Dodaj do ulubionych

jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił pracę

31.05.05, 11:26
jestem na 2 tygodnie przed rozwiązaniem, a mój mąż stracił pracę - w wyniku
redukcji etatów w budżetówce. Jesli ktoś mógłby nam pomóc w znalezieniu
sensownej pracy dla męża i wyjściu z tej tragicznej sytuacji bylibyśmy
wdzięczni.
Krótko o doświadczeniu zawodowym - 3 lata na stan. specjalisty w urzędzie, 3
lata w banku jako kasjero-dysponent. Ostatni semestr studiów zaocznych.
Dziekuje
moj mail noshadow@wp.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: noshadow Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.aster.pl 31.05.05, 14:43
      podbijam :"(
      • Gość: bassPL Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 11:31
        Pomóc nie mogę bo takich możliwości nie mam.
        Ale udzielam wsparcia psychicznego, bo wiem jak gorzko to smakuje.
        Sam pozostawałem bez pracy przez spory okres i byłem ciężko sfrustrowany.
        Nie był to problem materialny bo pieniądze miałem, ale raptem poczułem się jak
        niewidzialny przybysz z obcej planety. Życie obok toczyło się normalnie a ja
        nie mogłem w nim uczestniczyć. Człowiek podświadomie szuka w sobie winy,
        później obwinia innych, zaczyna myśleć i dochodzi do wniosku że w
        społeczeństwie jest coś nie tak. Bo przecież jak z pokładu do wody spada
        marynarz to załoga cała ratuje go. A tu jest inaczej, więc czujemy się
        zdradzeni. I dostrzegamy wreszcie że żyjemy w czasach "all-American concept of
        Winners and Losers". Jak się wychylimy z takim spostrzeżeniem to nazywaja nas
        komuchami.
        Ale głowa do góry, jesteście normalni, pełnowartościowi i macie jedno
        doświadczenie życiowe więcej.
        W tym akurat pociągu zabrakło dla was miejscówki, ale będzie następny.
        Na pewno.
        A ci którzy wsiedli niech pamiętają że mogą kiedyś zostać sami na peronie.
        W środku nocy, na zadupiu.
    • losiu4 Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił 31.05.05, 21:04
      specjalisty czego? i czy tylko Wawa oraz pewne zawody wchodzą w grę?

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: bbtur Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 22:18
        Proszę wejść na srtonę Urzędu dzielnic.Czasami są ogłoszenia
        Pozdrawiam
        • Gość: weronika Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 22:35
          www.usc.gov.pl tam sa ogłoszenia z urzędów całej polski
          pozatym szybko i łatwo zawsze w ochronie np. solid Security ale to nie
          wdzieczna praca
          • Gość: noshadow Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.aster.pl 31.05.05, 23:01
            w urzedach jest stanowisko "specjalista" - to w normalnym jezyku jakby
            sekretarz, asystent. Szukamy pracy koniecznie w Warszawie bo tu mamy
            mieszkanie. Cokolwiek, zeby choc z 1 tys. zl miesiecznie bylo!
            • bubliczka Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił 31.05.05, 23:07
              Nie panikujcie - wiem latwo mowic. Jakis czas otrzymacie troche pieniedzy
              zasilkowych wiec spokojnie i konsekwentnie szukajcie. Bedzie dobrze - wierz w
              to mocno przyszla mamo.
              • bubliczka Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił 31.05.05, 23:20
                Czy UP nie ma zadnych zgloszen? Moze wybierzcie sie tam razem na rozmowe?
                Pozdrawiam
              • Gość: gk Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 08:22
                no płakać sie chce, może mąż Twój znajdzie pracę i nie będzie tak źle, trzymam
                za ciebie kciuki.
    • Gość: megi Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.crowley.pl 01.06.05, 09:44
      Hej, dostałam dzisiaj od koleżanki. Możesz więc spróbować. Życzę powodzenia!


      Szukam osoby na stanowisko Specjalisty ds. Rachunkowości i Raportowania z
      całkiem przyzwoita pensja i opieka medyczna (tez powyżej standardu J).



      Wymagania: 3 lata doswiadczenia w audycie albo w dziale finansowym/księgowym,
      bardzo dobra znajomość prawa rachunkowego i podatkowego, dobry angielski
      (trzeba będzie rozmawiac i korespondowac z centrala), znajomosc systemu
      Navision Axapta albo SAP (ale nie jest to decydujacy warunek), bardzo dobra
      znajomość MS Excel, i jeszcze zdolności analityczne.



      Zakres obowiązków: raporty i analizy (bardzo rózne, moja centrala naprawde ma
      szeroką wyobraznie J), księgowanie dokumentów bardziej skomplikowanych,
      deklaracje podatkowe, i tak ogolnie pomoc dla mnie przy pracy nad audytami
      kwartalnymi i rocznymi, budzecie, sprawozdaniami finansowymi, rozwijaniem
      oddziałów naszej firmy w Czechach i na Węgrzech.



      Zalezy mi na tym żeby była to osoba godna waszego polecenia, jeżeli znacie
      kogos kto bylby zainteresowany to proszę podajcie mu namiary na mnie



      Pozdrawiam i dzieki za pomoc J



      Julita Sokołowska

      Financial Analyst

      BEKO S.A.

      tel: +48 22 715 07 06

      fax: +48 22 715 07 00

      julitas@beko.com.pl


      • Gość: noshadow Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.aster.pl 01.06.05, 10:19
        niestety mój mąż nie zna się na rachunkowości :( to raczej oferta dla
        księgowych, ale serdecznie dziękuję!
        • sajgonetka Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił 01.06.05, 12:53
          a szanowny małzonek nie umie samodzielnie szukac pracy?
          w necie jest sporo ofert.. jak potrafi komputer obsługiwać to nie powinien mieć
          z tym większych problemów..
          i moze jeszcze tutaj sprobowac :

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25408
          • noshadow Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił 01.06.05, 12:59
            wyobraz sobie, ze umie, ale czasy są tak trudne, że szkoda gadac. Polowa
            ogłoszeń w gazecie wyborczej to fikcja, o czym przekonujemy sie codziennie.
            Wysyłajac dziesiątki cv tygodniowo mozna nie zostac zaproszonym na rozmowe
            przez wiele miesiecy - takie sa realia...
            • Gość: Trish Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.k.mcnet.pl 01.06.05, 14:46
              A co z Twoją posadą? Jak rozumiem teraz jesteś na zwolnieniu bo lada dzień
              urodzisz, ale czy przed ciążą nie pracowałaś?
              • noshadow Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił 01.06.05, 15:11
                pracowałam i będę pracować, ale po zrobieniu opłat z mojej pensji zostaje moze
                ze 100 zł na zycie - więc napewno się za to nie utrzymamy :(
                • Gość: Trish Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.k.mcnet.pl 01.06.05, 16:11
                  No to kurcze nie jest różowo :( Nie martw się na pewno mąż coś znajdzie, głowa
                  do góry :)
                  • Gość: noshadow Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.aster.pl 02.06.05, 08:30
                    dziekuje za mile slowa, ale w dobie szalejacego bezrobocia trudno myslec
                    pozytywnie....
                    • Gość: noshadow Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.aster.pl 03.06.05, 11:14
                      podbijam
                    • cezar_zorba Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił 03.06.05, 12:36
                      Szkoda, że tylko Wa-wa.m Miałbym pracę dla twego męża i to dokładnie w tej
                      dziedzinie, co wczesniej: kasjer- dysponent. Ale od Wa-wy to jakieś 400 km. Na
                      początek za jakies 1500 brutto. Niewiele, wiem- ale zawsze to cos. Szkoda, że
                      nie moge pomóc...
    • Gość: bassPL Głowa do góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 11:34
      Pomóc nie mogę bo takich możliwości nie mam.
      Ale udzielam wsparcia psychicznego, bo wiem jak gorzko to smakuje.
      Sam pozostawałem bez pracy przez spory okres i byłem ciężko sfrustrowany.
      Nie był to problem materialny bo pieniądze miałem, ale raptem poczułem się jak
      niewidzialny przybysz z obcej planety. Życie obok toczyło się normalnie a ja
      nie mogłem w nim uczestniczyć. Człowiek podświadomie szuka w sobie winy,
      później obwinia innych, zaczyna myśleć i dochodzi do wniosku że w
      społeczeństwie jest coś nie tak. Bo przecież jak z pokładu do wody spada
      marynarz to załoga cała ratuje go. A tu jest inaczej, więc czujemy się
      zdradzeni. I dostrzegamy wreszcie że żyjemy w czasach "all-American concept of
      Winners and Losers". Jak się wychylimy z takim spostrzeżeniem to nazywaja nas
      komuchami.
      Ale głowa do góry, jesteście normalni, pełnowartościowi i macie jedno
      doświadczenie życiowe więcej.
      W tym akurat pociągu zabrakło dla was miejscówki, ale będzie następny.
      Na pewno.
      A ci którzy wsiedli niech pamiętają że mogą kiedyś zostać sami na peronie.
      W środku nocy, na zadupiu.
      • noshadow Re: Głowa do góry 03.06.05, 16:07
        dziekuję za wszystkie słowa otuchy. Są dla nas równie ważne.

        Nie mam słów pogardy dla szefa zwalniającego człowieka na krok od
        najważniejszej zyciowej roli - ojcostwa. Czlowieka, ktory odbiera poczucie
        misji bycia głową domu, beztroską radosc pielegnowania nowego zycia, mozliwosc
        planowania jutra i dokanczania rozpoczetych spraw (mojemu mezowi zostal do
        dokonczenia OSTATNI semestr studiow - dzieki, ktorym mialby wieksze szanse.
        Niestety zaocznych, tzn. płatnych).

        Tym szefem jest bezposrednio dyrektor firmy,ktory wybral akurat mojego meza a
        nie inna osobe,
        bezposrednio prezydent miasta,ktory rokrocznie redukuje etaty w budzetowce, a
        stawia za to piekne pomniki i rozlicza "pedałow",
        zlodziejski i niekompetetny rzad, ktory nasza rzutka gospodarke polozyl na
        lopatki - dzieki temu mamy bezrobocie, ktorego ci ww. ludzie nigdy nie poznali.
        Dlatego nic z tym nie robia, bo to dla nich bajka o zelaznym wilku.

        Pewnie powiedza za pare lat mojej biednej rodzinie - to wasza wina, bo nie
        byliscie rzutcy na rynku pracy, bo sie nie doksztalcaliscie , bo zamiast
        pracowac robicie bachory.
        No nie bylismy, bo nie mamy znajomkow na posadach, ja mam tylko 3 dyplomy
        wyzszych uczelni, a mąż mam nadzieje bedzie mial licencjata, '
        tak - robimy bachory, bo mamy po 30 lat, jestesmy kochajacym malzenstwem od
        dlugiego czasu i chcielismy dac nasza milosc komus jeszcze....
        • darek12345 Re: Głowa do góry 04.06.05, 19:40

          > No nie bylismy, bo nie mamy znajomkow na posadach, ja mam tylko 3 dyplomy
          > wyzszych uczelni, a mąż mam nadzieje bedzie mial licencjata, '
          > tak - robimy bachory, bo mamy po 30 lat, jestesmy kochajacym malzenstwem od
          > dlugiego czasu i chcielismy dac nasza milosc komus jeszcze....

          Niestety nie mogę Ci bezpośrednio pomóc. Mam nadzieję, że Twój mąż znajdzie
          szybko pracę i to lepszą niż tą którą stracił i nie będziesz musiała przed
          porodem myśleć o sprawch finansowych. Trzymam kciuki, żeby wszystko było OK.

          Darek
          • noshadow Re: Głowa do góry 06.06.05, 08:48
            podbijam moj wątek
            • Gość: basia Re: Głowa do góry IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.06.05, 12:29
              jesteś madra i dobrą dziewczyną i naprawde takim ludziom trzeba pomagać, ale
              niestety w tym kraju na to nie licz.. Bardzo Was los doswiadcza w takim ważnym
              momencie Waszego życia. Biedni młodzi ludzie ktorzy w tym cholernym kraju nie
              maja perspektyw na normalne, uczciwe życie, mimo wykształcenia i wielkiej chęci
              do pracy.
              Może pomyślcie o emigracji?
            • zuzka26 Re: Głowa do góry 07.06.05, 09:19
              Zwalnia sie miejsce dla kierowcy (z doświaczeniem jazdy samochodem dostawczym
              ale nie ciężarowym). Praca w Warszawie, wynagrodzenie ok.1000 na rękę.Wymagania
              dodatkowe:schludny wygląd i umiejętność grzecznej rozmowy z klientem, czyli
              ogólnie mówiąc ma byc kulturalny i sympatyczny:).Może na czas szukania innej
              pracy?
              tel do fiemy 678-01-12
              • bubliczka Re: Głowa do góry 11.06.05, 21:35
                Moze jakies pozytywne wiesci?
    • Gość: ja Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.05, 07:16
      :-)
      • Gość: Noshadow Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.aster.pl 12.06.05, 10:28
        działamy intensywnie, ale narazie skromniutko. Teraz czekam dnia i godziny na
        swojego dzidziusia, bo mogę urodzic w kazdej chwili...
        • Gość: bassPL Czekamy na wieści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 12:20
          Chłopiec czy dziewczynka ?
          • Gość: Noshadow Re: Czekamy na wieści IP: *.aster.pl 13.06.05, 15:45
            chłopiec, duzy, bedzie cesarka :-)
            • Gość: m Re: Czekamy na wieści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 22:41
              www.praca.pl
              www.pracuj.pl
              Trzymam kciuki, doskonale wiem co przezywasz. Minie i bedzie dobrze!!!!
    • Gość: kapitalista Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 01:00
      przed wojną ci którzy nie mogli sobie poradzić ze znalezieniem pracy(nie
      wszyscy) robili tak , że wiazali na jednym końcu metalowego drucika kamień a
      drugi przywiązywali do swojej ręki. no i szli sobie pod przewody elektryczne ,
      których wowczas przeciez było mało , i starali się przerzucic ten kamyk przez
      przewody - wiadomo jaki był skutek. w niemczech zaś policja musiala ludzi
      odganiać od mostu bo też chcieli sie w rzece kąpać, a matki musialy swoim
      dzieciom z głodu dawać do ssania guziki.
      mam nadzieje , ze nie jestes tak zdesperowana, ale jesli jestes w ciazy to
      pracodawca nie moze ci wypowiedziec umowy, jezeli w chwili rozwiązania umowy
      byłas w 3 miesiącu ciązy. jesli nie znasz się to poczytaj kodeks pracy ktory
      pracodawca musi miec, no a jezeli nie moze pracodawca rozwiazac umowy o prace
      to jest git bo dostaniesz swiadczenie z zusu przeciez. a jezeli to byla np.
      umowa zlecenie lub dzielo ktora de facto byla umowa o prace to idz do sadu
      pracy, ktory jest za darmo i adwokata tez dostaniesz za darmo, by ci
      przekwalifikowali te umowe na umowe o prace. pozdro.
      • Gość: bassPL Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.06.05, 01:05
        Kapitalisto-przecież wystarczyło przeczytać ...
        Ale ty z góry wiedziałeś co tam w poście napisane, a i tak samo wiedziałeś
        jakie rozwiązanie zaproponować.
        Swoją drogą to niesmaczny tekst, ale bądź zdrów.
    • zaq28 Re: jestem w 9-tym mies ciąży, a mój mąż stracił 14.06.05, 09:03
      Noshadow wiem, ze latwo sie mowi, ale bedzie dobrze. Wierze, ze los sie Wam
      odwroci i bedziecie mogli juz wkrotce napisac, że jest wszystko ok.
      3mam kciuki i pozdrawiam


      ZAQ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka