Dodaj do ulubionych

Pokoj, spokoj i milosc

09.12.15, 23:34
A teraz wszyscy sie kochamy i szanujemy niezaleznie od pogladow.

Stoktorka,, Swiatlo, Luiza, Kanzoz, Jutka, Xurek, Minnie, Maria, Ewa, roseanne, blues28, CJ fajnie ze jestescie wirualna rodzina, ktora zawsze rozkreci nudny dzien czy to przez klotnie czy tez opisujac Wasze miejsca.

Szkoda ze szanse na spotkanie osobiste sa prawie zadne. Ale moze to i lepiej bo dzieki temu nasze dyskusje sa bardziej emocjonalne.

Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Pokoj, spokoj i milosc 09.12.15, 23:59
      LuvU2
      :-)
    • swiatlo Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 00:12
    • iwannabesedated Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 00:43
      Nie, "a teraz" tylko my zawsze :) O to chyba w tym forumie chodzi od dawna. Poza tym, osobiście się spotykamy w różnych konfiguracjach, może nie często, ale jednak. Chyba nie ma tutaj żadnej jednej osoby, którejś by ktoś z tego forum nie poznał osobiście.

      A ta wersja "Stand by Me" jest moja ulubiona. Na 3.43 minucie są śpiewacy z Umlazi, powiat obok tego gdzie mieszka mój ojciec, solidne baby w tradycyjnych tamtejszych nakryciach głowy, oraz niepozorni chudzi faceci. Jedna taka baba jedną ręką powala takich pięciu czy sześciu. Taka afrykańska facecja.

      :D
      • xurek Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 09:10
        Ja znam Jutke i CJta i Szwedke i jestem powna ze jak sie skoncz ta k.....ska budowa to sie wszyscy spotkamy w tym hoteliku :). Dobrze ze przynajmniej Wy w tym szpitalu jestescie :).
        • maria421 Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 09:21
          Oj jak milo! Jak "Kochajmy sie" w "Panu Taduszu", tylko ze tam to bylo pod koniec a my tu niczego konczyc nie zamierzamy, prawda ? :-)
          • kan_z_oz Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 11:26
            You are welcome.
            Ludzi mozna tylko wlaczyc i dolaczy 'include'. To jest jak najpiekniejszy ogrod z 1000 i jednej nocy, taka kolecja unikalnych okazow.
            Spotkanie na necie wchodza tak glebko jak kazde indywidulane spotkanie o ile nie glebiej.

            Niemniej, milo poprostu widziec, i mozna.

            Kan
            • ewa553 Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 16:32
              Z Europejczykow tylko Xurka nie spotkalam. Spoza Europy poznalam tylko niepiszacego juz Drwala.
              • ertes Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 18:38
                Ja znam osobiscie tylko Jutke.
                I pewnie tak juz dosc dlugo zostanie gdyz nie ma planow wyjezdnych w te rejony Swiata gdzie reszta z Was mieszka.
                • ewa553 Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 18:58
                  i nigdy Cie nie korcilo poznac Swiatlo i Kanadyjcow??
                  • ertes Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 20:58
                    Poznac bym wszystkich chetnie poznal ale do Swiatlo ma z 1500 kilometrow a do CJ 5000 wiec jak sama widzisz niebyt blisko i nie po drodze do niczego.
                    • ewa553 Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 22:45
                      Morsa sie pokazala i zaraz mi sie przypomniala, ze Jej tez nie znam osobiscie!
    • ertes Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 23:11
      Morsa nalezy do forumowych komet: pojawia sie raz na jakis czas, jest nieszkodliwa a jak zniknie to sie zappomina.
      Czego nie mozna powiedziec o forumowych meteorytach.
      • jutka1 Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 23:16
        Kto to jest: "forumowy meteoryt"?
        :-)

        A Morsę zna kilka osób, i jest cool. :-)))
        • ertes Re: Pokoj, spokoj i milosc 10.12.15, 23:30
          Meteoryt to taki kto tu zaglada ale odzywa sie tylko zeby przypier... jak to meteoryt: lata, lata az spadnie i narobi halasu ;)
          • iwannabesedated Re: Pokoj, spokoj i milosc 11.12.15, 01:52
            Meteoryt forumowy - od słowa "météorisme" wzdęcie skutkujące potrzebą gwałtownego wypróźnienia ;)

            Tak, Morsa przyszła, i o dziwo! - nie powiedziała, że umiera z przepracowania. Co mi przypomina, że miałam ją przydzielić na "Forum na Wojnie" do lazaretu...
            • minniemouse Re: Pokoj, spokoj i milosc 11.12.15, 04:34
              I love you all !!

              https://www.freesmileys.org/smileys/smiley-love009.gif

              Minnie
              • ewa553 Re: Pokoj, spokoj i milosc 11.12.15, 09:01
                Dorotko, Morsa juz nie pracuje zawodowo!!
                • blues28 Re: Pokoj, spokoj i milosc 11.12.15, 10:52
                  Forum cieszy, forum radzi, forum nigdy cie nie zdradzi :-)
                  I niezaleznie od klótni od czasu do czasu, to forum to bardzo zyczliwy twór.
                  Jako nieco pózniej nabyta za chiny nie wiem co to za meteoryt co to wpada tylko zeby zrobic zadyme. No nie kojarze! A moze ten meteoryt, za mojej juz kadencji pierdyknal w niebyt ?I to by bylo dobrze!
                  • xurek Re: Pokoj, spokoj i milosc 11.12.15, 17:08
                    typuje na Staregopierdole :)?
    • swiatlo Re: Pokoj, spokoj i milosc 11.12.15, 16:45
      So much for "pokój, spokój i miłość"....
      Wyłączyłem telewizję, staram się blokować wiadomości. Wszystko co przychodzi to zło, strach i nienawiść. Przychodzi jakaś epidemia zła. Przenosi się z osoby na osobę. Jak w filmach o zombie. Coraz trudniej się przed tym obronić.
      Gdzie jest wołanie "Niech zstąpi duch Twój"?!
      Wiem że w długim okresie dobro zwycięży. Jak to zawsze było. Ale na razie jest trudno.

      "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną".

      • ewa553 Re: Pokoj, spokoj i milosc 11.12.15, 17:04
        przerobiles Psalm do swoich potrzeb. W oryginale jest "...nie boje sie, bo jestes ze mna".
        I uprzedzajac Twoje pytanie: nie, nie czytalam hebrajskiego oryginalu, tylko znakomite tlumaczenie Wieszcza.
        • swiatlo Re: Pokoj, spokoj i milosc 11.12.15, 17:07
          ewa553 napisała:

          > przerobiles Psalm do swoich potrzeb. W oryginale jest "...nie boje sie, bo jest
          > es ze mna".
          > I uprzedzajac Twoje pytanie: nie, nie czytalam hebrajskiego oryginalu, tylko zn
          > akomite tlumaczenie Wieszcza.

          Love!
          :)
        • maria421 Re: Pokoj, spokoj i milosc 11.12.15, 17:08
          Nie przypominajcie mi Psalmu Davida 32 bo mi sie pogrzeb mojego meza kojarzy.
          • ewa553 Re: Pokoj, spokoj i milosc 11.12.15, 18:24
            Mario, to bylo motto przemowienia ksiedza na "moim" pogrzebie..
      • iwannabesedated Tu z tego Foruma odpór damy !!! 11.12.15, 18:21
        ... i rzekłem: Dotąd dojdziesz, lecz nie dalej! Tu położysz nadęte wały twoje.

        Księga Hioba 38:11

        HA!

        Nadęte wały....
    • swiatlo Problemy 11.12.15, 17:22
      Przeniosłem to z innego wątka, bo myślę że właśnie tutaj jest dobre na to miejsce.

      Chris-Joe napisał:
      > Bo akurat w realu mam wielki bajzel.

      Do you want to talk about it, brother?
      Może wspólną forumową mądrością coś poradzimy?

      • chris-joe Re: Problemy 11.12.15, 18:08
        Tu nikt nic nie poradzi, musze odczekac zgodnie z moja seniority. Na razie rzucaja mnie wte i wewte nim sie pojawi stanowisko, ktore wygram przetargiem. Do tego czasu jestem bez przydzialu. Finansowo robie wiecej niz normalnie, tylko ta niepewnosc gdzie bede z tygodnia na tydzien jest okropnie meczaca. Od czerwca mam taka obrzydliwa sytuacje. Nawiasem: zmuslili mnie do testu z francuskiego. I passed with flying colours. Nie mam pojecia jak, bo uwazam ze ledwo mowie w tym jezyku. Ale teraz bede dostawal bonus za 'dwujezycznosc'. Bardzo mnie to ubawilo.
        • swiatlo Re: Problemy 11.12.15, 18:17
          Czyli robota.
          U mnie podobnie. Jestem jednym ze wspótwórców firmy, razem z grupką czterech osób napisaliśmy cały program i dzięki temu firma rozkwitła.
          Niestety nagle zmienił się właściciel, nowy postanowił że stare wygi nie będą podskakiwać, przytachał własnych ludzi, a nas zepchnął na sam dół. I tak dobrze że nas trzyma.
          Uczę się intensywnie. Chcę się przekwalifikować. Całe życie robiłem desktop development i zupełnie przegapiłem rewolucję mobile development. Muszę to nadrobić i poszukać nowej pracy.
          Ale na razie muszę zacisnąć zęby, przełknąć dumę i cierpliwie czekać na dogodny moment.

          • chris-joe Re: Problemy 11.12.15, 18:36
            Ouch! Moze to jest wlasnie ten dogodny moment, by znalezc dobra prace w Ontario. Moze nawet w QC?
            • swiatlo Re: Problemy 11.12.15, 18:40
              chris-joe napisał:

              > Ouch! Moze to jest wlasnie ten dogodny moment, by znalezc dobra prace w Ontario
              > . Moze nawet w QC?
              >

              Po pierwsze to nie jestem jeszcze merytorycznie gotowy. Mam nadzieję być gotowy za jakieś 4 miesiące.
              Po drugie żona dalej jest przygwożdżona do Oregonu. Mamy nadzieję na uwolnienie w przyszłym roku akademickim. Możemy się rozdzielić na krótko, ale na razie o tym nie mówimy.
              Po trzecie na pewno nie QC. Ale Ontario jak najbardziej.
              • chris-joe Re: Problemy 11.12.15, 18:51
                QC wlasciwie nikomu nie zycze, choc glowe dam, ze znajda sie tlumy ludzi, ktorzy z moja diagnoza sie nie zgodza. Ale ON byloby boskim rozwiazaniem! :)
              • chris-joe Re: Problemy 11.12.15, 21:53
                Za gratulacje z sukcesu w egzaminie z francuskiego bardzo dziekuje ;)
                • ewa553 Re: Problemy 11.12.15, 21:58
                  udowodni im jeszcze ze znasz rowniez Polski. Za trzy jezyki dostaniesz jeszcze wiecej szmalu:)
                • swiatlo Re: Problemy 11.12.15, 21:58
                  chris-joe napisał:

                  > Za gratulacje z sukcesu w egzaminie z francuskiego bardzo dziekuje ;)
                  >
                  >

                  Proszę bardzo! Cieszę się że zdałeś.
                  Jakbyś też mówił po hiszpańsku to byś mi pomógł. Starałem się nauczyć, ale nie miałem żadnego support, to w końcu mi się odwidziało.
            • ertes Re: Problemy 11.12.15, 19:14
              Ech Swiatlo, wszyscy maja problemy.
              Moja firme sprzedali sukinsyny. Moze nawet slyszalem bo to jedna z najwiekszych transakcji iostatnich czasow :( Dlaczego? A bo chca miec jeszcze wiecej szmalu. Uderza to oczywiscie w klase srednia czyli mnie bo mnie wypierdola z pracy... niedlugo.
              Bede wiec na "urlopie".
              • chris-joe Re: Problemy 11.12.15, 21:49
                Ze o co im poszlo? O szmal? No way!?

                Kurcze, sie sympatyzuje :(
                • iwannabesedated Re: Problemy 11.12.15, 22:32
                  Wiecie, to jakaś plaga. Kanowa pisała, że Kanowego też kupili, i też zamierzają ... can them... :(
                  Z moich kumpli z Univerku i innych znajomych w USA - w dokładnie takiej sytuacji jest każdy (słownie: qva, każdy), czyli albo on sam, albo maż/żona. I to się wszystko w przeciągu, praktycznie 6 ostatnich miesięcy tak zdrastyczniło. Kumpel co jest aktywny w ruchu związkowym pisze, że dramatycznie spada ilość "jobs". Co się z nimi dzieje - nie wiadomo.
                  • blues28 Re: Problemy 12.12.15, 08:00
                    A to w istocie jakas plaga! Bardzo wspólczuje wstrzasów laboralnych, bo to chwieje cala stabilizacja zycia.
                    Moja przyjaciólka w Polsce przyglada sie w glebokim zdumieniu zmianom w jej miejscu pracy (firma z kapitalem dunskim); z jednej strony mania wielkosci prezesa z z drugiej strony absurdalne ciecia budzetowym, które maja zmniejszyc koszty.
                    Kilka lat temu przezylam na wlasnej skórze te zmiany i jestem bardzo szczesliwa, zem juz calkowicie out z tego kotla.
                    Trzymam za Was, panowie kciuki!!
                    • iwannabesedated Re: Problemy 12.12.15, 18:57
                      No właśnie, chłopaki. Nie dajcie się. Spokój i długie ruchy. I pamiętajcie, przynajmniej tu na tym forumie, wielbimy Was niezależnie od wysokości Waszych stołków, zasobów konta i wielkości Waszych..... hm... jachtów ??? :D
                      • ewa553 Re: Problemy 12.12.15, 19:25
                        ostatnich 20 lat mojego zycia zawodowego spedzilam w pewnej amerykanskiej firmie, ktora w tym czasie trzy razy zmieniala nazwe, trzy razy grozilo nam zamkniecie w Europie, coraz to öaczylismy sie (w bolu) a to z Fiatem, a to z jakims holendrem itd. Skonczylo sie na tym, ze moj dzial zlikwidowano, obowiazki przejelo Les Plessis, dwoje pracownikow przeszlo do innego dzialu, gdzie sie jednak nie sprawdzili i dostali wypowiedzenie, dwie osoby poszly na emeryture, a ja mialam akurat 59 lat i 6 miesiecy, wiec mnie jeszcze przetrzymali pol roku i z odprawa poslali na wczesniejsza emerfyture. Oczywiscie uzgodniwszy to wczesniej ze mna. Nie moglo mi sie lepiej trafic, uszczesliwili mnie po prostu. No, ale Wy jestescie wszyscy bardzo mlodzi zawodowo, wiec trzymam za Wasze losy zawodowe kciuki i zyczac Wam wszystkiego co najlepsze - zawodowo.
                        • swiatlo Re: Problemy 12.12.15, 21:31
                          God willing ja nie mam ochoty na żadną emeryturę. Zamierzam pracować co najmniej do 70-tki. Albo i dłużej. Jestem typowy geek, nerd, pasjonat. Pójdę na emeryturę jak już po prostu fizycznie się nie da. Jak nie w firmie, to kontraktami. Freelance by mi bardzo odpowiadało.
                          • ewa553 Re: Problemy 12.12.15, 21:52
                            ja conajmniej do 55 roku zycia mowilam, ze bede pracxowac do 70-tki, wiec znam ten bol. Ale potem przyszedl taki moment ze mialam serdecznie dosyc codziennego stressu z dojazdami do pracy i z pracy w godzinach szczytu. Tak wiec propozycja firmy byla mi na reke. Ani jednego dnia nie zalowalam tej decyzji. Mam tak ciekawe i wypelnione zycie, ze na prace zawqodowa brak byloby czasu:)
                            • swiatlo Re: Problemy 13.12.15, 01:40
                              No rzeczywiście do 70-tki mam jeszcze 13 lat, więc dużo się jeszcze może wydarzyć. Może być po prostu tak że chęci są, ale sił zwyczajnie brakuje.
                            • kan_z_oz Re: Problemy 13.12.15, 01:41
                              Plaga korporacyjnych naduzyc trwa juz od lat. Ciesze sie, ze Panowie tez zaczynaja zauwazac.

                              Jest to moim zdaniem zagrozenie bardziej powazne niz wszystkie inne w kupe wziete. Z Australii w ciagu ostatniej dekady korporacyjne naduzycia podatkowe wypompowaly juz 100 miliardow dolarow. Jest dwa razy wiecej niz calkowite zadluzenie tego kraju. Poniewaz zjawisko sie nasila, czyli ww kradna wiecej i coraz agresywnie zamkniecie budzetu 2016 pewnie bedzie na takim dole, jakiego ten kraj jeszcze nie widzial. Znikaja wiec szybko wszystkie podstawowe swiadczenia, wraz z pelno-etatowym zatrudnieniem. Warstwa srednia, czy srednio zamozna wisi cienka tylko nad kreska, a Ci co byli ponizej walcza o przetrwanie.

                              W takiej sytuacji bycie miloscia i spokojem jest ciekawym zadaniem. Kazdy indywidualnie musi sobie jakos poukladac jak sie w tym wszystkim znalesc, bo nie widze ani recepty, ani uniwersalnego rozwiazania.

                              Osobiscie, to ja 'jestem w podziemiu'. Duzo tranzakcji gotowkowych. Min w banku. Brak dlugow. Sejf na posesesji. Zapasy zywnosci. Podstawowe prace. Moje zamozatrudnienie jest odciete od systemu. Maz wciaz w korpo na dolach sprzed lat 20-tu. Wciaz moze wykonywac, bo siedzac w regionalnym QLD z biurem glownym w Sydney i szefem w Brisbane z ww ma kontakty nikle. Wciaz tarcia sa tak silne, ze zobaczymy ile wytrzyma?

                              Ciekawe czasy nastaly.

                              Kan
                              • jutka1 Re: Problemy 14.12.15, 07:55
                                Dopiero doczytałam o problemach zawodowych. Współczuję Wam.
                                I też jakiś czas temu skonstatowałam, że świat korpo wyewoluował w jakiegoś monstera.
                                "Corporate social responsibility", "work-life balance" etc. - my ass.
                                • xurek Re: Problemy 14.12.15, 14:18
                                  Witam w klubie . Niedawno temu obchodzilam 4 rocznice zmiany z dnia na dzien z „branch office driector“ do „zwolniona z wypowiedzeniem 6 miesiecy, wystawiona na ulice w trybie natychmistowym“. Nie moglam ani poinformowac moich ludzi ani zajrzec jeszcze do mojego komputera, gdyz ci pierwsi zostali poinformowani w czasie gdy CEO mnie wyluszczal sprawe a ten drugi zostal w tym czasie zablokowany.

                                  Pol roku wczesnieje w ten sposob moja kumpela bedaca CEO duzej firmy farmaceutycznej w ten sam sposob zostala ostrzelona, z tym ze jej zabrano rowniez komorke i laptopa a z biura pod eskorta mogla zabrac swoja (przeszukana uprzednio) torebke i plaszcz.

                                  Ostatnie cztery lata mialam taki uraz do wszelkich zatrudnien, ze spedzilam je jako freelancer unikajac jak diabel swieconej wody wszelkiego zatrudnienia. Ale niestety i tutaj macki scentralizowanego biznesu zaczely mnie dosiegac.

                                  Dla mnie globalizacja to czerwona plachta na byka, i Swiatlo mylisz sie, ze uda Ci sie jej umknac poprzez freelance w zawodzie, w ktorym globalizacja sie rozprzestrzenila: mnie sie nie udalo, bo wszystkie strategiczne rzeczy sa centralizowane bog wie gdzie i wykonywane z tamtad za grosze i freelace przestaje byc potrzebny tudziez jest wykonywany za mlodych glodnych z Polski / Indii / Bulgarii / Filipin czy innych Chin za nieporownywalnie mizerne grosze.

                                  Moja recepta: zatrudnienie (za gorsza kase i na najnizszym od 18 lat stanowisku) w firmie, w ktorej CEO jest moj znany od ponad 20 lat kumpel o ktorym wiem, ze jest porzadnym czlowiekem do roboty, ktora jest nudna i duuuzo ponizej mojej „normalnej“ intelektualnej poprzeczki z nadzieja, ze on sie utrzyma przez te 7 lat, ktore sa mi potrzebne na rozwiniecie biznesu, ktorego nie da sie zglobalizowac, czyli malutkiego hoteliku w Szwajcu i nieco wiekszego osrodna wczasowego nad polskim morzem.

                                  A potem bede wzorem Luizy sadzic warzywa miedzy domkami kempingowymi i chodowac kury w ogrodzie wokol hoteliku i sprzedawac przed domem wlasnorecznie udziergana bizuterie tudziez ciuchy i udzielac sie w szukaniu drogi dla zawodowej samorealizacji dla mlodych ludzi.
                                  • xurek Re: Problemy 14.12.15, 14:20
                                    zapomnialam dopisac, ze od 1. grudnia do mojej nowej firmy dolaczyl facet, ktorego znam z branzy od ponad 15 lat i ostatnio spotkalam na stanowisku szefa miedzynarodowej agencji. Zatrudnil sie tutal jako planista, bo w wieku 59 lat jest wg nowych przykazan "za stary", by powierzyc mu jakiekolwiek odpowiedzialne stanowisko....
    • ertes Re: Pokoj, spokoj i milosc 19.12.15, 16:43
      https://img1.picmix.com/output/pic/normal/9/4/2/0/3790249_343e8.gif
      • jutka1 Re: Pokoj, spokoj i milosc 19.12.15, 18:07
        :-D
        Same 2U :-)
        • xurek Re: Pokoj, spokoj i milosc 20.12.15, 17:42
          ditto. Gdzie Ty ten kicz wynalazles :)?
          • iwannabesedated Re: Pokoj, spokoj, milosc i ... gile :) 20.12.15, 21:48
            Jakiż kicz, toż to gile są. Gil zwyczajny Pyrrhula pyrrhula ;) Bardzo zacny ... ehem, ptaszek. Malutki, czerwony i się zjawia na zimę.
            • kan_z_oz Re: Pokoj, spokoj, milosc i ... gile :) 21.12.15, 08:18
              Dzieki Ertesie za kartke.
              Natura jest kiczowata. Mam tutaj takie zestawy kolorow na kwiatach, roslinach czy robakach, ze kazdy artysta by sie zawahal przed uzyciem.

              Dolacze sie do nastroju pisemnie, wklejajac to czym sa dla mnie Swieta Bozego Narodzenia oraz narodziny Jezusa.
              Jest to mnie kazdego roku nowa nadzieja na cos innego.
              Wedle moje interpretacji - nie moge po polsku - jesli ktos (Stokroc?) czuje sie na silach przetlumaczyc??

              My brethren, We meet today for the very last time for the Last Supper as I am going to the place where you will go one day too.

              We will meet again in the future, as it has already been written and decided by the Father. Not in person, not in the same group, but in other places, in other groups, in other countries and at other times. Above all, we shall meet regardless of who you are, what you do, how you live your life or what you believe in.
              You will know in your hearts when the time comes.
              And you will tell people who my true disciples are as you shall recognize
              them by their fruits.
              And by this shall all men know that you are my disciples: because you
              have Love, one for another. . . .

              My brethren, take this Love, and eat like you ate the bread this evening
              because this is my body.
              And take my Love and drink it, like the water you have drunk, as only Love resides in my heart.
              Love is the Truth. It is what the soul needs, so take them both and live your lives in Truth and in Love. Show the Way, be the Way, live the Way.
              Love and Truth will never die, not even on the cross.
              Share all Love from circle to circle and from meeting to meeting.

              You will read these words, and you will not be able to stop the tears from
              running down your face. Then you will know that you are ready, you are ripe like that fertile soil awaiting for the seed.
              Everything you have been looking for is already in you. Within you. In
              the quietude of your heart lies the land of peace and harmony: the Jeru--‐‑shalem,
              the holy land where only Love resides.
              As I Love you all.
              So until then, so be it . . .tah’ss’ah.(Amen)

              Kan


              • blues28 Re: Pokoj, spokoj, milosc i ... gile :) 22.12.15, 05:15
                Nie podejmę się tłumaczenia ale Twoje słowo dociera do mnie Kanie, Dziękuję!

                Ertesowi również dzięki za slodką kartkę. Ja podrzuce zimową ziębę wśród jarzębin
                https://i.wp.pl/a/f/jpeg/34383/ptak_snieg_jarzebina_fotolia_600.jpeg

                • jutka1 Re: Pokoj, spokoj, milosc i ... gile :) 24.12.15, 09:14
                  Cudo! :-)
                • ewa553 Re: Pokoj, spokoj, milosc i ... gile :) 24.12.15, 09:27
                  czy ziemba jest zawsze taka okragla, czy ta sie obzarla/napuszyla?
                  • blues28 Re: Pokoj, spokoj, milosc i ... gile :) 24.12.15, 11:10
                    Chyba sie nastroszlyla jak na ogól czynia zimowe ptaki.
                    Mimo, ze zimy nie ma, karmnik na trawnikowym drzewku zainstalowany. Bedzie stolówka dla ptactwa :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka