuacja win-win.

      tyle że ta sprawa bardzo go zmieni i całe jego podejście do swojego zawodu.

      wg mnie - bardzo dobry thriller, z interesującym wątkiem głównym, oraz z niecodziennym [w thrillerach] zakończeniem. A mozę to bardziej dramat psychologiczny ?

      dobry Richard Gere jako adwokat, i świetny, doskonały Edward Norton jako oskarżony.
    • grek.grek wspomnieniowo : Billy Wilder 23.06.16, 11:27
      wczoraj miałby 110 urodziny :]

      film.onet.pl/artykuly-i-wywiady/billy-wilder-mistrz-z-suchej-beskidzkiej/c2fq8p
      • barbasia1 Re: wspomnieniowo : Billy Wilder 24.06.16, 23:37
        Dobry artykuł! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka