Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2019 - 1 (vol. 99)

    • grek.grek 23:50 Puls "Żądło" 03.01.19, 10:23
      kanon żywiołowego filmu gangstersko-sensacyjnego, czyli : jak puścić w skarpetach aroganckiego mafioso :]

      bezbłędna stylizacja na lata 30-te w Ameryce [sama stacja kolejowa jest tak pokazana, że można się zatracić w nostalgii ;)], wyborowy duet Redford - Newman, rewelacyjne kawałki Scotta Joplina, no i ta intryga, tak lekko i tanecznym krokiem poprowadzona, w sposób szczegolny promująca pracę zespołową wokół indywidualności, co zawsze w jakiś sposób stanowiło amerykański model biznesu.

      7 Oscarów, w tym m.in za rewelacyjny scenariusz Davida S. Warda, oczywiście takżę za wspomnianą muzykę, ale i dla najlepszego filmu sezonu, dla reżysera George'a Roya Hilla oraz, rzecz jasna, scenografię.

      Szkoda, że tak późno :]
    • grek.grek "La La Land" via Ct2 - wrażenia :] 03.01.19, 11:53
      Urzekła mnie sentymentalna nuta tego filmu. I motyw muzyczny, piosenka "City of Stars", która pojawia się tutaj cyklicznie, czy to z tekstem, czy w róznych wariantach samej muzyki, i wspaniale prowadzi całą historię oraz film jako taki nadając mu liryczno-melancholijną barwę. Jestem niemal pewien, ze "City of Stars" zostanie jednym z klasyków musicalowych lejtmotiwów :]

      Los Angeles pokazane jest przepięknie. Niby mamy lata współczesne, ale pan reżyser Chazelle tak przystroił film w kostium retro skojarzeń, że właściwie trudno się połapać, co to za epoka. Równie dobrze mogą być lata 60-te ":] Choćby te buty, które nosi Ryan Gosling odwołują do lat dawniejszych, podobnie jak wystrój wnętrza baru, w którym pracuje Mia, wymalowane muralami ściany, no i te ciche ulice, zwłaszcza nocą, pozbawione gwaru, jak w scenie wspólnego spaceru głównych bohaterów. Tak naprawdę, trzeba się mocno wysilać, żeby dostrzec, głównie w dialogach i akcentach obecności nowoczesnych technologii, znamiona współczesności. A może nie ma to żadnego sensu, ponieważ akcja tego filmu rozgrywa się we wszystkich dekadach XX wieku jednocześnie ? :]

      Fabuła nie jest zbyt rozbudowana, ale to jedna z cech klasycznych musicalu. Najważniejsze są emocje bohaterów, zazwyczaj wyrażane w tańcu, inscenizacji wokalnej lub samej muzyce. Storyboard musi być więc maksymalnie uproszczona.

      Siła rzeczy, nie uniknę spoilerów :], ale wg mnie wyjątkowo nie kolejne wypadki fabularne mają w tym filmie znaczenie pierwszorzędne, bo gdyby je streścić w 5 zdaniach, to by się okazało, że tworzą całość niemal szablonową, lecz wewnętrzne stany ducha bohaterów i droga emocjonalna jaką przemierzają.

      Zatem : Mia pracuje w kawiarni i biega na castingi, ponieważ chce zostać zawodową aktorką. Sebastian jest pianistą i marzy o własnym klubie muzycznym, w którym grałby "czysty" jazz, wzorując się na Birdzie, Monku i Milesie Davisie [od razu go polubiłem szczerze !], ale póki co musi dorabiać grajac do kotleta w jakiejś restauracji dla bogatych. Raz już go stamtąd zwolnili, bo zaczął improwizować zamiast trzymać się wyznaczonego, drętwego, repertuaru.

      Mia jest świadkiem, jak Sebastian zostaje zwolniony po raz drugi, tym razem definitywnie. A później spotykają sie na jakiejś imprezie urodzinowej kolezanki Mii, gdzie Seb przygrywa razem z kapelą dyskotekowe hity, pełniąc rolę klawiszowca. Idą na spacer, dzieląc się swoimi historiami, marzeniami i planami. Potem on ją odwiedza w jej barze. Wspólnie odwiedzają obserwatorium z "Buntownika bez powodu" widzianego w kinie [ choć porównanie tej pary do Jamesa Deana i Natalie Wood chyba jednak nie będzie właściwe ]. I tak powstaje między nimi zażyłośc emocjonalna, oparta na wspólnych marzeniach i poczuciu ich oddalania się z każdym dniem.

      Seb zaczepia się w estradowym zespole swojego kolegi. Nie lubi takiej muzyki, nie znosi plumkać na klawiszach, ale zaciska zęby, bo tylko w taki sposób może zarobić upragnione pieniądze na rozkręcenie własnego klubu. Wyjeżdza na długie tournee z ansamblem.

      Mia w tym czasie przygotowuje monodram według własnego scenariusza. Całe oszczędności wrzuca w wynajem sali na ten występ. Cała jest w nerwach.

      Sebowi nie udaje się wrócić w porę, więc frekwencyjną [na sali są głównie jej koleżanki] porażkę Mia musi przetrawić w pojedynkę. Na dodatek jej aktorstwo zjadliwie jest komentowane, co powoduje u niej pierwsze oznaki poważnego kryzysu, którego skutkiem jest powrót do rodzinnego domu, gdzieś na prowincji.

      Spotykają się ponownie, kiedy Seb odbiera informację o tym, ze Mia ma zaproszenie na casting i przyjeżdza do niej, by poinformować. A swój przyjazd anonsuje jazgotliwym klaksonem. Mia początkowo nie chce wracać, nie wierzy, by akurat ten casting coś zmienił, ale Seb tak ją namawia i dodaje nadziei, że w końcu decyduje się raz jeszcze spróbować.

      Odnosi sukces. I teraz ona wyjeżdza - do Paryża, by kręcić tam film. Przedtem oboje wyznają sobie dozgonną miłość.

      Po 5 latach... są już tam, gdzie oboje być pragnęli. Mia została aktorką i to chyba wziętą, skoro wchodzi do baru po kawę, a towarzystwo milknie i patrzy na nią zdumione. Ma męża.

      Seb ma zaś własny klub jazzowy, pełna profeska i prawdziwa elegancja oraz świetni muzycy na scenie.

      Czy pamiętają o sobie ? MOżliwe, że już nie, skoro Seb idąc do klubu mija ścianę z afiszem anonsującym premierę filmową, na którym jest twarz Mii, i nic go to nie obchodzi.

      Ponownie widzą się w jego klubie. "U Seba" - taką nosi nazwę. Mia spaceruje akurat z mężem po deptaku i zauważa neon, tknięta przeczuciem wchodzi do środka, a wkrótce jej przyjaciel pojawia się osobiście. Ona patrzy na niego, on ją wreszcie zauważa, popada w nostalgię, siada do pianina i w zamyśleniu brzdąka pojedyncze takty "City of Stars".

      I nagle mamy scenę jak z "Mamy" Dolana : widzimy rekapitulację dotyczasowych zdarzeń oraz alternatywną wersję losów tej pary, począwszy od spotkania w tej restauracji, poprzez kolejne sekwencje opisujące ich życie w wariancie, w którym nigdy się nie rozstali, ona zostawała aktorką, a on właścicielem modnego klubu - będąc w trwałym związku, doczekali się dziecka [zdjęcia jak z domowego video], słowem : wizja życia, które nigdy się nie wydarzyło, bo okoliczności losowe pokrzyżowały mu szyki.

      Kiedy ten rajd przez wyobrażenie niespełnionego sie kończy : Mia wychodzi z klubu, przy drzwiach rzuca spojrzenie w stronę Seba i on je odwzajemnia. Uśmiechają się smutno pod nosem, i nieznacznie kiwają do siebie głowami. Udało im się dogonić marzenia, ale coś w zamian musieli poświęcić. Uświadomili to sobie w chwili, gdy się zobaczyli ponownie. Ten uśmiech i skinienie głową sugerują akceptację, ale i ukłucie żalu, ze jednak nie udało się ocalić uczucia, które ich połączyło, choć... być moze całe to uczucie było niemożliwe do ocalenia, bo ufundowane na wspólnocie niezrealizowanych marzeń. W każdym razie, jest to zakończenie nieoczywiste, happy end z haczykiem :]

      Fabuła oczywiście przetykana jest scenami wokalno-tanecznymi, a to nagle w korku ulicznym wszyscy wyskakują z aut i śpiewają, a to casting Mii zamienia się w jej solową piosenkę, a to Mia z Sebastianem tańczą na scenie usianej lampkami, niczym firmament, a to znów zespół Seba prezentuje rozrywkowy występ a'la 60's, a to znów współlokatorki Mii wyśpiewują swoje pragnienia zrobienia kariery scenicznej, a w końcówce mamy scenę grupową w oszałamiających kolorystycznie dekoracjach bulwarów paryskich. Słowem : musical jako żywo :] Aczkolwiek, odniosłem wrażenie, że w stosunku do musicali klasycznych, jest tutaj więcej momentów filmowego zamyślenia i generalnie frenezja ustępuje melancholii i nastrojowi.

      Ryan Gosling i Emma Stone w świetnym duecie, wg mnie, mimo wszystko bardziej filmowym niż wokalnym ;]

      A koniec końców, "La La Land" kojarzyć mi się będzie tą wspaniałą piosenką "City of Stars", zwłaszcza wtedy, gdy wykorzystywana jest w formie lirycznej ilustracji subtelności stanów emocjonalnych bohaterów i nocnego krajobrazu podmiejskich ulic i zaułków. Wtedy ten film naprawdę zyskuje magiczną energię :] Jest ona syntezą, w takach i słowach zawiera wszystko, co stanowi sens tej opowieści. Nadaje jej głębię uczuciową.

      Mam nadzieję, ze niebawem u nas się zjawi i koniecznie napiszecie o swoich odczuciach, Czcigodni :]

      Piosenka sama w sobie brzmi wspaniale, ale - zaryzykuję - mam nieodparte poczucie, ze dopiero w rytmie całego filmu, w tych pojedynczych momentach, w których zjawia się sam motyw muzyczny i coś sygnalizuje, nie pędząc dalej, zatrzymując się na pojedycznych dźwiękach, poznaje się skalę oddziaływania tej jakże pięknej piosenki.

      www.youtube.com/watch?v=cZAw8qxn0ZE


    • grek.grek 15:15 Kultura "Brzezina" 04.01.19, 09:42
      Jeden z tych mniejszych, nie zawsze docenianych należycie filmów Andrzeja Wajdy, na podstawie opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza.

      dochodzi tutaj do spotkania dwóch braci : Bolesław pochował żonę, skutkiem czego popada w apatię i nastrój ponury, odprawia w ten sposób żałobę, codziennie wyrzekając się coraz bardziej życia, co przenosi się na jego córkę, którą wychowuje surowo i nie dając jej ciepła.

      w ich leśniczówce pojawia się młodszy brat - Stanisław, chory na gruźlicę, wkrótce nie do uratowania. I on wie, że zostało mu niewiele czasu, więc chce go wykorzystać, bawi się, gra na fortepianie, jeździ na rowerze, uprawia nawet tenis i strzela piłkami po całym gospodarstwie, wciąga w te harce gospodynię i córkę Bolesława, jemu samemu działając solidnie na nerwy swoim śmiechem, żywiołowością i frenezją.

      zderzenie dwóch postaw życiowych, rywalizacja postu z karnawałem w cieniu śmierci, a leśne zakątki i krajobrazy - przepiękne; świetny zasępiony Daniel Olbrychski i rozweselony Olgierd Łukaszewicz, a takze Emilia Krakowska, przygotowująca się do roli Jagny albo właśnie z niej wychodząca, w każdym razie tak samo cielesna i naturalna.
    • grek.grek 20:00 TV4 "Gwiazdy Kabaretu" 04.01.19, 09:43
      etatowo bywają tutaj Moralni, ANi Mru Mru, Kabaret Młodych Panów, ostatnio kabaret Nowaki, czekamy tylko na Hrabich :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Spacer po linie" 04.01.19, 09:49
      film biograficzny, a bohaterem jego jest Johnny Cash, muzyk którego doceniają nawet ci na codzień nie słuchający, a wręcz nie tolerujący ;], country.

