Dodaj do ulubionych

Jestem tu (raczej) nowa wiec...

25.05.04, 21:19
...mowie witam i pozdrawiam wszyswtkich forumowiczow.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:20
      A witam, witam, i milej zabawy :)
      • chris-joe Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:25
        mozesz nawet, kokolores, przycupnac przy szezlongu princessy i ewentualnie
        zrobic jej dzis pedicure. Ale uwazaj, prin-cipessa bywa wymagajaca.

        Witamy wszyscy okiem dyskretnie rzucajac, bosmy w uklonie nieustannym tuz obok
        drzwi do pomieszczen czeladnych prowadzacych :)
        • jutka1 Chris-Joe..... :)))))) 25.05.04, 21:53
          chris-joe napisał:

          > mozesz nawet, kokolores, przycupnac przy szezlongu princessy i ewentualnie
          > zrobic jej dzis pedicure. Ale uwazaj, prin-cipessa bywa wymagajaca.
          >
          > Witamy wszyscy okiem dyskretnie rzucajac, bosmy w uklonie nieustannym tuz
          obok drzwi do pomieszczen czeladnych prowadzacych :)
          **********
          HAHAHAHAHAHAHAHAAAAA :)))))

          sidzej, I definitely adore you (no sexual connotations ofkors ;))))))))))
    • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:33
      Witaj.
      A skad Cie wiatry przynosza jesli mozna sie spytac?
      • tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:36
        z kuchni, chyba widac? ;))))
        • kokolores Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:39
          Z "kuchni" nie jestem ,nie zgadles.
      • kokolores Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:40
        Pisze z Niemiec.A wy??
        • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:41
          Ja z Raju gdzie sa miasta aniolow ;)
          • tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:42
            ertes napisał:

            > Ja z Raju gdzie sa miasta aniolow ;)

            SMELL-A ;))))
            • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:45
              hehe ale ja raczej OC jak z tego serialu.
              • tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:56
                aa, to OK (chyba, bo serialu nie znam, ale masz kredyt zaufania)
                ;)
                • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:10
                  Obiecuje sobie czesto ze pojade do San Diego gdyz bylem tam tylko 2 razy.
                  Zwlaszcza musze pojechac tam gdzie jest widok na port ale konczyc sie na tym ze
                  co rok jezdze do San Ysidro a potem szybko do domu.
                  • tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:30
                    ale San Ysidro jest po drugiej stronie San Diego od ciebie... no to
                    przynajmniej zobaczysz troche z 5-ki, harbor, downtown...

                    jak bedziesz sie wybierac nast. razem w te strony to daj znac, chetnie sie
                    zabawie w przewodnika, chocby tylko na godzinke albo dwie ;)
                    • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:50
                      Ok, dzieki za zaproszenie i uwazaj bo skorzystam tym bardziej ze za 3 tygodnie
                      pozbywamy sie dziecka na cale lato wiec bedzie wiecej czasu :)

                      Jedno co mnie przeraza to jazda w tamta strone. Kiedys pojechalismy w sobote i
                      po dwoch i pol godzinach zatrzymalismy sie w Carlsbad. Zjedlismy obiad,
                      malownicze miasteczko zreszta, i kolejna godzine zabral nam powrot.
                      • don2 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:56
                        carlsbad ? pieknie,bywalem u wod w karlovych varach,tyz carlsbad
                        • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 23:02
                          www.ci.carlsbad.ca.us/virtual.html
          • kokolores Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:42
            Oooooooooo,ale ci dobrze...
        • tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:41
          san diego, california
          • chris-joe Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:45
            Co to? Kolejna lista obecnosci?
            Niech bedzie: jestem Vancouverczyk na obczyznie w Montrealu.
            • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:52
              > Niech bedzie: jestem Vancouverczyk na obczyznie w Montrealu.

              Ty powaznie czy zartujesz? Bo jesli powaznie to powiem ze mnie wlasnie stuknely
              3 lata tutaj a nadal sie czuje bardziej jak Torontonczyk na wakacjach. Dziwne.
              • chris-joe Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:58
                mi pod koniec lipca stukna tu 3 lata i zupelnie powaznie czuje sie tu jak na
                obczyznie. Podejrzewam, ze tak juz zostanie.
                • tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:04
                  niekoniecznie. ja jestem w san diego ponad 20 lat i czuje sie tu jak u
                  siebie. znaczy, nie liczac atakow tesknoty, melancholii itp, od czasu do
                  czasu. ale kulturowo i pod wzgledem stylu zycia, zaasymilowany jestem na
                  100%. i musze powiedziec, ze podoba mi sie to bardzo. ale ogolnie zgodze sie,
                  ze nie jest to latwe do osiagniecia, bo lewe wybrzeze jest tak inne od prawego,
                  i tymze samym nawet inniejsze od europy, ze trudno porownywac. Vancouver
                  podobno troche ma z europejskosci, ale nie wiem czy to nie wymysl jakichs
                  zdesperowanych expatriatow, czy prawda (klimat troche angielski...)
                  • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:07
                    Nie o to nam chodzi tortugo. Znaczy sie nie tylko.
                    Sprawa jest taka ze CJ wiele lat mieszkal w Vancouver i ja w Toronto.
                    Tam czulismy sie jak w domu. Od 3 lat ja mieszkam w LA a CJ w Montrealu ale
                    nadal czujemy sie obco mimo ze przeciez niby ta sama kultura, wszystko jest
                    podobne itp.
                    • don2 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:15
                      Tortuga w 100 % zaasymilowany? pozazdroscic ! kto z nas moze tak powiedziec o
                      sobie?-cholera scurvienie wontku-byl juz taki !
                      • ani-ta Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:22
                        > Tortuga w 100 % zaasymilowany? pozazdroscic ! kto z nas moze tak powiedziec o
                        > sobie?-cholera scurvienie wontku-byl juz taki !

                        ja!!!!
                        chociaz... czasem... czuje sie kosmitka:)
                        a.
                      • tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:25
                        don2 napisał:

                        > Tortuga w 100 % zaasymilowany? pozazdroscic ! kto z nas moze tak powiedziec o
                        > sobie?-cholera scurvienie wontku-byl juz taki !

                        i ja moge! a tobie przywileju zazdroszczenia odbierac ani mi sie sni, choc
                        jesli juz zazdroscic, to najpierw mojego miejsca pobytu, na asymilacje
                        przyjdzie czas ;)
                        • don2 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:41
                          tortugo napisał:

                          > don2 napisał:
                          >
                          > > Tortuga w 100 % zaasymilowany? pozazdroscic ! kto z nas moze tak powiedzie
                          > c o
                          > > sobie?-cholera scurvienie wontku-byl juz taki !
                          >
                          > i ja moge! a tobie przywileju zazdroszczenia odbierac ani mi sie sni, choc
                          > jesli juz zazdroscic, to najpierw mojego miejsca pobytu, na asymilacje
                          > przyjdzie czas ;)

                          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                          kolego ,hamuj nie tak ostro !twoje miejsce pobytu ani lepsze ani gorsze od
                          innych.jest takie jakie jest.A kiedy ma przyjsc czas na asymilacje? bo widzisz
                          mlody czlowieku ja jezeli ciebie to interesuje od 37 lat sie " asymiluje" i
                          to nie w jednym miejscu.To kwestia samooceny.I naprawde nie wiem czemu mialbym
                          ci zazdroscic miejsca pobytu?
                          • tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 26.05.04, 16:23
                            przyjedz, pobadz, zobaczysz sam :)
                    • tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:19
                      zalozenie:
                      LA rozni sie od jogurtu tym, ze jogurt ma kulture
                      a
                      San Francisco jest jak jogurt - full of fruits and nuts

                      teza:
                      Montreal, Toronto i Vancouver niczym nie roznia sie od jogurtu!
                      • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:26
                        eee nie o to chodzi. Nadal. Nie mieszkam tu dla kultury tylko dla klimatu a
                        tutejszy bardziej mi odpowiada niz SF czy Toronto.

                        Antyteza:
                        Gdyby to co napisales byla prawda to CJ nie mialby podobnego jak ja odczucia.
                        • tortugo Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:39
                          ertes napisał:

                          > eee nie o to chodzi. Nadal. Nie mieszkam tu dla kultury tylko dla klimatu a
                          > tutejszy bardziej mi odpowiada niz SF czy Toronto.
                          >
                          > Antyteza:
                          > Gdyby to co napisales byla prawda to CJ nie mialby podobnego jak ja odczucia.

                          ale ja juz nie na powaznie pisalem :)

                          a bycmoze, zaznaczam, istnieje mala szansa, ale istnieje, ze nie wiem
                          wszystkiego i czasem sie myle :|
                          • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:47
                            To tak jak ja i don2: jestesmy perfekt.
                            Witaj w Klubie :)
                            • jutka1 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:50
                              ertes napisał:

                              > To tak jak ja i don2: jestesmy perfekt.
                              *********
                              hehehehehehehe

                              so am I sweetums, so am I............... :))))))))))))))))
                              • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:51
                                O przepraszam bardzo. Ty jestes Glab nr 1. A my jestesmy Perfekt bo zawsze mamy
                                racje i nigdy sie nie myslimy i wszytsko wiemy najlepiej.
                                Klub hermetycznie zamkniety! Tak jak glabowy. ;)
                                • jutka1 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:56
                                  ertes napisał:

                                  > O przepraszam bardzo. Ty jestes Glab nr 1. A my jestesmy Perfekt bo zawsze
                                  mamy racje i nigdy sie nie myslimy i wszytsko wiemy najlepiej.
                                  > Klub hermetycznie zamkniety! Tak jak glabowy. ;)
                                  ********
                                  Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

                                  Znowu nie zrozumialam...... Glab. ;))))))))))))))))
                                • don2 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 22:58
                                  ertes napisał:

                                  > O przepraszam bardzo. Ty jestes Glab nr 1. A my jestesmy Perfekt bo zawsze
                                  mamy
                                  > racje i nigdy sie nie myslimy i wszytsko wiemy najlepiej.
                                  > Klub hermetycznie zamkniety! Tak jak glabowy. ;)

                                  <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                                  Absolutnie !! i dodam :mysmy tacy sie nie stali,mysmy tacy sie rodzili !!!
                                  • ertes Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 23:01

                                    > Absolutnie !! i dodam :mysmy tacy sie nie stali,mysmy tacy sie rodzili !!!

                                    Alez to oczywiste!
                  • chris-joe Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 26.05.04, 00:33
                    alez skad, Vancouver jest bardzo anglosaski i bardzo "west coast". Mysle, ze
                    gdybym przyjechal do Mtl prosto z Polski, czulbym sie tu bardziej w domu.
                    Miasto jest zle zorganizowane, brudne, zadufane w sobie. A ja przyzwyczailem
                    sie do anglosaskiego moresu, organizacji, ladu i estetyki oraz (za co zaraz
                    zostane tu ukamienowany...) zdrowej dawki pc, mimo ze na to zdarzalo mi sie w
                    BC narzekac.
    • sabba czesc niemka:))) 25.05.04, 21:45
      witaj we Frakcji:)))
      • kokolores Re: czesc niemka:))) 25.05.04, 21:50
        Hallo!!!No musze Cie zmartwic,nadal Polka mieszkajaca w Niemczech.
        • don2 Re: czesc niemka:))) 25.05.04, 21:52
          Witam i ja .witaj we frakcji blyskotliwych
          • jutka1 Re: czesc niemka:))) 25.05.04, 21:53
            don2 napisał:

            > Witam i ja .witaj we frakcji blyskotliwych
            **********
            :)))))))))))))))))))))))))))
          • ani-ta Re: czesc niemka:))) 25.05.04, 21:56
            witam we frakcji ojczyznianej, podtrzymujacej polskiego ducha oraza
            nawiazujacej do glabiastosci kapuscianej... taka niby kuchnia ale z naukowym
            podejsciem do tematu.
            pretenduje do frakcji blyskotliwych donow... ale poki co, poza obietnica
            darmowego obiadu ciekawszych propozycji nie uzyskalam:P

            a.:))
        • sabba nie martwie sie 25.05.04, 22:06
          wrecz przeciwnie:) witaj
        • maria421 Re: czesc niemka:))) 26.05.04, 09:19
          kokolores napisała:

          > Hallo!!!No musze Cie zmartwic,nadal Polka mieszkajaca w Niemczech.

          Koko, ja tez nadal Polka mieszkajaca (od ponad 20 lat) w Niemczech. Witaj!!!
          Dla mnie bedziesz Koko, bo mi sie to ladnie z Coco Chanel kojarzy. Zgoda?
    • basia553 Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:53
      Sabba, czy jest wlasciwie cos takiego jak ziomkostwo Krakowiaköw? :)))))))
      • ani-ta Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 25.05.04, 21:58
        grod krola Kraka stoi!
        sprawdzone!
        i pozdrawia:)
        eeeech... marzy mi sie chocby honorowe obywatelswo:)

        a.:))
      • sabba jest:)))) 25.05.04, 22:06
        to sie nazywa krakowska mafia:)
        • kan_z_oz Witaj kokolores 26.05.04, 06:46
          pozdrawiam cie rowniez z Sydney.

          Pzd
    • xurek nowa a juz 26.05.04, 11:42
      namieszala w salacie :)))) i zaklocila atmosfere imienin u cioci :)))).
      Pozdrawiam tez ze Szwajcarii,

      Xurek - pani matrona forumowa
      • tortugo Re: nowa a juz 26.05.04, 16:34
        xurek napisała:

        > namieszala w salacie :)))) i zaklocila atmosfere imienin u cioci :)))).
        > Pozdrawiam tez ze Szwajcarii,
        >
        > Xurek - pani matrona forumowa

        Xurku, czy mogla bys w kilku zdaniach napisac jak znajdujesz Szwajcarie i
        Szwajcarow, jak ci sie tam zyje? Ciekawi mnie glownie kontrast
        szwajcarskiej ... hmm... "precyzji" ;) z nasza polska temperamentalnoscia ;))))
        ~:O:=o
        • xurek Szwajcaria dla Tortugi :))) 26.05.04, 17:33
          Szwajcaria jest piekna, czysta, zielona, zadbana, w porownaniu do D
          nieprzeludniona, przepieknie niskopodatkowa i dostatnia czyli ogolnie optymalna
          bez zastrzezen, no chyba, ze ktos nie jest forumowa matrona tylko mloda rzezka
          lania to wtedy brak rozrywek po 24 (a czesto i przed) we wszystkich miastach
          mniejszych od Zurychu moze byc zastrzezeniem.

          Szwajcarzy wbrew pozorom sa mniej zamknieci, konserwatywni i bez humoru niz
          Niemcy (moje subjektywne odczucia w stosunku do sredniej spoleczenstwa) oraz sa
          bardzo ludzdzcy w naginaniu wszelkich skostnialych przepisow i form do wymogow
          konkretnej nietypowej sytuacji. Co moze w nich razic kazdego kto matrona nie
          jest to ich chorobliwe wrecz przywiazanie do porzadku i ladu jak i swej od
          stuleci niezmiennej zasciankowej tradycyjnosci.

          Za mankament uznac by mozna zbyt wielka ilosc zbyt dziwnych narzeczy i brak
          jakiegos latwoprzyswajalnego i spojnego jezyka. Mozna to rowniez uznac za
          wyzwanie i stawic czola.

          Jezeli zas chodzi o precyzje i temperamentalnosc to ja jestem osoba wyjatkowo
          precyzyjna i bardzo malo temperamentalna, jak na matrone zreszta przystalo,
          dzieki czemu konstrast miedzy mna a Szwajcaria nie istnieje, oprocz jezykowego.
          Ta niewielka posiadana przeze mnie czesc temperamentalnosci w calosci znajduje
          zaspokojenie w zdecydowanie nieszwajcarskiej i bardzo temperamentalnej
          osobowosci mojego meza w duzej czesci odziedziczonej przez mojego syna, tak ze
          ospalosc zewnetrza wprowadza bardzo mile widziana rownowage.

          Ja w ogole jestem wiekla funka Szwajcarii i jej mieszkancow. Podziwiam
          Szwajcarow za szacunek i “milosc”, z jaka obchodza sie ze swoim krajem, za
          harmonie, w ktorej wspolzyja ze soba cztery rozne “narody”, za demokracje, w
          ktorej ma sie wrazenie, ze przynajmniej na najblizsze otoczenie jednostka
          naprawde wplynac moze, za przeze mnie dotad nie spotkana “narodowa uczciwosc”.
          To pierwszy kraj, gdzie mieszkam, choc nie musze i nie dlatego, ze gdzie
          indziej jest jeszcze gorzej :)))).

          Ale coby tej euforii dodac nieco obiektywizmu – ktos kiedys powiedzial, “es ist
          gut, in der Schweiz geboren zu sein und es ist gut, in der Schweiz zu sterben.
          Die Frage ist nur, was soll man dazwischen machen.....“

          Xurek
          • ertes Re: Szwajcaria dla Tortugi :))) 26.05.04, 18:08
            Wiedzialem ze to bedzie mlyn na wode.
            Sam sie dzis dziwie ze Cie kiedys, dawno temu nie lubilem :))
            • xurek do Ertesa :)))) 27.05.04, 09:37
              "Wiedzialem ze to bedzie mlyn na wode."

              Takom perelkem trza przynajmniej w dziesieciu postach wykorzystac - nie zeby
              ludziska na darmo trudzili sie w wyszukiwaniu epitetow :)))

              "Sam sie dzis dziwie ze Cie kiedys, dawno temu nie lubilem :))"

              Moze ze mna jaz z winem - ponoc im starsze, tym lepsze :)))). Albo sie
              potwierdza, ze poczatki zawsze bywaja trudne (dobrze je jeszcze pamietam :)))).

              Xurek
          • tortugo Re: Szwajcaria dla Tortugi :))) 27.05.04, 19:13
            dzieki, Xurku, za tak obszerna, mila i inteligentna odpowiedz :) masz fajne
            podejscie, doskonale cie rozumiem, i jedyna rzecz jaka zakonczyc moge to "Vive
            la Difference!"
            ;)))))
            rzulw
        • don2 Re: nowa a juz 26.05.04, 17:58
          cholera nudno cos,nie ma raczej koko czyli krewetki (od raka oczywiscie)
          moze by cos blyskotliwego rzucila.I ten deszcz !!!
          • basia553 Re: nowa a juz 26.05.04, 18:13
            Jaki deszcz? Co Ty trujesz? A przyjedzze bardziej na poludnie (np, do baru
            Kaskada w Szczecinie) i juz Ci bedzie lepiej. Zapytaj Szwedki, co robila duze
            oczy: u nas juz dawno truskawki na polach dojrzaly!
            I nie zaczepiaj kogokolwiek, bo sie znowu krew poleje:))))
          • kokolores Re: nowa a juz 26.05.04, 20:57
            Jestem w stanie pomyslec,ze sie za mna steskniles. Dwa pytania : chcesz mnie
            gnebic ,czy zapalic fajke pokoju??
            • basia553 Re: nowa a juz 26.05.04, 21:03
              czy to do mnie kokolores? mozesz mi to wytlumaczyc, bo nie rozumiem?
            • basia553 Re: nowa a juz 26.05.04, 21:04
              ale glab jestem, to bylo do Dona.....
              • kokolores Re: nowa a juz 26.05.04, 21:05
                Do Dona oczywiscie!!
                • don2 Re: nowa a juz 26.05.04, 21:14
                  dwie odpowiedzi 1. nie ,nie widze powodu
                  2. fajke wlasciwie nie wypuszczm z geby.
    • luiza-w-ogrodzie Witam wieczorowa pora 26.05.04, 13:47
      Baw sie dobrze i nie boj deptac po odciskach.
      Pozdrawiam z Sydney, pora wieczorna i zimowa.

      ;oD
      Luiza-w-Ogrodzie

      "have your fun and keep lafing" ©joanna

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • maedel Re: Jestem tu (raczej) nowa wiec... 27.05.04, 19:29
      Witaj Kokolores!

      Maedel, po "sąsiedzku". ;)
      • starypierdola Maedel,.... 27.05.04, 20:10
        Jezus, Maria! Jeszcze zyjesz?? Co sie stalo z Twoimi zdjeciami?? Dasz sie
        namowic na pokazanie nowych??

        SP
        • ani-ta Re: Maedel,.... 27.05.04, 20:12
          tiaaaa... a ty znowu nie uwierzysz, ze ona taka ladna?;)
          a.;)
          • maedel Re: Maedel,.... 28.05.04, 16:04
            Zyję, żyję i mam się dobrze. :)))
            Co do zdjęć to kilku panów miało jakieś "wąty" ;))) odnośnie mojego jedynego
            zdjęcia (Starypierdoło nie mam na myśli Ciebie), więc postanowiłam nie drażnić
            ich uczuć estetycznych i je "zabrałam". ;)))

            P.S. Szkoda, że nie wiedziałam, że tak niedaleko mnie było spotkanie forumowe.
            Też bym się wprosiła! ;)
            • jutka1 Re: Maedel !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.05.04, 16:07
              maedel napisała:

              > P.S. Szkoda, że nie wiedziałam, że tak niedaleko mnie było spotkanie
              forumowe. Też bym się wprosiła! ;)
              ***********
              Kurdebalans, o spotkaniu forumowym piszemy tu od miesiecy!! od marca bodajze?

              Zaluje ze nie doczytalas. Bylo super! :)))
              • maedel Re: Maedel !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.05.04, 16:09
                jutka1 napisała:

                > > Zaluje ze nie doczytalas. Bylo super! :)))

                Jutka, przydołowałaś mnie. :(((((((((
                Idę popłakać w kąciku....
                • basia553 Re: Maedel !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.05.04, 16:23
                  Nie placz Mädel. Nie ma tego zlego - itd. Przy stole mam 6 miejsc i tyle nas
                  bylo. Musialabys biesiadowac z kotami w kuchni:))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka