Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 293 :-)

15.02.15, 17:11
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Dzisiejsze wpisy :-) 15.02.15, 17:12
      • Niedziela
      jutka1 15.02.15, 09:49
      Słońce poszło sobie, jest pochmurno, -1C i mgła.
      Brrr.
      W związku z powyższym moszczę się dzisiaj w domu.

      Miłej niedzieli :-)


      • Re: Niedziela
      maria421 15.02.15, 09:57
      Tak jak wczoraj, czyli slonecznie, ale rano byl szron i temperatura ponizej zera.

      Milej niedzieli :-)


      • Re: Niedziela
      ewa553 15.02.15, 11:07
      U mnie byl srana tez szron, ale temp.powyzej zera. Slonca rowniez zero. Mialam przesmieszny wieczor z milymi znajomymi, pekalam ze smiechu jak najmlodsza z nas opowiadala o roznych sposobach w jaki ja podrywaja faceci na zakupach i myslalam o Dorotce po przezyciacvh:)
      A potem Edda spala u mnie, przed spaniem oproznilysmy jeszcze buteleczke dobrego czerwonego winka.
      Lubie jak u mnie spi, wspolne sniadanie to fajna rzecz. A teraz jestem sama z kotami i bede leniuchowac
      czyli oddawac sie mojemu ulubionemu zajeciu:)


      • Re: Niedziela
      jutka1 15.02.15, 13:28
      Na pierwszych stronach wiadomości pożar mostu Łazienkowskiego. Mnie to też dotknęło, bo spaliły się światłowody dostawcy telewizji kablowej i nie mam TV. No cóż, do braku tv jestem przyzwyczajona. :-)

      Niedziela mija zgodnie z planem i tak jak u Basi, czyli leniwie. Kuchnia po wczorajszej kolacji posprzątana, czytam sobie i słucham radia.


      • Re: Niedziela
      iwannabesedated 15.02.15, 14:45
      QRVA mać! Ja akurat Poniatoszczakiem jechałam, jak cała akcja trwała, gęsty gryzący dym, co za syf. Twierdzą, że od zeskładowanych desek zapaliła się drewniana konstrukcja mostu, a deski co? Tak same z siebie zagorzały? Ja pierdolę. Straty pewnie w setki milionów, totalny remont mostu, korki na miesiące do przodu. Wszyscy zapłacimy straconym czasem i pieniędzmi z budżetu miasta, czyli miasto nie nasadzi nowych drzew, nie wyremontuje kolejnych ulic, lub czegoś innego potrzebnego nie zrobi, żeby reperować straty spowodowane przez jakiegoś debila. Mam nadzieję, że jego/ją/ich złapią i wsadzą, niech ich kurwa osra rzadkim śmierdzącym gówniem.


      • Re: Niedziela
      jutka1 15.02.15, 15:13
      O matko! Rzeczywiście! Nie pomyślałam, że musiałaś to mijać w drodze do domu. :-(((


      • Re: Niedziela
      iwannabesedated 15.02.15, 15:34
      No w ogóle to jest najbliższy mnie most, w mieście, gdzie ogólnie rzecz biorąc jest kilka mostów na krzyż, stanowczo za mało, i fakt, że Pułtusk na ratunek Warszawie wysłał jakieś łódki (na damski chuj? samochody będą przeprawiać tymi kajakami?) wcale mnie nie cieszy, jakoś.


      • Re: Niedziela
      jutka1 15.02.15, 15:53
      Też nie rozumiem z tym Pułtuskiem. wtf :-/


      • Re: Niedziela
      chris-joe 15.02.15, 16:18
      Mam kolezanke, ktorej okna wychodza na most. Juz cala sie zwija na mysl o nadchodzacych robotach...


      • Re: Niedziela
      chris-joe 15.02.15, 16:19
      Z innej: kto moze, niech zajrzy na google.ca ; dzis jest 50 rocznica urodzin kanadyjskiej flagi. Alez dziekujemy, dziekujemy :))
    • jutka1 Poniedziałek 16.02.15, 07:41
      Szaro, zero stopni, ale przynajmniej nie pada, a to już coś.

      Ciężki tydzień przede mną. Robotę z całego tygodnia muszę zrobić w 3 dni, bo w czwartek jadę do ŻD. A tam: sprzątanie po sqoorvysynach, spotkanie z ubezpieczycielem, nadzorowanie instalacji alarmu. Dwa pełne dni niezbyt przyjemnych zajęć, a w niedzielę muszę wracać do Warszawy. Tyle tylko, że w niedzielę po przyjeździe idę na obiadokolację z przyjacielem z Beneluksu, wizytującym Warszawę na weekend - więc zakończę tydzień przyjemnie.

      Miłego dnia :-)
      • iwannabesedated Re: Poniedziałek 16.02.15, 12:06
        A tutaj słońce od rana! Z tym, że przepraszam, ale nie będę się tutaj dziękczynnie rozwodzić. Końcówka zimy jest to pora przepaskudna. Nie ma gorszej. Poza tym, skoro nikt tutaj prawie nic nie pisze, to ja też się nie będę wysilać. Mogłabym - ale nie chce mi się.
        • morsa Re: Poniedziałek 16.02.15, 12:21
          A ja laduje w W-wie na poczatku marca! Urlop sobie wymusilam!
          Moze nie urlop, ale troche wolnych dni. Troche wymian "wachty",
          dzien urlopu tu i tam, zamiana nadgodzin na wolne i bums...
          18 dni! hura!!!
          • morsa Re: Poniedziałek 16.02.15, 12:30
            Ktos chetny na jakies male spotkanie?
            • jutka1 Re: Poniedziałek 16.02.15, 19:19
              Ja zawsze, jeśli w weekend, a nie w tygodniu. :-)
              • ewa553 Re: Poniedziałek 16.02.15, 20:08
                ja zawsze, jak tylko bedziesz w poblizu Frankfurtu, Mannheim czy Heidelbergu:)

                Brzydki dzien dzisiaj, szaro, buro, juz od poludnia prawie ciemno; deprymujaca pogoda.
                Mialam przygode z dentysta: jak mi dwa tygodnie temu jego asystentka czyscila zeby (robie to dwa razy w roku), to mi wyleciala duza plomba z gornego/tylnegop zeba. Przykleil mi ja
                i dal termin na dzis, zeby sprawe dokladnie zalatwic. A tymczasem juz w piatek na wycieczce w czasie gdy jak zwykle za duzo gadalam, ploimba wypadla i tylko cudem jej nie polknelam. Gdyby wypadla przy jedzeniu, mialabym zlote zloze w zoladku:) No i dzis ide i w drodze mi sie przypomnialo ze zostawilam plombe w plecaku:) ale dobrze, bo moze by przykleil, a tak to wypelnil zab na nowo i wystawil "podanie" do kasy chorych, bo plomba jest tak duza ze trzeba zomb ukoronowac, a na to musi dac kasa zezwolenie. Jutro ide do kasy, bo chce jak najszybciej zrobic solidny zomb a nie takom prowizorke.
                Zamowilam sobie przez FB ksiazke o PRL-u i ciekawa jestem czy bede sie bardzie smiac, dziwic czy smucic przy ogladaniu obrazkow z mojej mlodosci...
                • iwannabesedated Re: Poniedziałek 16.02.15, 21:01
                  Spotkanie, no pewnie :)

                  Ewa, takie tam wklejanie starej plomby to pic na wodę, nigdy to się trzymać dobrze nie będzie. Porządnie to trzeba zrobić, więc dobrze, że jej nie wzięłaś. A wkleić na głupka, to sobie sama możesz, tutaj w internecie sprzedają cement dentystyczny zrób-to-sam. Właśnie na tymczasowe zaradzenie problemowi, jak jesteś w podróży, lub Twój dentysa sobie robi plastykę dupy w Brazylii. To ostatnio jest ponoć modne.

