Dodaj do ulubionych

A taka koleżanka?

29.08.22, 12:47
W związku z moją przeprowadzką posypało mi się całe życie towarzyskie. Kontakt z przyjaciółkami najpierw telefoniczny i częsty  z upływem czasu stał się coraz rzadszy. Obenie piszemy do siebie wiadomości od czasu do czasu. W nowym miejscu poznałam dziewczynę bardzo fajną, ale totalnie wycofaną. Nigdy nie miałam takiej koleżanki, zawsze przyjaznilam się z kobietami otwartymi, emocjonalnymi, spontanicznymi, z poczuciem humoru. Znajomość polega na tym, że ona pisze do mnie co slychać, ja opowiadam różne śmieszne historie, które lubią mi się przydarzać, albo ogólnie co słychać, a na moje pytanie o to samo jest zawsze grzecznościowe wszystko ok, córka jest właśnie przeziębiona,  albo wszystko ok, syn ma dużo nauki. Dosłownie 2 zdania. Nigdy nie ma jakichś głębszych wynurzeń, żartów, czy opowieści i tak prawie rok, bo tyle trwa ta znajomość. Jak ciągne za język, a co tam u nowo zakupionego szczeniaka, jak było na wakacjach itp. to odpowiada, ale na boga ile można ciągnąć za język. Ja jestem osobą, która pożartuje, pośmieje się z byle czego, pogada na tematy ważne i o bzdurach i to daje od siebie, a w zamian jest grzecznościowe 2 zdania. I zastanawiam się po co ona do mnie pisze? Po co mi taka znajomość?
Macie takie koleżanki i czy taka znajomość wnosi coś w wasze zycie?
Obserwuj wątek
    • ukulele129 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 12:51
      Nie wiem po co Tobie ta znajomosc ale mam wrazenie, ze zyjemy w czasach kiedy kazdy chce mówić. Duzo trudniej sluchac. Więc ta Twoja koleżanka dla wielu bylaby idealną przyjaciółką.
      • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 12:56
        Ale wiesz, mi czasem głupio jak nawijam o jakichś bzdurach, albo się wywnetrzam, a w odpowiedzi mam jedno zdanie. Zaczęło mnie to blokować i widzę, że zaczęłam ograniczać swoje wypowiedzi do 2 zdań.
      • mallard Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 15:07
        ukulele129 napisała:

        > Więc ta Twoja koleżanka dla wielu bylay idealną przyjaciółką.

        Taaak, a najlepiej taka, co odpowiadałaby tylko: tak - nie.
        Chyba sama nie wierzysz w to, co piszesz - ot, wymyśliłaś coś naprędce, żeby mieć inne zdanie.
        • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 15:20
          Może osoby narcystyczne, które uwielbiają opowiadać o sobie byłyby zadowolone z takiej znajomości, ale normalny człowiek, to chyba jednak potrzebuje interakcji.
      • sueellen Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 16:52
        Byłaby gdyby była żywo zainteresowana tymi zwierzeniami, dopytywała, przytakiwała, pocieszała, śmiała się, prawiła komplementy itd itp.
    • swiezynka77 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 12:59
      ja jestem taką koleżanką i niestety pogłębia mi się to z czasem. tylko z jedną przyjaciółką jestem w stanie porozmawiać o rzeczach istotnych i ważnych, a o duperelach z kimś innym to mi się totalnie nie chce.
      • swiezynka77 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:03
        może jeszcze doprecyzuję, chodzi mi o to że uważam że takie duperele z mojego życia nikogo nie interesują, dlatego na pytanie co u mnie odpowiadam że wszystko ok itp.
      • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:03
        I nie masz ochoty czasem pożartować, albo posmiać się z jakichś bzdurnych tematów? Czasem człowiek ma gorszy dzień i takie luźne żarty z koleżanką potrafią poprawić humor.
        • swiezynka77 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 15:17
          w ogóle nie chce mi się spotykać. a przez telefon nie znoszę gadać.
        • angazetka Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 16:55
          Takie żarty i gadanie o niczym z koleżanką poprawiają humor nie "człowiekowi", tylko tobie. Inny człowiek (np. ja czy ta twoja znajoma) ma inaczej. nalezy uszanować, obawiam się.
          • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:08
            Jeszcze kilka lat temu miałam dużo znajomych i większości z nich właśnie takie żarty i lekkie rozmowy poprawiały złe samopoczucie. Odludkom pewnie nie poprawiają, jak najbardziej to rozumiem. Pisałam w startowym, że całe życie obracałam się wśród kobiet otwartych, ciepłych, towarzyskich, które lubią ludzi. Nie znam się na ludziach nudnych i wycofanych.
    • ilewazy.cie Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:03
      A jak się spotykacie to o czym rozmawiacie?
      • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:07
        Rzadko się ostatnio widujemy, ale jak już się spotkamy, to nie ma z jej strony dużej wylewności. To ja jestem tą co rozkręca tematy, ona dorzuci swoje 2 zdania, czasem od wielkiego dzwonu coś tam opowie.
        • nena20 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:31
          To po co do niej piszesz? Jeśli podczas spotkania słabo i SMS słabo to nie widzę sensu. Zerwałam z taką znajomą, zwyczajnie nie chciało mi się zabawiać, inicjować szkoda czasu i życia.
          • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:39
            Na początku myślałam, że może jest nieśmiała, że potrzebuje czasu żeby się otworzyć. Potem trochę z samotności utrzymywałam kontakt, bo tak jak wspominałam od ponad roku mieszkam w nowym miejscu. A teraz zwyczajnie zaczyna mnie ta jednostronność irytować.
            • pani_tau Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:44
              Nie nadajecie na tych samych falach i tyle.
              Podziwiam wytrwałość w utrzymywaniu takiej znajomości, ja bym wymiekla po pierwszym razie.
              • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:57
                😂😂😂 ja jestem zwierzęciem stadnym, muszę mieć ludzi w swoim otoczeniu
                • wbka1 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 18:02
                  ...a może koleżanka nie jest zainteresowana tobą i jej wstrzemięźliwość wynika z braku zaufania?
                  • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 18:17
                    To po co pierwsza się odzywa jak ja próbuje wycofać się ze znajomości? Myślisz, że nie przyszło mi to do głowy? Najprostsze wyjaśnienie, że dziewczyna mnie nie lubi, tylko po co się do mnie pierwsza odzywa?
    • iwles Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:11

      W nowym miejscu poznałaś dziewczynę, żeby utrzymywać z nią kontakt pisemny, taki jak z tymi dalekim koleżankami?
      Myślałam, że o osobiste spotkania chodzi.
      • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:14
        Osobiste spotkania też, ale rzadko, kontakt telefoniczny też rzadko. Nie jest tak łatwo jak się wydaje poznać znajomych w nowym miejscu.
        • ilewazy.cie Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:16
          Co nie znaczy, że musisz się zmuszać do byle jakiej znajomości. Ciągniesz to już rok. Ściągnij aplikację Bumble Bff, spokojnie poznasz tam nowych ludzi.
          • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:21
            Dzięki, nie znałam tej aplikacji.
            • 1matka-polka Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 18:37
              limoncelloo napisała:

              > Dzięki, nie znałam tej aplikacji.


              Zaraz zdoję😌
    • sonnija70 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:16
      No to po co taka kolezanka? Na bezrybiu i rak ryba? Ja bym z kolei nie wytrzamala z kims takim jak ty, co non stop nawija i glupkowato zartuje. Uciekam od takich ludzi.
      • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:20
        Ale ja nie nawijam non stop. Jeśli ktoś do mnie pisze z pytaniem co słychać, to opowiadam. Miałabym odpisać: u mnie wszystko w porządku, a co u ciebie? A kolezanka na to: u mnie też wszystko w porządku. A ok, to nara. Tak wg.ciebie powinna wyglądać znajomość?
        • iwles Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 15:19

          Ale jak ty tak opisujesz całe wydarzenie z dygresjami, to ona czeka i czeka, i czeka, kropeczki mrugają, a ty piszesz i piszesz....
          Obiad można w międzyczasie ugotować, to taki bardziej stand up wychodzi.
          No nie wiem, ale dialog to, wydaje mi się, powinny być krótkie zdania. Żeby osobę czekająca nie zanudzić czekaniem.
          • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 15:26
            Bez przesady, nie opisuje z każdym najmniejszym szczegółem, bo nie mam aż tyle czasu. Mam męża, swoją dg i dzieci. Natomiast ze statego miejsca zamieszkania mam koleżankę, która mi pisze, że umyła dzisiaj 8 okien, a teraz wstawia 3 pralkę, bo u niej ładna pogoda. I nie mam z tym problemu, że ktoś mi opowiada o takich pierdołach. Inna mi przesyła zdjęcie butów, które kupiła i pyta czy ładne.
    • agdzieztam Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:24
      Miałam że dwie takie koleżanki. Też ograniczyłam się do odpowiadania dwoma zdaniami. Znajomości się rozpadły i wcale mi nie żal.
      • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:33
        Ja też po woli ograniczam kontakt, ale ona mi pisze co słychać, a ja już wiem jak bedzie przebiegać dalsza część rozmowy.
        • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:35
          *powoli, sorry pisze na szybko
        • eriu Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:39
          To ją po prostu spytaj prosto z mostu. Albo powie albo nie. Może się otworzy. A jak się nie otworzy to skończ znajomość.

          Przed rok udało Ci się poznać tylko 1 osobę?
          • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:47
            Ale o co mam ją zapytać? Osób poznałam wiele, ale na zasadzie odbieram dziecko z przedszkola i smal talk z mamami. Nie ma z tego znajomości, tylko pogaduchy pod drzwiami przedszkola.
            • eriu Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 14:58
              Że czujesz się dziwnie jak Ty się uzewnętrzniaj a ona tak zdawkowo coś powie i zapytaj co ona na to. Czy ona tak zawsze.
              • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 15:45
                A to już by było narzucanie się w mojej ocenie. Dam sobie spokój z tą znajomością, tylko nie wiem w jaki sposób zakończyć. Przestać odpowiadać na wiadomości, to chyba trochę chamskie.
                • ilewazy.cie Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 16:47
                  Samo umrze śmiercią naturalną. Za bardzo to analizujesz. A nieodpisywanie to żadne chamstwo, jeżeli laska odpisuje półsłówkami. Ja bym tak właśnie zrobiła.
                • szaraiwka Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:04
                  no jasne ...lepiej odstawic kogos kto ewidentnie chce z Toba byc w relacji niz mu powiedziec ze wolalabys zeby wymiana mysli byla bardziej obopolna. Bo to bedzie narzucanie sie a jak sie uriwe kontakt to luz. MOze jest introwertyczka i dla niej to ze Ciebie zapyta co slychac to juz jakis krok poza strefe komfortu i moze gdybys jej powiedziala ze chcialabys wiecej to by poszla o krok dalej...

                  Ja bym powiedziala ze czasem sie czuje jak radio, ze tylko ja nawijam i ze bardzo bym chciala tez posluchac co u niej. Przy czym czasem rownowaga nie jest mozliwa. Mam przyjaciolke. U niej kazda drobna sprawa, jazda z taksowkarzem, zakupy na stacji benzynowej sa czyms o czym potrafi opowiedziec i z czego obie sie smiejemy. Ona jest urodzona story tellerka. Tymczasem mnie sie zdaje, ze niczego specjalnego nie doswiadczam. Ot zyje, pracuje, czasem gdzies pojade i cos ciekawego zobacze. NIe umiem tak opowiadac. Ale to nie jest tak ze jej nie mowie co u mnie. Tylko ze mowie krocej. I mniej barwnie. Natomiast razem mozemy o polityce czy o innych sprawach ktore sa wokol. MOze to bylby jakis trop - pogadac nie o tym co u niej ale np o prezencie w postaci ciagnika dla wiceministra wink
                  • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:16
                    Ależ ja wymyślam mnóstwo tematów, nie tylko co u mnie i nic to nie zmienia, ona na każdy taki temat odpowie w 2 zdaniach. Nie pociągnie tematu dłużej, nie doda od siebie jakiejś historii na dany temat i już mnie to zaczyna męczyć. Nie jestem wodzirejem, żeby ciągnąć za uszy tę znajomość.
                • agdzieztam Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:16
                  Ależ odpisuj. Dwoma zdaniami o niczym, jak i ona. Jedna z tych moich znajomości tak się ciągnie. Czasem się słyszymy całkowicie dla mnie bez sensu ale skoro jej to pasuje, to ok. Wiem, że tobie, pewnie jak i mnie, chodziło w tych znajomościach o to, że ja się otwierałam, a ktoś nie dawał mi tego w zamian. Nie było to komfortowe i przestałam się otwierać.
                  • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:26
                    No właśnie tak zamierzałam, ale zupełnie nie rozumiem po co mi znajomość w której piszemy do siebie co słychać i obydwie odpowiadamy, że wszystko w porządku i na tym koniec. To jest totalny absurd według mnie. Chyba wole zakończyć i poszukać otwartej osoby, która ma zbliżone do mojego postrzeganie znajomości.
    • angazetka Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:43
      A ty ją lubisz? Bo nie wydaje się.
      • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:50
        To jest dobra dziewczyna, o gołębim sercu. Szczera, myślę, że gdybym potrzebowała pomocy mogłabym na nią liczyć. Tylko towarzysko nie bardzo.
        • eriu Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:42
          Ale pytanie było czy ją lubisz.
          • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:59
            Gdybym jej nie lubiła, to nie utrzymywalabym kontaku. W jakimś małym stopniu tak, lubie.
    • arista80 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:47
      A może po prostu twój sposób komunikacji ją odpycha? To co dla ciebie wydaje się fajne i zabawne, ona to może odbierać negatywnie, jako popisywanie się.
      Ponadto z różnymi ludźmi ma się różne stopnie "bliskości", co wpływa też na sposób komunikowania się. Mam koleżanki, z którymi gadam, śmieję się, żartuję na różne tematy, ale mam też takie, z którymi kontakt jest bardziej chłodny i ograniczony do small talku w stylu "co słychać", ewentualnie rozmów o dzieciach. Może ta koleżanka właśnie cię bardziej postrzega w tej drugiej kategorii, a do żartów ma inne towarzystwo.
      • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 13:55
        Z tego co wiem, ona nie utrzymuje bliskich kontaktów z innymi koleżankami. Ma siostrę, z którą ma bardzo dobry kontakt, a z koleżankami z pracy raczej chłodny.
        Jeśli mój sposób komunikacji jej nie odpowiada, to przecież ja nikogo nie zmuszam do kontaktu ze mną, a w momencie kiedy ja przestaje się odzywać ona pierwsza inicjuje rozmowę.
        • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 14:01
          Aaaa i mój sposób komunikacji zmienił się ostatnimi czasy i zaczęłam również grzecznosciowo odpowiadać w 2 zdaniach, bo mi po prostu głupio się otwierać.
    • mandre_polo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 14:20
      Może właśnie nie w ceni sobie śmiania się z byle czego tylko ma głębsze potrzeby 😉 Rizmowa nie musi być o tym co dziś się zdarzyło. Macie zdaje się inne potrzeby. Introwertyk ma swoje przemyślenia tylko trzeba dać mu czas a ekstrawertyk zagada na śmierć bo myśli że musi bawić 😂
      • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 14:27
        Jeśli chodzi o czas, to przez prawie rok nie otworzyła się ani odrobine bardziej. Chyba nawet na początku była bardziej otwarta, bo zdarzyło jej się wspomnieć, że teściowa ją mocno wkurza i ma duże z nią problemy. Pewnie masz rację, mamy inne potrzeby, inne charaktery, inne oczekiwania. Tylko po co mi taka znajomość, co ona wnosi w moje życie?
        • mandre_polo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 14:54
          Znajomość to nie są oczekiwania
          • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 15:02
            Chyba jednak trochę są.
    • alicjamagdalena Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 15:11
      Pewnie tutaj byś więcej pokonwersowała niż z tą wycofaną 😉
    • ritual2019 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:34
      Chyba jednak lepiej zebys poszukala innych kolezanek, takich z ktorymi utrzymasz satysfakcjonujace cie relacje. Spotykasz sie z tymi kolezankami z miasta w ktorym mieszkalas? Jesli nie to dlaczego? Jesli tak to jak czesto? Nie wiem jakie masz realne mozliwosci poznawania ludzi, jednak moze warto troche poszerzyc i byc bardziej aktywnym w szukaniu.
      • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 17:54
        Zawsze miałam dużo znajomych, ale z biegiem lat stopniowo się wykruszały, a to pojawiły się dzieci, a przyjaciółka nie mogła zajść w ciążę i się odsuneła, kilka wyjechało do innego kraju, inna wpadła w depresję i mimo chęci pomocy z mojej str. wycofała się z życia towarzyskiego, jeszcze inna wyszła za mąż za bardzo zamożnego biznesmena kryminaliste itp. Z tymi co zostały w starym miejscu spotykam się bardzo rzadko, bo odległość, a wiadomo każdy ma pracę, dzieci, obowiązki. W nowym miejscu poznaje ludzi, ale za zasadzie small talku i na tym gruncie pozostaje.
        • ritual2019 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 18:05
          Ok ale jesli chcesz miec kolezanki z ktorymi bedziesz miala jakies relacje i bedziesz mogla spedzac wolny czas (jesli tego chcesz) to nie ma innej opcji jak cos wiecej niz small talk. Ta kolezanka raczej nie rokuje na nic wiecej ponad wymiane kilku zdan. Ciebie to nie satysfakcjonuje. Ja w takiej sytuacji szukalabym kolezanek z ktorymi moglabym stworzyc relacje jakie mi odpowiadaja
          • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 18:12
            Tylko wiesz, nie jest łatwo w pewnym wieku znaleźć satysfakcjonujące znajomości, bo albo ludzie już mają swoich znajomych i nie szukają inych, albo nie potrzebują, albo nie mają czasu.
            • ritual2019 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 18:14
              Nie wiem w jakim wieku jestes ale to nie jest niemozliwe. Caly czas poznaje nowych ludzi, z niektorymi relacje staja sie blizsze a jestem blizej 50-tki niz 40-tki
              • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 18:20
                Ja jestem bliżej 40 tki i widzę ogromną różnicę w nawiązywaniu znajomości teraz, a 10 lat temu.
                • ritual2019 Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 18:24
                  Poznalam kilka fajnych kolezanek (jedna stala sie przyjaciolka) wlasnie gdy bylam blizej 40-tki. Trzymamy sie do dzis, choc juz razem nie pracujemy (poznalam je w pracy). Kilka z nich tez zmienila prace. Spotykamy sie czesto, wyjezdzamy na weekendy itp.
                  • limoncelloo Re: A taka koleżanka? 29.08.22, 18:34
                    Zazdroszczę (tak pozytywnie) takich koleżanek i wyjazdów. Ja jeszcze dekade temu miałam 4 dobre znajome, z którymi co sobote chodziłyśmy do knajpy na wino i był to świetny czas.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka