Dodaj do ulubionych

:-))) Kroniki policyjne

18.06.04, 13:19
Mozecie tu zamieszczac perelki
z zycia policjantow i zlodziei.
Znalazlam nastepujaca historie:

Wybuchowy bimbrownik
W Kcyni poleciały szyby w domu bimbrownika. Wybuch wstrząsnął budynkiem przy
ulicy Kantego w Kcyni późnym wieczorem w środę.
Poleciały szyby w oknach i drzwiach. Szybko przyjechała straż i policja,
okazało się, że wybuch spowodował miejscowy bimbrownik. - Mężczyzna
podgrzewał na kuchence gazowej zacier - wyjaśnia Katarzyna Witkowska z biura
prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Prawdopodobnie palnik
się zalał, a zebrany pod naczyniem gaz wybuchł.

Mężczyzna trafił do aresztu, był pijany. Policjanci odebrali mu aparaturę do
produkcji alkoholu oraz pięć litrów samogonu. Za produkowanie bimbru grozi
grzywna.
Obserwuj wątek
    • morsa Re: :-))) Kroniki policyjne 18.06.04, 13:24
      Nastepna historyjka.

      Poznał krowę po paszporcie
      Rolnik ze Staropola koło Koniecpola dzięki swojej krowie przekonał się jakim
      dobrodziejstwem jest członkostwo w Unii Europejskiej.
      Jakież było zdziwienie gospodarza, kiedy wyszedłszy we wtorkowe popołudnie na
      pastwisko nie ujrzał pasącej się tam - jak co dzień - krowy. W poszukiwaniu
      bydlęcia obszedł niemal wszystkie gospodarstwa w swoje wsi. I miał nosa, bo w
      jednym natknął się na krowę łudząca podobnej do jego własności. Krowa stała
      uwiązana u wozu.

      Gospodarz nie upomniał się o swoje, tylko czym prędzej pobieżył do
      koniecpolskich policjantów. Tam wyjawił gdzie krowa może być. Policjantom
      wyłożył na stół dowody swej własności. Przed wejściem Polski do Unii krowa
      została zgodnie z dyrektywami zakolczykowana. Rolnik pokazał policjantom krowi
      paszport, gdzie jak przysłowiowy wół stały numery. Jak się potem okazało -
      identyczne z wygrawerowanymi na kolczyku.

      47-letni mężczyzna, który ukradł cudzą krowę z pastwiska, nie potrafił wyjaśnić
      policjantom dlaczego to zrobił. Zresztą niewiele potrafił powiedzieć, był
      kompletnie pijany. Teraz za kradzież cudzego mienie grozi mu sądowy proces.
      tepna historyjka:
      • morsa Re: :-))) Kroniki policyjne 18.06.04, 13:49
        Trębacz nie daje spać na ZWM-ie

        Jakiś oszołom jeździ nocami po dzielnicy i dmie w jakąś trąbę. Mamy już dość
        tych nocnych pobudek - opowiadają zdenerwowani mieszkańcy. Policja jest bezradna

        Trębacz (a może też trębacze) doskwiera dzielnicy od kilkunastu dni. Upodobał
        sobie szczególnie ulice: Skautów Opolskich, Batalionu Zośka i Szarych Szeregów.
        Dźwięki wyrywające mieszkańców ze snu odzywają się albo późno w nocy, albo nad
        ranem.
        - To pewnie młodzież wracająca nad ranem z dyskotek - uważa Janina Jaworowska z
        ul. Skautów Opolskich, którą już kilka razy obudził trębacz. - Mało im
        wygibasów, chcą się jeszcze pobawić naszym kosztem - dodaje.

        Pan Henryk, taksówkarz z postoju przy ul. Szarych Szeregów, wielokrotnie
        słyszał trębacza. - Pewnie raz na jakiś czas któremuś z nich odbija i łapie za
        taki instrument, świetnie się przy tym bawiąc - zastanawia się.
        - Zdarza się, że trębacz gra też po południu - dodaje pani Barbara ze starszej
        części ZWM.

        Mieszkańcy podejrzewają, że dowcipniś dmucha w plastikowe tuby, które można
        było kupić na straganach na przykład podczas Dni Opola czy Piastonaliów. - One
        wydają donośny dźwięk, który w połączeniu z późną porą jest dla wielu bardzo
        irytujący - mówi pani Barbara. - Cały dzień jest tutaj głośno - narzeka Janina
        Jaworowska - przynajmniej w nocy mogłoby być ciszej.

        Policja twierdzi, że na razie ma tylko dwa zgłoszenia o trąbieniu w nocy 13
        czerwca. Pierwsze z godz. 2.03, druge z 5.15. - Ale rzeczywiście mieszkańcy
        twierdzili, że to nie po raz pierwszy - mówi Wojciech Targosiński, naczelnik
        sekcji prewencji w II komisariacie. Natychmiast wysłano patrole we wskazane
        miejsca, jednak nikogo nie udało się zatrzymać. - Radiowóz widać z daleka,
        łatwo więc uciec - przyznaje policjant.

        Według niego trębacz wyskakuje na kilkanaście sekund z klatki, trąbi i szybko
        ucieka. - To nie są duże ulice, ale w sumie jest tam ponad 20 klatek
        schodowych, więc nietrudno się schować. Teraz wszystkie nocne patrole uczulamy
        na to, by zwróciły uwagę na trębacza - zapowiada Targosiński. Dodaje, że wiedzą
        już o nim także funkcjonariusze operacyjni. Policja liczy na pomoc mieszkańców:
        że zauważą, w którym miejscu trębacz się pojawia i gdzie ucieka. - Inaczej
        musielibyśmy na całą noc zostawić tam jeden patrol, a wtedy zabrakłoby ludzi na
        resztę osiedla. Jeżeli jednak te koncerty staną się naprawdę uciążliwe,
        podejmiemy bardziej radykalne kroki - zapowiada naczelnik prewencji. - Wtedy
        rozpocznie się prawdziwe polowanie na chuligana. Wyślemy tam funkcjonariuszy,
        którzy będą czekać tylko na niego - dodaje.
        • morsa Nauczyciel dmuchal w alkomat 18.06.04, 14:05
          Nauczyciela podejrzanego o to, że prowadził zajęcia w stanie nietrzeźwym,
          zatrzymała wczoraj policja w Zespole Szkół Zawodowych w Gdańsku

          Na razie nie wiadomo, ile dokładnie nauczyciel języka polskiego miał promili,
          bo nie chciał dmuchać w alkotest. Policjanci zdecydowali, że zostanie mu
          pobrana krew. Przy nauczycielu funkcjonariusze znaleźli też dwie małe butelki
          po wódce. Słaby stan swojego pedagoga zgłosili dyrekcji uczniowie, którzy
          zauważyli, że ten przysypia na zajęciach. Kierownictwo szkoły skontaktowało się
          wtedy z policją. Jeśli badania krwi potwierdzą, że nauczyciel prowadził zajęcia
          pod wpływem alkoholu, to policja skieruje wniosek o ukaranie do sądu
          grodzkiego. Pedagogowi grozi też wydalenie ze szkoły.
          • morsa Pogryziona "ofiara" 18.06.04, 14:09
            Nagi gwałciciel zaatakował dwie kobiety na plaży w Krynicy Morskiej. Jego
            zapędy ostudziły zęby jednej z niedoszłych ofiar.
            Policji udało się zatrzymać niedoszłego gwałciciela, bo krótko po napadzie
            mężczyzna zjawił się w komendzie w Nowym Dworze Gdańskim. Tam dopytywał się
            funkcjonariuszy o szpital. Twierdził, że został pogryziony w lesie.

            Jerzy W. źle trafił - w tym samym czasie dwie kobiety opowiadały innemu
            policjantowi o gwałcicielu grasującym na plaży w Krynicy Morskiej. Jedna z
            pokrzywdzonych przyznała, że pogryzła zboczeńca.

            Policjanci skojarzyli oba fakty i przeprowadzili konfrontację. Panie rozpoznały
            bandytę. Ich zdaniem Jerzy W. wybiegł nago na plażę. Rzucił się na jedną z
            kobiet i przewrócił ją na ziemię. Próbował zgwałcić, ale niedoszła ofiara
            pogryzła i podrapała bandytę. Zboczeniec uciekł, jak się okazało, wprost na
            komendę w Nowym Dworze.
            Policjanci sprawdzają, czy zatrzymany 40-letni mieszkaniec Elbląga wcześniej
            atakował inne kobiety. Grozi mu do 10 lat więzienia.
        • jutka1 Re: :-))) Kroniki policyjne ---- Trebacz :)))))) 18.06.04, 17:05
          morsa napisała:

          > Jutka! A jak zlapia trebacza, to moze go do Heimatu wezmiesz???
          **********
          oooooo nie!!!! :))))
          zeby mi spac nie dawal??? ;))
    • emre_baran z zycia prowincji 18.06.04, 14:20

      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/06.16/Oswiecim/08/08.html
      • morsa Chlopaki na traktory 18.06.04, 14:24
        W sobotę goście bawiący się na zabawie weselnej w podzielonogórskim Przytoku
        przeżyli niecodzienne wydarzenie. Tuż po oczepinach ok. północy ojciec pana
        młodego wsiadł na ciągnik i... staranował drzwi do sali, w której bawili się
        weselni goście. Wjeżdżając traktorem do środka pałacyku rozsadził futrynę i
        spory kawałek ściany.

        Jaki był motyw desperackiego czynu? Prawdopodobnie ojciec tak agresywnie
        zareagował na prośby, by już więcej nie pił (w chwili zatrzymania policjanci
        wykryli u niego 1,7 promila alkoholu).Po staranowaniu drzwi i weselnych stołów
        raptowny tatuś zbiegł z miejsca zdarzenia. Dopiero po dwóch godzinach
        policjanci zatrzymali go w centrum Zielonej Góry. Hotelowe straty to ok. 15-20
        tys. zł.
        • morsa Burmistrz nie dmucha 21.06.04, 09:58
          Burmistrz Biskupca po spożyciu alkoholu jeździł po Mrągowie. Zatrzymali go
          miejscowi policjanci: samorządowiec nie miał nawet siły dmuchnąć w alkomat.

          Marek D. został zatrzymany przez patrol mrągowskich policjantów na terenie
          miasta. Kontrolujący wyczuli od kierowcy woń alkoholu. - Dlatego poprosili go o
          dmuchnięcie w alkomat - poinformowała Monika Wejknis z biura prasowego komendy
          wojewódzkiej policji w Olsztynie.
          Kierowca najpierw odmówił dmuchnięcia w alkomat, potem jednak rozmyślił się i
          poprosił o podanie urządzenia pomiarowego. - Niestety, za jego pomocą nie udało
          się policjantom zmierzyć poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu, bo Marek D.
          był tak pijany, że nie miał siły dmuchnąć w ustnik alkomatu - mówi Monika
          Wejknis. - Dlatego kierowca został odwieziony na pobranie krwi do miejscowego
          szpitala.
          Marek D. zgodził się na pobranie krwi, jak informowała Monika Wejknis,
          najprawdopodobniej już dziś będą znane wyniki badań na zawartość alkoholu. -
          Pan D. spędził w mrągowskim komisariacie kilka godzin, w tej chwili jest już
          zwolniony do domu - informowała wczoraj w południe Wejknis.

          Za jazdę po pijaku można stracić prawo jazdy i odpowiadać przed sądem.
          • jutka1 Re: Burmistrz nie dmucha -- a w Heimacie...... 21.06.04, 10:25
            Najwyrazniej ladna pogoda sprzyja konsumpcji!!! Kronika policyjna, oprocz
            kradziezy telefonow komorkowych, piwa i innych alkoholi przez mojego ulubienca
            nieznanego sprawce, cycuje ponizsze. Tylko nie wiem, jak te promile
            przetransponowac (zna sie wyrazy mundrzebrzmionce! ;)))) na ilosc alkoholu
            spozytego?

            Na ulicy Słowiańskiej zatrzymano 56-letniego mężczyznę, który jechał rowerem
            pod wpływem alkoholu. W wydychanym powietrzu miał 1,89 promila alkoholu.

            Na ulicy Głównej patrol policji zatrzymał 68-letniego mężczyznę, który kierował
            rowerem będąc w stanie nietrzeźwym. W wydychanym powietrzu miał 2,01 promila
            alkoholu.

            Na ulicy Ostrobramskiej zatrzymano nietrzeźwego mężczyznę w wieku 36 lat.
            Rowerzysta miał w wydychanym powietrzu 1,52 promila alkoholu.
            • morsa Re: Burmistrz nie dmucha -- a w Heimacie...... 21.06.04, 10:38
              To oni w takim stanie upojenia jeszcze mogli
              pedalowac na rowerze?
              Oj, gieroje, orly i sokoly.....
              • morsa Awantura w NFZ 21.06.04, 10:41
                Pijanego urzędnika wyprowadzili wczoraj z siedziby Narodowego Funduszu Zdrowia
                policjanci. Wcześniej jednak musieli wezwać na miejsce jego przełożonych, bo
                awanturował się i nie chciał opuścić miejsca pracy

                Do gorszących scen doszło wczoraj rano w jednym z pokoi NFZ, gdzie załatwiane
                są m.in. sprawy ubezpieczenia zdrowotnego w krajach Unii Europejskiej. Urzędnik
                Andrzej G. pokłócił się z petentem, a potem okazało się, że jest pijany.
                - Kiedy przełożeni wezwali tego pracownika do opuszczenia budynku, wyszedł, ale
                potem wrócił znowu z awanturą, twierdząc, że teraz przychodzi jako klient
                Funduszu. W tej sytuacji zmuszeni byliśmy wezwać policję - relacjonował Dariusz
                Ryń, rzecznik prasowy NFZ w Kielcach.

                Wersja urzędnika jest inna. Andrzej G. twierdzi, że pokłócił się z klientem
                funduszu, bo ten "zachowywał się bardzo nerwowo". Przyznał, że pił alkohol, ale
                już po opuszczeniu urzędu. - Wypiłem wino z kolegą, bo byłem bardzo
                zdenerwowany - powiedział.
                Grozi mu dyscyplinarne zwolnienie.
                • morsa Pijanstwo dozwolone 29.06.04, 02:09
                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2152643.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka