Dodaj do ulubionych

Praca mgr za kase

09.09.06, 16:02
czy ktos sie podejmie, polega na przetlumaczeniu ebook z jezyka technicznego,
ja nie daje rady. trzeba sie znac na bazach i informatyce. bez aplikacji.
jesli bedzie ktos chetny niech pisze.
Obserwuj wątek
    • Gość: Atena [...] IP: *.centertel.pl 09.09.06, 16:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: portalu [...] IP: *.aster.pl 09.09.06, 19:20
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: portalu Re: [...] IP: *.aster.pl 12.09.06, 16:24
          Drogi moderatorze, może byś skasował raczej tekst powyżej (ten z ofertą). Bardziej mi się on wydaje łamać prawo. A jeśli nie prawo, to z pewnością dobry obyczaj.
      • qvintesencja A potem jestes swiecie oburzona 10.09.06, 17:41
        Gość portalu: Atena napisał(a):

        > ja mogę pomóc w napisaniu (napisać..) pracę mgr z dziedzin
        humanistycznych,jak
        > również marketing,zarządzanie..Niestety informatyka i techniczne ..to nie
        moja
        > branża..Załatwiam rowniez inne rzeczy związ. z wykształceniem..i studiami!!!

        A jak juz napiszesz i zalatwisz to pijac ciezko zapracowane piwko klniesz na
        panujaca wszedzie korupcje, oszustwa, hordy niekompetentnych ludzi na
        stanowiskach. Rzucasz gromy jak tacy niedouczeni tepacy mogli ukonczyc wyzsze
        studia i jestes swiecie oburzona na panujaca w kraju sytuacje.
        • Gość: Majka Re: A potem jestes swiecie oburzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 20:04
          A to akurat o czym piszesz nie ma nic wspólnego z tym czy ktoś napisał sam pracę
          czy nie. Oprócz pisania mgr każdy się jeszcze uczy 5 lat i zalicza, zdaje mase
          egzaminów. Praca mgr to pikuś w porównaniu z całymi latami studiów i nie jest
          żadnym sprawdzianem wiedzy. No chyba że ktoś napisze wybitną pracę badawczą ale
          to są pojedyncze przypadki.
          • Gość: zielony_banan Re: A potem jestes swiecie oburzona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.06, 14:29
            No pewnie. Tylko co z tego? Korupcja to korupcja a przestępstwo to przestępstwo.
            Jak ktoś kupił pracę magisterską to chyba jasne, że nie będzie się bronił przed
            wzięciem/daniem łapówki.

            Jesli egzaminy i zaliczenia wszystko załatwiają to PO CO JEST PRACA MAGISTERSKA,
            pewnie dla picu, nie?

            • Gość: Majka Re: A potem jestes swiecie oburzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 23:13
              Moja odpowiedź dotyczyła tylko rzekomej niekompetencji czy niedouczenia ludzi,
              którzy zlecili komuś napisanie pracy mgr, bo to po prostu nieprawda, mogą być
              całkiem kompetentni i douczeni. Łapówki? A dlaczego? Jak nauczy sie dobrze tego
              co ktos dla niego napisał to obroni się sam bez łapówki. Nie wiem po co jest
              praca mgr :)) Mi było trudniej zdac coponiektóre egzaminy niż mgr.
              • losiu4 Re: A potem jestes swiecie oburzona 12.09.06, 12:56
                Gość portalu: Majka napisał(a):

                > Moja odpowiedź dotyczyła tylko rzekomej niekompetencji czy niedouczenia ludzi,
                > którzy zlecili komuś napisanie pracy mgr, bo to po prostu nieprawda, mogą być
                > całkiem kompetentni i douczeni

                niestety ich postepowanie świadczy o czymś zupełnie odwrotnym

                > Jak nauczy sie dobrze tego
                > co ktos dla niego napisał to obroni się sam bez łapówki.

                umieć to on ma pisząc własnorecznie swoją pracę. Dobra komisja takiego
                hochsztaplera spokojnie wylapie, o ile będzie jej sie chciało

                > Nie wiem po co jest praca mgr :))

                porządna? sprawa chyba oczywista. Niestety jak widzę rzucane tematy typu weź
                parę książek i coś tam z nich skopiuj czy też przetłumacz coś tam, to jestem
                skłonny z Tobą sie zgodzić - taki mgr jest niewiele wart. Tylko konkluzje
                różne. z Twojej wypowiedzi sądzac chciał(a)byś likwidacji, bo to proste, moja
                natomiast: brzmi tak: należy zlikwidowac fikcje i podnieść wymagania.

                > Mi było trudniej zdac coponiektóre egzaminy niż mgr.

                cóż, jaka uczelnia, takie trudności...

                Pozdrawiam

                Losiu
                • Gość: Majka Re: A potem jestes swiecie oburzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:31
                  A ja znam ludzi, którzy zlecili pisanie pracy, czasami nie całej a fragmentów i
                  zapewniam cię że są dostatecznie douczeni a nawet bardzo inteligentni. Cała
                  sprawa rozgrywa się o brak czasu, prace zlecają ludzie pracujący i to dużo, oni
                  nie mają szans na napisanie samemu. Jak ktoś pisał mgr to wie doskonale ile to
                  trudu pochłania. Ci ludzie też sami się z tych zleconych prac obronili i to na
                  dobre oceny. I to na państwowych uczelniach.
                  Absolutnie nie chcę likwidacji, ja akurat lubiłam pisac moją mgr, sprawiło mi to
                  przyjemność :) Ale wcale nie czuję się po niej jakaś mądrzejsza, bez pisania mgr
                  umiałabym mniej więcej tyle samo. Najwięcej uczy te 5 lat studiów.
                  • losiu4 Re: A potem jestes swiecie oburzona 12.09.06, 21:02
                    Gość portalu: Majka napisał(a):

                    > A ja znam ludzi, którzy zlecili pisanie pracy, czasami nie całej a fragmentów
                    > i zapewniam cię że są dostatecznie douczeni a nawet bardzo inteligentni.

                    inteligentni na tyle, ze potrafili oszukać. Taką inteligencą popisują sie tez
                    ludzie po podstawówce na bazarze. Też potrafia oszukać ludzi z wyższym
                    wykształceniem, ba, nawet profesorów. W lokalnej prasie niedawno czytałem żale
                    pewnego prof którego oszukano, a oszusta złapano... to co, może kombinatorowi
                    od razu magistra dać? chociaż moze nie, bo dał sie złapac, więc moze chociaż na
                    licencjat się załapie...

                    > Cała sprawa rozgrywa się o brak czasu, prace zlecają ludzie pracujący i to
                    > dużo, oni nie mają szans na napisanie samemu.

                    nie żartuj... byle tłumaczenie, jak tu podano, to parę wieczorów w przerwie na
                    reklamy telewizyjne. To nie brak czasu, a lenistwo lub nieuctwo. I tyle.

                    > Jak ktoś pisał mgr to wie doskonale ile to trudu pochłania.

                    znajomi po uniwerkach pisali. Nie oszukiwali, tylko porządnie przyłozyli sie do
                    roboty. W najgorszych przypadkach trwało ze 3 miesiace nieciągłej pracy (pewne
                    prace przygotowawcze trwały już wczesniej, bo jako ludzie przewidujacy tematy
                    zaklepali wczesniej, całosć roboty, gdyby skomasowac, trwały ze 2 tygodnie)

                    > Ci ludzie też sami się z tych zleconych prac obronili i to na
                    > dobre oceny. I to na państwowych uczelniach.

                    to dowód na to, że za kombinatorów - zarówno zdających jak i oceniających -
                    należy się zabrać, a nie usprawiewdliwiac patologii...

                    > Absolutnie nie chcę likwidacji, ja akurat lubiłam pisac moją mgr, sprawiło mi
                    > to przyjemność :) Ale wcale nie czuję się po niej jakaś mądrzejsza, bez
                    > pisania mgr

                    to żaden powód, by kombinatorów usprawiedliwiac. Ktoś sie nie nadaje, to wylot.
                    W końcu nie kazdy musi miec maturę czy magistra.

                    > umiałabym mniej więcej tyle samo. Najwięcej uczy te 5 lat studiów.

                    nie ma sprawy, wiec skoro sie nauczyła/es, to napisz pracę. To wszak jest takie
                    proste, że nie napisanie jej wrecz dyskwalifikuje.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: Majka Re: A potem jestes swiecie oburzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:53
                      Dawno napisałam :)
                      A ja nie potepiam ani zlecających pisanie ani piszących, sama to i owo pisałam
                      dla różnych znajomych i nieznajomych, nawet dla kogoś kogo nazwisko możesz
                      przeczytać w napisach w tv ;) Baaardzo inteligentna osobba, IQ min 140. Tak
                      praktycznie to nie znam ludzi, którzy by kiedykolwiek nie napisali dla kogoś
                      jakiejś pracy za kase lub za darmo - często piszą sobie nawzajem pary, chłopak
                      dziewczynie a ona jemu. Taka pomoc :) Jak ty uważasz że pracę można napisać w 2
                      tyg to na mojej uczelni taką pracę wyrzuca się od razu do kosza. Ja swoją
                      pisałam ponad 3 miechy a materiały zbierałam z rok. I zapewniam cię że jak ktoś
                      pracuje po 12 godzin dziennie to nie ma ani czasu na zebranie materiału ani na
                      pójście do biblioteki ani sił na pisanie. I najwięcej jest ludzi którzy z takich
                      powodów zlecają prace, sa oczywiście i jełopy co sami nie potrafią napisac 2
                      zdań ale mniejszość.
                      • Gość: portalu Re: A potem jestes swiecie oburzona IP: *.aster.pl 12.09.06, 22:17
                        > I zapewniam cię że jak ktoś
                        > pracuje po 12 godzin dziennie to nie ma ani czasu na zebranie materiału ani na
                        > pójście do biblioteki ani sił na pisanie.

                        A jak ktoś dużo się uczy, w związku z czym nie ma czasu zarabiać, to godnym i sprawiedliwym jest, by kradł?

                      • losiu4 Re: A potem jestes swiecie oburzona 14.09.06, 10:22
                        Gość portalu: Majka napisał(a):

                        > Dawno napisałam :)
                        > A ja nie potepiam ani zlecających pisanie ani piszących, sama to i owo pisałam
                        > dla różnych znajomych i nieznajomych,

                        a ja, gdybym miał sie kogoś czepić, to zlecających. Niestety, ale tacy ludzie
                        magistra mieć nie powinni.

                        > nawet dla kogoś kogo nazwisko możesz
                        > przeczytać w napisach w tv ;) Baaardzo inteligentna osobba, IQ min 140.

                        nie bede się wgłębial kto to, ale podejrzenie jest jedno: skoro kupił pracę, to
                        może i wynik testu na inteligencję też kupił :)

                        > Tak
                        > praktycznie to nie znam ludzi, którzy by kiedykolwiek nie napisali dla kogoś
                        > jakiejś pracy za kase lub za darmo - często piszą sobie nawzajem pary, chłopak
                        > dziewczynie a ona jemu. Taka pomoc :)

                        czym innym jest zasięgnięcie opinii w pewnej sprawie u pomocnej osoby (np.
                        student mający problem pyta się profesora czy znajomego) a czym innym jest
                        zlecenie napisania pracy.

                        > Jak ty uważasz że pracę można napisać w 2
                        > tyg to na mojej uczelni taką pracę wyrzuca się od razu do kosza. Ja swoją
                        > pisałam ponad 3 miechy a materiały zbierałam z rok.

                        niedokładnie przeczytałaś. Chodzi o komasację czasu. Bo jakoś nie wierzę, że
                        przez 3 miesiące dzień i noc bez przerwy pisałaś pracę :)

                        > I zapewniam cię że jak ktoś
                        > pracuje po 12 godzin dziennie to nie ma ani czasu na zebranie materiału ani na
                        > pójście do biblioteki ani sił na pisanie.

                        trudno, magistra miec nie musi. A już absolutnie dyskwalifikujące jest to, że
                        takiemu osobnikowi nie chce sie tyłka ruszyć, zapisać sie do jakiejś prywatnej
                        uczelenki, gdzie za regularne płacenie czesnego tytuł magistra dostanie.

                        > I najwięcej jest ludzi którzy z takich
                        > powodów zlecają prace, sa oczywiście i jełopy co sami nie potrafią napisac 2
                        > zdań ale mniejszość.

                        widać że większość, niestety, skoro z tak prostymi tematami rady sobie nie
                        dają :(

                        Pozdrawiam

                        Losiu
          • losiu4 Re: A potem jestes swiecie oburzona 12.09.06, 12:50
            Gość portalu: Majka napisał(a):

            > A to akurat o czym piszesz nie ma nic wspólnego z tym czy ktoś napisał sam
            > pracę czy nie. Oprócz pisania mgr każdy się jeszcze uczy 5 lat i zalicza,
            > zdaje mase egzaminów.

            w takim razie co za problem ową pracę napisać? zresztą w ogóle o czym my tu
            mówimy: w takim przypadku po co w ogóle jakiekolwiek egzaminy, skoro ktoś ileś
            tam chodził na lekcje czy wykłady...

            > Praca mgr to pikuś w porównaniu z całymi latami studiów
            > i nie jest żadnym sprawdzianem wiedzy.

            sorry, ale w takim przypadku są to byle jakie studia...

            > No chyba że ktoś napisze wybitną pracę badawczą ale
            > to są pojedyncze przypadki.

            a to oznacza, ze tytuł magistra stracił ogromnie na wartości, skoro teraz byle
            tłumaczenie czy też ctrl-c ctrl-v na paru elektronicznych wydaniach książek
            wystarczy uskutecznić i chwatit...

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: Majka Re: A potem jestes swiecie oburzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:35
              Hehe, ja akurat kończyłam dosyć elitarne i trudne studia. Całe 5 lat mieliśmy
              czego się uczyc i co pisać. Może własnie dlatego. Może niektórzy biedacy 5 lat
              bimbaja a potem nagle sa postawieni przed ścianą nie do przezwyciężenia - bo
              muszą coś sami napisać!
              Możliwe że tytuł stracił na wartości, magistrów mamy coraz więcej. Ale i tak
              uważam że wyuczona wiedza to tylko wstęp, w pracy liczy się zaradność,
              elastyczność i zdobywanie doświadczenia a nie tylko to co kto wykuł z czego i
              tak połowę zapomniał w międzyczasie.
              • losiu4 Re: A potem jestes swiecie oburzona 12.09.06, 20:43
                Gość portalu: Majka napisał(a):

                > Hehe, ja akurat kończyłam dosyć elitarne i trudne studia. Całe 5 lat mieliśmy
                > czego się uczyc i co pisać.

                w takim razie elitarne i trudne były one jeno z nazwy, o ile kończący te studia
                nie mogli napisać pracy mgr inaczej niz za pomocą kupna. Po elitarnych i
                trudnych studiach taką drobnostkę jak praca mgr pisze sie bez mała na kolanie i
                jeszcze miedzynarodowe nagrody się za nią dostaje.

                > Może własnie dlatego. Może niektórzy biedacy 5 lat
                > bimbaja a potem nagle sa postawieni przed ścianą nie do przezwyciężenia - bo
                > muszą coś sami napisać!

                mo własnie... niech piszą, ale rozsądne rzeczy, a nie takie, że wrzucisz
                angielski tekst na tłumacza, a promotor, recenzent i komisja klepnie pozytywną
                ocene

                > Możliwe że tytuł stracił na wartości, magistrów mamy coraz więcej.

                jeśli jest tak, jak o tym wspominasz ty i osoba która watek zaczęła to tak,
                tacy pseudomagistrzy nawet matury nie powini mieć. NIe w ilosci, ale w jakości
                siła.

                > Ale i tak
                > uważam że wyuczona wiedza to tylko wstęp, w pracy liczy się zaradność,
                > elastyczność i zdobywanie doświadczenia a nie tylko to co kto wykuł z czego i
                > tak połowę zapomniał w międzyczasie.

                tylko po co takiemu zaradniakowi kupującemu oszukańczo pracę jest tytuł
                magistra? skoro taki zaradny to na cholere mu to? i po co się mu to umożliwia
                (tu kamyczek do ogródka naszej kochanej oświaty)

                Pozdrawiam

                Losiu
                • Gość: Majka Re: A potem jestes swiecie oburzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:55
                  Łosiu, ty sie po prostu na tym nie znasz.
                  • losiu4 Re: A potem jestes swiecie oburzona 14.09.06, 11:43
                    Gość portalu: Majka napisał(a):

                    > Łosiu, ty sie po prostu na tym nie znasz.

                    na czym mianowicie?

                    Pozdrawiam

                    Losiu
    • losiu4 Re: Praca mgr za kase 12.09.06, 12:33
      inesjaa napisała:

      > czy ktos sie podejmie, polega na przetlumaczeniu ebook z jezyka technicznego,
      > ja nie daje rady. trzeba sie znac na bazach i informatyce

      a jakaż to wszechnica za takie coś magistra daje?

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: prawdziwa mgr Re: Praca mgr za kase IP: *.pl 12.09.06, 15:07
        To straszne ,ze tak bezwstydnie wyłudzasz tytuł mgr- jak to proste to napisz
        sama ! a jak za trudne to zostań przy absolutorim - nie każdy musi być mgr ...
        Do zarabiajacych pisaniem prac - jesteś udziałowcem w przestępstwie ! nie
        masz czym się chwalić - jak potrafisz napisac prace na zamówienie pisz pod
        swoim nazwiskiem do wydawnictw -więcej zapłACĄ I BEZ UDZIAŁU W PRZEKRĘTACH -NIE
        ZABRUDZISZ SUMIENIA ...
        • Gość: Majka Re: Praca mgr za kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:37
          Nie krzycz tak bo sie oplujesz :D
          • losiu4 Re: Praca mgr za kase 12.09.06, 21:04
            skoro sumienie co oszustom skapcaniało, a do tego popierani są przez pręznych
            młody wykształconych, to co innego czynic niz krzyczec? i apelować o
            przykręcenie śruby szwindlom u władz oświatowych?

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: Majka Re: Praca mgr za kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:56
              Olać, olać. Każdy niech robi co chce.
              • Gość: portalu Re: Praca mgr za kase IP: *.aster.pl 12.09.06, 22:27
                A za jakiś czas na jakimś skrzyżowaniu źle zaprojektowanym przez inżyniera, który kupił sobie dyplom (bo pracował i nie miał czasu zrobić), potrąci Cię samochód prowadzony przez kierowcę z prawem jazdy za kopertę (bo przecież wie gdzie nacisnąć żeby pojechało, a gdzie żeby stanęło, to nie potrzebuje się głupot uczyć). Na miejscu pojawi się karetka z lekarzem, za którego egzaminy zdawał podobny do niego kolega (bo tego taka masa, że się w pojedynkę nie da opanować, a przecież nie wszystko potrzebne!), który (lekarz, nie kolega) coś źle naciśnie, gdzieś źle przytrzyma i skończy się Twój żywot absolwentki elitarnych studiów.
                Olać, olać.
                • Gość: Majka Re: Praca mgr za kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 23:08
                  I znowu te bzdury. Mgr nie jest żadnym sprawdzianem wiedzy. Jest tylko dowodem
                  na to, że student umie wykorzystac wiedze jaka posiadł na uczelni, umie sam
                  dotrzeć do materiałów i sklecic ok 80 - 100 stron sensownego tekstu. Każdy poza
                  tym 5 lat się uczy i zdaje egzaminy!
                  • Gość: portalu Re: Praca mgr za kase IP: *.aster.pl 13.09.06, 00:40
                    > Jest tylko dowodem
                    > na to, że student umie wykorzystac wiedze jaka posiadł na uczelni, umie sam
                    > dotrzeć do materiałów i sklecic ok 80 - 100 stron sensownego tekstu.

                    Dokładnie. Jeśli nie umie, to żadnym magistrem być nie powinien.
                    • Gość: Majka Re: Praca mgr za kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 11:26
                      A skąd wiesz że nie umie? To ze zlecił komuś napisanie nie znaczy że nie umie. I
                      to że ktoś umie sklecic te 80 stron nie czyni z niego dobrego fachowca w swojej
                      dziedzinie. Aby być fachowcem musi się uczyć 5 lat a potem zdobywac
                      doświadczenie dlatego śmiesza mnie opinie że ktoś kto nie napisał swojej pracy
                      jest zaraz nieukiem i porobi błedy w pracy, a najbardziej mnie smieszą
                      najczęstrze przywoływanie jako przykładów lekarzy - lekarz musi się uczyć całe
                      życie, bez przerwy a nie tylko zdac magistra.
                      • Gość: prawdziwa mgr Re: Praca mgr za kase IP: 212.87.15.* 13.09.06, 12:21
                        ...jak był uczciwym studentem to i sam napisze pracę mgr ,a jak był marnym
                        studentem , olewusem , to mu nie robi różnicy jakimi szwindlami zdobędzie
                        dyplom - tak samo nierzetelnie postępuje w pracy - ot taki ślizgacz , jesteś
                        taką kiepską ....
                        • Gość: Majka Re: Praca mgr za kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 12:43
                          Bzdura. Znam takich ludzi i sa bardzo dobrymi pracownikami, ludźmi
                          inteligentnymi i docenianymi :) Pewnie że sa różne przypadki ale tyle samo jest
                          olewusów i idiotów wśród takich co napisali sami mgr jak i wśród takich co je
                          komuś zlecili. Opierasz się na komunałach i wyobrażeniach a nie na faktach a ja
                          akurat znam fakty.
                          • Gość: gosc Re: Praca mgr za kase IP: *.crowley.pl 13.09.06, 14:29
                            Nie wiem skąd w narodzie taka chęć do obrony złodziei i oszustów. Z jednej
                            strony mówimy wszyscy biorą, panie rządzący kradną a z drugiej złapani na
                            drodze chętnie dajemy w łapę policjantowi, kupujemy na lewo prawo jazdy,
                            zezwolenie budowlane, ściągamy w szkole i na uczelni podzczas egzaminów i tego
                            uczymy nasze dzieci. Jak ktoś żyje uczciwie i mówi NIE DAJĘ ŁAPÓWEK a jak są
                            one wymuszane to idzie od razu na policję to przez światłych obywateli III RP
                            nazywany jest frajerem. Może mi to wytłumaczycie?
                            W swoim życiu zawodowym i prywatnym usiłowano na mnie (mojej rodzinie) wymusić
                            łapówkę jednak nigdy (łącznie z lekarzami) nie wręczyliśmy korzyści majątkowej.
                            Wolałem mieć egzamin komisyjny na studiach niż ten sam egzamin załatwiony za
                            kopertę, moja mama wolała poczekać rok na zezwolenia budowlane niż wręczyć
                            łapówę.
                            • Gość: Majeczka Re: Praca mgr za kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 14:36
                              Bo rządzi nami kupa oszustów i złodziei a przykład idzie z góry. Całe to państwo
                              jest chore więc o czym tu mówić.
                              Ja nie bronię piszących magisterki za kase ani osób zlecających takie pisanie,
                              bronię tylko faktów bo nie prawdą jest ani to że zlecają je nieuki i idioci ani
                              to że potem osoby które nie napisały samodzielnie magisterek robią kardynalne
                              błedy w pracy i się do niej nie nadają. Bywa różnie, życie nie jest czarno-białe.
                              • Gość: gosc Re: Praca mgr za kase IP: *.crowley.pl 13.09.06, 14:45
                                Widzę że nadal nie rozumiesz. Kupowanie i przedstawianie jako swoja cudzego
                                dzieła jest oszustwem i wyłudzeniem państwowego dyplomu. Naprawdę nie potrafię
                                zrozumieć ludzi którzy nie tylko piszą za pieniądze ale i jeszcze te "swoje"
                                dzieła przedstawiają jakby wyszły spod ich pióra/klawiatury. Dla mnie jsest to
                                zwyczajne ordynarne oszustwo i tyle.
                                • Gość: Majka Re: Praca mgr za kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 20:20
                                  Wszystko rozumiem. Oszustwem jest również sciąganie na klasówkach, oszustwem
                                  jest podawanie ściąg na maturze przez nauczycieli (sama dostałam :), oszustwem
                                  jest jazda bez biletu, oszustwem jest nie płącenie przez ludzi abonamantu
                                  radiowo telewizyjnego, oszustwem jest niepłacenie podatku za psa, oszustwem jest
                                  nie zapłacenie mandatu zostawionego za szybka przez straż miejską itp itd. No i
                                  co z tego? Nic.
                                  • muszalik20051973 Re: Praca mgr za kase 13.09.06, 23:45
                                    Pozwolę się wtrącić. A tyle ma to ze sobą wspólnego że w państwie gdzie
                                    społeczeństwo samo z siebie tępi oszustów żyje się taniej, łatwiej i prościej.
                                    Jednak Polacy tego nie potrafią zrozumieć.
                                  • losiu4 Re: Praca mgr za kase 14.09.06, 11:59
                                    Gość portalu: Majka napisał(a):

                                    > Wszystko rozumiem. Oszustwem jest również sciąganie na klasówkach, oszustwem
                                    > jest podawanie ściąg na maturze przez nauczycieli (sama dostałam :), oszustwem
                                    > jest jazda bez biletu, oszustwem jest nie płącenie przez ludzi abonamantu
                                    > radiowo telewizyjnego, oszustwem jest niepłacenie podatku za psa, oszustwem
                                    > jest nie zapłacenie mandatu zostawionego za szybka przez straż miejską itp itd

                                    tak, to są oszustwa i kradzieze. Jeśli twierdzisz że jest inaczej, to nie
                                    dziwię sie Twoim wątpliwościom.

                                    > No i co z tego? Nic.

                                    a powinno być coś. Niestety jakoś nie szło się za to zabrać, choć przez
                                    ostatnie miesiące pewni ludzie zaczęli brać się powaznie za szwindle...

                                    Pozdrawiam

                                    Losiu
                              • ofelia1982 Re: Praca mgr za kase 14.09.06, 12:13
                                Majka, sama sobie zaprzeczasz! Usilnie udowadniasz, ze Ci co kupują
                                to "inteligentni ludzie, ktorzy nie mieli czasu", a jednoczesnie piszesz,
                                ze "rządzi nami kupa oszustów i złodziei a przykład idzie z góry. Całe to
                                państwo jest chore więc o czym tu mówić". Nie rozumiem takiej postawy. Czy Ty
                                nie jestes czescia tego spoleczenstwa? Wymagasz od rządzących, by byli czyści,a
                                sama akceptujesz przestepstwo jakim jest praca mgr! Wiesz, jestem na SGH, jutro
                                mam obrone. prace napisalam sama podczas weekendow i urlopu.I wiesz co? WSZYSCY
                                moi znajomi ze studiow tak zrobili. Wszyscy ciezko pracuja i nie maja czasu,
                                ale wymagają OD SIEBIE czegos. wzieli urlop, pisali w weekendy zamiast
                                odpoczywac itd. Nic nie usprawiedliwia oszustwa.I dopoki TY jako obywatel masz
                                taka postawe, ze to akceptujesz - dopoty nie masz prawa wymagac od rzadzacych
                                by bylo inaczej..
                                • Gość: Majka Re: Praca mgr za kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 12:21
                                  A gdzie ty wyczytałas że ja sie na cos oburzam czy czegos nie akceptuję? Ja
                                  przytoczyłam tylko fakty. Żyje w takim kraju, w takim społeczeństwie, jestem
                                  przyzwyczajona. Akceptuję rzeczywistość. Bardziej niż pisanie prac mgr oburza
                                  mnie wszechobecna bieda, bezrobocie, brak perspektyw dla ludzi którzy mają nawet
                                  tego magistra samemu napisanego i na 6 z +. Rozumiem też ludzi, którzy nie moga
                                  wziąśc urlopu na pisanie swojej pracy, którzy pracuja po 12 godzin dziennie,
                                  którzy zaliczyli te 5 lat studiów i nie moga ich ukończyć bez obrony, szkoda
                                  tych lat. Jak nie moga sami to niech im pomoże ktoś inny, ich sprawa. Nikogo nie
                                  będe tepić bo takie czyny nikogo osobiście nie krzywdzą.
                                  • ofelia1982 Re: Praca mgr za kase 14.09.06, 16:18
                                    Najfajniejsze sa stwierdzenia "Zyję w takim kraju..".. to zakasaj rekawy i go
                                    zmieniaj, najlepiej zacznij od siebie - a jesli nie, to nie szczekaj. albo jako
                                    milionowa osoba obraź się na Polske i jedz myc gary w UK. bo tam przeciez
                                    wszystko pięknie. moim zdaniem jesli ktos narzeka, to sam powinien byc OK. a Ty
                                    nie jestes, bo akceptujesz przestepstwo - wyłudzenie dyplomu i
                                    tlumaczenie "zyjemy w takim kraju" NICZEGO nie usprawiedliwia, bo masz
                                    kregoslup moralny w sobie, a nie w kraju.to jest tak, ze kazdy krzyczy, ze
                                    politycy kradna i lapówki wszedzie za pieniadze podatnikow, a ile osob zyje na
                                    MÓJ koszt na fikcyjnych rentach na przyklad??? i to nie są politycy, ale moj,
                                    Twoj sąsiad..wiec dopoki nie zrozumiesz, ze najpierw trzeba zmienic siebie i
                                    ustalic dla siebie nieprzekraczalna granice - dopoty bedzie tak jak jest i
                                    kolejni frustraci beda pisac "Nienawidze Polski, jestem w UK i jest super".
                                    • Gość: Majka Taa, tylko że ja na nic nie narzekam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 18:43
                                      Znów nie wiem gdzie to wyczytałas. Chyba gadasz sama z sobą :D
                                  • ofelia1982 Re: Praca mgr za kase 14.09.06, 16:24
                                    A koncząc - nie mozesz rozpatrywac kupowania pracy mgr w kategoriach "pomocy
                                    innych osob", bo tak samo mozesz usprawiedliwic morderstwo - "ofiara, go
                                    zdenerwowala a on byl na skraju wyczerpania nerwowego"..są pewne ZASADY
                                    ustanowione przez prawo i czy Ci sie to podoba czy nie - kupowanie pracy JEST
                                    nieuczciwe i powinnas sie do tego dostosowac,a nie usprawiedliwiac brakiem
                                    czasu kupującego. Tak jak Ci napisalam - moi znajomi brali urlopy, zeby napisac
                                    prace i wcale wtedy nie jezdzili sie opalac na Kretę, tylko ślęczeli w
                                    bibliotece piszac pracę. Dla chcącego nic trudnego.
                                    Inne przestepstwa tez jestes pewnie w stanie usprawiedliwic. Nie kupujesz
                                    biletu, bo jest za drogi a Ty nie mozesz tyle placic? Nie widzisz nic zlego w
                                    kradziezy, bo ta rzecz byla taka ladna, ale za droga? Ma sie zasady albo nie..
                                    • Gość: Majka Re: Praca mgr za kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 18:47
                                      Porwnywanie kupienia pracy czy mgr czy zwykłego referatu do morderstwa jest
                                      conajmniej idiotyczne.
                                      Mnóstwo ludzi łamie prawo na każdym kroku, prawo sie zmienia, bywa
                                      niesprawiedliwe, jest ustanawiane przez ludzi i to że cos jest zgodne lub nie z
                                      prawem nie jest dla mnie żadnym autorytetem. Oczywiście że kupowanie pracy jest
                                      oszustwem, ale ja nikogo nie będe tępić. Jest to wg mnie mało szkodliwe
                                      społecznie i nikomu krzywdy nie czyni - ewentualnie samemu studentowi, no ale
                                      jak sam sobie robi krzywdę to już tym bardziej jego sprawa.
                                      I tyle, pa :)
                                      • Gość: portalu Logika leppera IP: *.aster.pl 15.09.06, 02:06
                                        > Mnóstwo ludzi łamie prawo na każdym kroku, prawo sie zmienia, bywa
                                        > niesprawiedliwe, jest ustanawiane przez ludzi i to że cos jest zgodne lub nie z
                                        > prawem nie jest dla mnie żadnym autorytetem.
                  • losiu4 Re: Praca mgr za kase 14.09.06, 10:37
                    Gość portalu: Majka napisał(a):

                    > I znowu te bzdury. Mgr nie jest żadnym sprawdzianem wiedzy. Jest tylko dowodem
                    > na to, że student umie wykorzystac wiedze jaka posiadł na uczelni

                    wiesz co, teraz to chyba zabiłaś tym argumentem tych, co kupują magistra...
                    skoro nie potrafią tego uczynić to:
                    raz: solidna nagana dla prowadzących ze takiego nieuka przepuszczali
                    dwa: jaśli nawet już mają wiedzę, to co za kłopot napisac pracę. Jedyną możliwą
                    wymówką dla nich jest lenistwo, co poniekad tez dyskwalifikuje takiego
                    delikwenta

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: Majka Re: Praca mgr za kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 12:23
                      Łosiu, przeczytaj jeszcze raz wszystkie posty to znajdziesz odpowiedzi. Mi sie
                      już nie chce powtarzać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka