jutka1 Dzisiejsze wpisy :-) 13.07.15, 15:20 marne widoki ewa553 13.07.15, 09:27 zapowiedzieli pogode na ten tydzien: do srody jeszcze milutkie +-25, a od czwartku znowu fala upalow pod czterdzieche....Ratuj sie kto moze urlopem na Alasce! Re: marne widoki jutka1 13.07.15, 10:29 A dla Warszawy na najbliższy tydzień zapowiadają 19-23C, tylko w sobotę 30C, ale już od niedzieli znowu ochłodzenie. Perspektywy fali upałów współczuję serdecznie. Poniedziałek jutka1 13.07.15, 10:34 Pogoda jasnoszara, nieco zamglona. 17C, ma dojść najwyżej do 21C, plus jakies deszcze zapowiadają. Ohłel. ;-) Zaczynam tydzień pracy ciągle w poczuciu wdzięczności za zakończenie maratonu, i za poczucie bycia wolnym człowiekiem. :-) Pracuję dziś z domu, piszę briefing dla szefostwa. W przerwie na lunch zrobię jakąś wege-zupę-krem. Może z kalafiora - zobaczę, co warzywniaku wygląda najbardziej świeżo. Miłego dnia :-) Re: O pierdułach - Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 13.07.15, 15:33 Jutencjo, co to jest "briefing" ktorego czesto uzywasz? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 13.07.15, 15:50 Basiu, niech Ci Maria powie, które ze znaczeń po niemiecku jest poprawne: www.linguee.de/englisch-deutsch/uebersetzung/briefing.html Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 13.07.15, 15:54 sprawdzilam sama, Jutencjo. Nie wiedzialam ze to z angielskiego, zmylil mnie niemiecki "Brief", czyli list:) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 13.07.15, 16:01 Ewuniu, używajże na litość boską googla, to będziesz wiedziała, że "briefs" są to krótkie majteczki, czyli Pyton "majtkuje" dla szefostwa :D Mówiąc o majtkach, czy pamiętacie, że kiedyś w polskim funkcjonowało słowo "figi"? A dla facetów - "slipy"? Poza tym właśnie lunęło solidnie, a w tym samym czasie prześwituje słońce. Pewnie tęcza na bank gdzieś będzie, trzeba lecieć i jej kolory liczyć, żeby wiedzieć w jakiej ideologii ona świeci. hehehehe <humor ulega poprawie> Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 13.07.15, 17:07 Dorotko, juz napisalam Jutce, ze zmylila mnie zbieznosc z niemieckim "Brief", a niemieckich slow naprawde nie musze po 40 latach szukac w guglach:) Z innej beczki: bylam wprawdzie na smacznym obiedzie rybnym i teraz chcialam tylko jakis deserek. I lekkomyslnie rozpakowalam kozi ser przywieziony w sobote z Wissembourga. Rany!!! Niebo w gembie! To jeden z tych serow do ktorych szkoda brac chleb. Tylko wino, czerwone. Chyba pojade z moimi Dziewczynkami jak przyjada z Polski, na zakupy tam jeszcze raz...Narazie mam lekki zapas.. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 13.07.15, 21:39 Tak, z serami trzeba uważać. Znienacka się mogą okazać jakieś totalnie boskie. I potem nas prześladują. Lub, co gorsza, same się zjadają jakoś... Trzeba potem pertraktować z rozsierdzoną wątrobą, są dramaty. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 14.07.15, 08:11 tak, sery bywaja zdradliwe:) a na fejsie widzialam sliczny zarcik rysunkowy: facetka przed lodowka i tekst: odchudzam sie. zrobilam pierwszy krok: zlikwidowalam z lodowki smieciowe jedzenie. bardzo mi smakowalo". fajne Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 14.07.15, 09:53 Tecza ideologicznie poprawna pewnie swiecilaby we wszystkich mozliwych, czyli 7-miu kolorach. Nie zawsze widac wszystkie kolory. Mozna zatem uznac, ze teczato, 7, 6, 5 lub mniej kolorow. Jak widac, natura ma wszytkie ludzkie ideologie gleboko gdzies...i cale szczescie. U mnie zima wiec jestem zahibernowana. Ruszam sie i mowie malo. Kan Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 13.07.15, 15:39 Od dwóch miesięcy nie pisałam na forum bo real zrobił się jakoś dziwnie absorbujący. Co wieczór przebywam z wami za pośrednictwem smartfona, ale kciukowanie na mini klawiaturce około północy przekracza moje możliwości intelektualne o tej porze, nie mówiąc już o pisaniu z sensem, czego nie zapewnia funkcja korekty tekstu. Niemniej mam się dobrze (czego i wam życzę ) a w niedzielę lecę do UK i będę stamtąd nadawać bardziej regularnie. A przynajmniej tak mi się wydaje. .. Pozdrawiam przy wtórze kroliczego chrapania, do którego zaraz dołączę. Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
maria421 @Feline 13.07.15, 17:12 zapytala : to "eucharystia" nie wyraza scisle ideologii chrzescijanskiej? Jaka wobec tego? Eucharystia nie wyraza zadnej ideologii. sjp.pwn.pl/sjp/1;2557186 Odpowiedz Link
felinecaline Re: @Feline 13.07.15, 19:34 Mario, gdyby bylo tak jak piszesz a wiec jak Ty to rozumiesz to by bylo traicznie smutne. Msza jest istotnie pamiatka po Ostatniej Wieczerzy a wiec wydarzenia zaistnialego z mysli (idei) Chrystusa, ustalajacej tradycje Jego wspolnoty z Apostolami na (o ile pamietam) wszelkie czasy" i to nawet w jego pozornej, bo jedynie cielesnej nieobecnosci - "To czyncie na moja pamiatke". Czyz to nie jest wyraz ideologii majacej na celu kontynuowanie wiezi miedzy wyznawcami wszystkich Jego idei? Odpowiedz Link
maria421 Re: @Feline 14.07.15, 15:41 felinecaline napisała: > Mario, gdyby bylo tak jak piszesz a wiec jak Ty to rozumiesz to by bylo traiczn > ie smutne. Msza jest istotnie pamiatka po Ostatniej Wieczerzy a wiec wydarzeni > a zaistnialego z mysli (idei) Chrystusa, ustalajacej tradycje Jego wspolnoty z > Apostolami na (o ile pamietam) wszelkie czasy" i to nawet w jego pozornej, b > o jedynie cielesnej nieobecnosci - "To czyncie na moja pamiatke". Czyz to nie > jest wyraz ideologii majacej na celu kontynuowanie wiezi miedzy wyznawcami ws > zystkich Jego idei? Felino, to dotyczy tylko tych, ktorzy wierza w przeistoczenie. Do tego konieczna jest religijna wiara, wiec to z ideologia nie ma nic wspolnego. Oczywiscie slowa Jezusa "pokoj moj wam zostawiam, pokoj moj wam daje" sa pieknym przekazem pokoju, ale przypuszczam ze wielu pacyfistow noszacych teczowy sztandar PACE by sie moglo obrazic ze to Jezus, a nie oni sami te idee wymyslili :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Wtorek, poza tym... 14.07.15, 14:48 ... kontynuując tzw. "tygodniówkę", ładny. Ciepło, słonecznie, przyjemnie. Po tym, jak panie wolontariuszki rozprawiły się skutecznie z lęgnącą się w okolicy rasą paskudnych kotów, nastała era bezkocia, po czym... Dwa dni temu mój pies przeżywał jakieś udręki egzystencjonalne, budził mnie kilka razy w nocy, chciał wychodzić, etc. No i wyłazimy bladym świtem do ogródka, a tam kot. Długi i szczupły jak łasiczka, na długich łapkach, z małą główką, biały w czarne łaty. No dobra, jeśli już muszą te koty być, to niech raczej takie będą. Taki kot to przyjemnie popatrzeć. Poza tym miałam sen ogródkowy, idę opisać na Snulonie, bo tam pewno już kurz i pajęczyny z nieużywania. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, poza tym... 14.07.15, 15:09 daj tego kotka czym predzej wykastrowac, Dorotko!! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek, poza tym... 14.07.15, 15:27 Ewuniu, to nie jest mój kotek. Więc nie mogę go dać, ani go nie ma komu dać, ani ja się nie zajmuję kastrowaniem bezpańskich kotów. Od rozprawiania się z takimi kotami są panie wolonatariuszki, ja się zajmuję zielenią :D Zastanawiam się, czemuż to na forum nic nie można napisać, o jakimś zwierzęciu, żeby natychmiast ktoś nie przyleciał i nie wystosował szeregu nakazów, i poleceń co z tym zwierzęciem ma robić piszący. Dwa wróble, w związku z tym, siedzą tu teraz rozczarowane na balustradzie. Bo się przebiły przez listowie winogrona i stwierdziły, że pod spodem nie ma owocków. I co, z tym? Mam łapać i kastrować, tudzież przynieść ziarno i proso, albo co innego jeszcze? Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek, poza tym... 14.07.15, 15:43 Bylam sie dzisiaj strzyc, potem w centrum handlowym . Przez ten czas dwa razy padalo i dwa razy slonce swiecilo. Po poludniu jest tak samo, ale w sumie nie mozna narzekac, jest czym oddychac przed nastepnymi upalnymi dniami. Odpowiedz Link
ewa553 Dorotko, 14.07.15, 17:14 tyle sie naczytowuje na fejsie o biednych, bezdomnych, porzuconych kotkach, ze to byla moja pierwsza mysl po przeczytaniu Twojego tekstu. Bo kazdy sie oglada na drugiego (Ty na wolontariuszki) i przez to koty mnoza sie bez konca. Jakby tak zrobic jak w Hiszpanii ze koty z ulicy sie kastruje a nastepnie robi im znaczek na uchu, to bys wiedziala np.czy Twoje kocisko jest juz wykastrowane. Apeluje do kazdego: kastrowac, kastrowac!!! Tylko w ten sposob opanujemy zywiol. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Dorotko, 14.07.15, 21:19 Otóż to, Ewunia, ulegasz histerycznej fejsowej propagandzie, a tymczasem kot o którym mowa nie jest ani biedny, ani porzucony, ani też nie jest nie do opanowania żywiołem. Ot zadowolona z siebie, ciekawska kotka. Wg. mnie to plagą nie do opanowania są właśnie fejsowi histerycy i zidiociali ludzie co pod pozorem wolontariatu terroryzują ludzi i zwierzęta. HAHAHAHA Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 14.07.15, 17:21 Upaly zajebiste i duchota. Kota nie pojmuje: salon i sypialnia sa klimatyzowane, a ta nie dosc ze w pelisie, to wiecznie tam sie uklada, gdzie nie ma klimy i goraczka. Najchetniej zas w samym piekle- na balkonie. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 15.07.15, 01:57 Jesli juz mowa o kotach dzikich...Australia ma takowych populacje 20milionow. Jest to mniej wiec tyle co samych mieszkancow. Jest to oczywiscie znacznie mniej niz krolikow, rozpuch czy szpakow...wciaz sporo. Dzikich kotow sie wiec nie kastruje na wsi, bo kto niby mial je lapac i jak? Lapie sie dzikie psy. Do dzikich kotow farmerzy strzelaja. Ja gonie jak sie tylko da coby mi fruwajacej fauny nie skonsumowaly. Na szczescie nie mam zbyt wiele bo lokalny 'tuptus' (pyton) wyzarl chyba wszystkie. No coz, co kraj to obyczaj. U mnie prawie mroz. Chodzi piec oraz grzejnik caly dzien. CJ machniom? Daj troche tej duchoty, Ja moge zabsorbowac kazda ilosc. Pa Kan Odpowiedz Link
jutka1 Środa, pochmurno 15.07.15, 08:10 Na razie jest szaro i pochmurno. Zobaczymy, co dzień przyniesie. Jeśli nic się nie zmieni, to mam dzisiaj na tapecie spotkanie z szefostwem, plus sporo czytania i wymyślania. W porównaniu do ostatnich tygodni: spokój, cisza i relaks. :-))) Liczę dni do urlopu... Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa, pochmurno 15.07.15, 09:05 Pochmurno, ale cieplo. Musze zabrac sie za rachunki, zawiezc je do ksiegowego, nic mi sie nie chce, ale to zadna nowina, raczej stan permanentny. Milego dnia:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, pochmurno 15.07.15, 09:39 lekkie ochlodzenie minelo, juz 28 stopni, chmurki na przemian ze sloncem. I ja mam mnostwo roboty Marysiu i tez mi sie nie chce. Musi aura tak na nas wplywa:) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jeszcze sroda... 15.07.15, 13:08 Odbylam sesje u fryzjera, zrobilam kilogram mydla, wywloklam z garderoby wszystkie ciuchy zimowe i letnie, ktore zalegaja w stosach w salonie podczas gdy ja przed kominkiem nacieram olejkiem kokosowym rame antycznego lozka (przed kominkiem, bo w innych pokojach jest ponizej 25 stopni i olejek mi gestnieje). Juz sie nie moge doczekac europejskiego lata. Jutro czeka mnie wizyta u ulubionej lekarki, spakowanie i odlozenie ciuchow zimowych (poza kilkoma, ktore bede nosic do wyjazdu), zlozenie lozka oraz spakowanie waliz na dwa miesiace, wiec nie tylko ubrania i buty letnie ale i jesienne. Jak sie spakuje, nie mam pojecia, tym bardziej, ze biore tez czesc rzeczy corki, ktora przenosi sie na rok studiow do Szkocji. Mam nadzieje ze limit 30 kg wystarczy ;) no i 7 kg w stewardesce oraz "torebka podreczna" czyli jak zwykle, nastepne 5 kg. Plany co do wizyty w Polsce plynne, na pewno bede w Poznaniu i okolicach w drugiej polowie sierpnia, ale na 5 wrzesnia musze sie stawic na Morawach na chrzciny wnuka. Wpadlabym do Warszawy albo w drodze na Morawy (ale wtedy byloby to w dni pracujace 3-4 wrzesnia) albo w weekend 22-23 sierpnia. Oczywiscie jezeli beda chetni na spotkania a co najwazniejsze, chetni obecni w stolicy, a nie na wakacjach ;) Wracam do nacierania lozka ;) czego i Wam zycze Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
maria421 Re: Jeszcze sroda... 15.07.15, 13:22 Poniewaz nic mi sie nie chce, to zachcialo mi sie przeczytac w GW artykul o tlumaczeniu tytulow roznych fimow z angielskiego na polski. Dowiedzialam sie ze "Dirty Dancing" to "Wirujacy seks"... Wirujacy na parkiecie? Dlaczego po prostu nie zostawili oryginalnego tytulu? Niemcy tez go nie przekladali na niemiecki, to jest jeden z filmow ktory tu jest znany tylko pod oryginalnym tytulem. Swego czasu "Help" tez zostawili w Polsce jako "Help", nie? Czy mnie pamiec myli? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Jeszcze sroda... 15.07.15, 15:29 daj spokoj, Niemcy tez czesto w kretynski sposob tlumacza. Nie mam w tej chwili przykladu, ale sie tym zawsze interesowalam, wiec wiem. A swoja droga weszly trzy dobre filmy rownoczesnie, bede sie chyba rozrywac. W piatek ide na pierwszy, "The Age of Adeline", amerykanski. Nastepny na ktory sie szczegolnie ciesze, to film wg Hardy'ego. Widzialam poprzednia wersje z 1967 w ktorym grala Julie Christi i Alan Bates. Troche boje sie porownan... A nastepnie czarna komedia niemiecka Desaster, z moimi (znakomitymi) ulubiopnymi aktorami. Sie dzieje!! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Jeszcze sroda... 15.07.15, 15:37 Luizo, uwielbiam rozne ciekawe mydla, w sobote w Alzacji spedzilam sporo czasu w La Maison du Savon de Marseille nabywajac to i owo. Przyslij mi prosze do wyprobowania plasterek Twojego mydla:) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Jeszcze sroda... 16.07.15, 13:52 ewa553 napisała: > Luizo, uwielbiam rozne ciekawe mydla, w sobote w Alzacji spedzilam sporo czasu w La Maison du Savon de Marseille nabywajac to i owo. Przyslij mi prosze do wyprobowania plasterek Twojego mydla:) Nie sadze, zeby moje mydla byly dla Ciebie ciekawe, sa bardzo proste. To wczorajsze to organiczna oliwa z oliwek w ktorej wyekstrahowalam olejek z rozanego geranium z mojego ogrodu (500 g swiezych lisci). Do tego lug i to wszystko. Susza sie teraz na plaskim plecionym koszu, Buszmen bedzie mial zadanie bojowe codziennie je przewracac przez dwa miesiace ;) Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jeszcze sroda... 16.07.15, 07:51 Luizo, a czy weekend 29-30 sierpnia nie wchodzi w grę? weekend wcześniej, w niedzielę, wracam dopiero z urlopu, i do tego samochodem obładowanym rzeczami, jesienno-zimowymi ciuchami/butami etc. (ergo: będę musiała wszystko na cito rozpakować, żeby samochód mógł wrócić, więc syf etc.). Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Jeszcze sroda... 16.07.15, 13:48 jutka1 napisała: > Luizo, a czy weekend 29-30 sierpnia nie wchodzi w grę? weekend wcześniej, w niedzielę, wracam dopiero z urlopu, i do tego samochodem obładowanym rzeczami, jesienno-zimowymi ciuchami/butami etc. (ergo: będę musiała wszystko na cito rozpakować, żeby samochód mógł wrócić, więc syf etc.). Jutko, sama nie wiem. Mlodziez dojedzie do Polski jakos tak 27-go, obleca rodzine i chyba beda wyjezdzac dalej w strone Moraw kolo 30-go, ale nie wiem dokladnie jakie sa terminy. Tez bym wolala 29-30. Bede nad tym pracowac jak sie u nich pojawie w przyszlym tygodniu ;). Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jeszcze sroda... 17.07.15, 08:36 Proszę, popracuj nad tym, Luizo, bo ja nie mogę wcześniej przyjechać z urlopu, niestety. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, słonecznie 16.07.15, 08:06 Jest w tej chwili 15C, ma być 24C i słonecznie. Fajnie. :-) Trzeba się tym nacieszyć, bo w weekend ma być 32C w cieniu. Dzień przede mną dość zapchany, ale nic strasznego. Wszystko jest do zrobienia. Miłego czwartku :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartkowy wieczor 16.07.15, 13:58 Oblecialam co mialam (lekarka, sklad materialow ogrodowych, vet, sklep z chemikaliami). Lekarka sprawdzila wyniki - bede zyla, BMI mam w porzo,mam sie pokazac jak wroce. Ze skladu wrocilam terenowka wypelniona pasza dla kur i i balem slomy, u veta dodalam zapasy kroliczego jedzenia. Wyczyscilam sypialnie, tylko trzeba jutro zlozyc nawoskowana rame lozka i zaczac z powrotem wypelniac szafy garderobiane ubraniami. Wieczorem prowadzilam warsztat z robienia zapraw, towarzystwo podniecone babraniem sie w buraczkach rozeszlo sie do domu, a ja dojechalam, zjadlam kolacje i nic mi sie nie chce robic, zatem siedze tutaj. Przede mna "jedynie" kilka stosow ciuchow do posortowania. Mam robotke do polnocy :/ Dobra, spadam do tej zabawy... dobranoc Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 17.07.15, 08:46 Ach i och. Piątek! :-D Za oknem oślepiające słońce. Początek upałów. Ale najważniejsze, że piątek. Mam dwa zaległe spotkania, dokończę jeden raport i weekend. Który nota bene zapowiada się bardzo przyjemnie. :-) Czego i Wam życzę (c) m.k. :-))) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: TGIF :-) 17.07.15, 12:18 Juz sie delektuje wieczorem piatkowym. Pogodowo mam odwrotnosc upalow. Bez jaj, mam zime prawie prawdziwa bo w nocy schodzi do 2C. Poludnie QLD dostalo 8 cm sniegu w gorach. Zostalam wiec zmuszona do zamowienia dodatkowych 2 metrow drewna na opal...haha...po zdzierczych cenach ale podobno ma byc 'ironbark', czyli drzewo zelazo. Zobaczymy wiec jutro bo za zelazo to dobra cena. Ech, zycie wyglada na to, ze potrzebuje wieksza dzialke aby pomiescic cale gospodarstwo rolne, ktore mi zaczelo wyrastac nagle. Wole nawet w ta strone nie myslec. Tez zycze udanego weekendu i przyjemnego. Kan Mam zestaw mebli ogrodowych z tego drewna, ktory od 6 lat stoi na zewnatrz. Okazjonalnie myje tylko pod cisnieniem. Zestaw nie prochnieje, nic go nie zjada i to jest 'evenemen't calkowity. Potrzeba tylko solidnego chlopa aby go przestawial, bo ciezki jak cholera. Wiecej drewna nie mam gdzie pomiescic, bo pare tygodni temu okazyjnie kupilismy 10 belek slomy. Musialoby wiec drewno byc bez przykrycia i na trawie, co oznaczaloby przerzucanie pod dach do wysuszenia przed zuzyciem. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: TGIF :-) 17.07.15, 12:20 Przepraszam ale mi cos porzucalo wpis. Mam nadzieje, ze bedziecie w stanie poskladac? Kan Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-) 17.07.15, 16:45 Słonecznie, ciepło i miło. Tylko tym razem mnie zaprześladowała spuchnięta gała - wstaję rano, a tu... bania! Na szczęście szybka akcja z borasolem oraz żelem arnikowym, chyba daje efekt (tfu, tfu). Ja tym razem bardziej czytaczo, bo sobie z przyjemnością Was poczytałam, sama za bardzo do powiedzenia nic nie mam, tyle że się melduję. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) 17.07.15, 18:31 Bylam dzisiaj na poczcie z karteczka od wysylki mojego listu poleconego i z piorunami w oczach. Pani wziela telefon, najpierw wykrecila jakis numer, dyktowala numerki do sluchawki, w tym czasie kolejka za mna urosla az do drzwi , potem powiedziala ze sie z maszyna dogadac nie moze, wiec wykrecila jakis inny numer, pod ktorym odebrala zywa osoba, a nie automat. No i od tej zywej osoby po drugiej stronie linii sie dowiedziala ze moj polecony od 14 lipca jest juz w kraju przeznaczenia. Ale jeszcze nie u adresata... Sypie sie ta Europa, oj sypie.... Ale przynajmniej pogoda jest ladna:) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-) 17.07.15, 18:38 Wiesz, Marysiu, pewnie się zdziwisz srodze. Ale Niemcy NIE stanowią Europy. A już szczególnie Wasza poczta tą Europą nie jest. U mnie, dziękuję bardzo, w POLSKIM BURDLU, poczta gra i buczy. Bezproblemowo dostarczono i bez najmniejszego uszczerbku, oraz w ściśle określonym terminie przesyłkę natury kruchej, i to na drugi koniec kraju. Więc wypraszam sobie. Może byście ten swój NIEMIECKI BAJZEL pocztowy trochę ogarnęli, a nie tutaj wieszczyli upadek całego kontytentu, co? Trochę mniej arogancji by się przydało. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) 17.07.15, 19:39 Dorota, co Cie ugryzlo? Strajki niemieckiej poczty to jedno, ale to ze list polecony w innym kraju UE przez 4 dni nie zostal dostarczony to drugie, nie? Kurna, ja tu mam problem bo w tym liscie bardzo wazne dokumenty sie znajduja, a tu mi jeszcze z arogancja wyjezdzaja :( Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF :-) 17.07.15, 19:44 E, tam, tak sobie tylko :D Ale przyznasz, że wieszczenie upadku całej Europy, bo Ci jeden list długo idzie, to przesada. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, upał 18.07.15, 11:26 Ma być dzisiaj 32-34C. Ufff. PoS pracuje, a ja przy zaciągniętych zasłonach - dyszę. ;-) Rano pobiegłam na zakupy spożywcze, i już dzisiaj nie wychodzę. Obiad zjem w towarzystwie 100K, a po obiedzie planuję d-f-n. Jako i jutro uczynię. :-) Wczoraj się zirytowałam, bo mój wyjazd (a raczej: data wyjazdu) na urlop stanął pod znakiem zapytania. Pojawił się jakiś nagły-a-pilny projekt na cito, a data składania jest do 7 sierpnia. :-/ No nic. W poniedziałek się okaże, czy spełniamy kryteria, żeby złożyć propozycję. Może dydlemat się sam rozwiąże. Więcej nic się nie dzieje. :-) Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota, upał 18.07.15, 12:38 Przyjechal dzisiaj farmer z drewnem na opal z farmy polozonej jakas godzine samochodem od Nas w glab ladu. Bagatela farma to 245 hektarow. Zjawil sie starym u-tem w spodenkach, podkoszulce i klapakach z 9-cio letnim synem do pomocy. Rozladowali w rowne 10 minut. Nam zajelo 1.5 godziny aby zwiesc i ulozyc pod domem. Pare klockow maz musial przerabac bo byly zbyt duze. Okazalo sie, ze normalna siekiera sie nie nadaje bo wbijala sie na jakies pol centymetra i grzezla, grozac peknieciem drewnianego trzonka. Maz rozbil wiec pienki rodzajem siekiery chyba podzialowej? Taki gruby trojkat i tempy. Drewno powinno wystarczyc juz do konca zimy. Ja sie ciesze ze znalezienia tego farmera bo drewno jest super. Poza tym kupilam sobie dzisiaj sliczna drabine do pracy. Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota, upał 18.07.15, 13:41 W nocy byla burza, na ktora czekalismy od dawna. Najpierw o polnocy byly takie blyskawice, w tak sekundowych odstepach, ze bylo jasno jaki w dzien. Niesamowite widowisko. Drugi atak z gory nastapil o trzeciej nad ranem. Oziebilo sie na 28 stopni:) Dupa blada, nie tegto sie spodziewalam. Podlewac dzis przynajmniej nie musialam, tak wiec cala praca to bylo podwiazanie pomidorow i zebranie dojrzalych na jutrzejsza wycieczke. Dziewczyny ostrza sobie zemby:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota, upał 19.07.15, 13:56 U nas zapowiadają burze wieczorem. Dobrze, też się trochę przewietrzy. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, upał 19.07.15, 14:01 Gorąca c.d. Przynajmniej jest o 2 stopnie mniej, niż wczoraj. :-) Lenię się w domu. Hmm, to znaczy nie do końca "lenię się": pranie(-a), gotowanie (zupa-krem z przypieczonej cukinii), a jak dojrzeję, to napiszę dwie notatki na jutro rano. Jeszcze nie dojrzałam. :-))) A może i sjestę sobie strzelę? Kocham takie weekendy. :-D Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, upał 20.07.15, 16:24 pogoda mnie, ladnie okreslajac, wkurza tydzien roboczy znosny dosc, cieplo, ale nie piekielnie, przychodzi weekend i sauna, z oberwaniem chmur i burzami szczesliwie bez nawalnic, o jakich slyszalam ostatnio, w Europie sezon truskawkowy w pelni, ogorkowy sie zaczyna sasiedzi zmieniaja ogrodek na parking i bucza calymi dniami ciezkim sprzetem budowlanym wczoraj wykorzystywalam grill, jako piekarnik, nie do konca sie sprawdzil Odpowiedz Link
maria421 Poniedzialek 20.07.15, 16:42 zaden upal, tylko calkiem przyjemna temperatura, niestety slonca nie ma. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 20.07.15, 19:26 Tutaj po wczorajszych nawałnicach (ale była burza!!!) trochę się ochłodziło, ale tylko trochę. Przyjemnie. Jestem zarobiona, więc mało piszę, ale czytam. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek 20.07.15, 22:21 Maryska znowu nadaje z innej planety, bo u mnie sie ochlodzilo zaledwie na (w tej chwili) 27 stopni. Jakie to mile, pytam?? A burza byla w Warszawie niezla, na fejsie kupa bardzo ciekawych zdjec. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, ma być upał 21.07.15, 08:43 Teraz jest już 26C, ma dojść do trzydziestu. Ufff. Pracuję dziś z domu, i oprócz zrobienia za chwilę zakupów spożywczych, nie przewiduję wysuwania nosa na zewnątrz. Ufff. A że sporo muszę dzisiaj zrobić, więc i tym lepiej. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek, ma być upał 21.07.15, 13:14 Nie ma upalu, jest przyjemnie, bylam na shoppingu i na sushi i jest OK. Milego! :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, ma być upał 21.07.15, 15:17 wrocilam z wizyty u ortopedy, na dworze milutko, tylko 29 stopni. Tak milutko ze nie zahaczylam o ogrod, pojade wieczorem podlewac... Mam mase duzych pomidorow, ktore pewnie w Polsce tez sa, tu sie nazywaja wolowe serca. Sa przepyszne, wiec zajadam sie nimi i jeszcze rozdaje psipsiolom. Malin juz nie zrywam, bo mi sie znudzily (!). Lada dzien u sasiadki beda sliwki-wegierki. Ma najpyszniejsze na swiecie a ze tez sama z siostra ogrod uprawia, to jej za duzo owocow i mozemy sobie zrywac. Mila sasiadka. Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek, ma być upał 21.07.15, 15:52 w PL ta odmiana sie nazywa bawole serca, bardzo mi ich brakuje- super miesiste, wspaniale na salatki mam w skrzynkach tylko koktajlowe, za to trzy kolory, zebralam dwie garscie - sezon uwazam za otwarty, beda owocowac do pazdziernikowych przymrozkow probowalam w zeszlym roku odmiane z wiekszymi owocami, ale strasznie dlugo trwalo, nim nadawaly sie do jedzenia, oraz mialy doslownie kilka sztuk na krzaczku - marnacja miejsca i slonca moje krzaczyny, dwa z trzech, sa juz wyzsze ode mnie, 5'5 dzis przyjemnie i z powiewem, ale zapowiadaja deszcze i burze, ba od rana juz pokrapialo, na wieczor mam impreze pid tytulem "spotkanie z ekipa" - impact, lokalni footbolowcy i jak bedzie lalo to na otwartym stadionie nie bedzie przytulnie :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek, ma być upał 21.07.15, 16:36 Pomidory bawole serca bardzo lubie bo one jedyne przypominaja mi prawdziwe ogrodowe pomidory. Chetnie tez kupuje pomidory "roma", te podluzne, rowniej w wersji mini. Sa bardzo trwale. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, ma być upał 21.07.15, 17:46 probowalam romy od sasiada-Wlocha i byla mi za malo soczysta Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek, ma być upał 21.07.15, 19:20 Mam drzewko morwy czarnej. Po raz pierwszy obsypane owocami. Nigdy przedtem nie jadlam kupilam drzewko bo ponoc bardzo zdrowe. No i przedwczoraj odwiedzajaca znajoma omal sie nie poplakala bo jest to drzewo jej dziecinstwa ktore ponoc roslo w dawnej Polszy przy kazdej drodze a teraz zupelnie zniklo i ona nie sadzila ze jeszcze kiedys napotka. Ja go z mojego dziecinsfwa nie pamietam. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, ma być upał 21.07.15, 21:25 Pamietam biala morwe. Pamietam ze mi smakowala, ale nie pamietam smaku:(( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, ma być upał 22.07.15, 07:49 Uwielbiam owoce morwy! Zazdroszczę. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Środa, upału c.d. 22.07.15, 08:07 Zapowiadają następny upalny dzień, 30-32C. Ufff. Sporo mam dzisiaj do napisania, więc pewnie zasłonię okna, zamknę drzwi i będę udawać, że mnie nie ma, a w ogóle to wcale nie jest gorąco. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, upału c.d. 22.07.15, 08:34 U mnie od rana Karibik. narazie 32 stopnie, ma byc powyzej 35. Nie bede udawac, ze mi sie to podoba. Przed poludniem musze na krotko do miasta, a potem bede sie dusic w domu: wszystko pozamykane, rolety spuszczone:(( Mam tez sporo terminowej pracy, ale w takich warunkach nie bardzo chce mi sie pracowac.... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Środa, upału c.d. 22.07.15, 17:47 Tu tez upaly w okolicy 30. I -jak pisala Rose- albo koszmarna duchota, albo nagle ale i krotkotrwale oswiezenia powietrza po kolejnym deszczu albo ulewie. Niemal w kazdy weekend pada choc troche, wiec dupa z namiotow. Do tego od dekad zaniedbane miasto wzielo sie (po kilkukrotnej i dramatycznej wymianie merow, niekiedy w atmosferze sycylijskiego kryminalu) do cywilizowania drog. Niemal kazda ulica, most, kladka, rampa w robocie, utrudnienia ruchu kolosalne, wszedzie objazdy, cos warczy, jakies doly, rozkopy, zrywanie nawierzchni. Moja wyspa tez niemal calkiem sparalizowana. Tak zwykle wygladaja miasta, ktore sie na gwalt szykuja do jakiejs olimpiady czycos, tu zas nowe merostwo chyba po prostu chce sie popisac, ze sie wzielo wreszcie do prostowania dekad zaniedban i korupcji. Fascynuje mnie tez pytanie skad sie nagle wziela tak olbrzymia kasa. Quebec w koncu ledwo dyszy na granicy bankructwa. Rozumiem, ze finanse miasta to co innego niz finanse prowincji, ale jednak mnie to gryzie. Poza tym rzucili mnie tymczasowo na nocna zmiane i jest dupa straszna. No, niedobrze sie dzieje. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Środa, upału c.d. 22.07.15, 18:55 Kanada dziala nieco wlasnie jak UE i kanadyjskie prowincje dziela sie na te doplacajace do wspolnej kasy, i te czerpiace. Quebec od dawna juz jest na zasilku z Ottawy. Odpowiedz Link
roseanne Re: Środa, upału c.d. 22.07.15, 18:52 male sprostowanko apropos drog wszystkie autostrady i mosty naleza do federacji, nie prowincji/ miast biedny montreal nie moze decydowac co w jakiej kolejnosci ma byc reperowae i zamykane i stad wiekszosc korkow i utrudnien w sumie dobrze, ze ktos sie za to wzial, malo to wypadkow spowodowanych odpadajacymi kawalkami betonu, elwewacjami budynkow itd, itp Odpowiedz Link
chris-joe Re: Środa, upału c.d. 22.07.15, 19:01 Do Kanady naleza mosty i tylko krajowe autostrady. Olbrzymia wiekszosc montrealskich rozkopow jednak ma miejsce na zwyklych miejskich ulicach. Jasne, ze cieszy mnie mozliwosc, ze kiedys moze na trwale ich jakosc sie polepszy, ale ze te "nagle i konieczne" letnie remonty ulic obserwuje od lat 14, pozostaje sceptyczny... Odpowiedz Link
roseanne Re: Środa, upału c.d. 22.07.15, 19:14 no wiesz, oburzac sie na tradycje :)) letnie konieczne remonty chodnikow, by je jesienia rozkoppac pod przeglad kanalizacji , czyli rozwaleniie drogi na zime zalac poslednim asfaltem, ktory popeka od mrozow i zmieni sie w ser szwajcarski wiosna dziury zostana zapchane kamyczkami ze smola, ktore to moze sie naprawi latem i tak perpetuam aeternam Odpowiedz Link
chris-joe Re: Środa, upału c.d. 22.07.15, 19:33 Tak dokladnie to dziala odkad tu jestem i ja, i ty. Tuszmy wspolnie, ze tym razem bedzie inaczej :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, upału c.d. 22.07.15, 19:27 A nocna zmiana w jakich godzinach pracuje? Bidulu... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Środa, upału c.d. 23.07.15, 07:13 Trzymaj sie CJ, chociaz czasowe bycie nocna sowa to nie latwa sprawa. Jak dlugo ta chwila? QLD ma na szczescie wyjatkowo dobre drogi oraz wyjatkowo duzo. Po latach cierpien w sydnejskich korkach czuje sie jakbym mieszkala w innym kraju. Jest to wciaz malo pojete dla mnie zjawisko jak w jednym panstwie moga byc az takie kontrasty. Drogi w regionalnym NSW byly poprostu przygnebiajace. U mnie sie wreszcie ocieplilo. Za to pada codziennie bez wzgledu, ze to SUCHA pora. Nie narzekam. Pale w piecu i otwieram okna, jak potrzeba bo wrocila wilgoc pory mokrej - nozesz kurna. Kan Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, upalnie i burzowo 23.07.15, 08:49 Zapowiadają burze. Jest duszno i gorąco (już teraz 28C !!! ). Dzień mam dziś "naćkany" duperelami mniejszymi i większymi, plus finalizuję duży dokument. Dzięki niebiosom, że w biurze mam przyjemny chłód. Poza tym liczę dni do wyjazdu na wieś. Jestem zmęczona. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 23.07.15, 09:45 na dziendobry pyszny cytat z fejsa: "Kościół w Polsce zajmuje się głównie sexem, władzą i alkoholem. Rozumiem że człowiek w sposób naturalny poświęca najwięcej czasu swoim zainteresowaniom, ale od biskupów można by oczekiwać chociaż szczątkowego zainteresowania Bogiem." Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 23.07.15, 10:32 Nie obraz sie Ewciu, ale odruchowo mi sie nasunelo; dlaczego nalezaloby oczekiwac od biskupow? I co to znaczy wg fejsa 'zainteresowanie bogiem?' Sex, wladza i uzywki to tez w koncu Bog z inna twarza, co nie? Moze nalezaloby tylko wywalac, za brak kompetencji z instytucji. No ale w koncu, jak doszli az tak wysoko bez takowych? Moze wiec wywalic wszystkich I zaczac od nowa? A moze wywalic wszystkich I tak juz pozostac...haha Kan Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 23.07.15, 11:36 Ewa, ja zauwazylam ze najwiecej o kosciele pisza ci, ktorzy najmniej do niego chodza :) Odpowiedz Link
felinecaline Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 23.07.15, 12:17 Kto to byl powiedzial: "Kosciol moj jest wszedzie"? Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 23.07.15, 13:00 felinecaline napisała: > Kto to byl powiedzial: "Kosciol moj jest wszedzie"? Napewno nie Jezus , bo on nic o kosciele nie mowil. A cytat z FB odnosi sie nie do kosciola jako zbioru wiernych, lecz do biskupow, czyli ludzi spelniajacych funkcje w kosciele instytucjonalnym. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 23.07.15, 13:25 oczywiscie nie obrazam sie kanie. Skopiowalam ten wpis, bo wyxdawal mi sie nie powaznym glosem w dyskusji, tylko dowcipnym odwroceniem kota ogonem, czyli prztyczek w strone duchownych, ktorzy sobie gebe wycieraja tematami ziemskimi o ktorych maja nikle pojecie. Do tego zamiast zajmowac sie w kazaniach Bogiem i Kosciolem, zajmuja sie polityka itd. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 23.07.15, 13:35 Wedlug mnie powinni w kazaniach zajmowac sie czlowiekiem i jego problemami. Bogiem niech sie zajmuja w modlitwach. P.S. Sama mam po raz drugi konflikt z naszym niemieckim proboszczem, wymienilam z nim pare maili :) Odpowiedz Link
maria421 Hieny 23.07.15, 11:38 tylko tyle moge powiedziec na temat tworcow tego "reality show" : wyborcza.pl/1,75477,18409583,dzihadysci-ostrzelali-gwiazdy-australijskiego-reality-show.html#MTstream Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Hieny 23.07.15, 13:56 Nie mam Tv wiec nie musze sie denerwowac ogladajac cos co nie mam wplywu. Prase AU zdominowal ostanio atak rekin na surfera. To bylo przerazajace... W kwestii IS, jest jasno i wedle dobrego zrodla; www.economist.com/news/leaders/21646750-though-islamic-state-still-spreading-terror-its-weaknesses-are-becoming-apparent No wiec, jak zachodowi byl potrzeby w 2012 IS to niech sobie teraz z nim ten sam zachod radzi. Kan Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 24.07.15, 07:51 Wreszcie piątek! :-) Upal nieco odpuszcza, ale tylko trochę. Wczoraj było 33C, dzisiaj: 28.5C. Zawszeć to lepsze, niż powtórka wczorajszych temperatur... Jak zawsze w piątek, dzień jest trudny do przewidzenia i potencjalnie długi. Patrzę więc na rozwój wypadków ze stoickim spokojem. :-) Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-) -- KJAP! 24.07.15, 16:08 Wyrobiłam się i mogłam wyjść z pracy o 15:00 !!!!!!!!!!!! Mattcobosco. Co za cudne uczucie zaczynać weekend o 15:00 w piątek. I nie mieć pracy w weekend. AAAAA!!! :-D Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 10:21 narazie 32 stopnie. chodze po mieszkaniu w zwiewnej koszulce i nic wiecej. Fajnie jest nie musiec zaraz wychodzic. Koty tez sie ciesza z towarzystwa. Biedaki w pelisach, jak to pieknie nazwach chris. noita bene ciekawe czy mlodsze pokolenie (mlodsze od calego forum) wie co to jest pelisa? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 16:06 Pewnie myśli, że to coś z ubezpieczeń. ;-))))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 16:43 wyskoczylam do Realu na drobne zakupy. Nieczesto tam chodze choc blisko, ale jakos nie lubie. Wyszedl mi bulgur, a do Turka w ten upal za daleko, wiec. No i ide na dzial "zagraniczny", a tam polski majonez, jakies inne polski produkty a wsrod nich znakjomy sloiczek, wedzone szprotki w oleju! Pamietam takie rosyjskie z Polski, bardzo mi smakowaly. Te sa wyprodukowane w Hamburgu, ale w firmie "rosyjska kuchnia, Memel-czyli Klajpeda. Nie wiem czy mi beda smakowac, ale wzruszylam sie.. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 18:09 Te szproty to uwielbiam. Braz tez sie tym ostro zakazil. U nas najlepsze sa lotewskie. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 18:12 Kanie, nocny koszmar potrwa ze miesiac. Czyli jak tylko organizm sie wdrozy, sie skonczy. Sypiam ledwo i partiami. Brrr. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 18:13 szprotki, zloto Rygi miewam w rosyjskich delikatesach objetosc, jak dwie puszeczki, ladnie wygada :) mimo, ze produkt mi zabroniony, to co kilka miesiecy sie skuszam na 1-2 rybenki za oknem przyjemnie i prawie chlodno, troche popaduje co jakis czas wczoraj na basenie mialam dsownie vip status - sama jedna plywaam, dwie ratowniczki pilnowaly, az mi sie glupio zrobilo, bo bidulki zmarzniete i widac, ze wolaly by juz interes zamknac na dzien podziekowalam im nawet na koniec za asyste - byly milo zdziwione :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 18:26 Rose, czy Ty masz to co ja? HIT? Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 19:12 nie wiem, co to HIT mam dne moczanowa i pare innych chronicznych Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 19:39 zaraz zaraz, to ta nadwrazliwosc na histamine? ja takiej diagnozy nie mam, tylko mase nietolerancji pokarmowych i takie tam Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 19:43 histamine intolerance = HIT zapytalam, bo o wędzonych rzeczach napisałaś, a wędzone dla mnie są zakazane (razem z milionem innych rzeczy :-/ ) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 19:46 wedzone ryby to gownie puryny/ bialko, a to dna odrobine takiej np szynki bezglutenowej mi mozna Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 311 :-))) 24.07.15, 19:49 Aaaa. OK, rozumiem. Ja szynki nawet bezglutenowej nie mogę. :-( Ech. Odpowiedz Link