      To trochę tak jakby u nas pojawił się discopolowiec, o którym z uznaniem wypowiadaliby się rockmani, muzycy alternatywni, klubowi i jazzmani ? :]

      w głównej roli Joaquin Phoenix, ale to Resee Whiterspoon, grająca partnerkę Casha [June Carter] dostała Oscara, za to obojgu przyznano Globy.

      reżyseria : James Mangold, scenariusz na podstawie biograficznych ujawnień samego Johnny'ego Casha.

      Stopklatka od 2 tygodni reklamowała ten seans ;]
      • grek.grek 17:25 Stopklatka "Spacer po linie" 06.01.19, 09:33
        powtórka :

        chyba nie zdołam obejrzeć :]

        mam nadzieję, że Wam się uda, Czcigodni ! :]
        • seidici Re: 17:25 Stopklatka "Spacer po linie" 06.01.19, 11:24
          Nie da sie na jednej, zbolalej minie przejsc przez burzliwe zycie gwiazdora, a taki grzech popelnia glowny odtworca, joachim p. notabene lubie czlowieka. I nie da sie wysiedziec do końca bez wspomagaczy🙃
          • grek.grek Re: 17:25 Stopklatka "Spacer po linie" 06.01.19, 12:15
            dzięki !

            Twoja recenzja przypomina, że dobra biografia, to jedno z najtrudniejszych filmowych zadań do wykonania, a wykonane dobrze - od razu kwalifikujące się do nagród i wyróżnień.

            ciekawi mnie, jakie to "wspomagacze" masz na myśli... ? ;]]
            • seidici Re: 17:25 Stopklatka "Spacer po linie" 17.01.19, 09:42
              To tylko metafora literacka dla wzmocnienia przekazu.
              • grek.grek Re: 17:25 Stopklatka "Spacer po linie" 17.01.19, 10:16
                rozumiem :}
    • grek.grek 20:20 Kultura "Rozstanie" 04.01.19, 10:04
      znakomitość !

      wspaniały scenariusz.
      Zaczyna się od tego, że małzeństwo chce się rozwieść, bo nie mogą się porozumieć w kwestii dalszego planu na życie : Simin chciałaby wyjechać z Iranu [akcja umieszczona jest w Teheranie], szczególnie mając na względzie możliwości nauki, studiów i rozwoju ich 11-letniej córki; Nader nie może wyjechać, bo musiałby zostawić ojca, który choruje na Alzhaimera i wymaga całodobowej opieki.

      Zatem, Simin wyprowadza się do matki, a mąż zostaje z córką Termeh, która w ten sposób stara się ratować małzeństwo rodziców, bo wie, że bez niej matka nigdzie sama nie pojedzie, a póki nie wyjedzie, to jest szansa, zeby jeszcze skleić ich związek.

      Nader zatrudnia opiekunkę do ojca, gdyż pracuje i do późnego popołudnia nie ma go w domu, a i córka spędza znaczną część dnia w szkole.

      I wtedy dochodzi do sytuacji, która rozkręca całą akcję : opiekunka do ojca zostawia go na godzinę samego, starszy pan korzysta z okazji i ucieka z domu, omal nie wpada pod samochód. Nader jest poirytowany i wymawia jej dalszą pracę, mimo jej przeprosin i nalegań. Wystawia ją za drzwi, zamyka je i nagle... okazuje się, że spowodował jej upadek ze schodów, a skutkiem tego... poronienie. Sprawa ląduje w prokuraturze, a Nader może pójśc na długo do więzienia, jeśli w toku śledztwa wyjdzie na jaw, że wiedział o ciązy opiekunki, czemu od początku stanowczo zaprzecza.

      Jest to układanka kolejnych niespodzianek, twistów, pytań, odpowiedzi, zwrotów akcji i sekretów wychodzących znienacka na jaw - prawdziwie detektywistyczny majstersztyk rozgrywany za pomocą bezustannego dialogu w mieszkaniach. Pochłania i nie pozwala odejść ani na moment od ekranu. A puenta jest kolejną zagadką do rozsupłania dla widza :]

      Przy okazji prześwietla na wylot obyczajowość panującą w tamtej kulturze, formy relacji międzyludzkich, model funkcjonowania małzeństw i rodzin.

      Wybitny film Ashgara Farhadiego !
      znakomita godzina emisji ! :]


      • seidici "Rozstanie" / "Klient" 17.01.19, 10:04
        O doskonałym "Rozstaniu" wiele razy tu deliberowano, ja np. 9 lat temu. Przy okazji może słowo o nowszym obrazie tegoż samego reżysera pt. "Klient". Na bodajże 6 znanych mi filmów Farhadiego ten uznaję za słabszy i zbyt wtórny w stosunku do poprzedniej twórczości, a niedopowiedziana kluczowa scena pozostawia widza w rozkroku, poprzez co zatraca się clou.
        • grek.grek Re: "Rozstanie" / "Klient" 17.01.19, 10:21
          dzięki, Pepsic :]

          wybitni reżyserzy tak podnoszą poprzeczkę, że z każdym kolejnym filmem łatwiej jest ją im samym strącić, nieprawdaż ? :]
    • grek.grek 21:25 Puls "Nienawistna ósemka" 04.01.19, 10:14
      powtórka :]

      Quentin Tarantino w życiowej formie : sroga zima na Dzikim Zachodzie, stylowy zajazd na mroźnym odludziu i osiem osób uwięzionych w środku, podczas gdy na zewnątrz szaleje śnieżyca. Scenografia jak z kryminału Agathy Christie [choć początek filmu odbywa się w niezwykle sugestywnych plenerach] i faktycznie ten film jest klaustrofobicznym kryminałem, ocierającym się o teatralną manierę, a jednak, dzięki zdjęciom Roberta Richardsona, montażowi i dezynwolturze aktorów, nie przekraczający tej granicy i pozostającym rasowym filmem.

      Kilka wybornych twistów, cała bateria świetnych dialogów i anegdot, pastiszowe postaci i sytuacje, narracje i zdjęcia z dwóch perspektyw, triki z cofaniem taśmy, no i oczywiście krew, strzelanina i przerysowany pseudonaturalizm rodem z kina klasy B, a wszystko tak wymieszane ze sobą i tak podane, że lepiej nie sposób :]

      Plus muzyka niezawodnego Ennio Morricone.

      wg mnie, świetne i niezawodnie apetyczne danie filmowe !:]
    • grek.grek 22:00 Polsat "Niesamowity Spider-Man" 04.01.19, 10:29
      ciekawe pomysły : o ile Peter Parker i jego dylematy związane z utratą rodziców oraz uzyskaniem superbohaterskich mocy są oczywiste, o tyle jego przeciwnik : naukowiec, który sporządza lekarstwo umożliwiające odzyskanie utraconej ręki, co nie zaspokaja jego aspiracji, lecz je podbija, skutkiem czego staje się on groźny dla otoczenia - to jest postać, który tworzy konfrontację dwóch sposobów wykorzystania przewag nad resztą świata, a to wprost, wg mnie, prowadzi do oceny politycznych działań mocarstw światowej polityki. Film oczywiście pochwala pogląd, że im większa siła, tym większa musi być odpowiedzialnośc i umiar w jej stosowaniu, a celowośc użycia zawsze służyć powinna dobru publicznemu i pomyślnośc obywateli.

      Ewentualnie [albo w pierwszym rzędzie :)], można odczytać ten fragment filmu jako rodzaj zastanowienia nad nieobliczalnymi konsekwencjami manipulacji genetycznych.

      Jest też wątek słuszności wymierzania sprawiedliwości poza systemem prawnym, z pominięciem policji i sądów, na skutek ich opieszałości albo niegramotności.

      Oraz sekwencja problemów nastolatka w wieku dojrzewania, jakie dopadają głównego bohatera, od konfliktów z rówieśnikami, przez relacje z dorosłymi [wujostwo] po obowiązkowe zakochanie się :]

      dobry film :]
    • grek.grek 22:15 TVN "Czas Apokalipsy" 04.01.19, 10:44
      mistrzostwo !

      Ale że TVN się szarpnął ?! ;] Brawo !

      I to jest wersja autorska, o prawie godzinę dłuższa niż oficjalna.
      świetna niespodzianka !

      Właściwie wszystko jest tutaj wybitnie zrealizowane, dżungla wietnamska jak żywa istota, dorównująca opisom z "Jądra ciemności', nastrój nie tyle wojennego koszmaru, co metafizycznej grozy, sceny kultowe [nalot amerykańskich śmigłowców pod muzykę Wagnera, pożar dżungli, wizyta modelek, a potem cała ta hipnotyczna, absolutnie niesamowita, pewnie około godzinna sekwencja spotkania Willarda z Kurtzem, na czele z kapitalnie wykonanymi monologami Brando i sceną szalonego dzikiego rytuału odprawianego przez poddanych eks-pułkownika], fenomenalne zdjęcia Vittorio Storaro.

      ktoś powiedział, ze to nie jest ani "film o wojnie", lecz filmowa widowisko operowe. Coś w tym jest. Choć i tak podejrzewam, że dopiero w kinie robi prawdziwie piorunujące wrażenie.

      Francis Ford Coppola w 1972 roku nakręcił "Ojca Chrzestnego", w 74 - "Ojca Chrzestnego 2", w 79 - "Czas Apokalipsy" własnie, a w międzyczasie zmieścił jeszcze doskonałą [Siostra nam opisywała kiedyś] "Rozmowę". Cóż za seria ! Właściwie wystarczyłby jeden z tych filmów, aby uznać Coppolę za mistrza, a tutaj aż cztery są !
    • grek.grek 22:55 TV6 "KObieta w czerni" 04.01.19, 10:53
      XIX wiek, Anglia, urzędnik przyjeżdza do opustoszałej posiadłości wiktoriańskiej, aby zając się porządkowaniem papierów po zmarłej właścicielce domu.

      Miejscowi ostrzegają go, że dom jest nawiedzony przez "damę w czerni", która przybywa tutaj cyklicznie i zabiera im dzieci [nagle któreś zaczyna chorować i umiera].

      Pan bohater zagłębia się w pracy, która w pewien sposób ma stanowić odskocznię od problemów osobistych. Jakiś czas temu stracił żonę i córkę, próbuje zapomnieć.

      Oczywiście, duch istotnie się zjawia, pan reżyser rozprowadza całą serię stukstrachów, dziwnych wizji i obrazków, ale czyni to z klasą, nawet pewną elegancją, a każdy obrazek staje się elementem układanki prowadzącej do odkrycia tajemnicy z przeszłości, której rozwiązanie może skutecznie ukoić duszę przychodzącą z zaświatów.

      Zakończenie est tyleż zaskakujące, co wpisujące się w modną ostatnio manierę finalizowania horrorów.

      A i ten horror ma podtekst raczej bliski realizmowi ludzkich spraw niż powielający niegdyś uparcie duchom przypisywane intencje siania zamętu po próżnicy; w nowoczesnym horrorze duchy nie są już bytami złymi i okrutnymi, ich motywacje są znacznie bardziej złożone.

      w głównej roli : Daniel Radcliffe.
      wspaniałe domostwo, sfatygowane od środka, ale dzięki temu tym bardziej efektowne i atmosferyczne, dobra reżyseria Jamesa Watkinsa.


    • grek.grek "Tłumaczka" via TVN 1/2 04.01.19, 11:47
      Niezły thriller Sidneya Pollacka. MOże nie tak wybitny jak "Trzy dni Kondora", ale zręcznie zrealizowany, ze świetnie budującą nastrój muzyką oraz z Nicole Kidman na pierwszym planie.

      Kidman gra panią Silvię Broome, tłumaczkę pracującą przy siedzibie ONZ w Nowym Jorku. Pewnego wieczora, wychodząc już do domu, wraca po swoje rzeczy zostawione w kabinie, i słyszy we włączonym mikrofonie naradę mężczyzn planujących zamach na przywódcę afrykańskiego państwa Matobo - niejakiego Zuaniego, który na dniach ma się tutaj pojawić i wygłosić przemówienie. Sala jest pusta i wygaszona, nie widać rozmowców, ale oni za to przez moment widzą Silvię. Udaje się jej szybko wybiec z budynku i od razu biegnie na policję.

      Sprawa trafia do agencji specjalnej, mają się nią zająć : Woods [Katherine Keener] i Keller [Sean Penn].

      Po pierwsze : trzeba ustalić, czy pani tłumaczka nie próbuje ich oszukać w jakimś celu, czy należy do jakichś organizacji politycznych, czy mogłaby mieć cel w urządzaniu prowokacji. Zwłaszcza że Zauani uchodzi za dyktatora i satrapę, więc pewnie są ludzie, którzy mogliby mieć interes w wycięciu mu jakiegoś numeru.

      Silvia ma parę asów w rękawie : wychowała się w Motobo, straciła tam rodziców i siostrę - zginęli w wybuchu miny czołgowej, za co można obwinić rezim Zuaniego; brała udział w demonstracjach ulicznych przeciwników Zuaniego, nawet nosiła karabin; w kraju pozostał jej brat, Simon, angażujący się w działaniach przeciwko władzy, a takzę eks-kochanek Xola, lider wolnościowców.

      Przy okazji, w jednej z pierwszym scen, widzimy scenę rozgrywającą się w Motobo : trzech mężczyzn, biały, czarny i reporter, przyjeżdzają na opuszczony stadion, by tam zrobić zdjęcia ofiarom terroru reżimu, a zamiast tego sami zostają zastrzeleni przez... chłopców grających w piłkę, którzy okazują się cynglami rządowymi. Zaraz po zamachu przyjeżdza zachodnie auto i wysiada paru facetów z garniturach, na czele z wysokim łysym czarnoskórym.

      Tylko reporterowi udaje się uciec, zobaczyć tych co przyjechali i wrócić do Ameryki Tożsamość zabitych męzczyzn okaze się wkrótce istotną informaacją dla śledztwa w Nowym Jorku.

      Policja i służby zastanawiają się więc nad ewentualną motywacją Silvii, by ich oszukać, a tymczasem ona ma naprawdę kłopoty. Jest śledzona przez dwóch czarnych podejrzanych gości, w tym tego łysego wysokiego. Wygląda na to, ze czyhają na jej życie. Na szczęście śledzą ją też ludzie ze służb. Ona oczywiście nie wie o tym, że śledzi ją ktokolwiek. Za to straszy ją wieczorem jakiś facet w masce rytualnej : zagląda do niej przez okno. Ta maska symbolizuje śmierć, Sylvia zna się na tym, całe dzieciństwo spędziła w Afryce.

      Służby, na czele z agentem Kellerem, biorą pod lupę jej mieszkanie, instaluja w kamienicy vis a vis kamery i obserwują ją 24 godziny na dobę.

      Przy okazji Keller dowiaduje się od niej, ze owszem, była rozżalona śmiercią swoich bliskich, chodziła na demonstracje polityczne, a nawet zabiła kogoś w samoobronie, ale od kiedy wyjechała do Ameryki, przestała się udzielać politycznie, a nawet wyznaje zasadę mającą źródło z starych wierzeniach ludów Afryki : zamiast zabijać mordercę twoich bliskich - wykaż się miłosierdziem, ocal mu życie, tylko w ten sposób pozbędziesz się rozpaczy i ukoisz cierpienie. Wyznanie to sugeruje, że Sylvia nie jest zainteresowana ani zamachem na Zuaniego, ani jakąś grą mającą uniemożliwić mu występ na sali plenarnej ONZ.

      Z czasem Keller zaczyna jej wierzyć. Sam jest zresztą w trudnym położeniu, bo niedawno zmarła w wypadku jego żona. Spowodował go jakiś facet, który też zginął. Keller chętnie by zastosował wariant afrykański, ale nie może, więc dusi w sobie smutek i ból.

      Sprawa ewentualnego zawieszenia przemówienia Zuaniego w siedzibie ONZ wywołuje gwałtowny sprzeciw ambasadora Motobo. Uważa, że to wybieg zachodnich dyplomatów, aby uniemożliwić przywódcy tego państwa ustosunkowanie się do zarzutów o deptanie praw człowieka.

      Uwija się też prawnik Zuaniego, biały mężczyzna, który chce mieć informacje z pierwszej ręki o tym, jak przebiega śledztwo służb specjalnych.

      POlicja robi research i typuje dwóch ludzi, którym moze zależeć na zabiciu Zuaniego : pierwszy, to niejaki Kuman, zamożny biznesman, który mieszka w Nowym Jorku i istnieją podejrzenia, ze finansuje opozycję polityczną.
      Drugi, to Xola, ten lider liberałów w Motobo. I tutaj dowiadujemy się, że Xola był jednym z tych dwóch mężczyzn zabitych na opuszcznym stadionie. Kim był drugi : o tym nieco później.

      Kuman jest śledzony przez tajniaków oraz przez wysokiego łysego, podobnie jak Sylvia. I oto mamy sytuację, w której wszyscy zainteresowani spotykają się w autobusie miejskim : Sylvia angażuje sie w sprawę, bo pragnie odszukać brata Simona, Kuman może jej w tym pomóc, więc ona koniecznie chce z nim porozmawiać; oboje nie wiedzą, ze ten łysy wysoki, który jedzie z nimi , czyha na ich życie; policjanci, którzy śledzą Kumana i Sylvię wiedzą, ze łysy wysoki chce ich zabić, ale czekają cały czas na jego ruch, jednocześnie będąc w kontakcie mikforonicznym z centralą, czyli z Kellerem, który instruuje ich jak mają sie zachowywać. Sytuacja jest gorączkowa, thriller perfekcyjny, suspens sięga zenitu.

      Na przystanku łysy wysoki orientuje się, ze jest śledzony i spokojnie wysiada. Sylvia i Kuman kończą rozmowę, ona wysiada. I wtedy tajniak w autobusie orientuje się, ze wysoki łysy zostawił bombę. Eksplozja uderza jak grom z jasnego nieba.

      Fotograf, który towarzyszył dwóm zabitym na stadionie - popełnia samobójstwo, nie mogąc znieść ciężaru tego, co się stało., Zostawia list, w którym informuje, ze drugim zabitym mężćzyzną był Simon, brat Sylvii. Nie odszedł jednak bez pożegnania, zostawił swojej siostrze zeszyty zapisane nazwiskami ofiar reżimu z adnotacjami dotyczącymi sposobu w jaki pozbawiono je życia. To mozę być materiał nadający się do wszczęcia śledztwa międzynarodowego.

