blues28
15.10.09, 10:51
Na tym watku bede blogowala dla Basi. Zakladam juz teraz jako
zobowiazanie dla samej siebie, bo cosik mi wena znikla a tak bedzie
tkwilo i klulo w oko za kazdym razem. Choc w gruncie rzeczy zawsze
lubilam opowiadac o moim miescie, ale nie zawsze opowiesc chce sie
ulozyc.
Od czego by tu zaczac? Moze od tego, ze do tej pory odwiedzalas
miasta sródziemnomorskie i nie wyprawialas sie jeszcze do Kastylii.
A ta jest bardzo odmienna. I na ta odmiennosc chyba trzeba sie
nastawic. Moim pierwszym uczuciem, po wyladowaniu na Barajas, oprócz
potwornego upalu – to byl lipiec- bylo gorzkie rozczarowanie.
Kastylia to suchy, skalisty plaskowyz, z krajobrazem surowym jak
jej klimat. Nie ma kolyszacych sie palemek, morskiej bryzy, tej
lagodnej miekkosci, która czuje sie w powietrzu.
Cdn...