Gość: ciapek
IP: *.noname.net.icm.edu.pl
27.02.03, 10:07
Szukasz w PUP-ie? No to G***no znajddziesz!!! Rok temu byłam na studiach
zaocznych, musiałam się zarejestrować, żeby móc normalnie iść do państwowego
lekarza. A tam siedzi pani w PUPie na tłustej DUPie i mówi, że z moim
wykształceniem muszę zgodzić sie na każdą zapraponowaną ofertę, bo jak nie,
to mnie skreśli. Nie dała mi możliwości żadnego wyboru!!! No to mówię, że
zawodu wyuczonego nie man, ale przecież studiuję. A ona mi na to, że szukam
pracy TERAZ, a nie na po studiach!!
Najbardziej wku***ło mnie to, że za jej plecami pałętały się jakieś
pracownice (średnia wieku 21 lat), komputera pewnie nie obsługiwały biegle ze
względu na utrudnienie w postaci długich paznokci, języki? nie sądzę, żeby
znały, bo po polsku dobrze nie umiały.Czyżby przyjmowała je ta sama pani,
która mnie zarejestrowała? Więcej tam nie poszłam. Wiem, że na rynku pracy
jest żle, ale żeby aż tak poniżać człowieka??? W końcu załapałam się na
krótki czas w firmie jako przedstawiciel handlowy, ale nie narzekam, po sama
sobie tę pracę znalazłam.
Teraz studiuję na dziennych, nie pracuję (jedynie praktyki), całe szczęście
przez pewien czas mogą mnie utrzymywać rodzice.Po studiach będę szukać pracy
na własną rękę. Nie dam się już więcej uPUPić!