      Łysy wysoki próbuje zabić Sylvię, ale Keller widzi go z okna naprzeciwko i uprzedza jego zamiary kładąc go trupem. A Sylvia... znika. Pozostawia informację "wracam do domu", służby ustalają, że kupiła bilet do Motobo. Wyjechała ?

      Zuani pojawia się na lotnisku, w kordonie aut wieziony jest na salę plenarną ONZ. BYł tu kiedyś,w NYC, wspomina, ze witano go kwiatami. Teraz pod ONZ jest liczna demonstracja ludzi nazywających go "mordercą !". Zmieniły się wiatry polityczne, ale i on sam się zmienił, kiedyś był idealistą obalającym władzę terroru, dzisiaj sam zachowuje się jak ci, których obalał. Paradoks taki.

      Policja oczywiście obstawia cały budynek, muzyka świetnie podbija bębenek oczekiwań na kolejne wydarzenia.

      Zuani zaczyna swoje przemówienie. I widzimy zamachowca, który zajmuje pozycję do strzału. Jest to... ambasador Motobo ! Yes. Keller zauważa wystającą dyskretną dziurę w szybie na piętrze, wszczyna alarm, Zuani zostaje sprowadzony w bezpiecvzne miejsce, a sam agent biegnie tam ile sił w nogach, by unieszkodliwić strzelca..

      Ale wcześniej na miejscu zjawia się prawnik Zuaniego. Okazuje sie, ze ambsador i prawnik byli w zmowie. Nie chodziło jednak o to, by zabić Zuaniego, ale o to, by zginał zamachowiec, a w świat poszła informacja o "próbie zamachu na prezydenta Motobo", co miało dać reżimowi alibi i pretekst do kolejnych brutalnych czystek politycznych w kraju. Nie ma to jak wykreować zagrożenia terroreem, by samemu móc terror uprawiać.

      cdn.

      • grek.grek Re: "Tłumaczka" via TVN 2/2 04.01.19, 12:02
        Karabin ambasadora/pseudo-zamachowca jest pusty. Nie ma w nim nabojów. Tak ustalili, a prawnik ma go zabić, za co żyjąca w nędzy rodzina ambasadora dostanie odpowiednie wynagrodzenie. Cóż za perfidia...

        Keller oczywiście łapie w lot intrygę, każe aresztować prawnika.

        Zuani siedzi na krześle w bezpiecznym pokoju, ale znajduje go tam Sylvia. Ma przy sobie pistolet. Celuje z niego w jego głowę. W takiej syttuacji nakrywa ją Keller. Sylvia najpewniej doznała wzmożenia na wieść o śmierci brata. Czy jednak zaprzeczy swojej idei wybaczenia zbrodniarzowi, prowadzącego do uspokojenia własnej duszy ?

        Keller namawia ją do tego, a jednocześnie pamięta, ze sam mówił, że on by tak nie zrobił z mordercą swojej zony, on by go zabił.

        Ale przecież Nicole Kidman nie mozę strzelić komuś w głowę z zimną krwią. Zamiast tego Sylvia każe Zuaniemu recytować fragmenty z jego własnej ksiażki, którą napisał jako idealista mierzący się z reżimem okrutnej władzy. Sylvia wierzyła w ten nowy początek, a on ją zawiódł. I ona chce by miał świadomość tego jak bardzo się zdegenerował system władzy, na którego stoi czele. I z miny Zuaniego sądząc, Sylvia osiąga swój cel.

        Keller od razu zapobiegliwie rzuca, że przeciw dyktatorowi zostanie rozkręcone międzynarodowe śledztwo, będzie aresztowany i postawiony przed Trybunał.

        Sylvia I Keller pozostają przyjaciółmi, takimi : pół kroku przed romansem, ale bardziej związanymi doswiadczeniem cierpienia, z którym - jak głosi epilog - powoli zacznają sobie radzić i wychodzą na prostą.

        Cóż, dobre kino, choć oczywiście dośc tchórzliwie i klamliwie wygląda opowieść o zbrodniach i terrorze w Afryce, gdy pomija się rolę zachodnich mocarstw, które finansują róznych satrapów, wywołują wojny i zaprowadzają reżimy, dzięki czemu realizują krociowe biznesy na sprzedaży broni czy bandyckiej kradzieży surowców naturalnych. TO Zachodowi zależy na tym, by w Afryce trwał chaos i anarchia. A tutaj Zachód dzielnie stawia przed sąd watażkę, który ponoć wziął się z powietrza, a kasę na swój reżim jego koledzy wzięli ze sprzedaży makulatury. Jedzie mi tu czołg ? ;]

        www.youtube.com/watch?v=uCuqGhfr5Ak
    • grek.grek 11:40 Super Polsat "Chłopi" 1/2 05.01.19, 09:26
      wersja kinowa perfekcyjnego serialu !

      reżyseria : Jan Rybkowski

      druga część - za tydzień.
      • grek.grek 11:45 Super Polsat "Chłopi" 2/2 12.01.19, 09:16
        część druga :]
    • grek.grek 11:50 TV6 "Hero" 05.01.19, 09:34
      wspaniałe widowisko wuxia i ciekawa historia fabularna.

      w Chinach trwa wojna domowa, walczy ze sobą siedem księstw. Władca jednego z nich ma aspiracje, by je wszystkie zjednoczyć i w ten sposób położyć kres waśniom.

      oczywiście na tego wodza zasadzają się różni zamachowcy, w tym troje głównych, za których głowy obiecane są nagrody.

      I oto pewnego dnia przybywa wojownik oznajmiając, iż zgładził całą trójkę, na dowód czego prezentuje rzeczy osobiste należące niewątpliwie do nich.

      Władca zaprasza go do siebie, gdyż chciałby poznać okoliczności w jakich wojownik pokonał skrytobójców. Prośba zostaje spełniona.

      A potem następuje twist :]

      baletowe sceny walki, dylematy moralne, wspaniałe kompozycje wizualne i kolorystyczne. Doskonałe kino, wg mnie ":]

      reżyseria : znakomity Zhang Yimou, który nieco innymi w wymowie i formie filmami się zajmował, ale i w repertuarze tak nowoczesnym wypada świetnie.
    • grek.grek 13:30 Kultura "Wodzirej" 05.01.19, 09:45
      znakomitość !

      LUtek Danielak chciałby prowadzić najświetniejsze bale w stolicy, ale póki co przypadają mu tylko imprezy poślednie i mało istotne.

      Akuratnie zbliża się jakiś wybitnie ważny jubel i Lutek decyduje się wziąć sprawy we własne ręce. Konkurentów przed nim jest paru, ale od czego pomysłowość i wrodzony cynizm.

      Nazywany jest ten film "kinem moralnego niepokoju", ale czy w samej rzeczy nie krytykuje modelu stosunków społecznych nie tyle w socrealizmie, ile w kapitalizmie ? Danielak jest nie tyle wzorowym stachanowcem, ile bezpardonowo rozbijajacym się łokciami facetem z korporacji. W ten sposób to "kino moralne" nie tyle uchybiało aktualnemu systemowi, ile krytykowało ten, który miałby być dla niego alternatywą ;]

      Przekonaliśmy się o tym już 15 lat później [film jest z 1977 roku].

      Mozę dlatego cenzura chyba nie miała problemów z dopuszczeniem "Wodzireja" do dystrybucji kinowej :]

      w głównej roli : Jan Stuhr.
      reżyseria : Feliks Falk, który po 89 r. nie przestał kręcić o wypaczeniach i patologiach, np w "Samowolce" czy "Komorniku".
    • grek.grek 16:10 Kultura "Świadek oskarżenia" 05.01.19, 09:54
      powtórka :]

      oglądaliśmy, omawialiśmy, byliśmy bardzo na "tak !" ;]

      film znakomity, dramat sądowy wraz z intrygą kryminalną i dedukcją oraz z elementami ciętego humoru.

      znakomitośc w reżyserii Billy'ego Wildera na podstawie opowiadania Agathy Christie, z 6 nominacjami do Oscarów, z tercetem : Charles Laughton, Marlena Dietrich, Elsa Lanchaster.

      to będzie uczta filmowa ! :]

      pamiętam nawet premierowy pokaz w Kulturze : to był deszczowy letni dzień, złapało mnie w terenie i solidnie zmokłem, przestało padać dopiero pod wieczór, seans był w jakiś sposób podwójnie przyjemny ;]
      • grek.grek Re: 16:10 Kultura "Świadek oskarżenia" 05.01.19, 09:55
        PS : a jednak to był maj ! :] majowy dzień :] Teraz rzuciłem okiem do archiwum, heh.
    • grek.grek 16:55 TVP2 "Alternatywy 4" odc. 4/9 05.01.19, 09:58
      mistrzostwo serialowe, nie tylko PRL w pigłuce, ale i kolejne numeracje RP również, a może po prostu ludzka komedia, która grana jest od tysiącleci i każde państwo, społecznośc, krąg kulturowy ma swoją ? :]

      I to już 4 odcinek jest.
      • grek.grek 17:00 TVP2 "Alternatywy 4" odc. 5/9 12.01.19, 09:46
        "Dwudziesty stopień zasilania" - o, pamiętny odcinek; miejmy nadzieję, w obliczu idących podwyżek, że tamte czasy nie wrócą :]
    • grek.grek 17:50 Historia "Zmiennicy" odc. 7 / 15 05.01.19, 10:01
      "Warszawski łącznik"

      szczerze mówiąc, ja bym od razu się zorientował, że Marian Koniuszko, to dziewczyna, a Wy ? ;]
      • grek.grek 17:20 Historia "Zmiennicy" odc. 8 / 15 06.01.19, 09:32
        "Fartowny dzień" :]


      • mala_ciekawostka Re: 17:50 Historia "Zmiennicy" odc. 7 / 15 06.01.19, 14:48
        Pewnie, że nietrudno się zorientować:)
        • grek.grek Re: 17:50 Historia "Zmiennicy" odc. 7 / 1 06.01.19, 18:31
          otóż to ! :] choćby z powodu absolutnie kobiecej cery z całkowitym brakiem śladów zarostu ;]

          tym zabawniejsze jest oglądanie tej umownej serialowej konwencji, w której przez 3/4 serialu tożamość taksówkarza Koniuszko pozostaje zagwozdką nie do sforsowania dla całej baterii postaci ;]

      • grek.grek 17:40 Historia "Zmiennicy" odc. 9 / 15 12.01.19, 09:44
        "Podróż sentymentalna".
        • grek.grek 17:40 Historia "Zmiennicy" odc. 10 / 15 13.01.19, 09:34
          dziś :"Krzyk ciszy", cóż za poetyckie tytuły ! ;]
      • grek.grek 17:35 Historia "Zmiennicy" odc. 11 / 15 20.01.19, 09:21
        odcinek : "Antycypacja".
      • grek.grek 17:40 Historia "Zmiennicy" odc. 13 / 15 26.01.19, 09:39
        "Spotkania z Temidą" - brzmi złowrogo ;]
        • grek.grek 17:45 Historia "Zmiennicy" odc. 14 / 15 27.01.19, 10:11
          "Pocałuj mnie, Kasiu"

          a zatem, po 14 odcinkach wreszcie ktoś się zorientuje, że ten męzczyzna bez śladu zarostu na twarzy, to jednak kobieta ! ;]
    • grek.grek 20:00 Super Polsat "Cold Creek Manor" 05.01.19, 10:11
      dobra konfekcja kina sensacji.

      konstrukcja jakby znajoma z innych jej podobnych przypadków : małzeństwo z dziećmi wprowadza się do nowo zakupionego domostwa na przedmieściach; prowadzą tam bezproblemową i sympatyczną egzystencję, dopóki nie zjawia się dżentelmen z taką oto pretensją, że kiedy siedział w więzieniu oni kupili dom, który należał do jego rodziny.

      I ten pan zaczyna ich prześladować w sposób wyjątkowo perfidny i namolny [wszyscy filmowi prześladowcy tak mają, zero taktu ;)]

      nie jest to film przesadnie oryginalny, ale zawsze mozna przyjemnie popatrzeć, bo okolica prawie kalifornijska, a w głównych rolach zarówno urodziwa Sharon Stone, i tej kategorii jestem całkiem pewien, jak i - chyba też nie najgorzej się prezentujący panowie ?, co piszę z mniejszym zaufaniem do własnej fachowości w tej materii ;]

    • grek.grek 20:20 Kultura "Blue Ruin" 05.01.19, 10:21
      dobry film ! jeszcze go trochę pamiętam ;]

      Przez pierwszą część filmu obserwujemy codzienność mężczyzny, który mieszka w samochodzie, myje się w łazienkach marketów albo też nie myje się wcale, od dośc dawna nie odwiedzał fryzjera, a imponująca broda jaką się legitymuje raczej nie jest dowodem na podążanie za trendami męskiej mody. Jest to obrazek człowieka bezdomnego.

      Po tej introdukcji pojawia się informacja, że pewien mężczyzna opuszcza więzienie. I wtedy dopiero wychodzi na jaw, ze nasz bezdomny, to krewny ofiar zabójstwa, który w ramach żałoby popadł w wegetację i właściwie od paru dobrych lat oczekiwał tylko na ten jeden moment, aż ich morderca wyjdzie na wolnośc, by wymierzyć mu karę śmierci, na jaką wedle niego wybitnie sobie zasłużył.

      jest to historia o zemście, o życiu wypełnionym obsesją, a wreszcie o dalekosiężnych i wciąz rozgałęziających się skutkach fatalnych, tragicznych wręcz pomyłek wynikających z destrukcyjnego działania w stanie nienawiści i rozpaczy, które zaćmiewają rozum.

      Skromny film, który w Cannes zyskał znakomite recenzje, moim zdaniem : całkowicie zasłużone. Warto obejrzeć !
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Chciwość" 05.01.19, 10:24
      dobry tytuł, od tego zaczął sie światowy kryzys ekonomiczny... każdy. Ten ostatni też, i właśnie o tym jest film.

      w dużym banku specjalista od analizy danych rynkowych sporządza raport, wedle którego firma balansuje na krawędzi upadłości.

      oczywiście, może się uratować, ale pociągnie to za sobą konskwencje dla całego systemu.

      Chwalony film J.C Chandora, świetna obsada z Kevinem Spacey'em, Jeremym Ironsem i Paulem Bettanym w głównych rolach.
    • grek.grek 21:30 TVP1 "Medicus" 05.01.19, 10:33
      premiera chyba ?

      Wedle opisu : rzecz się dzieje w rozkwicie średniowiecza, kiedy to Kościół dławi i dusi wszelką naukę, postęp i cywilizację. Bohaterem jest chłopiec, który udaje się do Persji, aby na dworze królewskim pobierać lekcje od najwybitniejszych lekarzy i być może dzięki uzyskanej wiedzy uratować zdrowie swojego opiekuna.

      wedle powieści Noaha Gordona.

      rezyseria : Philipp Stolzl, który po "Medicusie" nakręcił 3 tomową sagę o Winnetou dla niemieckiej telewizji [którą już w dziejach ? ;)], a przed - ... "Zakochanego Goethego" ;], odpowiedź niemiecką na zakochanych "Szekspirów" i "MOlierów" ?

      dobra obsada : Ben Kingsley, Stellan Skarsgaard, Tom Payne.
      • grek.grek 23;10 TVP1 "Medicus" 06.01.19, 10:46
        replay :]
    • grek.grek 22:15 TVN "Czego pragną kobiety" 05.01.19, 10:35
      wiadomo ;]

      mężczyzna zaczyna słyszeć myśli kobiet, dzięki czemu staje się lepszym... mężczyzną, chyba ?

      wystawne okoliczności Manhattanu, sympatyczna fabuła, czego pragnąć... więcej ? :]
    • grek.grek 22:20 Polsat "Ucieczka z Alcatraz" [1979 r.] 05.01.19, 10:41
      w rzeczywistości chyba nikt z Alcatraz nie uciekł, bo i jak ? ;]

      ale film zawsze znajdzie wersję bardziej optymistyczną i tutaj ucieka postać grana zręcznie i z całą surowością przez Clinta Eastwooda.

      nie pamiętam premiery filmu, ale pamiętam, że później był to przebój, nawet zwykłe ucieczki... ot, ze szkoły, z kościoła albo z poczekalni u dentysty ;] zyskiwały miano "ucieczek z Alcatraz", co było określeniem nietrafnym, gdyż bohater filmu jak już uciekł, to na dobre, a delikwent, który zwiał ze szkoły zwykle następnego dnia musiał się z tego gęsto tłumaczyć, i to w paru miejscach jednocześnie ;]

      dobrze, ze telewizja chętniej pokazuje kino z lat 70-tych, gatunek sensacyjnego dreszczowca miał się wtedy bardzo dobrze i do dziś te filmy posiadają swoistą egzotykę.

      reżyeruje Don Siegel, który z Eastwoodem współpracował przy "Brudnym Harrym", 8 lat wcześniej.
      • grek.grek 22:30 Polsat "Ucieczka z Alcatraz" [1979 r.] 05.01.19, 10:42
        22:30 ! :]

        przepraszam za omyłkę.
    • grek.grek 23:05 TVN7 "12 małp" 05.01.19, 10:47
      swego czasu świetne : opis i recenzję przedstawiła Siostra : "Niezwykły, zwariowany, surrealistyczny, zrealizowany z rozmachem, ze wspaniałymi zdjęciami i kapitalnym klimatem. I świetnie zagrany. To jedne z najlepszych ról Willisa i Pitta. Do tego trochę czarnego poczucia humoru. Wspaniałe kino !" - tak puentowała, co jest samą w sobie znakomitą rekomendacją do obejrzenia :]

      na szczęście będzie powtórka w środę o 20:00 :]


      • grek.grek 20:00 TVN7 "12 małp" 09.01.19, 09:51
        teoretycznie idealna pora do obejrzenia :]
    • grek.grek 23:35 Kultura "Dajcie mi głowę Alfredo Garcii" 05.01.19, 10:52
      historia z Meksyku : bogaty ojciec wystawia list gończy i nagrodę miliona dolarów za głowę mężczyzny, który spowodował pozamałżeńską ciążę jego córki, co w miejsowej kulturze przynosi ponoć rodzinie wstyd.

      oczywiście, zaraz rusza w teren cała armia chętnych, a płatni zabójcy z poręki samego bogacza też prowadzą poszukiwania.

      reżyseria : Sam Peckinpah, co może sugerować sporą dawkę przemocy i naturalizmu w jej pokazywaniu zapewne ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka