Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 8 (vol. 118)

    • grek.grek 20:00 Kultura "Kamerdyner" [2018] 16.08.20, 10:20
      Rzecz o relacjach polsko-kaszubsko-niemieckich w początkach XX wieku, opisanych za pomocą przedstawienia losów pruskiego rodu zamieszkującego tereny rdzennie kaszubskie, oraz miłości tutejszego narodowościowo i etnicznie chłopaka do arystokratki, na tle historycznych przemian w polityce, obyczajowości oraz kulturowo-społecznych.

      Reżyseruje Filip Bajon, więc można się spodziewać wystawnego, wytwornego spektaklu i wysmakowanej, zwłaszcza jak na kino polskie, formy.

      Grają : Anna Radwan, Janusz Gajos, Sebastian Fabijański.

      Interesująca recenzja-wprowadzenie :

      kulturaliberalna.pl/2018/09/25/obracht-prondzynski-epicka-opowiesc-kaszubskie-pogranicze-kamerdyner-filip-bajon-recenzja/
      Niewielkie mam szanse, by dziś zdążyć ;], liczę na Was, Czcigodni ! :]
    • grek.grek 22:35 TV4 "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" [2006] 16.08.20, 10:40
      Pozornie łagodzony nieco komizmem oraz językową formułą, ciężki jak wór kamieni dramat psychologiczny, obracający się wokół tematyki uzależnienia od środków wyskokowych.
      Zgubna, degradująca skłonność ma dziedziczny charakter : wódkę pił dziadek, więc i ojciec pił, a teraz pije syn, a jego syn, napatrzywszy się na pijącego ojca, też idzie w tango, tyle że z twardymi narkotykami.
      Ojciec cierpi, bo wie i widzi, jak jego niedostateczna waleczność i siła woli w staraniach o wyjście z pułapki, odbijają się na najbliższych, w grę wchodzi bowiem nie tylko choroba syna, ale i upadek małżeństwa, osuwanie się na społeczny margines. O braku szacunku i pogardzie dla siebie samego nie wspominając, choć kto wie, czy nie ma ona porównywalnej rangi.

      Marek Koterski przyzwyczaił do podawania bólu i tragedii sposobem wzbudzającym mimowolny śmiech, z racji użytych zabiegów słownych i sytuacyjnych, ale tutaj, przez pijackie kiksy, rechotliwe anegdoty i groteskowe gagi, przebija się coraz silniej brutalna, naga prawda o słabości, klęsce, niemocy człowieka, szalenie dotkliwa, bardzo sugestywna.
      Jednocześnie obrazy miłości ojca do syna, syna do ojca i wzajemnego ich wsparcia dla siebie, w najciemniejszym momencie wspólnego życia, wywołują wyłącznie wzruszenie.

      Klasa !

      Grają : Marek Kondrat, Michał Koterski, Andrzej Chyra, Małgorzata Bogdańska.
    • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "Butterfly Kisses" [2017] 16.08.20, 10:49
      Dobrze przyjęty w Berlinie dramat w reżyserii Rafaela Kapelińskiego.
      POtencjalnie kontrowersyjny, gdyż autor przedstawia bohatera, młodego, zwyczajnego chłopaka z londyńskich blokowisk, który odkrywa w sobie szczególny pociąg do dzieciaków, z opisów wynika wszelako, iż nie chodzi o jakieś ćwierćpornograficzne wynurzenia, bardziej o platoniczne fascynacje.
      Chłopak trzyma w ukryciu ten element własnej osobowości, wiedząc doskonale, jak by go potraktowało społeczeństwo, gdyby tak nagle tajemnica wyszła na jaw.

      Z uznaniem pisała o filmie - np. o znamionującym wysoką świadomość reżysera, doskonale zbudowanym kontraście między poruszanymi wątkami blokowej subkultury i skrywanej czułej natury bohatera - recenzentka Wyborczej Anna Tatarska, na fotach z filmu rzuca się w oczy czarno-biała faktura, generalnie : cenna, odkładana ;], premiera ?
      • grek.grek "Butterfly Kisses" [2017] 17.08.20, 11:33
        Czy oglądaliście, Czcigodni ?

        mnie się udało, zaiste z talentem zrobiony film, na temat trudny, potraktowany przez reżysera z prawdziwą subtelnością.

        Recenzję/opis na dniach dostarczę :]
      • grek.grek "Butterfly Kisses" [2017] - o filmie po filmie 19.08.20, 17:17
        A zatem, słów kilka a'propos :]

        Jakże stylowo nakręcony film !, uwagę zwracają zwłaszcza czarno-białe zdjęcia, gdyby nie filmiki wyświetlane w telefonie, jasno wskazujące, iż mamy do czynienia z opowieścią zupełnie współczesną, można by przypisać reżyserowi intencję uniwersalizacji zdarzeń.

        Temat ma otoczkę kontrowersyjną, ale w tym przypadku ujętą w formę dyskretną, unikającą naturalizmów, dosłowności, skandalu za wszelką cenę. Zamiast filmu o pedofilii, mamy historię fatalnego zauroczenia, zakazanej fascynacji, intrygującą wersję "Lolity", przeniesioną w rejony londyńskiego, imigranckiego blokowiska Stockwell.

        Bohater ma na imię Jake : miły, kulturalny, przyjemny chłopak, mieszka tylko z matką, ojciec, wojskowy z zawodu, odszedł, a gdy syn go spotyka - idą razem na kawę i tatulo nie ma mu nic do powiedzenia, poza wyrazami rozczarowania na wieść, iż chłopak nie ma pracy, a jedynie dorabia opieką nad małoletnią córką sąsiadów. I kto wie, czy Jake nie ma polskich korzeni, przynajmniej w jednym momencie używa bowiem polskiego języka w krótkiej wymianie zdań z matką.

        Czas spędza głównie z dwoma kolegami, ćwiczą boks na manekinie postawionym za blokiem, czasami idą do salonu gier, aby wypić piwo, pograć w bilard, albo popatrzeć jak inni grają. Rozmawiają głównie o seksie, dziewczynach, czasami ktoś wyświetla film porno z zoofilią, dzwoni na seks-telefon, zaś obaj koledzy chwalą się wyczynami uwodzicieli, ubolewając nad Jake'em, wciąż czekającym na debiut w rzeczonej materii, koledzy gotowi są nawet dopomóc mu w tym zbożnym dziele.

        Jake nie wygląda na zajętego tym całym chłopackim galimatiasem ambicji, obowiązków, konieczności wymaganych przez środowisko. Owszem, zaczyna umizgi do Zary, koleżanki z sąsiedniego budynku, ale w istocie nie ona spędza mu sen z powiek, lecz jej siostra Christina, lat, nie znam się, ale na oko : około siedmiu. Blond cherubinek, wiecznie zajęta malowaniem [motyli, jak mówi].

        Ulubionym miejscem Jake'a staje się wnęka korytarza, gdzie wystaje oparty o ścianę i zagląda przez oszkolne wielkie okna do pokoju Christiny, czasami mającej towarzystwo w postaci Lily, córki sąsiadów, którą Jake zajmuje się regularnie i ma świetny kontakt, umie rozbawić, skłonić do śmiechu, a wszystko robi z istną poczciwością starszego, kochającego brata.
        W Christinę wpatruje się zresztą z równym rozrzewnieniem, nie ma nawet mowy o typowym obrazie śliniącego się pedofila. Absolutnie nic z tych rzeczy, więcej tutaj sugestii, iż chodzi o jakiś rodzaj emocjonalnego oszołomienia, urzeczenia.
        Jake trzyma w tajemnicy swój sekret, wie w jak podstawowe normy społecznej umowy uderza, zna konsekwencje, mówią o tym w telewizji informując o zdemaskowaniu jakiegoś pedofila, od razu aresztowanego i obłożonego przekleństwem.
        Kiedy Zara znajduje Jake'a w jego miejscu, pyta o cel czynionych obserwacji, na co on, nie zmieszany,z prostotą odpowiada : "Obserwuję ludzi, są ciekawi", Zara widzi że ma stąd podgląd na jej mieszkanie, pyta więc : "Czy i ja jestem ciekawa ?", na co Jake : "Owszem", lecz wiemy na kogo może patrzeć godzinami, która to scena powraca jak refren.

        Zara wydaje się Jake'owi idealną osobistością do "tego pierwszego razu" : rówieśnica, sąsiadka i podobno sypia z nauczycielem, w zamian za dobre stopnie z nielubianego przedmiotu; pewnego razu Jake, siedząc samotnie na huśtawce, zauważa jak Zara i jakiś starszy chłopak idą na strych bloku, śledzi ich, a mimo iż reżyser zgrabnie pokazuje tylko grę strzępków cieni na podłodze, wydaje się, iż nakrywa ich podczas seksu; kto wie jednak, czy chodzący mu głowie romans nie ma na celu zbliżenie się do Christiny, podobnie jak w "Lolicie" Humbert żeni się z matką dziewczynki tylko w takim celu.

        Kiedy w końcu Jake idzie z Zarą do łóżka, zaraz potem dowiaduje się, iż to koledzy zapłacili dziewczynie, aby się z nim przespała. Nie randka w restauracji [Christina siedzi przy stoliku obok i maluje motyle, a potem idzie za nimi chodnikiem, gdy wracają do domu], nie sympatyczne uśmiechy, ale pieniądze za usługę.

        W sekwencji finałowej, rozegranej przy dźwiękach organowej muzyki Nathana Kleina, Jake zmierza na maskową imprezę u kolegi. Zewsząd bombardują go symbole potencji i pożądania, głównie końskie głowy, służące chłopakom za przebrania, końskie oko mruga również spomiędzy zanurzonych w wieczornym zmierzchu nisko wiszących gałęziach drzew.
        Niby w jakimś transie, przechodząc szybkim krokiem przez pokoje pełne imprezowiczów, pląsających chwilami w zwolnionym tempie, potem przez korytarze, wreszcie chodnikiem, Jake dociera na klatkę schodową bloku,w którym mieszka rodzina Christiny.
        Kamera zatrzymuje się na schodach, więc widać tylko jak Jake wpada do mieszkania jej rodziców : po chwili ciszy i wyczekiwania rozlega się krzyk trwogi, a Jake wypada jak strzała i umyka w noc, idzie chodnikiem, widać łzę na jego oku. Co zrobił dziewczynce ? Nie ma odpowiedzi, pocałował ją ? Na nic więcej chyba nie miał czasu, o ile oczywiście w tej scenie czas płynie w sposób linearny.

        Przyjeżdza policja, zaalarmowani sąsiedzi wypełniają korytarz, a wracający z imprezy przyjaciele Jake'a dowiadują się od jednego draba z kijem bejsbolowym : "Wasz kumpel, to pedofil !". Zdumieni wędrują na piętro bloku Jake'a, sprawdzają widok z jego ulubionego miejsca i patrzą na siebie zdetonowani.

        W epilogu jeden z kolegów dopowiada, że Jake nigdy nie wrócił do domu ["gdyby wrócił, chyba bym go zabił"], cokolwiek Jake jej zrobił - Christina wyszła z tego bez szwanku na psychice, a po pół roku jej rodzina wyprowadziła się na nowe miejsce, podobnie jak on sam.

        A więc mamy do czynienia z przestępstwem pedofilii, bez dwóch zdań, tyle że w postaci zupełnie nieoczekiwanej, dalekiej od potoczonych wyobrażeń widowni, odległej od ćwierćpornograficznych sugestii i fantazji medialnych, zdecydowanie bardziej akcentującej kwestie uczuciowe, co bynajmniej nie przybiera charakteru szukania usprawiedliwienia dla bohatera.
        Nie wydaje się on również cierpiętnikiem, udręczonym wewnętrznymi upiorami, trudną wiedzą o występności własnych emocji, wstydem z powodu odczuwanych pragnień. Widzimy miłego i fajnego chłopaka, w fascynacji niewinnością dziewczynki odnajdującego element estetycznej satysfakcji, jakiś azyl w rzeczywistości nieprzyjemnej, pogrążonej w marazmie i apatii, gruboskórności ludzi z jakimi ma na codzień do czynienia. Stojąc przy ścianie, patrząc na Christinę, przeżywa najlepsze chwile swojego życia.
        Dlaczego się demaskuje ? Dlaczego instynkt pożądania bierze górę nad skrywanym uwielbieniem ? Może chodzi o nastrój chwili, uderzenie zewnętrznych bodżców, przykrość z powodu niefortunnego zakończenia krótkiej znajomości ze starszą siostrą dziewczynki ?
        MOżna interpretować, gdybać celem wyjaśnienia, ale być może nie ma to większej przyszłości wobec istotnego sensu całej opowieści ?

        Tak czy inaczej, wg mnie reżyser Rafael Kapeliński wykonał kawał świetnej pracy, film ma artystyczne piętno, przynoszącą ukontentowanie formę, a trudny temat uzyskuje delikatną poetykę, nie zdejmującą z bohatera winy, nie odkłamującą jednoznacznie negatywnej oceny takich zachowań, ale przedstawiającą jego postać bez zbytecznego całkiem demonizowania, przyznającą mu prawo do uczuć, zręcznie również oddzielając sferę seksualną przestępstwa od rozbudowanej otoczki emocjonalnej.

        Klasa.

        www.youtube.com/watch?v=6nZYNzzccWM
        • grek.grek Re: "Butterfly Kisses" [2017] - o filmie po filmi 19.08.20, 17:20
          Dziwaczny trailer ;]

          Proponuję inny :

          www.youtube.com/watch?v=_qFUNz4PnkAS
      • grek.grek 23:40 ATM Rozrywka "Butterfly Kisses" [2017] 25.08.20, 10:43
        Po obejrzeniu i opisaniu, cóż powiedzieć ;]

        Temat bardzo delikatny, a opisany w sposób odpowiednio subtelny, godna potępienia pedofilska skłonność głównego bohatera, czyniąca z niego społecznego outsidera żyjącego za zasłoną tajemnicy, ma postać nie tandetnej żądzy wyrażonej ślinotokiem, ale subtelnej, ulotnej fascynacji, czegoś co pomaga oderwać się od przykrej i ciężkiej realności - służy takiemu przedstawieniu szczególna uroda czarno-białych zdjęć, pieczołowita kompozycja kadrów, nieoczywista zmysłowość, wyborne nakreślenie uwarunkowań środowiskowych, w jakich istnieją bohaterowie.

        Reżyseruje Rafael Kapeliński.

        Niezwykle polecam !
    • grek.grek 23:00 Historia "Znachor" [1937] 16.08.20, 10:54
      Pierwsza ekranizacja powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.
      1937 rocznik !

      Reżyseruje Michał Waszyński, w głównej roli Kazimierz Junosza-Stępowski, Elżbieta Barszczewska, Mieczysława Ćwiklińska.

      Rarytas, niewątpliwie.

      Ależ to szczególny moment, nieprawdaż ? Cały urok przedwojennej Warszawy i nie tylko, w którym chętnie by się przeżyło 2-3 lata, a jednocześnie mróz skórę ścina - za dwa lata ten świat rozpadnie się na kawałki.
    • grek.grek 0:50 SuperPolsat "Zezowate szczęście" [1960] 16.08.20, 11:05
      "Arcydzieło polskiego kina. Kapitalny scenariusz, z odważnym jak na nas spojrzeniem na historię, czyli z ironią i czarnym humorem.

      Genialna rola Bogumiła Kobieli, ale i świetne role nawet w epizodach.

      Absolutnie wyjątkowy film, bo to i komedia, i dramat bohatera skazanego na klęskę, choćby nie wiadomo, jak sie starał. I ten obraz naszej historii, bez patosu i hurraoptymizmu.

      Kobiela nieudolnie flirtujący z Barbarą Kwiatkowską, krzyczący sprzeczne hasła na manifestacji, dźwigający bomby w fabryce, śledzący cudzą żonę, robiący karierę w biurze, w potem na końcu rękami i nogami zapierający się przed wyjściem z więzienia... doskonałe kino. Wciąż mam te sceny w pamięci"

      Tak wybornie rekomendowała i zapowiadała film niezastąpiona Siostra !

      Kino wybitne ! Z szelmowskim uśmiechem arcykrytyczne wobec wymagań, oczekiwań, norm, symboli, stereotypów, oplątujących nie tylko pechowego, nieszczęsnego Piszczyka, ale i wszystkich nas, w każdym momencie, zmuszających do walki albo mimikry, więc egzystencjalne w dokładnym znaczeniu tego terminu.

      Reżyseruje Andrzej Munk, scenariusz : Jerzy Stefan Stawiński.
    • grek.grek 0:40/jutro 20:00 Polsat "Pojutrze" [2004] 16.08.20, 11:13
      Kolejna apokaliptyczna demolka za dużo dolarów ;]
      Tym razem Ziemię nawiedza epoka lodowcowa : wskutek zmian klimatycznych najpierw wzniecają sie tornada, tsunami oraz inne szaleństwa pogodowe, a następnie zalane wodą terytoria skuwa lód i tak ma zostać przez następne sto lat.
      Na tle ogólnego rozgardiaszu rozwija się wątek grupy uczniów uwięzionych w gmachu biblioteki nowojorskiej oraz ojca jednego z nich, pędzącego ratrakiem przez pół Ameryki na pomoc synowi.

      Fabuła jak zawsze ryzykownie wątła, choć wątek lodowcowy wart zgłębienia, bo realnie zagrożenie wcale aż tak wydumane nie jest, natomiast obrazy katastroficzne oczywiście nader imponujące, na miarę współczesnej technologicznej rewolucji kinowej. Złośliwi posuwają się nawet do twierdzenia, iż wszystkie warte obejrzenia, najlepsze sceny zawiera trailer ;]

      Reżyseria : Roland Emnmerich.
      W obsadzie : Dennis Quaid, Jake Gyllenhaal, Jay O.Sanders.
      • grek.grek 20:00 Polsat "Pojutrze" [2004] 17.08.20, 09:19
        Seans właściwy po nocnej rozbiegówce :]

        Profesjonalna demolka z memento dla planety Ziemia, mimo wszystko :]
    • grek.grek "Tancerz" [2017] via TVP2, trzy słowa o filmie 16.08.20, 16:47
      Przez 2 dni, z racji kontuzji i naprawy anteny, skazany byłem na 6 kanałów TVP [bez Kultury] i udało mi się złowić jeden film i jeden dokument :]

      O filmie za moment, najpierw słowo o dokumencie : wybornym ! zresztą.

      Jest to opowieść o krótkiej, a niecodziennej karierze zjawiskowego baletmistrza z ukraińskiego miasteczka - Siergieja Połunina : zaczął bardzo wcześnie, rodzice, nie widząc w swoim otoczeniu większych perspektyw rozwoju dla malca, zaprowadzili go na lekcje tańca, w czym chłopiec okazał się nader pojętnym i utalentowanym uczniem.
      Pracował coraz ciężej i z ochotą, by w wieku zaledwie 18 lat zostać najmłodszym pierwszym solistą Royal Ballet w Londynie.
      Odnosząc sukcesy na scenie, jednocześnie prowadził intensywne życie towarzyskie, jak sam wspomina - także dlatego, by zagłuszyć tęsknotę za domem. Zdobił ciało tatuażami, bywał w klubach, zdarzało mu się popaść w konflikt z szefostwem teatru - podsuwał wymarzone tematy sensacyjnych artykułów tabloidom.

      W wieku 22 lat podjął decyzję o rezygnacji z zajmowanej posady. Niezwykłe. W najlepszym momencie kariery. Przez chwilę nosił się z zamiarem całkowitego zaprzestania uprawiania swojego zawodu, ale pragnienie powrotu na scenę trąbiło na niego tak doniośle, że podjął decyzję o powrocie.
      W Rosji wziął udział w talent show, gdzie zupełnie zdetonował wszystkich widzów i jurorów, by następnie uzyskać angaż do jednego z najważniejszych moskiewskich zespołów baletowych [nazwy nie podejmuję się sobie przypomnieć].
      I tutaj znów wznosi się na wyżyny swojej sztuki, zapiera dech w piersi widowni i ekspertom, aby... po roku czy dwóch - zdecydować o odejściu, tym razem na zawsze.

      Aby stało się to w stylu godnym mistrza - Siergiej zaaranżował swój ostatni występ, w formie specjalnego teledysku do piosenki "Take Me To Church". Video nakręcił David LaChapelle.
      W YouTube film obejrzało kilkanaście milionów ludzi, stało się inspiracją dla pokolenia najmłodszych, pragnących nagle "być jak Siergiej". Piękna to rzecz, warto rzucić okiem i uchem, cóż za gracja, siła, technika !
      Nawet nie będąc znawcą sztuki baletowej bardzo łatwo docenić ten mistrzowski pokaz, świetnie ilustrowany doskonale dobraną muzyką, wyrażającą, jak mówi Siergiej, jego nieuleczalną miłośc do tańca :

      www.youtube.com/watch?6GgTAD3t8ac

      Wszelako, Siergiej powraca ponownie po jakimś czasie, w specjalnym spektaklu reżyserowanym przez wybitnego mistrza inscenizacji, co najbardziej interesujące : po raz pierwszy chce, by jego taniec obejrzeli rodzice i krewni.

      Z filmu wyłania się postać ujmującego młodziana, wyjątkowo utalentowanego [sama praca, nawet szalona, takich efektów nie gwarantuje], tkwiącego w intrygującym paradoksie : zakochania w tańcu, zatracenia sie w pasji, a jednocześnie dotkliwego poczucia monotonii i znużenia, jakie nieuchronnie towarzyszy profesjonalistom. Dlatego rezygnował z kolejnych etatów, nie potrafił dostosować się do uporządkowanego rytmu funkcjonowania zawodowca.
      Kto wie, może odnajdzie/odnalazł się w formule występów "eventowych", za każdym razem innych, jednorazowych, wyjątkowych na miarę jego umiejętności i pasji.

      Znakomite !

      Reżyseria : Steve Cantor, produkcja : brytyjska.

      Polecam, Czcigodni, zwłaszcza że jeszcze jest w dziale VOD publicznej telewizji :] :

      tvp.vod.pl/website/tancerz_44769919
      • grek.grek Re: "Tancerz" [2017] via TVP2, trzy słowa o filmi 16.08.20, 16:49
        Pierwszy link nieczynny, może więc ten będzie lepszy :

        www.youtube.com/watch?v=ozs_f4ZT9sw
    • grek.grek "Duff" [2015] via TVP2 - o filmie po filmie 16.08.20, 17:31
      Tutaj mamy zaś lekką komedią z podgatunku "american high school" ;], z puentą i morałem.

      Główna bohaterka należy do wygadanych, bystrych, inteligentnych oraz elokwentnych, a także wierzących, iż dawne podziały obowiązujące w szkolnej hierarchii już dawno odeszły do lamusa, etykietki nie istnieją, a wręcz najwyższą pozycję zajmują dziś dawni tzw. kujoni :]

      Któregoś dnia, z ust kolegi - sąsiada, kapitana piłkarskiej drużyny oraz playboya - Bianca dowiaduje się w jakim błędzie tkwiła. Podziały nie zanikły, co najwyżej nieco się zmodyfikowały, nadal "fajnych" i "frajerów", "superowych" i "dennych" dzieli niewidzialny mur.
      Ci 'denni" mają nawet swoją ksywę : "DUFF", skrót od "Designated Ugly Fat Friend" : są nimi nieatrakcyjni koledzy i koleżanki zadające się z "fajnymi" i swoją obecnością podnoszący jakość ich urody, słowem : brzydkie tło, na tle którego powab prezentuje się jeszcze lepiej, a w sytuacjach okolicznościowych : jednostki spełniające rolę kontaktu do tych powabnych śliczności, przez które można wybadać czy mają one partnerów, jakimi preferencjami się odznaczają itd.

      Bianca przeżywa szok, zwłaszcza gdy posiadając już przedmiotową wiedzę rozgląda się po swojej szkole i dostrzega jej zgodność z realnością : każdy klan szkolny, każda grupka towarzyska, każda drużyna ma swojego "Duffa", ba - "Duffem" jest ona sama ! dla swoich dwóch wystrzałowych przyjaciółek, do których smali cholewki połowa męskiej populacji.

      Urażona zrywa z przyjaciółkami, choć one nie mają zielonego pojęcia, o co jej chodzi, a na stronie próbuje podnieść poziom swojej przystojności : jej trenerem, konsultantem i mentorem zostaje ten sąsiad playboy - Wesley, też jakoś zbyt sympatyczny oraz inteligentnie dowcipny, by pasować do swojej szkolnej reputacji, zresztą Bianca wykpiwa go bez litości, co on znosi z uśmiechem, w pełni podzielając jej zdanie na swój temat, a przynajmnniej nie zaprzeczając.

      Śladami tego duetu podąża tropicielka z komórką w garści, wysłana przez byłą dziewczynę Wesleya, typową arogancką królową piękności, wedle której ktoś taki jak jej były chłopak nie powinien zadawać się z "Duffem".
      Wesley ordynuje Biance nowe stroje, wysyła ją do podrywania obcych chłopaków w centrum handlowym, wszystko po to, by przełamała nieśmiałość i wreszcie zdecydowała się na randkę ze szkolnym mistrzem folkowej gitary, obiektem jej romantycznych westchnień.
      Wygłupy czynione przy okazji tych treningowych aktywności, ukryta tropicielka pilnie nagrywa, a jej zleceniodawczyni wrzuca filmik do sieci, gdzie cała szkoła może podziwiać surrealne [przezabawne] wyczyny Bianki, przez co nieszczęsna dziewczyna staje się obiektem żartów i plotek całego liceum.

      Wszelako, dzięki temu zbliża się z Wesleyem, choć na początku jego oskarża o wpuszczenie "kompromitującego ją filmu" do internetu, gdyż on również nagrywał jej wygibasy przy okazji przymierzania setek sukienek i butów. Oczywiście, Wesley niewinnością chodzącą jest, więc mniej więcej wiadomo, jaki będzie finał :]

      Bianca umawia się z gitarzystą, ten o dziwo jej internetowe popisy, podczas których zresztą wyznawała mu zaocznie namiętność ;'] przyjmuje z rozbawieniem, tak jakby docenił jej poczucie humoru i nie miał za złe, że przy okazji narobiła "wstydu' również jemu.
      Podczas randki wychodzi jednak na jaw smutna prawda : chłopak umówił się z nią, by dowiedzieć się czegoś o jej arcyseksownych koleżankach, słowem : potraktował jak typowego "Duffa".

      Rozczarowana Bianca pisze w szkolnej gazecie artykuł obnażający mechanizmy podziałów towarzyskich, jednocześnie wyznając, że swój "duffizm" nosi z dumą, bo etykietki są poza nią, ona - ponad nimi, ma swoją osobowość i z niej czerpie dumę.
      Artykuł wzbudza entuzjazm innych "duffów" i nagle "Duff" robi się bardziej modny niż ci "fajni' ;]

      Na końcu każdego filmu opisującego relacje licealistów w amerykańskim małym miasteczku musi być bal. Tak też dzieje się tutaj.

      Bianca zjawia się na tym balu odstrzelona szałowo, w czym pomagają jej dwie arcyseksowne przyjaciółki, z którymi pogodziła się stylowo :]

      Królową balu zostaje oczywiście dziewczyna Wesleya, ta która próbowała zniszczyć Biankę ;], a królem sam Wesley. Chłopak nie dociera jednak na podium, idąc ciągle ogląda się na zachęcającą go po przyjacielsku Biankę, aż wreszcie biegiem zawraca, by ją pocałować na miarę melodramatu oscarowego. A ona jego ;]

      I zostają parą, hierarchie szkolne padają w proch, Ameryka uratowana ! :]

      Zabawna narracja pierwszoosobowa [świetna, energetyczna, obdarzona vis comica Mae Whitman], niezłe - choć nie oryginalne, wszak trudno coś nowego na ten temat powiedzieć, póki co ;) - obserwacje dotyczące roli, znaczenia i możliwości jakie przed wspołczesnymi uczniami otworzyła technologia komórkowa oraz internetowa, na czele z social mediami, komunikatorami, stronami na których można umieszczać filmy własnego autorstwa i łatwo rozpowszechniać je na masową skalę, w celach pozytywnych, jak również po to, by ośmieszyć, upokorzyć nielubianego kolegę czy koleżankę, co dziś stanowi rodzaj specyficznej przemocy.

      Bianca wychodzi z kryzysu obronną ręką, w finale mówiąc swojej prześladowczyni prosto w twarz : jestem jaka jestem i dobrze mi z tym, dzięki tobie polubiłam siebie i doceniłam. Oby każdemu potrzebującemu udzieliła się jej chwacka postawa :]

      Reżyseria : Ari Sandel.

      Podejrzałem notowania na RT : i proszę - 73 % z 120 recenzji krytycznych, oraz 66 % z 38 tys. opinii widzów.


      www.youtube.com/watch?v=_awm5slV5ZM
    • grek.grek 20:00 ATm Rozrywka "Taxi Teheran" [2015] 17.08.20, 09:33
      Raz jeszcze :] Czemu nie ! :]

      Nagrodzony Złotym Niedźwiedziem w Berlinie film jakże kameralny, rozgrywający się we wnętrzu taksówki kursującej po Teheranie, okazjonalnie w okolicach tejże taksówki, widzianych zza szyby.
      Pan reżyser Panahi ma w Iranie zakaz robienia filmów, kara za złamanie obyczajów, za pomocą nielegalnego wprowadzenia dwóch kobiet na mecz piłkarski. Poniekąd, zamknięta przestrzeń samochodu opisuje jego sytuację jako artysty. A przy okazji staje się przyczynkiem do przeprowadzenia dowodu na to, iż film można nakręcić dosłownie w każdych warunkach : wystarczy pomieszczenie, kilka małych kamer i dobry scenariusz :]

      Do taksówki prowadzonej osobiście przez reżysera wsiadają kolejni pasażerowie, upozowani na przypadkowych, w istocie, oczywiście, nie ma tutaj miejsca na improwizację, działamy wedle określonego planu :] Każda rozmowa z kolejnym użytkownikiem taksówki odkrywa jakiś fragment rzeczywistości irańskiej codzienności : pojawia się pan szmuglujący zachodnie filmu, w Iranie zabronione, mamy panią adwokat jadącą do aresztu, by spotkać się z dwiema dziewczynami oskarżonymi o wejście na piłkarski mecz, co płci pięknej surowo zakazane jest, a innym razem pan Panahi wiezie swoją siostrzenicę, opowiadającą mu o lekcji w szkole, na której uczniowie otrzymali zadanie nakręcenia krótkiego filmu, wedle bardzo ścisłych założeń ideologicznych, słowem : podług zapisów cenzurujących :]; jeszcze innym razem wsiadają do auta dwie panie jadące z cenną rybką do centrum handlowego, gdzie muszą ją wrzucić do akwarium - ten zabieg ma im gwarantować jakieś monumentalne życiowe szczęście ;], a za chwilę na tylnym siedzeniu pani żona wiezie do szpitala kontuzjowanego pana męża i próbuje manipulacjami rozmaitymi skłonić go do zmiany zapisów spadkowych na wypadek śmierci ;]

      Słowem : komedia, groteska, trudne tematy podejmowane z poczuciem humoru, a przy okazji niezatarte wrażenie, iż obserwujemy normalny film, zaś sposób filmowania, minimalizm, wprowadzony został jako wyrafinowany zabieg artystyczny, nie ma zaś charakteru wymuszenia przez władzę państwową na odważnym filmowcu.

      Puenta ma już mistrzowską oprawę - zdejmuje z reżysera wszelką odpowiedzialność za nakręcenie filmu oraz częściowo wyjaśnia, w jaki sposób dostał się na festiwal w Berlinie ;] Cudownie kpiarskie zakończenie !

      Koniecznie warto obejrzeć :]
    • grek.grek 20:35 Kultura "Wakacje Waltera" [2003] 17.08.20, 09:39
      Premierrra ? :]

      Akcja dzieje się w latach 60-tych, a bohater, młodziak z ciągotami w stronę samotnego uciekania w świat wyobraźni podsycanymi lekturami książkowymi, spędza wakacje na farmie w Teksasie, gdzie ma okazję poznać swoich krewniaków, zwłaszcza fikuśnych wujków, jak się wkrótce okaże, ku pozytywnemu zdziwieniu chłopca, spodziewającego się najgorszych wakacyj w historii ludzkości : dysponujących całymi kopalniami historyjek i anegdot, wcale nie gorszych niż te książkowe :]

      Grają : Haley Joel Osmont, Robert Duvall, Michael Caine,
      Reżyseria : Tim McCanlies.

      na RT :
      60 % ze 137 recenzji krytycznych oraz 84 % z 65 tys. opinii widzów.
      • grek.grek 3:25 Kultura "Wakacje Waltera" [2003] 18.08.20, 11:15
        Bardzo nocny replay :]

        Czy oglądaliście wczoraj, Czcigodni ?
    • grek.grek 21:00 TVN "Posejdon" [2006] 17.08.20, 09:45
      Remake jednego z ważnych filmów katastroficznych ["Tragedia Posejdona" z 1972 roku]. Oczywiście : bardziej wystawny, prowadzony w odpowiednim tempie,. wygrywający zagrożenia czekające na dzielnych pasażerów tonącego statku, przemierzających zrujnowane wnętrza, celem dotarcia do wyjścia i ewentualnego uzyskania pomocy.
      Coś jednak sprawia, iż dawne hollywoodzkie widowiska przy dzisiejszych widowiskach hollywoodzkich wyglądały i wyglądają na jakby mniej sztuczne, bardziej zatroskane o ludzkie odczucia, przenoszące sens przeżycia w sytuacjach ekstremalnych na zwykłe życiowe problemy, z jakimi widz codziennie się zmaga, wobec dzisiejszych, w których bohaterowie są tylko pionkami w grze efektów specjalnych i pędzącej akcji skrzętnie zastawionej konkretami :]

      Reżyseria : Wolfgang Petersen.
    • grek.grek 23:00 Zoom TV "Dzika lokatorka" [1992] 17.08.20, 09:52
      Wyrzucona z pracy i domu pani wprowadza się do stojącej samopas willi, po wcześniejszym uwiedzeniu jej właściciela :]
      Właściciel ów postawił dom dla swojej ukochanej, a ona nie doceniła jego gestu. Pani tytułowa dzika lokatorka, aby uzasadnić swoją obecność rozpowiada po okolicy, że właśnie zaręczyła się z panem właścicielem, informacja lotem błyskawicy obiega lokalną społeczność, zapewne niebawem dotrze do kapryśnej narzeczonej jegomościa ;]

      Wyjścia są zatem dwa : albo narzeczona zreflektuje się i podrażniona ambicjonalnie okaże się łaskawsza dla swojego adoratora, albo wprost przeciwnie : adorator odkryje w postaci swojej "dzikiej lokatorki" materiał na znacznie bardziej obiecującą przyszłościowo narzeczoną ;]

      Komedia romantyczna pewnych schematów nie może przeskoczyć :]

      Grają : Goldie Hawn, Steve Martin, Dana Delany.
      Reżyseria : Frank Oz.
    • grek.grek 23:00 SuperPolsat "Przeznaczenie" [2014] 17.08.20, 10:02
      Film świetnie zapowiadany niegdyś przez niezawodną Never_Never :] :

      "Streszczenie fabuły może wydawać się banalne : Agent (Ethan Hawke) podróżuje w czasie w pogoni za przestępcą..., ale nie, historia robi się o wiele bardziej zakręcona.

      Niby kolejny film o zamknięciu w pętli czasu, ale można go analizować na wielu poziomach.

      Scenariusz powstał na motywach powieści Roberta A. Heinleina "Wszyscy my zmartwychwstali (All You Zombies, 1959)", które zostało wybrane do dziesiątki najlepszych opowiadań SF XX wieku przez amerykańskiego "Locusa", a u nas wydane w antologii "Arcydzieła. Najlepsze opowiadania science-fiction stulecia".

      I ostrzeżenie : film przez wielu widzów uważany jest za tzw. blow minding, nie każdemu przypadnie do gustu... ;)

      To jest coś takiego, co powoduje wielkie WTF i albo się to kupuje albo nie (niektórych nawet zniesmaczyło;)

      Wskazówką może być pętla, koło czasu, symbol węża zjadającego własny ogon... ale proszę, nie szukajcie wyjaśnień w sieci, bo poznanie tej historii przed oglądaniem zepsuje cały film!"


      Voila !

      Reżyseria : Michael & Peter Spierig.

      Jutro seans o 20:00 :]
      • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Przeznaczenie" [2014] 18.08.20, 09:44
        > Film świetnie zapowiadany niegdyś przez niezawodną Never_Never :] :

        "Streszczenie fabuły może wydawać się banalne : Agent (Ethan Hawke) podróżuje w czasie w pogoni za przestępcą..., ale nie, historia robi się o wiele bardziej zakręcona.

        Niby kolejny film o zamknięciu w pętli czasu, ale można go analizować na wielu poziomach.

        Scenariusz powstał na motywach powieści Roberta A. Heinleina "Wszyscy my zmartwychwstali (All You Zombies, 1959)", które zostało wybrane do dziesiątki najlepszych opowiadań SF XX wieku przez amerykańskiego "Locusa", a u nas wydane w antologii "Arcydzieła. Najlepsze opowiadania science-fiction stulecia".

        I ostrzeżenie : film przez wielu widzów uważany jest za tzw. blow minding, nie każdemu przypadnie do gustu... ;)

        To jest coś takiego, co powoduje wielkie WTF i albo się to kupuje albo nie (niektórych nawet zniesmaczyło;)

        Wskazówką może być pętla, koło czasu, symbol węża zjadającego własny ogon... ale proszę, nie szukajcie wyjaśnień w sieci, bo poznanie tej historii przed oglądaniem zepsuje cały film!"

        >Reżyseria : Michael & Peter Spierig.


        Seans właściwy ! :]

    • grek.grek 23:00 TVP2 "Czerwony pająk" [2015] 17.08.20, 10:24
      Interesujące kino psychologiczne, debiut reżyserski w kinie fabularnym wybitnego operatora i autora filmów dokumentalnych Marcina Koszałki.

      Opowiadana perypetia nawiązuje do faktycznych zdarzeń z lat 60-tych i postaci tzw. Wampira z Krakowa, Karola Kota, straconego za serię zabójstw ze szczególnym okrucieństwem.
      W filmie Koszałki zabójca o imieniu Karol [nazwisko zmienione] istotnie zabójcą wcale nie jest, intryga ma znacznie bardziej wyrafinowane zawiązanie.

      Karol, student i sportowiec z porządnego domu, pewnego wieczora, w okolicach wesołego miasteczka, przypadkowo świadkuje morderstwu na chłopcu. Nie widzi samego aktu, ale już faceta z płaszczu i berecie wychodzącego z krzaków, gdzie następnie odkrywa świeże zwłoki - już owszem.
      Cóż robi Karol z pozyskaną wiedzą - idzie złożyć donos na policję ? Bynajmniej. Zaczyna śledzić mordercę, jeździć tym samym autobusem, przyglądać mu się, a następnie zbliża się do jegomościa, coraz bardziej dając mu do zrozumienia, iż zna jego sekret.
      Jegomość pracuje jako weterynarz, nie rzuca się w oczy, wykazuje maniery, takt i grzeczność, ot : zwyczajny facet, tyle że morduje ludzi, bo taki ma wewnętrzny przymus, instynkt nie do stłumienia.
      Panowie poznają się, zabójca, upewniwszy się że ma do czynie z fascynatem, a nie z donosicielem, zdradza mu parę szczegółowych informacji o swoim procederze, pokazuje miejsce gdzie chowa młotek, opisuje sposób w jaki wykonuje "mokrą robotę".

      Karol chciałby pójść w jego ślady, przymierza się nawet do działania, lecz jemu matka natura, poskąpiła instynktu drapieżcy, ewentualnie oszczędziła go.
      Wszelako, pragnienie zostania mordercą włada nim bezwzględnie, Karol nieoczekiwanie przyznaje się do zabójstw popełnionych przez tego drugiego, a jako że potrafi je opisać z detalami, wskazując narzędzie zbrodni i ukryte zwłoki - nikt nie ma wątpliwości co do jego wersji zdarzeń.
      Sprawia mu to ewidentnie przyjemność, satysfakcję, strażnicy proszą o autografy, wizje lokalne ogląda tłum gapiów, nawet zdetonowana mina matki przychodzącej do więzienia w odwiedziny niczego nie zmienia w postawie Karola. Ma czego chciał, biorą go za mordercę i w zasadzie z tej przyczyny : stał się nim, nie popełniając żadnej zbrodni.

      O czym zaś myśli weterynarz ? : Karol zdjął z niego ewentualne podejrzenie, ale pozbawił również po cichu pożądanej chwały, nie mówiąc o tym, jak niezręcznie będzie teraz wrócić do uprawianego procederu.

      Wnikliwe, dobrze zagrane [duet Filip Pławiak & Adam Woronowicz], a dzięki warsztatowi dokumentalisty oraz operatora pan Koszałka perfekcyjnie zaaranżowanymi zdjęciami buduje nastrój w surowych dekoracjach i przyciemnianych przestrzeniach miejskich oraz doskonale dobranych wnętrzach oddających całą szarość Polski Ludowej, są one również istotne na poziomie interpretacji psychiki głównego bohatera, może postanowił zostać medialnym zabójcą z racji nieznośnej trywialności świata w jakim przyszło mu żyć ?


    • grek.grek 23:35 ATM Rozrywka "Tancerka" [2016] 17.08.20, 10:50
      Zajmująca opowieść o losach osobistych oraz artystycznych wybitnej artystki czasów belle epoque. Mary Louise Fuller przybyła w początkach XX wieku prosto z teksańskich równin do Paryża, by pod pseudonimem Loie zrealizować swoje wielkie marzenie.
      Dzięki wytężonej pracy i kreatywności wymyśliła, opracowała i wprowadziła w czyn tzw. taniec z serpentynami, rzecz niesłychanie widowiskową, a zarazem skomplikowaną na poziomie przygotowania [gra specjalnie wybranych kolorowych świateł i pod odpowiednim kątem ustawianych luster, w liczbie kilkudziesięciu !], dopracowanej w najdrobniejszym szczególe choreografii oraz wykonania, do czego potrzebna była kondycja, jakiej nie powstydziłby się mistrz olimpijski. Nad każdym z tych elementów Loie pracowała równie intensywnie, poświęcając swojej sztuce, de facto, cały czas, aczkolwiek znalazła jeszcze miejsce na stworzenie zespołu tancerek, z siedzibą w gustownym zamku swojego przyjaciela, hrabiego d'Orsaya, pierwszego miłośnika jej talentu, samotnika, dekadenta owładniętego nieuleczalną melancholią, leczoną z pomocą eteru.

      Relacja z hrabią stanowi część segmentu dotyczącego prywatności Loie, drugim istotnym pozostaje znajomość z początkującą, zjawiskową Isadorą Duncan. Loie ma do niej słabość, kocha się w jej powabie i dziewczęcości, trochę również zazdrości swobody z jaką Isadora pokazuje się widowni, ona same nigdy tej odwagi nie posiadła, pełna energii i żywotności na scenie, poza nią pozostała upartą, pewną znaczenia i wartości swojej sztuki, ale skromną, nieśmiałą dziewczyną z Teksasu.
      Isadora łamie jej serce, w samej rzeczy bowiem, pod powierzchownością cherubina, kryje się twarda, zorientowana na sukces i karierę zawodniczka, dla niej Loie i jej zespół stanowią wyłącznie chwilowy przystanek w drodze na szczyt, uczucia nie mają znaczenia, dla własnej korzyści może je odgrywać, z równym talentem, jak ten sceniczno-taneczny.

      Mecenasi scen paryskich, a Loie - z pomocą ustosunkowanego hrabiego - chce swoje spektakle odtwarzać w największych teatrach oraz nawet w gmachu Opery Paryskiej [co w finale dochodzi do skutku], nie zawsze rozumieją ani jej, ani jej artyzmu, ani nawet jak wiele czasu i zachodu trzeba, by taki występ doszedł do skutku. Tak więc, bohaterka mierzy się nie tylko ze słabnącym zdrowiem, przygodami narkotycznymi, kontuzjami, nietrafionymi uczuciami, ale również z niechęcią bezdusznych urzędników administracyjnych, zobowiązanych umowami z bogatym hrabią, ale patrzącymi na jego protegowaną z nieukrywaną irytacją.

      Wspaniała, oddana swojej postaci Soko w roli głównej, niesamowite sceny taneczne !, umiejętnie poprowadzone romantyczne afektacje, w tle zaś delikatny, może ciut mniej wyeksponowany niż by można ? - ale to koncept pani reżyserki Stephanie Di Gusto, jakoś tak nie wypada z nim polemizować, może taktowniej po prostu oceniać wykonanie planu :] - Paryż czasów belle epoque.

      Zdecydowanie warto ! :]
      • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "Tancerka" [2016] 23.08.20, 11:08
        Zajmująca opowieść o losach osobistych oraz artystycznych wybitnej artystki czasów belle epoque. Mary Louise Fuller przybyła w początkach XX wieku prosto z teksańskich równin do Paryża, by pod pseudonimem Loie zrealizować swoje wielkie marzenie.

        Dzięki wytężonej pracy i kreatywności wymyśliła, opracowała i wprowadziła w czyn tzw. taniec z serpentynami, rzecz niesłychanie widowiskową, a zarazem skomplikowaną na poziomie przygotowania [gra specjalnie wybranych kolorowych świateł i pod odpowiednim kątem ustawianych luster, w liczbie kilkudziesięciu !], dopracowanej w najdrobniejszym szczególe choreografii oraz wykonania, do czego potrzebna była kondycja, jakiej nie powstydziłby się mistrz olimpijski. Nad każdym z tych elementów Loie pracowała równie intensywnie, poświęcając swojej sztuce, de facto, cały czas, aczkolwiek znalazła jeszcze miejsce na stworzenie zespołu tancerek, z siedzibą w gustownym zamku swojego przyjaciela, hrabiego d'Orsaya, pierwszego miłośnika jej talentu, samotnika, dekadenta owładniętego nieuleczalną melancholią, leczoną z pomocą eteru.

        Relacja z hrabią stanowi część segmentu dotyczącego prywatności Loie, drugim istotnym pozostaje znajomość z początkującą, zjawiskową Isadorą Duncan. Loie ma do niej słabość, kocha się w jej powabie i dziewczęcości, trochę również zazdrości swobody z jaką Isadora pokazuje się widowni, ona same nigdy tej odwagi nie posiadła, pełna energii i żywotności na scenie, poza nią pozostała upartą, pewną znaczenia i wartości swojej sztuki, ale skromną, nieśmiałą dziewczyną z Teksasu.

        Isadora łamie jej serce, w samej rzeczy bowiem, pod powierzchownością cherubina, kryje się twarda, zorientowana na sukces i karierę zawodniczka, dla niej Loie i jej zespół stanowią wyłącznie chwilowy przystanek w drodze na szczyt, uczucia nie mają znaczenia, dla własnej korzyści może je odgrywać, z równym talentem, jak ten sceniczno-taneczny.

        Mecenasi scen paryskich, a Loie - z pomocą ustosunkowanego hrabiego - chce swoje spektakle odtwarzać w największych teatrach oraz nawet w gmachu Opery Paryskiej [co w finale dochodzi do skutku], nie zawsze rozumieją ani jej, ani jej artyzmu, ani nawet jak wiele czasu i zachodu trzeba, by taki występ doszedł do skutku. Tak więc, bohaterka mierzy się nie tylko ze słabnącym zdrowiem, przygodami narkotycznymi, kontuzjami, nietrafionymi uczuciami, ale również z niechęcią bezdusznych urzędników administracyjnych, zobowiązanych umowami z bogatym hrabią, ale patrzącymi na jego protegowaną z nieukrywaną irytacją.

        Wspaniała, oddana swojej postaci Soko w roli głównej, niesamowite sceny taneczne !, umiejętnie poprowadzone romantyczne afektacje, w tle zaś delikatny, może ciut mniej wyeksponowany niż by można ? - ale to koncept pani reżyserki Stephanie Di Gusto, jakoś tak nie wypada z nim polemizować, może taktowniej po prostu oceniać wykonanie planu :] - Paryż czasów belle epoque.

        Zdecydowanie warto ! :]
    • grek.grek 23:25 TVP1 "Zagubione serca" [1999] 17.08.20, 10:55
      Pan policjant i pani urzędniczka państwowa odkrywają, że ich małżonkowie, właśnie zmarli w katastrofie lotniczej, mieli ze sobą romans. To dopiero !
      Państwo, próbując odtworzyć przeszłośc, prześledzić losy swoich drugich połów, dowiedzieć się, jak też mogli przegapić ich zdradę, zbliżają się stopniowo do siebie i kto wie, czy nie zostaną parą, choć w rachubę wchodzą także relacje z dziećmi, rodzinami zmarłych i inne niełatwe do złożenia klocki.

      W obsadzie : Kristin Scott Thomas, Harrison Ford, Bonnie Hunt.
      Reżyseria : Sydney Pollack.
    • grek.grek 23:55 Stopklatka "Baby są jakieś inne" [2011] 17.08.20, 11:07
      Nocą autem jedzie dwóch facetów i cały czas mówią :]
      Tematem są kobiety oraz relacje damsko-męskie, wzięte przez nich od strony całkowicie negatywnej, czyli opisujące świat dominacji kobiet roszczeniowych, agresywnych, nieudolnych, niezdolnych, słowem : gorszych od mężczyzn, wyzyskujących ich, co tu dużo ukrywać : niszczących i depczących ;]
      Jeden pan sypie statystykami, naukowymi faktami, intelektualnymi wywodami, drugi używa swobodniejszych skojarzeń, a obaj soczystego języka i anegdot idących w dziesiątki.
      Oczywiście, to zasłona dymna : kryje się pod nią analiza psychiki niepewnego siebie, z trudem [nie]nadążającego za realizmem współczesności, owładniętego kompleksami i frustracjami mężczyzny, tęskniącego za patriarchatem i z niechęcią przyglądającego się emancypacji płci pięknej, stawiającej wyzwania, warunki, w równym stopniu stanowiącej zasady i normy społecznych związków, pozwalającej sobie na to, co dotąd tylko drugiej stronie dozwolone było :]

      Słowem : niekończący się dialog, a może monolog, kamera parę razy tylko opuszcza wnętrze samochodu, głównie więc mamy podgląd na aktorów : pp. Woronowicz i Więckiewicza, a na zewnątrz symbolicznie pojawia się kobieta w wielu wcieleniach - Małgorzata Bogdańska.

      No i koniec końców, kiedy narzekający, pomstujący i wywnętrzający się panowie dwaj widzą panią na przystanku autobusowym, zamieniają się w poczciwców oferujących podwiezienie w komfortowych warunkach, dowodząc, że to co przez półtorej godziny wyrzucają z siebie, pochodzi z ich głów, a nie z serc ;]

      reżyseruje Marek Koterski, a frazy jego dialogów, nawet mocno zszytych łaciną [ale nie wulgarną, paradoksalnie, nie jakąś "dresiarską", lecz taką... intelektualistyczną ;)], słuchać można bez końca ;]
      • grek.grek 3:35 Stopklatka "Baby są jakieś inne" [2011] 21.08.20, 11:32
        Baaardzo nocny replay ;]
    • grek.grek 0:20 Kultura "Fanny i Aleksander" [1982] 17.08.20, 11:23
      Oscarowy film Ingmara Bergmana : najlepszy w kat. kina nieanglojęzycznego, oraz scenografii, zdjęć i kostiumów, istotnie - urodą naprawdę imponuje i zniewala !

      Na poziomie fabularnym : mamy opowieść o tytułowym rodzeństwie, dzieciakach, po śmierci liberalnego i wesołego - jak zresztą cała reszta familiji - ojca, trafiających pod skrzydła nowego partnera matki - kostycznego, surowego pastora wymagającego dyscypliny, obowiązkowości i ascezy.
      Dla Bergmana stanowi to świetny punkt wyjścia do wygrania napięć między dwiema ideałami ludzkiego istnienia : pełnego wigoru, radości, hedonizmu, wygłupu niemal cyganeryjnego oraz zawieszonego na rygorach i świadomości grzechu. Cały czas te dwie przeciwstawne wizje są zderzane ze sobą, Bergman bezbłędnie kontrapunktuje, zakrada się do psychologii postac, dowcip zestawia z posępnością, koniec końców być może uznając, iż sekret tkwi w umiejętnym zbalansowaniu wpływów obu filozofii ?

      Zaproponuję tutaj rozszerzenie,, rozwinięcie, w postaci opisu-streszczenia wykonanego swego czasu, może będzie do czegoś przydatne ? :

      12 od góry :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,167069931,167069931,Ojej_co_tu_wybrac_2018_11_vol_97_.html?s=167076109
    • grek.grek 0:45 Polsat "Dzień,w którym zatrzymała się Ziemia" 17.08.20, 11:31
      Jutro seans o 20:00 :]

      Rocznik 2008 - remake filmu Roberta Wise'a z 1951 roku : na Ziemi ląduje statek Obcych, jeden z nich usiłuje skontaktować się z ludzkością, ale wkrótce stery przejmują wojskowi, widzący w przybyszu zagrożenie i opresję, oraz naukowcy, żądni zbadania go w warunkach laboratoryjnych.
      A w końcu pan kosmita przyleciał celem obwieszczenia ludziom niezwykle ważnych wiadomości, ostrzec przed katastrofą nawet ! Tylko jedna przytomna pani doktor [z synem] może pomóc gościowi z innego wymiaru w ucieczce oraz realizacji założonego planu. Dla dobra ludzkości !

      Grają : Keanu Reeves, Jennifer Connelly, Kathy Bates.
      Reżyseruje : Scott Derrickson.

      Akcja i efekty zrobili ewidentnie zawodowcy, a przesłanie kosmiczne znamy od lat, dekad, nie w przedstawieniu sens, a w tym dlaczego ciągle nie potrafimy go zrozumieć.
      • grek.grek 20:00 Polsat"Dzień,w którym zatrzymała się Ziemia" 18.08.20, 09:53
        Podobnie jak tutaj, po nocnej propozycji dla tych, co dziś być może nie zdążą :]

        [nocne seanse polsatowskich "supehitów" ;), mają dodatkową oprawę w postaci pani tłumaczącej na język migowy; z całym uznaniem dla tejże pani kunsztu i zaangażowania - w krajach rozwiniętych filmy wyposażone są w wersję z napisami, jeśli nie na ekranie, to po naciśnięciu odpowiedniego guzika na pilocie :], czeska publiczna ma napisy dla wszystkich programów, które nie lecą na żywo, komercyjne - dla wielu, więc może warto brać z nich przykład, gdyż są o całe lata świetlne przed nami : rzecz cała nie ma związku z wielkimi wydatkami finansowymi, raczej z profesjonalizmem i odpowiedzialnym podejściem do organizowania telewizyjnego przekazu, bo to nie tylko sterta reklam, ale również dbałość o widzów, także tych z niepełnosprawnościami]
    • grek.grek 12:10 Kultura "Noce i dnie" [1977] 1/12 18.08.20, 09:23
      Trudno policzyć, który raz w sezonie "Noce i dnie" w ramówce, lecz czy wypada drożyć się o taki rarytas ? :] Przynajmniej powstaje okazja, by każdy zainteresowany sięgnął po tę wybitną ekranizację klasyki literackiej [Marii Dąbrowskiej]. A niekiedy może nawet dwa albo trzy razy, celem znakomitszego utrwalenia wrażeń w pamięci.

      Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

      Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

      Odcinek 1 : "Bogumił i Barbara".
      • grek.grek 11:00 Kultura "Noce i dnie" [1977] 2/12 19.08.20, 09:08
        Odcinek 2, na dobre otwarcie ramówki środowej : "Piotruś i Teresa" :]
        • grek.grek 11:00 Kultura "Noce i dnie" [1977] 3 i 4 /12 20.08.20, 09:10
          Wczoraj były dwa odcinki za jednym zamachem, na to wygląda :]

          Dziś znów dwa : "Wieczne zmartwienia" oraz : "Uśmiechy losu".
          • grek.grek 11:00 Kultura "Noce i dnie" [1977] 5 i 6 /12 21.08.20, 09:11
            Kolejne 2 odcinki : "Miłość" oraz "Wiatr w oczy".
            • grek.grek 11:00 Kultura "Noce i dnie" [1977] 8, 9 /12 24.08.20, 09:12
              "Czas miłości i czas śmierci" oraz "Ojcowie i dzieci", na dobry początek tygodnia :]
              • grek.grek 11:00 Kultura "Noce i dnie" [1977] 10, 11 /12 25.08.20, 09:10
                Kolejne dwa odcinki ; "Rodzimy się, umieramy, a życia wciąż wystarcza..." oraz "U schyłku dnia".
                • grek.grek 11:00 Kultura "Noce i dnie" [1977] 12/12 26.08.20, 09:09
                  Zatem, odcinek ostatni : "A potem nastąpi noc", akcja serialu kończy się bowiem w momencie wybuchu I wojny światowej.
      • grek.grek 14:05 TVP2 "Noce i dnie" [1977] 1/12 28.08.20, 09:19
        A zatem : od początku, drugi raz w sierpniu :]

        Odcinek 1 : "Bogumił i Barbara".
      • grek.grek 16:25 SuperPolsat "Noce i dnie" [1975] 30.08.20, 09:22
        Serial niedawno zakończył się w Kulturze, zaczął od nowa w TVP2, a dziś : proszę, wersja kinowa, rocznik '75, a więc dwa lata starsza od serialowej - w SuperPolsat :]

        Do wyboru, do koloru :]

        Rezyseria : Jerzy Antczak.

        I warto dodać, iż premierze filmu towarzyszyły jakże intensywne starcia krytyków ! W telewizji publicznej ! :] Dzisiaj bitwy na tematy kulturalne, niemal z użyciem przemocy ;], są czystą abstrakcją.
    • grek.grek 19:15 Kultura "Sto minut wakacji" [1999] 1/7 18.08.20, 09:41
      Serial nowy oraz młodzieżowy : nie ma żartów, produkcja z 1999 roku :] Wyjątek, tak jakby twórcy telewizyjni machnęli ręką na ten segment i stwierdzili, że młodzież telewizji nie uznaje, co chce znajduje w internecie, poza tym : ma ofertę z zagranicy, po co więc się pchać w podobne maliny, jakby co : zawsze można wykonać powtórkę któregoś ze stu seriali nakręconych przed 89 rokiem :]

      "Sto minut" ma czworo bohaterów : małoletnią pannicę z matką oraz małoletniego kawalera z ojcem, państwo spędzają wakacje w duetach, nad jeziorami mazurskimi, a niedaleko siebie, więc nie ma rady : w końcu muszą się nadarzyć sprzyjające poznaniu wzajemnemu okoliczności. Wątkiem organizującym potencjalne zejścia i rozejścia ma być fakt, że matka pannicy ma status wziętej aktorki, a ojciec kawalera pracuje jako gazetowy reporter i ma zamiar wykonać jakiś foto-materiał na jej temat, najchętniej chyba jednak działając incognito ;]

      Jolanta Fraszyńska, Andrzej Zieliński, Kamila Natkaniec, Piotr Budzowski - w obsadzie.
      Reżyseria : Andrzej Maleszka.

      Wakacyjny klimat gwarantowany :]
      • grek.grek 18:45 Kultura "Sto minut wakacji" [1999] 2,3/5 19.08.20, 09:39
        Dwa odcinki, w wakacyjnych okolicznościach przyrody :]
        • grek.grek 18:45 Kultura "Sto minut wakacji" [1999] 4 i 5/5 20.08.20, 09:38
          I komplet :]

          Od jutra chyba nowy serial ? :]
    • grek.grek 21:00 Kultura "To nasza młodość" [2014] 18.08.20, 10:05
      O, widziałem fragment tego filmu, jakiś czas temu, w Dwójce bodajże :]
      Ciekawe kino obyczajowe : para bezdzietnych 40-latków podejmuje refleksję na temat własnego, buksującego, związku, przygasłych ambicji, zwichniętych relacji z przyjaciółmi [im czas organizują dzieci], a impulsem do nowego spojrzenia na wszystkie sprawy staje się znajomość z duetem należącym do młodszego pokolenia : 20-letnimi hipsterami, artystami, może po trosze przypominającymi im ich samych sprzed lat ?
      Nie ma jednak ten koncept wiele wspólnego z sentymentalizmem, przeciwnie : zawiązuje się, zwłaszcza między panami, gdyż obaj zajmują się twórczością filmową, relacja prowadząca do sytuacji konfliktowej, co znajduje rozwiązanie w finałowym akcie.

      Bardzo dobre, choć nie znam pierwszej połowy filmu.
      Wolałem nie pisać a'propos, ale złamałem zasadę "nie oglądaj żadnego filmu, na który spóźnisz się więcej niż kwadrans" ;] i obejrzałem drugą połowę.

      Reżyseruje jeden z najbardziej cenionych ostatnimi czasy reżyserów w amerykańskim kinie obyczajowym - Noah Baumbach, w obsadzie : Ben Stiller [kiedyś dyskusyjnie zabawny komediant, dzisiaj aktor coraz bardziej ambitny i jak się okazuje - zdolny], Naomi Watts, Adam Driver, Amanda Seyfried.

      I powtórka nawet jest, 1:20 ze środy/czwartek, nie ma rady : przyjdzie obejrzeć :] A jak u Was, Czcigodni ?

      na RT :
      84 % z 205 recenzji krytycznych, nieźle, oraz : 51 % z 20,5 tys. opinii widzów, państwo widownia chyba uwierzyli sugestii komedii romantycznej ;]
      • grek.grek 1:20 Kultura "To nasza młodość" [2014] 19.08.20, 11:18
        Nocna powtórka :]

        Przymierzam się do niej :]

        A jak u Was, Czcigodni ? czy oglądaliście wczoraj ?
        • grek.grek Re: 1:20 Kultura "To nasza młodość" [2014] 21.08.20, 09:09
          Złowiony :]

          Opis vel recenzyja nadpłynie niebawem.
      • grek.grek "To nasza młodość" [2014] o filmie po fimie 1/2 22.08.20, 17:21
        Zatem, może kilka słów a'propos :]

        Obawiam sie, iż reżyser Noah Baumbach, intencjonalnie czy wprost przeciwnie, w swoim filmie sugeruje niemożność porozumienia międzypokoleniowego ? Ha, sami oceńcie, Czcigodni.

        Akcja dzieje się, na to wygląda, w Nowym Jorku.
        Małzeństwo 45-latków, Josh [Evan Sandler] i Cornelia [Naomi Watts], powtarza sobie zaklęcia o spełnianiu się w swobodnym locie bezdzietnej pary zajętych zawodowo nowoczesnych obywateli, lecz nie da się ukryć pewnego rodzaju zadyszki w jaką wpadł ich związek.
        Kiedy nawet ostatni Mohikanie, ich najlepsi przyjaciele, decydują się na dziecko i od chwili gdy na świat przychodzi, bez pamięci uprawiają "kult rodzicielstwa" - zaczynają się zastanawiać nad swoją przyszłością, gdyż oto nagle zostali sami, nie mają towarzystwa rówieśników, oni wszyscy zajęci są sprawami związanymi z dziećmi, więc dalekimi od ich własnych.

        Josh kręci filmy dokumentalne o zacięciu ambitnego wyjaśniania złożoności relacji na styku globalnej polityki, gospodarki, ekonomii, korporacji i mediów, to znaczy : na razie nakręcił jeden cały i od 8 lat próbuje zmontować drugi, ma już 100 godzin materiałów, ale nie zaczął składać ostatecznej wersji, nie znalazł finansowania, wciąż czeka na obiecany grant, nie płaci swojemu współpracownikowi, generalnie : stoi w miejscu.
        Cornelia, córka wybitnego filmowca, zajmuje się filmów produkcją, wiedzie się jej zapewne lepiej niż mężowi, zachęca go nawet, by poprosił o pomoc teścia, lecz Josh opędza się od podobnych pomysłów jak od komarów, chce być niezależny, kieruje nim również swego rodzaj duma.

        Podczas wykładu w collegu, gdzie Josh ma etat, poznaje parę 20-latków : Jamiego [Adam Driver] i Darby [Amanda Seyfried], przyszli tutaj jako wolni słuchacze, wykład ich zainteresował, z prostotą i bez pretensji podchodzą i zagajają rozmowę, potem wszyscy idą do kawiarni.
        Josh, a zaraz także Cornelia, są nimi bardzo zajęci : Jamie i Darby prezentują się jak para idealnych hipsterów, on nosi się jak Rocky Balboa w filmach lat 70-tch, jej blizej do lat 90-tych, oboje jeżdzą rowerami, mieszkają w zamienionym na loft starym magazynie, nie ma ich na FB, za to posiadają liczne winyle, pasjami uwielbiają stare kino oraz gry planszowe. "Ależ staroświeccy", powtarzają z uznaniem Josh i Cornelia.

        Hipsterska para zupełnie nie zauważa róznicy wieku między sobą, a 40-latkami, zaprasza ich na "uliczną plażę", zajęcia tańca hip hopowego czy na warsztaty z guru hinduizmu, polegające na nieumiarkowanym spożywaniu meskaliny, celem spowodowania wymiotów, nazywanych tutaj "wydaleniem lęków, kompleksów i złej energii". Zdarza się nawet, przypadkiem !, otumanionej naukami, atmosferą i środkami wykrztuśnymi Cornelii pocałować Jamiego :]
        Aby móc sprostać licznym zaproszeniom od tak świetnych kompanów, Josh i Cornelia zupełnie zaniedbują przyjaciół z dziećmi, odmawiają, wymigują się, wolą nie patrzeć i nie słuchać ich rozmów na tematy, dla nich calkowicie abstrakcyjne, a momentami : przykre, bo w pewnym momencie pojawia się informacja o poronionej przed laty ciąży Cornelii.

        Darby zajmuje się produkcją lodów, natomiast Jamie kręci filmy, co oczywiście zbliża go z Joshem - jego projekt polega na zapisaniu się w poczet uczestników FB i wybraniu się z kamerą do pierwszego znajomego, jaki napisze do niego. Zachęca Josha, by pomógł mu w realizacji, co Josh przyjmuje z wdzięcznością i ochotą, chce się poczuć mentorem, chce mieć ucznia.

        Teśc organizuje Joshowi rozmowę z potencjalnym sponsorem, maklerem po 30-tce [chyba, zgaduję, bo metryka bohaterów zdaje się mieć znaczenie dla reżysera i wymowy całej opowieści ;)]. Josh wprawdzie martwi się, bo nie bardzo umie rozmawiać w takich sprawach, lecz Jamie odprowadza go niemal pod drzwi i dodaje otuchy, więć idzie pełen dobrych chęci.
        Niestety, rozmowa wypada beznadziejnie, pytany o sens i znaczenie swojego filmu, Josh popada w przeintelektualizowany żargon i panu maklerowi nos opada na kwintę. Z finansowanie zapewne nici.

        Dla rozproszenia kiepskiego nastroju, Josh jedzie razem z całą drużyną, oraz współloikatorką Jamiego i Darby, a takze operatorką kamery, do Connecticutt, gdzie Jamie ma się spotkac z niejakim Kentem, byłym kolegą z liceum, który dał o sobie znać na FB.
        Kent był w Afganistanie jako żołnierz, doznał traumy, przeszedł próbę samobójczą, spotkanie w szpitalnej sali wyciska łzy z oczu Jamie'ego, przypominającego sobie lata szkolne, kiedy zmarła jego na raka jego matka.

        Josh proponuje Jamie'emu : wykorzystaj wątek Kenta i zrób film o Afganistanie. Jamie pochwytuje, a Josh prowadzi do swojego guru, wywiadowanego do własnego filmu, Iry Mandelsztama, daje adres swojego montażysty, a Cornelia ofiaruje się poznać Jamiego ze swoim utytułowanym ojcem. Chłopak składa ręce po japońsku i cały wzruszony dziękuje przyjaciołom za pomoc.

        Josh patrzy jak Jamie uwija się przy swoim projekcie i postanawia trochę zintensyfikować pracę przy swoim filmie. Łamie sie nawet i udaje do teścia po konsultacje, lecz bardzo zdrową krytykę i cenne porady i sugestie przyjmuje jako atak na siebie, zemstę za "bezdzietność Cornelii", i trzaskając drzwiami wychodzi z mieszkania.

        Tymczasem Jamie nie zasypia gruszek w popiele i niebawem,w swoim lofcie, pokazuje zmontowany już film gronu przyjaciół. Istotnie, zajął się tematem Afganistanu, skorzystał z pomocy Mandelsztama oraz teścia Cornelii i montażysty Josha, sam poszedł i przekonał do swojego filmu maklera-sponsora [już się zakolegowali], a sama Cornelia ma być producentką.
        Josh zaskoczony sytuacją, stawia żonie zarzut nielojalności, zaczyna również podejrzewać Jamie'ego o żerowanie na jego kontaktach, choć w końcu sam mu je zaoferował ! Czuje się jednak wystawiony do wiatru, bo nagle jego własny film zdaje się być ostatecznie do wyrzucenia, natomiast Jamie ma szansę odnieść sukces.

        Darby również nie ma dobrego zdania o Jamie'em, uważa go za egocentryka zapropgramowanego na osobiste korzyści. Mit Jamiego jako swobodnego, luzackiego, pozbawionego niezdrowych ambicji hipstera, pada w proch. Josh i Darby idą razem na nocne tańce disco, ale na propozycję romansu, Josh jednak się wycofuje. Darby planuje zaś wyjazd z Nowego Jorku w rodzinne strony.

        Jeszcze przed wyjazdem poufnie informuje Josha, jak to widziała całujących się Jamie'ego i Cornelię podczas warsztatów z guru hinduizmu. Była to sytuacja przypadkowa, ale Josh i tak robi Cornelii uliczną scenę, a filmującego ich ukradkiem [on wszystko filmuje mini-kamerą] Jamiego prawie siłą perswazji - oczywiście ;], chce spacyfikować.

        "On coś robi, działa, ty nie robisz nic, ani filmów, ani... dzieci !", wyrzuca Cornelia Joshowi, więc dotknięty mąz nocuje u przyjaciela, świeżo upieczonego ojca, ten przy okazji zwierza mu się z trudów rodzicielstwa.

        MOntażysta Josha pracuje z Jamie'em przy jego filmie i ma go w komputerze. Podczas przeglądania Josh zauważa zaskakujacą rzecz : Kent, bohater tej noweli, filmowany w szpitalu ma na stole... opakowanie lodów produkowanych przez firmę Darby. A więc : kiedy jechali "z kamerą do kolegi z FB", Jamie i Kent już się znali, była to ustawka, a nie spontaniczna wizyta ! Jamie wszystko zaplanował.

        Josh odwiedza więc Kenta, a ten go objaśnia, iż był znajomym Darby, a nie Jamie'ego, ona go najpierw odwiedziła, dopiero potem spotkali się na ba uzgodnione nagranie, również nieprawda była wzmianka o matce Jamie'ego zmarłej na raka, zmarła na raka - owszem, ale matka Darby. Jamie po prostu nakłamał, aby zrobić film taki jaki zrobić chciał :]

        Zdetonowany i rozgoryczony Josh po powrocie dowiaduje się prestiżowej gali z okazji jubileuszu okrągłej rocznicy pracy twórczej ojca Cornelii, gdzie ma się odbyć również debiut filmu Jamie'ego. Wdziewa więc pożyczone rolki i niczym hipster z górnej półki pruje przez miasto, aby zdeemaskować nieuczciwego filmowca ;]

        Pełna sala, wytworni goście przy stolikach, Josh konfrontuje się z Jamie'em w pustym hallu. Zarzuca mu oszustwo, podebranie kontaktów, manipulacje, przecież Jamie nie przyp
        • grek.grek "To nasza młodość" [2014] o filmie po fimie 2/2 22.08.20, 17:39
          ... przecież Jamie nieprzypadkowo zjawił się na jego wykładzie i nawiązał znajomość. Udawał ucznia, fana, a w istocie rozgrywał własną partię szachów. Wykorzystał go i już.
          Jamie cofa się przed nim, jakby obawiał się eksplozji nerwów Josha, a koniec końców odpowiada : "Żyjemy w innej epoce, wszystko stało sie własnosćią wszystkich, więc niczego ci nie ukradłem, skorzystałem tylko z dostępności". Oto definicja nowych czasów.

          W tle tej rozmowy leci speech ojca Cornelii, wychwalającego zalety obiektywizmu i dziennikarskiej rzetelności. Kiedy jednak Josh ujawnia prawdę o sposobie w jaki powstał film Jamie'ego, ile zasad przy tym chłopak naruszył, teść wzrusza ramionami, podobnie jak Cornelia ; "Być może masz rację, ale... powstał dobry film, a metoda nie ma znaczenia, zwłaszcza w wypadku gdy nie doszło do oficjalnej kradzieży".
          Jamie zrobił po prostu to, do czego Josh nie mógł się zebrać przy swoim filmie, zamiast deliberować, przestępować z nogi na nogę, drapać się za uchem, po prostu poszedł za ciosem :]

          Do Josha prawda dociera niebawem, w czym zasługę ma Cornelia. Bardziej zresztą dotyka go nie tyle sukces Jamie'ego, co własna naiwność, widział ich znajomość w relacji uczeń-mistrz, wierzył w nietykalność swoich własnych narzędzi technicznych, ekspertów, współpracowników, w grę FAIR. Jamie tymczasem uznał, iż przyjaźń nie musi być blokadą przed skorzystaniem z, proponowanego zresztą, instrumentarium. Bezinteresowne koleżeństwo przybrało kształt znajomości uprawianej cynicznie, dla korzyści, i tutaj Josh czuje się bardzo rozczarowany.

          Kiedy zaś przypadkiem zapala mu się od świeczki marynarka i Jamie gasi pożar oblewając go wodą z karafki, upokorzenie sięga szczytu i Josh opuszcza salę jak niepyszny.

          Cała relacja z Jamie'em i Darby uczy Josha i Cornelię czegoś ważnego na temat własnego związku : muszą nauczyć się znajdować szczęście w codzienności, zaakceptować siebie i czas miniony.

          Rok później... państwo lecą do Haiti, gdzie mają odebrać zaadoptowane niemowlę. Zdecydowali się na dziecko, idąc tropem swoich równolatków :] Czyżby uznali taką kolej rzeczy, jako właściwy obrót spraw dla ludzi zbliżających się do 50-tki ?
          Patrząc na wywiad z Jamie'm w gazecie, stwierdzają : "On wcale nie jest zły, po prostu... młody".

          A wtedy ich wzrok spoczywa na siedzącym przed nimi na lotniskowym krzesełku może 3-letnim chłopcu, zajmującym się z wprawą komórkowym telefonem. Miny mają zagadkowe, czyżby wyobrazili sobie następne pokolenie, jeszcze bardziej uwolnione od pewnych, dla ich pokolenia niezbywalnych wartości, zaczynające jeszcze wcześniej, a zatem jeszcze bardziej kłopotliwe dla Jamie'ego, gdy stuknie ma 40-tka ? ;]

          Dobrze zagrany, sporządzony w stylu kina obyczajowego lat 90-tych, niewątpliwie inteligentny film :]

          www.youtube.com/watch?v=NRUcm9Qw9io
    • grek.grek 21:00 TVN "Prestiż" [2006] 18.08.20, 10:15
      Pasjonująca rywalizacja niegdyś zaprzyjaźnionych, a następnie śmiertelnie pokłóconych iluzjonistów : nieźle wymyślone triki pokazane od kuchni, odgrywąjacy kluczowe role, i wprowadzające zamieszanie w krytycznych sekwencjach, brawurowo wprowadzeni w intrygę sobowtórowie/sobowtóry, eksperymenty Tesli, zgrabne cytaty opisujące sens sztuki scenicznej, świetny nastrój epoki końca XIX i początku XX wieku.
      Zawsze z sympatią i uznaniem wraca się do tej wypróbowanej propozycji filmowej, nieprawdaż ? :]

      na RT do dziś : 70 % z 200 recenzji krytycznych, a także az 92 % z 0,5 mln opinii widzów. Zasłużenie, w obu przypadkach, choć gdyby oceniać film na poziomie gatunkowej biegłości - mógłby zasługiwać na wyższe notowania ? :]

      Grają : Hugh Jackman, Christian Bale, Michael Caine, Scarlett Johansson, Rebecca Hall.

      Scenariusz : na podstawie powieści Christophera Priesta.
      Reżyseria : Christopher Nolan.

    • grek.grek 21:55 Stopklatka "W sieci" [1994] 18.08.20, 10:32
      Kiedyś byli kochankami, dzisiaj ona zostaje zostaje jego szefową, w renomowanej firmie komputerowej. Chciałaby odnowić tamtą relację, ale on się nie zgadza, więc próbuje go szantażować, wykorzystując swoją pozycję zawodową, wyższe miejsce w hierarchii, a gdy on nie ulega : stosuje broń atomową - oskarża podwładnego o próbę gwałtu ! Jegomość wydaje się być na stracone pozycji, dla samego świętego spokoju firma raczej wybierze zwolnienie go, niż zakwestionuje jej zeznania, zwłaszcza że z automatu wszyscy dookoła wierzą oskarżycielce, szczególnie żona oskarżonego.
      Jegomość zamierza się bronić, wynajmuje panią adwokat.

      Interesujący dramat, odwracający schemat mobbingu w biznesie, zwykle uprawianego przez mężczyzn wobec kobiet, wskazując zatem na przekształcenia w strukturze systemu, awans zawodowy nowego pokolenia odpowiednio wykształconych, przebojowych kobiet, ale przy okazji dowodzący, że wykorzystywanie nadrzędnej pozycji do własnych celów więcej ma wspólnego z posiadaniem władzy, charakterem i typem psychiki jednostkowej, a mniej z płcią.
      Kino 90's chętnie zajmowało się ważnymi kwestiami społecznymi i międzyludzkimi, wprowadzając je na wokandę za pomocą atrakcyjnego opakowania gatunkowego, "W sieci" stanowi tego wzorca jeden z emblematycznych przykładów :]

      Grają : Michael Douglas, Demi Moore, Roma Maffia, Donald Sutherland.
      Reżyseria : Barry Levinson.
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "W sieci" [1994] 22.08.20, 09:39
        Kiedyś byli kochankami, dzisiaj ona zostaje zostaje jego szefową, w renomowanej firmie komputerowej. Chciałaby odnowić tamtą relację, ale on się nie zgadza, więc próbuje go szantażować, wykorzystując swoją pozycję zawodową, wyższe miejsce w hierarchii, a gdy on nie ulega : stosuje broń atomową - oskarża podwładnego o próbę gwałtu ! Jegomość wydaje się być na stracone pozycji, dla samego świętego spokoju firma raczej wybierze zwolnienie go, niż zakwestionuje jej zeznania, zwłaszcza że z automatu wszyscy dookoła wierzą oskarżycielce, szczególnie żona oskarżonego.
        Jegomość zamierza się bronić, wynajmuje panią adwokat.

        Interesujący dramat, odwracający schemat mobbingu w biznesie, zwykle uprawianego przez mężczyzn wobec kobiet, wskazując zatem na przekształcenia w strukturze systemu, awans zawodowy nowego pokolenia odpowiednio wykształconych, przebojowych kobiet, ale przy okazji dowodzący, że wykorzystywanie nadrzędnej pozycji do własnych celów więcej ma wspólnego z posiadaniem władzy, charakterem i typem psychiki jednostkowej, a mniej z płcią.

        Kino 90's chętnie zajmowało się ważnymi kwestiami społecznymi i międzyludzkimi, wprowadzając je na wokandę za pomocą atrakcyjnego opakowania gatunkowego, "W sieci" stanowi tego wzorca jeden z emblematycznych przykładów :]

        Grają : Michael Douglas, Demi Moore, Roma Maffia, Donald Sutherland.
        > Reżyseria : Barry Levinson.


        Powtórka seansu z tygodnia, ewentualnie : pokaz właściwy :]
    • grek.grek 21:55 Puls "Imperium wilków" [2005] 18.08.20, 10:44
      Niezły thriller francuski.
      Akcja biegnie dwutorowo : na jednej osi mamy policjantów, doświadczonego cwaniaka z przeszłością oraz debiutanta, prowadzących śledztwo w meandrach gangsterskich okolic dzielnicy tureckiej Paryża, chodzi o morderstwa młodych kobiet, na drugiej zaś : motywowaną dziwnymi stanami psychicznymi młodą żonę urzędnika administracji państwowej, z przerażeniem odkrywającą, iz mogła stać się ofiarą próby kradzieży tożsamości, nie tyle na poziomie papierowym, ile cielesnym.
      Dokąd wiodą te ślady ? Co się okaże, gdy biegnące równolegle linie fabularne zaczną się schodzić ku sobie ? Nic wesołego, choć z nadziejami na powstrzymanie dalszych tragedii.

      W obsadzie : Jean Reno, Laura Morante, Jocelyn Quivreu.
      Reżyseria : Chris Nahon.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka