Dodaj do ulubionych

czuję się wykluczona ( zawodowo)

24.09.09, 01:45
Czuję się wykluczona zawodowo- niestety nie jestem tym komunikatywnym,
otwartym na ludzi pracownikiem o wysokich umiejętnościach interpersonalnych,
energicznym, z tysiącem różnych pomysłów, kreatywnym, uniwersalnym. Jestem
osobą spokojną, staram się wykonywać swoją pracę sumiennie i rzetelnie, mam
pewne problemy w komunikowaniu się; ale w pracy daję z siebie wszystko.
Poprostu nie jestem osobą przebojową,w pracy lubię sobie pewne rzeczy
zaplanować, często potrzebuję trochę czasu aby przeanalizować co mam w jaki
sposób zrobić.
Niestety mam takie odczucie,szczególnie teraz gdy szukam pracy, że wszelkie
oferty niestety mnie nie dotyczą. Chodząc na rozmowy kwalifikacyjne ciągle
słyszą iż poszukiwany/ a jest pracownik o w/w cechach- energiczny, świetne
umiejętności personalne.
A to nie ja!! Wychodzi to podczas rozmów, jaką jestem osobą- i mimo iż chodzę
regularnie na rozmowy, ale później brak jest odzewu...

Czuję się z tym bardzo źle, ponieważ nie ma na rynku pracy miejsca dla
normalnego, zwykłego człowieka, który może nie grzeszy umiejętnościami
komunikacyjnymi, a jednak cechuje się uczciwością i rzetelnością w
wykonywanych zadaniach..
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.xdsl.centertel.pl 24.09.09, 08:06
      a ja pomimo ze jestem energiczna i pelna zapalu tez mam takie
      poczucie... pracowalam prawie 10 lat w wielkich korporacjach ktore
      wycisnely ze mnie wszystko co chyba mozliwe, przyplacilam to
      stresem, zdrowiem i problemami rodzinnymi... Poiwedzialam sobie dosc
      i odeszlam.
      Teraz szukam pracy naprawde w okreslonych scisle godzinach, pracy
      bez notorycznych niespodzianek czyli stabilnej, spokojnej, ktora
      pozwoli dozyc emerytury a po drodze cieszyc sie rodzina, dziecmi,
      dawac czas na zycie prywatne - a takich ofert nie ma:( Wszystkie
      rekrutacje jasno stawiaja cel - poswiecasz sie w 100% firmie to cie
      bierzemy. Kilku potencjalnych szefow wykazalo mega zdziwienie ze w
      liscie motywacyjnym napisalam ze szukam pracy ktora pozwoli polaczyc
      zycie prywatne z zawodowym!
      • Gość: Luna Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.efuzja.net.pl 24.09.09, 13:30
        Też, podobnie jak i ty szukam takiej pracy, która pozwoli mi wreszcie połączyć
        życie prywatne z zawodowym. Jestem spokojną osobą, sumiennie wykonującą swoja
        pracę, mam dużą wiedzę i doświadczenie zawodowe. Do tej pory pracowałam właśnie
        w zawodzie księgowej, gdzie uważam że dobrze się sprawdzam. Zwykle podczas
        rekrutacji ściemniam jak to bardzo poświęcam się dla pracy, ignorując dzieci i
        rodzinę bo praca to mój cel. A i tak jeżeli praca jest fajna i zakres obowiązków
        na to pozwala to można sobie zorganizować prace tak żeby wykonać obowiązki w
        ciągu 8 godzin. Dlatego zwracam uwagę przede wszystkim na zakres obowiązków, a
        potem na to czy są np. niepłatne przerwy na lunch itp.
      • Gość: józio Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 16:31
        Gość portalu: kasia napisał(a):

