Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2019 - 11 (vol. 109)

    • maniaczytania Re: Ojej, co tu wybrać 2019 - 11 (vol. 109) 01.11.19, 16:21
      a, z okazji 1 listopada, już chyba trzeci czy czwarty raz, na swoim FB, wspominam tych, którzy odeszli w ciągu tego roku - ze świata sztuk wszelakich. Wpisy ilustrowane są teledyskami - piosenkami, muzyką tych właśnie.
      Zapraszam - mniej więcej co kilkadziesiąt minut pojawia się nowy wpis.
      www.facebook.com/Maniaczytania-119118714822438/
      • grek.grek Re: Ojej, co tu wybrać 2019 - 11 (vol. 109) 02.11.19, 09:37
        maniaczytania napisała:

        > a, z okazji 1 listopada, już chyba trzeci czy czwarty raz, na swoim FB, wspomin
        > am tych, którzy odeszli w ciągu tego roku - ze świata sztuk wszelakich. Wpisy i
        > lustrowane są teledyskami - piosenkami, muzyką tych właśnie.
        > Zapraszam - mniej więcej co kilkadziesiąt minut pojawia się nowy wpis.
        > www.facebook.com/Maniaczytania-119118714822438/


        Dzięki, Maniu ! :]

        Piękne zestawienie !
        Będę odwiedzał regularnie, choć na FB nie jestem zarejestrowany, zatem : w miarę możliwości przeglądania, jakie są przewidziane dla mnie-podobnych ;]
    • grek.grek 14:oo TV4 "Wałęsa. Człowiek z nadziei" [2013] 02.11.19, 10:03
      Sporo dziś niezłych propozycji.

      "Wałęsa" na początek :]

      Pan reżyser Wajda próbuje stylizować ten film na trzecią odsłonę trylogii, wraz z "Człowiekiem z marmuru" i "Człowiekiem z żelaza", tutaj również dominuje twardy realizm, a sceny aktorskie przetykane są zdjęciami archiwalnymi, wzbogacającymi i uzupełniającymi fabułę, ale ostatecznie - wg mnie : jednak wychodzi biografia :] Chyba inaczej być nie może, skoro tym razem w centrum zdarzeń znajduje się postać faktyczna, a nie fikcyjne, które jedynie naśladowały albo zbierały w sobie doświadczenia ukrytych autentycznych ludzi, albo wręcz symbolizowały pewne idee oraz postawy.

      Pan Więckiewicz tak wygląda, mówi i się zachowuje, że po 10 minutach gotów byłem zeznać pod przysięgą, że to sam Lech Wałęsa odmłodniał i przyjął rolę w filmie :] Perfekcyjne wcielenie.

      To co Wałęsę łączy z Agnieszką, Birkutem i Maćkiem Tomczykiem, to uwikłanie w historię, za którą nie muszą specjalnie gonić, gdyż ona sama tak się rozprzestrzenia, że w końcu wyboru nie pozostawia wyboru. To są tego typu ludzie, że kiedy widzą "to wszystko" - nie mogą stać z boku.

      Pp. Wajda i Głowacki, autor scenariusza, nie przemilczają niewygodnych spraw, zahaczają o sprawę podpisanych papierów esbeckich, ale nie pokazują pomnika, tylko żywego człowieka, który boi się, chwieje, zastanawia, ma wątpliwości, a w dodatku na utrzymaniu rodzinę, której chce zapewnić bezpieczeństwo. I ostatecznie jednak staje po właściwej stronie, zrywa poprzednie zobowiązania, oswobadza się z omotania. Żaden ideał, ot prosty robotnik, który stanął na wysokości zadania, kiedy było to najbardziej właściwe.

      Jego zaletą jest umiejętność rozmowy z ludźmi, nie tak jak ostatnio ;] Umie przekonać do swoich racji, zachęcić do kompromisu, w czytelny sposób wyłożyć swoje zdanie, a przy okazji nie urazić czyjejś miłości własnej. Nie ma tzw. szkół, ale ma wewnętrzną intuicję. To też wyjasnia, dlaczego akurat on, a nie ktoś inny. Radykalizm i nerwowość w tamtym momencie historycznym były po prostu niepotrzebne i niebezpieczne, prowadzić mogły do zachowań histerycznych i wariackich. Spójrzmy dzisiaj na Brexit : gdzie są ci, którzy podburzali angielskie społeczeństwo ? Pochowali się, zmajstrowali pasztet i uciekli. Tak się zachowują wszyscy "bojownicy". Tym większe uznanie dla tych, którzy w 89 roku odsunęli na bok ekstermistów i zawarli ugodę dla dobra całego społeczeństwa. Tej ogromnej zasługi Wałęsie, jako liderowi opozycji, nikt nie odbierze. Nawet on sam :]

      bezbłędnie odtworzone są również realia epoki, w końcu nie tak znów strasznie odległej, niemniej : tempo zmian postępuje niezwykle szybko, dzisiaj 30 lat to jak kiedyś 60 ;] Dlatego ludzie młodnieją, 70-latkowie mogą fruwać jak 50-latkowie wtedy, hehe. Rozwój cywilizacji skłania do odejmowania sobie lat, inaczej nie sposób za nią nadązyć i skorzystać z jej możliwości.

      Bardzo dobre zdjęcia Pawła Edelmana.

      I dużo muzyki z tamtych czasów, piosenek : od "Centrali", przez "Jeszcze będzie przepięknie" po "KOcham wolność", która wybrzmiewa, gdy Wałęsa przemawia w amerykańskim Kongresie.

      Warto obejrzeć :]




    • grek.grek 13:55 Stopklatka "Chce się żyć" [2013] 02.11.19, 10:11
      "Przygotujcie chusteczki, będą potrzebne", napisała Barbasia a'propos tego filmu i miała stuprocentową rację :]

      śmiało można postawić go w niedalekiej całkiem odległości od "Mojej lewej stopy" Jima Sheridana czy "Motyla i skanfandra" Juliana Schnabla, jak chodzi o technikę i jakość filmowej realizacji, zaś absolutnie w jednym szeregu, kiedy mowa o emocjach i wzruszeniach, jakie wzbudza.

      Niezwykła to historia uwięzienia zdrowego umysłu w problematycznym ciele; koszmar niemocy nawiązania komunikacji z otoczeniem łagodzony jest nieskończonym poczuciem humoru głównego bohatera, ale i tak wybrzmiewa dostatecznie mocno, żeby go sobie zaprojektować dla siebie samego i poczuć odpowiedni dyskomfort.

      Grają : wybitny Dawid Ogrodnik, oraz Kamil Tkacz, chwaleni Arkadiusz Jakubik, Dorota Kolak i Anna Nehrebecka.

      reżyseria i scenariusz : Maciej Pieprzyca.

      Powtórka w środę o 20:00.
      • seidici Re: 13:55 Stopklatka "Chce się żyć" [2013] 04.11.19, 14:32
        Piękny film bez pompatycznego zadęcia i z poczuciem humoru. Wbrew pozorom budujący, nie dołujący. Nakręcony w prawdziwych plenerach z udziałem autentycznych mieszkańców DPS-u. Świetnie obsadzone role, dopracowane epizody. Oglądam przy każdej okazji. Brawa dla pana reżysera!

        Ps. I jeszcze jedno. Film w jakimś sensie jest również podziękowaniem dla pracowników socjalnych. Przynajmniej tak to widzę, ale być może to skrzywienie zawodowe;) Jakoś rzadko się wspomina o ich trudnej, ofiarnej pracy, nagłaśniając jedynie przypadki naganne.
        • grek.grek Re: 13:55 Stopklatka "Chce się żyć" [2013] 05.11.19, 09:35
          seidici napisała:

          > Piękny film bez pompatycznego zadęcia i z poczuciem humoru. Wbrew pozorom buduj
          > ący, nie dołujący. Nakręcony w prawdziwych plenerach z udziałem autentycznych m
          > ieszkańców DPS-u. Świetnie obsadzone role, dopracowane epizody. Oglądam przy ka
          > żdej okazji. Brawa dla pana reżysera!

          Podpisuję się z wielką ochotą pod tym podsumowaniem !


          > Ps. I jeszcze jedno. Film w jakimś sensie jest również podziękowaniem dla praco
          > wników socjalnych. Przynajmniej tak to widzę, ale być może to skrzywienie zawod
          > owe;) Jakoś rzadko się wspomina o ich trudnej, ofiarnej pracy, nagłaśniając jed
          > ynie przypadki naganne.

          Yes ! Racja !

          jest taki serial "Głęboka woda", który zaznaczony przez Ciebie temat podejmuje rzetelnie i na szerszą skalę, nie wiem czy miałaś okazję obejrzeć ?

          • seidici Re: 13:55 Stopklatka "Chce się żyć" [2013] 08.11.19, 08:45
            Nie znam niestety "Głębokiej wody".
            • grek.grek Re: 13:55 Stopklatka "Chce się żyć" [2013 08.11.19, 09:40
              seidici napisała:

              > Nie znam niestety "Głębokiej wody".


              Nic straconego, jest na Vod w TVP :] :

              vod.tvo.pl/website/gleboka-woda,4650151

              udanego seansu ! :]
              • grek.grek Re: 13:55 Stopklatka "Chce się żyć" [2013 08.11.19, 09:41
                Jeszcze raz adres :}

                vod.tvp.pl/website/gleboka-woda,4650151
              • seidici Re: 13:55 Stopklatka "Chce się żyć" [2013 08.11.19, 10:01
                A teraz mi się przypomniało. Dziękuję, tylko nie wiem, czy na smartfonie się da;)
                • grek.grek Re: 13:55 Stopklatka "Chce się żyć" [2013 08.11.19, 10:37
                  seidici napisała:

                  > A teraz mi się przypomniało. Dziękuję, tylko nie wiem, czy na smartfonie się da
                  > ;)

                  :]
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Chce się żyć" [2013] 06.11.19, 10:05
        grek.grek napisał:

        > "Przygotujcie chusteczki, będą potrzebne", napisała Barbasia a'propos tego filmu i miała stuprocentową rację :]

        śmiało można postawić go w niedalekiej całkiem odległości od "Mojej lewej stopy " Jima Sheridana czy "Motyla i skanfandra" Juliana Schnabla, jak chodzi o technikę i jakość filmowej realizacji, zaś absolutnie w jednym szeregu, kiedy mowa o emocjach i wzruszeniach, jakie wzbudza.

        Niezwykła to historia uwięzienia zdrowego umysłu w problematycznym ciele; koszmar niemocy nawiązania komunikacji z otoczeniem łagodzony jest nieskończonym poczuciem humoru głównego bohatera, ale i tak wybrzmiewa dostatecznie mocno, żeby go sobie zaprojektować dla siebie samego i poczuć odpowiedni dyskomfort.

        Grają : wybitny Dawid Ogrodnik, oraz Kamil Tkacz, chwaleni Arkadiusz Jakubik, Dorota Kolak i Anna Nehrebecka.

        reżyseria i scenariusz : Maciej Pieprzyca.

        > Powtórka w środę o 20:00.


        Otoż i zapowiadana powtórka :]
    • grek.grek 16:05 Kultura "Piękności nocy" [1952] 02.11.19, 10:18
      kino włoskie z 1952 roku.

      skromny nauczyciel muzyki marzy o napisaniu własnej opery, ale nieskoro mu to idzie, bo wciąz rozprasza go otoczenie, harmidry różne i własne frustracje.

      jedyną szansą na zawiązanie jakiejś twórczości są wycieczki do innych światów, jakie odbywa w snach. Spotyka tam również urodziwe i zalotne kobiety, na dodatek w co rusz innej estetyce.

      Wygląda na film żegnający neorealizm we włoskim kinie ? :]

      Grają :Gerard Philippe, Gina Lollobrigida, Marilyn Buferd, Martine Carol

      reżyseria : Rene Clair
    • grek.grek 18:25 Historia "Janosik" odc. 9/13 02.11.19, 10:21
      Janosik i jego wesoła drużyna znów w akcji, tym razem zapobiec muszą poborowi chłopskich synów do cesarskiej armii. Niech hrabiów biorą ! ;]

      oczywiście, tytuł odcinka brzmi : "Pobór".

      reżyseria : Jerzy Passendorfer
      • grek.grek 18:05 Historia "Janosik" odc. 10/13 03.11.19, 10:05
        "Wszyscy za jednego" !

        zbójnicka drużyna musi ratować Pyzdrę i Kwiczoła, których złapali dworscy i chcą powiesić. Chyba za szyję, ale istnieje wariant dużo bardziej niesympatyczny ;]


      • grek.grek 18:25 Historia "Janosik" odc. 11/13 09.11.19, 10:14
        "Trudno - miłość !" ;]

        no trudno ! ;]


        • grek.grek 18:10 Historia "Janosik" odc. 12/13 10.11.19, 10:04
          "Pobili się dwaj górale" !

          o góralkę, nieuchronnie ;]
          • grek.grek 12:05 Kultura "Janosik" odc. 12/13 11.11.19, 09:36
            o proszę, symultanicznie "Janosik" będzie grasował w Kulturze ;]

            odcinek rozpoczynający : "Pierwsze nauki".
            • grek.grek 12:05 Kultura "Janosik" odc. 2/13 12.11.19, 09:26
              "Zbójnickie prawa", hej ! :]

              • grek.grek 12:05 Kultura "Janosik" odc. 3/13 13.11.19, 09:23
                "W obcej skórze", odcinek w którym dworscy dostają ciupaską po galotach, a Janosik po raz pierwszy rozdaje biednym łupy zdobyte na bogatych :]
                • grek.grek 12:05 Kultura "Janosik" odc. 4/13 14.11.19, 09:23
                  "Porwanie" - Maryny do zamku, na życzenie hrabiego.

                  Nie ma rady, zbójnicy muszą iść na pomoc.

                  z sukcesem spodziewanym ;]
                  • grek.grek 12:00 Kultura "Janosik" odc. 5/13 15.11.19, 09:23
                    "Tańcowali zbójnicy", a dokładniej : na zamku, gdzie dostają się incognito, w ślad za porwanymi ze wsi dziewczynami, które mają tutaj ubogacać folklorem uroczystości na cześć córki murgrabiego/murgrabi.
                    • grek.grek 18:05 Historia "Janosik" odc. 13/13 16.11.19, 09:54
                      w Kulturze Janosik dopiero się rozkręca, a w Historii już pora na zakończenie.
                    • grek.grek 12:05 Kultura "Janosik" odc. 6/13 18.11.19, 09:37
                      "Worek talarów" : murgrabia tak zarządza skarbcem, że opustoszał on haniebnie, więc przebiegły władca nakłada kolejny podatek na chłopstwo i chce grabić na szeroką skalę oraz z potrójnym zacietrzewieniem ! Któż pomoże zgnębionemu ludowi, jeśli nie Janosik z wesołą drużyną swą ? ;]
                      • grek.grek 12:05 Kultura "Janosik" odc. 7/13 19.11.19, 09:30
                        "Beczka okowity", w której ląduje dowódca hajduków złapanych na dokuczaniu chłopstwu :] W lepszych czasach takiego bohatera toczono w smole i pierzu, a potem ganiano w koło Wojtek ;]
                        • grek.grek 12:05 Kultura "Janosik" odc. 8/13 20.11.19, 09:29
                          "Dobra cena", za samego generała austariackiego, który wpada w ręce zbójników, no - bądźmy przychylni faktom, oni te ręce z pełną inicjatywą po niego wyciągnęli ;] Jegomośc przyda się jako karta przetargowa przy okazji próby uwolnienia zatrzymanych przyjaciół.
                          • grek.grek 12:05 Kultura "Janosik" odc. 9/13 21.11.19, 09:25
                            "Pobór" ! , czyli synowie co mniej zamożnych chłopów zostają powołani do wojska, ale iśc nie chcą, więc rodziny proszą zbójników o pomoc, a ci , rzecz jasna, znajdują stosowny sposób, a nawet fortel, by ich "wyreklamować" od służby. I to bez uprawiania łapówkarstwa ;]
                            • grek.grek 12:00 Kultura "Janosik" odc. 10/13 22.11.19, 10:02
                              "Wszyscy za jednego !" - za dwóch, bo Kwiczoła i Pyzdrę chcą powiesić, a reszta bandy organizuje akcję ich uwolnienia, czyli zupełny kanon przygodowej opowieści :]
                              • grek.grek 12:00 Kultura "Janosik" odc. 11/13 25.11.19, 09:29
                                "Trudno - miłość !" - no faktycznie, trudno ;] Pojawia się bowiem panna dziedziczka i wygląda na to, że ona i Janosik tak jakoś... łypią na siebie ;], co pannie Marynie nie podoba się bardzo, o bardzo.
                                • grek.grek 12:00 Kultura "Janosik" odc. 12/13 26.11.19, 09:24
                                  "Pobili się dwaj górale", a to zwiastuje kłopoty, powodem zaś jest, jakże by inaczej : dziewczyna ! Komplikacje wynikające z konfliktu, są jednak znacznie dalej idące.
                                  • grek.grek 12:00 Kultura "Janosik" odc. 13/13 27.11.19, 09:22
                                    "Zdrada" !

                                    tak to się musiało skończyć, bohaterowie nie przegrywają, lecz są zdradzani właśnie.
    • grek.grek 18:25 Stopklatka "Stój, bo mamuśka strzela" [1992] 02.11.19, 10:31
      pan Stallone pokpiwa tutaj sobie z własnego wizerunku ekranowego, gdyż występuje w roli policjanta, który z każdym przestępcą sobie poradzi, ale jest kompletnie bezradny wobec własnej matki.

      filigranowa pani w okularach przyjeżdza do niego na weekend i całkowicie burzy jego uporządkowaną codzienność : odkurzacz włącza o 6 rano, przygotowuje synowi śniadanie złożone z około dwustu potraw ;], o zgrozo - czyści jego pistolet mydlinami !, a na domiar złego bezceremonialnie odwiedza jego komisariat i zabawia wszystkich obecnych opowieściami o wstydliwych wpadkach jakie syn zaliczał gdy miał lat osiem czy dziesięć, także o jego romansach, pokazuje liczne zdjęcia, generalnie : pan syn znów czuje się jak mały chłopiec, a pani matka, jak się tylko orientuje co jest grane, staje na uszach, by związać swojego berbecia z koleżanką policjantką, z którą łączy go nić sympatii obopólnej. Nic dziwnego, że pan syn ma koszmary nocne, chodzi jak struty i najchętniej w ogóle by nie wracał do domu. No bo jak matce powiedzieć, że jej matczyna troska jest przesadzona i skutkuje obciachem przed kolegami ? ;] Jak w 6 klasie szkoły podstawowej, hehe, kilometr przed szkoła : "Mamo, ale stąd to ja już sam pójdę, dobra ?" ;]

      A w wolnych chwilach pani matka rusza na miasto i kupuje tam pistolet dla syna. W prezencie. Od gangsterów za rogiem. Wpuszcza zatem swojego pupila w kolejne kłopoty, których zresztą praca dostarcza mu regularnie, przecież jest to komedia kryminalna :]

      Reżyseria : Roger Spottiswoode


    • grek.grek 20:05 Polsat "Coco" [2017] 02.11.19, 10:46
      aaa, to jest ten ancymon, który odebrał Oscara "Twojemu Vincentowi" ! No to my tu z tobą, bratku, zaraz pogadamy ! ;]

      Animacja, na to wygląda, w sam raz na Zaduszki : główny bohater, chłopiec rodem z Meksyku, marzy o wystepach estradowych w charakterze muzyka z gitaRRR!ą, ale rodzina już przygotowała dla niego posadę w rodzinnym sklepie z butami.

      Buntując się przeciw butom całego świata oraz swojej przyszłości, chłopiec porywa gitarę z grobu swojego mistrza, by z jej pomocą wygrać konkurs talentów.

      Za ten postępek spotyka go kara : zesłanie do świata umarłych, który istnieje równolegle do rzeczywistości żywych, a nawet się z nią splata, o ile żywi o umarłych nie zapominają na codzień, także poprzez kultywowanie obrzędów i rytuałów związanych z lokalną tradycją.

      No i to zapewne będzie podróż, z której mały gitaRRRzysta przywiezie jakże cenną lekcję, dzięki której odpowiednio zaplanuje przyszłość : rano będzie sprzedawał buty, a wieczorem występował na estradzie ? ;]

      Reżyseria : Lee Unkrich i Adrian Molina.

      Prosto z wytwórni Disneya, co zapewne również pozwala racjonalnie podejść do tego Oscara ;]

      Oscar również za piosenkę "Remember Me" Miguela i Natalie Lafourcade. Pamiętamy ją z prezentacji oscarowych autorstwa niezastąpionej Barbasi :]

      Cóz, ważna premiera.

      Warto podejść do niej baaardzo krytycznie ;]

      Na RT : 97 % z recenzji krytycznych i 93 % od widowni, "bogactwo wizualnych atrakcji, inteligentna fabuła, w przystępnej dla wszystkich formie stawiane pytania : o kulturę, rodzinę, życie i śmierć".

      Voila !

      Replay jutro : 13:35.
      • grek.grek 13:35 Polsat "Coco" [2017] 03.11.19, 09:38
        grek.grek napisał:

        > aaa, to jest ten ancymon, który odebrał Oscara "Twojemu Vincentowi" ! No to my tu z tobą, bratku, zaraz pogadamy ! ;]

        Animacja, na to wygląda, w sam raz na Zaduszki : główny bohater, chłopiec rodem z Meksyku, marzy o wystepach estradowych w charakterze muzyka z gitaRRR!ą, ale rodzina już przygotowała dla niego posadę w rodzinnym sklepie z butami.

        Buntując się przeciw butom całego świata oraz swojej przyszłości, chłopiec pory wa gitarę z grobu swojego mistrza, by z jej pomocą wygrać konkurs talentów.

        Za ten postępek spotyka go kara : zesłanie do świata umarłych, który istnieje równolegle do rzeczywistości żywych, a nawet się z nią splata, o ile żywi o umarłych nie zapominają na codzień, także poprzez kultywowanie obrzędów i rytuałów związanych z lokalną tradycją.

        No i to zapewne będzie podróż, z której mały gitaRRRzysta przywiezie jakże cenną lekcję, dzięki której odpowiednio zaplanuje przyszłość : rano będzie sprzedawał buty, a wieczorem występował na estradzie ? ;]

        Reżyseria : Lee Unkrich i Adrian Molina.

        Prosto z wytwórni Disneya, co zapewne również pozwala racjonalnie podejść do tego Oscara ;]

        Oscar również za piosenkę "Remember Me" Miguela i Natalie Lafourcade. Pamiętamy ją z prezentacji oscarowych autorstwa niezastąpionej Barbasi :]

        Cóz, ważna premiera.

        Warto podejść do niej baaardzo krytycznie ;]

        Na RT : 97 % z recenzji krytycznych i 93 % od widowni, "bogactwo wizualnych atrakcji, inteligentna fabuła, w przystępnej dla wszystkich formie stawiane pytania : o kulturę, rodzinę, życie i śmierć".

        > Voila !


        Replay :]

        Czy chłopak z gitarą był wczoraj dla Was parą, Czcigodni ? ;] Czy oglądaliście ? Jakie wrażenia ? :]

        ja zacząłem, ale na pierwszej przerwie reklamowej Morfeusz stanowczym gestem nakrył mnie kapeluszem, zatem : powtórka by się przydała, ale odbędzie się raczej via internet :]
        • maniaczytania Re: 13:35 Polsat "Coco" [2017] 03.11.19, 18:01
          Obejrzałam dzisiaj i jestem absolutnie pod wielkim urokiem tego filmu.
          Przepiękne kolory, piękny sposób animacji, piękna muzyka, pięknie stworzone światy i urzekająca wzruszająca i mądra historia. Czego chcieć więcej?
          Z pewnością obejrzę jeszcze wiele razy!
          • grek.grek Re: 13:35 Polsat "Coco" [2017] 04.11.19, 09:26
            maniaczytania napisała:

            > Obejrzałam dzisiaj i jestem absolutnie pod wielkim urokiem tego filmu.
            > Przepiękne kolory, piękny sposób animacji, piękna muzyka, pięknie stworzone świ
            > aty i urzekająca wzruszająca i mądra historia. Czego chcieć więcej?
            > Z pewnością obejrzę jeszcze wiele razy!


            Brawo ! :]

            Bedę nadrabiał, jak chodzi o historię, ale kiedy chodzi o styl : absolutnie, od razu, przyłączam się do Twojej oceny ! Wspaniałe !

            trudno mieć pretensje i być rozczarowanym, że "Coco" uznano za oscarową animację, kosztem "Twojego Vincenta", aczkolwiek... w gruncie rzeczy, obie te produkcje są wybitnej rangi ! :]
    • grek.grek 20:30 Kultura "Manchester by the sea" [2016] 02.11.19, 11:02
      "Wybitny film, bardzo poruszający", napisała Mania.

      Nie sposób nie zgodzić się z taką oceną.

      Od początku wiadomo, że bohater nosi na plecach jakiś wielki ciężar. Zaświadcza o tym jego sposób bycia i życia, dokładnie przez reżysera prześledzony i opisany.

      Potem zaś, krok po kroku, w retrospekcjach, odsłania się jego przeszłość, źródło i sens tego cierpienia, z którym zmaga się wprost heroicznie.

      Jednocześnie, w teraźniejszości, przypada mu rola opiekuna swojego bratanka. Nie może się od niej wymigać, w jakiś sposób znów zmuszony jest wejść między ludzi, zająć się innym człowiekiem, nawet jeśli sam siebie uważa za najmniej powołanego do takich zadań. To może być sposób by odzyskać siebie, zacząć od nowa, ale równie dobrze jest to w filmie metoda konfrontacji dwóch postaw wobec tej samej tragedii.

      głęboka psychologia, duszna atmosfera, oscarowa rola Caseya Afflecka, estetyka bostońskich przedmieść umieszczonych w symbolicznie zmieniających się wszystkich czterech porach roku, wybitna reżyseria i oscarowy scenariusz Kennetha Lonergana.

      świetni Lucas Hedges i Michelle Williams.
      • grek.grek 0:05 Kultura "Manchester by the sea" [2016] 03.11.19, 12:30
        grek.grek napisał:

        > "Wybitny film, bardzo poruszający", napisała Mania.

        Nie sposób nie zgodzić się z taką oceną.

        Od początku wiadomo, że bohater nosi na plecach jakiś wielki ciężar. Zaświadcza o tym jego sposób bycia i życia, dokładnie przez reżysera prześledzony i opisany.

        Potem zaś, krok po kroku, w retrospekcjach, odsłania się jego przeszłość, źródł o i sens tego cierpienia, z którym zmaga się wprost heroicznie.

        Jednocześnie, w teraźniejszości, przypada mu rola opiekuna swojego bratanka. Nie może się od niej wymigać, w jakiś sposób znów zmuszony jest wejść między ludzi, zająć się innym człowiekiem, nawet jeśli sam siebie uważa za najmniej powołanego do takich zadań. To może być sposób by odzyskać siebie, zacząć od nowa, ale równie dobrze jest to w filmie metoda konfrontacji dwóch postaw wobec tej samej tragedii.

        głęboka psychologia, duszna atmosfera, oscarowa rola Caseya Afflecka, estetyka bostońskich przedmieść umieszczonych w symbolicznie zmieniających się wszystkich czterech porach roku, wybitna reżyseria i oscarowy scenariusz Kennetha Lonergana.

        > świetni Lucas Hedges i Michelle Williams.

        > dramat psychologiczny najwyższych lotów.


        Powtórkami ramówka dziś naszpikowana, ale to same dobre powtórki są :]
    • grek.grek 21:30 Historia "Dekalog 2" [1988] 02.11.19, 11:11
      Dekalogu Kieślowskiego, Piesiewicza [i Preisnera] część druga.

      Oto zagadnienie : mąż leży chory w szpitalu, a żona zachodzi w ciążę z innym mężczyzną - obiecuje sobie, że jeśli mąz wyzdrowieje : usunie ciążę, jeśli umrze : urodzi.

      Lekarz , który zna treść jej paktu z losem, okłamuje ją, że mąż z pewnością umrze. W takiej sytuacji żona podejmuje adekwatną decyzję i rodzi dziecko.

      A mąż zdrowieje.

      Bardzo sprytne, pozostaje jednak pytanie : czy matka będzie kochała dziecko, które urodziła, de facto, wbrew sobie ?

      dla wyczynowców jedynie słusznej moralności, zapewne nie ma to znaczenia, grunt żeby się urodziło : reszta to już zmartwienie rodziców, niech sobie łamią głowę albo z mostu skaczą.

      grają : Krystyna Janda, Olgierd Łukaszewicz, Aleksander Bardini


      • grek.grek 21:35 Historia "Dekalog 3" [1988] 09.11.19, 11:18
        Janusz pod pretekstem zostawia rodzinę i w wigilijny wieczór przyjmuje zaproszenie od Ewy, swojej niedawnej kochanki, do poszukiwania rzekomo zaginionego jej męża.

        Nocą włóczą się po opustoszałym mieście. Ewa stara się ich związek reaktywować, co sugeruje że ten mąż był tylko pretekstem do spotkania, a Janusz dojrzewa do ostatecznej decyzji : pozostać z żoną czy opuścić rodzinę dla niej.

        Maria Pakulnis i Daniel Olbrychski w głównych rolach.

        pp. Kieślowski, Piesiewicz, Preisner - jak zwykle :]

        Ciekawe, czy kolejne odcinki "Dekalogu" były kręcone na bieżąco czy najpierw je nakręcono, a potem wypuszczano po kolei ?



    • grek.grek 21:30 TVP1 "Spectre" [2015] 02.11.19, 11:31
      A ja się zastanawiałem, czy aby TVP nie przerwała emisji "Bondów" ;]

      Jest w "Spectre" scena szczególna, może dlatego film leci dzisiaj ? : w Mexico City odbywają się obchody Dnia Zmarłych, Dia De Muertos :]

      Co ciekawe, wymyślono je w studio telewizyjnym, a sekwencja filmowa wygląda tak intrygująco oraz malowniczo, że władze miasta postanowiły powołać to święto do życia, by sprostać fali oczekiwań i wymagań turystów z całego świata, którzy po "Spectre" zaczęli wyrażać chęć wzięcia udziału w takiej karnawałopodobnej maskaradzie. Proszę, jak to kino potrafi kreować rzeczywistość :]


      "Akcja, intrygi (trochę naiwnie rozwiązywane, w koncu to Bond ;), świetne sceny wyścigów (rzymski cud-miód), muzyka super, Q i Moneypenny świetni, Tanner i nowy M - znakomici., Widoki, plenery zjawiskowe", napisała Mania po kinowej premierze :]

      Voila ! :]

      Tylko ten Daniel Craig, o którym Mania napisała : "kompletnie nie pasuje do swojej roli, z tą swoją twarzą chłopa małorolnego ;). Do tego napompowaną, wyprasowaną i nabotoksowaną" ;]

      ale za to równoważony Moniką Bellucci, która "pokazała, że i ze zmarszczkami można wyglądać przepięknie ;)".

      Dla równego rachunku dorzuciłbym klimatyczną piosenkę Sama Smitha w wystawnej czołówce, ironicznie bombastyczną scenografię narady Syndykatu, sekwencję walki w pędzącym pociągu oraz sceny alpejskie :]

      A jednocześnie, prawie w ogóle nie ma tego kultowego lejtmotiwu bondowskiego, jakże uboższe są z tego powodu te ostatnie filmy !

      w sumie... ciekawe, jaki będzie następny Bond, tyle wokół niego zamieszania i podchodów, jakby w ogóle miał nie powstać ostatecznie, a przecież jednak musi :"]

      reżyseria : Sam Mendes
      zdjęcia : Hoyte Van Hoytema
      • grek.grek 0:00 TVP1 "Spectre" [2015] 03.11.19, 12:28
        grek.grek napisał:

        > A ja się zastanawiałem, czy aby TVP nie przerwała emisji "Bondów" ;]

        Jest w "Spectre" scena szczególna, może dlatego film leci dzisiaj ? : w Mexico City odbywają się obchody Dnia Zmarłych, Dia De Muertos :]

        Co ciekawe, wymyślono je w studio telewizyjnym, a sekwencja filmowa wygląda tak intrygująco oraz malowniczo, że władze miasta postanowiły powołać to święto do życia, by sprostać fali oczekiwań i wymagań turystów z całego świata, którzy po "Spectre" zaczęli wyrażać chęć wzięcia udziału w takiej karnawałopodobnej maskaradzie. Proszę, jak to kino potrafi kreować rzeczywistość :]

        "Akcja, intrygi (trochę naiwnie rozwiązywane, w koncu to Bond ;), świetne sceny wyścigów (rzymski cud-miód), muzyka super, Q i Moneypenny świetni, Tanner i nowy M - znakomici., Widoki, plenery zjawiskowe", napisała Mania po kinowej premierze :]

        Voila ! :]

        Tylko ten Daniel Craig, o którym Mania napisała : "kompletnie nie pasuje do swojej roli, z tą swoją twarzą chłopa małorolnego ;). Do tego napompowaną, wyprasowaną i nabotoksowaną" ;]

        ale za to równoważony Moniką Bellucci, która "pokazała, że i ze zmarszczkami można wyglądać przepięknie ;)".

        Dla równego rachunku dorzuciłbym klimatyczną piosenkę Sama Smitha w wystawnej czołówce, ironicznie bombastyczną scenografię narady Syndykatu, sekwencję walki w pędzącym pociągu oraz sceny alpejskie :]

        A jednocześnie, prawie w ogóle nie ma tego kultowego lejtmotiwu bondowskiego, jakże uboższe są z tego powodu te ostatnie filmy !

        w sumie... ciekawe, jaki będzie następny Bond, tyle wokół niego zamieszania i podchodów, jakby w ogóle miał nie powstać ostatecznie, a przecież jednak musi :"]

        reżyseria : Sam Mendes
        > zdjęcia : Hoyte Van Hoytema


        Replay nocny :]
    • grek.grek 21:50 SuperPolsat "Niesamowity SpiderMan 2" [2014] 02.11.19, 11:39
      Pierwszy "Niesamowity..." z nowym Peterem Parkerem był całkiem udany, wg mnie.

      w drugim znów mamy Andrew Garfielda w głównej roli, Enmę Stone jako jego wybrankę, a także Nowy Jork jako miejsce, w którym Spider Man musi zaprowadzać porządek, gdyż policja nie daje sobie rady samodzielnie.

      Jesli jeszcze w scenariuszu udało sie ulokować tyle humoru i dystansu, a jednocześnie jakiś interesujący wątek dotyczący przemian w rzeczywistości społecznej [w tamtym filmie : eksperymenty genetyczne w służbie medycznego postępu, ostatecznie wykorzystane do zaspokajania osobistych aspiracji władzy] - musi być dobrze !

      na RT : z recenzji krytycznych 52 %, widownia przyznała 64 % : w sugestii, postaci są przeładowane, może znaczeniami, może przytłaczają samą akcję ?, co w zestawieniu z "chaotyczną narracją" nie skłania do najwyższej rangi pochwał.

      No cóż, pewnie i tak warto rzucić okiem :]

      reżyserria : Marc Webb.
      • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Niesamowity SpiderMan 2" [2014] 03.11.19, 10:31
        grek.grek napisał:

        > Pierwszy "Niesamowity..." z nowym Peterem Parkerem był całkiem udany, wg mnie.

        w drugim znów mamy Andrew Garfielda w głównej roli, Enmę Stone jako jego wybrankę, a także Nowy Jork jako miejsce, w którym Spider Man musi zaprowadzać porządek, gdyż policja nie daje sobie rady samodzielnie.

        Jesli jeszcze w scenariuszu udało sie ulokować tyle humoru i dystansu, a jednocześnie jakiś interesujący wątek dotyczący przemian w rzeczywistości społecznej [w tamtym filmie : eksperymenty genetyczne w służbie medycznego postępu, ostatecznie wykorzystane do zaspokajania osobistych aspiracji władzy] - musi być dobrze !

        na RT : z recenzji krytycznych 52 %, widownia przyznała 64 % : w sugestii, postaci są przeładowane, może znaczeniami, może przytłaczają samą akcję ?, co w zestawieniu z "chaotyczną narracją" nie skłania do najwyższej rangi pochwał.

        No cóż, pewnie i tak warto rzucić okiem :]

        > reżyserria : Marc Webb.


        Też seans właściwy :]
        dziś niedziela, a nie wtorek, więc replayów cały worek ;]
    • grek.grek 22:00 Stopklatka "Pulp Fiction" [1994] 02.11.19, 11:53
      obejrzałem powtórkę nocą poprzednią ;]

      Dobry lektor ! Dobry tekst ! Muszę pochwalić, bo, wg mnie, od tego w dużej mierze zależy odbiór tego filmu.

      Splątanie i wymieszanie wątków - dzięki którym zmarły bohater powraca do akcji, co w kinie realizmu zdarzało się dotąd rzadko, a w takiej formie jak w "PF" jeszcze rzadziej - jest oczywiście wartością samoistną, ale tak samo rzecz się ma z dialogami, których nie mozna przekładać bez sypania seriami wulgaryzmów, wtrącania ich zręcznie w zdania, to trzeba czuć ;]

      W dużej mierze ten przekład odpowiada oryginałowi, który posiadały pierwsze VHS z tym filmem. Bezbłędnie wiedziałem co za chwilę powie kolejny bohater i jak to powie. Sama przyjemność, hehe. Aczkolwiek, paru dobrych momentów jednak zabrakło : "a ch... z dziewczynką" w rozmowie na samym wstępie albo "[Czego szukasz ?] Małej, czarnej, p... książeczki !' czy "Heroina wraca, k..., w wielkim stylu" - w każdym wariancie odjęto słowo wykropkowane, co znacząco zubożyło rzeczony zwrot.

      Nie chodzi o to, że się jakoś tam lubuję w brzydkich słowach ;], ale o to, jaką melodię mają te dialogi z udziałem łacińskich wtrąceń. I to nie są dialogi wygłaszane przez jakieś postaci gruboskórne czy prymitywne, przeciwnie, bohaterowie Tarantino imponują nietuzinkowym sposobem komunikacji, prawie literackim, jednocześnie pozostając blisko codziennej manierze używania języka w sposób zupełnie zwyczajny i bez namysłu. Widać, że czytają to samo co reżyser i oglądają podobne filmy ;]

      Złota Palma w Cannes była sensacją, wszak przyznana została "PF" kosztem "Trzech kolorów. Czerwonego" czy "Spalonych słońcem", ale po latach, któż zaprzeczy, że jury na czele z pp. Eastwoodem, Deneuve czy Kajdanowskim nie wykazało się filmową intuicją, dostrzegając w nim nieoczywiste ambicje artystyczne oraz ponadczasowe wyrafinowanie formy i stylu :]

      Mistrzostwo !
      • seidici Re: 22:00 Stopklatka "Pulp Fiction" [1994] 04.11.19, 14:41
        Niezaprzeczalny klasyk, legenda za życia. Do wielokrotnego oglądania i smakowania. Jednak stawianie w jednym szeregu z całkowicie odmiennym gatunkiem filmowym, jak "Spaleni słońcem" nie powinno mieć miejsca.
        • grek.grek Re: 22:00 Stopklatka "Pulp Fiction" [1994] 05.11.19, 09:38
          seidici napisała:

          > Niezaprzeczalny klasyk, legenda za życia. Do wielokrotnego oglądania i smakowan
          > ia. Jednak stawianie w jednym szeregu z całkowicie odmiennym gatunkiem filmowym
          > , jak "Spaleni słońcem" nie powinno mieć miejsca.

          to prawda :]

          ale jednocześnie "pojedynek" dwóch tak różnych filmów w ramach jednego konkurs, i to w Cannes - szalenie intrygująca sytuacja, nieprawdaż ? :]

          na czele jury stał wtedy Clint Eastwood, może to on przeforsował wtedy "Pulp Fiction" ? ;]
          • grek.grek Re: 22:00 Stopklatka "Pulp Fiction" [1994] 05.11.19, 09:38
            grek.grek napisał:

            > na czele jury stał wtedy Clint Eastwood, może to on przeforsował wtedy "Pulp Fi
            > ction" ? ;]

            * o jedno "wtedy" za dużo ;]
    • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "Zapaśnik" [2008] 02.11.19, 12:09
      tutaj jest kawałek Ameryki dalekiej od pocztówkowych obrazków i blichtru.

      stare przyczepy, zgrzebne chodniki, jesienna szaruga, jakieś nieświeże bary i budy ze striptizem, a przede wszystkim zadymione, obskurne sale, w których swoje pojedynki toczą podstarzali wrestlerzy, oraz zaplecza i szatnie, gdzie opracowują scenariusz i choreografię swoich walk oraz opatrują rany.

      I cały ten trud i znój dla paru oklasków ze strony podchmielonej widowni, która możliwe iż niekoniecznie chwyta, że zapaśnicy grają teatr, a jesli chwyta, a mimo to sie emocjonuje całym show, to możliwe że świadczy o niej jeszcze mniej pochlebnie.

      Bohater jednak niczego innego nie ma, prócz tych chwil, gdy kilku rednecków robi mu aplauz za chwyty, upadki, kaleczenie i bycie kaleczonym. To dośc przykre, ale przejmujące równocześnie.

      jegomość pragnie nawiązać relację z córką, która mieszka osobno, angażuje się w relację z panią, która rozbiera się w barach, ale to tylko jej praca, na dodatek niepopłatna. Coś jednak zawsze jest nie tak, zawsze coś się dzieje, przez co poczciwy zapaśnik przekonuje się, że nie dorasta do oczekiwań i wymagań obu kobiet. Jako ojciec nie sprawdza się zupełnie, choć zaiste bardzo się stara; jako potencjalny partner i ojczym dla małego dziecka - również.

      Cóż mu innego pozostaje, jeśli nie ring i walka do ostatniego tchu, wręcz dosłownie, bo akuratnie okazuje się, że choruje cięzko na serce i kolejne wstrząsy mogą go zabić.

      Typowy bohater Darrena Aronofsky'ego i film tak charakterystycznie chropowaty, szczery, surowy, iż na pierwszy rzut oka można rozpoznać reżysera. Podobnie jak sposób prowadzenia kamery Matthew Libatique'a.

      Mickey Rourke w głównej roli, człowiek po przejściach, w pełni identyfikujący się z głównym bohaterem. W takim układzie pokrewieństwa między aktorem, a postacią, to musiał być dobry film.

      JUtro seans właściwy, czyli o 20:00 :]

      PS : Na RT : 98 % z 228 recenzji krytycznych :]

      • grek.grek 20:00 ATM Rozrywka "Zapaśnik" [2008] 03.11.19, 10:29
        grek.grek napisał:

        > tutaj jest kawałek Ameryki dalekiej od pocztówkowych obrazków i blichtru.

        stare przyczepy, zgrzebne chodniki, opuszczone magazyny, jesienna szaruga, jakieś nieświeże bary i budy ze striptizem, a przede wszystkim zadymione, obskurne sale, w których swoje pojedynki toczą podstarzali wrestlerzy, oraz zaplecza i szatnie, gdzie opracowują scenariusz i choreografię swoich walk oraz opatrują rany.

        I cały ten trud wraz ze znojem dla paru oklasków ze strony podchmielonej widowni, która możliwe iż niekoniecznie chwyta, że zapaśnicy grają teatr, a jesli chwyta, a m imo to sie emocjonuje całym show, to możliwe że świadczy o niej jeszcze mniej pochlebnie.

        Bohater jednak niczego innego nie ma, prócz tych chwil, gdy kilku rednecków robi mu aplauz za chwyty, upadki, kaleczenie i bycie kaleczonym. To dośc przykre, ale przejmujące równocześnie.

        jegomość pragnie nawiązać relację z córką, która mieszka osobno, angażuje się w relację z panią, która rozbiera się w barach, ale to tylko jej praca, na dodatek niepopłatna. Coś jednak zawsze jest nie tak, zawsze coś się dzieje, przez co poczciwy zapaśnik przekonuje się, że nie dorasta do oczekiwań i wymagań obu kobiet. Jako ojciec nie sprawdza się zupełnie, choć zaiste bardzo się stara; jako potencjalny partner i ojczym dla małego dziecka - również.

        Cóż mu innego pozostaje, jeśli nie ring i walka do ostatniego tchu, wręcz dosło wnie, bo akuratnie okazuje się, że choruje cięzko na serce i kolejne wstrząsy mogą go zabić.

        Typowy bohater Darrena Aronofsky'ego i film tak charakterystycznie chropowaty,szczery, surowy, iż na pierwszy rzut oka można rozpoznać reżysera. Podobnie jak sposób prowadzenia kamery Matthew Libatique'a.

        Mickey Rourke w głównej roli, człowiek po przejściach, w pełni identyfikujący się z głównym bohaterem. W takim układzie pokrewieństwa między aktorem, a postacią, to musiał być dobry film.

        JUtro seans właściwy, czyli o 20:00 :]

        > PS : Na RT : 98 % z 228 recenzji krytycznych :]

        Otóż i seans właściwy dziś :]
        • seidici Re: 20:00 ATM Rozrywka "Zapaśnik" [2008] 04.11.19, 14:43
          Klimaty całkowicie nie hollywoodzkie, czyli takie, jakie lubię:)
          • grek.grek Re: 20:00 ATM Rozrywka "Zapaśnik" [2008] 05.11.19, 09:39
            seidici napisała:

            > Klimaty całkowicie nie hollywoodzkie, czyli takie, jakie lubię:)

            :]
      • grek.grek 0:05 Stopklatka Rozrywka "Zapaśnik" [2008] 14.11.19, 11:16
        grek.grek napisał:

        > tutaj jest kawałek Ameryki dalekiej od pocztówkowych obrazków i blichtru.

        stare przyczepy, zgrzebne chodniki, jesienna szaruga, jakieś nieświeże bary i budy ze striptizem, a przede wszystkim zadymione, obskurne sale, w których swoje pojedynki toczą podstarzali wrestlerzy, oraz zaplecza i szatnie, gdzie opracowują scenariusz i choreografię swoich walk oraz opatrują rany.

        I cały ten trud i znój dla paru oklasków ze strony podchmielonej widowni, która możliwe iż niekoniecznie chwyta, że zapaśnicy grają teatr, a jesli chwyta, a mimo to sie emocjonuje całym show, to możliwe że świadczy o niej jeszcze mniej pochlebnie.

        Bohater jednak niczego innego nie ma, prócz tych chwil, gdy kilku rednecków robi mu aplauz za chwyty, upadki, kaleczenie i bycie kaleczonym. To dośc przykre, ale przejmujące równocześnie.

        jegomość pragnie nawiązać relację z córką, która mieszka osobno, angażuje się w relację z panią, która rozbiera się w barach, ale to tylko jej praca, na dodatek niepopłatna. Coś jednak zawsze jest nie tak, zawsze coś się dzieje, przez co poczciwy zapaśnik przekonuje się, że nie dorasta do oczekiwań i wymagań obu kobiet. Jako ojciec nie sprawdza się zupełnie, choć zaiste bardzo się stara; jako potencjalny partner i ojczym dla małego dziecka - również.

        Cóż mu innego pozostaje, jeśli nie ring i walka do ostatniego tchu, wręcz dosłownie, bo akuratnie okazuje się, że choruje cięzko na serce i kolejne wstrząsy mogą go zabić.

        Typowy bohater Darrena Aronofsky'ego i film tak charakterystycznie chropowaty, szczery, surowy, iż na pierwszy rzut oka można rozpoznać reżysera. Podobnie jak sposób prowadzenia kamery Matthew Libatique'a.

        Mickey Rourke w głównej roli, człowiek po przejściach, w pełni identyfikujący się z głównym bohaterem. W takim układzie pokrewieństwa między aktorem, a postacią, to musiał być dobry film

        > PS : Na RT : 98 % z 228 recenzji krytycznych :]


        Powtórka jakże wartościowa !
    • grek.grek 23:40 TVP2 "Jeziorak" [2014] 02.11.19, 12:17
      niezly polski thriller policyjny !

      rzecz się dzieje na prowincji mazurskiej, gdzie znalezione zostają zwłoki młodej Ukrainki, pływające w łódce na jeziorze.

      oczywiście, służby zaczynają śledztwo, a prowadzi je pani komisarz, aktualnie : w ciązy, co upodabnia ją do bohaterki "Fargo", aczkolwiek na tym kończą się analogie, bo to zupełnie inny typ charakterologiczny.

      I fabuła jednak inna, nie tak groteskowa i kuriozalna, zdecydowanie bliższa schematom kina kryminalnego, aczkolwiek rozwiązanie jest interesujące, a poplątanie śledztwa w sprawie zabójstwa z wątkami ściśle dotyczącymi przeszłości rodziny pani komisarz wykonane zostaje zręcznie i może sprzyjać bliższej relacji widza z bohaterką, która z coraz większym trudem panuje nad sytuację i własnym myśleniem przedmiotowym.

      Jowita Budnik, Mariusz BOnaszewski, Sebastian Fabijański w głównych rolach.
      dobry scenariusz i reżyseria : Michał Otłowski

      skandynawski ponury klimat jesienno-szarobury :]
    • grek.grek 0:20 Kultura "Miasto umarłych" [1960] 02.11.19, 12:20
      horror z 1960 roku.

      pani z uniwerystetu pisze pracę o czarownicach w historii. Wybiera się więc do miasteczka w Nowej Anglii, gdzie przed 300 laty odbył sie proces tzw. wiedźmy, w wyniku którego skazano ja na śmierć, a ona rzuciła na miasto klątwę.

      No i pewnie ta klątwa działa, bo inaczej cóż to by był za horror ;]

      reżyseria : John Llewellyn Moxey
    • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 02.11.19, 12:52
      Czyli, wszystkie ciekawe, intrygujące, wybitne filmy wrzucone w środek nocy ;] :

      tym razem : "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego, w Stopklatce o 2:55.

      to jeden z takich filmów, w których dialogi mogą brzmieć odrobinę pretensjonalnie, ale tylko dlatego, że w zasadzie kino ostatnich lat odzwyczaja widza od słuchania rozmów intelektualistów, stąd poprawna polszczyzna, maniera, zagadnienia jakich dotykają w tych rozmowach sugerują ciut akademicki charakter takiego kina.

      A tutaj dialogi te służą dopełnieniu oraz uwypukleniu wątków fabularnych.

      akcja odbywa się na letnim obozie naukowym dla studentów filologii. W kadrze są m.in magister Kruszyński i docent Szelestowski. To między nimi rozgrywa się pojedynek intelektualno-etyczny.

      Kruszyński jest bowiem idealistą, który uważa, że świat można zmieniać i poprawiać za pomocą osobistego zaangażowania, współpracy i otwartości na poglądy i propozycje innych.

      Szelestowski ma inne zapatrywania, jest cynicznym darwnistą, traktuje świat ludzki na podobieństwo naturalnego, zwierzęcego, który zresztą z uwagą obserwuje, z aparatem fotograficznym pod ręką; wedle jego filozofii, świat ludzkie określają hierarchie zależności i grupowe strategie przetrwania, w wyniku których powstają zasady, reguły i normy, wedle których jednostka musi się określić. Są one niezmienne, uzasadniają cynizm i konformizm, któremu ulegają wszyscy ludzie, a ci którzy próbują stawac temu walcowi na drodze zostają rozdeptani.

      konfrontacji tych postaw służy sytuacja jaka ma miejsce na obozie : Kruszyński dopuszcza do konkursu językowego pracę, która przychodzi minimalnie za późno, naginając zasady. Jury, złożone z doktorów i magistrów, sportretowanych jako grupka oportunistów i karierowiczów zatrzaśniętych w bezdusznym systemie, odrzuca tę interesująca i oryginalną prezentację nagradzając konkurencyjną : miałką i wtórną. Kruszyński chce to odwrócić. Ma nadzieję, że pomoże mu rektor, który niebawem ma tutaj przyjechać. Kłopot w tym, ze autor prezentacji pochodzi z uniwersystetu, z ktorym rektor ma nieprzyjazne stosunki.

      Podczas rozdania nagród, dochodzi do skandalicznego zajścia z udziałem skrzywdzonego studenta, co dodatkowo obniża pozycję Kruszyńskiego, a przy okazji pogłębia jego frustrację, gdyż ukazuje mu siebie samego w pozycji dwuznacznej : idealisty, który chce niemożliwej do wykonania korekty w systemie, a jednocześnie kogoś, kogo nie stać na prawdziwy akt buntu, jedyny w tych okolicznościach sposób zajęcia stanowiska w sporze moralnym.

      Szelestowski bawi się całą sytuacją, prowokuje swoich kolegów i koleżanki do obnażania własnej miernoty, jednocześnie twardą ręką ustawia studentów i wpuszcza w pułapki samego magistra, równolegle wdając się w nim długie dialogi konfrontacyjne, z jednej strony : dla własnej przyjemności obierania idealisty z bezcennej nadziei na zmianę świata, z drugiej : może po to, by własny cynizm przed samym sobą usprawiedliwić i złagodzić dyskomfort związany z moralnym marazem ?.

      Wnioski nie są budujące, bo praktyka potwierdza diagnozy i analizy docenta - Kruszyński przegrywa na każdym polu, także jako mężczyzna na progu romansu - lecz jest to gorzki triumf, bo jak żyć w takim świecie ? Skutkiem tego "Barwy" stają się filmem dającym krytyczną ocenę rzeczywistości. Nie nawołują do zmiany systemu, nie mówią wprost, że Polska Ludowa rządzi się prawami takimi jak obóz studencki nad jeziorem, ale sugestia jest wyraźna.

      Zwłaszcza w scenie finałowej, która rozgrywa się w błocie i obaj bohaterowie kończą ją jednakowo sfrustrowani.

      Nie jestem tylko pewien, czy docent powinien wypowiadać to ostatnie zdanie. Jest to już zbyt dosłowna deklaracja.

      wybitna gra Zbigniewa Zapasiewicza, dobre role Piotra Garlickiego

      film jest w YouTube, ale tiwi to tiwi jednak chyba, zwłaszcza nocą ;] :

      www.youtube.com/watch?v=cigR-hi9He4
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 04.11.19, 11:51
        Tej nocy : raz jeszzce "Barwy ochronne", Stopklatka 1:35

        więc tym razem tylko link do wersji YouTubowej ;]

        www.youtube.com/watch?v=cigR-hi9He4

        I dwa kolejne polskie filmy :

        w Kulturze, 2:05 "Pod Mocnym Aniolem", wg prozy Jerzego Pilcha, w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego, czyli o alkoholizmie rzecz mocna i dobitna , a przy okazji - ciekawie tłumacząca walory literackie na język filmowy

        o filmie zajmująco i znakomicie pisały :

        Barbasia vel Pani Lovett oraz Mozambique :

        [3 wątek od dołu] :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,149310598,149,310598,Ojej_co_tu_wybrac_2014_2_vol_40_.html#p149442513

        [7 od góry] :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,154961223,154961223,Ojej_co_tu_wybrac_2014_10_vol_48_.html?s=2#p155197942

        Trzeci film : "Pora umierać" - TVP1, 2:50

        z nieocenioną Danutą Szaflarską w głównej roli i urzekającymi czarno-białymi zdjęciami Artura Reinharta.

        pani aktorka gra rezolutną jejmość, którą własny syn chce podstępnie wyprowadzić z zajmowanej starej, drewnianej willi, bo już obiecał ją nowobogackiemu sąsiadowi. A przecież w postaci, zapachu, starości tej willi pani ma wszystkie wspomnienia, doświadczenia, wrażenia, całe życie !

        starych drzew się nie przesadza !

        Oczywiście, pani nie zamierza dać się wykiwać, planuje kontrintrygę, a do jej przeprowadzenia zaprasza urwisów z sąsiedztwa, z którymi dotąd toczyła podjazowe wojenki, gdyż lubią oni brawurowo wskakiwać na jej posesję, zwłaszcza w pogoni za niefrasobliwą piłką.

        reżyseruje Dorota Kędzierzawska.

        Dobry tercet, szkoda, że nie trójskok, bo jednak filmy na siebie zachodzą i chyba trzeba [będzie ?] wybrać ten jedyny jeden ;]


      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 05.11.19, 12:16
        tej nocy : "Mur" w TVP1, 1:55.

        ciekawa historia sugerująca, że w podział klasowy w społeczeństwie nadal ma się bardzo dobrze i odbywa się na poziomach głębszych niz same tylko kwestie ekonomiczne.

        główny bohater ma fach w rękach i wszystko umie zrobić : wyremontować, wymalować, wykafelkować, słowem : fachowiec i złota rączka. Pracuje pokątnie, tnie koszta kradnąc materiały z budowy, jest szybki i dokładny. Polecają go sobie nawzajem zadowoleni klienci, głównie ludzie zamożni.

        dzięki charakterowi swojej pracy, chłopak bywa często w ich domach, przygląda się ich osiagnięciom i też by tak chciał : mieszkać w apartamentowcu, jeździć dobrym autem, posiadać ten cały katalog prestiżowych gadżetów.

        A tutaj realność skrzeczy : pracuje na czarno, naraża się kradzieżami, a do tego musi zajmować się chorą na depresję matką, w ich rodzinnym mieszkaniu na Pradze.

        matka dobrze go zna, wie że mimo troski i dbałości o nią, syn ma bardzo konkretne marzenia.
        Jest więc rozżalona, bo zdaje sobie sprawozdanie z tego, ze do jego wymarzonej przyszłości pasuje ona jak kwiatek do kożucha. Robi się złośliwa i nieprzyjemna, co stwarza dystans między nimi.

        a chłopak dzielnie się uwija, aż wreszcie stać go na samochód, mieszkanie, a nawet bliską znajomośc z córką bogatych sąsiadów, z nadziejami na wspólną przyszłość i wychowanie jej syna.

        Tutaj jednak pojawia się tytułowy mur. Krok po kroku wychodzi na jaw, że pieniądze nie wystarczą, aby parweniusz praski wszedł między zamożnych państwa z wyższej klasy średniej.

        A sam bohater staje wobec konfliktu tożsamości, pomiędzy tym kim naprawdę jest, a tym kim bardzo chciałby być oraz między odpowiedzialnością za naprawdę bliskich sobie ludzi, którzy go potrzebują oraz za tych, którym, i : za których, bardzo by chciał swoją odpowiedzialnośc zaoferować, nawet wbrew ich oczekiwaniom.

        niezłe kino.

        scenariusz i reżyseria : Dariusz Glazer, przekonujące aktorstwo wykonują : Tomasz Schuchardt, Marta Nieradkiewicz, a zwłaszcza Aleksandra Konieczna.
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 08.11.19, 11:32
        Tej nocy złoci się kino niekoniecznie wybitne, ale za to jakże interesujące i miejscami komiczne :]

        Rzecz nosi nazwę "Wtorek" i pójdzie na Stopklatce, 3:35.

        w filmie tym bohaterowie dość cięzkiego i depresyjnego "Poniedziałku", czyli dwaj gawrosze grani przez pana posła Kukiza oraz absolutnie autentycznego pana rapera Bolca, przenoszą się na zieloną prowincję z "Rancza", gdzie otwierają frywolną tancbudę w starej stodole :]

        oczywiście, są miejscowi cwaniacy w gumiakach, pozujący na gangsterów, którym się to nie podoba, więc konflikt wisi w powietrzu. Taki western na terenach popegeerowskich.

        film nakręcony za przysłowiowe pięć złotych, ale tak brawurowo odegrany i pomyślany, że trudno sobie wyobrazić większego kalibru "guilty pleasure" w warunkach polskiej kinematografii ;]

        w gościnnych rolach : pan literat Pilch, pani wokalistka Shazza, pan profesor Bralczyk i jesli dobrze pamiętam sam pan Tomasz Stańko, bodajże jako drobny mafioso ! :]

        damy serca bohaterów grają zaś : pp. Kożuchowska i Preis :]

        zabawne, miejscami kuriozalne, swojskie. w sam raz na środek nocy :]]
        • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 13.11.19, 11:10
          grek.grek napisał:

          Ponownie "Wtorek" : 23:30 w Stopklatce :]

          > w filmie tym bohaterowie dość cięzkiego i depresyjnego "Poniedziałku", czyli dwaj gawrosze grani przez pana posła Kukiza oraz absolutnie autentycznego pana rapera Bolca, przenoszą się na zieloną prowincję z "Rancza", gdzie otwierają frywolną tancbudę w starej stodole :]

          oczywiście, są miejscowi cwaniacy w gumiakach, pozujący na gangsterów, którym s ię to nie podoba, więc konflikt wisi w powietrzu. Taki western na terenach popegeerowskich, które prezentują się biednie, ale mają zarazem swój wdzięk retro.

          film nakręcony za przysłowiowe pięć złotych, ale tak brawurowo odegrany i pomyś lany, że trudno sobie wyobrazić większego kalibru "guilty pleasure" w warunkach polskiej kinematografii ;]

          w gościnnych rolach : pan literat Pilch, pani wokalistka Shazza, pan profesor Bralczyk i jesli dobrze pamiętam sam pan Tomasz Stańko, bodajże jako drobny mafioso ! :]

          damy serca bohaterów grają zaś : pp. Kożuchowska i Preis :]

          > zabawne, miejscami kuriozalne, swojskie. w sam raz na środek nocy :]]


          Drugi film na tę noc : "Ostatnie piętro", Kultura, 3:30

          tutaj mamy bohatera, byłego wojskowego w randzie kapitana, który popada w przykrą fiksację na tle narodowo-patriotycznym i podejrzewając jakiś straszliwy spisek wymierzony we własną osobę, terroryzuje swoją rodzinę - żona i dwoje dzieci - tworząc z własnego mieszkania bastion obrony przed jakimiś nieznanymi, a wrażymi siłami.

          Obrazek atakującej schizofrenii paranoidalnej, której ofiara chyba nawet nie wie, jak bardzo krzywdzi swoich bliskich,

          Na ile jest to zakamuflowane ostrzeżenie przed zgubnym wpływem ideologii, trudno orzec, aczkolwiek nie da się ukryć, że choroba wydobywa z bohatera to, co w nim najmocniej żywotne i napędza istniejące już mechanizmy.

          reżyseruje i scenariuszuje : Tadeusz Król
          dobra rola Janusza Chabiora oraz jego tupecika. Dobra również Joanna Orleańska w roli nieszczęsnej żony, która wszelako rośnie w determinację, by siebie i dzieci od mężowskich wyczynów uwolnić.
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 12.11.19, 11:51
        tej nocy złoci się klasowy dokument : "Nie jestem twoim murzynem" Raoula Pecka.

        w Kulturze, 1:00.

        jest to portret czarnoskórego intelektualisty z lat 60-tych, Jamesa Baldwina oraz ilustrowany zdjęciami, fragmentami dyskusji i wywiadów oraz okolicznościowych momentów z programów telewizyjnych i kronik filmowych zapis jego niedokończonej ksiązki nt. źródeł apartheidu w Ameryce.

        zdązył napisać tylko 30 stron, ale zgrabnie rozwijajac postawione w niej tezy i uzupełniejąc o inne wypowiedzi autora, udało się zrobić zaiste szalenie ciekawy film.

        Baldwin widział elementy utrwalajace rasizm nie tylko w polityce, ale w kulturze, a nawet popkulturze, w określonej formie przedstawiania czarnoskórych w filmach, teatrze, literaturze, telewizji, reklamie; wszędzie wówczas byli oni wprowadzani jako postaci gorsze od białych, niżej postawione, ewentualnie traktowane w sposób protekcjonalny, niekoniecznie zawsze jako czarne charaktery, ale nigdy jako główni bohaterowie, ci szlachetni, opiekuńczy wobec innych, rozwiązujacy problemy i pełniący dla reszty rolę ukladu odniesienia.

        W dyskusjach był nie do zagięcia, sympatyczny, elegancki i kulturalny, ale i bezlitośnie precyzyjny w swoich wywodach. Pada tutaj sporo bardzo trafnych bon motów,. np. "Kiedy Irlandczycy albo Polacy walczą o swoją wolność, Ameryka im kibicuje, kiedy robią to czarni - Ameryka jest oburzona", ale jest tych ripost sporo więcej.

        Koniec końców, pan Baldwin stawia tezę, że Ameryka musi uznać wkład czarnoskórych w jej rozwój, podzielić się jego owocami, wtedy będzie to polityka równości, dopóki trud czarnych niewolników i robotników wykorzystywanych w pracy najemnej za grosze pozostaje niedoceniony, póki biała mieszczańska i rednecka Ameryka nie uznaje oczywistej prawdy, że nie można żyć pod jednym dachem z 50 mln ludzi i udawać, że ich tutaj nie ma albo traktować z góry - Ameryka nie ruszy naprzód i nie pozbędzie się konfliktów rasowych nigdy.

        tonacja jest więc pojednawcza, ale w trybie warunkowym. I trudno nie przyznać racji autorowi, co potwierdzają kolejne zapalne sytuacje jakie ostatnimi laty miały miejsce w Ameryce.

        bardzo dobry montaż, mnóstwo zdjęć, fragmentów filmów, anegdot z historii walki z rasizmem, imponująca kompilacja !

        narratorem jest aktor Samuel L. Jackson.

        cenny film ! szkoda, że tak późno :]
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 17.11.19, 11:03
        Tej nocy :

        2:40, Stopklatka : "Krótki film o miłości" Krzysztofa Kieślowskiego, w wariancie kinowym, czyli z zakończeniem, które zwykle nazywane jest : "tym optymistycznym" :]

        a w Kulturze, 3:30, bardzo dobry dokument : "Diabelski instrument", czyli rzecz o saksofonie ! : jego historii, roli jaką odegrał i odgrywa w jazzie, muzyce jako takiej, a takze w kulturze, a nawet w polityce, wszak jakimś trafem wszelkie ideologicznie wzmożone systemy [komunizm, faszyzm, ale również doktryny religijne] widziały w nim symbol rozpasania, nihilizmu, zgnilizny moralnej, a nawet narzędzie szatana ;]
        • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 22.11.19, 11:42
          Tej nocy :

          2:40, Stopklatka : "Krótki film o miłości" Krzysztofa Kieślowskiego, w wariancie kinowym, czyli z zakończeniem, które zwykle nazywane jest : "tym optymistycznym" :]

          POnownie.

          Oraz : "Dzień kobiet, 0:40 w Stopklatce.

          Bardzo dobrze wyreżyserowany film, dzięki temu historia pracownic wyzyskiwanych przez dyskont , nie jest sztywnym gazetowym zapisem opisanych już wiele razy faktów, ale żywą, wartką opowieścią na temat odczuwalnego upokorzenia prawdziwych ludzi przez zupełnie namacalny dziki kapitalizm made in Poland.

          Bardzo dobry casting, bezbłędnie wybrane aktorki, z życia wzięta ekspresja dialogów i rzeczywistość lekko tylko sztukowana, gruntownie nieprzerysowana.

          Niezawodnie zrekonstruowany sposób myślenia ludzi uwikłanych w zależności od pracodawców : wiedzą, że są wykorzystywani, ale nie protestują, bo na ich miejsce są inni, a oni sami nie mają dokąd pójść, a praca i pieniądze są im niezbędnie potrzebne. To się trochę zmienia, na rynku wydaje sie być więćej pracy niż rąk do jej wykonywania, ale też nie we wszystkich branżach i na wszystkich stanowiskach. Mimo wszystko, wciąz jest masa ludzi zasuwających za mniej niż średnie krajowa, w takich okolicznościach przyrody jak filmowe, choć i tam zmienia się na lepsze, w czym zapewne i film pani Marii Sadowskiej swoją rolę odegrał.

          Interesująca jest też obserwacja, jak zmienia się perspektywa wraz ze zmianą pozycji w hierarchii. Głowna bohaterka zostaje kierowniczką, co wiąże się z dyscyplinowaniem niedawnych koleżanek, a że wiąże się to z podejmowaniem decyzji trudnych i pod stałą presją przełożonych, więć powoli rośnie pomiędzy nimi mur nieprozumień, sprzecznych interesów i wzajemnej wrogości i pogardy. TO chyba najgorsza konsekwencja działania mechanizmów, w jakie ludzie zostają wkręceni, gdy postawieni pod ścianą walczą o codzienny byt.

          Dobry film.

      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 18.11.19, 11:30
        dwa tytuły, obok "Ptaków w Kigali" :

        1:40, Stopklatka, "Ewa" - dramat zorganizowany w smutnych okolicznościach ślaskiej beznadziei oraz apatii, co moze jednak bardziej odwołuje się do mody jaka istniała w polskim kinie w latach 90-tych, niż do współczesności.

        ale pomijając pewne nieścisłości, rzecz się koncentruje na postaci bohaterki głównej, prawdziwej siłaczki, która nie waha się sprzedawać własnego ciała w agencji towarzyskiej, aby utrzymać rodzinę, dzieci i męża, górnika, który po utracie pracy w kopalni popadł w depresję, a chwilowo wyszedł z niej głównie po to, by nieświadomie wziąć kredyt na 30 lat, który oczywiście żona musi spłacać, chociaż i tak już nosem się podpiera z zaharowania.

        ciężki miejscami film, bohaterka balansuje na linie pomiędzy heroizmem, a bezdenną rozpaczą, poświęca się cała dla swoich bliskich narażając na społeczną anatemę i pogardę. Bardzo dzielnie grą tę rolę Barbara Lubos-Święc.

        obok niej : odkryta na nowo jako aktorka, Anna Guzik jako bezwzględna bizneswoman, a także Andrzej Mastalerz jako mąż.

        reżyserują : Adam Sikora i Ingmar Vilquist.

        Możliwe, że z tym scenariuszem i wizją świata spóźnili się o jakieś 20 lat, aczkolwiek zapewne i takie skrajności można wciąż odnaleźć, choć ze skrajności trudno zrobić portret społeczny i zasygnalizować przemiany w kraju zachodzące, niemniej jako uniwersalny film o jednostkowym, wyjątkowym poświęceniu i kobiecej odwadze, dla której otoczenie i wybrane miejsce jest tylko okazją - zdecydowanie "Ewa" się sprawdza.


        No i w TVP Kultura - "Caravaggio " z 1986 roku, Dereka Jarmana
        o 2:35 ;]

        biografia "barokowa i pełna homoseksualnych podtekstów' - no, to mniej więcej wiadomo, dlaczego tak po nocy ;]

        Grają : Dexter Fletcher, Michael Gough, Tilda Swinton, Sean Bean


        • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 21.11.19, 11:01
          grek.grek napisał:

          >Stopklatka, "Ewa"

          ponownie o 1:40

          dramat zorganizowany w smutnych okolicznościach ślaskiej beznadziei oraz apatii, co moze jednak bardziej odwołuje się do mody jaka istniała w polskim kinie w latach 90-tych, niż do współczesności.

          ale pomijając pewne nieścisłości, rzecz się koncentruje na postaci bohaterki głównej, prawdziwej siłaczki, która nie waha się sprzedawać własnego ciała w agencji towarzyskiej, aby utrzymać rodzinę, dzieci i męża, górnika, który po utracie pracy w kopalni popadł w depresję, a chwilowo wyszedł z niej głównie po to, by nieświadomie wziąć kredyt na 30 lat, który oczywiście żona musi spłacać, chociaż i tak już nosem się podpiera z zaharowania.

          ciężki miejscami film, bohaterka balansuje na linie pomiędzy heroizmem, a bezdenną rozpaczą, poświęca się cała dla swoich bliskich narażając na społeczną anatemę i pogardę. Bardzo dzielnie grą tę rolę Barbara Lubos-Święc.

          obok niej : odkryta na nowo jako aktorka, Anna Guzik jako bezwzględna bizneswoman, a także Andrzej Mastalerz jako mąż.

          reżyserują : Adam Sikora i Ingmar Vilquist.

          > Możliwe, że z tym scenariuszem i wizją świata spóźnili się o jakieś 20 lat, aczkolwiek zapewne i takie skrajności można wciąż odnaleźć, choć ze skrajności trudno zrobić portret społeczny i zasygnalizować przemiany w kraju zachodzące, niemniej jako uniwersalny film o jednostkowym, wyjątkowym poświęceniu i kobiecej odwadze, dla której otoczenie i wybrane miejsce jest tylko okazją - zdecydowanie "Ewa" się sprawdza.



          Drugi film " "Wszystkie nieprzespane noce", Kultura, 3:20

          właściwie pół-film,pół-dokument, w którym dwóch przyjaciół wałęsa się nocą po miejskich zakątkach i zaułkach, prowadzi rozmowy, spotyka ludzi, odwiedza imprezy, ogląda świat, myśli o przyszłości i wspomina.

          rzecz złożona jest z wielu fragmentów różnych nocy [w czym można się połapać zwracając uwagę na strój bohaterów], przyklejonych do siebie czasami na chybił-trafił, a czasami w formie kontynuacji pewnych wątków i spostrzeżeń.

          może AŻ portret pokolenia, a może "TYLKO" hipsterska z ducha opowiastka dla amatorów podobnego stylu życia ?

          jakkolwiek rzecz całą zakwalifikować, warto docenić nastrój , zdjęcia nocnego miasta oraz bohaterów, którzy mówią po ludzku , dają się lubić i zdradzają objawy używania mózgu, co w filmach młodzieżowych, nawet zalatujących dokumentem, zdarza się niekoniecznie często :]

          reżyserem i jednym z aktorów-bohaterrów jest Michał Marczak, w istocie, wraz z przyjacielem i koleżanką, opowiadają o sobie, z nadzieją, że odnajdzie się w tym nurcie wielu innych młodych ludzi, a starszaki może dostrzegą jakieś reminiscencje z własnej młodości ? :] A może nawet nie tylko młodości, ale z ubiegłego miesiąca lub tygodnia ? Róznice pokoleniowe, pomiędzy np. 20-latkami i 50--latkami, bardzo się spłaszczają i stopniowo wręcz zanikają, tu i ówdzie ;]

          w każdym razie, wg mnie : warto spróbować ten film obejrzeć ;]
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 19.11.19, 11:18
        Tej nocy : "Papusza" Krzysztofa Krauze i Joanny Kos-Krauze

        TVP1, 1:55.

        pięknie sfotografowana historia pierwszej cygańskiej poetki, Bronisławy Wajs, odkrytej przez Jerzego Ficowskiego.

        wątek poetyckiej pasji Papuszy uruchamia kilka ciekawych wątków : feministyczny - gdyż we wspólnocie romskiej kobiety nie piszą, nie tworzą, podporządkowane są dyktatowi patriarchatu, tożsamościowy - gdyż pani poetka chcąc składać wiersze i możliwe iż dzielić się nimi ze światem staje przeciwko własnej kulturowej identyfikacji, co prowadzi do poważnego konfliktu z otoczeniem oraz w niej samej, wreszcie : kulturowy - świat Romów jest bowiem zamknięty i hermetyczny, a wobec pojawienia się osoby, która w swojej poezji odnosi się również do spraw obyczajów i norm w nim panujących, które powinny być tajemnicą, powstaje dylemat : jak podejśc do tego tematu ? Wydalić buntownicę i odciąć się od niej ? obłożyć klątwą ? W jaki sposób ocalić swoją odrębnośc wobec zagrożenia ujawnieniem dla świata ? TO są problemy nie tylko całej społeczności, ale i samej bohaterki, działającej na przecięciu dwóch rzeczywistości, tak samo wiernej własnym korzeniom, jak namiętności pisania poezji, a pisać umie tylko o tym, co w sercu jej gra, a gra cygańskość właśnie.

        urzekający film, gniewny, romantyczny, nostalgiczny w najlepszym guście, oddający w pełni urodę [ale nie uładzoną, "bezkrwawą"] świata, którego dzisiaj już w Polsce nie ma.
        • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 19.11.19, 11:20
          grek.grek napisał:


          > wątek poetyckiej pasji Papuszy uruchamia kilka ciekawych wątków


          przepraszam za takie stylistyczne wpadki stulecia :] taki efekt pisania w jednym rzucie, oko nie zawsze wyłapie, co głowa narozrabiała ;]
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 24.11.19, 11:25
        Tej nocy : "Cudowne lato" Ryszarda Brylskiego.

        0:25, Stopklatka.

        skromne, ale przesympatyczne i ujmujące kino, którego akcja rozgrywa się wśród pracowników [i artystów !] branży... pogrzebowej ;]

        główna bohaterka, Kitka, straciła matkę, piękność którą przygniotła płyta nagrobna; od pewnego czasu matka ją odwiedza, bo Kitka wchodzi w trudny moment swojego życia i czeka ją kilka ważnych decyzji do podjęcia; poniekąd zresztą, w jakiś sposób są to decyzje, która 25 lat wcześniej podejmowała takze jej matka.

        ojciec Kitki prowadzi zakład kamieniarski [co za klimatyczne miejsce !] i wciąz pozostaje w żałobie po zmarłej żonie, jedynej kobiecie jaką kochał.

        wraz z ojcem pracuje chłopak, z którym Kitka flirtowała [po dużej szklanicy szampana wypitego na studniówce ;)], ale ojciec ich nakrył i od tego czasu oboje zachowują wobec siebie dyplomatyczny dystans.

        chłopak jest kropka w kropkę charakterem podobny do ojca Kitki, czyli : droga matki ;]

        Dziadek Kitki, który nie lubi jej ojca, i codziennie od paru lat ogłasza wnuczce, że zostało mu już tylko kilka tygodni życia, ma swój własny plan dla niej : załatwia jej prace w prężnie działającej dużej firmie pogrzebowej, prowadzonej przez... faceta, który kiedyś rywalizował o rękę zmarłej matki Kitki ;]

        A ten facet ma syna, którego dziadek chce z Kitką poznać i w ten sposób sprawić, by nie popełniła błędu matki, która - jego zdaniem - wybrała niewłaściwego mężczyznę. Faktycznie, między synem przedsiębiorcy, a Kitką rozwija się znajomośc, w później coś bliższego.

        I może plan dziadka by się udał, gdyby dnia pewnego Kitka nie spotkała... kobiety wyglądającej dokładnie tak samo, jak jej matka, tylko brunetki. Jest ona Cyganką i prowadzi punkt wróżbiarski, zaraz obok manufaktury, w której para imigrantów rumuńskich robi skarpetki na masową skalę ;].

        Kitka czuje, że duch matki skierował ją w to miejsce, bo matka pragnie szczęścia swojego męża i podsuwa mu swoje alter ego [później sie okaże, że to zaginiona siostra bliźniaczka ;)], bo wie, że tylko w takim kimś może się on ponownie zakochać, bo kochać będzie zawsze tylko ją, czego dowodzi wykuwany potajemnie w atelier jej kamienny pomnik.

        Brzmi to zupełnie odlotowo i jakże romantycznie, no i takie w istocie jest; narratorką jest sama głowna bohaterka, akcję uzupełnia z offu, a klimatyczna aura miejsc wybranych do filmu - urzekająca !

        Katarzyna Figura - piękna ! w obu wcieleniach :], w głównej roli Helena Sujecka, także Marek Kasprzyk, Jerzy Trela, Bronisław Wrocławski, Cezary Łukaszewicz i Antoni Pawlicki.
        • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 26.11.19, 11:10
          grek.grek napisał:

          > Tej nocy : ponownie "Cudowne lato" Ryszarda Brylskiego.

          2:05, Stopklatka.

          > skromne, ale przesympatyczne i ujmujące kino, którego akcja rozgrywa się wśród pracowników [i artystów !] branży... pogrzebowej ;]

          główna bohaterka, Kitka, straciła matkę, piękność którą przygniotła płyta nagrobna; od pewnego czasu matka ją odwiedza, bo Kitka wchodzi w trudny moment swojego życia i czeka ją kilka ważnych decyzji do podjęcia; poniekąd zresztą, w jakiś sposób są to decyzje, która 25 lat wcześniej podejmowała takze jej matka.

          ojciec Kitki prowadzi zakład kamieniarski [co za klimatyczne miejsce !] i wciąz pozostaje w żałobie po zmarłej żonie, jedynej kobiecie jaką kochał.

          wraz z ojcem pracuje chłopak, z którym Kitka flirtowała [po dużej szklanicy szampana wypitego na studniówce ;)], ale ojciec ich nakrył i od tego czasu oboje zachowują wobec siebie dyplomatyczny dystans.

          chłopak jest kropka w kropkę charakterem podobny do ojca Kitki, czyli : droga matki ;]

          Dziadek Kitki, który nigdy nie lubił jej ojca, a teraz dodatkowo obwinia o śmierć córki, i codziennie od paru lat ogłasza wnuczce, że zostało mu już tylko kilka tygodni życia, ma swój własny plan dla niej : załatwia jej prace w prężnie działającej dużej firmie pogrzebowej, prowadzonej przez... faceta, który kiedyś rywalizował o rękę zmarłej matki Kitki ;]

          A ten facet ma syna, którego dziadek chce z Kitką poznać i w ten sposób sprawić, by nie popełniła błędu matki, która - jego zdaniem - wybrała niewłaściwego mężczyznę. Faktycznie, między synem przedsiębiorcy, a Kitką rozwija się koleżeńska znajomość, a nawet ewoluuje w coś bliższego.

          I może plan dziadka by się udał, gdyby dnia pewnego Kitka nie spotkała... kobiety wyglądającej dokładnie tak samo, jak jej matka, tylko brunetki. Jest ona Cyganką i prowadzi punkt wróżbiarski, zaraz obok manufaktury, w której para imigrantów rumuńskich robi skarpetki na masową skalę ;].

          Kitka czuje, że duch matki skierował ją w to miejsce, bo matka pragnie szczęścia swojego męża i podsuwa mu swoje alter ego [później sie okaże, że to zaginiona siostra bliźniaczka ;)], bo wie, że tylko w takim kimś może się on ponownie zakochać, bo kochać będzie zawsze tylko ją, czego dowodzi wykuwany potajemnie w atelier jej kamienny pomnik.

          Brzmi to zupełnie odlotowo i jakże romantycznie, no i takie w istocie jest; narratorką jest sama głowna bohaterka, która akcję uzupełnia komentarzami i objaśnieniami z offu, a klimatyczna aura miejsc wybranych do filmu - urzekająca !

          > Katarzyna Figura - piękna ! w obu wcieleniach :], w głównej roli Helena Sujecka , także Marek Kasprzyk, Jerzy Trela, Bronisław Wrocławski, Cezary Łukaszewicz i Antoni Pawlicki.


          Oraz :

          w TVP1, 1:55 - "Pod Mocnym Aniołem" Wojciecha Smarzowskiego, wedle prozy Jerzego Pilcha, z Robertem Więckiewiczem w głównej roli oraz Drużyną Reżysera w doskonałych rolach drugoplanowych.

          O filmie świetnie pisała Barbasia, jako Pani Lovett :]

          3 wątek od spodu :

          forum.gazeta.pl/forum/w,14,149310598,149310598,Ojej_co_tu_wybrac_2014_2_vol_40_.html#p149442513
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 25.11.19, 11:18
        Dwie propozycje na tę noc :

        2:10 "Dzieje grzechu" w Stopklatce : porywająca wizualnie, eksponująca siłę i potęgę kobiecej namiętności, wspaniale zilustrowana smyczkową muzyką ekranizacja powieści Stefana Żeromskiego.

        reżyseruje nieoceniony, i niedoceniony ;], Walerian Borowczyk.

        Całośc jest w YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=t_cmXQYFQZk

        a w Kulturze "Bez wstydu" Filipa Marczewskiego.

        2:25

        historia zakazanego, kazirodzczego uczucia między bratem i siostrą, wplątana w podjazdową wojnę między środowiskami narodowców i romskich imigrantów.

        siostra wiąże się z obiecującym politykiem, który wywodzi się własnie spośród tej, mówiąc oględnie, nacjonalistycznej drużyny; zazdrosny młodszy brat, który uciekł z domu dziecka, by zamieszkać wspolnie z siostrą w rodzinnym domu, robi co może, żeby dziewczyna zerwała te relację. Nie tylko dlatego, że kandydat na szwagra mu się nie podoba, ale głównie z tego powodu, że sam chce pełnić rolę kochanka swojej siostry.

        równolegle zazdrośnika uczuciem darzy romska dziewczyna, która marzy o studiach medycznych, ale najpewniej czeka na nią los wczesnej żony podporządkowanej mężowi, tak chcą jej rodzice. Jedną nadzieją jest dla niej zazdrośnik, ale on zupełnie się zatraca w próbach przekonania do siebie siostry, zwłaszcza na poziomie erotycznej fascynacji.

        niby kontrowersyjny temat, ale film raczej pastelowy i unikający dosadności, większy nacisk położony jest na dramat wszystkich postaci, które darzą siebie nawzajem miłością niemożliwą do zrealizowania, albo nierealizowaną na poziomie sprzecznych interesów jednostek.

        Agnieszka Grochowska, Mateusz Kościukiewicz, urzekająca Anna Próchniak, Maciej Marczewski w czołowych rolach.

        moim zdaniem : warto obejrzeć, bez obawy o nadmierny szok poznawczy ;]
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 27.11.19, 11:06
        Pierwszy z trzech zapowiadanych seansów "Krótkiego filmu o zabijaniu" :

        Stopklatka, 1:25.


        A w TVP2 : Wszystko będzie dobrze"

        2:20

        nietypowe kino drogi, bo jeden z bohaterów biegnie. Jest to chłopiec, który wierzy, że jego wysiłek przyniesie efekt i jeśli dotrze do Częstochowy, to jego cięzko chora matka zostanie wyleczona przez Matkę Boską.

        towarzyszy mu nauczyciel wuefu z jego szkoły, ochlapus i człowiek przegrany, w tej dziwnej podróży powoli dostrzegający dla siebie szansę wyjścia z nałogu.

        w zasadzie, obaj nazwzajem siebie dopingują , strofują i upominają, zacieśniając więzi, w których nietrudno odnaleźć znamiona relacji ojcowsko-synowskich, które dla obu ostatecznie mogą być nadzieją na przyszłość.

        Robert Więckiewicz tradycyjnie w formie, piekna nasza Polska cała, bo akcja filmu rozgrywa się latem, a droga wiedzie przez malownicze wioski i zielone tereny niezabudowane, interesująca ewolucja w obrębie głównego wątku; osobiście, nie do końca przekonuje mnie młody pan aktor towarzyszący p. Więckiewiczowi, chyba zanadto próbuje grać, przesadza z mimiką i stara się za mocno akcentować "dorosłe" zachowania, a w wybitnych rolach dziecięcych/młodocianych, takie rzeczy muszą jednak wynikać z samej natury postaci i aktora.

        reżyseria : Tomasz Wiszniewski.
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 28.11.19, 11:16
        Tej nocy złocić się będzie "Wygrany" Wiesława Saniewskiego.

        Stopklatka, 2:30 ;]

        pięknie wzbogacony nokturnami Chopina, bazującą na rytmach tanga muzyką zespołu... NarcoTango ;], w urodziwych miejscach Wrocławia i Baden Baden, z wyborną rolą Janusza Gajosa, który gra jak chce i dzięki temu film szalenie zyskuje.

        ale głównym bohaterem jest młody pianista amerykański polskiego pochodzenia - Olivier, który nagle opuszcza wypełnioną po brzegi halę koncertową i idzie w miasto.

        Niedawno odeszła od niego żona, wciąż cieniem na jego psychice kładzie sie fakt, że całe dzieciństwo spędził przy fortepianie, nadzorowany przez matkę, która uparła się, że syn będzie wirtuozem, a jedne chwile radości zawdzięczał zmarłemu dziadkowi.

        No i na dodatek Olivier przejrzał mechanizmy działania branży muzycznej, w której wykonawca jest tylko ostatnim na liście płac zającem, którego miłośc do sztuki zostaje przekształcona na kasę dla pijawek żywiących się owocami jego pasji, a jego samego traktujacych jak niewolnika.

        Zagubionemu w mieście młodzianowi pomaga Franek val Frank, doświadczony życiowo miłośnik wyścigów konnych, połowę czasu spędzający w kolekturze zakładów bukmacherskich, gdzie w chmurze dymu papierosowego i ze znawstwem tematu obstawia wyniki kolejnych gonitw, transmitowanych via telewizor na ścianie ;]

        Frank wciąga w to wszystko Oliviera, tłumaczy mu rzeczywistośc, opowiada o tym, jak młodośc spędził w wojsku amerykańskim, gdzie doczekał się syna, którego jednak nie widział od dawna, gdyż za Polski Ludowej siedział w więzieniu za wolnościowe przekonania, a potem już nie miał odwagi by się pokazywać na oczy mężczyźnie, któremu zmarnował dzieciństwo własną nieobecnością.

        Między Olim, a Frankiem oczywiście tworzy się więź synowsko-ojcowska, przyjacielska, pełna wzajemnej troski [okazjonalnie przetykanej sporami i mikro kłótniami, które tylko podnoszą jej rangę].

        Motywy zrażonego do muzyki pianisty i wyścigów konnych nie jest przypadkiem złączone, gdyż pianista jest jak ten biedny koń, który wykonuje całą robotę, biegnie na złamanie karku, forsę zarabiają na tym inni, a kiedy się zestarzeje - wyrzucają go na śmietnik i znajdują sobie nowego. Tak działa ten szołbiznes, którym manipulują odrażające typy, w charakterze dawnego nauczyciela, którego Oli spotyka podczas pobytu w Baden Baden, i w brutalnie szczerej rozmowie dowiaduje się od niego wszystkich detali funkcjonowania systemu promocji i reklay, który ma za nic wartośc artystyczną, a służy wyłącznie komercji.

        grajacy Oliviera Paweł Szajda jest aktorem fotogenicznym, ale jeszcze nie wybitnym, a przechodzenie w dialogach pomiędzy angielskim i polskim nie zawsze sprzyja ekspresji werbalnej bohaterów, niemniej : ten film ma swój wdzięk i niezaprzeczalne, ww. :], atuty.

        POlecam :]

        Może uda się np. nagrać ? :]
      • grek.grek Re: Późną nocą filmy się złocą vol. 15 :] 29.11.19, 11:50
        tej nocy :

        ponownie "Krótki film o zabijaniu" w Stopklatce, 3:35.

        oraz w KUlturze " Zawrócony" Kazimierza Kutza

        3:15

        jest to pełną gębą kino moralnego niepokoju, ale z pewną dawką humoru, który uzupełnia dramat głównego bohatera.

        Jest nim poczciwy pracownik pionu zaopatrzenia w elektrociepłowni na Śląsku, pan Siwek, który odpowiada za dostarczanie wody robotnikom.

        Kiedy w zakładzie wybucha strajk, bezpieka zmusza Siwka do inwigilacji strajkujących.

        pan Siwek jest w kropce, bo z jednej strony : nie chce kapować, posiada instynkt moralny, który kaŻe mu trzymać się prostej, potocznej zupełnie uczciwości, a z drugiej : no jednak za odmowę współpracy grożą poważne konsekwencje.

        jegomość próbuje więc kombinować, a w efekcie wpada prosto pod koła bezpieczniackich towarzyszy i płaci bardzo osobistą cenę za swoje świeżo odkryte zaangażowanie w solidarnościową rewoltę.

        bardzo czeskie z ducha kino, zwłaszcza kiedy chodzi o postać pana Siwka, który nie jest bohaterem z pomników, lecz szarym obywatelem, który do wielkiego dzieła zmiany i odmiany dokłada swoją małą, ale bezcenną cegiełkę, wyznaje swoją wiarę w ideały nie za pomocą strzelistych aktów, lecz zupełnie prostych gestów, np. wtedy gdy podczas przesłuchania, zaklękniony ale uparty, powtarza wytrenowaną formułkę odmowy za pomocą ciągłego powtarzania swojego nazwiska.

        natomiast finałowa sekwencja, kiedy Siwek bierze odwet na dawnym agencie bezpieki, które swoje "przyjemności" zawdzięczał, i w stroju ministranta gania go kopniakami wokół kościółka, gdzieś za miastem - cudowna ! z mistrzowską preczyzją i urzekającym humorem podsumowująca moment dziejowy :]

        jedna z najważniejszych ról Zbigniewa Zamachowskiego, pierwszorzędny scenariusz, idealnie zachowujacy proporcje między pokazywaniem grozy systemu opresji więdnącej władzy oraz ujmująco szczerym i miejscami zabawnym [chowanie się w krzakach łopianu przed bezpieką :)] podkreśleniem rangi idei, która ma siłę, by zmienić świat, a jest to możliwe wtedy, gdy dociera do takich obywateli jak pan Siwek i uruchamia w nich etyczną powinność i szyty na własną miarę heroizm.
    • grek.grek "Narcos" w Stopklatce 02.11.19, 12:53
      Od 23 listopada :]

      słyszałem dobre opinie o tym serialu.

      Czy mieliście okazję oglądać, Czcigodni ?
      • maniaczytania Re: "Narcos" w Stopklatce 03.11.19, 18:04
        Nie, ale słyszałam same dobre opinie, więc dzięki za cynk 😊
        • grek.grek Re: "Narcos" w Stopklatce 04.11.19, 09:27
          maniaczytania napisała:

          > Nie, ale słyszałam same dobre opinie, więc dzięki za cynk 😊


          Cała przyjemność po mojej stronie, Maniu :]

          przekonamy się niebawem, czy aby ochy i achy serialowej widowni odpowiadają rzeczywistości [czyli, naszym gustom] ;]
    • grek.grek 12:25 Kultura "Garsoniera" [1960] 03.11.19, 09:34
      Jakże sympatyczna, poczciwa i pełna wdzięku komedia Billy'ego Wildera z niezawodnym Jackiem Lemmonem oraz Shirley MacLaine w głównych rolach.

      Lemmon gra pana Baxtera, ambitnego pracownika korporacji, który w nadziei upragnionego awansu pomaga wyższym rangą kolegom w realizacji ich romansowych aktywności. Użycza im swojego mieszkania na randki ;]

      on sam wyznaje zasady singla, więc cała procedura polega na ustaleniu godzin, kiedy oni mają przyjść, a jego powinno wtedy nie być.

      Do czasu. Pewnego dnia, najpierw pechowo, a potem szczęśliwie, Baxter odkrywa, że jego szef spotyka się z panią windziarką, ale wbrew jej marzeniom - wcale nie zamierza jej poślubić. Raczej zwodzi ją obietnicami.

      W wyniku przeróżnych perypetii, drogi Baxtera i pani windziarki przecinają się, a że jest to komedia romantyczna : powstaje niebagatelna szansa na to, że ci dwoje związą się ze sobą, albo przynajmniej : rozwiążą pozytywnie swoje życiowe kłopoty.

      zagrane na dwa Globy, scenariusz i reżyseria na Oscara, a i cały film został Oscarem udekorowany. Czy może być lepiej ? ;]

      Z optymistyczną puentą, że droga do sukcesu zaczyna się od umiejętności mówienia "nie", że można się wyleczyć z uczucia do niewłaściwego człowieka, a zdradzajacy swoje żony biurowi podrywacze mogą w końcu zostać bez swojej przytulnej garderoby, niczym pan Baxter śpiący burzliwą jesienną nocą na ławce w parku ;]

      Czymże są takie osiągnięcia wobec utraty reputacji kochanka wszech czasów u sąsiada [który nie wie do czego służy mieszkanie Baxtera i podejrzewa go o liczne romanse] ;']
    • grek.grek 17:50 SuperPolsat "Motylem jestem,czyli romans 40- 03.11.19, 09:46
      "Motylem jestem, czyli romans czterdziestolatka". Rocznik 1976.

      Inżynier Karwowski jako romanser ? ;] A jednak to możliwe !

      I to z kim ! Otóż małzeństwo Karwowskich ma zaszczyt posunąć się na skraj rozpadu z powodu wokalnych i wszelakich talentów Ireny Jarockiej :] To dopiero !

      Ale oczywiście, skądże by znów !, ostatecznie pan inżynier od pani żony Magdy odejśc przecież nie może, a jego historia powinna być przestrogą dla wszystkich męzów polskich i nie tylko, aby nie próbować ekscesów, bo... NO ! Rozumiemy się ! :]

      grają : Andrzej Kopiczyński, Anna Seniuk, Janusz Kłosowski, Leonard Pietraszak
      scenariusz i reżyseria Jerzy Gruza

      Suplement do serialu, w formie wydłużonego odcinka :]
    • grek.grek 18:00 Puls "Nietykalni" [2011] 03.11.19, 10:03

      Jeden z najczęściej wyświetlanych filmów. I zapewne nadal ma oglądalność na odpowiednim poziomie.

      No bo jakże nie lubić tej historii, kiedy spotyka się ludzie z całkiem innych kulturowo, społeczno, ekonomiczno, mentalnych biegunów i znajdują porozumienie, wspólny śmiech i życzliwość oraz troskę o siebie nawzajem ? Bez protekcjonalności, pretensjonalności, łapówkarstwa emocjonalnego i nie tylko.

      Za to przy dźwiękach pierwszoligowej muzyki ! Earth Wind and Fire, Niny Simone, Kool and The Gang, a w scenie na okazję urodzin Philippe'a - mistrzowskich kawałków z arsenału klasyki [swoją drogą, zjadliwość scenarzystów jest kapitalna i trafiona w punkt : ludzie znają tę muzykę, ale nie z płyt czy opery, lecz z reklam, które wybitną sztukę zaprzęgają do celów niskich i merkantylnych, trywializując ją nieznośnie].

      A kto wie, czy tej baterii hitów, nie balansuje muzyka napisana do filmu, ten wspaniały motyw fortepianowy autorstwa Ludovica Einaudiego.

      scenariusz i reżyseria : pp. Toledano & Nakache

      ciekawe, kiedy u nas najnowsze filmy autorstwa tego duetu : "Nasze najlepsze wesele", które zasłużyło na 10 nominacji do Cezarów'18 oraz do ENF czy Goya ?

      Z muzyką rewelacyjnego trębacza Avishaya Cohena.

      a potem zapewne "Nadzwyczajni" z tego roku. Ale to pewnie za czas jakiś dopiero :]


    • grek.grek 18:00 Stopklatka "Poirot.Rendez vous ze śmiercią" 03.11.19, 10:11
      ulubieniec Agathy Christie znów dedukuje ! ;]

      tym razem musi rozwiązać sprawę zabójstwa pewnej Amerykanki, uczestniczki międzynarodowej wyprawy archeologicznej do Syrii. Kto mógł mieć interes w zabiciu jej : dziewczyna zaginająca parol na jej syna, ergo : na jej majątek ? A może ktoś kto po prostu nie zdzierżył jej aroganckiego i wyniosłego sposobu bycia ?

      Tym już będzie sobie głowę łamał pan detektyw z mistrzowsko podkręconym wąsem.

      reżyseria : Ashley Pierce
      grają : David Suchet, Tim Curry, Zoe Boyle, Christina Cole

      Z roku 2008 :]


      • grek.grek 18:15 Stopklatka "Poirot.Wigilia wszystkich święt. 10.11.19, 10:03
        "Wigilia wszystkich świętych".

        A więc detektyw powraca, by złapać za kołnierz następnego złego człowieka :"]

        tym raZem śledztwo dotyczy śmierci maloletniej dziewczynki, na dodatek w dzień Halloween. Poirot jest pewien, że musi mieć to związek z jej przechwałkami, że kiedyś była świadkiem zabójstwa. Kiedy odkryje tajemnicę z przeszłości, odnajdzie sprawcę... dwóch morderstw ? Chyba, że autorka przechwałek konfabulowała ?

        reżyseruje, nie kto inny, a Mark Gatiss.

        Jeden z nowszych odcinków, rocznik 2010 ;]
      • grek.grek 18:15 Stopk. "Poirot.Morderstwo w Orient Expressie 17.11.19, 09:40
        o, to chyba absolutny kanon i klasyk klasyków :]

        zapewne kilka razy ekranizowany, ta wersja jest być moze najnowsza, gdyż z 2010 roku.
        Jak głosi opis : film może być gratką dla znawców literackiego oryginału, jako że zawiera pewne zmiany w stosunku do jego brzmienia.

        obok Davida Sucheta - Toby Jones, Tristan Sheperd, Sam Crane
        reżyseria : Philip Martin
        • qohen.leth Re: 18:15 Stopk. "Poirot.Morderstwo w Orient Expr 17.11.19, 19:26
          najnowsza ekranizacja to wersja kinowa z 2017 w reżyserii Kennetha Branagha, który gra również główną rolę Herkulesa Poirot
          w obsadzie Michelle Pfeiffer, Judi Dench, Willem Dafoe, Johnny Depp, Penelope Cruz, Derek Jacobi, Olivia Colman, itp, itd, ale z tego co pamiętam wywołał raczej mieszane odczucia - w każdym razie gremialnego zachwytu nie było
          • grek.grek Re: 18:15 Stopk. "Poirot.Morderstwo w Orient 18.11.19, 09:21
            qohen.leth napisał(a):

            > najnowsza ekranizacja to wersja kinowa z 2017 w reżyserii Kennetha Branagha, kt
            > óry gra również główną rolę Herkulesa Poirot
            > w obsadzie Michelle Pfeiffer, Judi Dench, Willem Dafoe, Johnny Depp, Penelope C
            > ruz, Derek Jacobi, Olivia Colman, itp, itd, ale z tego co pamiętam wywołał racz
            > ej mieszane odczucia - w każdym razie gremialnego zachwytu nie było


            O, dzięki ! :]

            obsada rewelacyjna, reżyser doświadczony, ciekawe, co też mogło nie zadziałać ?

            A pamiętasz ekranizację z 1974 roku ? czyżby miała wyznaczyć kanon pokazywania tej opowieści na wielkim ekranie ? :]
            • qohen.leth Re: 18:15 Stopk. "Poirot.Morderstwo w Orient 18.11.19, 21:00
              sorry, tym razem to ja wypadnę na beznadziejnego kinomana ale nie mam o tej wersji bladego pojęcia
              jak dla mnie David Suchet to Poirot idealny i basta!
              • grek.grek Re: 18:15 Stopk. "Poirot.Morderstwo w Orient 19.11.19, 09:22
                qohen.leth napisał(a):

                > sorry, tym razem to ja wypadnę na beznadziejnego kinomana ale nie mam o tej wer
                > sji bladego pojęcia

                ;]
                ja w ogóle jej nie pamiętam, więc jesteśmy w podobnej sytuacji :]


                > jak dla mnie David Suchet to Poirot idealny i basta!

                jest bezbłędny !
      • grek.grek 18:05 Stopklatka "Poirot.Słonie mają dobrą pamięć" 24.11.19, 09:38
        tym razem mistrz dedukcji będzie musiał rozwiązać sprawę z przeszłości : zleca mu ją pewna jejmość, której syn pragnie poślubić dziewczynę, której rodzice zmarli przed laty w zagadkowych okolicznościach i do dziś nie wiadomo, czy było to samobójstwo czy może jednak morderstwo; Poirot podejmuje się przeprowadzenia ponownego śledztwa, by potwierdzić którąś z hipotez.

        reżyseria : John Strickland.

        Rocznik 2013 :]
    • grek.grek 20:00 TV4 "Obcy. Decydujące starcie" [1986] 03.11.19, 10:25
      Nie jest to tak wyrafinowane i wystylizowane dzieło filmowe jak oryginał, ale zyskało sobie rzeszę wiernych fanów i jako strzelanka science-fiction naprawdę może wzbudzać podziw sprawnością realizacji i dynamiką ekranowych poczynań.

      W zasadzie nie było chyba innego wyjścia ? Naśladowanie poetyki Ridleya Scotta i powtarzanie cyzelowanych obrazów oraz nastrojów z "Ósmego" nie wchodziło w rachubę, więc nastąpił radykalny zwrot w stronę brawurowej akcji, którą poprowadził, niczym Jan III Sobieski szarżę pod Wiedniem, sam James Cameron, który w końcu ledwie 5 lat wcześniej nakręcił "Latające piranie 2", więc miał fach w ręku ;]

      Zgodnie z zasadą większości sequeli, skoro w pierwszym filmie był jeden stwór i pokazywano go intrygująco, oszczędnie, w migawkach, to teraz trzeba go pokazywać nonstop oraz w jak najlepszych ujęciach. Poniekąd tak właśnie jest, a nawet Obcy został rozmnożony w pokaźnej liczebności, choć mozna też zauważyć, że montaż tak dynamizuje akcję, iż tak naprawdę nie da się go sobie "obejrzeć" na spokojnie, niby jest go więcej, niby śmielej pcha się w obiektyw kamery, ale w tym ferworze i zgiełku : chaotyczny, nieostry i rozmyty.

      Generalnie, 'akcyjniak" w starej, dobrej formule, coraz częściej ocierający się o półkę z wywieszką "kultowy". Po 30 latach chyba mu się należy ;]

      Replay w środę, 22:40.
      • grek.grek 22:40 TV4 "Obcy. Decydujące starcie" [1986] 06.11.19, 11:43
        grek.grek napisał:

        > Nie jest to tak wyrafinowane i wystylizowane dzieło filmowe jak oryginał, ale zyskało sobie rzeszę wiernych fanów i jako strzelanka science-fiction naprawdę może wzbudzać podziw sprawnością realizacji i dynamiką ekranowych poczynań.

        W zasadzie nie było chyba innego wyjścia ? Naśladowanie poetyki Ridleya Scotta i powtarzanie cyzelowanych obrazów oraz nastrojów z "Ósmego" nie wchodziło w rachubę, więc nastąpił radykalny zwrot w stronę brawurowej akcji, którą poprowadził, niczym sam Jan III Sobieski szarżę pod Wiedniem, James Cameron, który w końcu ledwie 5 lat wcześniej nakręcił "Latające piranie 2", więc miał fach w ręku ;]

        Zgodnie z zasadą większości sequeli, skoro w pierwszym filmie był jeden stwór i pokazywano go intrygująco, oszczędnie, w migawkach, to teraz trzeba go pokazyw ać nonstop oraz w jak najlepszych ujęciach. Poniekąd tak właśnie jest, a nawet Obcy został rozmnożony do pokaźnej liczebności, choć mozna też zauważyć, że montaż tak dynamizuje akcję, iż tak naprawdę nie da się go sobie "obejrzeć" na spokojnie, niby jest go więcej, niby śmielej pcha się w obiektyw kamery, ale w tym ferworze i zgiełku : chaotyczny, nieostry i rozmyty.

        > Generalnie, 'akcyjniak" w starej, dobrej formule, coraz częściej ocierający się o półkę z wywieszką "kultowy". Po 30 latach chyba mu się należy ;]

        > Replay w środę, 22:40.


        Otoż i ten replay :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Jedz, módl się, kochaj" [2010] 03.11.19, 10:46
      ekranizacja powieści Elizabeth Gilbert. Była ona straszliwym hitem wydawniczym, przez 150 tygodni na liście bestsellerów New York Timesa.

      rzecz polega na tym, że pani z Ameryki czuje się nieszczęśliwa w swoim życiu, choć posiada ały zestaw instrumentów, które powinny czynić ją spełnioną i całkowicie ustysfakcjonowaną : męża, dom, pracę, pieniądze.

      pewnego dnia zrywa ten mieszczański kontrakt z losem, rozwodzi się z mężem, porzuca pielesze i wyrusza w podróż, która wiedzie ją wprost do słonecznej Italii, potem do Indii i w końcu na Bali : gdzie... robi to, co tytuł filmu zapowiada : we Włoszech zaspokaja w kuchni gusta podniebienia, w Indiach bogaci się duchowo, a na Bali wdaje się w namiętny romans.

      wygląda to na sytuację wypowiedzenia wojny modelowi egzystencji, który lansuje społeczeństwo konserwatywno-konsumpcyjne, by swoje szczęście odnaleźć w czymś, co wkrótce samo stanie się takim elementem rynkowej oferty ;] Biznes nie śpi, skoro zobaczy, że literatura zachwalającsa rewoltę tego rodzaju schodzi na pniu, a więc jest popyt na nowe formy organizacji życia, natychmiast pospieszy z podażą, czyli last minute po trzech róznych miejscach świata, musowo z atrakcjami podobnymi do tych ksiązkowych ;]

      Tylko ile mężatek sięgać będzie po te propozycje paląc za sobą mosty, jak bohaterka ksiązki [i filmu], a ile podąży w podróż jej śladami taszcząc ze sobą na przyprzążkę męża i jedynie marząc o powtórzeniu takiego wyczynu ? ;]

      grają : Julia Roberts, Javier Bardem, Viola Davis
      reżyseria : Ryan Murphy, scenariusz wraz z Jennifer Salt

      na RT : 36 % z recenzji krytycznych i 42 % od widowni, ponoć udało się odtworzyć miejsca i bohaterkę, ale już nie sprostano zadaniu przeniesienia na ekran kalibru jej doświadczeń wewnętrznych.




      • maniaczytania Re: 20:00 Stopklatka "Jedz, módl się, kochaj" [20 03.11.19, 18:08
        Czytałam niedawno wywiad z autorką, w paleniu mostów poszła dalej. Ona wyszła za mąż za tego amanta z Bali. Ale niedawno, gdy jej przyjaciółka powiedziała jej, że ma raka i umiera, autorka stwierdziła, że właściwie to kocha ... ją. Zostawiła więc męża i związała się z nią do jej śmierci. Teraz uważa po prostu, że trzeba być otwartym na miłość, która jest siłą, która przepływa, raz od mężczyzny, raz od kobiety ;)
        • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Jedz, módl się, kochaj& 04.11.19, 09:29
          maniaczytania napisała:

          > Czytałam niedawno wywiad z autorką, w paleniu mostów poszła dalej. Ona wyszła z
          > a mąż za tego amanta z Bali. Ale niedawno, gdy jej przyjaciółka powiedziała jej
          > , że ma raka i umiera, autorka stwierdziła, że właściwie to kocha ... ją. Zosta
          > wiła więc męża i związała się z nią do jej śmierci. Teraz uważa po prostu, że t
          > rzeba być otwartym na miłość, która jest siłą, która przepływa, raz od mężczyzn
          > y, raz od kobiety ;)

          No proszę ! :]

          Zaskakujący nie-zaskakujący ciąg dalszy [gdyż pani bohaterka dowiodła, że nie ma problemów z wykonywaniem radykalnych zwrotów akcji], to dopiero jest historia na film ! ":]
      • grek.grek 15:25 Stopklatka "Jedz, módl się, kochaj" [2010] 10.11.19, 09:36
        replay >:]
    • grek.grek 20:30 Kultura "Ucieczka w kajdanach" [1958] 03.11.19, 11:01
      prosta historia, ale jak przeprowadzona i zagrana !

      dwóch więźniów ucieka z konwoju : biały i czarnoskóry, a mamy rok 1958, zaś cała akcja rozgrywa się na południu Ameryki. Panowie skuci się jednym, metrowej długości łańcuchem , więc są na siebie skazani. Sytuacja owa wcale nie ułatwia im współpracy, pozostają w ramach nieustannego konfliktu, którzy wybrzmiewa intensywnie zwłaszcza w momentach, gdy wypuszczony za nimi pościg jest dalej niż bliżej.

      Koniec końców jest to jednak film głęboko antyrasistowski, wolnościowy i równościowy, chodzi w nim o przełamanie barier, symboliczne nawiązanie relacji między stronami społecznego starcia, a koniec końców podanie sobie rąk i zdolność do poświęcenia się jeden za drugiego, w imię szczerej przyjaźni i sympatii. Łańcuch pełni zaś rolę rekwizytu sugerującego, że dopiero bliższe poznanie, czas spędzony ze sobą, rozmowa i przepracowanie wszystkich uprzedzeń oraz niejasności może pomóc ludziom przekroczyć sztuczne bariery kulturowo-propagandowe, jakie utrudniają wzajemną komunikację i separują ich od siebie w sposób zupełnie niezasłużony.

      znakomicie Sidney Poitier oraz Tony Curtis w głównych rolach, reżyseruje bezbłędnie Stanley Kramer.

      Oscarowe zdjęcia Sama Leavitta oraz materiały do scenariusza pp. Smitha i Younga. Nominacji było siedem, co ciekawe : nie dostał jej Sidney Poitier, co można uważać za spore niedopatrzenie Akademii.

      Film był kiedyś w CtV i udało mi się go upolować, więc ośmielę się zalinkować, jedząc i modląc się ;] w nadziei, że nie naplotłem zbyt wielkich głupstw [7 od góry wątek, dlatego linkuję, bo szczęśliwa siódemka ;)] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,168194297,168194297,Ojej_co_tu_wybrac_2019_6_vol_104_.html?s=2#p168211580
      • grek.grek 23:50 Kultura "Ucieczka w kajdanach" [1958] 04.11.19, 11:29
        grek.grek napisał:

        > prosta historia, ale jak przeprowadzona i zagrana !

        dwóch więźniów ucieka z konwoju : biały i czarnoskóry, a mamy rok 1958, zaś cała akcja rozgrywa się na południu Ameryki. Panowie skuci się jednym, metrowej długości łańcuchem , więc są na siebie skazani. Sytuacja owa wcale nie ułatwia im współpracy, pozostają w ramach nieustannego konfliktu, którzy wybrzmiewa intensywnie zwłaszcza w momentach, gdy wypuszczony za nimi pościg jest dalej niż bliżej. W rytm tych starć i ciętych ripost rozwija się jednak niespostrzeżenie silna więź pomiędzy bohaterami, a cały film ma oczywiście wydźwięk bardzo antyrasistowski oraz przy okazji racjonalnie diagnozuje sytuację w ówczesnej Ameryce : my, biali i czarni, musimy tu żyć razem, więc nie ma sensu walka i nienawiść, musimy nauczyć się siebie słuchać, akceptować i współpracować ze sobą, wtedy zniknie odium przymusu i staniemy się wspólnotą ludzi wolnych, poświęcających się dla siebie nawzajem z przekonania.

        > Film był kiedyś w CtV i udało mi się go upolować, więc ośmielę się zalinkować, w nadziei, że nie naplotłem zbyt wielkich głupstw [7 od góry wątek, dlatego też linkuję, bo szczęśliwa siódemka ;)] :

        >forum.gazeta.pl/forum/w,14,168194297,168194297,Ojej_co_tu_wybrac_2019_6_vol_104_.html?s=2#p168211580
    • grek.grek 21:15 Historia "Maratończyk" [1976] 03.11.19, 11:20
      niedawno czytałem książkę Williama Goldmana ;]

      równie dobra jak film, a nawet miejscami bardziej intrygująca, choćby w sposobie odkrywania tożsamości brata Babe'a, niemal przez 3/4 dystansu opisywanego w podstawowym wcieleniu zawodowego szmuglera i zabójcy.

      w książce Babe jest wysokim i szczupłym jegomościem, ale jak się trafia okazja zaangażowania do tej roli Dustina Hoffmana, to któż by się trzymał kurczowo takich drobiazgów :]

      wg mnie, film spełnia swoją rolę nie tylko jako dreszczowiec, ale również oddaje to, co chciał powiedzieć autor książki, więc w przekonujący sposób opisuje ewolucję postawy głównego bohatera, który wychowany został w duchu liberalnej otwartości, a w toku intrygi kryminalnej zmuszony zostaje, by dostrzec w tej tradycji pewne ograniczenia i wyjść poza swoje dotychczasowe przyzwyczajenia i formy zachowań. Jest do wyzwanie szalenie trudne, wymaga przestawienia mentalnego, jesli nie o pełne 180 stopni, to co najmniej 160.

      Jesli jednak sytuacja przypiera człeka do ściany, musi w sobie odnaleźć siłę oraz bezwzględność, które uruchamia instynktownie, zwalniając zaciągnięty hamulec.

      wybitna rola Hoffmana, gładka i sprawna reżyseria Johna Schlesingera, kilka bardzo dobrze przeprowadzonych scen : dentystyczny horror z tym pytaniem "Czy są bezpieczne ?", powtarzanym w nieskończoność oraz rozmową Babe'a z Szellem pomiędzy aktami; doskonała sekwencja w której Babe siedzi w wannie, odkrywa że w ciemnym mieszkaniu są obcy ludzie, barykaduje się w łazience, a oni - niczym tajemnicza wściekła siła - próbują wysadzić drzwi z zawiasów; sekwencja na nowojorskiej ulicy, gdzie starsza kobieta rozpoznaje Szella; odbicie Babe'a z rąk prześladowców przez policjanta, które kończy się... nie wypada zdradzać : jak ;]; scena nocnej ucieczki i pościgu za Babe'em; rozprawa z zabójcami w domu za miastem; walka Doca z dusicielem widziana oczyma starszego pana na wózku, który parkuje na balkonie vis a vis okna mieszkania, w którym ten krwawy [ślady na firanach] pojedynek się odbywa, nie widzi go wyraźnie, ale zdaje sobie sprawę z tego, że tam się dzieje coś strasznego.

      Ale atrakcje sensacyjne nie przyćmiewają egzystencjalnej refleksji jaką zawiera powieść Goldmana, kto wie czy nie jest to największe osiągnięcie tej ekranizacji.

      Inna sprawa, że można by nawet pogłębić ten odbiór, gdyby ktoś kiedyś zdecydował się np. na miniserial na podstawie ksiązki. Materiał jest w sam raz, wg mnie. Tylko jak tu zmierzyć się z takim filmem oraz gdzie znaleźć Dustina Hoffmana i Laurence'a Oliviera, którzy wyskakują momentalnie, kiedy tylko pada "Maratończyk !" ? ;]

      klasa !
      • grek.grek 22:40 Historia "Maratończyk" [1976] 05.11.19, 11:39
        grek.grek napisał:

        > niedawno czytałem książkę Williama Goldmana ;]

        równie dobra jak film, a nawet miejscami bardziej intrygująca, choćby w sposobie odkrywania tożsamości brata Babe'a, niemal przez 3/4 dystansu opisywanego w podstawowym wcieleniu zawodowego szmuglera i zabójcy.

        w książce Babe jest wysokim i szczupłym jegomościem, ale jak się trafia okazja zaangażowania do tej roli Dustina Hoffmana, to któż by się trzymał kurczowo takich drobiazgów :]

        wg mnie, film spełnia swoją rolę nie tylko jako dreszczowiec, ale również oddaje to, co chciał powiedzieć autor książki, więc w przekonujący sposób opisuje ewolucję postawy głównego bohatera, który wychowany został w duchu liberalnej otwartości, a w toku intrygi kryminalnej zmuszony zostaje, by dostrzec w tej tradycji pewne ograniczenia i wyjść poza swoje dotychczasowe przyzwyczajenia i formy zachowań. Jest do wyzwanie szalenie trudne, wymaga przestawienia mentalnego, jesli nie o pełne 180 stopni, to co najmniej 160.

        Jesli jednak sytuacja przypiera człeka do ściany, musi w sobie odnaleźć siłę oraz bezwzględność, które uruchamia instynktownie, zwalniając zaciągnięty hamulec.

        wybitne role Hoffmana i Oliviera, gładka i sprawna reżyseria Johna Schlesingera, kilka bardzo dobrze przeprowadzonych scen : dentystyczny horror z tym pytaniem "Czy są bezpieczne ?", powtarzanym w nieskończoność oraz rozmową Babe'a z Szellem pomiędzy aktami; doskonała sekwencja w której Babe siedzi w wannie, odkrywa że w ciemnym mieszkaniu są obcy ludzie, barykaduje się w łazience, a oni - niczym tajemnicza wściekła siła - próbują wysadzić drzwi z zawiasów; sekwencja na nowojorskiej ulicy, gdzie starsza kobieta rozpoznaje Szella; odbicie Babe'a z rąk prześladowców przez policjanta, które kończy się... nie wypada zdradzać : jak ;]; scena nocnej ucieczki i pościgu za Babe'em; rozprawa z zabójcami w domu za miastem; walka Doca z dusicielem widziana oczyma starszego pana na wózku, który parkuje na balkonie vis a vis okna mieszkania, w którym ten krwawy [ślady na firanach] pojedynek się odbywa, nie widzi go wyraźnie, ale zdaje sobie sprawę z tego, że tam się dzieje coś strasznego.

        Ale atrakcje sensacyjne nie przyćmiewają egzystencjalnej refleksji jaką zawiera powieść Goldmana, kto wie czy nie jest to największe osiągnięcie tej ekranizacji.

        Inna sprawa, że można by nawet pogłębić ten odbiór, gdyby ktoś kiedyś zdecydował się np. na miniserial na podstawie ksiązki. Materiał jest w sam raz, wg mnie. Tylko jak tu zmierzyć się z takim filmem oraz gdzie znaleźć Dustina Hoffmana i
        Laurence'a Oliviera, którzy wyskakują momentalnie, kiedy tylko pada "Maratończyk !" ? ;]

        > klasa !


        Replay ! :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka