kokolores 25.05.04, 21:19 ...mowie witam i pozdrawiam wszyswtkich forumowiczow. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:20 A witam, witam, i milej zabawy :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:25 mozesz nawet, kokolores, przycupnac przy szezlongu princessy i ewentualnie zrobic jej dzis pedicure. Ale uwazaj, prin-cipessa bywa wymagajaca. Witamy wszyscy okiem dyskretnie rzucajac, bosmy w uklonie nieustannym tuz obok drzwi do pomieszczen czeladnych prowadzacych :) Odpowiedz Link
jutka1 Chris-Joe..... :)))))) 25.05.04, 21:53 chris-joe napisał: > mozesz nawet, kokolores, przycupnac przy szezlongu princessy i ewentualnie > zrobic jej dzis pedicure. Ale uwazaj, prin-cipessa bywa wymagajaca. > > Witamy wszyscy okiem dyskretnie rzucajac, bosmy w uklonie nieustannym tuz obok drzwi do pomieszczen czeladnych prowadzacych :) ********** HAHAHAHAHAHAHAHAAAAA :))))) sidzej, I definitely adore you (no sexual connotations ofkors ;)))))))))) Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:33 Witaj. A skad Cie wiatry przynosza jesli mozna sie spytac? Odpowiedz Link
tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:36 z kuchni, chyba widac? ;)))) Odpowiedz Link
kokolores Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:39 Z "kuchni" nie jestem ,nie zgadles. Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:41 Ja z Raju gdzie sa miasta aniolow ;) Odpowiedz Link
tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:42 ertes napisał: > Ja z Raju gdzie sa miasta aniolow ;) SMELL-A ;)))) Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:45 hehe ale ja raczej OC jak z tego serialu. Odpowiedz Link
tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:56 aa, to OK (chyba, bo serialu nie znam, ale masz kredyt zaufania) ;) Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:10 Obiecuje sobie czesto ze pojade do San Diego gdyz bylem tam tylko 2 razy. Zwlaszcza musze pojechac tam gdzie jest widok na port ale konczyc sie na tym ze co rok jezdze do San Ysidro a potem szybko do domu. Odpowiedz Link
tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:30 ale San Ysidro jest po drugiej stronie San Diego od ciebie... no to przynajmniej zobaczysz troche z 5-ki, harbor, downtown... jak bedziesz sie wybierac nast. razem w te strony to daj znac, chetnie sie zabawie w przewodnika, chocby tylko na godzinke albo dwie ;) Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:50 Ok, dzieki za zaproszenie i uwazaj bo skorzystam tym bardziej ze za 3 tygodnie pozbywamy sie dziecka na cale lato wiec bedzie wiecej czasu :) Jedno co mnie przeraza to jazda w tamta strone. Kiedys pojechalismy w sobote i po dwoch i pol godzinach zatrzymalismy sie w Carlsbad. Zjedlismy obiad, malownicze miasteczko zreszta, i kolejna godzine zabral nam powrot. Odpowiedz Link
don2 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:56 carlsbad ? pieknie,bywalem u wod w karlovych varach,tyz carlsbad Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 23:02 www.ci.carlsbad.ca.us/virtual.html Odpowiedz Link
kokolores Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:42 Oooooooooo,ale ci dobrze... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:45 Co to? Kolejna lista obecnosci? Niech bedzie: jestem Vancouverczyk na obczyznie w Montrealu. Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:52 > Niech bedzie: jestem Vancouverczyk na obczyznie w Montrealu. Ty powaznie czy zartujesz? Bo jesli powaznie to powiem ze mnie wlasnie stuknely 3 lata tutaj a nadal sie czuje bardziej jak Torontonczyk na wakacjach. Dziwne. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:58 mi pod koniec lipca stukna tu 3 lata i zupelnie powaznie czuje sie tu jak na obczyznie. Podejrzewam, ze tak juz zostanie. Odpowiedz Link
tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:04 niekoniecznie. ja jestem w san diego ponad 20 lat i czuje sie tu jak u siebie. znaczy, nie liczac atakow tesknoty, melancholii itp, od czasu do czasu. ale kulturowo i pod wzgledem stylu zycia, zaasymilowany jestem na 100%. i musze powiedziec, ze podoba mi sie to bardzo. ale ogolnie zgodze sie, ze nie jest to latwe do osiagniecia, bo lewe wybrzeze jest tak inne od prawego, i tymze samym nawet inniejsze od europy, ze trudno porownywac. Vancouver podobno troche ma z europejskosci, ale nie wiem czy to nie wymysl jakichs zdesperowanych expatriatow, czy prawda (klimat troche angielski...) Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:07 Nie o to nam chodzi tortugo. Znaczy sie nie tylko. Sprawa jest taka ze CJ wiele lat mieszkal w Vancouver i ja w Toronto. Tam czulismy sie jak w domu. Od 3 lat ja mieszkam w LA a CJ w Montrealu ale nadal czujemy sie obco mimo ze przeciez niby ta sama kultura, wszystko jest podobne itp. Odpowiedz Link
don2 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:15 Tortuga w 100 % zaasymilowany? pozazdroscic ! kto z nas moze tak powiedziec o sobie?-cholera scurvienie wontku-byl juz taki ! Odpowiedz Link
ani-ta Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:22 > Tortuga w 100 % zaasymilowany? pozazdroscic ! kto z nas moze tak powiedziec o > sobie?-cholera scurvienie wontku-byl juz taki ! ja!!!! chociaz... czasem... czuje sie kosmitka:) a. Odpowiedz Link
tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:25 don2 napisał: > Tortuga w 100 % zaasymilowany? pozazdroscic ! kto z nas moze tak powiedziec o > sobie?-cholera scurvienie wontku-byl juz taki ! i ja moge! a tobie przywileju zazdroszczenia odbierac ani mi sie sni, choc jesli juz zazdroscic, to najpierw mojego miejsca pobytu, na asymilacje przyjdzie czas ;) Odpowiedz Link
don2 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:41 tortugo napisał: > don2 napisał: > > > Tortuga w 100 % zaasymilowany? pozazdroscic ! kto z nas moze tak powiedzie > c o > > sobie?-cholera scurvienie wontku-byl juz taki ! > > i ja moge! a tobie przywileju zazdroszczenia odbierac ani mi sie sni, choc > jesli juz zazdroscic, to najpierw mojego miejsca pobytu, na asymilacje > przyjdzie czas ;) <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< kolego ,hamuj nie tak ostro !twoje miejsce pobytu ani lepsze ani gorsze od innych.jest takie jakie jest.A kiedy ma przyjsc czas na asymilacje? bo widzisz mlody czlowieku ja jezeli ciebie to interesuje od 37 lat sie " asymiluje" i to nie w jednym miejscu.To kwestia samooceny.I naprawde nie wiem czemu mialbym ci zazdroscic miejsca pobytu? Odpowiedz Link
tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 26.05.04, 16:23 przyjedz, pobadz, zobaczysz sam :) Odpowiedz Link
tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:19 zalozenie: LA rozni sie od jogurtu tym, ze jogurt ma kulture a San Francisco jest jak jogurt - full of fruits and nuts teza: Montreal, Toronto i Vancouver niczym nie roznia sie od jogurtu! Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:26 eee nie o to chodzi. Nadal. Nie mieszkam tu dla kultury tylko dla klimatu a tutejszy bardziej mi odpowiada niz SF czy Toronto. Antyteza: Gdyby to co napisales byla prawda to CJ nie mialby podobnego jak ja odczucia. Odpowiedz Link
tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:39 ertes napisał: > eee nie o to chodzi. Nadal. Nie mieszkam tu dla kultury tylko dla klimatu a > tutejszy bardziej mi odpowiada niz SF czy Toronto. > > Antyteza: > Gdyby to co napisales byla prawda to CJ nie mialby podobnego jak ja odczucia. ale ja juz nie na powaznie pisalem :) a bycmoze, zaznaczam, istnieje mala szansa, ale istnieje, ze nie wiem wszystkiego i czasem sie myle :| Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:47 To tak jak ja i don2: jestesmy perfekt. Witaj w Klubie :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:50 ertes napisał: > To tak jak ja i don2: jestesmy perfekt. ********* hehehehehehehe so am I sweetums, so am I............... :)))))))))))))))) Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:51 O przepraszam bardzo. Ty jestes Glab nr 1. A my jestesmy Perfekt bo zawsze mamy racje i nigdy sie nie myslimy i wszytsko wiemy najlepiej. Klub hermetycznie zamkniety! Tak jak glabowy. ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:56 ertes napisał: > O przepraszam bardzo. Ty jestes Glab nr 1. A my jestesmy Perfekt bo zawsze mamy racje i nigdy sie nie myslimy i wszytsko wiemy najlepiej. > Klub hermetycznie zamkniety! Tak jak glabowy. ;) ******** Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Znowu nie zrozumialam...... Glab. ;)))))))))))))))) Odpowiedz Link
don2 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:58 ertes napisał: > O przepraszam bardzo. Ty jestes Glab nr 1. A my jestesmy Perfekt bo zawsze mamy > racje i nigdy sie nie myslimy i wszytsko wiemy najlepiej. > Klub hermetycznie zamkniety! Tak jak glabowy. ;) <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< Absolutnie !! i dodam :mysmy tacy sie nie stali,mysmy tacy sie rodzili !!! Odpowiedz Link
ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 23:01 > Absolutnie !! i dodam :mysmy tacy sie nie stali,mysmy tacy sie rodzili !!! Alez to oczywiste! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 26.05.04, 00:33 alez skad, Vancouver jest bardzo anglosaski i bardzo "west coast". Mysle, ze gdybym przyjechal do Mtl prosto z Polski, czulbym sie tu bardziej w domu. Miasto jest zle zorganizowane, brudne, zadufane w sobie. A ja przyzwyczailem sie do anglosaskiego moresu, organizacji, ladu i estetyki oraz (za co zaraz zostane tu ukamienowany...) zdrowej dawki pc, mimo ze na to zdarzalo mi sie w BC narzekac. Odpowiedz Link
kokolores Re: czesc niemka:))) 25.05.04, 21:50 Hallo!!!No musze Cie zmartwic,nadal Polka mieszkajaca w Niemczech. Odpowiedz Link
jutka1 Re: czesc niemka:))) 25.05.04, 21:53 don2 napisał: > Witam i ja .witaj we frakcji blyskotliwych ********** :))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
ani-ta Re: czesc niemka:))) 25.05.04, 21:56 witam we frakcji ojczyznianej, podtrzymujacej polskiego ducha oraza nawiazujacej do glabiastosci kapuscianej... taka niby kuchnia ale z naukowym podejsciem do tematu. pretenduje do frakcji blyskotliwych donow... ale poki co, poza obietnica darmowego obiadu ciekawszych propozycji nie uzyskalam:P a.:)) Odpowiedz Link
maria421 Re: czesc niemka:))) 26.05.04, 09:19 kokolores napisała: > Hallo!!!No musze Cie zmartwic,nadal Polka mieszkajaca w Niemczech. Koko, ja tez nadal Polka mieszkajaca (od ponad 20 lat) w Niemczech. Witaj!!! Dla mnie bedziesz Koko, bo mi sie to ladnie z Coco Chanel kojarzy. Zgoda? Odpowiedz Link
basia553 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:53 Sabba, czy jest wlasciwie cos takiego jak ziomkostwo Krakowiaköw? :))))))) Odpowiedz Link
ani-ta Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:58 grod krola Kraka stoi! sprawdzone! i pozdrawia:) eeeech... marzy mi sie chocby honorowe obywatelswo:) a.:)) Odpowiedz Link
xurek nowa a juz 26.05.04, 11:42 namieszala w salacie :)))) i zaklocila atmosfere imienin u cioci :)))). Pozdrawiam tez ze Szwajcarii, Xurek - pani matrona forumowa Odpowiedz Link
tortugo Re: nowa a juz 26.05.04, 16:34 xurek napisała: > namieszala w salacie :)))) i zaklocila atmosfere imienin u cioci :)))). > Pozdrawiam tez ze Szwajcarii, > > Xurek - pani matrona forumowa Xurku, czy mogla bys w kilku zdaniach napisac jak znajdujesz Szwajcarie i Szwajcarow, jak ci sie tam zyje? Ciekawi mnie glownie kontrast szwajcarskiej ... hmm... "precyzji" ;) z nasza polska temperamentalnoscia ;)))) ~:O:=o Odpowiedz Link
xurek Szwajcaria dla Tortugi :))) 26.05.04, 17:33 Szwajcaria jest piekna, czysta, zielona, zadbana, w porownaniu do D nieprzeludniona, przepieknie niskopodatkowa i dostatnia czyli ogolnie optymalna bez zastrzezen, no chyba, ze ktos nie jest forumowa matrona tylko mloda rzezka lania to wtedy brak rozrywek po 24 (a czesto i przed) we wszystkich miastach mniejszych od Zurychu moze byc zastrzezeniem. Szwajcarzy wbrew pozorom sa mniej zamknieci, konserwatywni i bez humoru niz Niemcy (moje subjektywne odczucia w stosunku do sredniej spoleczenstwa) oraz sa bardzo ludzdzcy w naginaniu wszelkich skostnialych przepisow i form do wymogow konkretnej nietypowej sytuacji. Co moze w nich razic kazdego kto matrona nie jest to ich chorobliwe wrecz przywiazanie do porzadku i ladu jak i swej od stuleci niezmiennej zasciankowej tradycyjnosci. Za mankament uznac by mozna zbyt wielka ilosc zbyt dziwnych narzeczy i brak jakiegos latwoprzyswajalnego i spojnego jezyka. Mozna to rowniez uznac za wyzwanie i stawic czola. Jezeli zas chodzi o precyzje i temperamentalnosc to ja jestem osoba wyjatkowo precyzyjna i bardzo malo temperamentalna, jak na matrone zreszta przystalo, dzieki czemu konstrast miedzy mna a Szwajcaria nie istnieje, oprocz jezykowego. Ta niewielka posiadana przeze mnie czesc temperamentalnosci w calosci znajduje zaspokojenie w zdecydowanie nieszwajcarskiej i bardzo temperamentalnej osobowosci mojego meza w duzej czesci odziedziczonej przez mojego syna, tak ze ospalosc zewnetrza wprowadza bardzo mile widziana rownowage. Ja w ogole jestem wiekla funka Szwajcarii i jej mieszkancow. Podziwiam Szwajcarow za szacunek i “milosc”, z jaka obchodza sie ze swoim krajem, za harmonie, w ktorej wspolzyja ze soba cztery rozne “narody”, za demokracje, w ktorej ma sie wrazenie, ze przynajmniej na najblizsze otoczenie jednostka naprawde wplynac moze, za przeze mnie dotad nie spotkana “narodowa uczciwosc”. To pierwszy kraj, gdzie mieszkam, choc nie musze i nie dlatego, ze gdzie indziej jest jeszcze gorzej :)))). Ale coby tej euforii dodac nieco obiektywizmu – ktos kiedys powiedzial, “es ist gut, in der Schweiz geboren zu sein und es ist gut, in der Schweiz zu sterben. Die Frage ist nur, was soll man dazwischen machen.....“ Xurek Odpowiedz Link
ertes Re: Szwajcaria dla Tortugi :))) 26.05.04, 18:08 Wiedzialem ze to bedzie mlyn na wode. Sam sie dzis dziwie ze Cie kiedys, dawno temu nie lubilem :)) Odpowiedz Link
xurek do Ertesa :)))) 27.05.04, 09:37 "Wiedzialem ze to bedzie mlyn na wode." Takom perelkem trza przynajmniej w dziesieciu postach wykorzystac - nie zeby ludziska na darmo trudzili sie w wyszukiwaniu epitetow :))) "Sam sie dzis dziwie ze Cie kiedys, dawno temu nie lubilem :))" Moze ze mna jaz z winem - ponoc im starsze, tym lepsze :)))). Albo sie potwierdza, ze poczatki zawsze bywaja trudne (dobrze je jeszcze pamietam :)))). Xurek Odpowiedz Link
tortugo Re: Szwajcaria dla Tortugi :))) 27.05.04, 19:13 dzieki, Xurku, za tak obszerna, mila i inteligentna odpowiedz :) masz fajne podejscie, doskonale cie rozumiem, i jedyna rzecz jaka zakonczyc moge to "Vive la Difference!" ;))))) rzulw Odpowiedz Link
don2 Re: nowa a juz 26.05.04, 17:58 cholera nudno cos,nie ma raczej koko czyli krewetki (od raka oczywiscie) moze by cos blyskotliwego rzucila.I ten deszcz !!! Odpowiedz Link
basia553 Re: nowa a juz 26.05.04, 18:13 Jaki deszcz? Co Ty trujesz? A przyjedzze bardziej na poludnie (np, do baru Kaskada w Szczecinie) i juz Ci bedzie lepiej. Zapytaj Szwedki, co robila duze oczy: u nas juz dawno truskawki na polach dojrzaly! I nie zaczepiaj kogokolwiek, bo sie znowu krew poleje:)))) Odpowiedz Link
kokolores Re: nowa a juz 26.05.04, 20:57 Jestem w stanie pomyslec,ze sie za mna steskniles. Dwa pytania : chcesz mnie gnebic ,czy zapalic fajke pokoju?? Odpowiedz Link
basia553 Re: nowa a juz 26.05.04, 21:03 czy to do mnie kokolores? mozesz mi to wytlumaczyc, bo nie rozumiem? Odpowiedz Link
don2 Re: nowa a juz 26.05.04, 21:14 dwie odpowiedzi 1. nie ,nie widze powodu 2. fajke wlasciwie nie wypuszczm z geby. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Witam wieczorowa pora 26.05.04, 13:47 Baw sie dobrze i nie boj deptac po odciskach. Pozdrawiam z Sydney, pora wieczorna i zimowa. ;oD Luiza-w-Ogrodzie "have your fun and keep lafing" ©joanna .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º> Odpowiedz Link
maedel Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 27.05.04, 19:29 Witaj Kokolores! Maedel, po "sąsiedzku". ;) Odpowiedz Link
starypierdola Maedel,.... 27.05.04, 20:10 Jezus, Maria! Jeszcze zyjesz?? Co sie stalo z Twoimi zdjeciami?? Dasz sie namowic na pokazanie nowych?? SP Odpowiedz Link
ani-ta Re: Maedel,.... 27.05.04, 20:12 tiaaaa... a ty znowu nie uwierzysz, ze ona taka ladna?;) a.;) Odpowiedz Link
maedel Re: Maedel,.... 28.05.04, 16:04 Zyję, żyję i mam się dobrze. :))) Co do zdjęć to kilku panów miało jakieś "wąty" ;))) odnośnie mojego jedynego zdjęcia (Starypierdoło nie mam na myśli Ciebie), więc postanowiłam nie drażnić ich uczuć estetycznych i je "zabrałam". ;))) P.S. Szkoda, że nie wiedziałam, że tak niedaleko mnie było spotkanie forumowe. Też bym się wprosiła! ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Maedel !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.05.04, 16:07 maedel napisała: > P.S. Szkoda, że nie wiedziałam, że tak niedaleko mnie było spotkanie forumowe. Też bym się wprosiła! ;) *********** Kurdebalans, o spotkaniu forumowym piszemy tu od miesiecy!! od marca bodajze? Zaluje ze nie doczytalas. Bylo super! :))) Odpowiedz Link
maedel Re: Maedel !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.05.04, 16:09 jutka1 napisała: > > Zaluje ze nie doczytalas. Bylo super! :))) Jutka, przydołowałaś mnie. :((((((((( Idę popłakać w kąciku.... Odpowiedz Link
basia553 Re: Maedel !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.05.04, 16:23 Nie placz Mädel. Nie ma tego zlego - itd. Przy stole mam 6 miejsc i tyle nas bylo. Musialabys biesiadowac z kotami w kuchni:)))))))) Odpowiedz Link