grek.grek 20:05 TVP2 "Dzień Bastylii" 14.04.19, 10:44 wytwór połączonych sił filmowców z Francji i Ameryki. w dniu narodowego świąta Francji dochodzi do zamachu bombowego w Paryżu. oczywiście, sprawców szukać będzie agent CIA, także dlatego że pierwszym podejrzanym jest obywatel amerykański. Idris Elba w głównej roli, takze Charlotte Le Bon, Richard Madden. reżyseria : James Watkins. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Historia "Bard" / dokument 14.04.19, 10:50 wg mnie, znakomity dokument o Jacku Kaczmarskim. dynamiczny, z wieloma wypowiedziami bliskich mu osób, fragmentami piosenek, nie unikający wątków niewygodnych, czyli jego choroby alkoholowej, mało entuzjastycznego stosunku do Solidarności, takiego samego dystansu wobec własnej roli "barda" tego ruchu społecznego, do czego absolutnie sie nie poczuwał i nie przyznawał, a także niechęci polskich realiów po 89 roku i bynajmniej nie dlatego, ze "Okrągły Stół był spiskiem elit", czy z powodu innych opowieści księżycowych. Po prostu nie po drodze mu było z zachodnim modelem konsumpcji i żądzy pieniadza, jaka wkroczyła do Polski, a tubylcy dali się jej uwieść jak pierwsi lepsi. świetny ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Historia "Bard" / dokument 15.04.19, 09:52 grek.grek napisał: > wg mnie, znakomity dokument o Jacku Kaczmarskim. > > dynamiczny, z wieloma wypowiedziami bliskich mu osób, fragmentami piosenek, nie > unikający wątków niewygodnych, czyli jego choroby alkoholowej, mało entuzjasty > cznego stosunku do Solidarności, takiego samego dystansu wobec własnej roli "ba > rda" tego ruchu społecznego, do czego absolutnie sie nie poczuwał i nie przyzna > wał, a także niechęci polskich realiów po 89 roku i bynajmniej nie dlatego, ze > "Okrągły Stół był spiskiem elit", czy z powodu innych opowieści księżycowych. P > o prostu nie po drodze mu było z zachodnim modelem konsumpcji i żądzy pieniadza > , jaka wkroczyła do Polski, a tubylcy dali się jej uwieść jak pierwsi lepsi. > > świetny ! błyskawiczna powtórka :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Ojej, co tu wybrać 2019 - 4 (vol. 102) 14.04.19, 10:56 Film Clinta Eastwooda, Angelina Jolie w głównej roli. matka w walce o swojego zaginionego syna, przeciw nieudolnej policji i pozbawionym empatii władzom oraz biurokracji. w archiwum mamy doskonały opis autorstwa Barbasi ! Koniecznie warto przeczytać ! :]: forum.gazeta.pl/forum/w,14,89597144,89597144,Ojej_co_tu_wybrac_.html?s=1#p93843361 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:50 Stopklatka "Pokłosie" 14.04.19, 11:06 raz jeszcze. cóz, sporo się hejtu wysypało na twórców, scena z panem na drzwiach od stodoły, brawurowo hiperboliczna, narobiła sporo zamieszania, sprowokowała częśc środowisk nacjonalistycznych do reakcji agresywnych i histerycznych, ale i zwróciła uwagę na pewne przemilczane grzechy wspólnoty. Czy warto od nich uciekać ? Przecież to przynosi efekt przeciwny, im kto bardziej usiłuje pozostać nieskazitelnie białym, tym bardziej wydaje się umorusany, kiedy nieuchronne wyjdzie na jaw, a wyjśc musi, bo nikt nie jest wolny od słabości, zwłaszcza naród, społeczeństwo czy inny twór zbiorowy. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:15 TV4 "Łowca androidów" [1982 r.] 14.04.19, 11:20 no i będzie zachodził na "Cesarza", pech ! Nieznacznie, ale to już jest jakiś trudny wybór filmowy do podjęcia :] Ewentualnie : do nadrobienia. powtórka dopiero za tydzień. A to ponoć wybitny klasyk kina futurystycznego. Rzecz się dzieje w Los Angeles roku... 2019. Wizja Ridleya Scotta jest więc interesującym zapisem wyobrażenia o naszej współczesności okiem przewidującego przyszłość za 37 lat wizjonera. Z tego, co powiadają znawcy filmu, niekoniecznie się te przewidywania sprawdziły, świat nie jest tak zrobotyzowany, nie posiada takich latających samochodów, nie cierpi na aż taki ścisk i tłok, jak to ma miejsce w "Łowcy...". Za to, podobno, zgadza się obraz metropolii święcących setkami tysięcy neonów [ale to chyba bardziej Tokio albo Szanghaj niż Los Angeles ?, chociaż... czy tutaj istnieje pole do róznicowania ? :)] oraz... smog, choć niezmiennie padajacy deszcz [kwaśny] i brzydka pogoda, choć akcja dzieje się głównie w nocy, już mniej :] Główny bohater [Harrison Ford], agent specjalny, dostaje zadania wyłapania rebeliantów : androidów, które zyskały taką świadomość, że dotarło do nich, iż mają funkcjonować tylko przez 4 lata, by następnie ulec likwidacji. Buntują się przeciwko temu, a produkująca je korporacja oraz rząd życzą sobie pozbycia się ich szybko i po cichu. Najpierw "Łowca..." był okrzyknięty niewypałem, takze dlatego że został zmontowany i zgrany niezgodnie z zamierzeniami Ridleya Scotta, którego bodajże odsunięto od filmu już po jego nakręceniu, ale nadarzyła się wkrótce okazja do złożenia go na nowo i jako taki, parę lat później, zyskał renomę wśród fanów gatunku. No a dziś uchodzi za klasyk. Tyle usłyszałem i wyczytałem ;] A dziś : seans :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 22:15 TV4 "Łowca androidów" [1982 r.] 15.04.19, 11:05 grek.grek napisał: > no i będzie zachodził na "Cesarza", pech ! Nieznacznie, ale to już jest jakiś t > rudny wybór filmowy do podjęcia :] Ewentualnie : do nadrobienia. > > powtórka dopiero za tydzień. czy oglądaliście, Czcigodni ? :] ja wychwalam instytucję powtórek, wczoraj udalo mi się z "Cesarzem", nie miałem serca zaczynać "Łowcy" od 25 minuty :] wolę zaczekać i obejrzeć w całości :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:00 TV4 "Łowca androidów" [1982 r.] 20.04.19, 10:45 grek.grek napisał: > no i będzie zachodził na "Cesarza", pech ! Nieznacznie, ale to już jest jakiś t > rudny wybór filmowy do podjęcia :] Ewentualnie : do nadrobienia. > > powtórka dopiero za tydzień. > > A to ponoć wybitny klasyk kina futurystycznego. > Rzecz się dzieje w Los Angeles roku... 2019. Wizja Ridleya Scotta jest więc interesującym zapisem wyobrażenia o naszej współczesności okiem przewidującego przyszłość za 37 lat wizjonera. Z tego, co powiadają znawcy filmu, niekoniecznie się te przewidywania sprawdziły, świat nie jest tak zrobotyzowany, nie posiada takich latających samochodów, nie cierpi na aż taki ścisk i tłok, jak to ma miejsce w "Łowcy...". Za to, podobno, zgadza się obraz metropolii święcących setkami tysięcy neonów [ale to chyba bardziej Tokio albo Szanghaj niż Los Angeles ?, chociaż... czy tutaj istnieje pole do róznicowania ? :)] oraz... smog, choć niezmiennie padajacy deszcz [kwaśny] i brzydka pogoda, choć akcja dzieje się głównie w nocy, już mniej :] > Główny bohater [Harrison Ford], agent specjalny, dostaje zadania wyłapania rebeliantów : androidów, które zyskały taką świadomość, że dotarło do nich, iż mają funkcjonować tylko przez 4 lata, by następnie ulec likwidacji. Buntują się przeciwko temu, a produkująca je korporacja oraz rząd życzą sobie pozbycia się ich szybko i po cichu. > Najpierw "Łowca..." był okrzyknięty niewypałem, takze dlatego że został zmontowany i zgrany niezgodnie z zamierzeniami Ridleya Scotta, którego bodajże odsunięto od filmu już po jego nakręceniu, ale nadarzyła się wkrótce okazja do złożenia go na nowo i jako taki, parę lat później, zyskał renomę wśród fanów gatunku. No a dziś uchodzi za klasyk. > Tyle usłyszałem i wyczytałem ;] > A dziś : seans :] o, a dzisiaj zapowiadana powtórka. I niestety, również zachodzi na inne filmy, co najmniej 2, a może nawet trzy ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Łowca androidów" [1982 r.] - słowo po filmie :] 21.04.19, 12:16 grek.grek napisał: > > Rzecz się dzieje w Los Angeles roku... 2019. Wizja Ridleya Scotta jest więc interesującym zapisem wyobrażenia o naszej współczesności okiem przewidującego przyszłość za 37 lat wizjonera. Z tego, co powiadają znawcy filmu, niekoniecznie się te przewidywania sprawdziły, świat nie jest tak zrobotyzowany, nie posiada takich latających samochodów, nie cierpi na aż taki ścisk i tłok, jak to ma miejsce w "Łowcy...". Za to, podobno, zgadza się obraz metropolii święcących setkami tysięcy neonów [ale to chyba bardziej Tokio albo Szanghaj niż Los Angeles ?, chociaż... czy tutaj istnieje pole do róznicowania ? :)] oraz... smog, ch > oć niezmiennie padajacy deszcz [kwaśny] i brzydka pogoda, choć akcja dzieje się > głównie w nocy, już mniej :] > Główny bohater [Harrison Ford], agent specjalny, dostaje zadania wyłapania rebeliantów : androidów, które zyskały taką świadomość, że dotarło do nich, iż mają funkcjonować tylko przez 4 lata, by następnie ulec likwidacji. Buntują się przeciwko temu, a produkująca je korporacja oraz rząd życzą sobie pozbycia się ich szybko i po cichu. > Najpierw "Łowca..." był okrzyknięty niewypałem, takze dlatego że został zmontowany i zgrany niezgodnie z zamierzeniami Ridleya Scotta, którego bodajże odsunięto od filmu już po jego nakręceniu, ale nadarzyła się wkrótce okazja do złożenia go na nowo i jako taki, parę lat później, zyskał renomę wśród fanów gatunku. No a dziś uchodzi za klasyk. > Tyle usłyszałem i wyczytałem ;] Tak też wygląda akcja :] Deckard podąza śladem czwórki, a raczej piątki - Rachel również jest replikantką, choć długo nie ma świadomości tego faktu - zbuntowanych androidów, zbiera ślady, chwyta tropy, kolejno likwiduje dwoje z nich, a potem staje do walnej rozprawy z Priest i Roy'em, którzy zakotwiczyli w mieszkaniu J.F Sebastiana, pracującego w korporacji produkującej te roboty. Ten dom, stara, wspaniała kamienica, to przestrzeń niesamowita, głównie dlatego, że pan inżynier wypełnił ją dziesiątkami albo i setkami swoich "dzieci", róznej wielkości i charakteru androidów, dzięki którym nie czuje się tutaj przygnieciony samotnością. Nadzwyczajna fimowa kreacja. Androidy zbuntowały się przeciw korporacji z bardzo prostego powodu : odkryły i zrozumiały znaczenie śmierci. Żyją tylko 4 lata. I dociera do nich, że to za mało. Nie chcą umierać tak wcześnie. Kiedy Roy odwiedza swojego stwórcę - doktora Eldona Tyrrela, a ten zadaje mu pytanie : "W czym problem ?", Roy odpowiada wprost "W śmierci". Tyrell nie potrafi dać swoim androidom dłuższego życia, a pocieszenie "im krótsze życie, tym mocniejsze, intensywniejsze" - nie wystarcza. Rozczarowany i oszukany Roy zabija go. W ostatnim akcje sytuacja się odwraca : Roy - ścigany przez nadchodzącą śmierć własną i śmierć Priest - zabawia się z Deckardem w kota i mysz, moze go zabić również, ale zamiast tego ratuje mu życie, a potem wygłasza swój monolog, pełen goryczy egzystencjalnej ["gdybyście, wy ludzie, wiedzieli, jakie ja widziałem rzeczy... wszystko to rozpłynie się w czasie, jak łzy w deszczu"] i umiera. TRudno o piękniejszy moment w kinie : android tak bardzo przeżywa konieczność własnej śmierci, że w hołdzie dla życia wyrzeka się zemsty na ścigającym go zabójcy [Deckard jest policjantem, ale zadanie ma jednoznaczne : zlikwidować, "wysłać na emeryturę"/"wykasować", replikantów, którzy wymknęli się spod kontroli ludzi]. Powstaje więc fundamentalne pytanie : kiedy rodzi się świadomośc ludzka w maszynie ? I jakim cudem ? Replikanci mają wspomnienia, lecz nie własne, wyłącznie wdrukowane, posiadają umiejętności, zdolności nawet [Rachel wybitnie gra na pianinie, Roy uczy sie tak szybko, ze potrafi ograć w szachy swojego stwórcę], ale człowiek zaczyna się na poziomie uczuć wyższych. Jesli maszyna potrafi je odczuwać albo rozumie ich złożoność na tyle, by się nimi kierowac - czy staje się człowiekiem ? Wątek buntu wobec śmierci, a więc buntu wobec stwórcy, to już coś co zahacza o teologię niemalże. Konfrontacja werbalna Roya z Tyrellem jest momentem bardzo wymownym i symbolicznym. Deckhard przypomina detektywa z powieści Chandlera, z takim samym cynizmem patrzy na otoczenie [w końcówce zyskuje jakby nowe emocje i przechodzi zmianę] i wychyla kolejne drinki, gdziekolwiek na chwilę przystanie. Czy on także jest replikantem ? Odpowiedź nie pada, orgiami z ostatniej sceny coś sugeruje, ale pytanie Rachel ["Czy robiłeś sobie samemu test ?"] pozostaje w zawieszeniu. Świat dookoła niego, to już popis scenograficznej finezji Ridleya Scotta : masa neonów, tłok na ulicach, dziwne spelunki i bary, mnóstwo Azjatów, noc, deszcz, wiatr niosący po ulicach drobne papiery i inne śmieci - cóż to za obraz cywilizacji przyszłości ? W filmie jest to rok 2019, czyli dzień dzisiejszy. Los Angeles. Wygląda na to, że wizja z 1982 roku była nieco bardziej posępna niż sprawdzalne dziś fakty, niemniej : w fimie ten świat prezentuje się niezwykle atmosferycznie i tworzy idealne tło dla tej historii, w której od akcji sensacyjnej, wątłej i dyskretnej, ważniejsze są własnie obrazy, futurystyczny przekaz i wątki technologiczno-egzystencjalne. Rzeczywistość, w której zaawansowane androidy, humanoidy, zaczną być częścią naszego codziennego doświadczenia, z którymi będziemy wchodzić w interakcje, jak z ludźmi, jest kwestią niedalekiej przyszłości. Twórcy "Łowcy..." nie wcelowali dokładnie, ale, jak sądzić można, nie pomylili się aż tak bardzo. znakomity film. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:15 TVP2 "Syn Szawła" [2015 r.] 14.04.19, 11:34 późno, powtorka jeszcze później [3:25 z poniedziałku na wtorek], a film to znaczący. recenzje z Cannes były znakomite i świadczyły o głębokim poruszeniu estetycznym i etycznym jakie wywołał. rzecz się dzieje w obozie koncentracyjnym w Auschwitz, a główny bohater pracuje w sonderkommando : przymusowo pomaga zbrodniarzom nazistowskim - zajmuje się ciałami zamordowanych więźniów. pewnego dnia jest świadkiem śmierci chłopca, który do złudzenia przypomina jego syna. Chce więc ocalić jego zwłoki od kremacji, pochować je godnie, odmówić Kadisz za jego duszę. No i ponoć naturalistyczny obraz obozowego koszmaru jest bardzo dotkliwy, doskonale odtworzony [scenariusz oparty na świadectwach byłych więźniów i uczestników Sonderkommando], wybitnie nakręcony. mam nadzieję obejrzeć, koniec końców do nocnego seansu można się "złożyć" [mówiąc terminologią piłkarską], ale nadal sądzę, że warto by było puścić go wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:25 [aaa !] TVP2 "Syn Szawła" [2015 r.] 15.04.19, 11:06 niech zyją nocne powtórki ! :] 3:25 - nic to, oglądam :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Syn Szawła" - po części filmu o filmie ;] 16.04.19, 11:37 niestety, 25 minut spóźnienia i kolejny film do ponownego obejrzenia. Ale tym razem, wbrew regulaminowi ;], obejrzalem od 25 minut do końca. Pierwsze obserwacje są takie, że film faktycznie jest mocny, obozowa codzienność surowa, pełna ostrych krzyków kapo i Niemców, czasami ciosów spadających na nie dość posłusznych więźniów, a momentami bywa wręcz straszna [scena nocnej egzekucji więźniów, wśród płomieni, wrzasków, komend - niezwykle dotkliwa], nawet jeśli zdarzają się momenty, gdy pod okiem niemieckich oficerów więźniowie mogą odbyć dialog albo wręcz wyjść z grupy pracujących i pójść na stronę, by coś przedyskutować. Kamera trzyma się bardzo blisko głównego bohatera, nierzadko pędzi za nim lub obok niego, latając na boki, zagląda mu w twarz, klei się do jego rozmów z innymi więźniami, bardzo jest to interesujacy, intymny sposób filmowania, choć można też odnieść wrażenie chaosu, rozgardiaszu i niepełnej czytelności wydarzeń. We współczesnym języku kina sens takiego zabiegu polega na stworzeniu wrażenia współuczestnictwa w filmowej rzeczywistości, ma ambicję wzmagać odczucie realizmu akcji. Ideą pobudzającą do działania Szawła, jest pragnienie sprawienia godnego pochówku zmarłemu chłopcu, którego dziwnym sposobem uznał za swojego syna, mimo że przyjaciel powtarza "Ty nie masz syna". Aby odprawić ceremoniał w obrządku żydowskim, potrzebny jest rabin, i Szaweł uparcie i z narażeniem życia, nie tylko własnego, poszukuje takiej osoby wśród więźniów. Przy okazji angażuje się w planowane wysadzenie bloków obozowych przez kolegów z Sonderkommando. Oni wiedzą, ze ich czas mija, bo skład zmienia się co pewien czas, a odchodzący 'zespół" trafia do komory gazowej. spoilerując, istotnie dochodzi do buntu więźniów w finale filmu, a skutkiem tego ucieczki do lasu. Ostatecznie jednak Niemcy dopadają buntowników. W ostatnim momencie Szaweł widzi chłopca, zapewne dzieciak po prostu przechodził lasem i trafił na ukrywających się ucieknierów. Uśmiecha się na jego widok. A potem są już tylko niemieccy żołnierze chyłkiem przemykający zaroślami. Kończąca film palba podpowiada nieruchronne rozwiązanie, czego na ekranie już nie widać, bo i nie potrzeba aż takiej dosłowności. Zdecydowanie, mam nadzieję że na zapoznanie się z pełną wersją tego filmu, zwłaszcza że biblijne imię bohatera może sugerować, że przechodzi on jakąś przemianę etyczną, co najpewniej opisane zostaje w pierwszym akcie. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Barbasiu, Siostro, Pepsic, Never, Angazetko... 14.04.19, 17:16 Been Gesserit, Ewo, Czcigodni !, Wszyscy ! udanej niedzieli ! :] trzymajcie się, odwiedzajcie nas, powracajcie na stałe najlepiej ! :], my pamiętamy zawsze o Was :] Maniu, powodzenia w tych dniach ! :] sukcesów i zwycięstw nad materią ! :] muzycznie ! :] dla Was : www.youtube.com/watch?v=YGLBHxIbQ0k Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:00 Kultura "Warszawa" 15.04.19, 09:36 Złote Lwy w Gdyni za rok 2003. Stolica pogrążona jest tutaj w śniegu, dzień mroźny jest i szybko zapadają ciemności. Scenografia idealna do pokazania jak zderza się bezwzględny charakter mieszkańców metropolii z naiwnością ludzi z interioru, którzy przybywają, by załatwić swoje sprawy i wpadają na ścianę cynizmu i braku empatii. Młoda dziewczyna przyjeżdza do narzeczonego i odkrywa, że on ma inną; młody mężczyzna wychodzi z domu dziecka i odwiedza kolegę, który pracuje w salonie samochodowym, z nadzieją że pomoże mu znaleźć pracę; jakaś pani przyjeżdza z poznanym przygodnie panem, aby stać się jego kartą przetargową w szemranych negocjacjach biznesowych; zatroskany ojciec szuka córki, która studiuje w mieście, ale od pewnego czasu nie daje znaku życia; dwóch panów próbuje odszukać tę panią, co przyjechała do narzeczonego. Pomiędzy tymi postaciami krąży weteran powstania cierpiący na zaniki pamięci oraz zdesperowany uliczny złodziejaszek. I ci państwo z prowincji niosą pomoc, pomagają innym, rozdają jabłka, a sami doświadczają przemocy i wrogości albo obojętności, nie wiadomo co gorsze. Trochę to zero-jedynkowe, ale intencje reżysera p. Gajewskiego na pewno były szczytne i odpowiednich rozmiarów hiperbola zawsze swoje miejsce w kinie miała i mieć będzie :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Zaginiona" 15.04.19, 09:39 Mimo że nikt jej nie wierzy, pani utrzymuje, że porwał ją morderca, ale ona zdołała mu uciec. Teraz znika jej siostra, ona jest pewna, że to ten sam psychopata, więc szuka pomocy na policji. I oczywiście tam jej nie znajduje, bo, w najlepszym układzie, mają ją tam za mitomankę. Pozostaje, najpewniej, akcja poszukiwawcza na własną rękę prowadzona. w głównej roli Amanda Seyfried. reżyseria : Heytor Dhalia. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:05 Polsat "Marsjanin" 15.04.19, 09:49 POdczas misji marsjańskiej załoga gubi jednego pana i odlatuje bez niego. Pan musi sobie jakoś poradzić, zanim zorganizowana zostanie wyprawa ratunkowa, a to musi potrwać. I on tam sobie radzi, a NASA rozważa sytuację zanim wyśle tę samą ekipę, której uczestnicy niewatpliwie odczuwają wyrzuty sumienia, ze doszło do tak fatalnego nieporozumienia i kolega im się wypsnął. Robinson Cruzoe na Marsie :] świetnie napisany, brawurowo ilustrowany muzyką rozrywkową, i z bohaterem głównym, który prezentuje się jak wzór zachowania w okolicznościach ekstremalnych : nie traci pogody ducha, korzysta ze swojej naukowej wiedzy, aby wyprodukować dla siebie jedzenie i wodę, a przy tym prowadzi videodziennik, w którym opisuje swoją codzienność, takze dla potomnych. Matt Damon, Jessica Chastain, Jeff Daniels, widoki marsjańskie ze studia albo z okolic Arizony ? ;], reżyseruje Ridley Scott, sukces komercyjny oraz artystyczny, o ile 7 nominacji do Oscarów mozna w ten sposob potraktować ? :] Bardzo zabawny tytuł, nieprawdaż ? Marsjanin niekoniecznie musi być kosmitą :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 TVP1 "Wieczernik" / teatr 15.04.19, 10:04 uczniowie Chrystusa po jego śmierci spotykają się, by niebawem doznać radości na wieśc o wypełnieniu się proroctwa, czyli spektakl na okolicznośc przedświąteczną. wg dramatu Ernesta Brylla, reżyseria Krzysztof Tchórzewski. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 TVN7 "Sztos" 15.04.19, 10:11 dobra komedia polska :] lata 70-te Polski Ludowej, dwóch cinkciarzy zostaje oszukanych na kasę przez nieuczciwego kolegę. Mają plan zemsty, ale potrzebują do tego forsy, więc ruszają w tournee po kraju celem kantowania na wymianie waluty zagranicznych turystów, głównie z Niemiec. nieźle odtworzona rzeczywistośc peerelowska : od samochodów, przez ciuchy, po restauracje i dansingi, kolejne "numery" duetu cwaniaków wraz z pościgami i ucieczkami przed żądnymi krwi wykantowanymi [oni ich nazywają nieco mniej parlamentarnie ;)], momentami soczyste dialogi i puenty, w koniec końców mamy do czynienia ze wspomnieniami dżentelmentów, którzy w tzw. nowej Polsce są szanowanymi właścicielami dobrze prosperującej firmy; czyżby w tle majaczyła sugestia, że szeroko reklamowany sposób na zdobycie pierwszego miliona pozostaje ten sam ? :] [świetny] Jan Nowicki i Cezary Pazura w dobrym duecie, reżyseruje Olaf Lubaszenko. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:15 Kultura "Anatomia zła" 15.04.19, 10:28 znów dobry polski film. mamy tutaj niepozornego pana w sile wieku, który zamiast byłym wykładowcą czy urzędnikiem, okazuje się być płatnym zabójcą na zwolnieniu warunkowym, ksywa Lulek. Prokurator, który go zamknął, zleca mu mokrą robotę : ma zabić szefa policji. Ma to związek z planowanym biznesem, w którym udział bierze wpływowy polityk trzymający tego prokuratora na sznurku. Lulek nie ma większego wyboru, bo jeśli nie weźmie roboty, to prokurator z powrotem zamknie go w więzieniu i każe odsiedzieć te 7 lat. problem jest taki, że pan zabójca utracił profesjonalną biegłość. Słowem : z dalekiej odległości nie trafi do celu nawet mając do dyspozycji najnowoczesniejszy karabin. Musi zatem rozegrać swoją własną grę i cichaczem angażuje w całą aferę młodego snajpera, którego właśnie wyrzucono z wojska, bo na misji w Afganistanie przypadkiem zastrzelił niewinnych cywilów zamiast terrorystów. Teraz pracuje w myjni i popada we frustrację. Lulek oczywiście nie mówi mu prawdy, ale manipuluje nim wmawiając, ze to jakaś tajna wojskowa akcja. duet Stroiński-Kowalczyk : prima sort; scenariusz niezgorszy - choć pełne dezaporobaty wobec współczesności wstawki Lulka brzmią trochę jak z innej bajki, i wcale nie dlatego, że głos należy do zawodowego kilera; jest to także jeden z tych, daj im zdrowie !, polskich filmów, których twórcy [Jacek Bromski] docenili znaczenie muzyki dla prowadzenia akcji i budowania klimatu oraz dramaturgii, wg mnie warto też zwrócić uwagę jak ta muzyka rozbrzmiewa w ostatniej scenie, przy tym pięknym zdjęciu, jak z kina lat 90-tuych, tak wspaniale retro-vintage. w sferze aksjologicznej triumfuje pogląd, że kasa rządzi światem, polityka to bagno, a - to przewrotne całkiem - właściwie jednym i ostatnim miejscem gdzie ostały się wartości honorowe jest środowisko cyngli. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:05 Kultura "Proces Joanny d'Arc" [1962 r.] 15.04.19, 10:57 znakomitość ! tytuł nie pozostawia wątpliwości : jest tutaj przedstawiony proces Joanny d'Arc - odtworzony pieczołowicie na podstawie zapisów i dokumentów : cała akcja polega na dialogu między oskarżoną, a trybunałem prokuratorskim, oni zadają jej serie pytań, ona odpowiada. w kinie Bressona tradycyjnie ekspresja emocjonalna postaci zostaje zredukowana do minimum, nie ma wątków psychologicznych, a wszystko po to, by w pełni skupić się na wydarzeniach i zachowaniach bohaterów, w tym przypadku akcent położony jest zwłaszcza na rzeczowy i konkretny charakter pytań i odpowiedzi. Szalenie zajmująca forma, rzadko zdarza się scenariusz tak gęsty, treściwy i pozbawiony jakichkolwiek ozdobników, który jednocześnie nie czyni filmu sztywnym i nienaturalnym. Co tylko dowodzi mistrzowskiej klasy Roberta Bressona jako reżysera.. wybitny film ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:50 Kultura "Awatar, czyli zamiana dusz" 16.04.19, 09:52 wedle opowiadania Teofila Gautiera. hrabina z mężem mieszkają w Paryżu, gdzie zjawia się jej eks-adorator i znów usiłuje ją uwieść, całkowicie bezskutecznie. Załamany poznaje doktora, który proponuje mu zabieg magiczny polegający na zamianie dusz pomiędzy nim, a mężem pani hrabiny i vice versa. Adorator ma nadzieję, ze dzięki takiej wymianie zdoła spełnić swoje plany względem jejmości. Henryk Boukołowski, Wanda Koczeska, Jan Machulski oraz Gustaw Holoubek w głównych rolach. Rezyseruje Janusz Majewski. jeszcze jedna z polskich "opowieści niesamowitych" z lat 60-tych [1964 r. konkretnie]. Tej akurat nie oglądałem, ale na pewno jest równie świetna, co inne z tego i jemu podobnych cyklu :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Francuski pocałunek" 16.04.19, 09:58 pani z Ameryki leci do Paryża, bo dowiedziała się, ze jej narzeczony ma tam bardzo ważny romans. W samolocie poznaje pewnego Francuza, który okazuje się złodziejaszkiem i wciąga ją w swoje szemrane interesa. W trakcie kryminalnej intrygi wytwarza się między nimi uczucie i ona już w ogóle nie pamięta, że ktoś tam wcześniej dał jej kosza, zatem nie ma tego złego, co by na dobre... i tak dalej :] Meg Ryan, Kevin Kline, Jean Reno w głównych rolach. reżyseria : Lawrence Kasdan. I żelazna pozycja w kanonie współczesnych komedii romantycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:45 Stopklatka "Francuski pocałunek" 22.04.19, 09:31 grek.grek napisał: > pani z Ameryki leci do Paryża, bo dowiedziała się, ze jej narzeczony ma tam bar > dzo ważny romans. W samolocie poznaje pewnego Francuza, który okazuje się złodz > iejaszkiem i wciąga ją w swoje szemrane interesa. > > W trakcie kryminalnej intrygi wytwarza się między nimi uczucie i ona już w ogól > e nie pamięta, że ktoś tam wcześniej dał jej kosza, zatem nie ma tego złego, co > by na dobre... i tak dalej :] > > Meg Ryan, Kevin Kline, Jean Reno w głównych rolach. > reżyseria : Lawrence Kasdan. > > I żelazna pozycja w kanonie współczesnych komedii romantycznych. powtorka :] dziś klasyczny ramówka dnia świątecznego : sporo powtórek, kilka evergreenów i ekranizacje bajek i baśni :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:20 Kultura "Traktat o miłości' / teatr 16.04.19, 10:07 Polka wychodzi za Niemca, przeprowadza się do niego, mają dziecko, ale pojawia sie kryzys małzeński, kłótnie oraz awantury i pani Polka trafia pod czujne oko instytucji zajmujaćej się dbałością o dobro dzieci, która oskarża ją o zaniedbania i chce córkę odebrać. zdaje się, ze ten spektakl to nie tyle próba zrozumienia, jakimi kryteriami kierują się urzędnicy podobnych placówek, ale zasugerowania, co ostatnio często w telewizji narodowej się zdarza, że są to organizacje z premedytacją spiskujące przeciw Polsce i Polakom. Zawsze opierając się tylko i wyłącznie na zeznaniach jednej strony, czyli tej, która dopiero po, zazwyczaj słusznym, odebraniu dzieci zaczyna czuć sie ich "kochajacymi rodzicami", bo wcześniej to niekoniecznie. ale spektakl może być dobry sam w sobie :] reżyseria : Agata Puszcz, na podstawie sztuki Marka Kochana. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Super Polsat "Kalwaria" 16.04.19, 10:12 Irlandzka prowincja. Podczas spowiedzi petent oznajmia księdzu, ze zamierza go zabić. Ma być to zemsta za molestowanie seksualne, jakiemu uległ ze strony duchownych w dzieciństwie. Ksiądz ma siedem dni na uregulowanie swoich spraw. Na policję pójśc nie może, przynajmniej w teorii, bo obowiązuje go tajemnica spowiedzi. grają : Brendan Gleeson, Kelly Reilly, Chris O'Dowd. reżyseria : John Michael McDonagh Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:25 Kultura "Hrabina z Honkongu" [1967 r.] 16.04.19, 10:18 ostatni film Charliego Chaplina, z Sophią Loren, Tippi Hedren i Marlonem Brando w głównych rolach. rosyjska hrabina ucieka z kraju ogarniętego bolszewicką rewolucją, bez paszportu i pieniędzy ukrywa się na statku pasażerskim plynącym do Honolulu. Wybrała sobie nie lada miejscówkę, bo kabinę należącą do amerykańskiego dyplomaty, który za wszelką cenę musi unikać skandali i jakichkolwiek dwuznacznych okoliczności przyrody, gdyż ma osobistą żonę i start w wyborach na na karku :] jest to komedia romantyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:45 TVN7 "Kolekcjoner" 16.04.19, 10:29 dobry thriller. tytułowy jegomość, to przestępca, który specjalizuje się w porwaniach kobiet, ale nie celem zabójstwa, lecz przyłączenia do swojego... haremu. Selekcjonuje ofiary, wybiera same młode, urodziwe i utalentowane dziewczyny, trzyma je w jakichś starych lochach, ukrytych w lesie, dostarcza stroje i utrzymuje, a wszystko po to, by co wieczór organizować wieczorki i móc oglądać swoje zdobycze usadzone w jednym pomieszczeniu, zupełnie nie przejmując się faktem, ze wszystkie są wystraszone i zgaszone. I ten gośc nosi ksywę "Casanova" ;], tego jeszcze nie grali. kiedy ofiarą kolekcjonera pada także córka kryminiologa Alexa Crossa, autor poczytnych podręczników włącza się do akcji detektywistyczno-poszukiwawczej. Jedynym tropem wiodącym do pana Casacośtam jest odważna dziewczyna, której udało się wymknąć z jego więzienia i z narażeniem życia dotrzeć do cywilizacji. niezły thriller, chętnie powtarzany ;] Morgan FReeman i Ashley Judd w głównych rolach, scenariusz David Klass na podstawie powieści Jamesa Pattersona. reżyseria : Gary Felder. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 TVN7 "Kolekcjoner" 23.04.19, 10:10 grek.grek napisał: > dobry thriller. > > tytułowy jegomość, to przestępca, który specjalizuje się w porwaniach kobiet, a > le nie celem zabójstwa, lecz przyłączenia do swojego... haremu. Selekcjonuje of > iary, wybiera same młode, urodziwe i utalentowane dziewczyny, trzyma je w jakic > hś starych lochach, ukrytych w lesie, dostarcza stroje i utrzymuje, a wszystko > po to, by co wieczór organizować wieczorki i móc oglądać swoje zdobycze usadzon > e w jednym pomieszczeniu, zupełnie nie przejmując się faktem, ze wszystkie są w > ystraszone i zgaszone. I ten gośc nosi ksywę "Casanova" ;], tego jeszcze nie grali. > kiedy ofiarą kolekcjonera pada także córka kryminiologa Alexa Crossa, autor poczytnych podręczników włącza się do akcji detektywistyczno-poszukiwawczej. > Jedynym tropem wiodącym do pana Casacośtam jest odważna dziewczyna, której udało się wymknąć z jego więzienia i z narażeniem życia dotrzeć do cywilizacji. > niezły thriller, chętnie powtarzany ;] Morgan FReeman i Ashley Judd w głównych rolach, scenariusz David Klass na podstawie powieści Jamesa Pattersona. reżyseria : Gary Felder. replay :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:15 TVP1 "Zabójczy widok" 16.04.19, 10:41 Bond powraca po raz... czternasty ? :] Tym razem ten Bond z "prawego łóża", czyli należący do serii wypuszczanej przez producencką firmę Broccolich. ostatni film z udziałem Rogera Moore'a. Tym razem agent 007 musi powstrzymać groźnego przestępcę, ktory chce zniszczyć Dolinę Krzemową. obok Moore'a : Grace Jones, Christopher Walken, Tanya Roberts. Piosenkę śpiewają Duran Duran. No i to chyba pierwszy "Bond" jakiego obejrzałem, z tych przed "Casino Royale". Dzięki, Siostro, za niezawodną rekomendację i inspirację, dzięki ! Maniu, Mała Ciekawostko za to, że mnie zmobilizowałyście do seansu ! :] ciekawa rozmowa nam się wywiązała z okazji poprzedniej emisji filmu [prawie na samej górze początek wątku] : forum.gazeta.pl/forum/w,14,165161371,165161371,Ojej_co_tu_wybrac_2017_12_vol_86_.html?s=1#p165183600 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:40 Kultura "Parę osób, mały czas" 17.04.19, 09:45 skromny i jakże udany polski film. o szczególnym rodzaju przyjaźni, jaka łączyła poetę Mirona Białoszewskiego z Jadwigą Stańczakową, wkrótce również poetką, a na tym tle o jego poezji, złożonych relacjach ze światem, o kręgu towarzyskim, jaki powstał wokół niego i przez kilkanaście lat funkcjonował. dla Jadwigi znajomość z Mironem jest szczęściem, choć nawet bliscy twierdzą, że on ją wykorzystuje, bo w końcu cóż to za obyczaje, zeby niewidoma kobieta przepisywała na maszynie jego wiersze, prowadziła mu nieoficjalny sekretariat, nosiła rzeczy do prania, czekała z jedzeniem na jego nocne wizyty, bo taki ma tryb życia, lata po sąsiadach w jego bloku, żeby uciszać ich hałasy, bo jemu przeszkadzają. No i bywa on nietaktowny, choćby wtedy gdy z lekceważeniem odnosi się do jej ambicji pisania wierszy. Z drugiej strony, kiedy ona wpada w kolejny epizod depresyjny, to własnie on pędzi jej na pomoc, zabiera na wycieczkę, na spacer, opowiada rzeczywistośc, przynosi kwiaty albo słodycze. Bez niego nigdy nie zaczełaby pisać, bez niego nie miałaby okazji uczestniczyć w tych wypełnionych młodzież czwartkowych klubach poetyckich w jego mieszkaniu. Ta znajomośc odmienia jej życie, daje zdrowie do radzenia sobie z coraz bardziej doskwierającymi humorami ojca. świetni Krystyna Janda i Andrzej Hudziak w głównych rolach. reżyseruje niezawodny specjalista od filmów nastrojowych, w drobnostkach codzienności dostrzegający istotne piękno i sens świata [dokładnie jak sam Miron Białoszewski w swoich wierszach, może poza tymi wczesnymi ?], czyli Andrzej Barański. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:30 Kultura "Ostatnie uderzenie młotem" 17.04.19, 09:57 kameralne kino francuskie. głównym bohaterem jest 13-latek mieszkający w domku przy plaży ze swoją matką. Marzy by poznać ojca, którym jest wybitny dyrygent orkiestry. Właśnie nadarza się okazja, bo pan ma wystąpić w filharmonii w niedalekim Montpellier, gdzie jego zespół zagra utwory Mahlera. chłopiec piechotą drepcze do celu, staje twarzą i twarz z ojcem, który nie jest ani zaskoczony, ani zmieszany, ani nawet nie próbuje się swojego ojcostwa wypierać. Naturalnym gestem proponuje małemu pieniądze, a ten je przyjmuje, zwłaszcza że matka choruje, a jego samego czeka test, ktory ma zdecydować czy przyjmą go do piłkarskiej drużyny młodzików pierwszoligowego klubu. następnego dnia chłopiec znów odwiedza ojca. Nie po pieniądze, po prostu chce go poznać, a tamten, znów, nie ucieka, nie chowa się, nie denerwuje, ale poświęca mu swój czas : idą na obiad, zabiera syna na salę koncertową, gdzie odbywają się próby orkiestry, rozmawiają o muzyce. Spędzają tak kolejne dni i obaj korzystają. Dyrygent znajduje w chłopcu pojętnego ucznia, a chłopiec w nim dobrego wujka i przewodnika do świata muzyki, która działa inspirująco. tytuł wziął się od trzech uderzeń w kotły, które Mahler wkomponował w jedną ze swoich symfonii. Każde z nich symbolizuje trudne momenty, jakie miały miejsce w tamtym okresie jego życia, także związane ze śmiercią bliskich mu osób. warto obejrzeć, wg mnie :] reżyseruje : Alix Delaporte. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:20 Kultura "Nawet góry przeminą" 17.04.19, 10:25 świetny film chiński ! dwóch młodych mężczyzn rywalizuje o względy dziewczyny o imieniu Tao - jeden jest zamożnym dziedzicem rodzinnej fortuny, drugi skromnym górnikiem. Tao uczy tańca w centrum fitness, a w wolnym czasie pracuje w sklepie z elektroniką swojego ojca. Cała trójka pozostaje w przyjacielskich relacjach, dopóki ten zamożny kolega nie próbuje usunąć górnika z drogi do względów Tao. Rozgoryczony górnik, widząc że tamci dwoje mają się ku sobie, odsuwa się i zachowując resztki dumy wyjeżdza z miasta. Para wkrótce cieszy się z narodzin syna. To wstęp. Potem akcja skacze 15 lat do przodu, kiedy, pomimo materialnego dostatku, małzeństwo dziedzica i Tao przeżywa kryzys, a górnik wraca do miasta, szukając pieniędzy na leczenie raka, którego nabawił się podczas pracy w szkodliwych dla zdrowia warunkach. A później czeka nas jeszcze jeden przeskok w przyszłość, aby przyjrzeć się poczynaniom syna Tao, któremu ojciec nadal imię DOllar, symbolicznie opisujące jego nabożny stosunek do amerykańskiego modelu świata, w którym pieniądze, technologia i sukces definiują rangę człowieka. Matka zawsze miała inne poglądy, próbowała niemal siłą walczyć o syna, mimo że nie odmawiała korzystania z przywilejów finansowych jakie zapewnia rodzinie biznes męża, dzięki któremu i ona prowadzi jakieś własne interesy. Dollar mieszka z ojcem w Australii; ma w szkole nauczycielkę, bardzo oddaną chińskim tradycjom, i to dzięki kontaktowi z nią budzi się w nim pragnienie odnalezienia matki oraz bunt przeciw zamerykanizowanemu ojcu. W samej rzeczy jest to film o poszukiwaniu korzeni kulturowych i ucieczce przed uniformizacją, kapitalistyczno-konsumpcyjnym gonitwą prowadzącą do utraty własnej tożsamości. znakomity. reżyseruje Zhangke Jia. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Super Polsat "Dzień dobry, kocham Cię" 17.04.19, 10:33 na ulicy przypadkiem wpadają na siebie pani z korporacji i pan lekarz. Od słowa do słowa i okazuje się, że chętnie by się spotkali raz jeszcze. Ona zapisuje mu swój numer telefonu, ale... na ręce ;], więc kiedy jegomośc próbuje go później odcyfrować, nic mu z tego nie wychodzi i rzuca się w wir poszukiwań dziewczyny, o której nic wie, prócz jej imienia. Ona też sie za nim rozgląda, bo w końcu miał zadzwonić, a telefon milczy. pan lekarz ma ekscentrycznego kolegę, pani ma zamaszystą koleżankę, a do perypetii włącza się jeszcze bogaty kolega, który zaczyna główną bohaterkę uwodzić i posiada wobec niej matrymonialne zamiary. polska komedia romantycznych pomyłek, w scenografii polskiego miasta, z finałowym rozplątaniem wątków w scenie, a jakze by inaczej, przy ołtarzu ;] aktorzy w głównych rolach nie celują w Oscary, ale da się obejrzeć, próbowałem i jak widzicie... niestety nadal żyję ;]] Odpowiedz Link Zgłoś