        > a ja pomimo ze jestem energiczna i pelna zapalu tez mam takie
        > poczucie... pracowalam prawie 10 lat w wielkich korporacjach ktore
        > wycisnely ze mnie wszystko co chyba mozliwe, przyplacilam to
        > stresem, zdrowiem i problemami rodzinnymi... Poiwedzialam sobie dosc
        > i odeszlam.
        > Teraz szukam pracy naprawde w okreslonych scisle godzinach, pracy
        > bez notorycznych niespodzianek czyli stabilnej, spokojnej, ktora
        > pozwoli dozyc emerytury a po drodze cieszyc sie rodzina, dziecmi,
        > dawac czas na zycie prywatne - a takich ofert nie ma:( Wszystkie
        > rekrutacje jasno stawiaja cel - poswiecasz sie w 100% firmie to cie
        > bierzemy. Kilku potencjalnych szefow wykazalo mega zdziwienie ze w
        > liscie motywacyjnym napisalam ze szukam pracy ktora pozwoli polaczyc
        > zycie prywatne z zawodowym!
        Z podobnego powodu odpuściłem sobie prywatny biznes i większe ambicje zawodowe.
        Chcę pracy, którą wykonam solidnie, ale która mnie nie zarżnie. Mam ogromne
        doświadczenie, mam za sobą nawet wysokie stanowiska w znanych firmach i potrafię
        sporo zrobić w różnych branżach. Niestety moje cv ludzi albo przeraża, albo
        budzi ciekawość.
        Ostatnie moje prywatne przedsięwzięcie zakończyło się wprawdzie sukcesem, nawet
        niewiele mniejszym od zakładanego, ale całkowicie wymęczyło mnie i zniechęciło
        do dalszych tak wielkich wysiłków. Chcę mieć wolne weekendy i wieczory, chcę móc
        realizować swoje pasje, a mam ich kilka :) a przede wszystkim chcę te pasje,
        wiedzę i doświadczenia przekazać swoim dzieciom. Okazuje się, że nieśmiały i
        delikatny dziesięciolatek potrafi wspaniale śmigać jachtem po Wiśle, albo
        budować modele lepiej niż ja. Ma więcej zapału i determinacji do łażenia po
        górach, do nocnych zasiadek wędkarskich, do zawodów strzeleckich, do szaleństw
        motoryzacyjnych. I w ogóle jest fajnym kumplem. Warunki do tych zabaw mam, ale
        czas na nie dopiero od niedawna. Mam już wszystko co mi potrzeba, potrzebuję
        tylko normalnej pracy właśnie w stałych godzinach, gdzie będę mógł się wykazać i
        zostanę uczciwie wynagrodzony.
        Okazuje się, że fajnie mieć hobby i w ogóle fajnie być fajnym, ale nikt nie
        potrzebuje fajnych ludzi, bo nie ma dla nich fajnych pracodawców. Wszędzie wokół
        są miernoty poruszające się tylko sobie znanymi ścieżkami, sprytne, ale
        matołkowate. Powszechnie spotykane gnojki nie mają mi nic do zaoferowania, a i
        ja dla nich nic nie mam.
        Podwładny powinien mieć wygląd lichy i durnowaty, abym swoim pojmowaniem rzeczy
        nie peszył przełożonego - to się chyba nigdy nie zmieni.
        • laura988 Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) 22.10.09, 16:49
          Obserwując rynek pracy i czytając wypowiedzi ludzi takich, jak Wy,
          dochodzę do przekonania, że nasza transformacja systemowa wzięła
          wszystko to, co najgorsze z kapitalizmu. Panuje u nas chyba jakiś
          drapieżny ustrój wczesnoprzemysłowy, z tą może różnicą, że zamiast
          tkwić przy taśmie produkcyjnej pada się na mordę zasuwając po 14
          godzin w korporacji albo prywatnej firmie u Heńka, który przy pomocy
          kombinacji i chamskiego sprytu dorobił się kasy i teraz wyciska
          pracowników jak cytryny. Liczą się już tylko targety, plany, obrót i
          cały ten bełkot, który ma na celu wypranie ludziom mózgów,
          pozbawienie ich własnej osobowości (nie wspomnę już o obowiązkowych
          imprezach pracowych, wyjazdach integracyjnych itd - zupełnie jak w
          totalitaryźmie, zero wolnego czasu, żeby głupoty do głowy nie
          przychodziły). a potem jak bedziesz 40+, okaże się, że nie
          wyrabiasz, więc cię wywalą i wezmą młodego, pełnego zapału i
          niedoświadczonego, który znowu rzuci się na realizowanie
          absurdalnych targetów... Nie wiem, do czego to wszystko zmierza.....
          • Gość: kasia Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.xdsl.centertel.pl 23.10.09, 07:47
            tez nie wiem ku czemu to zmierza.... niestety dopoki sie godzimy na
            takie traktowanie jako pracownicy - tak bedzie i samo sie nie
            zmieni... od prawie 2 miesiecy, od kiedy zlozylam wypowiedzenie z
            tego korporacyjnego kolhozu - mimo wysilkow pracy nie znalazlam i
            nie zapowiada sie ze w najblizszym czasie znajde niestety... w
            branzy niestety(!) znaja moje mozliwosci i dostaje ambitne
            propozycje np rozruszania rejonu odleglego 500 km od mojego domu;
            owszem warunki finansowe, samochod etc etc - ale ja tego nie chce!
            nie chce byc gosciem w domu i znowu przez telefon dowiadywac sie ze
            synkowi wyszedl pierwszy zab czy zrobil pierwszy krok - jak juz bylo!
            czuje sie skazana na prace w korporacjach chociaz wiem ze jej juz
            nie podejme, aczkolwiek ciagle wierze, ze ta moja wymarzona praca
            gdzies jest.....
    • nothing.at.all Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) 24.09.09, 08:27
      Sa zawody w których nie trzeba być energicznym, przebojowym,
      strasznie komunikatywnym, np. księgowa. Ona musi znać sie na
      rachunkowości, rksiegowac faktury, rozliczac koszty i robić co tam
      jeszcze trzeba, ale przebojowość jej niepotrzebna raczej.
      • Gość: Hipotam Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.acn.waw.pl 24.09.09, 09:09
        A byś się zdziwił(a). Spokojna księgowa ma przerąbane, bo nikt jej
        nie postrzega, szef ma swoje wymagania, a pracownicy mają gdzieś,
        jeżeli księgowa nie jest przebojowa to zbiera po dupie. Ale fakt, że
        musi być mnie przebojowa i komunikatywna niż taki np. przedstawiciel
        handlowy...
    • bystra_26 bełkot haerowy 24.09.09, 08:58
      Cześć.

