Dodaj do ulubionych

A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE

26.09.03, 11:25
Chcę się podzielić informacja,która zmienia powoli moje życie.. Otóz
znalazłam wspaniałe miejsca zatrudnienia! Mianowicie-jest to Polska Agencja
Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) i mimo,ze należy do jednostek państwowych,
kwestie finansowe sa tutaj wzglednie zapomniane i wydawałoby się,ze
biurokracja zajmuje tutaj pozycję wyższą od Prezesa, to jednak... jest
wspaniale!
Od przyszłego roku Agencja zapewnia mi dofinansowania do wszelkich pomocy
naukowych,z których korzystam (a pan Koźmiński i British Council nie należą
do najtańszych, także przyda sie :),panie urzędniczki sa niezmiernie uprzejme
i należą chyba do jednych z najbardziej tolerancyjnych w swojej profesji.
Generalnie wszystko jest różowo i cudownie!

Zyczę każdemu z osobna,by dane mu było doświadczyć czegoś podobnego-pracy w
miejscu,o którym się marzyło!

pozdrawiam,organza
ps.jestem tu po raz pierwszy-nastrój w biurze zachęcił mnie do umieszczenia
postu :)
Obserwuj wątek
    • Gość: obs Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: proxy / 172.21.37.* 26.09.03, 13:03
      Łubu dubu, łubu dubu ?
      • Gość: organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.parp.gov.pl / *.crowley.pl 26.09.03, 15:43
        Agencja wyobraz sobie potrzebuje ludzi asertywnych,młodych,przedsiębiorczych i
        rekrutacja nie polega absolutnie na "walnych spotkaniach" (nazwijmy je tak
        wzniośle) w sypialni pana Prezesa!
        Co więcej powiem,że od stycznia PARP rozwija skrzydla (tudzież swoja
        działalność), jako,że należy do jednych z głownych organizacji (dotuje, promuje
        etc) w programie wdrażania przedsiębiorstw do Unii, planujemy zatrudnić
        kolejnych 100 osob na różne stanowiska (niestety nie są mi one jeszcze znane)...

        zatem... zapraszam do Sekretariatu!!! Składajcie CV i listy! Organy Rądowe
        naprawde nie są wcale takie straszne,jak je maluja, a już PARP... hehe-sama
        słodycz! Do odważnych Swiat należy! Ja wykorzystałam okzje, Wy tez mozecie
        spróbować swoich sil!

        pozdrawiam-pracująca i szczęśliwa Organza
        • Gość: anka Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.acn.pl 26.09.03, 17:10
          Z ta sypialnią to przegięłaś.:))
          No nie jest to list "na poziomie"!
          Może młoda jesteś i dlatego,nie wiesz,co wypada,a co nie....
          • Gość: organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.parp.gov.pl / *.crowley.pl 26.09.03, 17:17
            hmmm..... mloda jestem - jak najbardziej! A jeśli o mój post chodzi-
            skomentowałam poprostu dygresje jednego z kolegów-to wszystko. Musiałam
            zdementować ogólnie rozpowszechnianą plotkę! Jeśli kobieta dostaje dobre
            stanowisko,musi znaczyć to tyle,że jest w "zażyłych stotsunkach" z górną
            instancją-czyż nie?

            pozdrawiam, zaraz uciekam na spotkanko..
            życzę wszystkim udanego weekendu, ciao ciao
            • Gość: obs Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.03, 22:33
              Gość portalu: organza18 napisał(a):

              > hmmm..... mloda jestem - jak najbardziej! A jeśli o mój post chodzi-
              > skomentowałam poprostu dygresje jednego z kolegów-to wszystko. Musiałam
              > zdementować ogólnie rozpowszechnianą plotkę! Jeśli kobieta dostaje dobre
              > stanowisko,musi znaczyć to tyle,że jest w "zażyłych stotsunkach" z górną
              > instancją-czyż nie?

              Jeśli pijesz do mnie, to się nie zrozumieliśmy.
              Ja sugerowałem tylko, że piszesz te słowa "A ja jestem szczęśliwa...praca-
              MARZENIE" w pracy a przez ramię zagląda Ci nowy szef.
              Nic zdrożnego na myśli nie miałem.
              • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 29.09.03, 09:12
                hehe.. w takim razie fakt-nie zrozumieliśmy się...
                W ramach wyjaśnień jednak... żaden szanujący się pracowadwca nie zagląda w
                monitor swoim pracownikom. Tak bynajmniej ja to odbieram-taka też ogolna
                tendencja panuje w mojej firmie.

                ale dziekuję za Twoje sprostowanie...
    • Gość: paul Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: 62.190.198.* 26.09.03, 13:20
      Gratulacje organza18 - chcialoby sie wierzyc ze przyzwoite miejsca pracy jeszce
      istnieja! Mam nadzieje, ze z czasem sie nie rozczarujesz.
      Pozdrowienia.
      • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 29.09.03, 10:52
        A Tobie Paul dziekuje,za nutkę optymizmu-zareczam,ze bedzie dobrze-na
        rozczarowania nie mam czasu :)

        pozdrawiam,
        • Gość: paul Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: 62.190.198.* 30.09.03, 16:41
          Mnie tez przyjemnie zobaczyc, ze nie wszystkim jest smutno. Otymizm dobrze
          robi, choc czasem o niego trudno.
    • afffa Ojojojoojoj ! 26.09.03, 20:56
      Pierwszy dzien w pracy?
      I tak fantastycznie jest, co?
      Uhm.
      A ze sluzbowego serwera pozwalaja walic posty na glupkowatych forach? bez
      zadnego czajenia sie.Ja bym uwazal.
      Ciekawe....
      • g.i.jane Re: PARP 26.09.03, 23:29
        Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości? A jaką to przedsiębiorczość ta
        agencja rozwija? Z powyższego widać, że najbardziej rozwija już i tak
        rozbuhaną do nieprzyzwoitości ilość urzędników. Z naszych podatków, ma się
        rozumieć!
        • Gość: anka Re: PARP IP: *.acn.pl 27.09.03, 10:04
          fakt.Ja też się przeraziłam,jak zobaczyłam tę ILOŚĆ.
          Sporo oczywiście we własnej administracji..

          :))
          • organza18 Re: PARP 29.09.03, 09:39
            Widzę, że drogie koleżanki pojawiają się tutaj jedynie po to,by
            szykanować,negować i oceniać z góry. Biurokratyzm powiadacie... niejedna z Was
            zapewne chciałaby, by ich dokumentacja znalazła się w tutejszych aktach. No bo
            Cóż... 80% pozytywnie rozpatrzonych i naprawdę hojnie dotowanych wniosków
            napawa optymizmem. HA-tylko najpierw zróbcie cos konstruktywnego, zacznijcie
            jakąś działalność, skontaktujcie się z nami, a później stwierdzcie, jakim
            dysponujemy personelem!
            Nie generalizujcie błagam,bo to brzmi tak,jakby przemawiala przez Was
            zgorzkniałość, jakiś ogólny nichilizm i żal,że jednym się powodzi, inni są
            ustawieni, jeszcze inni sami do czegoś dochodzą. Dlaczego Wy nie podzielicie
            się z nami jakimś pozytywnym aspektem swojego zycia??? Czyzby takowych nie
            bylo? Potraficie jedynie utwierdzac sie wzajemnie w przekonaniu,ze postawa
            danego osobnika jest nieprawidlowa-uwazacie,ze to fair? Jesli chcecie zmieniac
            Swiat,to moze zacznijcie od siebie, osiagnijcie Cos-badzcie Kims,pozniej
            porozmawiamy...

            pozdrawiam, Organza
      • organza18 Re: Ojojojoojoj ! 29.09.03, 09:18
        Fakt,że używam ogólno dostępnego internetu podczas przerwy nie powinien nikogo
        dziwić, a już tym bardziej nie może to wpływać na efektywność mojej pracy-wiem
        o tym i ja i moj pracodawca. Także nie widzę problemu :)

        pozdrawiam
    • Gość: ktos Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.citicorp.com 29.09.03, 10:25
      a moze kogos jeszcze szukaja - ja mam doswiadczenie w Bankowosci znaczy pracuje
      w Banku?!
      • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 29.09.03, 11:03
        Jak juz wspomnialam od stycznia przyszlego roku, PARP planuje zatrudnic ok 100
        osob na rozne stanowiska-na rozne stanowiska, z roznych dziedzin-proponuje
        skontaktowac sie z Administracja pod koniec roku.

        powodzenia,
        • ziutka Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 29.09.03, 12:01
          czesc a jakie studia skonczylas? pozdrawiam
          • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 29.09.03, 14:54
            jestem na drugim roku Zarządzania i marketingu w Wyższej Szkole
            Przedsiębiorczosci i Zarządzania im Leona Koźminskiego-juz o tym wspominal
          • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 29.09.03, 15:04
            jestem na drugim roku Zarządzania i marketingu w Wyższej Szkole
            Przedsiębiorczosci i Zarządzania im Leona Koźminskiego-juz o tym wspominalam.

            pozdrawiam
            • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 29.09.03, 15:16
              Przepraszam wszystkich,za powtarzające sie posty (tj. jedenesli o scislosc
              chodzi) Jestem jeszcze laikiem w temacie konstrukcji i wysylania listow na
              forum.

              ciao ciao,wracam do pracy :)
              • segovia Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 30.09.03, 17:53
                gratulacje :))
    • Gość: urzędas Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.03, 15:08
      A ja nie wiem, czy Ci zazdroscic czy wspolczuc. Wg mnie bujasz w obłokach, ale
      biorac pod uwage Twoje kwalifikacje, to prace zapewne dostałaś "po rodzinie", a
      pensje "po uważaniu". Tak czy inaczej, zgrzebna rzeczywistosc Cie
      prawdopodobnie ominęła.
      • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 01.10.03, 09:08
        Tak, czy inaczej, teraz procz "4-letniego doswiadczenia na podbonym
        stanowisku", liczy się tak samo unmiejętność szybkiej adaptacji,
        przedsiębiorczego myslenia etc. Moj pracowadca kreuje swój personel na
        podobienstwo unijnych, a ja procz tego,ze świetnie radzę sobie na uczelni,
        jestem ambitna,rezolutna i kreatywna, to jeszcze wbrew pozorom posiadam szereg
        innych umiejętności,które dostrzegł i docenił mój szef!
        Pomimo mlodego wieku, mam doświadczenie w reklamie i PR,,ostatnie pół roku
        utrzymywałam się samodzielnie w Kanadzie, sporo czasu spędziłam też w Londynie.
        Moze zatem sam nie bedziesz dochodzil do konsensusow, majac za podstawe kilka
        wyrwanych z mojego zyciarysu informacji...?
        Czyżbyś był kolejnym archaikiem???? wystarczy juz tego zjawiska w srodowisku
        adwokackim. Absolwenci uniwersyteckiego prawa-choc super przygotowani do
        pelnienia swojej roli w społeczeństwie, nie maja możliwości przetrwania, bo
        Tobie podobni (z tym,że na asesorskich stanowiskach) wychodzą z tego samego
        założenia: "bez doświadczenia-bez szans"! A to jedna wielka pomyłka-nasza
        rzeczywistość potrzebuje takich jak my!!!!
        • knockout Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 21.10.03, 10:50
          hmmmm witam, tak sie przygladam dyskusji i:

          1. "konsensus" ma inne znaczenie niz myslisz... konsensus != wniosek...
          2. masz 21 lat, 4 lata na podobnym stanowisku, pol roku za granica => zaczelas
          pracowac w administracji panstwowej majac 17 lat :)
          spoko.
          a mialem rowniez osobiscie nieco do czynienia z PARP i wiem, jak tam sie
          pracuje (niestety)

          pozdrowienia i nadal dobrego humoru zycze!

          • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 03.11.03, 14:57
            knockout napisał:

            > hmmmm witam, tak sie przygladam dyskusji i:
            >
            > 1. "konsensus" ma inne znaczenie niz myslisz... konsensus != wniosek...
            Jak najbardziej-gdybys wczytal sie w post mojego przedmowcy-odnalazbys wnioski
            jakie wyciagnal z moich wczesniejszych wypowiedzi (praca po znajomosci etc).
            Nastepnym razem nie zarzucaj komus bledu w doborze slow,skoro sam nie potrafisz
            nawet odszukac w tekscie sposobu jego uzycia!
            > 2. masz 21 lat, 4 lata na podobnym stanowisku, pol roku za granica => zaczel
            > as
            > pracowac w administracji panstwowej majac 17 lat :)
            > spoko.
            I widac wlasnie kompetencje tegoz osobnika.... Poczytaj uwaznie-a jesli pisze
            niejasno-daj znac-nigdzie nie zaznaczylam,ze pracowalam 4 lata na podobnym
            stanowisku!!!! Widze,ze dobrze rozinieta wyobraznie posiadasz-pewnie tak samo z
            tym swoim "doswiadczeniem" w PARPie postanowiles jej uzyc...
            > a mialem rowniez osobiscie nieco do czynienia z PARP (wypadaloby odmienic,nie
            uwazasz?) i wiem, jak tam sie
            > pracuje (niestety) Biedanio-szkoda,ze nie wiesz jak malo jeszcze wiesz...
            >

            > pozdrowienia i nadal dobrego humoru zycze!
            Dziekuje-jest coraz lepszy...
            >
        • Gość: baba Chory system IP: *.acn.waw.pl 04.11.03, 12:42

          Jestem madra, jestem zgrabna, wiotka, slodka i powabna...



          Wkurza mnie, ze tworzy sie mnostwo durnych biurokratycznych tworow, ktore tyle
          maja wspolnego z rozwojem przedsiebiorczosci, ze sobie kilkaset cipek-drypek
          bedzie zasilac klientele knajp, pubow i sklepow z ciuchami.Oczywiscie nie
          byloby to jeszcze takie glupie, gdyby nie to ze tworzy sie je z panstwowych
          funduszy obcinajac i tak smieszne renciny,n.p., a pielegniarkom czy policjantom
          placac grosze, zarzynajac podatkami fukcjonujace jakos firmy.
          Najlepsza droga do przedsiebiorczosci to wywalic wiekszosc tej chalastry
          urzedniczej, zlikwidowac kretynskie przepisy i obnizyc podatki.

          Nie bierz tego osobiscie, ostatecznie skorzystalas z okazji, gdyby mojej
          siostrze taka okazja sie trafila, to tez bym sie cieszyla,ze ma za co zyc, ale
          uczestniczysz w w chorym zjawisku i Twoj optymizm jest tu nie na miejscu.
          • Gość: gość Re: Chory system IP: *.chello.pl 04.11.03, 22:32
            Bardzo się mylicie, oni ćwiczą przedsiębiorczość dla siebie. Bo trzeba być
            przedsiebioczym aby sie dobrze urządzić............
      • Gość: kill Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.coltexdakar.pl 01.10.03, 09:09
        urzędas - skad ja to znam :))

        A tak apropo młoda : mam pytanko tylko odpowiedz szczerze jak dostałaś tę
        pracę ? - tylko szczerze chyba że sie boisz tu napisać bo twoj szefunio też tu
        pisuje
        • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 01.10.03, 10:21
          Pytanie tendencyjne-ale odpowiem.
          Dowiedziałam się,że poszukują osób, które pomogą przeprowadzic nowy projekt
          PHARE, wykonalam kilka telefonow, uzyskalam adres mailowy dyrektora ds. rozwoju
          MSP, wysłalam aplikacje i list motywacyjny-zostalam zaproszona na rozmowe. (do
          Kadr,następnie do pana dyr) Wykazałam sie biegła znajomością jezyka,
          przedstawiłam swoj "plan rozwojowy", opowiedzialam o strukturze jednostki etc
          etc i coz-po tygodniu czekało na mnie nowe stanowisko pracy.

          Jeszcze jakies pytania?
          Pozdrawiam, Organza

    • Gość: ziutka Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.ihk.de 01.10.03, 10:14
      a moge zapytac ile masz lat?
      • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 01.10.03, 10:27
        Oczywiście.
        Obchodzę w tym miesiącu swoje 21 urodziny,

        pozdrawiam

        • katarina7 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 01.10.03, 10:41
          Możesz zdradzić ile zarabiasz?
          • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 01.10.03, 11:36
            Najpiękniejsze jest zawsze to,co niedopowiedziane...
            Ale poważnie-są to pieniądze,ktore nie usatysfakcjonowalyby zapewne wielu z
            Was,jednak... szereg innych profitów rekompensuje mi ten niewygodny aspekt.
            Jak juz wspominalam,mam dostac dofinansowanie do szkol i innego rodzaju form
            rozwoju.
            O konkretnych sumach wolalabym jednak nie mowic. Co za duzo-to nie zdrowo :)

            pozdrawiam
            • ziutka Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 01.10.03, 11:40
              zazdroszcze ci ale w ten zdrowy sposöb...ciesze sie ze chociaz tobie sie
              udalo...ale powiedz mi prosze jak sie o takioch fajnych pracach dowiedziec,
              jedyne o czym wiem to bíuletyn sluzby cywilnej...niby nie problem ale ja
              studiuje za granica, i kiedy bym pomyslala pewnie posade ktos by mi z przed
              noska zdmuchnal. POwiedzialas ze sie dowiedzialas.... ale jak to sie
              dzieje...insider knowledge??? dzieki za pomoc
              • Gość: xe Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.coltexdakar.pl 01.10.03, 12:55
                ee no powiedz ile masz , chyba ze sie wtydzisz :):P
                • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 01.10.03, 13:58
                  To naprawdę nie ma znaczenia! Ważne,że robię w końcu to,co lubię.

                  Wracacm do rozliczeń :)

              • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 01.10.03, 13:53
                hmmm... nie ukrywam,ze informacje o obecnych potrzebach PARPu przekazała mi
                koleżanka,która jest w tym temacie szeroko poinformowana. Takze tu przyznam
                racje-drobne znajomosci mogą stać się cennymi.

                Należy poprostu znaleźć się we właściwym czasie, miejscu i wykorzystać
                umiejętnie daną szansę.

                pozdrawiam,
                • Gość: arek Re: no wiec to tak... IP: 5.3.1R* / *.lrz-muenchen.de 20.10.03, 16:41
                  Wiedzialam, ze do takich "posadek" nie dochodzi sie ot tak po prostu. Jesliby
                  pociagnac Cie za jezyk, to wyszlyby na jaw pewnie i jakies jeszcze inne sprawy.
                  Ale nie interesuje mnie to. Nie rozumiem jedynie, dlaczego tak bardzo sie
                  chwalisz, po co Ci to! Opiewasz w superlatywach wlasna osobke, jakbys sama
                  chciala sie w tym utwierdzic. Troche skromnosci i pokory Mloda Pani, bo kiedys
                  moze Cie bardzo zabolec, jak padniesz na buzke; zycie niesie nam bowiem rozne
                  nespodzianki i nie zawsze uslane jest rozami..., a poza tym sa w zyciu jeszcze
                  inne wazne rzeczy; praca, pieniazki, znajomosci sa owszem wazne, ale czy to
                  daje ostateczny sens naszemu zyciu? - pewnie tego nie zrozumiesz, bo jestes na
                  to jeszcze za mloda.
                  Pozdrawiam i radze otworzyc szerzej oczeta na swiat; wypielegnowany wlasny
                  ogrodek to nie wszystko!
                  • organza18 Re: no wiec to tak... 03.11.03, 15:23
                    Gość portalu: arek napisał(a):

                    > Wiedzialam, ze do takich "posadek" nie dochodzi sie ot tak po prostu. Jesliby
                    > pociagnac Cie za jezyk, to wyszlyby na jaw pewnie i jakies jeszcze inne
                    sprawy.
                    >
                    > Ale nie interesuje mnie to. Nie rozumiem jedynie, dlaczego tak bardzo sie
                    > chwalisz, po co Ci to! Opiewasz w superlatywach wlasna osobke, jakbys sama
                    > chciala sie w tym utwierdzic. Troche skromnosci i pokory Mloda Pani, bo
                    kiedys
                    > moze Cie bardzo zabolec, jak padniesz na buzke; zycie niesie nam bowiem rozne
                    > nespodzianki i nie zawsze uslane jest rozami..., a poza tym sa w zyciu
                    jeszcze
                    > inne wazne rzeczy; praca, pieniazki, znajomosci sa owszem wazne, ale czy to
                    > daje ostateczny sens naszemu zyciu? - pewnie tego nie zrozumiesz, bo jestes
                    na
                    > to jeszcze za mloda.
                    > Pozdrawiam i radze otworzyc szerzej oczeta na swiat; wypielegnowany wlasny
                    > ogrodek to nie wszystko!

                    Witaj Arku,
                    Widzisz,to bylo mniej wiecej tak-umiescilam jedynie na forum ogolna inf. ze
                    jestem szczesliwa-chcialam sie tym podzielic z anonimowymi czytelnikami
                    forum,ale wiesz co? Nie dlatego,by sie pochwalic
                    (bo po pierwsze - niby co zupelnie mi obcych ludzi obchodzi MOJE indywidualne
                    szczescie???!!!! po drugie - gdybym juz chwalic sie miala zamiar - co wierz mi,
                    nie jest zupelnie w moim stylu - robilabym to w gronie bliskich mi osob,czy to
                    nie byloby bardziej logiczne?)
                    ,ale wlasnie po to,by dac innym wiare,nadzieje i odrobinke optymizmu... ze
                    istnieje jeszcze cos takiego jak sprawiedliwosc i spelnione marzenia.
                    Arku,w kilku kolejnych postach zostalam sprowokowana - nie powinnam byla sie
                    dac,to fakt... ale coz-czlowiek jest tylko czlowiekiem-moze niepotrzebnie sie
                    bronilam (argumentowalam swoje wypowiedzi konkretnym faktami,ktore Ty
                    potraktowale jak puste frezesy zadufanej w sobie dziewczynki), ale wewnetrzne
                    poczucie wartosci (bynajmniej nie pycha) nakazywalo mi tak wlasnie postapic-
                    opisac korzystajac rzecz jasna z opinii moich znajomych i tego,co uslyszalam
                    chocby tutaj-w PARPie, jaka jestem.

                    Zarzucasz mi chyba brak doswiadczenia w innych sferach zyciowych-otoz nic
                    bardziej myslnego... ja doskonale zdaje sobie sprawe z tego,iz doskonala praca
                    jest jedynie poczatkowym ogniwem lancuszka szczescia,ktory chyba kazdy czlowiek
                    chcialby stopic w jedna konstruktywna calosc. Ale nie oszukujmy sie-to w pracy
                    spedzamy 1/3 doby i to, jak sie w niej czujemy,moze miec wplyw na szereg spraw
                    zewnetrznych.
                    A propos-dla mnie w zyciu najwazniejsza jest rodzina, poczucie bezpieczenstwa i
                    usmiech na twarzy kochanej osoby. A fakt,ze doskonale czuje sie na swoim
                    stanowisku,jedynie skutecznie wspomaga (w ten,czy inny sposob) procesy
                    uszczesliwiania moich bliskich. Mysle,ze o to w tym wszystkim chodzi...

                    Pozdrawiam,O.




    • Gość: ania Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 15:08
      Droga Organzo,
      Pierwszw słowa mojego listu kieruję do Ciebie,ponieważ zainteresował mnie Twój
      temat , poruszasz bardzo interesującą i jakże ważną w dzisiejszych czasach
      kwestie.
      Z całego serca gratuluje znalezienia wspaniałej pracy , jestem pełna podziwu!!
      Czytając to ,co zawiera te forum jestem zaszokowana poziomem wypowiedzi Twoich
      Gości , nie wszystkich oczywiście , ale większość ludzi , którzy zabrali głos
      na forum chyba niedokońca przemyślało to , co napisali , lub poprostu
      reprezentują tak mizerny poziom inteligencji a nawet pozwole sobie rzec
      banalnie powierzchowny punkt widzenia rzeczywistości.To że ktoś znajduje dobrą
      prace nie świadczy o tym , że ma znajomości i poprostu został posadzony na
      określone stanowisko ,tylko i wyłącznie dla stworzenia pozoru efektywnej pracy.
      Moja rada jest prosta , nie przejmuj sie wypowiedziami tych ludzi , gdyż przez
      ich kąśliwe uwagi przemawia zwykła ludzka ZAZDROŚĆ !!!

      Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu sukcesów w nowej pracy
      • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 01.10.03, 15:57
        Jak milo.. z tego co widze,myslimy podobnie. Szkoda,ze nalezysz do mniejszosci
        spolecznej (bynajmniej nie w pojeciu rasistowskim)! Dziękuję jednak za słowa
        uznania,mniemam,ze Ty rownież jestes szczesliwa posiadaczka
        ciekawego,spelniajacego zajecia :)

        Zyczę samych sukcesów,
        Organza w komitywie :)
        • Gość: ania Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 13:56
          witam,
          poraz kolejny pozwalam sobie zabrać głos na forum.
          Owszem , ja również jestem posiadaczką wspaniałej posady , jej zdobycie również
          nie było łatwe , aczkolwiek się udało.Pracuję w jednej z najlepszych agencji
          imprez artystycznych w Warszawie.Praca jest niezmiernie absorbująca , ciekawa i
          interesująca , a przy tym , również całkiem nieżle płatna.Kolejny plus mojej
          pracy to nowe znajomości i kontakty , które zdobywam każdego dnia , gdyz
          pracujemy z ludzmi ze świata telewizji , radia i muzyki.
          Droga Organzo , podobnie więc jak Ty mogę ogłosic , że jestem
          posiadaczka "pracy-marzenie" , Do tego wszystkiego w przyszłym roku wychodzę za
          mąż więc moje szczęście jest niezmiernie ogromne , rzekłabym niewyobrażalne>

          Pozdrawiam przedewszystkim Ciebie , oraz wszystkich czytelników tego forum

          Życzę wszystkim szczęścia i powodzenia
          • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 03.10.03, 08:38
            Droga Aniu,
            z calego serca gratuluje wspanialej posadki. Nawet nie wiesz,jak milo
            dowiedziec sie,ze sa w tym kraju jeszcze inne szczęsliwe jednostki. Wyglada,ze
            nie tylko moja firma daje madzieje i szanse rozwoju... to optymistyczna wizja.

            Naprawde zycze kazdemu, by mogl tak jak my, budzic sie z usmiechem na twarzy,ze
            moze godnie i przede wszystkim chetnie wykonywac powierzone mu obowiazki.

            ps.witam w ten piekny piatkowy dzien,Organza
    • Gość: organza? a do lozka tez z twoim pracodawca chodziez? IP: *.dyn.optonline.net 19.10.03, 04:57
      skoro taki cudowny... i docenia twoje zalety...
      • enki Cudowna praca 21.10.03, 10:58
        A ja nie mam chwilowo pracy. W ostanim tygodniu przeprowadziłem 6 rozmów z
        potencjlanymi pracodawcami. W żadnej z firm nie prowadzą oficjalnego naboru,
        ale znajomi umówili mnie na rozmowy.
        W tym tygodniu idę na kolejne rozmowy. Jak się nie uda to dzwonię do wujka.
        Myslę, że wujek to dobry pomysł. Szkoda, że nie żyją moi rodzice, oni mieliby
        więcej możliwości.
    • Gość: Richelieu* Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.localdomain / 213.77.25.* 23.10.03, 18:30
      pewnie, że marzenie
      banda darmozjadów dofinansowywująca swoje głupie głowy na koszt podatnika. Do
      Ciebie nic nie mam, sama byłam kiedyś krótko na państwowej urzędniczej posadce
      i widziałam ile tego się uczy za ćwierć ceny
    • Gość: podatnik Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.visp.energis.pl 23.10.03, 21:50
      Żyjesz na mój koszt, tak jak pozstałe pijawki państwowe. Zrozum prowokatorko -
      to MOJE pieniądze, za jakie kształci cię sympatyczna łapówkara z pokoju obok.

      Wykształcony Podatnik (nie za kradzione fundusze)

      (Why, oh why didn't I take THE BLUE PILL!!)
      • organza18 Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE 03.11.03, 15:40
        Gość portalu: podatnik napisał(a):

        > Żyjesz na mój koszt, tak jak pozstałe pijawki państwowe. Zrozum
        prowokatorko -
        >
        > to MOJE pieniądze, za jakie kształci cię sympatyczna łapówkara z pokoju obok.
        >
        > Wykształcony Podatnik (nie za kradzione fundusze)
        >
        > (Why, oh why didn't I take THE BLUE PILL!!)

        Hipokryta! Masz problem? Chcesz zmienic Swiat? zacznij od siebie! Ja zyje za
        Twoje pieniadze?? nie rozsmieszaj mnie-mam jedna z najnizszych stawek i zostaje
        po godzinach, by firma prosperowala jak nalezy-by nie bylo opoznien w
        przyznawanych dotacjach-by ludzie zapewne bardziej wartosciowi od Ciebie mogli
        dostac pieniazki,na ktore zasluguja i ktore im sie naleza!

        FORUMOWICZE zastanowcie sie prosze dwa razy,zanim powiecie cos tak zupelnie
        pustego, albo nauczcie sie umieszczac niepodwazalne argumenty pod swoimi
        stwierdzeniami,bym mogla sie zawstydzic,pochylic glowe i powiedziec sobie w
        duchu-"fakt,powinnam czuc sie winna czyjejs krzywdy"!!!! Apeluje o odrobine
        zdrowego rozsadku.
        I jakim prawem twierdzisz,ze ja zarabiam nieuczciwie-siebie jednoczesnie
        stawiajac na stanowisku URZEDNIKA

        Jestem zazenowana poziomem wypowiedzi co poniektorych. Jestem naprawde
        tolerancyjna-ale w/w post rozbroil mnie zupelnie. hehe-
        • Gość: Richelieu* Re: A ja jestem szczęśliwa...praca-MARZENIE IP: *.localdomain / 192.168.0.* 03.11.03, 21:58
          organza18 napisała:

          >
          > Hipokryta! Masz problem? Chcesz zmienic Swiat? zacznij od siebie! Ja zyje za
          > Twoje pieniadze?? nie rozsmieszaj mnie-mam jedna z najnizszych stawek i
          zostaje
          >
          > po godzinach, by firma prosperowala jak nalezy-by nie bylo opoznien w
          > przyznawanych dotacjach-by ludzie zapewne bardziej wartosciowi od Ciebie
          mogli
          > dostac pieniazki,na ktore zasluguja i ktore im sie naleza!
          >
          > FORUMOWICZE zastanowcie sie prosze dwa razy,zanim powiecie cos tak zupelnie
          > pustego, albo nauczcie sie umieszczac niepodwazalne argumenty pod swoimi
          > stwierdzeniami,bym mogla sie zawstydzic,pochylic glowe i powiedziec sobie w
          > duchu-"fakt,powinnam czuc sie winna czyjejs krzywdy"!!!! Apeluje o odrobine
          > zdrowego rozsadku.
          > I jakim prawem twierdzisz,ze ja zarabiam nieuczciwie-siebie jednoczesnie
          > stawiajac na stanowisku URZEDNIKA
          >
          > Jestem zazenowana poziomem wypowiedzi co poniektorych. Jestem naprawde
          > tolerancyjna-ale w/w post rozbroil mnie zupelnie. hehe-



          Też zarabiam jedną z najniższych stawek, ale nie pokrywają mi kosztów nauki !
          Byłam urzędnikiem, krótko, ale byłam, urbanistyka, budownictwo i takie tam,
          nie będę podawać szczegółów. I takiego marnowania czasu nie widziałam nigdzie,
          ploty, wychodzenie na papierosa co 5 minut, mizdrzenie się do lusterek.
          Tragedia. No i pokrywanie kosztów nauki.
          tfu
          czuj się zażenowana, czuj, bo rozumiem, że urzędnik niższego typu zarabia
          malutko. Ale to Ty się tutaj chwalisz tą szkołą, którą Ci pańtswo, a więc
          wszyscy opłaca. Poprzednik wyolbrzymił, ale minimalny ułamek procenta jego
          zarobków idzie na Twoją szkołę właśnie. Trzeba było się najpierw uczyć za
          własne pieniądze, a dopiero potem iść do pracy.
          • Gość: matacz ilosc urzednikow przyrasta w tempie 5% rocznie IP: *.acn.waw.pl 04.11.03, 00:20
            w roku 2017 WSZYSCY ZATRUDNIENI w Polsce beda pracowac w administracji rzadowej
            /zrodlo - tygodnik NIE/
            • Gość: Richelieu* Re: ilosc urzednikow przyrasta w tempie 5% roczni IP: *.localdomain / 192.168.0.* 04.11.03, 00:36
              Gość portalu: matacz napisał(a):

              > w roku 2017 WSZYSCY ZATRUDNIENI w Polsce beda pracowac w administracji
              rzadowej
              > /zrodlo - tygodnik NIE/


              bardzo wiarygodne źródło, bardzo ;))
              jedynie bardziej wiarygodnym źródłem od NIE jest nasz dziennik
              na sympatie redaktorów naczelnych jednak się to nie przekłada, bo urban dziwak
              jakich mało, ale na tle wypada całkiem, całkiem.
              • Gość: matacz Re: ilosc urzednikow przyrasta w tempie 5% roczni IP: *.acn.waw.pl 04.11.03, 00:41
                zrodlo jak zrodlo, wazne czy to prawda. A to niestety prawda. Jesli wolisz to
                przeczytaj prof. Kiezuna w Rzepie. Wnioski dokladnie te same.
                Liczba urzednikow caly czas rosnie - w tej chwili koszt utrzymywania tej hordy
                zbliza sie do 1 miliarda dolarow rocznie.
                • Gość: Richelieu* Re: ilosc urzednikow przyrasta w tempie 5% roczni IP: *.localdomain / 192.168.0.* 04.11.03, 01:13


                  że rośnie to wiem i że źródło, nie ujmując nic urbanowi, głupie też wiem
                  a, że są to darmozjady to prawda

                  pracują, owszem, jak wszyscy. Bo ilość pism, które trzeba zaopiniować jest
                  ogromna. Tylko te bonusy, to jest mi solą w oku. A to szkoła, a to język, a to
                  karnet na pływanie. !
                  a urzędników i tak jest za dużo, o połowę albo i więcej. Wymyśla się durne
                  ustawy aby trzeba było wszystko poprawiać jeszcze raz w 10 egzemplarzach,
                  miesiąc później wchodzi nowa ustawa i młynek od nowa. Ja rozumiem tych
                  urzędasów z dołu, bo co oni mogą. Wujek co prawda polecił albo cholerne
                  szczęście ;) albo wujek miał cholerne szczęście, że polecił. Trybiki. Nie
                  dość, że spraw do załatwienia przybywa to jeszcze nie docenia się pracy
                  plotkując i jedząc śniadania, drugie śniadani, przedobiady, obiady, poobiady w
                  ciągu 8 godzin, no a potem do domu. uf, albo na opłacony kurs kroju i szycia
                  (a ile taki kurs kosztuje to ja wiem, bo sama chciałam ;). Marnuje się
                  pieniądze zatrudniając kolejnego pracownika i tak w kółko macieju.

                  a ty się człowieku ucz za własne pieniądze i jeszcze płać podatki, żeby armia
                  urzędników podniosła swoje licencjaty do normalnego uniwersyteckiego poziomu
                  • Gość: matacz Re: ilosc urzednikow przyrasta w tempie 5% roczni IP: *.acn.waw.pl 04.11.03, 21:58
                    Ministerstwo Finansow proponuje wprowadzenie akcyzy na rozmowy telefoniczne.
                    Sa i inne, podobne pomysly. Potwierdzilo sie wszystko co mowilem.
                    Stalo sie jasne skad beda pieniadze na nowe etaty w AGENCJI ROZWOJU
                    PRZEDSIEBIORCZOSCI /ha! ha!/ i innych tego typu instytucjach.
                    100 nowych osob w administracji to znaczy ze natychmiast ok 1000 straci pracy
                    gdzie indziej /w firmach ktore nie wytrzymaja zwiekszonych podatkow/.
                    Wskutek dzialalnosci PARP rocznie bedzie tracic prace 20-50 tys osob rocznie -
                    sa to sprawy dobrze z nauki o zarzadzaniu.
                    Zreszta, fakty to potwierdzaja: bezrobocie rosnie i ... zatrudnienie w
                    administracji tez.
                    Gdyby rzad /z sejmem/ mial istotnie intencje pobudzenia przedsiebiorczosci to
                    sa na to bardzo proste srodki - mozna to zrobic z dnia na dzien niemalze -
                    uproscic przepisy i procedury, zwlaszcza ten ponura, basurdalna, chora sciezke
                    na drodze do zalozenia firmy /sa kraje na swiecie gdzie robi sie to w ciagu 20
                    minut, u nas ok 2 miesiecy/ - i zredukowac administracje o jakies 80% - kraj
                    rozkwitnie. A tak idziemy w kolejne socjalistyczne bagno - wg prognoz
                    niektorych ekonomistow w sierpniu zabraknie pieniedzy na wyplaty emerytur.

                    Poza tym, gratuluje swietnej pracy i powodzenia.

                    Przepraszam ze odbieglem od tematu praca i wdalem sie rozwazania o gospodarce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka