wynurzenia frustratki

20.11.08, 19:26
czy jest dla mnie jeszcze jakaś szansa? na zarabianie poważnych
pieniędzy.

25 lat, po ok. roku doświadczenia w dziennikarstwie prasowym,
sekretariacie, nauczaniu języka obcego, tłumaczeniach. po 5 latach
bezsensownych studiów filologicznych stwierdziłam, że niewiele
umiem, a moja wiedza jest niekonkretna i niezbyt przydatna w życiu.
marzę o studiach ekonomicznych na jakiejś prywatnej uczelni,
niestety nie mam na to środków.

obecnie wykonuję pracę, którą wiele osób uznałoby za dodatkową. mam
miłego szefa, ale moje zarobki ledwie wystarczają na życie. na
spłatę długów niestety już nie. szukam drugiej pracy - dodatkowej -
aplikuję na różne stanowiska, ale niestety bez powodzenia.

chciałabym zaapelować do młodzieży licealnej, która stoi przed
wyborem kierunku studiów - wybierajcie takie, po których będziecie
mieli konkretne umiejętności. aha, i jak zaczynacie karierę
zawodową - szturmujcie do dużych znanych firm.

ciekawe, ile osób mogłoby napisać podobny post...
    • dzika_zdzicha update :) 20.11.08, 23:23
      właśnie dostałam odpowiedź w sprawie dodatkowej pracy, więc może nie
      wszystko jeszcze stracone. :)
    • login_niedostepny Re: wynurzenia frustratki 21.11.08, 10:47
      dzika_zdzicha napisała:

      > ciekawe, ile osób mogłoby napisać podobny post...

      JA.
      30 lat, 10 lat doswiadczenia, wyksztalcenie jezykowe (ale nie studia). Za
      tydzien zostane bez pracy. Wysylam dziennie niezliczone ilosci CV. Odzew prawie
      zerowy. Nikt mi nie wierzy, ze ja po prostu chce pracowac. Chcialabym doszkolic
      sie jeszcze jezykowo, zrobic jakis dodatkowy kurs zeby nie zawezac sie tylko do
      jednej branzy, nauczyc sie drugiego jezyka. Nie mowiac o remoncie mieszkania i
      takich tam innych oczywistych sprawkach...
    • Gość: kk Re: wynurzenia frustratki IP: 195.8.216.* 21.11.08, 16:10
      jeśli po studiach filologicznych nie zarabiasz dobrze i dodatkowo z jakiegoś
      powodu sądzisz, że po studiach ekonomicznych na prywatnej uczelni będzie Ci
      lepiej/łatwiej etc, to raczej z Tobą jest coś nie tak...
    • Gość: Magda Re: wynurzenia frustratki IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.08, 18:19
      A po co ci kariera? Bo tak stręczą kolorowe pisemka z wydumanymi
      historiami "szczęśliwych" karierowiczek?
      Znajdź sobie uczciwego, zaradnego faceta i stwórz mu prawdziwy dom
      zamiast się szarpać.
    • bystra_26 nadzieja jest 22.11.08, 20:55
      Potrzebujesz:
      - strategii zawodowej i zarobkowej
      - cierpliwości
      - odwagi myślenia
      - poznania zasad rynku pracy
      - przestać wierzyć w pracę u kogoś do emerytury z umową na czas nieokreślony, w
      przyjemnych godzinach, bez presji czasu, z ciekawymi obowiązkami i w miłym
      towarzystwie.
Pełna wersja