      Co potrafisz? Co lubisz robić? Jakie masz wykształcenie?

      To nieprawda, że każda praca to sprzedaż, call center, obsługa
      klienta czy agencja reklamowa.

      Ludzie, którzy cicho siedzą i po prostu dłubią, co trzeba też są
      potrzebni. Jeśli to są księgowi, programiści itp. to nawet dużo
      powyżej średniej zarabiają. Jeśli to są np. wprowadzający dane czy
      wykonujący proste prace (pakowanie przyesyłek w e-sklepie), to będa
      zarabiać adekwatnie do zakresu obowiązków, czyli mało.
      • Gość: fajnyelf Re: bełkot haerowy IP: *.jmdi.pl 24.09.09, 10:36
        Mam wyższe wykształcenie ( polityka społeczna) pracowałam w zawodzie, w
        budżetówce- akurat w tamtym miejscu było ok. Po jakmś czasie postanowiłam
        spróbować w firmie prywatnej- pracowałam jako asystentka, później w innej
        firmie jako pomoc kadrowa- zrobiłam kurs kadrowy. Na rozmowach na stan. np.
        Asystentki DS Hr, specjalisty ds. personalnych, czy pomocy kadrowej, poszukują
        energicznych osób super komunikatywnych osób.
        Na stanowisko Asystentka w biurze - podobna sytuacja.
        W tej sytuacji jedyne wyjście jako widzę to powrót to instytucji budżetowej.
        Co lubię robić? no właśnie, tu niestety pojawiają się błędy przeszłości- żałuję
        że nie wybrałam studiów o profilu medycznym ( pielęgniarka, fizykoterapeuta,
        technik farmaceutyczny )ale teraz jest za późno, abym zaczynała wszystko od nowa.
    • Gość: fajnyelf Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.jmdi.pl 24.09.09, 11:01
      Uważam że to dyskryminacja ze strony pracodawców. Czemu ludzie dobrze
      wykształceni, z właściwymi kwalifikacjami, sumiennie podchodzący do obowiązków,
      ale bez tej iskry i przebojowości, mają tak utrudnioną drogę? Czemu? Ja również
      mam swoje aspiracje, plany, chcę założyć rodzinę i mieć ją z czego utrzymać.
      Chcę spokojnej pracy i za to godziwą płacę. Dlatego też odeszłam z budżetówki,
      mając co prawda spokój, to jednak uzyskiwane zarobki nie pozwalały mi
      zaciągnąć kredytu...
      Dla mnie to nie jest normalne...
      • Gość: emilla112 Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.111.238.66.static.crowley.pl 24.09.09, 12:32
        A ja uwazam, że masz dobre cv skoro jesteś zapraszana na rozmowy
        kwalifikacyjne. Tylko właśnie nad tą rozmową trzeba popracować, by
        była z niej praca.

        Ja wysyłam dużo aplikacji i miałam zaledwie jedno spotkanie. Teraz
        czekam aż oddzwonią z konkretną propozycją.
        A rozmowa to podstawa by móc dostać (lub zmienić) pracę.
        • Gość: fajnyelf Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.jmdi.pl 24.09.09, 16:45
          Cv rzeczywiście mam dobre, na rozmowy jestem zapraszana często.
          Do rozmów się przygotowuję, pod względem merytorycznym, staram się myśleć
          pozytywnie. Na rozmowie nie gram- staram się być uprzejma, uśmiechnięta,
          aktualnie pracuję nad tym aby być bardziej pewną siebie i konkretną- za pomoca
          psychologa. Chcę żeby pracodawca taką mnie akceptował, bo później w razie
          przyjęcia do pracy i tak wszystko " wyjdzie w praniu".
          A ja nie zmienię tego, że jestem spokojna, cicha, choć od ludzi nie stronię i
          jestem życzliwa i sympatyczna. Ale to jest za mało..
          • Gość: emilla112 Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 19:35
            > Cv rzeczywiście mam dobre, na rozmowy jestem zapraszana często.

            No właśnie - jest to połowa sukcesu, druga polega na "sprzedaniu się",
            zainteresowaniu pracodawcy. Może masz przebojowych znajomych, którzy doradzą ci
            co robić aby przekonać pracodawcę.

            Piszesz, że chcesz być sobą bo i tak w praktyce się okaże jaka jesteś. Ale
            przecież możesz zaryzykować i trochę "poszpanować" na rozmowie. Nic nie tracisz,
            możesz tylko zyskać.

            Nie martw się na zapas. Jak już cię ktoś przyjmie to wypracujesz odpowiednią
            taktykę i dopasujesz się do nowych warunków. Skoro twoje cv jest interesujące to
            nowy szef nie będzie chciał z ciebie zrezygnować. A nawet jeśli, to będziesz
            szukać dalej. Takie życie.
        • Gość: basia Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.09.09, 00:53
          Mówisz o sztuczkach,dzięki którym po miesiącu masz dośc ,czy o
          szukaniu pracy,w której da się pracować bez sztuczek?
    • Gość: fafik Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.sds.uw.edu.pl 24.09.09, 21:48
      bo teraz w modzie jest spychologia i rozpychologia łokciowa
      • Gość: fajnyelf Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.jmdi.pl 24.09.09, 22:32
        pozostaje mi wiara że są jeszcze normalne firmy :)
        cóż, nie załamuję się tym, szukam dalej, CV wysyłam i do prywatnych firm ale
        również i różnych urzędów ( stosownie do mojego profilu)
        Mam nadzieję że niedługo znajdę pracę, nigdy nie byłam bezrobotna..

        Dziękuję za wszystkie wpisy, są one dla mnie bardzo ważne
        • Gość: fafik Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) IP: *.sds.uw.edu.pl 25.09.09, 15:16
          na tych rozmowach nie tyle o przebojowosc w sensie ekspansywnosci
          moze chodzić tylko o brak tzw. "chemii" między tobą a rekrutującym.
          na to - niestety - sklada sie znacznie wiecej czynnikow...

          mam nadzieje, ze pisząc spokojna masz na myśli opanowana, a
          nie wycofana bo jesli to drugie to już masz odpowiedź.
          wycofany=lękowy
          uważaj z tą asertywnością, bo łatwo przeszarżować, a efekt będzie
          pożałowania godny
          największą siłę przebicia ma autecztyczny spokoj i autecznyczna
          pewnosc siebie, bo to sie czuje i takie poczucia mają wpływ na
          decyzje kadrowe
          • Gość: mini Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) +2 dzieci IP: *.chello.pl 22.10.09, 22:29
            ..bo jestem matka na wychowawczym x2. bo zmienilam miejsce zamieszkania i niestety nie moge wrocic do dawnej pracy.... i tragedia. Jestem zapraszana na wiele naprawde duzo rozmow i gdy zaczynaja sie pytania o dzieci, ktore zaczely juz przedszkole i swietnie sobie radza czuje ze na tym sie konczy zainteresowanie moja osoba. Pojawiaja sie pytania typu co Pani zrobi jak dzieci zachoruja? O czym bedzie Pani wtedy myslala bedac w pracy??? TRAGEDIA!Nie wystarczaja zapewnienia o posiadaniu szacownej instytucji jaka jest babcia...
            I powoli zadaje sobie pytanie po co mi byly studia podyplomowe w trakcie wychowawczego??? Po co znajomosc biegla dwoch jezykow??? Po co wczesniejsza blyskotliwa kariera w korporacji??? Czy posiadanie dzieci przekresla moja silna motywacje i potrzebe powrotu do zycia zawodowego???!!! czy znalezienie nowej pracy po wychowawczym jest wogole mozliwe??? Zazdroszcze facetom ich nikt nie pyta o dzieci nawet jak ich maja szostke!
            • nuk2 Re: czuję się wykluczona ( zawodowo) +2 dzieci 23.10.09, 11:45
              Nie dalej jak wczoraj właśnie usłyszałam, że u mężczyzny to nawet lepiej, że ma dzieci, bo jest bardziej stabilny, pracy z dnia na dzień nie rzuci i żona do zdopinguje do lepszej pracy (żeby pieniądze przynosił do domu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka