grek.grek 23:10 TVN "Nagi instynkt" 09.11.18, 11:25 o voila ! :] jaka świetna powtórka ! policjant w szponach... morderczyni ? oto jest pytanie ! czy Catherine jest zabójczynią mężczyzn, czy też została oskarżona niesłusznie ? Tak czy owak, policjant prowadzący śledztwo wikła się w grę tyleż dostarczającą erotycznych wrażeń, co potencjalnie śmiertelnie niebezpieczną. A ona - kim jest, i czy chce go zabić, a może cała ta historia jest tylko plastyczną wizją autorki poczytnych kryminałów ? erotyka w tym filmie dzisiaj już nie jest żadnym wydarzeniem, mozna nawet śmiało powiedzieć, ze te sceny są dobrze zrealizowane, zagrane, a to trudna sztuka !, zmontowane, lecz czy tam jest jeszcze jakaś pikanteria..? za to thriller trzyma się do dziś, jest naprawdę pierwszorzędnie poprowadzony, duszny i atmosferyczny. a Sharon Stone naprawdę doskonała, uwodzicielska i groźna; Michael Douglas dorównuje jej aktorską inteligencją; i chyba znaleźli jakiś wątek wspólny w scenariuszu, bo wzajemne sceny mają bardzo udane, nie tylko te pod pierzyną ;] znakomita muzyka Jerry'ego Goldmistha, wzorowa reżyseria Paula Verhoevena; rocznik 1992, thriller niezmiennie dobry ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Młody papież" via CT1 - odc. 1-2 - wrażenia ;] 09.11.18, 12:21 Czesi się szarpnęli ;] Pierwszy odcinek przegapiłem, drugi nałożył się na "Opowieść podręcznej", więc nie podszedłem, ale... wczoraj powtórzyli oba naraz, i tego już nie przegapiłem :] Mamy nowego papieża. Lenny Belardo, Amerykanin, 47 lat, wygląda jak Jude Law. Jak to się stało, że został wybrany ? Dlaczego własnie on ? Nie znamy kulisów konklawe, choć z pierwszych szczątkowych informacji wynika, że możliwe, iż część kardynałów uznała go za zawodnika, którym będą mogli manipulować, niedoświadczonego, naiwnego. No nic, został wybrany i oto - występuje po raz pierwszy w oknie papieskim. Nieprzebrany tłum na Placu św. Marka [dobrze nazywam ? :)] wiwatuje. Pada deszcz, ale natychmiast przestaje, a niebo rozjaśnia się, gdyby tylko Pius XIII, bo takie imię przyjął Lenny jako papa, staje na balkonie i przedstawia się wiernym. Idzie wolno przez ogromną halę, zakonnice, kardynałowie patrzą na niego z ciekawością i wyczekiwaniem. Znakomite otwarcie ! Przemawia. "O czymś zapomnieliśmy..." - zaczyna tajemniczo, a potem dodaje : "O zabawie !". I przedstawia wizję pontyfikatu, która powoduje omdlenia wsród co mniej odpornych kardynałów. Oto bowiem radosny Lenny zapowiada, że istotą religii katolickiej musi stać się dążenie do szczęścia, a zatem wyzwolenie !emancypacja ? A zatem : seks dla przyjemności, a nie celem prokreacji, masturbacja dla wszystkich ! aborcja ! antykoncepcja ! eutanazja ? proszę bardzo ! No i zniesienie celibatu dla księży, dopuszczenie kobiet do funkcji księżowskich, a wreszcie uznanie zalet homoseksualizmu. Tłum podskakuje raz za razem z uradowania. Bach ! Lenny budzi się gwałtownie. To był SEN ! :] Na takiego papieża jeszcze za wcześnie, Lenny libertynem jest wyłącznie w swoim śnie. To jego pierwsze dni w Watykanie. Poznaje cały zespół : księży, asystentów, pomocników, służbę, zakonnice, kucharkę, która niczym włoska mamma klepie po go delikatnie po twarzy jak syna i gaworzy wesoło. A on ją momentalnie usadza : "Proszę zachowywać się wobec mnie bardziej... formalnie". Aż jej łzy z oczu wyciska. Jada skromnie, pije colę, pali papierosy, najwyraźniej nie ma zapędów do przepychu, za to chętnie się modli, można by rzec "ma osobisty kontakt z Bogiem". A kardynałowie spotykają się w ogrodach, wymieniają wrażenia i już opracowują plany manipulowania nim; ci starsi wzdychają : "Jaki on młody... następnego papieża już nie doczekamy" ;] Spowiednikiem w Watykanie jest skromny Don Tomasso. Lenny od razu bierze go na stronę, czyli na dach Bazyliki, i wprost mówi, ze oczekuje od niego raportów na temat grzechów, z których spowiadają mu się wszyscy kardynałowie i księza-urzędnicy. Nie dla siebie, ale "dla dobra Stolicy Apostolskiej". Takiej agumentacji bogobojny Tomasso nie może odmówić. A kiedy próbuje wyspowiadać Lenny'ego, słyszy : "ja nie mam żadnych grzechów". Potem słyszy jeszcze lepszą rzecz : "Ja tak naprawdę nie wierzę w Boga", a kiedy zaczyna się zbierać do zdumionego oburzenia "Co też Wasza Świątobliwośc wygaduje ?!", papież uśmiecha się : "Żartowałem !". Czy aby na pewno ? Sekretarza Voiello - Lenny od początku nie lubi. Kiedy referuje mu wszystkie sprawy organizacyjne i rózne urzędnicze drobiazgi, Lenny nie ukrywa braku zainteresowania, ale można sądzić, że to tylko poza. On znakomicie panuje nad sytuacją i nad materią również. Voiello pokazuje mu taki guzik pod biurkiem, przy którym papież przyjmuje interesantów oraz własnych urzędników. Naciskając dyskretnie ten guzik, papież alarmuje służbę, która zjawia się w sali i przedstawia mu jakąs niezwykle istotną sprawę, dzięki której papież może przerwać spotkanie, jesli zaczyna go ono nużyć. Lenny nie ma litości dla Voiello, używa tego guzika już podczas pierwszej rozmowy z nim. I to nie dyskretnie, ale manifestacyjnie, patrząc mu prosto w oczy. Nic sobie nie robi z jego referatów, raportów, uniżonego , dyplomatycznego tonu, a kiedy zapala papierosa i Voiello zwraca mu uwagę, że tu nie wolno palić, bo "Jan Paweł II oficjalnie zakazał", Lenny odpowiada : "Jan Paweł II ? Papież " ;'] I dalej pali. Lecz kiedy inni chcą zapalić - strofuje ich, bo : "Jan Paweł II wydał zakaz" ;] Ostentacyjnie podkreśla swoją władzę i przewagę, ale nie robi tego obcesowo, raczej za pomocą naprędce wymyślanych szarad i twistów. Niby się zgadza, niby mu się podoba, aż nagle zmienia zdanie, robi to z klasą i ironią, za którą nie sposób go nie polubić. Nie akceptuje żadnych propozycji personalnych. Najważniejszą osobą na swoim dworze czyni siostrę Mary [Diane Keaton]. Tylko jej ufa. Mary, poza tym, ze do spania nosi koszulę z napisem "I"m a Virgin", wychowała go od kiedy Lenny miał 7 lat, i po stracie/odejściu? rodziców trafił do sierocińca prowadzonego przez zakonnice. Trafił tam też inny aktualny kardynał watykański, imieniem Andrew, którego Mary spotyka na miejscu, razem palą papierosy, i ona mówi "Wychowałam dwa klejnoty". Róznica między nimi była taka, ze podczas pierwszego spotkania Lenny nie płakał, a Mary zabroniła mu mówić do siebie "Mamo", a kazała "Siostro Mary", zaś Andrew był zapłakany i Mary prosiła go by tytułował ją "Mamą". Obok Mary najbardziej przypada Lenny'emu do gustu dzwonnik Gutierrez. Skromny zakonnik z prawdziwego powołania. Jego opowieść, o iluminacji jakiej doznał w Kaplicy Sykstyńskiej, gdy miał 16 lat i "Bóg do niego przemówił", ujmuje Lenny'ego, kładzie mu rękę na ramieniu. Jego jednego traktuje poważnie, jemu jednemu zwierza się ze swoich planów wobec Kościoła, a które w pełnej formie zaprezentuje podczas prawdziwego pierwszego kazania , które odbędzie się na końcu 2 odcinka. Mary bardzo podoba się pozycja jaką dla niej przygotował Lenny. Nawet za bardzo. Kardynałowie, o czym donosi mu spowiednik TOmasso, zaczynają sobie kpić, że prawdziwym papieżem jest właśnie ona. Ewentualnie, że papież ma "dwie głowy". Mary bowiem bardzo lubi mówić per "My" : "my zrobimy", "my zdecydujemy" etc. Co robi z tym Lenny ? Raz : bez ich zgody wyrzuca kardynałów, którzy się z niego śmiali, z ich wygodnych apartamentów i przenosi do mieszkań o mniejszym komforcie i prestiżu, a potem, w obecności urzędników, udziela krótkiej reprymendy Mary, aż jej w pięty idzie. I ona już wie, ze Lenny się zmienił. Już nie jest chłopcem. Jest papieżem. A ona nie może sobie pozwalać na zbyt wiele i musi uszanować hierarchiczny charakter ich relacji. Kardynałowie, zwłaszcza Voiello, czołgany i elegancko upokarzany przez papieża, rozsyłają wici, by zebrać informacje o jego życiu. Kim jest, czy ma jakieś słabości, wstydliwe sekrety ? Wiadomości są skąpe. Kiedy Voiello pyta "A seks ? Wiadomo coś o jego orientacji ?", na co rozmówca rozkłada ręce i rzuca "On nie ma orientacji seksualnej. Jego orientacja, to... Kościół". Słowem : nic na niego nie mają :] "Jestem zapalczywy, mściwy i pamiętliwy", powiada Lenny do spowiednika Tomasso. Jakby był wcieleniem starotestamentowego Boga. I kiedy po raz pierwszy widzi się z prefektem kongregacji wiary, Assente, zadaje mu tylko 2 pytania : - Głosował ksiądz na mnie podczas konklawe ? Assente odpowiada, ze NIE, bo Lenny wydał mu się zbyt konserwatywny; pada więc drugie pytanie : - Jest ksiądz gejem ? Assente milczy, przeciera okulary, zakłada i odpowiada spokojnie, że TAK. I to wszystko. Lenny chce go zdjąć z posady. Dlatego, że na niego nie głosował, homoseksualizm to tylko pretekst, jak można sądzić. Rozmawia o tym ze swoim mentorem, Spencerem, kardynałem bostońskim, który sam aspirował do rangi papieża, ale... przegrał na Konklawe, mimo że "ustawił je tak, aby wygrać". Kiedy Lenny pyta : dlaczego przegrałeś ? Spencer powiada, że nie wie, ale się dowie. Nie mozę wybaczyć Lenny'emu że jako jego uczeń osiagnął godnośc, której jemu odmówiono. Naweet chciał się ciąć brzytwą, co pokazane zostało na przebitce w pierwszych sekwencjach 1 odcinka, ale go powstrzymały zakonnice. Lenny miał nadzieję, ze Spencer weźmie stanowisko Prefekta, ale ten kategorycznie odmawia. I jadowicie rzuca "Jesteś papieżem... i jesteś sam, jak za Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Młody papież" via CT1 - odc. 1-2 - wrażenia 09.11.18, 13:01 "Jesteś papieżem i... jesteś sam, jak zawsze. I nie umiesz kochać" - tak mu mówi. Mary, przywołana do porządku przez Lenny'ego, zbliża sie do kardynała Voiello. Kiedy śledziła go, na polecenie Lenny'ego, odkryła, ze kardynał zajmuje się małym chłopcem, prawdopodobnie chorym na porażenie mózgowe. Po tym jak Lenny dał kontrę jej zapędom "matkowania" mu - staje się cieplejsza dla również czołganego przez papieza kardynała. Znienacka zwierza mu się z "niedostatku miłości", z jakim borykała się przez całe życie, a on słucha w milczeniu, z zakłopotaną miną. "Śmierdzi tu kadzidłem i śmiercią. A ja wolę g... i życie", powiada Andrew, kiedy Mary z nim rozmawia. Watykan nie będzie tego cytował zbyt często ;] Lenny ma dziwny zwyczaj - nigdy nie dał się sfotografować i teraz też odmawia. Nie chce być widoczny ! Nie chce by ktokolwiek znał jego twarz ! Kiedy pewnego dnia spaceruje po watykańskich salach i przypadkiem otwiera drzwi prowadzące do kaplicy - widzi tam turystów. Spanikowany zamyka je od razu, aby nikt nie go nie zdązył obejrzeć. Na spotkanie przychodzi pani zajmująca się w Watykanie marketingiem, czyli produkcją i sprzedażą gadżetów z wizerunkiem papieża. Lenny jest nowy, więc wypadałoby, żeby odbył sesję zdjęciową i patronował temu przedsięwzięciu. Jak wszyscy jego poprzednicy. Lenny tego słucha, słucha, przytakuje... Pani pokazuje mu talerz - już ozdobiony ornamentami, z pustym miejscem pośrodku, i na tym miejscu ma być nadrukowana twarz papieża. Lenny na moment wychodzi, wraca i pokazuje jej... zupełnie biały, pozbawiony ozdób talerz. TAKi ma być jego pontyfikat. Dlatego, ze papież brzydzi sie komercją ? Ależ skad ! Dlatego, ze "Tylkol Bóg jest ważny !" Ja jestem NIKIM", tłumaczy, czy raczej : naucza. I dodaje : jak nazywał się najwybitniejszy pisarz ostatnich... 200 lat ? A reżyser filmowy ? A artysta ? Kolejno : Salinger, Kubrick, Banksy... NIKT nie znał ich twarzy. I on też chce taki być, bo nie twarz się liczy, lecz... dzieło. Pani się to zaczyna podobać, w ogóle cały papież się jej podoba, ale tu nie będzie romansu, bez obaw. Lenny jest zaprzeczeniem Borgiów. Pali papierosy, bywa twardy, ironiczy i kąsliwy, ale nie idzie na łatwiznę. Ma w sobie natomiast coś z Franciszka z Asyżu. Oto pewnego dnia dokonuje inspekcji lokalu, w którym mieszczą się dary i prezenty jakie z całego świata płyną dla papieża z Watykanu. Wśród rozmaitości jest.. kangur. I to żywy. Trzymany jest w klatce. Lenny otwiera ją, wypuszcza go, a on staje obok niego i to naprawdę ujmująco wygląda. Lenny nakazuje wypuścić kangura do ogród watykańskich, gdzie ma hasać do woli. I podczas swojego pierwszego kazania również nikt nie ujrzy twarzy Piusa XIII. Data przemówienia zostaje wyznaczona zapobiegliwie na późny wieczór. I do końca Lenny obmyśla koncept kazania. Voiello napisał mu własne, o milośc Boga do człowieka, a Mary je zaremendowała, ale wiadomo, ze Lenny nie wykorzysta ani słowa, a przeciwnie : powie coś zupełnie odwrotnego. W istocie inspiracją staje się dla niego nadesłany przez jakieś dziecko obrazek z pytaniem o to, czym jest Bóg, który również odkrył w tych gratach nadesłanych do Watykanu, razem z kangurem :] Tłum zgromadzony na Placu św. Marka czeka, ludzie przybyli tutaj grając na gitarach, śpiewajac religijne pieśni, śmiejąc się entuzjastycznie. A Lenny siedzi w papieskim fotelu i myśli. Mary go obserwuje. Kardynałowie kręcą się niespokojnie. Atmosferę nożem dałoby się pokroić. Wreszcie Lenny pojawia się w oknie. Ludzie wiwatują. Nie widać jego twarz, w ciemności, na tle światła zza pleców, widać tylko kontury jego popiersia. I ten ciemny kształt zaczyna mówić. Zaczyna tak, jak w tym śnie : "O czymś zapomnieliśmy..." I dalej : ... o Bogu zapomnieliśmy !". I ostrym głosem prowadzi kazanie, w którym krytykuje wiernych, wręcz rozkazuje im stawiać Boga ponad wszystkim, własnym życiem, szczęściem, przyjemnością, dodaje że on im w tej drodze do Boga nie pomoże, będzie ich raczej smagał batem. Tłum jest skonsternowany i milczy. Radosna atmosfera znika jak kamfora. Surowość tego kazania razi jak porządna dawka prądu. Na dodatek zaczyna się psuć pogoda, grzmi i deszcz pada. Odwrotnie niż we śnie. Wszystko na odwrót. Ktoś krzyczy "Pokaż swoją twarz !", a inny próbuje oświetlić ją takim małym zielonym laserem. Lenny odpowiada grzmiąco : "Moja twarz nie wskaże mam drogi do Boga ! sami ją znajdźcie, a wtedy zobaczycie także moją twarz", a kiedy głosy i lasery nie ustają - denerwuje się, odwraca na pięcie i opuszcza balkon papieski. Konsternacja. Plac w ciszy pustoszeje, a na ganku zostaje samotny Voiello i szepcze do siebie, a moze w ramach modlitwy : Wybacz mi to, co muszę zrobić, by ratować papiestwo ! - niezły cliffhanger ;] SPisek na życie papieża, który nie jest taki, jakiego oczekiwano ? który odstręcza wiernych ? Zatem, postać papieża jest znakomicie napisana, a sposób w jaki działa i organizuje życie na dworze - pochłaniający. Reżyseruje sam Paolo Sorrentino, przy wspaniale lekkiej, intrygującej muzyce, wiec jest przepięknie : kamera ochoczo śmiga jak fryga po watykańskich korytarzach, salach, ogrodach, kaplicach, zaułkach, dzwonnicach, dachach, o w dzień i w nocy; rzuca okiem na panoramę Rzymu z okien papieskich apartamentów, a na Plac św Marka z papieskiego okna; w świetnej sekwencji ilustrowanej muzyką, przedstawia się nam zwyczajny, codzienny poranek w Watykanie : wstaje dzień, wstają ludzie, mamy rajd po pokojach, a tam jeden kardynał się modli, inny odbywa jakąś terapię zdrowotną, trzeci jest dotleniany, na przemian z zaciąganiem się papierosem ;], inny już je posiłek w refektarzu, a zakonnice na podwórku haratają w gałę lepiej niż zawodnicy AS Roma, aż rozbrzmiewają dzwony i zaczyna się poranna modlitwa, początek dnia pełengo zajęć i obowiązków, by instytucja trwała i wyrabiała na zakręrach, jak mówi Lenny'mu kardynał Voiello, według którego nowy papieża nie przywiązuje dostatecznej uwagi do znaczenia watykańskiej dyplomacji oraz biurokracji. Jude Law jest bezbłędny, podobnie jak cała obsada złożona z doskonale dobranych aktorskich charakterów. Zaczęło sie doskonale ":] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Młody papież" via CT1 - odc. 1-2 - wrażenia 09.11.18, 13:10 trudno znaleźc jakieś trailery dwóch pierwszych odcinków :], ale jest scena pierwszego kazania, kluczowa dla tego otwarcia : www.youtube.com/watch?v=x6iunPBuPxA PS : zapomniałem napisać o świetnej scenie podczas rozmowy szefowej markietingu z Lennym, w której Lenny ironizuje z jej wykształcenia na Harvardzie, mówiać że to uczelnia, której znakiem rozpoznawczym jest "upadek". I dodaje anegdotę, o tym jak potraktował - już jako kardynał ? - pewnego biskupa z Bostonu, jakoś tam związanego z tym Harvardem, który przywykł nie myć nóg. Już mając nad nim władzę, wysłał mu w prezencie : mydło i nakaz przeprowadzki na Alaskę, z dopiskiem : wybór należy do ciebie. Biskup wybrał mydło, na co Lenny wysłał mu następny list : dobry wybór, na Alasce jest dużo wody, mydło ci się przyda :] To wiele o nim mówi, o sposobie działania, podejściu do świata, choć Mary mówi o Lennym : "on jest święty. Nie, nie w znaczeniu : jest dobrym człowiekiem, lecz... dosłownie" No i to brzmi :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Młody papież" via CT1 - odc. 3 i 4 - wrażenia 16.11.18, 11:28 Kolejne 2 odcinki. Ależ ten serial jest nakręcony ! Paolo Sorrentino w swoim żywiole :]; ciekawe, gdzie odbywały się zdjęcia, bo to rzecz oczywista, że raczej nie w Watykanie ? Niemniej, widok z papieskich okien na Plac św Piotra [nie wiem, skąd mi ten "Marek" się zjawił, pewnie z ignorancji, którą wciąż zasypuję w miarę możliwości], ogrody, kaplice i cała reszta - jak żywe, jak ze zdjęć i obrazów. Kto też tak znakomicie odtworzył tę rzeczywistość poza jej przestrzenią ? Juz otwarcie - w 3 i 4 odcinku, w pierwszych dwóch było inaczej - zawiera obrazki, które powodują, że ten serial prędko w polskiej otwartej telewizji się nie pojawi. Oto główny bohater, ów najmłodszy papież w historii, Lenny Belardo, który przybrał imię PIusa XIII tego idzie w stroju służbowym na tle ściany obwieszonej wybitnym malarstwem. Towarzyszą temu gitarowe riffy, jakby z wejścia do jakiegoś popularnego kawałka rockowego, ale nie mogę załapać do którego ?. A później na ekran wjeżdza postać... Jana Pawła II wspartego na kosturze, i oto nagle z boku pędzi kamień, który tę postać obala i przygniata, co jest aluzją do wykonanej kiedyś figury pt "Papież i meteoryt", która na wystawie w Polsce wzbudziła taką grozę i oburzenie, że jakiś fanatyk chciał ją zniszczyć. A może nawet mu się udało ? 3 Odcinek zaczyna się od rozmowy Lenny'ego ze skromnym zakonnikiem Gutierrezem, w którym nowy papież widzi swojego powiernika, kogoś podobne dotkniętego ręką Boga. W istocie mamy tutaj krótki monolog : Lenny zastanawia się, jakim cudem Konklawe wybrało właśnie jego na papieża, skoro było kilku żelaznych faworytów, a głosy wydawało się są już rozdzielone. Jak do tego doszło ? I od słowa do słowa, Lenny przypisuje całą zasługę... sobie. Swojej żarliwej modlitwie. Uważa, że nie tyle Duch św. oświecił kardynałów, ile on sam tego dokonał, a nade wszystko : sam siebie oświecił. Eksploduje pychą : "Nie kocham bliźniego swego jak siebie samego, bo to niemożliwe ! Kocham siebie ! Bardziej niż Boga i ludzi, wierzę tylko w siebie !". I kończy to cichym : "o k..." ;] Kardynał Voiello, szara eminencja Watykanu, z którym od początku Lenny toczy podjazdowe bitwy, pytany o wydarzenia podczas Konklawe, ma dwie wersje. Dla kardynała Spencera - mentora i wychowawcy Lenny'ego, który nie mozę przeboleć porażki i docieka jej przyczyn : "Duch święty nas dotknął...". Dla Lenny'ego : "Wybraliśmy ciebie, bo mieliśmy nadzieję, że będziesz mostem między konserwatyzmem, a liberalizmem, wierzyliśmy w twoją młodość". W tym dialogu Voiello jest naprawdę agresywny, wymyka mu się nawet przekleństwo. To człowiek tyleż układów i polityki, co szczerze oddanym instytucji pracownik, troszczący się raczej o przetrwanie i dobrą formę Kościoła niż sens wiary i jej głębię. Kiedy Lenny pyta go "Na czym polega twoje powołanie ?", Voiello odpowiada : "Talent do bycia kardynałem. Taki sam, jaki inny mają do malarstwa albo rzeźby". Obu panom takie odpowiedzi nie podobają się, zwłaszcza Lenny'emu, który chciałby wierzyć, że w jego wyborze palce maczał sam Bóg, a nie był to efekt zupełnie przyziemnych i trywialnych politycznych kalkulacji. Po pierwszym kazaniu Lenny'ego, w finale 2 odcinka, panuje konsternacja. Nie pokazał wiernym twarzy, grzmiał na nich z papieskiego balkonu i zaprezentował wizję Kościoła arcysurowego, potępiającego, wymagającego, w całkowitej kontrze do współczesnego świata. Kardynałowie debatują wiec, co z tym fantem począć ?; prosty kler na tzw dołach zastanawia się, jak dotrzeć teraz do wiernych. Narasta niepokój i niepewnośc. Voiello proponuje więc Lenny'emu żeby zwołał konferencję prasową i troche złagodził tonację. Kardynał oferuje siebie jako rzecznika, który wystąpi i wszystko wygładzi. Lenny najpierw odmawia, a potem się zgadza, ale wysyła z misją... siostrę Mary. Jej zadanie jest łatwe : odczytuje oświadczenie papieskie, które składa się w większości z przedstawienia siebie licznymi tytułami jakie nosi głowa państwa Watykan oraz dodania do nich lakonicznego komunikatu, że zamierza chętnie korzystać ze swojego przywileju "nieomylności w sprawach wiary", nie będzie się przed nikim z niczego tłumaczył. I koniec. Zgromadzone media są zupełnie zdezorientowane, a nawet zaczynają pytać "A pani to kto ? Siostra Mary ? Jaka "siostra Mary" ?" ;] Lenny jest więc apodyktyczny i arogancki do sześcianu, a modli się na kolanach, żarliwie, ale... z zapalonym papierosem między palcami ;]. Jednocześnie, trudno odmówić mu pasji wiary, delikatności, ciepła i uważności wobec ludzi, których szanuje i lubi, i którzy wydaj się zasługiwać na sympatię. Typowy antybohater współczesnych seriali. Oto oznajmia, że nie będzie nigdzie podróżował. Żadnych pielgrzymek. Nie zamierza ruszać się z Watykanu. Kardynał Ozolins, który do tej pory odpowiadał za organizację papieskich wyjazdów, zostaje przez Lenny'ego zesłany... na Alaskę. Jegomość jest zdruzgotany tym wydarzeniem. Mary widzi,ze Lenny działa brawurowo, odwiedza więc kardynała Spencera i prosi go, by mu pomógł, bo wg niej najwyraźniej Pius XIII nie ma żadnego planu działania, zraża wiernych, a w starciu z doświadczonymi zawodnikami zakulisowych zapasów w watykańskich kulaurach - polegnie jak nic. Tacy jak Voiello, i inni, podobni, zniszczą go, jeśli nie znajdzie doradcy, który go poprowadzi. Spencer odmawia : "On nie chce żeby mu radzić, on chce ojca, który będzie rozgrzeszał go ze wszystkich błędów". Mimo wszystko Spencer spotyka się z Lennym, wstępnie trochę go krytykuje, czeka na reakcję i Lenny nie zawodzi go : powiada, ze wszystko co robi, nie jest chaotycznym rozpoznawaniem terenu bojem, lecz Planem. On daje ludziom Tajemnicę. Siebie, Boga, Kościoła. I muszą ją sami odkrywac, najlepiej w momentach cierpienia. Żadnych pocieszeń, żadnych łatwych prawd, żadnych oczywistości. Spencer żegna go tekstem "Nie wiesz, co robisz... Będziesz najgorszym papieżem w dziejach. Małym chłopcem, który mści się za swoje krzywdy". Spencer przypisuje bowiem Lenny'emu motywacje absolutnie osobiste, związane z faktem, ze jego rodzice odeszli, gdy chłopiec miał 8 lat. Póki co, nie wiadomo dlaczego tak się stało. Lenny miewa wizje/sny, w których biegnie uliczkami wieczornej Wenecji za swoimi rodzicami, ale nie dogania ich, patrzy tylko jak odpływają barką. Spencer uważa, że trauma porzucenia przez rodziców stanowi o charakterze nowego papieża. Niebawem Spencer powraca i znów spotyka się z Lennym. Tym razem przychodzi na prośbę kardynałów, którzy chcą by przyjął posadę Prefekta d/s wiary i w ten sposób zapewnił sobie, i IM !, możliwość kontrolowania posunięć papieża. Ale Lenny nie daje się nabrać na jego gierki, wie ze Spencer nie zmienił zdania o nim, i że gra w przeciwnym zespole. Odmawia mu, wcześniej proponowanej, posady i szybko kończy rozmowę, zostawiajac go na kolanach pośrodku sali. Nocą Lenny lubi spacerować po watykańskich ogrodach, gdzie zdarza mu się spotykać kangura, którego dostał w podarunku z Australii, a potem kazał wypuścić na wolnośc, zeby sobie szalał po zielonych trawnikach. Lubi też oglądać oświetlony, pusty Plac św. Piotra [nie Marka ;)]. Czasami zauważa tam kobietę. Jest to Ester, żona gwardzisty watykańskiego Petera. Typowa włoska blondynka. Bardzo ją poruszyło kazanie Lenny'ego. Inni się oburzyli, rozczarowali, zdumieli, a ona się wzruszyła, bo dostrzegła w nim przesłanie. Jest to również pani romansujaca. Jej parttnerem w tej aktywnośc jest kardynał Valente. Lenny na tyle zaciekawia się jej postacią, że zaprasza ją na prywatną audiencję. Pyta ją : co czuła gdy słuchała jego kazania, a kiedy ona odpowiada, ze "poruszenie, szczęście, radość", Lenny znienacka mdleje. W rozmowie ze swoim ulubionym Gutierrezem Lenny zwierza się, ze miał romans. Zanim został księdzem. Dziewczynę spotkał na plaży w Kalifornii, była piękna i pełna życia. Trwało to przez tydzień, a potem... poszedł do seminarium. Nie ma wątpliwości, że jego Ester przypomina mu tę dawną miłość, która pojawia się w krótkich fleszach, gdy Lenny jest sam i Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Młody papież" via CT1 - odc. 3 i 4 - wrażenia 16.11.18, 12:08 ... i oddaje się refleksjom. Voiello ma swoich "kretów" po całym Watykanie i wie, ze Lenny lubi rozmawiać z Gutierrezem. Któregoś wieczoru czeka więc na Gutierreza w jego pokoju. Na dowód tego, że ma na niego haka, wyciąga spod łózka całą baterię opróznionych butelek - możliwe, ze Gutierrez jest alkoholikiem. Voiello sugeruje, że doniesie o tym Lenny'emu, chyba ze... Gutierrez będzie mu raportował o swoich rozmowach z papieżem. Gutierrez powiada, ze nie rozmawiają o niczym istotnym, pogoda, wiara, uroda świata... W istocie mówi prawdę, ale najważniejszego jednak nie zdradza. Następnego dnia Gutierrez podpytuje Lenny'ego o tę dziewczynę z przeszłości. Lenny mówi, ze nigdy już jej nie widział, ale wciąż pamięta jej oczy. Przyznaje się też do wątpliwości, momentów zupełnej niewiary we własne myśli, decyzje, możliwości, a i w Boga. Mówi nawet, ze "może Voiello powinien zostać papieżem, zna się na tej "robocie", ale Gutierrez zaraz mu zaprzecza : "O nie, on jest politykiem, nie może być papieżem". W 4 odcinku pojawia się postać stygmatyka. Jest nim pasterz owiec z jakieś wioski, nazwiskiem Tonino Pattola. Istotnie, ma rany na dłoniach, a na dodatek, jak wieść niesie, posiada zdolności uzdrowicielskie. Nic szczególnego, ale już parę osób odzyskało czucie i sprawnośc w kończynach, którymi dotąd nie mogli władać. Oszust ? Tak twierdzi Watykan, ale ludzie myślą inaczej. Podczas jego widzeń, w polu gromadzi się liczna widownia, zwykle złożona z obłożnie chorych w towarzystwie rodzin, które wierzą, że stygmatyk może im pomóc odzyskać zdrowie. Kiedy Pattola występuje w telewizji, opowiada, i wprosy zadaje pytanie papieżowi : "Kiedy uznacie mój dar i przestaniecie nazywać mnie szarlatanem ?", dodając : "Chcę należeć do Kościoła, ale jeśli mnie odrzucicie, założę własny Kościół". Lenny istotnie ogląda ten program, popalając papierosa, no i duma co z tym gościem począć. W Watykanie trwa zakulisowa rozgrywka. Kardynał Voiello pozwala sobie nachodzić Esterę. Pyta ją o Lenny'ego, a ona opowiada o papieżu w samych superlatywach. Bo i tak też on ją traktuje. Modlą sie razem, Lenny inspiruje ją do radości, kiedy mówi, ze "jesteś piękna, nie ukrywaj tego, Bóg nie potępia piękna", nie mówi o grzechu, ale o odkrywaniu Boga; ogromnie ją to motywuje, zmienia jej światopogląd, stosunek do wiary. Widują się codziennie,bo Estera pracuje z dziećmi w Watykanie i mieszka tam, gdyż, jako się rzekło, mąż jest na posadzie gwardzisty. Starają się o dziecko. Bezskutecznie. I pewnego wieczora Lenny, przypadkiem, widzi kolejny akt tych starań. Przystaje podczas spaceru, pada na kolana i powtarza z naciskiem "Musisz !!! im pomóc, spełnić ich pragnienia. Musisz !!!" - to modlitwa na granicy niemal sportowego wyczynu. Od kiedy pomogła mu podczas Konklawe, Lenny wierzy ze istotnie posiadł dar komunikacji z Najwyższym, ewentualnie ze może kumulować energię zmieniajacą bieg zdarzeń ? To interesująćy wątek. Voiello ich śledzi, a jeden z księży, który mu ciągle asystuje i chodzi za Lennym, podejmuje się nawet czytać słowa z ruchu warg obserwując Lenny'ego i Ester rozmawiających w ogrodzie. Kuriozum. Voiello odwiedzając Ester ciągle przypomina jej o grzechu, jakiego się dopuściła cudzołożąc z kardynałem, możliwe że nie tylko tym jednym, ale oferuje jej drogę odkupienia. Poprzez... romans z Lennym ! Uwiedzenie papieża ! Voiello uważa, ze Pius degarduje Kościół, chce usunąć go z urzędu. Ester ma być narzędziem, dzięki któremu zyska potrzebny pretekst/powód. Cóz za intryga. Lenny udziela chrztów w kaplicy. Ogromnie to to nuży, ale przy okazji wykazuje się tolerancją. Kiedy para białych Włochów chrzci czarnoskórego niemowlaka, Lenny rzuca do matki : "Cała pani !", a na jej zdumione spojrzenie odpowiada : "Niewazne skąd pochodzi, z romansu czy adopcji, pani jest jego matką i tylko to sie liczy". W papieskiej ! łazience Lenny spotyka panią od watykańskiego marketingu. Ona się tam maluje, pomyliła drzwi, ale Lenny nie wyprasza jej, a nawet życzliwie zachęca by się nie krępowała. Przy okazji prowadzi ją do miejsca, z którego widać salę audiencyjną. Czekają tam na spotkanie z nim przedstawiciele państwa o nazwie Gronsko ? Gronska ? wyspa jakaś ? Możliwe, że fikcyjna, bo napisy końcowe poprzedza krótka notka encyklopedyczna o tym panstwie, może wymyślonym na potrzeby serialu ? Tak czy owak, Lenny pokazuje pani od marketingu sytuację : pani premier Gronska, kobieta urodziwa i atrakcyjna, stoi sama, a kardynałowie watykańscy tłoczą się wokół jej młodego asystenta, nadskakując mu ochoczo. Lenny podejrzewa tutaj wiadomo-co. A potem ogłasza w rozmowie z Voiello, że zrobi czystkę w Watykanie z gejów. KOmiczne, że spowiednik watykański, Tomasso, który donosi Lenny'emu o czym spowiadają się kardynałowie, wkrótce przynosi taką wiadomośc, że lawinowo wzrosła liczba spowiedzi z... romansów z kobietami ;] Poszła wieść i chyba się wielu przestraszyło. W tajemnicę spowiedzi nikt tam chyba nie wierzy, traktuje ją raczej jak okazję do przekazazania korzystnych o sobie informacji ;] Podczas audiencji z panią Premier, Lenny dostaje od niej piosenkę. Po włosku, słów nie znam ;], ale coś o życiu, wieczności etc.Taka typowa włoska popowa piosenka, która ma wszelako specyficzny wdzięk. Słucha jej z uśmiechem. POtem jeszcze wysyła Gutierreza z misją do Nowego Jorku, gdzie wybuchła afera pedofilska z kardynałem nazwiskiem Kurtwell; zaufany zakonnik ma ją załatwić. Gutierrez zwierza mu się, że nigdy w życiu nie opuszczał Watykanu, nie zna świata, nie wie jak zamówić pokój w hotelu, jak kupić posiłek w restauracji, że jest "jak ten kanarek w klatce, wypuszczony - ginie". Ale Lenny wierzy w niego i dodaje mu otuchy. Gutierrez ma też wizję, w której widzi jakąś kobietę, może Matkę Boską, mozę własną matkę, tak czy owak ta kobieta powtarza, ze "opiekuje się nim". Pasja wiary, fantazja czy moze efekt osuszenia licznych butelek wysokprocentowych napojów ? MOżna sądzić wielorako. Mnogośc interpretacji poszczególnych wątków i postaci, to duża zaleta scenariusza. W finale Lenny słucha tej piosenki, przypomina mu się dziewczyna z plaży w Kalifornii, a w ostatniej scenie, iście z ducha Sorrentino :], odziana w przepisową czarną garsonkę i woal pani Premier państwa Gronska oszczędnie, ale zmysłowo, tańczy - do tej piosenki - w pustej watykańskiej sali, oświecanej dwiema świecami na kolumnach. COś kapitalnego. Znakomity serial ! jak dotąd ;] ale coś mi się zdaje, że to jeden z tych świetnych, które zaostrzają apetyt w miarę jedzenia :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Młody papież" via CT1 - odc. 3 i 4 - wrażen 16.11.18, 12:16 to jest ta piosenka : www.youtube.com/watch?v=lbTkZYQpCWw I całe intro, riff i meteoryt na końcu ;] : www.youtube.com/watch?v=dPjW75fIbUo I Ester, która podziwia papieża, ale takze możliwe iż jest w nich zakochana, modli się nago, od kiedy powiedział jej, że "Bóg kocha piękno [a ona jest piękna]", a także ma fantazję, w której widzi siebie i Lenny'ego odzianego w cały ozdobną szatę, w cąłym papieskim majestacie : www.youtube.com/watch?v=nPHxQgHO_Nk Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Młody papież" via CT1 - odc. 5 - wrażenia 23.11.18, 10:52 Serial znakomity ! Znów muszę powiedzieć o tych wspaniałych zdjęciach, wizażu, wizualu, dekoracjach i całej warstwie estetycznej. Paolo Sorrentino jest w swoim żywiole ! I ma do realizacji swoich finezyjnych pomysłów całe 10 niemal godzinnych odcinków, a nie marne 2 godziny w kinie ;]] Oczywiście, w Watykanie tego nie kręcili, więc powstaje pytanie : ile kosztowało tak idealne skopiowanie watykańskich miejscówek w formacie 1:1 ? Rewelacja ! W odcinku 5 ... Lenny wspomina wciąż odejście swoich rodziców, którzy opuścili go, oddali do sierocińca, gdy miał kilka lat. Dlaczego odeszli ? Czy powodem była polityka ? A może rewolta obyczajowa jakaś ? A może zabrakło im pieniędzy ? Dlaczego wyjechali do Wenecji i czy tam się istotnie zatrzymali na dobre ? Ciagle ich wspomina, a przybiera to kształt wizji, w których ubrany w papieskie strój goni ich odchodzących po nabrzeżu wieczorową porą, gdy mgła wije się pomiędzy uliczkami miasta. A oni odpływają barką i patrzą na niego w milczeniu. Mary sugeruje, ze powinien ich odnaleźć teraz, ale Lenny ma wątpliwości : "Chciałbym ich spotkać, ale... żywych, tylko w taki sposób". Watykański spowiednik TOmassi, który "pracuje" dla Lenny'ego, kabluje mu, że kardynałowie plotkują, iż papież ma romans z żoną gwardzisty, czyli Esther. Nie rozumieją, że duchownego i młodą kobietę łączyć może bliska więź nie zahaczająca o seks. Nawet jeśli może i oboje gdzieś tam walczą z pokusami. Kardynał Voiello, wraz ze swoimi pomagierami, osobiście śledzi i fotografuje papieża i Esther, gdy rozmawiają na ławce w jednej z kapliczek w watykańskich ogrodach. Jeden pomocnik robi im zdjęcia, drugi patrzy przez lornetke i czyta z ust, co mówią do siebie. No i sytuacja jest dwuznaczna, bo Esther rozpina bluzkę i kładzie dłoń Lenny'ego na swoim brzuchu. Podglądający nie wiedzą jednak, że rozmowa dotyczy jej ciąży. Lenny, dostrzegając jej podziw dla siebie, mówi jej, ze "Kocham tylko Boga, kocham Go, by nie kochać ludzi, bo to rodzi cierpienie. Jestem tchórzem, jak wszyscy księża". Tłumacz z ruchu warg wyłapuje te słowa i są one dla kardynała Voiello tak poruszające i osobiste że... rezygnuje on z chęci wykorzystania zdjęć Lenny'ego i Esther do skompromitowania papieża. Oddaje te zdjęcia siostrze Mary i powiada : "On jest święty, on naprawdę jest święty". Po raz pierwszy od przyjazdu do Watykanu, Lenny spotyka się ze swoim towarzyszem młodzieńczych lat, poznanym w sierocińcu Andrew Dussolierem. On również jest kardynałem. W dresikach nocą spacerują po Watykanie, wychodzą nawet na stronę rzymską, żeby zjeść hotdoga z budki czy kupić papierosy w hallu nocnego hotelu. Tam zaczepia ich jakaś pani do towarzystwa. Rozmawiają z nią, oczywiście bez intencji przyjęcia jej oferty zawodowej. W trakcie rozmowy dziewczyna mówi do Lenny'ego, ze odkryła dowód na istnienie Boga, a dopytywana : gdzie ?, odpowiada, że w oczach Lenny'ego. A on jest tak poruszony jej wyznaniem, ze aż nie reaguje, gdy ona robi mu zdjęcie telefonem. Zaraz jednak wstaje i obaj z Andrew odchodzą. To spotkanie po latach i nocny spacer po Watykanie przeplata się z retrospekcjami sprzed 30-patu lat, kiedy to Lenny wyciągnął Andrew na wędrówkę do Wenecji, by odnaleźć swoich rodziców. Oczywiście, nigdy tam nie dotarli, Andrew odpadł szybko, Lenny wrócił wkrótce po nim. Czekała na nich zaniepokojona siostra Mary. Tak jak czeka i teraz, równie stroskana nagłym zniknięciem Lenny'ego, aktualnie, jakby nie było, papieża, ale dla niej chyba wciąz także wychowanka, którego pokochała jak syna. Wracają o świcie i cała trójka idzie razem uśmiechając się pod nosem. Jaki sekret ma Gutierrez, tak bliski Lenny'emu ? Alkohol, donocicielstwo, o tym Lenny wie. Ale jest coś jeszcze, o czym też Lenny wie, lecz na razie nie wiadomo w czym rzecz. Znów ląduje helikopter. Przywozi skrzynię ze złotą papieską tiarą, którą postanowił odzyskać Lenny, do tej pory mieszkała sobie w Waszyngtonie. Kardynał Voiello próbuje wpłynąc na papieża, zeby do wyjaśnienia pedofilskiej afery w NYC nie wysyłał Gutierreza. Sam chciałby się tym zająć, ale Lenny odmawia jego nagabywaniom. Scena jest groteskowa, bo idą ogrodami watykańskimi, ale Lenny spaceruje po metrowym murku, a Voiello drepcze duktem. Cóż za scena :] I oto zatrzymują się, papież patrzy z wysokości, karcącym wzrokiem, Voiello zadziera głowę, a Lenny robi mu kazanie, ochrzania za podglądanie i fotografie, które mu robił, żeby skompromitować. Voiello kaja się i rzuca do całowania go w nogę ! Lenny zniecierpliwiony rzuca "Dobrze już, wybaczyłem, i nie rób scen, kardynale !". A potem najważniejsza scena odcinka. Pierwsza przemowa papieża do kardynałów. I oto włącza się elektroniczna pulsująca muzyka i widzimy jak papież ubiera się w przepyszne stroje, a towarzyszy temu tekst... "I'm sexy and I know It !" :] Niesamowite :] A potem do Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie czekają kardynałowie, wkracza orszak papieski. Lenny jest w złotej szacie, na głowie ma tiarę, siedzi na tronie, a niesie go kilku księzy i zakonników, inni taszczą flagi i sztandary. Istny pokaz majestatu, niczym szach perski albo jakiś sułtan ! Kardynałowie istotnie są zdumieni i przytłoczeni. Ale najlepsze dopiero przed nimi. Papież mówi spokojnie i dobitnie : ci, którzy liczyli, ze zacznie łagodzić kurs, przeliczyli się mocno - "Dzyń-dzyń, dzyń-dzyń...nie ma nas dla nikogo, drzwi naszego domu są zamknięte, a nas nie ma" - tak zaczyna swoje kazanie o tym, że od tej pory to nie Kościół będzie biegał za wiernymi i się im podlizywał, ale na odwrót : to wierni mają zabiegać o przywilej uczestnictwa w Kościele; i jeśli będzie ich tylko garstka, to lepiej mieć garstkę fanatyków totalnie oddanych Bogu, niż masy letnich i obojętnych, którym tak naprawdę nie zależy. "Słowo : kompromis, wykreślam z naszego słownika" - kończy Lenny, a potem - to pyszne ! - wielkopańskim gestem wysuwa but spod sukni. DO całowania. Kardynałowie wahają się, ale najpierw idzie jego mentor Spencer, potem Andrew, a wreszcie Voiello. I całują. Ten ostatni trochę ociąga, ale - oto ! - Lenny drugą stopą przygina go do całowania wystawionego buta ! :] Cóz za manifestacja władzy. Ale oto za moment mamy piękne południe, Lenny siedzi na ławce w ogrodzie, wdycha słońce i powietrze, a zza drzewa wyłania się jego kangur. "Skocz", szeptem nakłania go Lenny i kangur faktycznie skacze, na co Lenny lekko się uśmiecha i tym uśmiechem zmazuje całą swoją ostrość katona z jaką przed chwilą przemawiał do kardynałów. Esther podchodzi do niego i mówi cicho "Czuję...", Lenny dopowiada "I ja..." - tak, dziecko jest w drodze. Esther jest w ciązy. I scena kończąca odcinek : oto stygmatyk i uzdrowiciel, prosty pasterz, Tonino Pettola, którego poznaliśmy w poprzednim odcinku, gdy pokazała go telewizja, a on zagroził założeniem własnego kościoła, jeśli Watykan nie uzna jego objawień, wraca do domu wieczorową porą. Dom pełen jest świętych obrazków i ma kapliczkę dla ojca Pio. I oto w głównym pokoju siedzą... papież w ozdobnej szacie, Voiello i kilku innych kardynałów. W pozach i z minami mafiosów z Cosa Nostra, którzy przyszli mu złożyć propozycję nie do odrzucenia ! Coś kapitalnego :] Zaraz słowo o 6 odcinku, może się przyda na coś ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Młody papież" via CT1 - odc. 6 - wrażenia 23.11.18, 11:40 I oto 6 odcinek. Zaczyna się od sceny groteskowej : rankiem w watykańskiej jadalni , podczas śniadania umiera jeden z kardynałów. Na innych nie robi to dużego wrażenia. Któryś pyta : "Na co zmarł ?", i pada odpowiedź : "Na to, na co umrze Kościół : na starość". Papież oficjalnie wyświęca Gutierreza na kardynała. Liczy się jego żarliwość religijna, to przede wszystkim, reszta nie ma znaczenia. Jak mówi Lenny "Swoje winy i pokuty oifiaruj Bogu, ja jestem od odpuszczania". A równolegle z tą uroczystością widzimy kardynała Andrew, który z pasją uprawia seks z młodą kobieta i chłopakiem. Takie buty :] Esther rodzi syna. Ta sekwencja przeplata się z chóralnym "Kyrie Eleison" śpiewanym przez zakonnice w przepysznych okolicznościach architektury. Andrew żegna się ze swoimi parafianam. Do tej pory prowadził diecezję w Hondurasie, ale teraz przyjmuje posadę prefekta z rąk Lenny. Ma się zajmować rekrutacją młodych księzy. Ten speech ukazuje Andrew jako liberała, kochającego ludzi takimi jakimi są, i pragnącego, by oni jego też takim kochali, choć on używa ostrożnego "lubili". Gutierrez wybiera się do NYC, gdzie wysłał go Lenny. Opuszcza Watykan i lęka się świata, którego nie widział... nigdy. Już na samym początku omal nie wpada pod motorower. To będzie długa podróż. Lenny, w papieskiej bieli, z ogromnym bukietem kwiatów, odwiedza Esther w szpitalu. Jest tam także jej mąż. Papa bierze na ręce ich syna. Spaceruje z nim po pokoju, znów dopada go refleksja o rodzicach, i nagle odzywa się kardynał Valente, który z nim przyszedł. I Lenny aż upuszcza dziecko... na szczęście na miękkie łóżko szpitalne. Przeklina sam siebie za to faux pas, ale rodzice są wyrozumiali. Dlaczego tak się zerwał ? Czyżby to Valente był ojcem dziecka, wszak Esther romansowała z nim ? Wychodząc Lenny raz jeszcze na nią spogląda i powiada : "Niezwykłe jak szybko z kobiety zrobiła się z ciebie... matka". To komplement i ona to wie. Scena kluczowa w odcinku, to spotkania papieża z aktualnym premierem Włoch. Kapitalna. Premiera instruują jego doradcy przed wejściem : "Temu papieżowi ponoć bliżej do diabła niż do anioła", na co premier : "To dobrze, dogadamy się" ;] W tym czasie Lenny podąza na spotkanie, w papieskiej ozdobnej szacie i w ... czarnych okularach, na dodatek filmowany od dołu i w zwolnionym tempie, przy stosownej muzyce ;] I oto siedzą, w cztery oczy, równolatkowie, premier zagaja : "Cieszę się z tej audiencji... po 9 miesiącach oczekiwania", na co Lenny : "Nie sądziłem, ze pan tyle wytrwa na stanowisku" ;] A potem wyciąga kartkę z zapisami postulatów, jakie ma Watykan wobec rządu : stop dla rozwodów, całkowity zakaz aborcji, stop związkom partnerskim, stop eutanazji... cała litania radykalnych, betonowych zakazów. I na końcu : podwyższenie dotacji dla Kościóła i samego Watykanu. Premier z uśmiechem zauważa, że papież się zagalopował. I dodaje : osłabiłeś Kościół, nie ma on dzisiaj żadnego znaczenia, twoja władza jest ulotna i niejasna, a moja : całkiem realna, poparło mnie 41 % wyborców. Ja tu rozdaję karty. I rozluźniony dodaje z ironią : "Fakt, mówili mi, że nowy papież jest dowcipny..." na co Lenny, wcale nie speszony : "... a dodali, że inteligentniejszy od pana ?". I powiada : "Bóg łatwo może te 41 % wymazać". Premier jest coraz bardziej rozbawiony : "Jak ? Przecież nawet nie pokazałeś się ludziom, zniechęciłeś ich swoimi tyradami, wierni opuszczają Kościół; mogę odebrać wam pieniądze, mogę przeprowadzić liberalizację, mogę zrobić... rewolucję !" , więc Lenny odpiera "JUż byli tacy, którzy wykrzykiwali te hasła na ulicy..." i kontynuuje : "... brakowało im jednak fantazji, a ja ci dowiodę, ze Bóg i ja mamy fantazję, a On w jednej chwili może wykasować twoje 41 %". I dalej : "Wystarczy, ze zapowiem swoje wystąpienie, co już wzbudzi sensację, a potem pokażę się, i to JAK - będę piękniejszy od Chrystusa, uwiodę ich wszystkich, a na koniec powiem dwa słowa : "NOn Expedit" I wyjaśnia, ze to hasło oznacza zakaz głosowania w wyborach dla katolików. A jesli nie pójdzie do głosowania 88 % włoskich wyborców, to ile zostanie z tych 41 % premiera, skoro ponad 30 to głosy tychże katolików ? Premier nadal próbuje się uśmiechać, ale jakby już mniej pewnie. Lenny ma za to minę zawodowego pokerzysty z karetą asów w ręku. "POkazałem ci że Bóg istnieje. I ja dopiero zaczynam", podsumowuje Lenny. Premier na konferencji standardowo zapewnia, ze spotkanie było miłe, podtrzymuje swoje postulaty liberalne, ale w kieszeni ma kartkę z punktami programowymi, który wytyczył mu papież. Znakomita scena ! Kardynał Andrew już na początku swojej pracy ma cięzki dylemat, bo Lenny ustala niezwykle wysokie progi dla nowych księzy. Absolutny rygor czystości seksualnej, a przede wszystkim : nie wolno przyjmować żadnych homoseksualistów. Andrew jest stropiony, według niego : orientacja seksualna nie ma żadnego znaczenia, nie decyduje o tym, kto jest dobrym księdzem, no i on sam jest biseksualny, więc w jaki sposób patrzy na to takżę przez pryzmat własnej posługi. Pojawia się wspomnienie : Lenny i Andrew widzą, jako chłopcy, siostrę Mary grającą w kosza. Młoda, piękna, spod sutanny migają zgrabne nogi, i te ruchy kocie :] I aktualnie też patrzą jak ona rzuca, ale już jakby innym wzrokiem niż kiedyś. Andrew świadkuje odrzuceniu podania młodego chłopaka, który pragnął pójśc do seminarium. Cierpi z tego powodu, moze chłopak mu się podoba, a może wyczuwa w nim powołanie ? POtem ten chłopak znajduje Andrew w restauracji i ledwie powstrzymując płacz oskarża, że "zrujnował mu marzenia" i chlusta winem z kieliszka w twarz. Wybiega z lokalu, Andrew za nim, znajduje go siedzącego i płaczącego gdzieś na schodach. Przytula. Do Watykanu przybywa delegacja franciszkanów bosych. Z szacunkiem, ale stanowczo domagają się dymisji papieza, groża schizmą, na co papież grozi im odebraniem dotacji, budynków klasztornych, całego instrumentarium materialnego. "I co wtedy zrobicie ? - bezwzględnym tonem pyta Lenny - zostaniecie ulicznym żebrakami, przeganianymi i kopanymi przez zwykłych meneli". Oni milkną, bo wiedzą, że on ich trzyma w garści. Na koniec Lenny, z odpowiednią mina, dodaje : "I kupcie sobie jakieś buty, bo psujecie powietrze". Kardynała Voiello odwiedza kapitan policji. Pyta go o znajomośc z Tonino Pettolą. Okazuje się, ze Pettola znikł nagle i niikt nie wie gdzie jest. Voiello zbija jego dociekania, a kapitan ma informacje, ze ponoć Voiello, papież i paru kardynałów odwiedzili Pettolego w jego domu. Voiello na to : "Czy pan sobie wyobraża taką sytuacją ? Przecież to jakieś bajki schizofrenika". Na informację, ze z telefonów watykańskich wykonywano połączenia z telefonem w domu Pettoli, Voiello rozkłada ręce : "Pracuje tu 250 osób, mozę ten wariat ma tu jakiegoś wielbiciela ?". Jest tu też wtręt piłkarski. Ponoć kardynał swego czasu wdał się w kłótnię z właścicielem jakiegoś baru, który twierdził, ze Maradona bierze narkotyki. Voiello zarzucił mu "obrazę boskiego majestatu" ;] Taki z niego zapalony fan piłki. I teraz kapitan kończy to krótkie przesłuchanie i dodaje "Aha, a Maradona bierze narkotyki. Sam sie przyznał", na co Voiello : "Dlaczego pan mi to mówi, kapitanie ?", na co tamten "BO ja jestem fanem Interu Mediolan" ;] Ostania scena, splot obrazków : Lenny ćwiczy na siłowni, Mary wyznaje Andrew, że sama była sierotą, rodzice oddali ją, gdy miała 3 lata, Lenny nic o tym nie wie; a ten młody chłopak, odrzucony niedoszły ksiądz, siedzi na balustradzie muru w Watykanie, obok Placu św. Piotra, gdzie jacyś sztukmistrze wystrzeliwują w górę niebieskie światełka. Czyżby planował... skok ? uff :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Młody papież" via CT1 - odc. 6 - wrażenia 23.11.18, 11:49 kilka ... multimediów ;], jeśli nie macie nic przeciwko : siostra Mary grająca w kosza : www.youtube.com/watch?v-yoj2bJbvu8w Tonino Pettola spotyka przeznaczenie ;] : www.youtube.com/watch?v=JCsHX0mAYkI "I'm sexy, and I know It" ;] : www.youtube.com/watch?v=_nGIp2ODvbA wejście papieża do Kaplicy Sykstyńskiej : www.youtube.com/watch?v=NF2ui7xSPGk I podsumowanie 5 i 6 odcinka : www.youtube.com/watch?v=ZkKCrhi1Njs Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Młody papież" via CT1 - odc. 7 - wrażenia 30.11.18, 10:58 Zatem, odcinek 7 :] Muszę powiedzieć, że poprzednich 6 było urodziwych niezwykle, ale te dwa jakieś rekordy ustanawiają, jak chodzi o piękno świata przedstawionego, cóż za ogrody, nocne uliczki i place Watykanu, panoramiczne ujęcia zielono-niebieskich obrazków. W pierwszej scenie poznajemy kulisy kibicowskiej pasji kardynała Voiello - jest on fanem piłkarskiego klubu z Neapolu; meczów nie ogląda, ale słucha w radio, ubrany w pełny strój piłkarski, w koszulkę z własnym nazwiskiem na plecach i numerem 1 oraz... modląc się na różańcu. Przykłady włoski "tifoso" :] A już w następnej scenie ten sam kardynał oznajmia swoim dwóm kolegom po purpurze, ze nie wyrzucił tych zdjęć papieża z młodą Estherą; oryginały oddał siostrze Mary [która je zniszczyła], ale zachował odbitki. MOżna ich użyć do skompromitowania Piusa XIII, utrącenia go ze stołka, zwołania nowego konklawe, by "za tydzień mieć nowego papieża". Miałby nim zostać kardynał Spencer, mentor Lenny'ego i wielki przegrany poprzednich wyborów. Inspiracją do ponownego snucia planów obalenia papieża jest fakt, ze ten chłopiec, który siadał na barierce gdzieś w Rzymie/Watykanie, jednak skoczył. Popełnił samobójstwo, bo został odrzucony jako kandydat na seminarzystę. Stało się tak wskutek stosowania zaostrzonych kryteriów naboru, które sam papież rekomendował. A wiec znów wina spada na Lenny'ego. Znajduje się on w kiepskim stanie. Wciąz wspomina rodziców, wciąz ma wizje z ich udziałem. A to wspomnienie jakiegoś letniego dnia gdzieś nad górskim potokiem, a to znów wyobrażenie ponownego spotkania : on - już jako papież, oni - wciąz młodzi hippisi, jak wtedy. "Czemu oni do mnie nie przychodzą ?", pyta Mary, a ona odpowiada : "Bo się ciebie boją, jak inni". To mu tak daje do myślenia, aż krew idzie nosem. Rekompensuje sobie mocno odczuwaną traumę odrzucenia i sieroctwa za pomocą kompulsywnego zajmowania się synem Esthery i jej męża. On prowadzi wózek z dzieckiem, a oni za nim idą, on przewija niemowlę, a oni siedzą przy stole i nie wiedzą, co z tym fantem począć. Na dodatek spowiednik Lenny'ego, zakonnik Tomassi poufnie informuje siostrę Mary, ze Lenny ma kryzys wiary, a w istocie : nie wierzy w Boga. Istotnie, Lenny zastanawia się, czy nie lepiej by było, gdyby abdykował ? Mary widzi co się dzieje z jej wychowankiem i, najpierw przepraszając Boga modlitwą, wykonuje mistyfikację. Lenny ma pamiatkę po rodzicach - częśc fajki. Jak sądzi, drugą część mają oni. I oto przychodzi paczka z tym drugim fragmentem. Lenny dopasowuje i voila ! Jest pewien, ze rodzice się odezwali. POleca ich poszukać. I znajdują się. Przychodzą na audiencję. Lenny jest poruszony niezwykle. Bada ich, wypytuje, a oni znają odpowiedzi na pytania. W pewnym momencie jednak, zaczyna ich... obwąchiwać. Wyczuwa kłamstwo, krzyczy na nich i każe wyprowadzić. Próbuje się dowiedzieć, kto mu podesłał aktorów. Podejrzewa że to okrutny kawał ze strony innych kardynałów. Podpytuje spowiednika Tomassiego, ale ten odpowiada mu, że już nigdy nic mu nie doniesie, że nic mu już nie powie, bo... "Wasza Światobliwość nie wierzy w Boga !". Na drugim biegunie rozgrywa się dramat Andrew, który ma ogromne wyrzuty sumienia z powodu tego chłopca, który się zabił. To on go przecież odrzucił na przesłuchaniu. Był posłuszny papieskim wskazówkom, ale jednak to zrobił. Andrew wybiera się na wystawne party w mieszczańskej kamienicy, gdzie sama socjeta, nastrój i twarze jak z Felliniego; wyraźnie za dużo wypija, a w łazience próbuje go uwieść pani domu. Na widok jej golizny i prowokacyjnego zachowania Andrew wybucha histerycznym śmiechem, osuwa się na podłogę, a ona wściekła każe go wywieźć. Szofer nocą wyrzuca go w samych gatkach na watykańskiej ulicy, a przedtem czy to się do niego dobiera ? czy raczej go tam podgryza ? Scena w samochodzie jest dośc nieczytelna. Możliwe że to jakas forma zemsty za tego chłopca ? W rozmowie z Lenny Andrew zarzuca mu, że jest bezlitosny, brak mu współczucia dla ludzi, aż Lenny się zaczyna nad tym poważnie zastanawiać; we własnym mniemaniu jest po prostu uczciwie surowy, ale może jednak przesadnie ? Roztargniony jest tak bardzo, że kardynał Voiello podsuwa mu do podpisu zarządzenie o złagodzeniu kryteriów naboru nowych księży. Z jednej strony, Voiello jest intrygantem i technokratą, politykem, ale z drugiej : uznaje szczerą wiarę i troszczy się o Kościół jako instytucję, której jednym z celów jest... przetrwać. Nie dla siebie, ale dla ludzi. Interesująca postać, nie mniej niż pozostałe i sam Lenny. Przy okazji, znacząco rośnie temperatura relacji między kardynałem Voiello, a siostrą Mary, a ta narada bojowa w lasku bambusów, przy kapliczce Matki Boskie z Dżungli [istnieje też taka ?], zaiste przybiera rodzaj subtelnej schadzki nieśmiałych zakochanych. Lenny na tyle obawia się jednak kardynała, że kiedy jedzą razem obiad, zamienia talerze ;] Voiello na to "Otrucia były modne w średniowieczu, poza tym, proszę nie obrażać mojej kreatywności" ;] "Czy to my zabiliśmy tego chłopca ?", pyta Lenny kardynała, a on mu odpowiada : "Nie. Nie my. Wasza Świątobliwość go zabił". I to naprawdę mocny cios. Tak mocny, że Lenny odwiedza kardynała Spencera i półgębkiem sugeruje, że naprawdę chce abdykować. Spencer zaczyna ćwiczyć występy papieskie przed lustrem. Zawsze tego pragnął. Andrew porzuca watykańską posadę. Wyjeżdza z powrotem do Hondurasu. Ale nie zdąża wsiąśc do samolotu, bo przed lotniskiem czeka na niego jego kochanka. Zabiera go do samochodu, gdzie czeka jej... mąż. Mafioso. I wygłasza spokojnym głosem tyradę, zwieńczoną dylematem : "Widzisz, księżę, gdybyś mnie w kościele wyczytał z ambony, zgromił, nie miałbym do ciebie pretensji, bo robiłbyś to w ramach obowiązków zawodowych, ale spałeś z moją żoną wykraczając poza ich zakres. I nie wiem, co zrobić... moja bogobojność nakazuje mi wybaczyć, ale mój gangsterski profesjonalizm każe mi użyć przemocy". Andrew siedzi i słucha, sprawia wrażenie, może się mylę, jakby czekał na śmierć, która go wybawi z tego całego splotu obciążających sumienie wydarzeń. I tak też się dzieje. Zwłoki Andrew mafiosi wyrzucają gdzieś za miastem, pośród pięknych okoliczności letniego zielonego dnia. Same cięzkie ciosy spadają na Lenny'ego : traci swoją wtyczkę w watykańskim konfesjonale, przyjaciel zostaje zamordowany, rodzice okazują się nieprawdziwi, a na dodatek Esther i jej mąz bez pożegnania wyjeżdzają z Watykanu, zostawiają Lenny'emu oprawione jego wspólne zdjęcie z ich synem, doszli najwyraźniej do wniosku, ze on im tego chłopca zawłaszcza, zapewne próbując spełnić się jako ojciec, którym nigdy nie zostanie, a także w jakiś sposób przegnać swoją chorobę sierocą; a na dodatek, zostaje znaleziony martwy kangur, ulubieniec Lenny'ego, który pląsał sobie po ogrodach watykańskich. Kto go zabił ? A może to była tylko wizja papieża ? Ale pomoc jest w pogotiwu. Siostra Mary dodaje otuchy Lenny'emu, mówi mu, że będzie wybitnym papieżem, świętym, nie może się poddać. I faktycznie, nie poddaje się, mija kryzys. W końcu dociera do niego, kto zaplanował ten numer z aktorami w rolach jego rodziców. O dziwo, nie jest zdenerwowany, dziękuję za to Mary : "W momencie gdy ich zobaczyłem... to była najpiękniejsza chwila w moim życiu, cóż z tego że okazali się nieprawdziwi". I proszę, jak kłamstwem można wyleczyć :] świetny odcinek, pełen kapitalnych zdjęć, i cóż za muzyka ! a to jakieś dźwięki klubowe, a to znów delikatne, ale rześkie brzdąkanie w tle, a to jeszcze coś innego. Cała bateria różnorodności. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Młody papież" via CT1 - odc.8 - wrażenia 30.11.18, 11:45 Odcinek 8 zaczyna się modlitwą za zmarłego przyjaciela, jaką wygłasza Lenny w basenie, klęcząc pod wodą. Basen stoi pośrodku pięknego trawnika, a cała scena, jak głosi stosowny podpis, ma miejsce w "Castle Gandolfo, letniej rezydencji papieskiej". W serialu jest kopia, bo twórcy nie dostali zgody na filmowanie w oryginalnych miejscach. Modlitwa zaś, jest czymś w rodzaj podziękowania za przyjaźń, jakiej Lenny doświadczył znając Andrew, a takze za niego samego, oraz zestawem wspomnień, z tym najważniejszym : dniem, w którym poszli szukać rodziców Lenny'ego, jako mali chłopcy, złączeni wspólną stratą [rodziców], ale i wspólnymi marzeniami, wiarą, razem wychowani w sierocińcu, wspólnie oniemali na widok najwyższego piękna, jakim zawsze był dla nich obraz młodej siostry Mary grającej w koszykówkę na jakimś zapuszczonym boisku obok ich alma mater. Potem Lenny ładuje akumulatory przechodząc zabiegi i nadwornego kręgarza, masażysty, spacerując po labiryntach ogrodowych, przy brzdąkającej muzyce. Oczywiście, zadaje sobie, i Mary, pytanie o skalę własnej winy za śmierć Andrew. Mary informuje go o manifestacjach kobiet z Femen-u, a pewnej nocy, spacerując sobie po Watykanie, Lenny ma nagle wizję : jak spod ziemi wyrastają półnagie dziewczyny, faktycznie aktywistki Femen : mają bojowe miny, a także czerwoną farbą napisane na piersiach litery. Układają się one zapewne w jakiś napis, ale trudno go złożyć, zwłaszcza że jest ciemno. Lenny pali papierosa i przypatruje się im bez słowa. Przychodzi propozycja wyjazdu do Gwatemali, gdzie odbywa się uroczystość na cześc zmarłej przez laty 18-letniej Juany Fernandez, która uznawana jest za świętą. Chorowała na leukemię, stąd jej wczesna śmierć. Za życia pracowała w ośrodku dla dzieci, które leczyła za pomocą opowiadania im bajek o Matce Boskiej. Choroby się cofały z powodu wesołości i śmiechu jakich Juana im dostarczała. Lenny w zamyśleniu mówi do swojego asystenta : "Piękna historia, czy jednak prawdziwa ?". Czyżby wątpił, że śmiech i radość mogą zdziałać więcej niż surowa asceza ? Na audiencji zjawia się ulubiony pisarz Lenny'ego, noblista Coen, zażywny pan w sile wieku. Rozmowa jest świetna, idą sobie przez urodziwy ogród, a jej clue to sprawa kobiet. Lenny powiada, że seks świat przereklamował, na co pisarz : że seks napędza świat. Pyta Lenny'ego o spotkania z kobietami, a Lenny opowiada mu o tej dziewczynie na plaży w Kalifornii. I dodaje, że "To była ta jedna jedyna i będę ją zawsze pamiętał, a pan, jak sądzę, miał setki kobiet, i żadnej z nich pan nie pamięta", a gdy pisarz broni się,ze pamięta bardzo wiele, Lenny znów mu strzela w kolano : "Pamięta pan tylko dlatego, ze Kościół każe panu zapominać o takich rzeczach" ;] Znakomity dialog. Pojawia się znów sympatyczna pani od marketingu. Lenny zadaje jej pytanie : "Co ja robię źle ?". A coś robi, skoro jego Anioł Pański z okna papieskiego przyciąga na Plac św. Piotra może kilku wiernych, choć możliwe że i oni to prędzej turyści niż faktycznie zainteresowani wspólną modlitwą. Na stanowiskach dla mediów, dziennikarze siedzą i rozmawiają o czymś innym. Czyżby powodem był fakt, ze papież wygłasza modlitwę... plecami do Placu ? :] Zapewne. I pani od marketingu mówi mu, że wybrał strategię "bicza", ale zapomniał o szczypcie "cukru". Bez cukru sam bicz działa odpychająco na ludzi. Sugeruje jakąs podróż zagraniczną, a Lenny na to,że nienawidzi podrózowac. Pani uśmiecha się tylko i podpowiada, zeby przyjał zaproszenie z Afryki. Odbędą się tam uroczystości na cześć 30-lecia istnienia misji dla bezdomnych i biednych dzieci prowadzonej przez niejaką siostrę Antonię. Lenny najpierw odwiedza kardynała Spencera, by go poinformować, ze nie będzie abdykował, co Spencer przyjmuje tak spokojnie, jak by sie tego spodziewał, ale znów zarzuca papieżowi brak wiary. Kiedy Lenny prosi go o radę, jak dalej postępować, Spencer odpowiada coś w tym w rodzaju : "sprowadź te dwie trumny z Wenecji", jakby chodziło o rozstrzygnięcie sprawy jego rodziców, ustalenie czy żyją czy nie. Ewentualnie nie zrozumiałem czeskiego lektora, tak jak powinienem :"] W samolocie lecącym do Afryki, dziennikazre mają nadzieję, ze papież się z nimi spotka. Są poirytowani, kiedy pani od marketingu informuje ich, że nie ma szans na takie cuda. Przez drzwi pani dziennikarka wykrzykuje pytanie o pedofilski skandal z biskupem Kurtwellem. Lenny wysłał tam do załatwienia sprawy swojego wiernego kardynała Gutierezza, ale chyba media uznały to za wybieg, może dlatego że Kurtwell i Lenny znają się z dawnych czasów. Sądzą, że papież chroni kolegę. Albo ten kolega ma na niego jakiegoś haka. Lenny w sąsiednim przedziale modli się na kolanach, słyszy jednak te głośno zadawane pytania, aż nagle samolot wpada w turbulencje i dziennikarzy ogarnia strach, a orszak papieski - na czele z Mary i kardynałem Voiello - zaczyna się odruchowo żegnać. Tylko papież pozostaje niezachwianie spokojny. Na lotnisku afrykańskie tańce i rytmy, grupka wiernych i dużo wojska. To jest kraj dyktatorski, rządzi junta wojskowa. Lenny nie pokazuje twarzy, w woalu na twarzy przemyka bokiem,żeby nie witać się z oficjelami. Omija ich po prostu. Jedzie autem na miejsce uroczystości, widzi slumsy, biedę, fatalne warunki, martwych ludzi przy drodze, którymi już nawet nikt się nie zajmuje. Jest głęboko poruszony. Na miejscu, w ośrodku, nie wychodzi nawet do siostry Antonii. Jest ona tym faktem wnerwiona. Lenny wysyła Voiello, zeby ją usadził trochę, i faktycznie. Kardynał, miło sie uśmiechając, by nie wzbudzać podejrzenia w otoczeniu, nachyla się i mówi do niej : "On może w 5 minut zamknąć 250 przybytków, które siostra prowadzi, albo odebrac im dofinansowane. Jets do tego zdolny". I siostrze Antonii mina rzednie. To ona ma iśc do papieża, on do niej pierwszy nie podejdzie. Takie są zasady hierarchii władzy. Na dowód tego, manifestacyjnie otwierają się drzwi samochodu papieskiego ;] Papież oczekuje :] Lenny'emu mina rzednie nieco później, kiedy już Antonia oprowadza go po okolicy, pokazuje misję. Dzieci w ogóle nie zwracają uwagi na papieża, rzucają się całować ręce siostrzyczki, a ona znajduje chyba w tym upodobanie. Lenny zostawia ich i idzie dalej sam. Brak tutaj wody, trzeba już kupować, albo samodzielnie odzyskiwać lub wydobywac. Stacja oczyszczania wody jest strzeżona przez żołnierzy. Kobiety pracują w brudnym korycie rzeki, gdzie łatwo złapać chorobę zakaźną. Lenny jest tym poruszony. Udaje się do spowiedzi w takim skleconym z kijów bambusowych konfesjonale. Spowiada się starszemu czarnoskóremu ksiedzu. Mówi o sobie, o swoim kryzysie wiary, o śmierci przyjaciela, naprawdę się otwiera. Kończy wreszcie, ale spowiednik nic nie mówi. "Gdzie moja pokuta ?", pyta w końcu Lenny i przytomnie dodaje : "Czy ksiądz rozumie po angielsku ?", a kiedy tamten kręci przecząco głową, Lenny rzuca nerwowo : "Mógł mi ksiadz powiedzieć od razu !". Wychodzi poirytowany, ale nie sam. Z kartką, którą dostał od spowiednika. Jest po angielsku, więc to nie on ją zapisał, lecz to nieistotne. Ważne, ze na kartce jest donos na siostrę Antonię. Podobno kradnie wodę z oczyszczalni, rozdysponowuje ją między swoje koleżanki zakonnice, a dzieci cierpią pragnienie, chyba że zdecydują się usługiwać obrotnej siostrzyczce. Najwyraźniej dzielna Antonia rządzi tu jak dyktator i zamiast służyć biednym organizuje wygodne życie dla siebie i koleżanek. Podczas mszy odprawianej w ośrodku, Lenny w pucharze którym czyni ofiarę przy ołtarzu, a pani od marketingu siedząc obok nich - oboje widzą jak ukradkiem siostra Antonia i jakaś młodsza zakonnica spotykają się dłońmi. Ma to charakter wyraźnie zmysłowy. Kardynał Voiello rozradowany informuje Lenny'ego, ze sama decyzja o podróży zagranicznej i wyjście z twarzą do wiernych przyniosło 12 % wzrost zainteresowania wiernych udziałem w papierskich modlitwach. Otwarcie przynosi efekty. A kiedy Lenny mówi "Ja jestem tylko człowiekiem", Voiello poprawia go "Jesteś Kościołem". Twoja odpowiedzialnośc jest znacznie Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Młody papież" via CT1 - odc.8 - wrażenia 30.11.18, 12:04 Twoja odpowiedzialnośc jest większa niż sądzisz. Znów mamy też scenę rozmowy Voiello i Mary, gdy siedząc na pniu wpatrują się w piękny afrykański horyzont. Znów jest to uczuciami naszpikowane. Voiello bierze Mary za dłoń, ale ona szybko ucieka. Podczas kolacji wywiązuje się między siostrą Antonią i Voiello spór na temat dyktatora. Antonia uważa, ze to dobry człowiek i służy swojej ojczyźnie. Voiello ma inne zdanie. Lenny włącza się do tej wymiany zdań, wychodzi na środek oświetlanej nieznacznie izby/sali,i wygłasza speech, w którym niedwuznacznie sugeruje, ze siostra Antonia jest złodziejką i oszustką. "Człowiek dobry siebie stawia na ostatnim miejscu, służy innym, dla siebie nie pragnąc niczego. Czy siostra jest dobrym człowiekiem ?", zadaje pytanie z dużą ekspresją. Dwukrotnie. Siostra Antonia milknie i nie ma odwagi potwierdzić. "Właśnie o tym mówię", triufmuje Lenny. I dodaje coś o nieświeżym oddechu, który siostra Antonia zamęcza otoczenie. Na to występuje ten ksiadz spowiednik i roztrzaskuje z impetem miskę z wodą o posadzkę. Liczył na inne potępienie ? A może to gest na poparcie słów papieża ? Ale on po angielsku nie umie, więc coś zrozumiał ? A możę jednak umiał ? :] Nie mam pojęcia jak to zinterpretować. I wreszcie jest jubel finałowy. Stadion. Widownia. I dyktator przywieziony autem, w mundurze, wiwatowany. Gdzie papież ? Krzesło obok dyktatora stoi puste. Wszyscy czekają. Papież nie usiądzie na tym krześle, nie siada się obok kanalii. W ogóle się nie pokaże zgromadzonym. Przemawia z offu. Nie widać go, ale słychać bardzo mocno. Wylicza zło, błędy i grzechy Afryki.Ale nie tych biednych ludzi, lecz polityków i dyktatorów wojskowych na pasku zachodnich rządów, koncernów i korporacji wyzyskujących ten kontynent. "Widziałem tyle zła, biedy, krwi...Żadne dziecko nie pragnie wojny, piszą do mnie wyjawiając rózne marzenia, ale żadne z nich nie napisało, że marzy o wojnie ! Dajcie mi pokój, a ja dam wam Boga. Bo pokój, to Bóg, a Bóg - to pokój. Bóg jest miłościa. Miłością. Dajcie mi pokój i miłość, a ja przywiozę wam Boga". Mocne i piękne przemówenie. Wywołuje poruszenie ludzi. Czy zmieszanie na twarzach drani w mundurach ? MOżlikwe że jakieś owszem. I na dokładkę jest scena, gdy papież modli się na pustyni wsród rosaochatych konarów uschniętych drzew. Urodziwa bardzo. Podczas drogi powrotnej, w samolocie, gdy swiatła są przygaszone i wszyscy dziennikarze śpią, Lenny spaceruje wśród nich. Jeden nie śpi. Spogląda na niego z sympatią, uśmiecha sie i rzuca "To było wspaniałe. Wspaniałe kazanie". Lenny odpowiada uśmiechem. Coś się zmienia. Kiedy kawalkada papieskich aut jedzie do Watykanu, nocą, nagle zostaje zatrzymana, bo papież chce się pomodlić. I oto w kręgu samochodów, oświetlających plac parkingowy, papież klęczy i pogrąża się w modlitwie. "Musimy porozmawiać o siostrze Antonii", zdecydowanym głosem zwraca się ku niebu. I przemawia, wpatrując się w górę desperacko. Ostro cedzi słowa. Nie wiadomo jakie. Wiadomo jednak, że oto w tym samym czasie, w Afryce, siostra Antonia ma problemy z sercem. Nocą pije wódkę, całkiem możliwe że ma wyrzuty sumienia, które papież uruchomił; łapie ją skurcz serca, możliwe że zawał, umiera próbując dosięgnąć ręki swojej kochanki leżącej w łózku. Modlił się o jej śmierć ? czy o pokutę ? Ci, którzy widzą go podczas tej modlitwy, są bardzo poruszeni. MOże dostrzegają w nim autentyczną wiarę, a może nawet coś więcej ? Znakomite ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Młody papież" via CT1 - odc.8 - wrażenia 30.11.18, 12:12 multimedia :] modlitwa za przyjaciela, z Pietą na początku : www.youtube.com/watch?v=AKt_Lp9B-tg papież o siostrze Antonii : www.youtube.com/watch?v=oDdyZjo-Cug przemówienie papieża : www.youtube.com/watch?v=H0EFHCWJ6PA seria scen z obu odcinków : www.youtube.com/watch?v=88jXVGIRYtI Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:35 Stopklatka "Uśmiech Mony Lisy" 10.11.18, 09:29 lata 50-te, żeńska szkoła w Ameryce. Pojawia się tam nauczycielka inna niż wszystkie - otwarta, liberalna, artystycznie wzmożona; uczy swoje studentki niezależnego myślenia i budzi w nich pragnienie robienia karier, zmieniania świata, zaprzeczania dominującemu w społeczeństwie modelowi życia. No i... scenariusz wcale nie próbuje realizować obowiązującego schematu, bo co, jeśli namawiane do niezależności, wolności, własnego wyboru studentki wolą zostać idealnymi paniami domu ? Czy nauczycielka uszanuje ich decyzję ? Może wcale nie namawia ich zatem do wolności poszukiwań, ale prowadzi agitację za wyborem jej propozycji ? Bardzo interesująća konfrontacja idealistki, emancypantki, z realnością świata, w której ludzie nie zawsze są masą plastyczną do ulepienia wedle własnej woli. Julia Roberts w głównej roli, obok niej Kirsten Dunst, Maggie Gyllenhaal, reżyseruje MIke Newell. bardzo inteligentny, przewrotny, mądry film. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:05 Kultura "Zazdrość i medycyna" 10.11.18, 09:38 Lata 30-te, biznesman podejrzewa żonę o zdradę, więc wynajmuje krawca, by ją śledził, w zamian za ułatwienie wyjazdu do Anglii. świetny film ! "Przede wszystkim ten film ma niesamowity klimat, zbudowany przez samą historię i fantastyczną stronę wizualną, i muzykę. Jest mrocznie i tajemniczo. I ciągle ten wiatr, otwierający okna, działający na nerwy, zwiastujący jakieś nieszczęście... Miłość, zazdrość do szaleństwa, także śmierć czyhająca gdzieś w tle. Wybuchowa mieszanka uczuć i namiętności ! I jak to wszystko jest pokazane. Wspaniałe klimatyczne zdjęcia Wiesława Zdorta. Te zrujnowane pensjonaty, uliczki, zaułki Krynicy, wszystko z dbałością o detal, budują kapitalne tło dla tej historii" tak recenzowała Siostra, jest to doskonała zapowiedź jednocześnie ! :] wybitny film Janusza Majewskiego, koniecznie warto obejrzeć ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:35 Puls "Notting Hill" 10.11.18, 09:41 Londyński właściciel księgarni poznaje amerykańską aktorkę. I jest to początek znajomości i romansu w iście brytyjskiej treści i formie :] Julia Roberts i Hugh Grant z nominacjami do Globów. reżyseruje Roger Michell. klasyk gatunku, z tego co się orientuję ? ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Colt 45" 10.11.18, 09:45 sensacja belgijsko-francuska. o proszę bardzo ! :] specjalista od strzelectwa i broni popada w konflikt ze skorumpowanymi policjantami, którzy konsekwentnie wrabiają go w kryminał - tak wygląda punkt główny planu fabularnego. może być niezłe ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Colt 45" 13.11.18, 09:25 też replay :] może ktoś nie obejrzał i by chciał spróbować ? :]] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:35 Stopklatka "Colt 45" 13.11.18, 09:26 grek.grek napisał: > też replay :] > > może ktoś nie obejrzał i by chciał spróbować ? :]] :]] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:05 TVP2 "Afera Thomasa Crowna" 10.11.18, 09:53 remake filmu Normana Jewisona z 1968 roku. ochrona nowojorskiego muzeum łapie na gorącym uczynku szajkę złodziei, ale jednocześnie... znika obraz Moneta. przesłuchanie ujawnia, że żaden z włamywaczy nie zna nazwiska osoby, która ich zwerbowała i zleciła napad. w takim układzie policja i agenci pracujący dla muzeum typują podejrzanego w postaci Thomasa Crowna, bogacza kolekcjonującego dzieła sztuki. trzeba do niego dotrzeć, wkraść się w jego łaski i sprawdzić, czy jest winny. Zadania podejmuje się atrakcyjna pani agentka. Pierce Brosnan i Rene Russo w głównych rolach. muzyka Billa Contiego. zdjęcia kręcono w Nowym Jorku i na Martynice, a więc będzie to mieszanka luksusów wielkomiejskch oraz malowniczej egzotyki wyspiarskiej, zapewne ;] reżyseruje John Mc Tiernan, który na koncie ma "Predatora" i "Szklaną pułapkę" oraz "Polowanie na Czerwony Październik", czyli dobre kino akcji :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:20 Kultura "Klan Sycylijczyków" 10.11.18, 10:05 och, to jest ikonograficzny film gatunkowy ! jakby nie patrzeć, filmy o włoskiej i francuskiej mafii mają swoją bogatą kartotekę, lata 50-te, 60-te, a potem jeszcze przez dobre 2 dekady dokręcano kolejne, dzisiaj już raczej nie ma takiego zwyczaju, a szkoda, bo potencjał, zarówno jak chodzi o miejscówki, jak i temperaturę opowiadanych historii wciąz jest niebagatelny. Tutaj dodatkowo jest to ekranizacja powieści Auguste'a Le Bretona., Rzecz, jak tytuł objaśnia, o sycylijskich mafiosach, w prochowcach, kapeluszach Panama albo Borsalino ;], i z pistoletami w kieszeniach. tacy przestępcy ciągle jeszcze na swój sposób romantyczni, nawiązujący do estetyki "OJca chrzestnego". I cóż za obsada : Jean Gabin, Lino Ventura, Alain Delon, Irina Demick, Philippe Baronnet z muzyką samego Ennio Morricone, zdjęciami wybitnego Henriego Decae, który nadał niepowtarzalny nastrój wielu znakomitościom : "400 batów", "Windą na szafot", "W kręgu zła", "Samuraj", "Czarny Tulipan", "Viva Maria !", tylko część jego dorobku. reżyseria : Henri Verneuil Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:50 Stopklatka "Pokłosie" 10.11.18, 10:07 kolejna powtórka. rzecz jasna, warto obejrzeć, zwłaszcza w przeddzień święta narodowego, które sugeruje, że my nigdy, nigdzie i nikogo, za to nas zawsze, wszędzie i wszyscy ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:05 TVP2 "Uciekinier" 10.11.18, 10:22 zdecydowanie wart obejrzenia film, rozegrany w plenerach Florydy albo innego stanu amerykańskiego Południa. a tak naprawdę : w Arkansas ;] dwóch dzieciaków z miasteczka wybiera się na małą wyspę, leżącą nieopodal, by tam łowić ryby. Zamiast szczupaków znajdują jednak mężczyznę. Ma na imię Mud i ukrywa się przed policją. Wkrótce okazuje się, że jest to szczera prawda. Ale Mud nie wygląda na prymitywnego bandytę, jest w sumie sympatyczny, a z jego opowieści wynika, że zabił człowieka, ale w obronie swojej ukochanej dziewczyny, Juniper, o której tak opowiada, że aż chłopcy sami zaczynają się w niej kochać ;] Juniper ma się pojawić w miasteczku, aby spotkać się z Mudem, bo plan jest taki, że oboje chcą uciec do innego stanu. Mud prosi chłopców, by pomogli jemu, no i jego ukochanej, zrealizować ten śmiały zamysł, bo on nie ma specjalnej swobody poruszania się, gdyż mógłby wpaść w ręce policji. Oczywiście, chłopcy zapalaja się do swojej misji i realizują ją z zaangażowaniem. Ale krok po kroku, odkrywając kolejne zakryte karty tego pasjansa odkrywają, że w historii opowiedzianej im przez Muda nic w zasadzie nie zgadza się z rzeczywistością, która jest daleko bardziej złożona i skomplikowana, podobnie jak charakter tego pana. niespodziewanie bardzo dobre kino :] z udanymi rolami dziecięcymi, dobrym Matthew Mc Conaugheyem, Reese Whiterspoon, interesująco napisany na poziomie samej historii i wyreżyserowany przez Jeffa Nicholsa. co ciekawe, "Uciekinier" został zakwalifkowany do konkursu głównego w Cannes, co jest samo w sobie sukcesem i nobiltacją dla każdego filmu. I zaiste, była to dobra decyzja :] jest tutaj wiele rzeczy do odkrycia, interesujące, skomplikowane emocjonalnie relacje między postaciami, złożone charaktery, a jednocześnie historia o odkupieniu oraz opowieść inicjacyjna, bo trudny związek Muda i Juniper jest tak samo istotny jak przyspieszony kurs dojrzewania, który przechodzą przy okazji całej perypetii obaj chłopcy, Neckbone i Ellis, znakomicie zresztą zagrani, zwłaszcza Tye Sheridan/Ellis wypada kapitalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:20 Kultura "Uciekinier" 01.12.18, 09:26 BYł niedawno w Dwójce, teraz w Kulturze. zdecydowanie wart obejrzenia film, rozegrany w plenerach Florydy albo innego stanu amerykańskiego Południa. a tak naprawdę : w Arkansas ;] dwóch dzieciaków z miasteczka wybiera się na małą wyspę, leżącą nieopodal, by tam łowić ryby. Zamiast szczupaków znajdują jednak mężczyznę. Ma na imię Mud i ukrywa się przed policją. Wkrótce okazuje się, że jest to szczera prawda. Ale Mud nie wygląda na prymitywnego bandytę, jest w sumie sympatyczny, a z jego opowieści wynika, że zabił człowieka, ale w obronie swojej ukochanej dziewczyny, Juniper, o której tak opowiada, że aż chłopcy sami zaczynają się w niej kochać ;] Juniper ma się pojawić w miasteczku, aby spotkać się z Mudem, bo plan jest taki że oboje chcą uciec do innego stanu. Mud prosi chłopców, by pomogli jemu, no i jego ukochanej, zrealizować ten śmiały zamysł, bo on nie ma specjalnej swobody poruszania się, gdyż mógłby wpaść w ręce policji. Oczywiście, chłopcy zapalaja się do swojej misji i realizują ją z zaangażowaniem. Ale krok po kroku, odkrywając kolejne zakryte karty tego pasjansa odkrywają, że w historii opowiedzianej im przez Muda nic w zasadzie nie zgadza się z rzeczywistością, która jest daleko bardziej złożona i skomplikowana, podobnie jak charakter tego pana. niespodziewanie bardzo dobre kino :] z udanymi rolami dziecięcymi, dobrym Matthew Mc Conaugheyem, Reese Whiterspoon, interesująco napisany na poziomie samej historii i wyreżyserowany przez Jeffa Nicholsa. co ciekawe, "Uciekinier" został zakwalifkowany do konkursu głównego w Cannes, co jest samo w sobie sukcesem i nobiltacją dla każdego filmu. I zaiste, była to dobra decyzja :] jest tutaj wiele rzeczy do odkrycia, interesujące, skomplikowane emocjonalnie relacje między postaciami, złożone charaktery, a jednocześnie historia o odkupieniu oraz opowieść inicjacyjna, bo trudny związek Muda i Juniper jest tak samo istotny jak przyspieszony kurs dojrzewania, który przechodzą przy okazji całej perypetii obaj chłopcy, Neckbone i Ellis, znakomicie zresztą zagrani, zwłaszcza Tye Sheridan/Ellis wypada kapitalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Świętujmy 100-lecie! 10.11.18, 11:59 Możemy wracając np. do mojej dawnej tradycji Dnia Wdzięczności ;) albo też inaczej oglądając w tv obchody, uczestnicząc w różnych wydarzeniach, albo też filmikami, które z tej okazji pojawiają się w sieci - proponuję wrzucać je pod tą odnogą ;) Sama zaraz wrzucę kilka! Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania 100 lat polskiej historii w 100 sekund 10.11.18, 12:10 przygotowane przez Anglika, który chce być Polakiem (tak, czeka na obywatelstwo :) ): www.facebook.com/PaddislawWedrowniczek/videos/2399195620097804/ Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Odrodzenie 10.11.18, 12:11 piękna animacja! www.youtube.com/watch?v=v7G-3KCGI6M&feature=youtu.be Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Mel Gibson i powrót do domu 10.11.18, 12:13 twitter.com/Fundacja_PFN/status/1061165311087366144 Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Piotr Fronczewski z pięknym wierszem 10.11.18, 12:28 Wisławy Szymborskiej i ... PKP Intercity :) www.youtube.com/watch?v=4kNx5tziOAA Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Od czcionki do wolności 10.11.18, 12:29 www.youtube.com/watch?v=ZAPMF9loUB8&fbclid=IwAR2ciFj7lRlSzzNNXTVPV3m-mzef-LDs2tQMGlwRA7sLr_Lalp_pfGkusqM Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Polska Ambasada w Izraelu 10.11.18, 12:30 twitter.com/PLinIsrael/status/1060822870480375808 Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Animacja twórców Twojego Vincenta 10.11.18, 12:33 www.wprost.pl/kraj/10167365/tworcy-twojego-vincenta-pokazali-kolejna-animacje-tym-razem-z-100-lecia-niepodleglosci.html Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Świętujmy 100-lecie! 10.11.18, 16:47 dzięki, Maniu :] świętować będę wstrzęmieźliwie ;], ale z wielką przyjemnością zapoznam się ze wszystkimi filmami, obrazami i propozycjami, którymi mnie, nas, uraczysz :] dzięki ! zaraz oglądam ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Świętujmy 100-lecie! 11.11.18, 09:37 Facebooka niestety nie posiadam, więc nie udało mi się odpalić tego filmu, ale za to wszystko inne chodzi należycie :], więc : dłuższa i krótsza - obie animacje doskonałe, w tej dłuższej fragmenty jak z filmu science-fiction, albo jak z "Katedry' Bagińskiego są ;] ! wiersz jakże świetnie przeczytany plus POlska ludzi i przyrody na filmie - dobre ! "od czcionki..." - realizm miejskiej scenografii plus pedagogika - dobre ! twitterowcy - na medal :] dzięki, Maniu ! :] a tak swoją drogą, przydałaby się w mediach lekcja historii, bo orły i sokoły, wszystko oczywiście prawda, ale bez odpowiedniej konfiguracji politycznej na świecie, w Europie, woli albo kalkulacji mocarstw, tego państwa najpewniej by nie było. To tak a'propos dzisiejszej sytuacji, żebyśmy nie zepsuli sami tego, co szczęśliwe zbiegi okoliczności historii umożliwiły. No i jak to miło, że władza nie odwołała 100-lecia, przecież podobno od 45 do 89 wcale Polska wolna nie była ? ;] Odpowiedz Link Zgłoś
mala_ciekawostka Re: Świętujmy 100-lecie! 11.11.18, 15:00 A propos ostatniego akapitu Twojego posta, Greku - miałam podobne myśli przy okazji pogrzebu Ireny Szewińskiej: dlaczego premier pojawił się na pożegnaniu sportowca, który wygrywał i zdobywał medale dla kraju którego nie było, którego premier nie uznaje? To można traktować żartobliwie, ale pokazuje też kompletną schizofrenię postsolidarnościowców... Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Świętujmy 100-lecie! 11.11.18, 16:37 idealnie trafione, Mała Ciekawostko :] w pełni się z Tobą zgadzam. chcieliby zjeśc ciastko i mieć ciastko. z jednej strony, PRL traktują jak gorący kartofel, ale z drugiej : żal by było nie wykorzystać okazji i nie pokazać swojego patriotycznego wzmożenia z okazji tak rozkosznie okrągłej rocznicy ;] to świadczy o kalibrze ludzi, którzy takie stójki na dwunastnicy uprawiają ":] Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Pierwsza depesza Odrodzonej Polski 11.11.18, 12:10 przedstawiciele 6 krajów czytają pierwszą depeszę: twitter.com/MSZ_RP/status/1061529570522947586 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Pierwsza depesza Odrodzonej Polski 11.11.18, 16:32 trzymasz rękę na pulsie, a my dzięki Tobie, również - brawo, Maniu :] dzięki :] Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania animacja Gra o Niepodległość 11.11.18, 12:14 www.youtube.com/watch?v=M55hKTnUbKk Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: animacja Gra o Niepodległość 11.11.18, 16:34 niezłe ! sporo dat, postaci, interesujące instrumentarium i animacja, dobre :] Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Aktorzy z serialu "Wikingowie" 11.11.18, 15:59 www.wirtualnemedia.pl/artykul/wikingowie-history-kiedy-emisja-wideo-zyczenia-dla-polakow?fbclid=IwAR1Tj5gwu1YshGpNlPfCG32Am4bx9z7qI4SI4W9i3c7HmZoMyXExatbFWUY Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Aktorzy z serialu "Wikingowie" 11.11.18, 16:38 jak to będzie, w języku Wikingów, "trzymajcie się mocno !" ? ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:40 Kultura 'Sonata księżycowa" 11.11.18, 09:44 film brytyjski z 1937 roku. zarządca majątku kocha się we wnuczce właścicielki, ale jego plany matrymonialne krzyżuje pojawienie się w posiadłości uwodziciela polującego zarówno na wnuczkę, jak i na majątek. dlaczego w 100-latkę pojawia się taki film ? bo występuje w nim Ignacy Jan Paderewski i gra na fortepianie :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:20 TVN7 "Blues Brothers" 11.11.18, 09:56 no to jest klasyk ! bracia Blues, w strojach grabarzy i ciemnych okularach, wychodzą z więzienia i skrzykują swój dawny zespół bluesowy, aby dać koncert, z którego dochód pójdzie na ratowanie ich macierzystego sierocińca. Oczywiście, tak prowadzą swoje poszukiwania i werbunek, że w końcu goni za nimi dysząc żądzą zemsty pół chicagowskiej policji, kobieta terrorysta oraz cała armia neofaszystów w strojach galowych. Ray Charles, Aretha Franklin i James Brown pojawiają się na ekranie, dają wyborne występy, i nie są to wcale jakieś "cameos" bez znaczenia dla fabuły :], świetna akcja, kultowe zupełnie kawałki "Jailhouse Rock", "Everybody need somebody to love" czy "Sweet home Chicago", w fenomenalnej kończącej film długiej sekwencji koncertowej, które po "Blues Brothers" właściwie pamięta się już na zawsze, znakomite Momenty komediowe, ale nie są to gagi, tylko całe sceny np. w restauracji albo w nocnym klubie dla rednecków :], kultowy zupełnie pościg policyjny za braćmi, no i kultowy duet Belushi-Aykroyd, chyba tylko Belushi zdejmuje ciemne okulary z twarzy, i to może jeden raz w całym filmie ;] nawet jak się wygrzebują spod sterty gruzów, po tym jak zostali ostrzelani z bazooki, okulary mają na właściwych pozycjach ;] rewelacja ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 19:00 TVN7 "Blues Brothers" 17.11.18, 09:21 replay ! znakomitość ! :"] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:35 Kultura "Marszałek" / teatr 11.11.18, 09:58 niedawno był w Jedynce ;] oczywiście, raczej patetycznie i w pozycji grzybiarza oraz patriotycznie bardzo, no ale data jest taka, a nie inna ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 19:00 ATM Rozrywka "Almanya" 11.11.18, 10:05 Barbasia oglądała, nie opowiedziała nam, niestety, ale wszystko jeszcze przed nami :] rzecz o diasporze tureckiej w Niemczech, o wykorzenieniu, poszukiwaniu tożsamości, bo nawet po 40 latach trudno być u siebie na obczyźnie, a kiedy się wraca na moment do domu - też już nie należy się do niego. ale jest to komediodramat, więc lżejszych nastrojów też nie zabraknie, jak można sądzić :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Puls "Przełęcz ocalonych" 11.11.18, 10:11 to chyba premiera ? Film Mela Gibsona z akcją opisującą amerykańsko-japońskie zmagania wojenne na Okinawie w czasie II wojny światowej. Główny bohater nie jest jednak żołnierzem, ale sanitariuszem, nie strzela do ludzi, a wprost przeciwnie : niesie im pomoc i ratuje życie. Oscary za montaż i dźwięk, zdjęcia Simona Duggana, który pracował przy "Gatsbym" Luhrmanna, w głównej roli Andrew Garfield. na Filmweb 8,2 / 10, a dyskusja forumowa : od "niesamowity !" po "najpierw przesłodzony, a potem nierealistyczny" ;] Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: 20:00 Puls "Przełęcz ocalonych" 11.11.18, 11:13 z całego serca gorąco polecam - jeden z najlepszych filmów wojennych-antywojennych, jakie widziałam. To - "najpierw przesłodzony, a potem nierealistyczny" - ciekawe w kontekście tego, że historia na faktach, a niektóre postaci pojawiają się na koniec we własnej osobie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 20:00 Puls "Przełęcz ocalonych" 11.11.18, 11:18 dzięki, Maniu :] nie wiem, czy dziś zdołam obejrzeć, czy zdążę ;], ale jest powtórka w przyszłą sobotę, więc mam nadzieję, że mi się uda. hehe, to prawda :] poza tym, cóż to za kino wojenne bez odrobiny patosu, nieprawdaż ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:30 Puls "Przełęcz ocalonych" 17.11.18, 09:22 gdyby nie dzisiejsze nocne seanse, które wymagają drzemki poprzedzającej... ale - może się uda jednak :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TV4 "Skazany na piekło" 11.11.18, 10:16 Amerykanin w rosyjskim więzieniu, bokserskie pojedynki, perfidni strażnicy i naczelnik troglodyta, który na tym boksie zbija kokosy z powodu zakładów hazardowych, no i historyjka o przemianie człowieka, dośc naiwna i schematyczna, ale to film z Van Dammem, więc wiadomo, że chodzi o choreografię pojedynków, a nie o egzystencjalne rozważania :] ale da się obejrzeć, o czym zaświadczam na wszelki wypadek ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 TV4 "Skazany na piekło" 13.11.18, 09:24 powtórka :] tak na wszelki wypadek ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Niebiańska plaża" 11.11.18, 10:32 krytyka się po "Plaży" przejechała, a ja nadal nie wiem : za co ? :] troje poszukiwaczy przygód, Amerykanin i para Francuzów, trafiają na rajską wyspę gdzieś pod Tajlandią. Żyje tam na własną rękę międzynarodowa komuna wcielająca w czyn hipisowskie ideały ucieczki od cywilizacji miasta i maszyny. Ich eden sąsiaduje z polami uprawnymi marihuany zarządzanymi przez mafię i pilnie strzezonymi, co poniekąd wyklucza wizyty niechcianych gości, zresztą sekret wyspy jest równie tajny co treśc trzeciej albo czwartej przepowiedni fatimskiej ;] I owszem, piękno raju opiewane jest z detalami, ale potem atmosfera gęstnieje, i padają całkiem niewygodne pytania o koszt, jaki trzeba ponieść utrzymanie tego świata w odpowiedniej oprawie oraz tajemnicy, a więc jest refleksja etyczna. Tilda Swinton, Robert Carlyle i Guillaume Canet zagrali tutaj zapewne nie tylko dlatego, że za friko mogli pobyć w przepięknych okolicznościach przyrody ;], może jednak coś w tym scenariuszu dojrzeli; budżet 50 mln nie poszedł na marne, zdjecia i miejscówki są urzekające i w obiektywie kamery Dariusa Khondiji wcale nie przesłodzone; Danny BOyle zadbał o nastrój, tempo, a "Pure Shores" All Saints zaadaptowany został perfekcyjnie do zilustrowania zalet wyspiarskiej Arkadii. PS : filmową plażę, istny cud natury, podziwiać można już tylko na filmie, ponoć turyści zdemolowali ją i zanieszczyścili aż tzreba było zakazać im wstępu; stało się więc to, co Richard wieszczył w filmie, obserwując watahy imprezujących barbarzyńców. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:20 Kultura "Szczęście świata" 11.11.18, 10:39 kamienica gdzieś na Górnym Śląsku, a w niej mikrokosmos rozpisany wokół postaci uwodzicielskiej Rózy, w której kochają się matematyk, botanik, niesforny syn zaborczej matki; zapewne ulegnie jej magnetyzmowi także dziennikarz ze stolicy, który do kamienicy trafia podążając tropem tajemniczego autora przewodników turystycznych. Realizm magiczny niczym z latynoamerykańskich powieści ? w głównej roli Karolina Gruszka, reżyseria : Michał Rosa i Ewa Brodzka. zdjęcia Marcina Koszałki. Złoty Lew w Gdyni za scenografię. premiera ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:50/replay, Kultura "Szczęście świata" 12.11.18, 09:42 czy oglądaliście, Czcigodni ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:15 TVP Historia "Pan Wołodyjowski" 11.11.18, 10:41 ha ! :] od razu obie części lecą >:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:20 / 22:15 TVP1 "Młody Piłsudski" 11.11.18, 10:52 o, nie zauważyłem najsampierw, że są dwie godziny emisji. pilot serialu, rzecz jasna ?, przygotowany specjalnie na okolicznośc ? :] coś czuję, ze będzie to serial w stylu "Bodo" ? wg mnie, największy problem z tymi historycznymi serialami kręconymi współcześnie, jest taki, że nie oddają one nastroju i charakteru epoki, aktorzy wyglądają i grają jak współcześni ludzie w przebraniu, akcent, dialogi, sposób zachowania się postaci zupełnie są współczesne, nie uwzględniają wymogów historycznej inscenizacji, XXI wieczni ludzie w strojach z epoki, miejscówki wysprzątane i limitowane zakresem, w sumie : lepsze to niż słabo prowadzona lekcja historii, ale wybitne seriale historyczne skończyły się przez 89 rokiem, taką datę graniczną bym zaryzykował ;] jedno z drugim gdzieś się łączy, bo jak tu aktor ma kreować siebie na postać z XIX wieku, skoro scenariusz napisany jest językiem mało mającym wspólnych cech z tamtymi czasami, a scenografia w ogóle nie współgra z kreacją ? Zatem, nawet jeśli wie, ze gra źle, to nie może grać inaczej, bo to dopiero by raziło w same oczy :] no i, nie umniejszając nikomu, niektórzy młodzi współcześni polscy aktorzy, angażowani do tych seriali, nie mają tzw. backgroundu, który by im umożliwiał wiarygodne role historyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: 17:20 / 22:15 TVP1 "Młody Piłsudski" 12.11.18, 13:12 widziałam, co prawda nie od początku. Nic z tego, o czym pisałeś w pilocie nie miało miejsca - zapowiada się znakomity serial! A zdjęcia wprost oszałamiają! Zresztą, ja i tak się nie zgadzam do końca z Twoją oceną współczesnych seriali historycznych ;) Prawda jest również taka, że jeśli fabula jest ciekawa, a bohaterowie tacy do polubienia lub nienawidzenia - na resztę nie zwraca się uwagi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 17:20 / 22:15 TVP1 "Młody Piłsudski" 13.11.18, 09:24 dzięki, Maniu :] cieszy mnie to, bo oznacza, że zapowiada się dobry serial ? :] Kiedy planowane są kolejne odcinki, czy wiesz może ? o, bardzo interesująca kontropinia :] tak też może być, w pełni się zgadzam; ja to mam przy okazji filmów fabularnych ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:30 TVN "Mroczny rycerz powstaje" 11.11.18, 11:07 "Batman" wg Nolana ciąg dalszy. do Gotham przybywa rewolucja, co tu dużo kryć, jako żywo przypominająca bolszewicki przewrót w Rosji roku pańskiego 1917. główny dowódca tego zamieszania posługuje się terrorem, ale w istocie jest populistą i szarlatanem, odworowuje postaci niektórych współczesnych polityków, którzy praworządnośc i demokrację mają za nic i w sumie działają dokładnie takimi samymi metodami. tutaj pomóc może tylko Batman oraz grupa ostatnich sprawiedliwych. dobry scenariusz braci Nolanów, świetna muzyka Hansa Zimmera, no i zdjęcia Wally'ego Pfistera nadwornego operatora Nolana, w obsadzie pół Hollywooda ;] paradoksalnie, jakoś tak najmniej wyraziście wypada sama postać głównego bohatera, który uwikłany zostaje w istną tragedię osobisto-polityczną, która wykracza daleko poza komiks, ale Christian Bale pokazuje to w zakresie dość ograniczonej ekspresji. lepiej wypada Bane, Tom Hardy, nawet z tą maska, niezbędną częścią osobowości tej postaci, ale mimo wszystko dość kuriozalną. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:40 Kultura "Jurek" / dokument 11.11.18, 11:17 świetny dokument, nie tylko o Jerzym Kukuczce, ale o całej polskiej szkole alpinizmu lat 70-tych i 80-tych. fantastycznie fragmenty filmów i zdjęcia z Himalajów, pyszne anegdoty, zabawne opisy zdobywania okoliczności zdobywania pozwoleń na wyjazdy [wiadomo, czasy PRLowskiejgo zamknięcia...] , pieniędzy i sprzętu [... oraz reglamentacji wszystkiego], ale także zezwoleń na wejścia od władz krajów sprawujących administracyjny nadzór nad konkretnymi częściami pasm górskich; inspirujące wypowiedzi licznych wybitnych wspinaczy i samego głównego bohatera; rywalizacja między Kukuczką i Reinholdem Messnerem; a przede wszystkim : próba zrozumienia pasji, której wszelako nie zrozumie ktoś, kto jej nie doświadcza osobiście, albo nie doświadcza innego jej rodzaju, tak samo pozostającego w stanie permanentnie mgławicowym; lekka muzyka i nastrój przygodowy, ale i powracający temat śmierci, osiercocenia i owdowienia, życia z kimś, kto raz na jakiś czas wyrusza na wyprawę, z której może nie wrócić, czyli historie tragedii na 8 tysiącach metrów oraz dramatów rodzin i bliskich. znakomitośc ! nowoczesny, dynamiczny, świetnie zredagowany film Pawła Wysoczańskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Barbasiu, Never, Pepsic, Angazetko, Mozambique... 11.11.18, 16:41 Ewo, Bene Gesserit, Czcigodni ! trzymajcie się, rocznicowo i w ogóle :], wpadajcie w odwiedziny, a najlepiej na stałe :] : www.youtube.com/watch?v=1sTcGHbjVyE Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Siostro, wszystkiego dobrego ! 11.11.18, 16:43 wracaj jak najszybciej się da, czekamy na Ciebie :] www.youtube.com/watch?v=0TFNGRYMz1U Odpowiedz Link Zgłoś