kan_z_oz
04.10.17, 09:53
Caly wtorkowy ranek Pan maz szukal kontaktu z naszym bardzo dobrym znajomym z Ameryki ozenionym z australijka. Byli na wakacjach zycia z dzieciakami w US, gdzie wyladowali w Vegas w sobote. Na szczescie sa ok, bo wyjechali tego samego dnia z rana do Arizony. Ufff...dla nas oraz nich.
Oczywiscie bardzo roznie dla innych. Pozwole sobie zalozyc, bo mialam caly ranek wtorkowy w nerwach czekajac czy zostali zastrzeleni, czy nie.