                  Ja dzisiaj mimo słońca i długiego spaceru nad Wisłą, mam humor wszawy i nieprzysiadalny. Mam nadzieję, że do jutra minie.
                  • ewa553 Re: Poniedziałek 16.02.15, 22:00
                    A wiesz Dorotko ten pomysl z dupom jest dobry. Otoz nasz ukochany Theo, ten malarz o ktorym opowiadalam, na nasze komplementy ze swietnie wyglada i bezwstydnie chodzi bez zmarszczek
                    powiedzial: tak, ale zebyscie moja dupe zobaczyly! Padlysmy ze smiechu niemalze trupem.
                    No wiec na jego sierpniowe urodziny poskladamy sie na plastyke dupy. Dzieki Dorotko.
                  • jutka1 Re: Poniedziałek 16.02.15, 23:48
                    W sumie to po robocie też miałam humor wszawy i nieprzysiadalny, i nawet wizyta u fryzjera mi nie pomogła.
                    Jedyne pozytywne, co mnie dzisiaj spotkało, to telefon z korporacji taksówkowej, że maja moje rękawiczki. A ja juz myślałam, że niewiadomogdzie je posiałam, a to są moje ulubione, prezent, granatowe ze skórki z miśkiem w środku.
                    Taksówkarz miał kilka dni wolnego, i się był zgłosił, że to ta pani etc.
                    Miłe.
                    Reszta dnia była ni w mysią pisde ni w oqo.

                    Odpełzam kroczonc w strone sypialni. Baj.
    • jutka1 Słońce, bardzo zimno 17.02.15, 08:32
      Pełne słońce i minus pięć stopni. Frakcja kanadyjska powie, że to betka, ale dla mnie: brrrr!

      Długi dzień w robocie, pewnie do 19:00-20:00 będę pracować.
      No nic. Idę się chędożyć do wyjścia.

      Miłego dnia życzę :-)
      • ewa553 Re: Słońce, bardzo zimno 17.02.15, 09:26
        moj termometr pokazuje plus 6, ale jest znowu paskudnie szaro. O 11-tej mam tgermin u ortopedy. Zlosc mi juz troche przeszla, teraz tylko pytanie co zrobimy zebym dloni mogla znowu uzywac? Mal sehen.
        A propos fryzjera Jutka to sie wlasnie zastanawialam ostatnio jaka fryzure nosisz? Masz dalej dlugie wlosy?
        • blues28 Re: Słońce, bardzo zimno 17.02.15, 14:29
          Tez sloñce i tez zimno, ale mocium panie, znamy proporcium, wiec nie narzekamy, bo zaraz Kanada wyskoczy z feels like -35. Czego z glebi serca nie zycze!!

          Morsuniu, ja bym na spotkanie byla chetna, ale jam w Madrycie do Wielkanocy. W Wielki Tydzien chyba pojade do Very (piekny zakatek na pld Hiszpanii).

          Dzis dzien jasno-krystaliczny. W nocy padalo, ale ostry wiatr pólnocny wysuszyl kaluze i miasto czyste i wymyte odbija sie w promieniach sloñca. Jest to ta rzeskosc, która bardzo lubie zima i za która tesknie latem.
          Dzis skoro swit pognalam na badania (jakzeby nie!), tym razem rezonans glowy i kregów szyjnych. Pani byla uprzejma i zrobila mi dwa skierowania naraz, czyli ponad 40 min bylam w bezruchu i pod ostrzalem karabinów maszynowych, CKMów, kalaszników, mlotów pneumatycznych i kakofonii wyniklej ze smiechu hien, wycia wilków i dzieciecia uczacego sie grac na skrzypcach. Rezonans ma to do siebie, ze halasuje potwornie i trwa jeszcze dluzej.
          Poniewaz trzeba bylo o suchym pysku, z uwagi na kontrasty, to spadlwszy z lózka prosto pod prysznic i dokonawszy niezbednej toalety pognalam na badania. I dopiero przebierajac sie w kabinie w gustowny, jednorazowy fartuch zauwazylam, ze zlapalam dwa klipsy, kazdy od innej pary. W lewym uchu byla lsniaca, srebrna pólkulka, a w prawym owalna, srebrna otoczka obejmujaca lezke z masy perlowej. Wiem, ze niegdys byla moda na dwa rózne klipsy (kolczyki), ale miewalo to rece i nogi. Mój nieswiadomy wybór tych rak i nóg nie mial. Po badaniu wracalam z golymi uszami.

          Wracajac przez dzielnice bardzo „posh” natknelam sie na proszacych. Zawsze sie natykam, ale tym razem ruszylo mnie, ze wiekszosc proszacych byla ubrana w kurtki czy plaszcze bardzo dobre gatunkowo. Znaczy ludzie,którym nie tak dawno wiodlo sie dobrze lub bardzo dobrze nagle prosza na chleb. Koszmar. Czuje sie jakbym dzwigala ciezar swiata na plecach. Czy to sie kiedys skonczy?

          Paradoksalnie, czekajac na badania przeczytalam, ze 3% swiatowego PIB (czyli swiatowego produktu brutto) idzie na walke z otyloscia i jej skutkami. Zawsze myslalam, ze glównym problemem tego swiata jest glód ok miliarda osób. A tu okazuje sie, ze nie, ze to otylosc jest zmora tego swiata. Bo nasza zachodnia cywilizacja zre stanowczo za duzo i zle!
          Pardon, ze wyszlo smedliwie. Jakos tak...
          Moze na pocieszenie dodam, ze widzialam cudna torbe z miekkiej soczystej skóry za 50% ceny. Kolor skórzano-brazowy. Nie kupilam, bo mam toreb od cholery i troche ale ta piekna byla.
          • ewa553 Re: Słońce, bardzo zimno 17.02.15, 15:09
            Bluesie, pieknie opisalas przezycia akustyczne "w rurze", lepiej bym nie umiala. Mam nadzieje ze tez u Was daja sluchawki wyciszajace?
            Torebka dokladnie taka jaka lubie, nie wiem tylko jaki rozmiar, wiec nie musisz mi kupowac:) ale braz skorzany to jest TO!
            Cop do eleganckich zebrakow, to moze sie w sadzie mylisz: z doswiadczenia wiem jak drogie futra i wspaniale plaszcze laduja w Caritasie i na naszym bazarze. A czego na bazarze nie sprzedamy, idzie m.in.do Caritasu. Tak wiec moze sie wydarzyc ze zebrak zglasza sie do tzw.komorki odziezoqwej rzeczonego Caritasu i dostaje - jak na ironie losu - futro albo elegancki plaszcz....I jak ma pecha to ludzie przestaja mu dawac do skarbonki uwazajac ze "skoro go na takie futro stac.."..
            • iwannabesedated Re: Słońce, bardzo zimno 17.02.15, 18:53
              Oj dziewczyny.... widzę, że nie tylko ja sfrąknięta jestem deczko. No ale ryjem do przodu... Od dwóch tygodni chodzę z psem dla zdrowia na długie spacery. Coby żywina lepiej trawiła. Efekt taki, że ja schudłam, spodnie mi z depy spadają. Jakieś mięśnie by wypadało wybudować, bo plastyka dupy może być robiona NA dupie. A nie na bezdupie....
              • chris-joe Re: Słońce, bardzo zimno 17.02.15, 22:07
                Wpis Bluesa bardzo ladny. Z depa Wanny sie, ehem, lacze w trosce.
                Natomiast nie zamierzam nikogo ranic -35 stopniami. Wrecz przeciwnie: dzis -15 (feels like powyzej 20tki) a to u nas rzadkosc. Zwlaszcza ze niemal bezwietrznie, wiec niemal przedwiosennie sie z nagla zrobilo. Oczywiscie, do zadnych przedwiosni sie z pewnoscia jeszcze nie szykujemy, bo to tylko chwilowa anomalia i sie zaraz wyrowna.
                Nadto do brazylijskiego wyjazdu Rose i Braza od dzis zostaje dokladnie 30 dni (MK i CJ dobija 8 dni pozniej), wiec nie skwiercze :)
                • ertes Jade z Wami??? 20.02.15, 00:23
                  Dajcie znac gdzie to i ja dojade do was ;)

                  A tak powaznie to bede u zachodnich sasiadow.
                  • chris-joe Re: Jade z Wami??? 20.02.15, 01:24
                    Eee, juz myslalem, ze ty calkiem powaznie, a to tylko zbytki.
                    "Zachodni sasiedzi" to znaczy czyi zachodni sasiedzi, Brazylii? Czyli prawie polowa krajow Am. Pld: Kolumbia, Peru, Boliwia, Paragwaj, Argentyna? :) Jesli tak jednak, to wpadnij do nas do Rio, badz pod Salvador :)
                    • ertes Re: Jade z Wami??? 20.02.15, 01:44
                      Peru. :)
                      Moze nastepnym razem bo Brazylie na pewno chcialbym odwiedzic.
                      • chris-joe Re: Jade z Wami??? 20.02.15, 02:01
                        To sie musimy zmowic. Na 2017 :)
              • jutka1 Re: Słońce, bardzo zimno 18.02.15, 08:02
                Mogę Ci trochę swojej depy oddać, jeśli chcesz. :-)
          • jutka1 Re: Słońce, bardzo zimno 18.02.15, 08:01
            Bluesie, tak sugestywnie te rezonansy opisujesz, że aż człek sam zaczyna to słyszeć.
            Współczuję doznań. :-/
    • blues28 Sroda szaro-bura 18.02.15, 08:33
      Za wyrazy wspólczucia serdecznie dziekuje. I owszem, korki do uszu daja, ale to doznan nie wyglusza :-)
      Obudzilam sie po szóstej i juz mowy o spaniu nie bylo. Czy to juz starosc panie, czy jak?
      Za oknem jeszcze ciemnica, slonce ruszy tylek za pare minut, a poza tym dzis ma byc chmurno, zimno i durno. Zobaczymy.
      Troche pózniej rusze w miasta w tzw sprawach. Najpierw do banku, bo klienta nasz pan (hehehe) i beda mi przedstawiac gestora mojego konta. Pania, która byla „moim czlowiekiem w banku” zeslano na bankowa Syberie i bede poznawac nowego „mojego czlowieka w banku”. Tere-fere, nie wiem po co to kino, nie wiem czemu sie dalam wrobic! Widac mialam dzien dobroci dla zwierzat jak dzwonili, a teraz dziwuje sie sama sobie, ze takie Milosierdzie Gminy odwalam. Buff
      Potem musze truchtac do ubezpieczalni, bo od dwóch lat nie bylam uprzejma zmienic danych na polisach. Mimo placonych skladek, jak cos sie stanie, to ubezpieczalnia radosnie obwiesci, ze ja to nie ja i nic sie nie nalezy. W koncu przestalam byc rezydentka X i stalam sie Hiszpanka ze stosownym dokumentem. I ten dokument musze przedlozyc zeby udowodnic, ze nie jestem wielbladem.

      Poraza wprost tempo (szalencze) uplywi czasu. Ludzie, lada moment frakcja kanadyjska zniknie w puszczy amazonskiej a to jeszcze zima przecie. Nalezy im sie za te temperatury polarne, oczywista, ale zawsze sie zastanawiam: jak mozna nazywac urlopem cos, co pod kazda inna szerokoscia geograficzna jest porzuceniem pracy, ucieczka, uchodzctwem... Biorac pod uwage rozpietosc podrózy i nieuchronna depresje post wakacyjna, odezwa sie kolo lata, jesli juz! Hmmm Zycze endzojowania, ale i tak beda endzojowac, z zyczeniami czy bez :-)

      Mignal mi tez wazki temat zmarszczek na doopie (lub jej stopniowy calkowity zanik). Otóz spiesze z pocieszeniem. Wczoraj w onej „posh” dzielnicy mijalam multisilownie, która gwarantowala (stalo jak byk napisane) modelowanie sylwetki w ciagu 60 dni! Nie wiem czy owa gwarancja gwarantuje (nomen omen) kardashianowe rozmiary doopy,nie znam ceny karnetu, ale zainteresowanym moge podac wszelkie wskazówki jak sie z ta mekka kultu ciala skontaktowac.

      Pozdrawiajac nieustannie ide sobie robic kawe!
      • jutka1 Re: Sroda szaro-bura 18.02.15, 09:08
        Też się dzisiaj obudziłam koło szóstej. Może co w gwiazdach?

        Po wczorajszym napakowanym dniu mam dzisiaj dzień jeszcze bardziej napakowany, bo ostatni w biurze w tym tygodniu. A sprawy pozamykać muszę przed wyjściem, więc nie wiem, o której wrócę.

        Zazdroszczę frakcji kanadyjskiej perspektywy wyjazdu do słońca i ciepła.

        Miłego dnia :-)
      • chris-joe Re: Sroda szaro-bura 18.02.15, 12:01
        Deprechy nie bedzie, Blues, bo wrocimy akurat na bzykanie bzow, czyli najmilejsza pore roku. I zara sezon namiotowy w VT sie zainauguruje :)
        • blues28 Re: Sroda szaro-bura 18.02.15, 14:24
          No dobrze! A kot pomiziany zostal?
          Mówie, bo dzis jest miezdunarodnyj dzien kota, a zatem posiadacze kotów, winszowac mi tu futrzakom, jaka sardynka czy szprotka uczcic swiateczne menu i w ogóle pochylic sie nad stworzeniem.

          A tak w ogóle, jak Wasze kociejstwo zniesie to rozpasanie wyjazdowe (to do frakcji kanadyjskiej)???
          • ewa553 Re: Sroda szaro-bura 18.02.15, 14:28
            Bluesie, Dzien Kota byl wczoraj, Dzis jest Dzien Maryski:)
          • iwannabesedated Re: Sroda szaro-bura 18.02.15, 14:42
            Środa szaro bura - i tyle, dla mnie to jakby wyczerpuje temat. Gwaf.... :(
            • blues28 Re: Sroda szaro-bura 18.02.15, 15:56
              A to pardon! Wprowadzono mnie w blad! Oddaje dzien Marysi:-)

              Stokrociu, trzymaj sie mimo burosci!

              P.S. techniczny: czy kto wie czemu wylaczyly mi sie duze litery z automatu? Np po kropce, poczatek zdania. Musze manualnie wciskac klawisz shift. WTF? Mowie o smartfonie oczywiscie.
            • jutka1 Re: Sroda szaro-bura 18.02.15, 20:33
              Niom. Też jestem z letkawybronchana. No ale nic, wróciłam z pracy, zaraz coś zjem, coś obejrzę-poczytam, i lulu. Jutro telepraca i wyjazd.
              Śpię jutro u mamy. Okazało się, że sqrvinsynów wypuścili na wolność w zamian za dobrowolne poddanie się karze i oddanie skradzionych przedmiotów. Tjaaaa. Już to widzę, jak oddają. Aaaaa, wspominałam, że główny hooy jest z mojej wsi? :-((((
              Pojutrze zaś z rana przyjeżdża ekipa z firmy ochrony i zakłada kompleksowy system alarmowy, mercedesa wszystkich systemów alarmowych universum. Joke alert.
              Będą pracować cały dzień do oporu, aż nie skończą. Potem szkolenie z alarmu dla mnie i rodzicielki, i wtedy dopiero będę mogła tam zasnąć.

              W sobotę będę sprzątać burdel zostawiony przez sqrvinsynów.
              W niedzielę rano wyjazd, bo po południu muszę być w Warszawie.
              Jak nie padnę, to przeżyję.
          • roseanne Re: Sroda szaro-bura 18.02.15, 16:43
            u mnie dwa mlode pelnoletnie, w sztuce miziania i karmienia itp
            jak chopaki klucza podrzuca to sie mloda zajmie
            • blues28 Re: Sroda szaro-bura 19.02.15, 12:00
              Aaaa, to wyjasnia sprawe :-)
            • chris-joe Re: Sroda szaro-bura 19.02.15, 12:17
              Naprawde, Rose?! To bosko :)
              • ewa553 Re: Sroda szaro-bura 19.02.15, 17:30
                C hris, jak chcesz to mozesz Ninke do mnie podrzucic!
                • chris-joe Re: Sroda szaro-bura 19.02.15, 21:36
                  Ewa, sie nie nie da, bo ona, jak wiekszosc kotow- terytorialna. Za to chetnie chate udostepnie na czas naszego niebytu. 5 tygodni w zimowym Montrealu, stancja z kotem gratis, co ty na to? ;)
    • ewa553 Wiosna w Mannheim! 18.02.15, 16:15
      Pierwsze jaskolki przylecialy, czyli Wloscy wlasciciele kultowych lodziarni. Wystawili juz stoliki i krzesla. Wprawdzie sa poduchy i koce, ale mimo wszystko twierdze ze oni wiedza: wiosna lada dzien...
    • jutka1 Czwartek, szaro, przedwyjazdowo 19.02.15, 08:21
      Jest szaro, pada deszcz, +1C.
      Brrr.

      Trochę popracuję, spakuje się, i jadę.
      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Czwartek, szaro, przedwyjazdowo 19.02.15, 10:02
        Tez jest szaro, ale nie pada i jest okolo 5 stopni na termometrze.

        Jutka, mysle czesto o tym co Ci sie przytrafilo. Nie dosc , ze Cie okradli, straumatyzowali, to jeszcze masz teraz nowy wydatek w postaci instalacji alarmu.
        Nie wiem, jak taki zlodziej, o ktorym cala wies wie, ze jest zlodziejem, moze sie jeszcze na ulicy pokazac i ludziom w oczy patrzec.
        Trzymaj sie, Jutka!

        Mielgo dnia wszystkim.
        • blues28 Re: Czwartek, szaro, przedwyjazdowo 19.02.15, 12:10
          U mnie czwartek bardzo sloneczny, obfite promienie sloneczne wpadaja do mojego salonu, ale nigdzie nie wychodze, bo choram.
          Pokanapuje, poleze.

          Jutka, Twój wczorajszy wpis nie daje mi spokoju. Trzymam mocno kciuki, ale tak mysle, moze niech ktos z Toba zanocuje w ZD. To oczywiscie nie chodzi o ryzyko wlamania, a o przyswojenie traumy za pogwalcenie domowego miru. Napewno podejmiesz wlasciwa dla Ciebie decyzje, ja podsylam najcieplejsze fluidy, ale gdyby mama, kolezanka czy ot chocby Maniek... Tak sobie gdybam i duzo sil zycze.
          • chris-joe Re: Czwartek, szaro, przedwyjazdowo 19.02.15, 21:42
            Z Jutka w wyruchanym domu sie lacze... Blues dobrze prawi, se kogo przygruchaj na naparstek wina przy kominku, by urok odczynic.

            U nas ohyda. Stopni tylko nascie, czyli ocieplenie (w poniedzialek juz wracamy do zwyklej nam Syberii), za to snieg wali, pizdzi i jest ogolnie nieprzyjaznie. Tak apetycznie godzine temu wygladal downtown:

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/5c2nVyLSbonc30JNbB.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/BaNTb26tRpbvyRB3aB.jpg
    • chris-joe Piatek, dzieki bogu 20.02.15, 12:09
      a na polu dzika zawierucha. Tumany sniegu i wiatru przeczace prawom grawitacji. Zyc sie odechciewa. Czego wam nie zycze...
      • maria421 Barbarzyncy 20.02.15, 12:46
        qva ich mac!

        Kibole holenderscy zdemolowali Piazza di Spagna w Rzymie, powaznie uszkodzili zabytkowa fontanne La Bracaccia przed Schodami Hiszpanskimi:

        roma.corriere.it/foto-gallery/cronaca/15_febbraio_19/scontri-roma-barcaccia-devastata-olandesi-d2eff85e-b851-11e4-8ec8-87480054a31d.shtml
        Najchetniej wlasnorecznie bym ich spalowala, a jako kare nalozylabym na nich rok sprzatania kazdego papierka w Rzymie , oczywiscie w kombinezonie z napisem "zburzylem La Barcaccia".
        • ewa553 Re: Barbarzyncy 20.02.15, 19:47
          Pierdolone Olendesi. No plakac sie chce. Oczywiscie zrekonstruuja, ale to juz nie bedzie TO. Niech ich szlag trafi...
          • jutka1 Re: Barbarzyncy 20.02.15, 21:04
            Raczej "pierdolone kibolstwo". Tacy sami wszędzie, narodowość nie ma tu nic do rzeczy.
            • maria421 Re: Barbarzyncy 20.02.15, 21:44
              jutka1 napisała:

              > Raczej "pierdolone kibolstwo". Tacy sami wszędzie, narodowość nie ma tu nic do
              > rzeczy.

              Tych aktow wandalizmu dokonali akurat holenderscy kibole wiec niech sie Holandia za nich wstydzi.
              Kazdy kraj, kazde miasto, kazdy klub sportowy niech sie wstydzi za wlasnych kiboli.
              • jutka1 Re: Barbarzyncy 20.02.15, 21:47
                Marysiu, ale ekstrapolacja z holenderskich kiboli na "pierdolonych Holendrów" jest nadużyciem jednak. Według mnie i w moim matriksie.
                • maria421 Re: Barbarzyncy 21.02.15, 08:28
                  Jutka, przeciez to jasne, ze jezeli w tym kontekscie Ewa pisze o "pierdolonych Holendrach", to pisze o holenderskich kibolach w Rzymie, a nie o wszystkich Holendrach.

                  • jutka1 Re: Barbarzyncy 21.02.15, 08:49
                    Marysiu, proszę, nie udawaj, że nie wiesz, o co chodzi.
                    Gdyby polscy kibole zrobili gdzieś takie numery, a ktoś napisał "pierdolone Polaczki", to pewnie prościej by było się obruszyć?
                    • maria421 Re: Barbarzyncy 21.02.15, 09:18
                      Jutka, gdyby to polscy kibole zrobili, to bym sie za nich wstydzila, bym byla na nich wsciekla i nawet do glowy by mi nie przyszlo obrazac sie na kogos kto by ich nazwal "pierdolonymi Polakami".

                      P.S. "Olandesi" jest slownikowym okresleniem Holendrow , "Polaczki" natomiast takowym nie jest.
                      • jutka1 Re: Barbarzyncy 21.02.15, 09:32
                        Mario, uogólnienia co do narodowości, ras etc. nie są OK, w żadną stronę.
                        Dla mnie to proste. Widzę, że dla Ciebie albo skomplikowane, albo udajesz.
                        • maria421 Re: Barbarzyncy 21.02.15, 10:02
                          jutka1 napisała:

                          > Mario, uogólnienia co do narodowości, ras etc. nie są OK, w żadną stronę.
                          > Dla mnie to proste. Widzę, że dla Ciebie albo skomplikowane, albo udajesz.

                          Jutka, z Twojej reakcji mozna wnioskowac ze dla Ciebie gorszym przestepstwem jest potoczne sformulowanie "pierdoleni Olandesi" na forum, niz akty wandalizmu ktorych sie owi "pierdoleni Olandesi" w Rzymie dopuscili.

                          Czy tak samo reagujesz na okreslenie "Niemcy spalili Warszawe"? Tez protestujesz ze nie nalezy uogolniac?





                          • jutka1 Re: Barbarzyncy 21.02.15, 10:28
                            Nie, Mario, Twoja logika tutaj wydaje się nieco pokrętna. To, że zareagowałam na wpis o "pierdolonych Olandesach", a nie napisałam nic o wandalizmie, nie znaczy wcale, że ten wandalizm popieram czy nie potępiam. Po prostu o tym nie napisałam, bo reagowałam na coś innego. Tak więc: nadinterpretujesz, suponujesz i insynuujesz.

                            Natomiast Twoja uwaga o Niemcach i Warszawie - wybacz, ręce i cycki mi opadły na to porównanie. :-/
                            • maria421 Re: Barbarzyncy 21.02.15, 16:10
                              Jutka, wcale nie insynuuje ze popierasz wandalizm. Dziwi mnie jednak ze mozesz przypuszczac ze "pierdolone Olandesi" w tym kontekscie moze sie odnosic do 100% Holendrow a nie do tej bandy kiboli. Dziwi mnie, ze mozesz insynuowac, ze Ewa naprawde uwaza 100% Holendrow za "pierdolonych" . Najprawdopodobniej tak nie uwazasz tylko po prostu nie mozesz sie powstrzymac od pouczania jak kto powinien pisac.


                              • jutka1 Re: Barbarzyncy 21.02.15, 16:20
                                Mamy obie prawo myśleć to, co myślimy.
                                W tym temacie również się nie zgadzamy, więc nie ma co kontynuować.
    • jutka1 TGIF 20.02.15, 13:09
      Dotarłam rano do ŻD, ale sqrviele rozwalili router i nie miałam do teraz internetu.

      Panowie z firmy ochrony borykają się z systemem alarmowym, ciężko jest, bo stary dom, nowe pochowane instalacje, nieregularny rozkład pomieszczeń etc. etc. etc.
      Obaczyłam dodatkowe szkody. Tulski samowar z 1882 r. fabryki Braci Woroncowych też sukinsyny ukradli. :-( Eeeeeeeeeeee. Żeby ich obesrało.

      Człowiek z ubezpieczenia jeszcze sie nie odezwał, o której dzisiaj będzie. Jeśli wbrew umówionemu terminowi się nie pojawi, to chyba ich rozniosę i po ścianach rozsmaruję.

      Jak widać, nasruj mi dopisuje.

      No nic. Miłego dnia. :-)
      • blues28 Re: TGIF 20.02.15, 14:28
        Nosz kurcze:-( Strasznie przykro :-(
        Jakas "desolacja" ogarnia. Trzymaj sie mocno! Nie bede ciotka-dobra rada, ale I insist, dobrze by bylo gdyby byl kto pod reka do herbaty/wina przy kominku.

        Kanadyjcom wspolczuje ogromnie, tu nawet tivi jakies katastroficzne wiesci snuje o sniezycach i mrozach w atlantyckiej stron e Am Pln. Nie bede sypac soli, choc kolezanka przed chwila obwiescila, ze w Sewilli 20 st na plusie. U mnie bedzie z 12-13 i slonce, alw weekend bedzie deszczowy. Ja na razie jeszcze nietegas, wiec mimo slonca drugi dzien nie wychodze z domu.

        ponawiam pytanie techniczne: wie kto gdzie i jak wlaczyc automat duzej litery w smartfonie? Kurcze, ani po kropce, ani poczatek zdania, nic z automatu. Musze wciskac sama. Ki diabel?
        • chris-joe Re: TGIF 20.02.15, 21:23
          Blues, otworz se klawiature, w najnizszym jej rzedzie, na lewo od space bar masz ikone srubki, wcisnij to, otworza ci sie keyboard settings, tam zas po jezykach, w kolumnie "smart typing" masz "auto capitalization", odhacz ptaszka obok i tyle.
          • chris-joe Re: TGIF 20.02.15, 21:25
            tak naprawde ta ikona obok space bar raczej przedstawia kolo zebate a nie srube, ale nie o tym mowa ;)
            • blues28 Re: TGIF 20.02.15, 22:24
              Juz zrobione! Dzieki wielkie! Jestes techniczny Zawisza tego forum :-)
      • chris-joe Re: TGIF 20.02.15, 23:56
        Pogodyna na moim fonie niedawno zainaugurowala dalekosiezne prognozy. (Panstwo wybacza, ze ja obsesyjnie o pogodzie?) I wlasnie wypatrzylem, Rose oraz reszta gremium, co nastepuje:

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/z4EfCkaNJBOWBABzNB.png

        Czyzby wiec w istocie migotalo swiatelko nikle na koncu tunelu?...
        • roseanne Re: TGIF 21.02.15, 00:19
          znaczy bikini trzeba siegac :P
          • chris-joe Re: TGIF 21.02.15, 01:39
            No, widzi mi sie, ze w istocie, za jakies 10 dni bedziemy wreszcie onuce odwijac :)
    • jutka1 Sobota 21.02.15, 08:25
      Wyspałam się. Trochę odpoczęłam.
      Nad pierwszą kawą układam w głowie dzień.
      Panowie od alarmu, potem komenda policji (odebrać zegarek, złożyć jakieś dodatkowe zeznania), odebrać od dizajnerki garnitur i żakiet, do domu, i fajrant. Czyli pralka, suszarka, sprzątanie, pakowanie. Bo jutro rano jadę nazad do Warszawy. Ufff.

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Sobota 21.02.15, 08:32
        Jest szaro i od wczoraj wiere silny wiatr, czyli bardzo niemilo jest.

        Wczoraj w TV pokazywali zime na pn-wsch. wybrzezu USA. Niesamowite obrazki, np. jak strazakowi gaszacemu pozar zamarzl strumien wody z sikawki.
        Wspolczuje wszystkim, ktorzy sa takimi morozami i masami sniegu dotknieci.

        Musze isc na zakupy, jutro na obiad przyjezdzaja dzieciaki.

        Milego dnia:)
      • iwannabesedated Re: Sobota 21.02.15, 19:26
        Spokojna, przedwiośniana sobota. Trochę sprzątania, trochę czytania, dużo gapienia w okno (było takie lekko zamglone światło słoneczne, bardzo lubię), słuchania radia chilizet, snucia nad jeziorkiem ze psem, oraz snucia planów.
        • jutka1 Re: Sobota 21.02.15, 20:59
          Tutaj też chyba była przedwiośniana sobota, ale w wirze nie zakodowałam.
          Dzień taki, jakby w przyspieszonym tempie film odgrywał konia na westernie.
          "Panowie alarmiści", komenda policji, zakupy, do domu, rodzicielka, kolega Jasiu dwa razy coby sprawdzić, czy wszystko ok, telefony.
          Alarm założony, działa pięknie i baaaaardzo głośno, 3 prania zrobione, trudny mail zawodowy spłodzony - pardon - i wysłany, teraz mogę odpocząć. Spakuję się jutro rano.

          Uffff
          • ewa553 Re: Sobota 21.02.15, 21:15
            pardon ze doipiero teraz dolewam oliwy do ognia, ale mnie tu nie bylo. Otoz Jutencjo Maryska dokladnie to powiedziala, co i ja bym powiedziec chciala. Dla mnie jest oczywiste ze mowiac to co powiedzialam, mialam na mysli TYCH Holendrow . I oczywiscie powiedziala bym w takiej sytuacji p.Polacy nie majac na mysli calej nacji. Moze nie powinnam bylo juz tematu poruszac, bo wiem ze na tym punkcie jestes przeczulona, ale czulam potrzebe powiedzenia co mysle. A teraz biore sie do roboty, ktora musze jutro oddac, a ide srannym brzaskiem na wycieczke. A wogole jestem od czwartku na Bazarze i tak bedzie do konca przyszlego tygodnia. Zycze Wam wiecej luzu niz ja mam.
            • jutka1 Re: Sobota 21.02.15, 21:49
              Basiu, ja nie wiem, co masz na myśli, bo w Twoich myślach nie czytam.
              Natomiast nie dalej jak pirazyoko tydzień temu napisałaś coś typu, że wszyscy lekarze to mordercy, czy coś w podobie. Zareagowała Felina, a Ty sama się sumitowałaś, że przed naciśnięciem "wyślij" myślałaś, czy nie ma tu lekarzy - i zupełnie o Felinie zapomniałaś.
              Czyli można pomyśleć, zanim się kliknie "wyślij", bo nie wiadomo, czyje uczucia się urazi. Znam co najmniej jeden nick czytający to forum, który to nick ma również holenderskie obywatelstwo, i po części czuje się z tą nacją związany/a.
              Tylko tyle, albo aż tyle.
              • felinecaline Re: Sobota 21.02.15, 22:16
                Dla mnie slowa o "olendrach" sa kalibru porownywalnego z "polskimi obozami". Widzimy jasno i wyraznie belke w oku blizniego...
                • iwannabesedated Re: Sobota 21.02.15, 22:20
                  Przepraszam, że tu holędruję w paradę, ale jak by tam Ewa mniała na tym bazarze jakieś futra of Fendi (bo pisała, że bywajom) - to niech dla mnie schowa :) Niby wiosna idzie, ale dobre futro nie jest złe.
                  • chris-joe Re: Sobota 21.02.15, 22:47
                    U mnie tyz dzien drobnosprawunkowy i slomianowdowi, bo Braz w kieracie do poznego wieczora. Zapuscilem sie w okolice MK i Rose i sie calkiem pogubilem. Jak idiota zreszta, bo ulica prosta jak w morde strzelil. Ale kazdy sklep, w ktory celowalem omijalem dziwnym trafem, przegapialem, po czym musialem sie krecic wte i wewte. Za to w polskim deli sie zaopatrzylem w ulubiony Tymbark jablko-mieta.
                    W koncu zakupilem drobne patisserie i na ich konsumpcje sie wepchalem do Rose, gdzie oddalismy sie wczesnopopoludniowym pogaduchom w towarzystwie mlodziezy (MK w delegacji). Milo miec forumowych sasiadow na dzielnicy :)
                    • iwannabesedated Re: Sobota 21.02.15, 23:15
                      Wiesz, nie chcę Cię odrywać od fidelii produktowych, lecz Hortexu jabłko z miętą ogrodową, to jest zupełnie inna płaszczyzna doznań smakowych, gdzieś na brzegi wakacyjnych ruczajów durnego dziecięctwa przenosi.
                      • roseanne Re: Sobota 21.02.15, 23:28
                        no moze nie az do dziecinstwa, ale zdecydowanie smak lata
                        • chris-joe Re: Sobota 22.02.15, 00:01
                          To mnie przerazilyscie, dziewczeta, moja ignorancja w temacie jablko-mieta. Bede wypatrywal w tutejszych polskich gieesach.
                          Tymbark byl moim ulubionym napojem w mym pierwotnym wcieleniu, i gdy odkrylem jego uporczywe istnienie, takze na tym kontynencie, sie uczepilem rozpaczliwie. W Warszawie juz w drodze z lotniska zakupuje baterie i zapycham mamina lodowke.
                          • roseanne Re: Sobota 22.02.15, 00:13
                            w ramach odpierwiatkowywania sie ze szponow koncernu to ja kupuje osobno sok jablkowy i robie herbatke z zielonej (swiiezej) miety, ktorej zawsze mam kilka doniczek na balkonie, w sezonie
                            wlasnie do soku i do mohito :)
                            • chris-joe Re: Sobota 22.02.15, 00:46
                              Sie tak daleko pewnie nie posune. Ale przy najblizszej okazji wydebie od ciebie szklaneczke :)
                              • roseanne Re: Sobota 22.02.15, 01:41
                                nie ma sprawy
                                • chris-joe Re: Sobota 22.02.15, 02:21
                                  a wyszabrowane od ciebie antepasto- bardzo przyjemne. Merci :)
                                  • roseanne Re: Sobota 22.02.15, 02:58
                                    once again, nie ma sprawy :)
        • jutka1 Re: Sobota 22.02.15, 08:08
          Dzięki za namiary radia Chilizet. :-)
          • iwannabesedated Re: Sobota 22.02.15, 17:32
            Proszę :)
    • jutka1 Niedziela i wyjazd 22.02.15, 07:29
      No i już, ostatni poranek na wsi.
      Za oknem -2C, mgła.

      Miłej niedzieli :-)
      • maria421 Re: Niedziela i wyjazd 22.02.15, 09:03
        Niedziela i przyjazd dzieciakow na obiad, wiec musze zabierac sie do roboty.

        Milego dnia:)
        • iwannabesedated Re: Niedziela i wyjazd 22.02.15, 18:38
          Niedziela spokojna i snujowata. W zasadzie nic się poza tym powiedzieć o tej niedzieli nie da. Wracając jeszcze do dyskusji o napoju jabłko mięta, to w tym kontekście, zamiast rzeczony napój od Rose "wydębić", raczej "wymięcić", no ewentualnie "wymiętosić" by należało ;)
          • roseanne Re: Niedziela i wyjazd 22.02.15, 18:53
            wymecic to moze i
            ale mietosic sie nie dam!


            sliczny snieg, nie bardzo mroznie
            pyszna zupka pyrkoce i wszystko gra
            • iwannabesedated Re: Niedziela i wyjazd 22.02.15, 19:33
              No to "wymięcić". Ale na-"miętnie" ;)
    • jutka1 Mglisty poniedziałek 23.02.15, 08:48
      Pogoda jak w tytule.
      Letempendzem (cycat), bom lekko spóźniona.
      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Mglisty poniedziałek 23.02.15, 09:20
        Wczoraj byla przepiekna pogoda. Poszlismy na dlugi spacer zeby nacieszyc sie ta sloneczna pogoda. Dzisiaj natomiast szaro, silny wiatr i snieg z deszczem. Coz, na prawdziwa wiosne trzeba jeszcze troche poczekac.

        Milego dnia :-)
    • maria421 Mamy Oscara! 23.02.15, 09:56
      kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,17229523,Oscary_2015___Ida__to_najlepszy_film_nieanglojezyczny_.html#MT#MegaMT
      Mam nadzieje ze tym razem Jutka nie oprotestuje tytulu mojego postu:-)
      • chris-joe Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 12:02
        Bosko! Ciesze sie bardzo :)
        • iwannabesedated Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 14:34
          Ha, a to jest dobra wiadomość, cieszyć się :)
          Też od popołudnia lekka mglistość przyjemna, ale noc jakaś taka dodupna.
          • blues28 Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 15:44
            No, moge sie tylko podpisac!
            Noc do kitu, nie spalam prawie wcale, ale ze dzionek wstal owszem, wiec udalam sie do miasta i dopiero teraz wrócilam.
            Bola mnie plecy, bo chodzilam duzo, a moje botki maja obcasik wcale, wcale. Na dodatek na ramieniu wisala mi torebka (raczej torba), w której nie nosze kamieni, ale jakby. Jest bardzo ciezka. Zumazumarum (zapozyczone) bola mnie ledzwie, ramiona, plecy w ogóle.
            W ksiegarni trzymalam w reku ksiazke Zygmunta Miloszewskiego (El caso Telak) i nie kupilam, a troche zaluje. Szukalam nowej Donny Leon w wersji oryginalnej "Falling in love", ale jeszcze nie ma. Moze jednak kupie tego Miloszewskiego. Stokrociu, czytalas ? Masz opinie na temat pisarza i jego Teodora Szackiego?
            Z Oskara dla Pawla Pawlikowskiego i Idy ciesze sie bardzo. Pawlikowski cieszyl sie jeszcze bardziej, bo ponoc mocno przekroczyl czas przeznaczony na dyskursy nagrodzonych :-) A co! Niech sie chlop cieszy!
            • iwannabesedated Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 17:27
              Bluesie, uwielbiam Miłoszewskiego! Ale na litość boską, to mistrz słowa, po co w tłumaczeniu? My Ci tu zorganizować i wysłać, Ziarno prawdy, oraz równie dobry, Gniew. Chcesz?
              • blues28 Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 17:40
                Ach, dziekowac, dziekowac! Ale skoro tak, to pogmeram w Merlinie, bo mam tam konto i przesylki ida szybko
                Chcialam wiedziec czy jest godzien polecenia. Bo na tutejszym wydaniu recenzja jest wrecz entuzjastyczna :-).
                • iwannabesedated Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 18:13
                  Wiesz, Bluesie, to jest gustibus. W mój gustibus Miłoszewski trafia, przeczytałam całą trylogię z Szackim, i mucha nawet nie usiłuje siadać.
                  • blues28 Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 18:40
                    No to sobie nabede trylogie w Merlinie :-)
                    Z nadzieja, ze mi tez podejdzie :-)
      • ertes Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 16:01
        Alez to jest gniot. Totalnie beznadziejny, antypolski i antysemicki film jednoczesnie.
        Obejrzalem to wczoraj chyba tylko dlatego ze dostal Oskara zeby zobaczyc dlaczego. No i nadal nie wiem. Znaczy sie wiem. Tematyka...
        W kazdym razie gdyby nie ten oscar to po 15 minutach juz bym wylaczyl co zrobi pewnie 99% nie Polakow.
        A Polakow w wiekszosci wkurzy bo nie lubimy sluchac ani ogladac czegos co zarzuca nam bark czystosci rak w czasach IIWW.

        Ale coz, zawsze to Oscar dla polskiego kina.
        • maria421 Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 16:14
          Ertes, jestes tu juz druga osoba, obok Ewy, ktora po obejrzeniu "Idy" twierdzi ze to gniot.
          Uwam Waszym opiniom i rezygnuje z wypadu do kina, niezaleznie od Oscara.
        • iwannabesedated Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 17:30
          Ertes, a to jest typowo polskie jojczenie. A bo gniot, a bo jest tam o Żydach, a bo reżyser powiedział na gali o wódce. Nie możecie wy ludzie się normalnie cieszyć, bez zaglądania w zęby, dupy i inne szpary? IMHO kupa gniotów dostaje Oskary, to niech raz dostanie polski gniot.
          • ertes Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 17:45
            A przeczytalas do konca co napisalem?????
            Podpowiem: ostatnie zdanie.
            • iwannabesedated Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 18:03
              Oj Ertes, jedno zdanie, jako afterthought, gdy w poprzednich 10 mieszasz film z błotem, a też go nawet nie widziałeś do końca. E tam... To jakbyś powiedział, że ktoś jest cham, kutas, męda i świnia, no ale cóż, przynajmniej tyle, że nie śmierdzi.

              Ja tam Idy nie widziałam, oglądać nie będę bo mnie tematyka nie pociąga, ale się cieszę, że w powodzi malkontenctwa i nieudacznictwa coś się Polakom udaje. Samo przebicie się przez Academy Awards i otrzymanie Oskara - to jest wyczyn i tyle.
          • blues28 Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 17:47
            Ja pojde jak tu rzuca. Recenzje sa bardzo dobre, zobacze czy prawdziwe.
            A z drugiej strony: czy my Chrystus narodow, bez skazy i wady i nie mozna zrobic krytycznego filmu?
            • ertes Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 18:01
              Nie warte wydawania 10 euro czy iles tam.
              Znajdz sobie tutaj: zalukaj.tv

              Jak ten film cos krytykuje to sam siebie za beznadzieje i nude i brak, no nie fabula niby jest ale tez i nie do konca.
              A co do recenzji to tez sa rozna jak dobrze poszukac.
              • blues28 Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 18:15
                O! To jest konstruktywnw. Dzieki!
                Film obejrze i moze sie z Toba zgodze a moze nie.
                Co do recenzji, to tu sa bardzo dobre, ale w sieci juz widzialam wytaczane dziala jaki to"antypolski" film. No to chce zobaczyc co tam takiego antypolskiego.
                • ewa553 Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 18:18
                  to by mnie wlasnie interesowalo Bluesie, czy dla innostrancow jest to film antypolski. My wiemy ze takie czasy byly, ze tacy ludzie byli itd. Ale inni tego nie wiedza, wiec...?
                  • iwannabesedated Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 18:29
                    Z definicji, nie może polski film, zrobiony przez Polaków być "antypolski". Może być krytyczny, przedstawiający specyficzną perspektywę, obrazoburczy, ale nie może być "antypolski". Po prostu.
            • iwannabesedated Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 18:19
              Chrystus, przepraszam, miał kupę wad. Niewłaściwe pochodzenie, pracować nie chciał, włóczył się, mieszał w głowach ludziom, w tym niewiastom, miał fetysz z udziałem stóp, włosów i tłuszczu, rozpijał ludzi mnożąc wino, i cała masa innych błędów, skaz i wypaczeń, więc kudy nam Polakom do Chrystusa, nawet tego ze stopami mu godni nie jesteśmy robić, bo jak wiadomo włosy mamy nieadekwatne do potrzeby. A i oliwy u nas niet, czyli jedynie możnaby mu te nogi smarować, czym, szmalcem?
              • maria421 Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 18:35
                W niemieckiej TV komentowali ze tym razem tylko biali dostali Oscary. No ale przeciez Oscary rozdaje sie za walory artystyczne dziela, a nie z klucza parytetow rasowych, nie?
              • blues28 Re: Mamy Oscara! 23.02.15, 18:38
                Dyskusja szalenie interesujaca, ale zaczyna sie The Good Wife, wiec bede ogladac.
                Ewa, tu recenzje sa bardzo pozytywne, ale to sa recenzje krytykow, bo Ida tu jeszcze nie weszla na ekrany.
                Zas dzialo antypolskosci (cokolwiek rozumiemy pid tym) wytoczono w sieci na polskich portalach.
    • ewa553 PROTESTUJE 23.02.15, 18:17
      nie chce mi sie Marysiu szukac mojej wczesniejszej wypowiedzi, ale z cala pewnoscia nie nazwalam IDY gniotem. Pomijajac drobny szczegol, ze tego slowa nie uzywam, to na dodatek nie uwazam filmu za gniot. O ile sobie przypominam to dziwilam sie raczej czym zachwycaja sie zagranicznicy, nie znajacy historii powojennej Polski, nie wiedzacy co to byl "czas stalinowski" itd. Cieszen sie ze masz zwyczaj wyszuikiwac stare wpisy, bo sama jestem ciekawa co dokladnie napisalam po obejrzeniu:)
      A teraz zakladaj Jutka nowe pierduly, bo kcem dalej pisac.
      • maria421 Re: PROTESTUJE 23.02.15, 18:24
        Ewa, wiem ze nie nazwales tego filmu doslownie "gntiotem", ale wiem ze Ci sie nie podobal, a nie chcialo mi sie szukac co dokladnie napisalas.

        Wazne jednak jest, ze skrytykowalas ten film ZANIM dostal Oscara, czyli nie ma mowy zeby to bylo "typowe polskie jojczenie".

      • ertes Re: PROTESTUJE 23.02.15, 19:03
        forum.gazeta.pl/forum/w,14420,156521971,156538760,Ida.html
        • ewa553 Re: PROTESTUJE 24.02.15, 09:47
          Dziekuje Ertesie, bardzo mi pomogles. Tak mi sie wlasnie zdawalo, ze zadnym slowem nie wspomnialam, zeby MNIE sie ten film nie podobal. Dziwilam sie tylko co w tym filmie poruszylo innostrancow. Mialam do tego filmu jedno powazne zastrzezenie, ale nie pisalam o gtym, ide na nowe pierduly - jesli tam dalej snujecie sie wokol Idy, to napisze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka