Dodaj do ulubionych

gadu, gadu, a tu walka o zycie

22.09.04, 18:19
Dekadenckie towarzystwo gadu gadu, nawet Starypierdola juz przestal donosic z
frontu, wiec zeby przypomniec ze ludzie walcza o zycie, przytaczam dwie
wiadomosci ktore zaslyszalam w radio:

- brytyjski ambasador w Rzymie powiedzial ze terrorystyczne organizacje
islamskie znalazly w osobie Busha najlepszego rekrutatora o jakim mogly
marzyc,
- Powell stwierdzil natomiast ze w Iraku mamy do czynienia z insurekcja.

To tak tylko na marginesie.

lucja
Obserwuj wątek
    • don2 Re: gadu, gadu, a tu walka o zycie 22.09.04, 18:22
      Pierwszy przesadzil ,drugi stwierdzil stan faktyczny,tylko zapomnial dodac ,ze
      z elementami wojny domowej.
    • ertes Re: gadu, gadu, a tu walka o zycie 22.09.04, 19:06
      No i co z tego?
    • ord Re: gadu, gadu, a tu walka o zycie 22.09.04, 22:48
      Lucjo - masz racje; jest to walka o zycie. W naszym przypadku (przedstawicieli
      kultury zachodniej) o zycie takie jakie znamy. Przypominam, jako ze zbyt wielu
      zapomina, ze to wlasnie nasza kultura zostala brutalnie zaatakowana 9/11 tylko
      dlatego, ze innej nie podoba sie nasz styl zycia.
    • xurek dodam jeszcze 23.09.04, 09:18
      ze Kofi Anaan okreslil napad USA na Irak za nielegalny i ze wloscy zakladnicy w
      Iraku zostali zamordowani jak rowniez ze wczoraj na trasie Luzern - Emmenbrücke
      pociagi sie zdezyly i zginela matka trojga malych dzieci, jedno z nich walczy o
      zycie w szpitalu. Nie mowiac juz o milionach glodujacych tu i tam. Jak gdzies
      cos noweg o walce o zycie przeczytam to sie znow dopisze

      Xurek
      • i.p.freely Re: Ubieranie rozrywkowych 23.09.04, 09:46
        kamizelek w morderczych celach to nie walka o zycie. Tak samo zreszta jak
        rzucanie bomb na tych czy innych ....
        Walka o zycie dopiero zaczyna sie kiedy zdrapiemy resztki z chodnika i te
        resztki pokazuja, ze moze sie uda......

        Walka o zycie to wlasnie ten niewinny maluch - teraz sierota - podlaczony do
        respiratora i tuzina kroplowek.


        • ord Re: Ubieranie rozrywkowych 23.09.04, 15:26
          i.p.freely napisał:

          > Walka o zycie to wlasnie ten niewinny maluch - teraz sierota - podlaczony do
          > respiratora i tuzina kroplowek.


          Ten maluch ma przynajmniej szanse - nie mialy jej te z przedszkola w WTC
          jedenastego wrzesnia... a te rozrywkowe kamizelki? No coz... wole te niz te
          pomaranczowe kombinezony na moment przed odcieciem glowy. Poza tym jestem
          przekonany, ze w wiezieniach Iraku czasow Saddama, bylaby to traktowane jako
          niewinna zabawa, jako ze dzialy sie tam duzo gorsze rzeczy.

          Osobiscie uwazam, ze bestialski i niczym nie sporowokowany atak i smierc
          niewinnych ludzi w WTC 9/11, byl atakiem na zachodni styl zycia. Irak Saddama
          zas, udzielajac moralnego wsparcia (nie wspomne o finansowym, materialnym,
          protekcji czy o takich drobiazgach jak nagroda w wysokosci dziesieciu tysiecy
          dolarow dla rodziny kazdego palestynskiego terrorysty-samobojcy, ktory zginal w
          ataku) jest calkowicie za ten atak odpowiedzialny. Interwencja koalicji,
          aczkolwiek zle motywowana przez Busha (no, ale tu nie o tym rozmawiamy) byla
          absolutnie niezbedna, aby zapobiec kolejnym tragediom. Nie chce licytowac sie
          ani tym bardziej klucic, ale zastanawia mnie rozumowanie i logika przeciwnikow
          US, no bo jakzesz mozna nie widziec bialego na czarnym tle?
          • ozpol Terroryzm a "inny" styl zycia 23.09.04, 15:37
            Przyznam nie rozumiesz totalnej facynacji 9/11 i gloszeniem takich wielkich
            hasel o "ataku na inny styl zycia".
            Kazde gruoy terrorystyczne z zasady atakuja "ustalony" styl zycia.
            A terroryzm to nie jest wynalazek Al-Qaidy i nie zaczal si eod 9/11.
            Jakos malo mowi sie o Baskach, IRA w pelni nie zlozyla broni i wiele innych
            grup.
            Zawsze znajdzie sie grupa ludzi ktorym cos nie pasuje i prowadza swoje akcje w
            rozny sposob.
            Czy terrorystami nie sa ludzie ktorzy walcza o obrone zycia ludzkiego, czy np
            walczacy przeciwko noszeniu futer czy uzywaniu zwierzat w laboratorium.
            US pasie nas propaganda anty-muzulmanska nie zdajac sobie jak wielkie
            zniszczenia tym robia. No ale "szara mase" musi sie czyms zajac jesli nie wie
            jak poprawic stan tego swiata.
            • ord Re: Terroryzm a "inny" styl zycia 23.09.04, 15:51
              Dobrze, a wiec uproscmy; byla to agresja nie wymierzona w styl zycia ale w obce
              panstwo, w tym przypadku USA. Czy zmienia to znaczenie ze byl to bestialski
              atak i USA jako panstwo ma prawo sie bronic?
              • ozpol Ord jakie Panstwo napadlo na US??? 24.09.04, 02:41
                ord napisał:

                > Dobrze, a wiec uproscmy; byla to agresja nie wymierzona w styl zycia ale w
                obce
                >
                > panstwo, w tym przypadku USA. Czy zmienia to znaczenie ze byl to bestialski
                > atak i USA jako panstwo ma prawo sie bronic?
                >


                Moze mi powiesz jeszcze raz kto napadl na US?
                Ossama jest z Arabi Sudyjskiej i nie widze zadnej odwetowej akcji tam
                Glowny organizator akcji w US byl Egipcjanin i jakos nie widze odwetu w tamta
                strone.
                Moze troche prawdy w pisaniu i wyciaganiu wnisokow by sie przydalo.
                A moze takze powiesz mi gdzie zrobilo sie bezpieczniej i lepiej?
                A moze takze napiszesz jakie "suksesy" ma amerykanska demokracja w
                Afganistanie, bo dziwnie malo slyszy sie o tym "success story" amerykanskiej
                polityki.
                • ord Re: 25.09.04, 16:17
                  Rozumiem ze zartujesz, jako ze tyle razy byla podkreslana deklaracja "wojny z
                  terroryzmem" a nie z jakims tam panstwem, ze... dobra, powtorze; terroryzm nie
                  jest zwiazany z zadnym krajem, ale jest fenomenem miedzynarodowym. Rzady
                  Egiptu, Pakistanu, AS i kilku innych krajow, z ktorych wywodzi sie wiekszosc
                  terrorystow, jest przeciw takiej formie dochodzenia swoich racji i pomaga
                  walczyc z ugrupowaniami terrorystycznymi. Taliban'ski Afganistan i Irak
                  Saddam'a nie tylko nie zwalczal, ale nawet pomagal w uzbrojeniu, organizacji,
                  treningu i finansowaniu Al Qaeda i innych. Oba te rzady, musialy zmienic
                  polityke (jak Kadaffi) albo zostac usuniete.
            • don2 Re: Terroryzm a "inny" styl zycia 23.09.04, 16:05
              Ty tej propagandy nie jedz ,to sie nie upasiesz !!! twoja filozofia na temat
              terroryzmu jest wysoce madra.A porownanie futer ,zwierzat i zabijanych ludzi
              to jest ozpolowe ble ble ble.
              --------------------------------------
              • don2 Re: Terroryzm a "inny" styl zycia 23.09.04, 16:11
                I co sie tu wymadrzacie wielbiciele arabskich mordercow.Powinniscie w dupe
                calowac USA ,za to ze za was naiwnych durniow glowe nadstawiaja.jak was zacznie
                arabska tluszcza na kawalki rozrywac ,to szybko wam te liberalizmy i pacyfizmy
                z glow wywietrzeja.
                • wkrasnicki Re: Terroryzm a "inny" styl zycia 23.09.04, 16:30
                  O jeden most, tfu o jedną szklaneczkę za dużo panie jajoglowy. Rozumiem, że już
                  hold w postaci całowania w żyć USA odrobiłeś, więc może stąd to podniecenie.
                  Jeśli od czasu wojny w Iraku zrobiło sie na świecie bezpieczniej to pozostaje
                  chyba potłuc różowe okulary, albo znów się napić. Na zdrowie.
                  • basia553 Re: Terroryzm a "inny" styl zycia 23.09.04, 16:32
                    conajmniej od tych z Polski mozna oczekiwac, ze wiedza jak sie pisze "rzyc".
                    • wkrasnicki Re: Terroryzm a "inny" styl zycia 23.09.04, 16:45
                      basia553 napisała:

                      > conajmniej od tych z Polski mozna oczekiwac, ze wiedza jak sie pisze "rzyc".
                      ###

                      Dzięki Basiu, czy coś jeszcze w tym temacie masz do dodania?
                  • don2 Re: Terroryzm a "inny" styl zycia 23.09.04, 16:47
                    Krasnicki Ty czlowieku pomysl troche! wlasnie ty,ktory masz ameryce najwiecej
                    do zawdzieczania-bo gdyby nie ameryka to bys dzis tu nie klikal.I swoje narodowo
                    zasciankowe madrosci mozesz gdzie indziej pokazywac.I martw sie by jakis
                    nielubiany przez ciebie cudzoziemiec nie kupil firmy w ktorej pracujesz.Jezeli
                    juz nie uczynil tego.Bo to juz bedzie kleska dla nacjonalisty polskiego.
                    • wkrasnicki Re: Terroryzm a "inny" styl zycia 23.09.04, 17:00
                      Ja Donie klikam wyłącznie dlatego, ze kupiłem sobie komputer (fakt-
                      amerykański) i dostęp do sieci.
                      Nie zawdzięczam tez nikomu miejsca pracy, a jedyne co „zawdzieczam” to fakt, że
                      Polska jest teraz krajem mniej bezpiecznym, pomimo faktu, że kilkunastu ludzi w
                      kwiecie wieku wróciło do kraju nogami do przodu.
                      Co Cię tak ten mój „nacjonalizm” uwiera człowieku, masz z tym jakiś problem?
                      • don2 Re: Do Krasnickiego 23.09.04, 17:10
                        jezeli sam stworzyles sobie miejsce pracy,to zawdzieczasz to sobie (posrednio)
                        Za czasow komuny tez je miales?O bezpieczenstwie czy nie i skutkach zagrozenia
                        mozna pogadac.A nacjonalizm kazdej masci to w moich oczach ideologia nic w
                        sobie dobrego nie majaca.Nie jestes ty zwolennikiem Giertycha?
                        • wkrasnicki Re: Do Krasnickiego 23.09.04, 17:33
                          don2 napisał:

                          jezeli sam stworzyles sobie miejsce pracy,to zawdzieczasz to sobie (posrednio)

                          Dzięki choć za to pośrednio.
                          ###

                          Za czasow komuny tez je miales?

                          Nie, nie miałem i ...?
                          ###

                          O bezpieczenstwie czy nie i skutkach zagrozenia mozna pogadac.

                          No, ja właśnie myślałem, że o tym gadamy. :-(
                          ###

                          A nacjonalizm kazdej masci to w moich oczach ideologia nic w
                          sobie dobrego nie majaca.Nie jestes ty zwolennikiem Giertycha?

                          Nie, nie jestem, a dlaczego pytasz, bo nawet nie śmiem pomyślec, że sie za
                          niego będziesz chował. Jedno jest faktem - sporo o nim wiesz, bo często go
                          wywołujesz do tablicy.
                    • xurek Don, czy moglbych choc raz 23.09.04, 17:01
                      miast bezkrytycznie chlubiacych sloganow na temat USA polaczonych z obrazaniem
                      forumowiczow bedacych innego zdania napisac odpowiedz na zadawane do tematu
                      pytania?

                      Moze miast nazwac mnie za chwile “infantylna oszolomka z ktora nie bedziesz
                      dyskutowal” napiszesz w jaki sposob Twoim zdaniem USA napadem na Irak
                      przyczynilo sie do poprawy ogolnoswiatowego pokoju badz tez kto i gdzie
                      udowodnil, iz Irak ponosi odpowiedzialnosc za atak na WTC (moze byc odnosnik do
                      nawet bardzo grubych publikacji – zadam sobie ten trud i przeczytam). Tylko
                      prosze nie pisz juz o paczkach z Unry bo a) juz bylo i b) bardzo dawno.
                      Aha, i o tym, ze gdyby nie USA to siedzialabym na mojej slaskiej wsi i nie
                      wiedziala co to komputer tez nie – to tez juz bylo.

                      Xurek
                      • don2 Re: Don, czy moglbych choc raz 23.09.04, 17:14
                        A z jakiej pomocy korzystali twoi rodzice? ziomkostw czy Niemieckiego
                        czerwonego Krzyza? Pytalas sie o to?reszta nie nadaje sie do dyskusji.
                        A obrazac nikogo nie mam zamiaru-Obiektywna prawda jest taka a nie inna.
                        • xurek jak mi wyjasnisz 23.09.04, 17:22
                          co pomoc, z ktorej moi rodzice korzystali badz nie ma wspolnego z obecna
                          sytuacja geopolityczna a szczegolnie rola USA na Bliskim Wschodzie to sie
                          zapytam. Reszta i owszem nadaje sie do dyskusji (inni jakos dyskutowac moga),
                          tyle tylko, ze ty jak zwykle wolisz puste slogany.

                          Nazwanie kogos debilem, oszolomem i podobnym (co czesto czynisz) NIE JEST
                          obiektywna prawda - jest to tylko i wylacznie Twoje subiektywne zdanie, ktore
                          moim subiektywnym zdaniem wyrazasz czesto w sposob obrazliwy.

                          Xurek
                          • don2 Re: jak mi wyjasnisz 23.09.04, 17:29
                            A co pomoc o ktorej ja pisalem ma wspolnego?I ciekawe od kiedy taka obrazliwa
                            sie zrobilas i obonca obrazanych?I zdanie ktore ja wyrazam jest subiektywne ,a
                            fakty pozostaja faktami.Realne spojrzenie na caloksztalt wydarzen pozwala
                            wyciagac wnioski a pobozne zyczenia,nie maja nic wspolnego z realiami zycia.
                            • xurek Don, ja bynajmniej 23.09.04, 17:40
                              nie zrobilam sie obrazliwa - co chyba widac po tym, iz ani nie lamentuje ani
                              sie nie obrazam. Moj post jest jedynie wyrazem pewnej irytacji tym, iz
                              proporcja miedzy ciekawa i "cos mowiaca" trescia a "obrazliwym bla bla" w
                              Twoich wypowiedziach zostala ostatnio zachwiana na niekorzysc tej pierwszej.
                              Mierzi mnie to i tyle - wiecej nic. Reszta to znow bla bla bla wiec szkoda
                              czasu na "bla bla bla - ustosunkowanie sie".

                              Xurek
                              • don2 Re: Don, ja bynajmniej 23.09.04, 17:54
                                xurek napisała:

                                > nie zrobilam sie obrazliwa - co chyba widac po tym, iz ani nie lamentuje ani
                                > sie nie obrazam. Moj post jest jedynie wyrazem pewnej irytacji tym, iz
                                > proporcja miedzy ciekawa i "cos mowiaca" trescia a "obrazliwym bla bla" w
                                > Twoich wypowiedziach zostala ostatnio zachwiana na niekorzysc tej pierwszej.
                                > Mierzi mnie to i tyle - wiecej nic. Reszta to znow bla bla bla wiec szkoda
                                > czasu na "bla bla bla - ustosunkowanie sie".
                                >
                                > Xurek


                                I pozostan przy tym.A w odpowiednim momencie pogadamy serio.(jak bedzie o czym)
                      • ord Re: Don, czy moglbych choc raz 23.09.04, 17:23
                        xurek napisała:

                        > ...tez kto i gdzie
                        > udowodnil, iz Irak ponosi odpowiedzialnosc za atak na WTC...

                        Prosze; www.foxnews.com/story/0,2933,49462,00.html

                        a wiecej tutaj; google i wpisz haslo "saddam rewards suicide bombers"

                        PS. Przepraszam - jestem tu nowym uczestnikiem i jeszcze nie lapie sposobu
                        rozmowy; albo juz znacie sie jak lyse konie i albo jest to Wasza forma rozmowy,
                        albo operujecie strasznymi skrotami myslowymi, ktorych nie rozumiem. Tak czy
                        inaczej ale na pierwszy rzut oka to strasznie tu u Was agresywnie ;)
                        • xurek do Orda 23.09.04, 17:26
                          “albo jest to Wasza forma rozmowy, albo operujecie strasznymi skrotami
                          myslowymi, ktorych nie rozumiem. Tak czy inaczej ale na pierwszy rzut oka to
                          strasznie tu u Was agresywnie ;)“

                          Nie zawsze. Zalezy a) do tematu i b) od uczestnikow rozmowy. Jezeli rozmowa
                          jest na temat wojny w Iraku to “agresywnie” jest prawie zawsze, jezeli jest na
                          inne tematy a Don bierze w niej udzial to tez :))))))))))).

                          Do reszty ustosunkuje sie jak przeczytam – nie wiem ile tego jest, wiec nie
                          wiem, kiedy zdaze.

                          Xurek
                          • ord Re: do Orda 23.09.04, 17:36
                            Dzieki :) Juz sie balem ze musze jak te wrony a nie bardzo lubie ;)

                            Jest to krotka notatka prasowa (zwroc prosze uwage na date) mowiaca o
                            podwyzszeniu nagrody dla rodzin palestynskich terrorystow, ktorzy zgineli w
                            samobojczych atakach z 10 do 25 tysiecy dolarow. Jest tam pare ciekawych
                            cytatow, miedzy innymi deklaracja Saddama, ze bedzie wspomagal finansowo i
                            materialnie terroryzm nawet "jezeli bedzie musial sprzedac wlasne ubranie".

                            PS. A z jakiej czesci Slaska jestes, jesli wolno?
                          • xurek Re: do Orda - reszta 23.09.04, 17:37
                            Mam nadzieje, ze przeczytalam wszystko (jedna strona?)

                            Jezeli tak, to ze strony owej wynika, ze szef rzadu Iraku, Saddam Hussein,
                            wyplacal RODZINOM “osieroconym” przez owych kamikadze pieniadze. I ze chodzilo
                            o Palestynczykow dopuszczajacych sie aktow terrorystycznych na terenie Izraela.

                            Do ataku na WTC przyznala sie Al Quaeda pod “kierownictwem” Osamy Bin Ladina –
                            obywatela Arabii Saudyjskiej. 15 czlonkow akcji bylo obywatelami Arabii
                            Saudyjskiej – jezeli sie nie myle, ani jeden nie byl obywatelem Iraku. Z tego
                            co pamietam, Osama poinformowal, ze akcje terrorystyczne przeciwko USA sa
                            odwetem za stacjonowanie ich wojsk na terenie SA, “narzucanie” swiatu
                            arabskiemu naszego “bezboznego” stylu zycia itd – krotko mowiac motywacja gl.
                            religijna. Saddam nigdy nie byl uwazany za religijnego fanatyka. Nie widze tez
                            dowodow na to, iz Saddam w jakikolwiek sposob zlecil badz sfinansowal te akcje.

                            Ord, czy naprawde uwazasz, ze gdyby sprawe o podobniej “bazie dowodowej”
                            rozpatrywal jakikolwiek sad to uznalby Irak za “winny”? Ja szczerze watpie.

                            Xurek
                            • ord Re: do Orda - reszta 23.09.04, 18:02
                              xurek napisała:

                              > Ord, czy naprawde uwazasz, ze gdyby sprawe o podobniej “bazie dowodowej"
                              > rozpatrywal jakikolwiek sad to uznalby Irak za “winny”? Ja szczerze
                              > watpie.

                              Ja tez! I to dokladnie jest powodem roznicy zdan na temat akcji koalicji; jest
                              to podchodzenie do terroryzmu z zachodnim racjonalizmem i wiara w mozliwosc
                              negocjacji, gdy tu mamy do czynienia z zabijaniem "niewiernych" jako ze
                              sposobem na zycie, ktorego cekem jest zapewnienie sobie wiecznego szczescia w
                              raju. Inaczej mowiac, nie da sie racjonalnie rozwiazywac nieracjonalnych
                              problemow i dlatego pewne skuteczne reakcje, budza sprzeciw tych, co sledza
                              sytuacje z perspektywy propagandy typu Moore'a. Moim zdaniem, przez ten
                              zachodni racjonalizm koalicja - za bardzo liczac sie z opinia publiczna - jest
                              tak nieskuteczna dziesiaj w Iraku i wlasnie to jest powodem rozczarowania
                              Irackiej opinii publicznej sama interwencja.

                              Problem prawny? OK. Masz racje, ale ja uwazam, ze nasze systemy prawodawcze sa
                              dalekie od idealu. Pozwol ze zobrazuje to adekwatnym to powyzszego akapitu
                              przykladem, ktory... przyzna Ci racje; Saddam bylby uznany za niewinnego w
                              kazdym sadzie, ale pytanie pozostanie: czy na prawde jest niewinny? Wyobraz
                              sobie, ze zostalas obrabowana z torebki na ulicy przez kilkuletnie dziecko;
                              wyrwal i ucieka. Biegniesz za nim i w pewnym momencie widzisz, ze on chowa sie
                              za dwumetrowego i dwustukilogramowego draba. Pytanie dla sadu; czy ten drab
                              jest winny kradzierzy? Nie. A dla Ciebie; cczy rzeczywiscie nie? W koncu
                              proteguje zloczyncow?
                          • don2 Re: do Orda 23.09.04, 17:51
                            Zgadza sie.taki jest zazwyczaj sklad dyskutujacych i to wszedzie.sa tacy co
                            dyskutuja mniej lub wiecej agresywnie,sa tacy ktorzy wypowiadaja sie z
                            umiarem.Inni z kolei nikt nie wie czemu,a znowu inni zgadzaja sie z kazdym w
                            kazdym temacie i ich wlasne zdanie wyraza sie w przytakiwaniu wszystkim i
                            zawsze.na tym forum to jak czasami.troche grzecznosci,troche obludy,niesmiale
                            wyrazanie swojej opinii w sposob by bron boze komus sie nie narazic.najczesciej
                            postawa strusia.nie dojdziesz do tego czym jest podyktowana taka czy inna
                            pozycja w polityce itp.Najlepiej wychodzi pisanie o dupie maryni,sex i
                            abstrakcyjne pitu pitu.Ale to oczywiscie moje subiektywne zdanie.
                            • ord Re: do Orda 23.09.04, 18:08
                              Nie, ja nie krytykuje - bron Boze! - ja staram sie o Wasza akceptacje mnie jako
                              nowego uczestnika i probuje wejsc w rytm tego forum ;))
                              • lucja7 Re: do Orda 23.09.04, 18:11
                                Foxnews to przeciez zrodlo satyryczne, nie wiedziales?

                                lucja:))
                              • don2 Re: do Orda 23.09.04, 18:13
                                Powodzenia
                                • lucja7 Don 23.09.04, 18:16
                                  Wzajemnie, jak leci?

                                  lucja:)
                                  • don2 Re: Don 23.09.04, 18:17
                                    lucja7 napisała:

                                    > Wzajemnie, jak leci?
                                    >
                                    > lucja:)
                                    • ord Re: Don 23.09.04, 18:36
                                      Dziekuje Don.

                                      Lucjo - napisalem tez; google i wpisz haslo "saddam rewards suicide bombers".
                                      Znajdziesz tam wiele innych zrodel podajacych ta sama informacje :)

                                      Tak swoja droga jest nowy sondaz na stronie; Bush czy Kerr - zapraszam.
              • ozpol Moze lepiej ble ble niz sie przypieprzac do ludzi 24.09.04, 02:43
                don2 napisał:

                > Ty tej propagandy nie jedz ,to sie nie upasiesz !!! twoja filozofia na temat
                > terroryzmu jest wysoce madra.A porownanie futer ,zwierzat i zabijanych ludzi
                > to jest ozpolowe ble ble ble.
                > --------------------------------------
    • jan.kran Re: Na marginesie do Lucji. 24.09.04, 00:28
      lucja7 napisała:

      > Dekadenckie towarzystwo gadu gadu, nawet Starypierdola juz przestal donosic z
      > frontu, wiec zeby przypomniec ze ludzie walcza o zycie, przytaczam dwie
      > wiadomosci ktore zaslyszalam w radio:
      >
      > - brytyjski ambasador w Rzymie powiedzial ze terrorystyczne organizacje
      > islamskie znalazly w osobie Busha najlepszego rekrutatora o jakim mogly
      > marzyc,
      > - Powell stwierdzil natomiast ze w Iraku mamy do czynienia z insurekcja.
      >
      > To tak tylko na marginesie.
      >
      > lucja


      Co to jest rekrutator ? Mnie mnie sie kojarzy z Guwernatorem Ca :-))))

      I moze sie dowiemy co powiedzial brytyjski ambasador w Berlinie , Warszawie ,
      Paris , Peking oraz w Moskwie ?

      Bo brytyjski ambasador w Rzymie raczej jest niewielka osoba w polityce
      swiatowej :-pppp

      Fajnie ze Powell stwierdzil. I co z tego ?

      Nie panimaju przeslania . K.

      • lucja7 Re: Na marginesie do Lucji. 24.09.04, 11:11
        Ten co rekrutuje, np do terrorystycznych bojowek.
        Moze sie dowiemy co powiedzieli inni, poszukaj.

        Co z tego wogole forumowego gadania?

        lucja
      • i.p.freely Re: Back to the subject 24.09.04, 11:32
        Wszystko wskazuje na to, ze atak na Irak jest K O L O S A L N Y M bledem:

        1. Wywalilismy Sadama i .... doprowadzic do destabilizacji regionu.

        2. Islamski fanatyzm jako styl zycia i stosunek do otaczajacego swiata, nie
        byl chlebem powszednim Sadama i jego poplecznikow.
        Sadam, choc morderczy despota i pojeb, NIE BYL fanatykiem religijnym - wrecz
        odwrotnie, trzymal wszystkich brodatych mullow za morde. A teraz co? Wydarzenia
        wskazuja na to, ze otworzylismy droge ku stworzeniu jeszcze jednego kraju,
        ktorym beda rzadzic wlasnie MULLOWIE. Zeby nie byc zle zrozumiana - to nie jest
        usprawiedliwienie dla Sadama jedynie moja uwaga co do krotkwzrocznosci
        milosciwie nam panujacego i jego neocon-ow.

        3. Atak na Irak jak widac zmobilizowal "wiernych sprawie" islamistow. Chetnych
        do walki z 'niewiernymi' nie brakuje. Chwala allaha i 72 dziewice jak widac sa
        dostatecznym motywem by usmiercac nie tylko niewiernych Amerykanow ale i
        irackich pobratymcow - tak wiec brytyjski ambasador nie plecie od rzeczy.

        4. Ciekawi mnie jak 'milosciwie nam panujacy' upora sie z insurekcja. Wiecej
        zolnierzy wysle? Tylko skad ich wezmie!?

        5. Przychylna 'milosciwie panujacemu' Arabia Saudyjska ma prwdziwy powod by
        trzasc portkami - mullowie wypieprza House of Saud i co wtedy? Bagno tylko
        rosnie!!!!

        Czy ideologiczne przepychanki to walka o zycie??? Na pewno nie dla tych co
        wysylaja do walki.



        • lucja7 Re: Back to the subject 24.09.04, 12:59
          Cos w bardzo podobnym guscie pisalam z rok temu, jasne wiec ze podzielam opinie.

          lucja
          • don2 Re: Back to the subject 24.09.04, 13:08
            Podzielam opinie.niestety wychodzi na to ,ze problemy zwiekszaja sie.
            • maria421 Re: Back to the subject 24.09.04, 18:39
              Nie bede powtarzala po raz tysieczny to, co pisalam poltora roku temu: wojna w
              Iraku byla niepotrzebna, wyzwolenie islamistycznych elementow jako efekt
              uboczny wojny bylo do przewidzenia.

              Najgorsze jest jednak to, ze teraz Amerykanie nie moga sie z Iraku wycofac, ze
              gdyby sie wycofali zrobiliby jeszcze wiekszy blad niz ten, jakim byl atak na
              Irak.

              Tematem tego watku jest walka o zycie. Mysle o dwoch Wloszkach porwanych pare
              tzygodni temu przez "powstancow". Sa to dwie pacyfistki, dwie wolontariuszki
              ktore pojechaly do Iraku niesc pomoc cywilnej ludnosci.
              Co jeszcze, jakie jeszcze przyklady sa potrzebne na to, aby niektorzy
              zrozumieli, ze nigdy przedtem nie bylo podobnego terroryzmu?
              Co jeszcze potrzeba, aby niektorzy zrozumieli, ze terroryzm islamski rozlewa
              sie na swiecie jak olej na wodzie, ze jest tego coraz wiecej? To nie jest paru
              wariatow jak w RAF czy BR, to sa cale rzesze ludzi i jeszcze wieksze rzesze
              pomocnikow i sympatyzantow gotowych prowadzacych ich wojne swieta z nami.
              • don2 Re: Back to the subject 24.09.04, 20:04
                Bron Boze ,by yankee wycofali sie z Iraku,mam papiery kilku firm zbrojeniowych,
                materialow sanitarnych i goretex :)))))))))))))))))))
              • wkrasnicki Re: Back to the subject 24.09.04, 20:19
                Mario, konia z rzędem (Basiu, OK?) temu, kto zrozumiał co chciałaś przekazać po
                raz tysięczny.
                Może to, że wojna jest niepotrzebna i jest błędem. Skoro jednak terroryzm
                narasta to dzieje się to wskutek tej wojny, czy też jest to zwykły zbieg
                okoliczności? Skoro amerykanie nie mogą przerwać tej farsy, to ma oznaczać, że
                muszą w to brnąć do końca? Jak sobie ten koniec ewentualnie wyobrażasz?
                Pytam absolutnie serio.
                • ani-ta kras... ja ci odpowiem:) 24.09.04, 20:22
                  do konca znaczy dokladnie tyle co.. DDO NASZEGO ZWYCIESTWA:)
                  wariant przeciwny wcale a wcale (w naszej pysze!) nie jest brany pod uwage...

                  i to jest przykre.

                  a.:)
                  • wkrasnicki Re: kras... ja ci odpowiem:) 24.09.04, 21:02
                    ani-ta napisała:

                    do konca znaczy dokladnie tyle co.. DDO NASZEGO ZWYCIESTWA:)
                    wariant przeciwny wcale a wcale (w naszej pysze!) nie jest brany pod uwage...

                    i to jest przykre.

                    a.:)

                    ____________________

                    Ba, tylko jak to „nasze” zwycięstwo ma wyglądać. Zamach terrorystyczny raz na
                    tydzień, miesiąc, kwartał?
                    A może tak po prostu podkulić ogon i jednak się wycofać.
                    Kłamać potrafimy, więc jakiś pretekst da się wymyślić. Przegrać oczywiście nie
                    honor, no ale remisik ze wskazaniem na nas?
                    Potem kilka filmów typu Simabo 1,2,3,4 i nawet finansowo trochę da sie
                    odzyskac. ;-)))
                • maria421 Re: Back to the subject 24.09.04, 22:50
                  wkrasnicki napisał:

                  > Mario, konia z rzędem (Basiu, OK?) temu, kto zrozumiał co chciałaś przekazać
                  po raz tysięczny.

                  Kto jeszcze przed wojna prowadzil na tym forum (a wlasciwie na Bisie) dyskusje
                  na temat irackiego zagrozenia , ten zrozumie bez konia z rzedem.

                  > Może to, że wojna jest niepotrzebna i jest błędem. Skoro jednak terroryzm
                  > narasta to dzieje się to wskutek tej wojny, czy też jest to zwykły zbieg
                  > okoliczności? Skoro amerykanie nie mogą przerwać tej farsy, to ma oznaczać,
                  że muszą w to brnąć do końca? Jak sobie ten koniec ewentualnie wyobrażasz?
                  > Pytam absolutnie serio.

                  Krasnicki, a Ty myslisz, ze terroryzm sie zmniejszy jezeli jutro Amerykanie sie
                  z Iraku wycofaja?
                  Tez absolutnie serio pytam.
                  • ani-ta moge?:) 24.09.04, 23:01
                    > Krasnicki, a Ty myslisz, ze terroryzm sie zmniejszy jezeli jutro Amerykanie
                    sie
                    >
                    > z Iraku wycofaja?
                    > Tez absolutnie serio pytam.

                    tak. terroryzm W IRAKU sie zmniejszy - zwlaszcza wobec obywateli panstw
                    zachodnich (ktorych tam nie bedzie).


                    z tym, ze moja odpowiedz generuje pytanie... czy koledzy terrorysci nie poczuja
                    sie WYGRANYMI w tej bitwie?:)
                    rozsadna odpowiedz brzmi - tak:(

                    czy jest jakiekolwiek wyjscie z obecnej sytuacji?
                    nie ma.
                    bush rozpetal wojne, ktora bedzie trwala...
                    a moze to nie bush? moze to terrorysci?
                    a moze trzeba bylo NIE podnosic rzuconej rekawicy?

                    temat morze...

                    a.:)
                • jan.kran Re: Krasnicki wyjal mie z ust :-)))) 25.09.04, 07:43
                  wkrasnicki napisał:

                  > Mario, konia z rzędem (Basiu, OK?) temu, kto zrozumiał co chciałaś przekazać
                  p
                  > o
                  > raz tysięczny.
                  > Może to, że wojna jest niepotrzebna i jest błędem. Skoro jednak terroryzm
                  > narasta to dzieje się to wskutek tej wojny, czy też jest to zwykły zbieg
                  > okoliczności? Skoro amerykanie nie mogą przerwać tej farsy, to ma oznaczać,
                  że
                  > muszą w to brnąć do końca? Jak sobie ten koniec ewentualnie wyobrażasz?
                  > Pytam absolutnie serio.



                  Czyli dodam gdyby Bush nie napadl na Irak to by sie terroryzm nie rozlal ?

                  Mario , pomysl jakie sa przyczyny i s l a m i z m u i terroryzmu islamskiego?


                  A nie przypadkiem nasza europejsko - amerykanska zasciankowosc i brak
                  zroizumienia dla Islamu ? K.
                  • don2 Re: Krana pelnego zrozumienia islamu mysl zlota 25.09.04, 11:00
                    Ty jednak jestes nie do pobicia.jak ty cos walniesz......
                    • maria421 Kranie, 25.09.04, 14:09
                      Pozwol, ze w odpowiedzi zacytuje Ci fragmenty tekstu H.M.Brodera, ktory ukazal
                      sie w "Spiegel Spezial- Terror: der Krieg des 21.Jahrhunderts". Tytul
                      artykulu: "Wir kapitulieren!".

                      "...nicht die Terroristen sind verzweifelt....verzweifeld sind wir, weil wir
                      nach rationalen Gründen für den Todesakt suchen, Gründen die wir gern
                      akzeptieren möchten. Es macht uns irre, dass wier keinen finden. Deswegen
                      unterstellen wir den Terroristen "Verzweiflung" denn das ist ein Gefühl, das
                      wir kennen..."

                      i dalej:

                      "Die Erkentniss, dass der Terror kein Kind der Armút ist, dass die Terroristen
                      nicht verzweifelt, sondern nur blutrünstig sind, dass man mit den Terroristen
                      nicht einmal über das Wetter von gestern, geschweige denn über die Welt von
                      morgen reden kann, ist so niederdrückend, dass man sich ihr gern verweigern
                      möchte"

                      i dalej:

                      "Wie Eltern die sich fragen "was habe ich falsch gemacht?" wenn ihre Kinder zu
                      trinken und zu kiffen anfangen, fragen wir uns: Liegt es nicht an uns wenn wir
                      angegriffen werden? An sich glauben wir an keine Erbsünde und keine
                      Kolektivschuld, aber dass wir für die Kolonialpolitik unserer Vorfahren zu
                      Kasse gebeten werden, dass finden wir ganz natürlich. Dabei sind uns die
                      Terroristen immer mehrere Nasnlängen voraus, denn wir halten uns an die
                      Spielregeln, sie aber kennen keine"

                      Kranie, polecam Ci caly ten numer specjalny. Moze znajdziesz w archiwum Spiegla
                      on -line.

                      Kranie, prosze Cie zet o jedna malutka refleksje: jezeli to MY, Zachod jestesmy
                      winni wojny jaka wypowiedzieli nam islamscy terrorysci, to moze Polska byla
                      winna temu, ze na nia Hitler napadl?
                      • jan.kran Re: Mario. 25.09.04, 15:37
                        Przeczytalam ten spigel o terroryzmie od deski do deski jakis czas temu.

                        Nawet sobie co nieco podkreslilam.

                        I doszlam dokladnie do odwrotnych wnioskow jak Ty.
                        Jak dwoch czyta to samo to nie jest to samo :-))) K.
                        • maria421 Kranie, 25.09.04, 16:33
                          Rozumiem, ze jestes przekonana o tym, ze to my, Zachod, jestesmy winni temu, ze
                          powstal terroryzm islamski. Czyli, twierdzisz, Kranie, ze to MY jestesmy
                          przyczyna terroryzmu islamskiego.

                          Mowi sie zawsze, ze nalezy usunac przyczyne choroby, a nie leczyc jej objawy.

                          Tak wiec, jezeli choroba 21 wieku jest terroryzm, a przyczyna tej choroby
                          jestesmy MY sami (czyli rowniez Ty i ja), to nalezy te przyczyne (czyli nas)
                          usunac, a problem terroryzmu sie sam rozwiaze.

                          Dobrze rozumiem, Kranie?

                          I jeszcze jedno chcialabym wiedziec, Kranie. Czy wedlug tej samej logiki Polska
                          byla przyczyna II Wojny Swiatowej? No przeciez mogla byla oddac ten korytarz
                          Hitlerowi....

                          • jan.kran Re: Kranie, 25.09.04, 20:38
                            maria421 napisała:

                            > Rozumiem, ze jestes przekonana o tym, ze to my, Zachod, jestesmy winni temu,
                            ze
                            >
                            > powstal terroryzm islamski. Czyli, twierdzisz, Kranie, ze to MY jestesmy
                            > przyczyna terroryzmu islamskiego.
                            >
                            > Mowi sie zawsze, ze nalezy usunac przyczyne choroby, a nie leczyc jej objawy.
                            >
                            > Tak wiec, jezeli choroba 21 wieku jest terroryzm, a przyczyna tej choroby
                            > jestesmy MY sami (czyli rowniez Ty i ja), to nalezy te przyczyne (czyli nas)
                            > usunac, a problem terroryzmu sie sam rozwiaze.
                            >
                            > Dobrze rozumiem, Kranie?
                            >
                            > I jeszcze jedno chcialabym wiedziec, Kranie. Czy wedlug tej samej logiki
                            Polska
                            >
                            > byla przyczyna II Wojny Swiatowej? No przeciez mogla byla oddac ten korytarz
                            > Hitlerowi....


                            Jutka zarzucila mi calkiem niedawno niechlujstwo w wyrazaniu moich mysli. Miala
                            racje. Ja mysle zupelnie co innego Mario niz Ty zrozumialas.

                            Napisze jak troche pogrzebie we wlasnej w glowie i w tym co czytam na temat
                            Islamu.

                            Na razie mam troche wichru w moim zyciu i szczerze powiedziawszy Islam mniej
                            mnie w tej chwili obchodzi niz to co mi sie zdarzy w najblizszym czasie.
                            Ale do tematu wroce z pewnoscia:-)))) K.
                            • maria421 Re: Kranie, 25.09.04, 22:45
                              Kranie, jest to odpowiedz, jaka mnie zupelnie satysfakcjonuje.
                              I prosze, prosze Kranie, jak juz prosilam piec minut temu w watku o Cat
                              Stevens: pomysl Kranie zanim palniesz znow cos , co nawet Tobie samej potem
                              wydaje sie nonsensem.
                        • wkrasnicki Re: Mario. 26.09.04, 21:24
                          Mario, Polska stawiła opór, nie napadając na Niemcy. Różnica naprawdę na tyle
                          istotna, że wręcz niezręcznie to przypominać. Podobieństwo może tylko w tym, że
                          Niemcy też nas (m. in.) uważali za coś gorszego.
                          Skoro islam jest złem sam w sobie to należy doprowadzić do tego by w Iraku (na
                          początek?), wprowadzić siłowo jakiś ...izm i będzie fajowo, a wszystkie
                          terroryzmy diabli wezmą?
                          Niestety, ale nie jest to już nawet naiwniść. To cynizm.
                          • maria421 Wkrasnicki, 27.09.04, 10:38
                            Do Iraku nie nalazy wprowadzac niczego, co sie konczy na ....izm, tylko cos ,
                            co sie konczy na ....cja.

                            Wedlug wielu madrych glow tylko ...cja jest antidotum na ....izmy.

                            Problem w tym, ze trudno jest wprowadzic ... cje do kraju, ktory wcale nie jest
                            nia zainteresowany i wolalby nadal ...izm.
            • xurek tez sie zgadzam 27.09.04, 10:23
              i juz zawsze bylam tego zdania - nie rozumiem jedank z czym Don sie zgadza, bo
              wydawalo mi sie ze z ta opinia nie....

              Xurek
        • ord Re: Back to the subject 25.09.04, 16:20
          IP Freely - wszyscy rozsadnie myslacy przyznaja Ci racje; wiele rzeczy zostalo
          zle przemyslanych, zanalizowanych, zaplanowanych, czy w koncu zrealizowanych.
          Coz, gdyby Bush wiedzial ze sie przewroci to by sie polozyl, aczkolwiek
          przyznam, ze przez nos zbyt wysoko zadarty w gore nie zauwazyl dziury na
          drodze. Na dzien dziesiejszy jednak, uwazam ze nie zbyt istotnym jest dlaczego
          sie tam znalazl (tu kazdy ma wyrobione zdanie a mnie osobiscie strasznie sie
          spodobala analogia Marii), ale jak to zakonczyc. Mysle, ze najgorsze co mozna
          zrobic, to po prostu zostawic. Byloby to bezwarunkowa kapitulacja przed
          terroryzmem. Osobiscie uwazam, ze nalezaloby zwrocic wieksza uwage na zrodlo
          konfliktu, gdyz terroryzm jest jedynie skutkiem. Moim zdaniem jest nim konflikt
          Israelsko-Palestynski, a scislej mowiac, zbyt agresywna polityka Israela. No
          coz, dwie ideologie oparte na religii, starly sie o skrawek pustyni, jako
          ze "swiety". Nie jestem politologiem ani historykiem czy religioznawca, ale
          jako dla zwyklego zjadacza chleba jest to trudne do zrozumienia, dlaczego nie
          uznac narodu Palestynskiego, wycofac sie z okupowanych terenow Zachodniego
          Brzegu (terminologia oficjalna z tym "okupowaniem") i voila; konflikt
          zazegnany. Wszystkie rzady i spoleczenstwa Bliskiego Wschodu bylyby
          usatysfakcjonowane i pomogly wylapac ta grupe jihad'owskich (eh, lubie
          slowotworstwo ;)) oszolomow, ktorym uznanie panstwa Palestynskiego wybiloby
          podstawowy raison d'etre z reki. US i reszta tez by na tym zyskala, jako ze
          popierajac Israel, w oczach Islamu staja sie automatycznie przyjacielem wroga a
          wiec wrogiem... Tak sobie odpowiadam na pytanie "dlaczego doszlo do 9/11".

          Tak na marginesie i poza tematem; uwazam, ze najgorsze co mozna zrobic tym
          dziewczetom i chlopakom z wojsk sprzymierzonych, to wyzywac ich od okupantow i
          oprawcow. Oni nadstawiaja wlasne tylki, abysmy bez obaw o jakis wariatow
          obwieszonych dynamitem, mogli wejsc do metra i spokojne dojechac do pracy.
          Nalezy im sie troche wiecej szacunku, respektu i wsprcia.

          PS. Podoba mi sie puntk drugi; czy w Iraku i innym kraju arabskim bedzie
          demokracja, to juz mi na prawde "wisi" przez czysty respekt dla ich sposobu
          zycia - jak lubia byc trzymani za morde to niech sobie znajda drugiego kacyka,
          ale niech ten kacyk trzyma ich mocno i skutecznie.
          • maria421 Ord, 25.09.04, 16:48
            W zasadzie zgadzam sie ze wszystkim co piszesz, oprocz tego, ze wszelkim
            zrodlem terroryzmu islamskiego jest konflikt izraelsko-palestynski i ze USA sie
            dostalo 11/9 za polityke pro-izraelska.

            Konflikt izraelsko-palestynski jest tylko pretekstem dla terrorystow, tak samo
            dobrym jak kazdy inny, aby uderzyc w niewiernych.

            USA wiele razy staraly sie rozwiazac ten konflikt w sposob polityczny,
            przypomne wszelkie trojstronne spotkania w Camp David. Nigdy nie doszlo do
            zadnego porozumienia, gdyz strona arabska nie jest zainteresowana zadnym
            porozumieniem. Panstwa arabskie nigdy nie zaakceptowaly panstwa Izreal i ich
            naczelnym celem bylo "zepchnac Zydow do morza". Tylko likwidacja panstwa Izrae
            bylaby rozwiazaniem satysfakcjonujacym Palestynczykow. Arafat nabil sobie
            kieszenie (jest jednym z najbogatszych ludzi na swiecie) zbierajac datki ze
            wszystkich stron na biedny, uciemiezony narod palestynski. Rozwiazanie
            konfliktu nie lezalo wcale w jego interesie.
            • ord Re: 26.09.04, 01:43
              Mario - jak juz wspomnialem, ja tak a nie inaczej tlumacze sobie 9/11 raczej na
              wlasny uzytek, bez wiekszego wnikania w szczegoly. Podajac moj sposob myslenia,
              widze, ze nie pomylilem sie liczac na reakcje - jestem Ci wdzieczny za opinie i
              prosze; czy przez przypadek Camp David nie zalamalo sie przez absolutna odmowe
              stworzenia i uznania panstwa Palestynskiego i wycofania sie z Zachodniego
              Brzegu przez Israel? Pytam bo naprawde nie pamietam. Jezeli tak, to te dwa
              ustepstwa, pokazaly by swiatu, ze w razie dalszych drak Araffat jest niczym
              innym jak szefem bandy mordercow a nie reprezentantem narodu - jak na razie
              jest wiele watpliwosci w intencje Israela a nie OWP.
              • maria421 Camp David 26.09.04, 16:07
                Posylam Ci link zawierazacy izraelskie propozycje z roku 2000:

                www.mideastweb.org/campdavid2.htm
                Te propozycje zostaly przez Arafata odrzucone.

    • luiza-w-ogrodzie Re: gadu, gadu, a tu walka o zycie 27.09.04, 10:56
      Wlasnie po to tu piszemy zeby sobie dekadencko gadu-gadu, bo tematu walki o
      zycie w roznych formach media dostarczaja az za wiele. Od dziecka ciezko
      rannego w wypadku samochodowym, w ktorym zginela cala jego rodzina, przez
      obrzezywane dziewczynki w Somalii do frakcji walczacych w Iraku, wiadomosci sa
      pelne ludzi walczacych o zycie po to, zebysmy w zaciszu wlasnych domow, z
      tylkami w wygodnych fotelach saczyli piwko z zadowoleniem ze inni maja gorzej
      niz my.

      Pozdrawiam z ogrodu w ktorym cala dobe walcza o zycie lamparcie slimaki, rozowe
      golebie, jaszczurki, currawong i para kookaburras. I wysychajace w suszy
      krzaczki truskawek

      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • jan.kran Re:Luiza mow za siebie. 27.09.04, 14:42
        Po co ja tu pisze ? Wlasnie chodzi mi po glowie spory watek na ten temat.

        Natomiast nie bardzo rozumiem co mialas na mysli piszac ,ze my ( forumowicze?
        Zachod ? diabli wiedza kto ?) siedzimy z tylkami w wygodnych fotelach saczac
        piwko z zadowoleniem ze inni maja gorzej miz my.

        Ja mowie za siebie. Na fotelu siedze niewygodnym , piwa nie lubie i jestem
        bardzo niezadowolona , ze inni maja gorzej niz ja... K.
        • luiza-w-ogrodzie Mowie za przecietnego forumowicza ;oD 28.09.04, 03:50
          Nie mam fotela, telewizji nie ogladam ze wzgledow w/w (chyba ze idzie dobry
          film), dramatow mam dosyc we wlasnym zyciu, na forum przychodze bo nie jest
          realem.

          Wiekszosc ludzi oglada telewizje zeby sie ponapawac czyms niecodziennym lub/i
          dramatycznym - zwyciestwem Iana Thorpe na 400 metrow, sklonowanym cieleciem
          albo smiercia 2000 osob zmiecionych przez cyklon.

          Jezeli mamy tylko mielic ozorami na temat czyjejs walki o zycie jednoczesnie
          nic nie robiac, uwazam to za wybitnie nieproduktywne a nawet nieetyczne.
          Protestacyjnie oddalam sie w regiony wysublimowanej milosci do mojej rudej
          (dzis kolejna lekcja fletu).

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          • i.p.freely Re: Luiza, nim sie oddalisz 28.09.04, 09:28
            musze ci wyznac, ze mam podobny problem jeno z ..... blondynem.
            "Prawdziwych" blondynow nigdy nie lubilam - chyba jakis uraz po pierwszym
            slubnym.
            Moj obecny slubny, ktory nie jest blondynem i nigdy nim nie byl, przyprowadzil
            ktoregos dnia na obiad "dorodny okaz meskosci" na widok ktorego opadla mi
            szczeka, kolana zrobily sie miekkie, lekki dreszcz przeszedl po kosciach. Wiesz
            o czym mowie(???) W przeciwienstwie do ciebie mam jego ZDJECIA!!!! Ciesze
            zmysly jego widokiem i .... staram sie jak moge wyleczyc z mojej przypadlosci.
            Ja nie chce przez to powiedziec, ze ty tez masz sie leczyc. Co to, to nie.
            Jesli chodzi o mnie to "carnal knowledge" pewnie nigdy nie nastapi ale pogapic
            sie mozna.

            A tak w ogole to u nas (Midwest)tez susza, rachunek za wode pewnie poleci w
            stratosfere. Global warming - cyco???? (Czegos sie tu jednak nauczylam).
            Truskawek nie mam ale za to (mialam) mase orzechow!!! Mialam, bo mi wpierdoli*y
            je WIEWIORKI!!!! Szare, nijakie nicponie i tyle. Chyba zaczne pracowac nad
            celem.
            I am still missing you (gray squirrel) but my aim is improving, he he he.
            After all, sezon na wiewiorki trwa caly rok, chyba.
            • wkrasnicki Re: Luiza, nim sie oddalisz 28.09.04, 09:52
              i.p.freely napisał:

              Truskawek nie mam ale za to (mialam) mase orzechow!!! Mialam, bo mi wpierdoli*y
              je WIEWIORKI!!!! Szare, nijakie nicponie i tyle. Chyba zaczne pracowac nad
              celem.
              I am still missing you (gray squirrel) but my aim is improving, he he he.
              After all, sezon na wiewiorki trwa caly rok, chyba.

              __________________________

              A niby co miały wpier****ć?. Jarzębinę? Przecież jarzębinę wpier****ją gile, to
              wiadomo, ze dla wszystkich nie starczy.
              Orzechy dla ludzi sa w blaszanych puszkach, albo szeleszczących torebkach. Od
              tych na drzewie trzymaj sie z daleka, bo to tak jakbyś psu z michy wyżerała.
              Kultury trochę, kurde i samodyscypliny.
              Ja specjalnie zasadziłem kilka leszczyn i trzy orzechy włoskie, żeby mi
              wiewiórki nie grzebały w puszkach, bo po solonych to je suszy okrutnie i
              zaczynają dobierać się do piwa, a po tym bywają awanturne. Na przyrodzie trza
              się znać- ot co.
              ;-))))
              • i.p.freely Re: Dobry czlowieku 28.09.04, 10:50
                Wkrasnicki, miej pan litosc. Nie dosc, ze przyprawiles mnie pan o bol ...
                zeberek to i pecherz, choc trenowany, zaczyna popuszczac. Jak tak dalej pojdzie
                to nie tylko w posiadaniu papierow wartosciowych firmy PG bede ale i ich
                produktu , tj. 'adult diapers'.

                Szare gryzonie najpierw tuczyly sie na zielonych pomidorach - od dojrzalych
                jakos stronia, teraz obrobily WSZYSTKIE ORZECHY!!!!! (1 Hickory i 3 Pecans) i
                pan sie za nimi wstawiasz???? Toc tych gryzoni jest u mnie seeeetki, nie
                przesadzam. A co powie pan wiosna, kiedy zaczne odkrywac wywleczone i
                ponadgryzane cebulki tulipanow, tam gdzie ich nie sadzilam????
                Poki co, celuje do nicponi .... obiektywem.


                • lucja7 Luiza, przestan sie czepiac 28.09.04, 12:36
                  Przeciez tu podobno o wszystkim, zobacz ilesmy sie tu nawzdychali razem z toba
                  przy twoim przyspieszonym rytmie serca na lekcjach fletu.
                  I ni stad ni zowad sie wzielas i przyssalas.
                  Uwazam ze to niegodne zachowanie zakochanej.

                  Caluje cie, lucja :))
                • jan.kran Re: i.p freely :-)))) 29.09.04, 22:29
                  A co z kolibrami ? K.
                  • i.p.freely Re: i.p freely :-)))) 30.09.04, 04:44
                    jan.kran napisała:

                    > A co z kolibrami ? K.

                    Polowanie na szare gryzonie tak mnie pochlonelo, ze brak kolibrow zupelnie
                    umknal mojej uwadze. Zew poludnia?
                    Musialy odleciec jakis czas temu bo karmiki sa prawie pelne. Syrop, po czesci
                    skrystalizowany, stal sie karma dla .... armii mrowek. Tak na marginesie, jak
                    cie jakis przedstawiciel tej mikroskopijnej armii uje to jest dopiero o czym
                    pisac!!!!

                    A co z malenstwem? Nie wiem. Chce wierzyc, ze sie jakos wykaraskal. Zadnych
                    posmiertnych szczatek nigdy nie znalazlam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka