Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 379

15.03.18, 09:02
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Dzisiejszy wpis Kana 15.03.18, 09:02

      kan_z_oz 15.03.18, 08:48
      Dlugosci urlopu tez moge tylko pozazdrosci bo tutaj juz praktycznie nie istnieje.
      Pogodowo - mokro i przydaloby sie troche slonca.
      Zawodowo u mnie dobrze. Dostalam bardzo dobrze platne zlecenie od agenta nieruchomosci.

      Rodzinnie, rozwiazuje koltun z siostrzencem z RP, co idzie ciezko, wolno i opornie.

      Spadkowo - dostalam dobra prawna porade z ktorej skorzystam. Fuck off od jakiejkolwiek nieruchosci w RP gdzie nikt nie robil nic przez 30 lat.

      Uff...dobrze, ze juz za rogiem piatek.
    • jutka1 TGIF!!! :-D 16.03.18, 11:49
      O matko. Dzięki niebiosom, że już piątek.

      Pogoda na świecie: powrót zimy, od rana pada śnieg i jest tylko +1 C. Brrr. :-/

      Siedzę i zastanawiam się, co upichcić na weekend. Pierońsko mi się nie chce gotować, więc żaden pomysł, pojawiający mi się w głowie, do mnie nie przemawia. Straszne lenistwo mnie ogarnęło.

      Poza tym cisza i spokój, czego i Wam życzę (c) m.k. :-)
      • ewa553 Re: TGIF!!! :-D 16.03.18, 12:39
        a tak z ciekawosci, Jutka: nie masz w okolicy jakiejs knajpki gdzie moglabys cos zjesc zamiast zmuszac sie do gotowania? W najgorszym razie mozesz sie zreszta wprosic do Mamy lub Siostry:) Ze o licznych znajomych nie wspomne:)
        U nas tez pogoda-paskudztwo...Poprawilam sobie troche nastroj bywszy w solarium.
        • jutka1 Re: TGIF!!! :-D 16.03.18, 12:44
          ewa553 napisała:

          > a tak z ciekawosci, Jutka: nie masz w okolicy jakiejs knajpki gdzie moglabys co
          > s zjesc zamiast zmuszac sie do gotowania? W najgorszym razie mozesz sie zreszta
          > wprosic do Mamy lub Siostry:) Ze o licznych znajomych nie wspomne:)
          *********
          Czasem się wpraszam. :-)))

          Do knajp rzadko chodzę. Mały wybór w okolicy, a do Wrocławia nie chce mi się jeździć. :-)
          • jutka1 Re: TGIF!!! :-D 16.03.18, 16:20
            jutka1 napisała:

            > Do knajp rzadko chodzę. Mały wybór w okolicy, a do Wrocławia nie chce mi się je
            > ździć. :-)
            ************
            "Autocytat najwyższą formą cytatu" ;-)

            Nie to, że nie ma knajp, bo są, ale część jest do kitu, część jest OK ale już znam na pamięć (no i głowy nie urywa). Z rok temu otworzyli nową włoską: pizza z pieca "drzewnego", blablabla. No i poszliśmy. Pizza OK, cienka jak lubię, ale reszta - masakra. Okropna, arogancka i niegrzeczna obsługa, mięso - okropne. Nigdy tam już nie wrócę.

            Jest jeszcze jedna nowa włoska, podobno dobra, ale pizzy nie maja, tylko pastę i kilka dań głównych, a jakoś mnie do pasty nie ciągneło.

            Aha, i jeszcze jakieś sushi się otworzyło. Po moich łódzkich "przygodach" (a to tylko było linguine z owocami morza), raczej wątpie, żebym zaryzykowała.

            A poza tym, poza momentami kiedy mnie leń napada jak dzisiaj, bardzo lubię gotować. :-)

            W sklepiku wiejskim - już po napisaniu poprzedniego posta - zawołała mnie główka kapusty. Jutro i w niedzielę będzie produkcja bigosu. :-)))
            • ewa553 Re: TGIF!!! :-D 16.03.18, 16:22
              robisz tylko z bialej kapusty czy pol na pol z kiszona?
              • jutka1 Re: TGIF!!! :-D 16.03.18, 16:30
                ewa553 napisała:

                > robisz tylko z bialej kapusty czy pol na pol z kiszona?
                ***************
                Nie no, oczywiście że pół na pół. Ale kiszoną mam własną, w lodówce, więc tylko słodka kapusta mi była potrzebna. Dokupiłam boczku wędzonego i kiełbasy, a resztę ingrediencji mam. :-)
      • kan_z_oz Re: TGIF!!! :-D 16.03.18, 12:40
        Weekend i prawda, ze chwala niebiosom. Jutro co prawda mam troche pracy ale jakos ta w soboty mi nie przeszkadza. Poza tym zabieram Pana meza aby pomogl mi z poslaniem lozek oraz ogarnieciem kuchni.

        Mamy ostatnio leniwa potrawe czyli fasolke po bretonsku zmodyfikowana. Jasiek ze spora iloscia warzyw plus cebula podsmazana na kawalku kielbasy.

        U mnie tez cisza i spokoj.

        Ukonczylam juz wszystkie rodzinne rozmowy oraz zakonczylam sprawy spadkowe. Guzik z jednego i drugiego a mimo to czuje ulge. Wygralam dzisiaj w lotka min wygrana oraz dostalam nastepnego klienta
        Pan maz dostaje jakas extra kase z pracy w oczekiwaniu na podwyzszyke w przyszlym miesiacu.
        Chyba kupie znowu lotka...haha...bo jakos zaczyna nam sie 'pasic' - czego dodatkowo forumowiczom do spokoju Jutkowego zycze.
      • chris-joe Re: TGIF!!! :-D 16.03.18, 18:31
        Tu chwilowy powrot zamrazarki. Niby tylko -5 ale tak mizdzi, ze osobiscie odczuwam ponizej -20. Od srody mamy wracac do powyzej zera, wiec tusze, ze: byle do srody.
        W weekend sie nigdzie nie wybieramy, najpewniej znow zasiadziemy on-line (ja na pececie, Braz na laptopie), by pobukowac urlopowe stancje. Kurde, chcialbym miec fure kasy, tak by sobie moc bukowac co tylko w oko wpadnie, nie ogladajac sie na cene...
        Wiec zadnych prywatek i baletow nie planujemy. W chalupie sie bedziem grzali (bez podtekstow, prosze!).
        • ewa553 Re: TGIF!!! :-D 16.03.18, 18:34
          jakie podteksty? Tylko dobre rady: jak zimno za oknem a w domku milutko, cieplo, to nie ma nic lepszego jak mile przytulanko i planowanie pieknych wakacji. Czego Wam zycze.
          • ania_2000 Re: TGIF!!! :-D 16.03.18, 19:57
            Halo halo wszystkim - Wesolego Piateczku:)
            Nieustannie zzymam sie z zazdrosci gdy czytam o wakacjach Chrisa! lo matko - miesieczne holidays to dla mnie nieosiaglne miraze:) Tylko pogody wam nie zazdroszcze, u nas juz jak najbardziej wiosna idzie, drzewa zaczynaja kwitnac, i puszczac paczki. Nie jest jeszcze cieplo, no ale w zeszly weekend mielismy probke lata. Lezalam juz na lezaku w ogrodku i prawie sie spieklam na raka haha.
            Planujemy w tym roku wyjazd do Europy - pierwszy od prawie 5 lat, ciagle nie po drodze jest jechac w te czesc swiata, no ale rodzine w Pl trzeba odwiedzic, wiec plan jest 1 tydzien w PL i 1 tydzien w Irlandii - czyli cale 2 tygodnie (tak Chris, tylko tyle !! ) Irlandie na "celowniku" mam juz od zawsze, nigdy nie bylam a cos mnie tam ogromnie ciagnie:). Dublin, Limerick, Galloway, Ring of Kerry - czy byl tam ktos i moze sie podzielic wrazeniami? Chetnie wyslucham :)
            • chris-joe Re: TGIF!!! :-D 16.03.18, 20:49
              Bylem tylko w Dublinie, 10 lat temu. Miasteczko skromne, ale ze swoim czarem. Wspominam z duzym sentymentem. Wpadnij do biblioteki Trinity College. Bajka! Katedra Patryka byla akurat, niestety, zamknieta. Polaz sobie przez dzien.
              • kan_z_oz Re: TGIF!!! :-D 17.03.18, 00:09
                Mozna zawsze zorganizowac impreze skypowa. Tak tylko niewinnie sobie klikam. Ktos zaczynalby z rana, inny w nocy...haha

                Tez myslimy o odwiedzeniu tesciow w RP, kombinujac jak upchnac to i wakacje w mniej wiecej 12 dni. Reszta urlopu to przymusowe wakacje w Swieta BN.

                Wyszlo slonce i jest piekny dzien z zapowiedzanymi opadami na popoludnie - znowu.
                • chris-joe Re: TGIF!!! :-D 17.03.18, 02:25
                  A co to jest "RP"?
                  • ania_2000 Re: TGIF!!! :-D 17.03.18, 03:20
                    haha - Rzecz Pospolita:)

                    Z wyjzdem do Polski w moim przypadku to jest zawsze problem ze za krotko. Tzn majac 3 lub 4 tygodnie wakacji na rok ciezko je przeznaczyc wszystko na Polske - bo jak tam sie pojedzie, to nie dosc ze leci sie dwa dni, no prawie - ale 14 godzin jak nic w jedna strone, bo nie ma bezposredniego polaczenia. A potem jest do przejscia 9 godzin roznicy czasu, wiec przez pierwsze pare dni czlowiek chodzi jak zombie. No i zaraz trzeba wracac - wiec w pamieci wsyzstko pozostaje mgliste, a glownie to, ze cholernie meczace. Bo i na dodatek jesc i pic trzeba. A do Polskiego rodzinnego jadla w wykonaniu mojej mamy trzeba miec potezny zoladek i mocna watrabe haha.


                    • ewa553 Re: TGIF!!! :-D 17.03.18, 08:48
                      Aniu, a czy masz przynajmniej jakies odwiedziny z Polski?
                    • maria421 Sobota 17.03.18, 08:50
                      Zima wrocila. Jest minus 5, wieje wiatr i sypie lekki sniezek.

                      Po poludniu jestem zaproszona na urodziny do kolezanki. W programie mialo byc tak, ze spotkamy sie u niej i powedrujemy sobie przez las do nastepnej wioski gdzie ona zamowila stolik w kawiarni. Przy takiej pogodzie raczej nic z wedrowki nie wyjdzie. Szkoda.

                      Milego dnia :-)
                      • ewa553 Re: Sobota 17.03.18, 09:47
                        mysmy tez nasza dzisiejsza wycieczke przelozyly na jutro, bo na dzis zapowiedziano deszcz, snieg, wiatr i zimno:(
                        • jutka1 Re: Sobota 17.03.18, 14:26
                          Ciągle sypie śnieg. Jest biało, pięknie, czysto, ale minus jest taki, że jest ślisko, drogi nie są odśnieżone ani posypane, potworzyły się zaspy (raport od siostry, która akurat tu była).
                          Hmmm.
                          Jeszcze dobrych kilka dni będzie mroźno (mroźnie?), więc wiosna jest odłożona co najmniej do Wielkanocy. Ech...

                          Poza tym obudziłam sie z kaszlem i ogólną jakąś niemocą. Szlag by to.

                          Miłej soboty, bez względu na pogodę. :-)
                          • chris-joe Re: Sobota 18.03.18, 05:34
                            Zimno, slonecznie.
                            Wszystko juz zabukowane na urlop. 39 dni :)
                            • ewa553 Re: Sobota 18.03.18, 11:51
                              Zazdroszcze przezyc i widokow, nie zazdroszcze dlugosci urlopu. W czasach gdy z mezem jezdzilismy na trzy tygodnie, to zawsze ostatni tydzien poswiecony byl radosci z tego co nas czeka, "co koty powiedza" itd. Cieszylismy sie tym urlopem a rownoczesnie tesknilismy za domem. Teraz wyjezdzam najwyzej na tydzien, tyle ze czesciej. Ale to pewnie zwiazane z wiekiem?
                              • ewa553 sezon na zajonce 19.03.18, 16:26
                                Tak, okres przed Wielkanoca to dla mnie parszywy sezon na te zajace. Wszedzie ich pelno, lypia na mnie okiem i kusza. Najgorsze som te od Linda. Zdejmuje im dzwoneczek z szyi, niecierpliwie otwieram ze zlotego sreberka (!) i zaczynam od ucha. Ucho rozplywa sie w ustach dajonc poczatek czekoladowej orgii. Jak ja nienawidze tego sezonu! Ja, co sie stale borykam z nadwaga, ja co nie mam dosc charakteru aby pokazac zajoncom srodkowy palec, ja to wszystko musze brac na siebie. Ach, zasnonc i obudzic sie po Wielkanocy...
                                • maria421 Re: sezon na zajonce 19.03.18, 16:39
                                  Ewa, ja na zajaczki od Lindta jestem odporna, czekolada mnie nie korci. Ale.... zawsze w Wielkanoc jest u nas jajko czekoladowe Lindta a w nim kulki czekoladowe Lindta, i kapituluje przed tymi z nadzieniem nugatowym :-)


                                  • roseanne Re: sezon na zajonce 19.03.18, 19:00
                                    Piekny opis pokusy.
                                    Jak to dobrze, ze ja na czekolade jestem uczulona😎
                                    Przez sobote i niedziele za przeproszeniem przydupnelo mrozem, pod -18
                                    Dzis juz od -11 rano do -4 teraz. Slonce wyszlo. Wroble sie kloca w krzakach
                                    • kan_z_oz Re: sezon na zajonce 20.03.18, 10:55
                                      Ewa, ubawilas mnie tym opisem. Przestalam wchodzic na wage by sie nie denerwowac.

                                      U mnie nadal cieplo i pada na szczescie juz tylko przelotnie. Wieczory i noce sa juz wyraznie chlodne, na co nie narzekam.
                                      Ogrod oszalal w odpowiedzi na ilosc wody. Szpinak nigeryjski wyrosl 2 razy wyzej niz instrukcja podawala. Podobnie groszek golebi, czyli odmiana grochu uzywanego na gotowania hinduskiego dhal.
                                      Czeresnia Barbados owocuje od miesiecy. Guava z Hawaii natomiast ma cala mase zielonych owocow od paru miesiecy. Nie wiem czy dojda? Moze za zimno?

                                      Mamy do naprawy kawal suchej sciany oporowej, ktora nie wytrzymala ilosci wody. Bedzie trzeba sie zastanowic ile wsadzic drobnego kamienia rzecznego za glowna konstrukcje, bo wyglada, ze musi sobie radzic z wodospadem.

                                      Na dole dzialki mam obecnie bagno. Zadziwilo mnie to niesamowicie, bo wciaz na stromym stoku. Sadzimy wiec trawe jak na moczarach oraz inne rosliny wodolubne. Przesadzamy tez drzewka nieopatrzenie zasadzone gdy rok byl suchy.

                                      Odwiedzilismy ostatnio nasz lokalny ogrod zoologiczny. Jest tylko 20 km od naszej chalupy. Postanowilismy wykupic sobie bilet roczny i korzystac bez ograniczen z przepieknych ogrodow, miejsc piknikowych oraz niesamowcie pieknej energii.

                                      Wlepie pare zdjec z takowego. Ogrod Steva Irwina.

                                      Kwiaty z rodziny helikonii byc moze imbirowatych?

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/cilh1m7iAVINiCfFJB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/MUN68AE5G9LcNl8hCB.jpg

                                      Bambusy.

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Nkj0AfYSIPWRuaePdB.jpg

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/aOk4rWGUmVBhu2MaZB.jpg

                                      Mis koala w objeciach pracownika ogrodu.

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/2GhHwuANnabL60IhsB.jpg

                                      Spiacy kangur na wybiegu gdzie mozna wchodzic i glaskac, karmic gdy takowe chca.
                                      Wygladal na niezywego...

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/cfyEZNBjtfmBxlGcbB.jpg

                                      Podniosl z ziemi zaspana glowe do zdjecia i raczej oczekujac jedzenia.

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/FhBVBbS1KbxQbaAb5B.jpg

                                      Lubie ten ogrod, bo pracownicy maja kontakt ze zwierzetami. Dziewczyny z kotami. Na wybiegu byly trzy.

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/EThxRK1Tt7EhGRpJRB.jpg
                                      • roseanne Re: sezon na zajonce 20.03.18, 12:37
                                        I znow sie czegos z twoich zdjec nauczylam
                                        Chrapy kangura z bliska bardzo mi przypominaja losia

                                        Piekne kolory na zdjeciu "kota"
                                        • ewa553 Re: sezon na zajonce 20.03.18, 13:17
                                          Jak ja Wam w Australii zazdroszcze kwiatow i roslin wogole. To po prostu rajski ogrod. Podoba mi sie roczny bilet. Mam taki do naszego parko-ogrodu, ale to naturalnie nie to samo. Ale po pierwsze uwazam ze takie ogrody nalezy wspierac i popierac, a poza tym to zawsze jakas odmiana od lasu do ktorego regularnie chodze. Trzy koty na zdjeciu sa swietne:)
                                          • ania_2000 Re: sezon na zajonce 20.03.18, 21:17
                                            Ewa narobilas mi smaku na zajonce:)
                                            W ramach pierwszego dnia wiosny udalo mi sie wyrac na lunch break i polazilam dookola troche przewitrzyc pluca. Pieknie. No kurdeblans pieknie. Kwitna wisnie - cherry blossoms i ptaszki spiewaja -
                                            slonce grzeje - nic tylko uwalic sie na trawe i lezec odlogiem.
                                            No ale wrocilam do roboty bo taka jestem pracowita hehehe.

                                            Ewa - wracjac co do dlugosci urlopow, to "uczeni amerykanscy" dowiedli, ze czlowiek zeby wypoczal potrzebuje co najmenij 3 tygdni wakacji ciurkiem, bez przerwania. Pierwszy tydzien zeby wysc ze tego pracowego stresu, drugi, zeby sie odprezyc i trzeci zeby zaczac sie przygotowwywac do powrtou do pracy. NIGDY mi sie to jeszcze nie udalo zeby miec 3 tygodnie pod rzad. Maxymalnie - 2. Wiec moim problemem jest to, ze nie moge sie "przygotowac do powrotu" li ten etap zawsze mi sie nie udaje.
                                            W PL bede tydzien tylko - i szybko szybko trzeba bedzie wypoczywac. Na trasie Lodz- Szczecin - Sopot- Lodz. Zobaczyc sie z wszystkimi i wszystko zjesc i wypic. Az juz sie teraz stresuje jak o tym mysle :)
                                            • ewa553 Re: sezon na zajonce 21.03.18, 07:59
                                              Fajnie ze napisalas o tych amerykanskich teoriach urlopowych. To potwierdza to, co mysmy z mezem przez 20 lat uprawiali. Dokladnie tak to bylo. Teraz jak nie pracuje, to dobrze mi robi kilka tygodniowych urlopow. U nas w pracy - nie wiem czy to ogolnoniemieckie prawo - bylo tak, ze mozna bylo urlop brac jak sie chcialo, ale przynajmniej raz w roku musialy to byc conajmniej dwa tygodnie w kawalku. Co do Polski, to trudno to traktowac jako urlop. To raczej przemile spotkania rodzinno przyjacielskie. Mam malenka rodzine, ale tez z tym problem zwiazany. Edda marzy od lat o Krakowie, wreszcie obiecalam jej ze pojedziemy we wrzesniu. Ale: w Krakowie mieszka zaprzyjazniona siostra mojej siostrzenicy (bedzie tu w lipcu), wiec sie spotkamy. Jak ona, to i siostrzenica z Warszawy wpadnie do Krakowa. A juz siostrzeniec z Katowic by mi nie darowal, gdybysmy sie nie spotkali. Mam za soba juz bogata korespondencje w temacie i coraz bardziej mi sie nie chce jechac. Edda nie zna slowa po polsku, wiec co by to byly za spotkania? Czy ona ma jako najwazniejsze przezycie z Krakowa zabrac wspomnienie mojej rodziny? Brrr. Nie jest latwo
                                              • jutka1 Re: sezon na zajonce 21.03.18, 08:49
                                                Następnym razem nie mów rodzinie, że jedziesz, i tyle.

                                                Swoją drogą, czy "siostra mojej siostrzenicy" nie jest też "siostrzenicą"? :-)
                                                • ewa553 Re: sezon na zajonce 21.03.18, 08:54
                                                  ja celowo tak pisze Jutus, bo to smiesznie brzmi. Moja siostra rozwiodla sie i jej byly maz wlasnie ta Monike splodzil. Jest wiec polsiostra mojej siostrzenicy:) na szczescie dzieci mojej siostry sa z nia wielce zaprzyjaznione, ja tez. Np. w lipcu obie dziewczyny po raz kolejny przyjezdzaja do mnie a jak bylam rok temu w Krakowie, to mieszkalismy wszyscy u tej siostry mojej siostrzenicy:)
                                                  Co do przemilczenia przyjazdu to zawalilam pytajac ta Krakowianke czy wybrany hotel jest rownie fajny jak na bookingu.
                                                  Najmilej bylo dwa lata temu jak bylysmy w Gdansku, to bylo z dala od rodziny, ktora zreszta kocham bardzo.
                                                  • jutka1 Re: sezon na zajonce 21.03.18, 09:02
                                                    Aaaaa. Rozumiem. :-)
                                      • ania_2000 Re: sezon na zajonce 20.03.18, 21:19
                                        Ale smieszny ten kangur. Rzeczywiscie podobny do losia. Tylko raczki ma takie jakies palyczkowate - od sarenki:)
                                        • minniemouse Re: sezon na zajonce 20.03.18, 23:36
                                          najfajniejsze ma oczy :)
                                          • kan_z_oz Sroda 21.03.18, 09:45
                                            Ciesze sie, ze zdjecia Wam sie podobaly. Nie bylam swiadoma podobienstw nosow losia i kangura...haha.
                                            Przednie lapki to rzeczywiscie patyczki. Uzywane sa do boksowania przeciwnika oraz podpierania sie. Oczy sa duze czarne i trudno sie im oprzec.

                                            W Polsce tez najchetniej zatrzymalabym sie w Krakowie na kilka dni. Obecnie sa juz proste loty z kazdej stolicy EU, ktore moge zalapac w ramach jednego biletu. Oprocz tego mialabym do odwiedzenia rodzine w Nowym Saczu.

                                            Tesciowa ma super opieke - musze sie pochwalic. Udalo nam sie przekonac wreszcie tescia i braci aby zdecydowali sie na platna pomoc. Przychodzi codziennie rano sasiadka ktora pomaga zaprowadzic tesciowa do lazienki, ubrac ja, pielegnowac. Wraca tez pare razy popoludniami robiac to samo, tylko do snu, plus sprzatanie.
                                            Poza tym bratowa zorganizowala rehabilitanta dwa razy w tygodniu. Bracia finansuja rehabilitacje, my finansujemy pomoc. Ciesze sie jak cholera, ze nikt nie musi przechodzic przez horror jak odbywal sie z moja mama. Nie zycze najgorszemu wrogowi!!

                                            Bracia wciaz maja sporo obowiazkow weekendowych, swiatecznych itp ale glowny ciezar zostal z nich zdjety. Mamy wiec w tej czesci rodziny sielanke i oby takowa trwala. Spotkanie byloby przyjemnoscia.
                                            Ewa, lipiec tez mi dobrze wyglada na odwiedzenie Krakowa.
                                            • ewa553 Re: Sroda 21.03.18, 09:57
                                              Gratuluje kanie organizacji opieki nad tesciowa.
                                            • chris-joe Re: Sroda 21.03.18, 18:54
                                              My bedziemy w PL tez raptem przez tydzien, ale sie nie czarujemy, ze bedzie to wypoczynek. Zawsze jest kupa luda, z ktorymi CHCE sie spotkac :)

                                              Z innej calkiem: Mam wspolpracownika pociesznego, wielki jak dąb gowniarz kolo 30-tki (koszykarz amator), radosny, przyjazny, zonkos i swiezutki tatus haitanskiego pochodzenia. I ten smrod najzwyczajniej ze mna flirtuje! Ale nie o tym... ;)
                                              Gdy mu przy jakiejs okazji wyjawilem, ze jestem Polakiem (jakims cudem moj akcent w mojej angielszczyznie nie dla wszystkich jest wychwytliwy, zwlaszcza w Quebecu; choc gosc jest perfekcyjnie dwujezyczny) bardzo sie frasowal, ze nic o Polsce nie wie. Wczoraj wita mnie ze swym promieniujacym usmiechem: "Good morning, Polack"... Zaskoczylo mnie to nieco, przyznam, bo zlosliwosci w tym nie czytalem. Nieszczesnik, oczywiscie, pojecia nie mial, jakie konotacje ma termin "Polack". Po prostu, by mi sie przymylic, wyszukal gdzies, ze Polak po polsku to... wlasnie "Polack" :))) Delikatnie mu wyjasnilem te konotacje, porownalem je do 'the N-word'. Alez sie wil! ;))) Dzis caly dzien lazil za mna i przepraszal: "Chcialem zrobic wrazenie, a okazalo sie, ze cie obrazilem..." Oczywiscie, mialem z tego kupe uciechy. Ot, radosci starszego pana ;)))
                                              • roseanne Re: Sroda 21.03.18, 19:55
                                                wrazenie zdecydowanie zrobil .. ;)
                                                • jutka1 Re: Sroda 21.03.18, 21:28
                                                  No, wrażenie zrobił! :-D hehehe

                                                  Kanie, super wiadomość, że znaleźliście metodę pomocy teściowej.

                                                  Tutaj ciągle zimno, poniżej zera. Śnieg ciągle zaleguje.
                                                  Mam nadzieję, że moje bociany są jeszcze w drodze i przylecą po ociepleniu...

                                                  Jutro już czwartek. Kiedy te dni mijają? :-/
                                                  • maria421 Czwartek 22.03.18, 08:08
                                                    I znow snieg proszy...

                                                    Za pare dni Niedziela Palmowa, a ja wlasnie na FB znalazlam taki pomysl na nia :-)

                                                    https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/12718139_1140522199332045_6312858200712564269_n.jpg?_nc_cat=0&oh=8ec0ec333035f04f81d971a1af49efe9&oe=5B316865

                                                    Milego dnia :-)
                                              • maria421 Re: Sroda 22.03.18, 08:19
                                                A propos "wychwytliwy akcent" - wydaje mi sie ze Polacy maja latwiej niz Rosjanie, Wlosi, czy Francuzi. Znam Rosjan ktorzy mowia plynnie po niemiecku, ale nie potrafia sie wyzbyc miekkiego "e" , u nich "Terasse" (taras) brzmi "tierasse" . Wlosi i Francuzi maja problem z wymowa "h" , dlatego np. pytaja o "Annover" a nie o "Hannover" . Wsrod Wlochow wyjatek stanowia Toskanczycy, ktorzy wymiawiaja "h", tam gdzie nie potrzeba , czyli zamiast "k". Tak wiec u nich jest "hoha hola" zamiast "koka kola":-) Znajomy Toskanczyk kiedys kupowal cielecine "Kalbfleisch" nazywajac ja "Halbfleisch" . Halb to po niemiecku polowa :-)

                                                Moj niemiecki jest "akzentfrei" , czyli wolny od akcentu. Kazdy sobie moze dointerpretowac o jaki akcent mi chodzi :-)

                                                • ewa553 Re: Sroda 22.03.18, 08:40
                                                  Pamietam taka czytanke w Goethe Institut na ktorej moj kolega Gill z Francji sie zalamal. Tekst byl "Herr Hartmann wohnt in Hotel" co u niego brzmialo "Err Artmann wohnt in Otel". Biedny Gill, ciekawe jak sobie teraz radzi:)
                                              • minniemouse Re: Sroda 22.03.18, 10:31
                                                @ chris-joe

                                                ty to masz przygody :)

                                                M
                                • xurek Re: sezon na zajonce 22.03.18, 17:31
                                  bardzo fajny post, no i oczwiscie wspolczuje z racji Wielkanocnego horroru. Ja co roku dostaje od firmy, z ktora wspolpracujemy, takiego zajaca:

                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/UCiGdoTXSkeiPxkeXX.jpg

                                  Przewaznie zostawiam potwora w firmie i zjadamy go wspolnie, tez zaczynajac od uszu.
                                  • ewa553 Re: sezon na zajonce 22.03.18, 17:36
                                    Xurek, kurdemol, to jest moj zajonc! Oczekuje ze tegorocznego MNIE przyslesz, albo przynajmniej te olbrzymie uszy...
                                    Co ja bym za takiego slodkiego olbrzyma dala...
                                    • xurek Re: sezon na zajonce 23.03.18, 08:57
                                      tez zajac wazy 1 kg. Jest w bardzo landym opakowaniu z takiej twardej przezroczystej folii. Jak go dostalam pierwszy raz to oniemialam, tego pierwszego moja mama uzyla do przekonania wojta w Darlowie do przyspieszenia utwardzenia drogi w mojej nadmorskiej wsi :) Tegorocznego zajaca nie moge przeslac, bo jest juz rozpakowany i nadgryziony, pozatym jest on nam w pracy potrzebny by oslodzic sobie robote :).

                                      Ale S. ma 20% znizki na produkty Lindta i mieszkamy blisko firmowego outletu, przejade sie wiec i zobacze czy tam takie tez maja i za ile sprzedaja, to moge ewentualnie kupic i przeslac, jezeli ktos na serio jest zainteresowany :)
                                      • ewa553 Re: sezon na zajonce 23.03.18, 09:25
                                        1 kg!! Obled. W moim wypadku bylaby to okropna sytuacja, bo jadla bym do oporu:) Zaleta mniejszych zajoncow jest to, ze nabywam pojedyncze i jak zjadam jednego to staram sie troche odczekac, zanim nabede nastepnego. Lindt pewnie produkuje takie olbrzymy wlasnie dla firm ktore skolei nabywaja dla klientow. W zadnym bowiem sklepie nie widzialam takiego monstrualnego zwierza:)
                                        PS Czy wojt Darlowa byl z PiSu?
                                  • roseanne Re: sezon na zajonce 22.03.18, 17:59
                                    jaki ladny dzwoneczek, prawie go nad drzwi podwiesic ;)
                                    • ewa553 Re: sezon na zajonce 22.03.18, 18:41
                                      te kokardki z dzwoneczkiem to ulubiona zabawka moich kotkow. Xurek, ile wazy wasz hazok?
                                      • ania_2000 Re: sezon na zajonce 22.03.18, 21:00
                                        lo matko jaki zajac:)))
                                        to jest dopiero uczta!
                                        • kan_z_oz Re: sezon na zajonce 22.03.18, 23:45
                                          Wyglada na zajaca w skali 1:1. Nawet nie wiedzialam, ze sa produkowane takiej wielkosci. Xurku, trzymaj sie dzielnie...
    • jutka1 TGIF 23.03.18, 07:17
      Piątek, dzięki niebiosom. W sumie tydzień był "do ogarnięcia" zawodowo, tylko ta cholerna grypa. :-/

      Z cyklu 'Pogoda na świecie': jest +1 C, ma dojść do 3 stopni. Jutro 6 stopni, pojutrze 8 C. Śnieg topnieje. Niech już będzie wiosna, bo mam dość.

      Dzień mam dość zajęty, po pierwsze praca, po drugie pichcenie i szykowanie pokoju gościnnego. Wieczorem zjeżdża do mnie przyjaciółka w drodze do Warszawy, zostanie do jutra.

      I tyle. Miłego piątku. :-)
      • xurek Re: TGIF 23.03.18, 10:00
        Wyszlo slonce, stopnialy resztki sniegu i w ogrodzie pokazaly sie okazale tulipany, zonkile i pare juz nawet kwitnacych krokusow. Nandiny ucierpialy bardzo od tych silnych mrozow: dwie stracily polowe galezi. Nie odpadly liscie, tylko cale galazki.
        • ewa553 Re: TGIF 23.03.18, 10:02
          sprawdzilam na guglach co to nandina i przy okazji przeczytalam ze sa winterhart i nie. Moze masz zly gatunek? U mnie krokusy byly dawno i niestety szlag czyli mroz je trafil...
          • maria421 Re: TGIF 23.03.18, 14:35
            Pogoda na tyle dobra, ze moglam wreszcie posadzic bratki , niech bedzie wiosennie :-)
            • xurek Re: TGIF 23.03.18, 21:51
              U nas juz chyba koniec zimy. Cale popoludnie przepienkie sloneczne, wkleje jutro zdjecie krokusow.

              A tutaj, zanim stana sie calkiem nieaktualne zdjecia z lutego w mojej wiosce lacznie ze stanem budowy sprzed miesiaca:

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/fmao3dcAv9n50ocGeX.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/rgmLmYZmGYJ3XIhoiX.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/T1xW6JdajsnsGujmRX.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/WYcC1IfbOKnEfaTcaX.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/jyj9NgqevNpf2hAYpX.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/pAIDkgFtUY7i5mXGIX.jpg
              • kan_z_oz Re: TGIF 24.03.18, 00:03
                Budowa wyglada na budynki juz ukonczone? Te biale domki to dla wczasowiczow? Napisz cos wiecej. Niemniej gratuluje, nawet jesli nalezy cos wewnatrz.

                Zmykamy do zoo korzystajac, ze bedzie chyba znowu padac. Lalo cala noc nie ma sensu nic w ogrodzie zaczynac.

                Kupilam tez bilet do Polski. Jest to zajecie wysoce stresujace patrzac jak ceny leca w dol i gore w zaleznosci od dat. Wakacje pracujace. Wyrwalismy tylko pare dni sami w Krakowie oraz w drodze powrotnej kilka dni w Bangkoku. Moze udac sie wyskoczyc do Zakopanego tylko z jedna czescia rodziny?
              • jutka1 Re: TGIF 24.03.18, 07:48
                Super zdjęcia, super okolica, dzięki Xurku.
                Pytanie o białe domki mam takie samo, jak Kan. :-)
                • ewa553 Re: TGIF 24.03.18, 09:16
                  Kanie, czy dobrze zrozumialam ze wakacje w Polsce poracujace? Tzn.co?
                  Xurku, tez prosze o wiecej informacji o domkach. Te zdjecia nie calkiem pokazuja jak te domki z wszystkich stron, a glownie z frontu wygladaja.
                  A poza tym jest jeszcze troche zimno, ale slonce swieci jak oszalale, a wiec udam sie dzis do ogrodka.
                  Wszuystkim zycze slonecznej soboty i nie zapomnijcie dzis w nocy przestawic zegary!!
                  • kan_z_oz Re: TGIF 24.03.18, 10:56
                    Ewa, tylko troche sarkazmu. Glownie odwiedziny rodziny Pana meza. Praca tego oczywiscie nie mozna nazwac ale tez nie do konca urlopem.

                    Fronty domkow wygladaja bardzo fajnie. Chociaz pewnie, ze dobrze byloby widziec wieksze zdjecie. Boki, tyly - pewnie bedzie zielen roznej masci?? Podobnie do tej juz sobie zaczynajacej rosnac coraz obficiej na reszcie dzialki. Pamietam pierwsze zdjecia jako zupelne pole bez zadnej roslinnosci...czy tez moja pamiec do kitu?

                    Zdjecia z ogrodu zoo wlepie. Natura i zwierzeta dzialaja na mnie coraz lepiej. Mam tez coraz wiecej checi na spedzanie czasu w naturze.

                    Wombat. Australijski, trawozerny, krotki i twardy marsupial jak pien dzrzewa. Ta sama rodzina co kangur.
                    Ten na wybiegu probowal wykopac nore w sypkim piasku.

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/2tbAQGz5LZAAQLbfGB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/GfHNE0S1zeeTN6qxkB.jpg

                    Oczywiscie, ze sie zawalila. Kilka razy zreszta zanim zrezygnowal.

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/FEpiq7ZRbH9lSVgyJB.jpg

                    Nie byl zadowolony. Ubawil nas bo byl caly w piachu. Uciekl obrazony.

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/TKevZbkt7BLCsKe4qB.jpg

                    Czesc afrykanska ma od niedawna meerkats.(pieski pustynne)?

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/CGF7QLytMkwFWLV6bB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/WxegJr3Wyl3yGD6bYB.jpg

                    Sa cudowne, zabawne, mile i wybieg jest zawsze otoczony tlumem, gdzie kazdy ma usmiech na twarzy i chcialby jednego chociazby poglaskac.

                    Lemury mieszkaja na wyspie i biegaja po takowej luzem. Dzisiaj urzedowany w zagrodzie zolwi ladowych.

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/CiObDyyNzEBHozb2MB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/DTdaVnBueaU90L4rYB.jpg

                    Dwa sie tez dzisiaj wydostaly na sasiednia wyspe, gdzie trwaly poszukiwania oraz zastanawiania pracownikow jak tego dokonaly nienawidzac wody.

                    Zdjecie tygrysa przez chyba wystarczajaco gruba szybe.

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/MuAb982e9FvTMBbWjB.jpg
                    • ewa553 Re: TGIF 24.03.18, 15:49
                      super zdjecia, kanie!
                      • xurek Re: TGIF 24.03.18, 17:56
                        Kanie, roslinnosc i zwierzatka rajskie, tylko co do tego tygrysa w klatce mam mieszane uczucia. Kiedy i gdzie bedziecie w Polscie? Zycze, zeby Wam pogoda i rodzina dopisaly :)
                        • xurek Re: TGIF 24.03.18, 18:18
                          nie tak bogato i kolorowo jak w Australii, ale po zimie cieszy oko :)

                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/QKThY9aaBgA1y95xRX.jpg

                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/7o7FTufRjLE8vlLD5X.jpg

                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/XQchG2e2889QwSfNhX.jpg
                    • minniemouse Re: TGIF 27.03.18, 00:58

                      jak zwykle Kanie super fotki, te Timonki, lemurki, wombat itd przeurocze . nie od dzisiaj podziwiam twoj dar opowiadania - powinnas pisac ksiazki! koniecznie z fotkami

                      Minnie
                  • xurek Re: TGIF 24.03.18, 18:12
                    Domki nie sa jeszcze wykonczone ani z zewnatrz ani od wewnatrz, ale prace sa juz bardzo zaawansowane.

                    Kazdy domek zawiera dwa apartamenty ulozone tak, ze nikt nikomu nie zaglada ani na taras ani do talerza :). Tutaj zdjecia bungalowu od przodu i po skosie, gdzie lepiej widac jak w calosci wygladaja. Tarasy maja 5.5 metra dlugosci i 2.5 metra szerokosci:

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/dLX7TEA50dKR2E9k4X.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/wRP8TsD2zJr9oXoYDX.jpg

                    Domki beda wygladaly tak samo jak moj szalas, czyli "pruski mur", oszukany oczywiscie, czyli na tynku polozone dechy. Jako ze musialam zrobic wizualizacje tego szachulca (tak sie to w polskim budownictwie fachowo nazywa), to wkleje tutaj moje dzielo ( i chetnie zbiore oklaski, bo pracowalam nad tym pol nocy w pocie czola a nastepna polowe snilo mi sie przesuwanie czarnych belek na bialym tle w photoshopie):

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/aIg3Ec5i9DOt8EREQX.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/D6bpSywCsL3mRJnX1X.jpg

                    Kazdy apartament ma sypialnie, salon z aneksem kuchennym i rozkladana kanapa plus lazienke. Tutaj tez musialam zrobic wizualizacje do mojej stronki internetowej, wiec wklejam (ustawienie w salonie uleglo nieco zmianie, ale nie mam sily na nowe wizualicaje, bo omal przy nich nie stracilam zmyslow):

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/GsNcJJpsGQODbJ1h4X.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/KOu0XkFa8wCwXMEdXX.jpg

                    w rzeczywistosci w pokojach na podlogach sa panele a na scianach drewniane klepki pomalowane na bialo z przeswitem struktury drewna, lazienka jest grafitowo - biala z elementami ozdobnnymi z mozajki. Pomieszczenia sa wysokie, bo zostawilam otwarte prawie cale skosy dachu: sufit jest na wysokosci 3.7 metra. Prysznic taki bez progu i bez drzwi, tylko oddzielony sciana od reszty lazienki. Wklejam stan obecny, ale do stanu konczowego brakuje jeszcze duzo.

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/rseB6BQIpbU3ipAxwX.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/gH7b1swOxHsDNJe5tX.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/EKJ5Hfs2TKZwrtNnCX.jpg
                    • ewa553 Re: TGIF 24.03.18, 18:27
                      Xurku, na ogolnym zdjeciu wyglada tak, jakby domki staly jeden za drugim. To by znaczylo ze siedzac na tarasie ma sie przed soba sciane nastepnego domku?
                      Wnetrza bomba, caly Xurek co to nie uznaje bylejakosci. Bije brawa!
                      • xurek Re: TGIF 24.03.18, 18:42
                        zgadza sie. Ma sie przed soba tylna sciane poprzedniego domku bez zadnych okien, miedzy domkami jest 5 m przestrzeni na ktorej jest trawa, krzewy owocowe i betonowy gril. Pod sciana domku (tego od tylu) beda rosly paprocie i inne cieniolubne rosliny, przy tarasie mala grzadka z ziolami. Odleglosc miedzy domami jest taka, ze poprzedni robi cien do mnw 2/3 trawnika, taras i czesc trawnika sa w sloncu.
                        • ewa553 Re: TGIF 24.03.18, 18:48
                          mam jeszcze pytania do zdjec z pierwszego wpisu: jest droga i po lewej i prawej ogrodzone parcele. Gdzie Ty tam jestes, albo jesli nie, to co to pokazuje?
                          Na ostatnim zdjeciu z tego cyklu jest dlugi budynek z jakby tarasem krytym w srodku. Opisz prosze co to.
                          • xurek Re: TGIF 24.03.18, 19:09
                            jestem kawalek dalej, za tymi domami. to jest moja ulica prowadzaca nad morze. ten dlugi budynek to z przodu recepcja i magazyn z pralnia, posrodku wiata na ktorej beda staly dwa stoly bilardowe plus kilka stolikow z krzeslami jakby ludzie chcieli sobie razem posiedziec. Bedziemy tam tez robic powitalne grile, jezeli bedzie padalo. Z tylu jest apartament da moich zarzadcow, wiekszy niz ten dla gosci, bo ma dwie sypialnie. Miedzy tym budynkiem iglakami, ktore widac na zdjeciu jest dosc duzy trojkat do zagospodarowania. Bedzie na nim piaskownica o powierzchni 85 m 2 z kranem z woda (wreszcie spelnie sobie jakies marzenie z dziecinstwa :), zadaszona wiata z laweczkami dla mam i cztery hustawki. W przyszlym roku w piaskownicy powstana jescze ustrojstwa do wspinania sie, w tym roku nie dam rady finansowo.
                            • ewa553 Re: TGIF 24.03.18, 19:18
                              Dzieki za wyjasnienia. Ty jestes niesamowita - wiem, powtarzam sie. Czy masz juz jakies zamowienia na lato?
                              • kan_z_oz Re: TGIF 25.03.18, 04:27
                                Powazna budowa.
                                Bedziemy w Krakowie od 10-13 lipca. Pozniej w Nowym Saczu. Wylot 20-tego.
                                Wizyte w Szwajcarii to planujemy od lat i wciaz brak urlopu, ktory przy okazji wizyt w EU pochlania rodzina. Przylatujemy pozegnac sie z tesciowa, bo nie sadze abysmy sie jeszcze zobaczyli.
                                • xurek Re: TGIF 25.03.18, 08:05
                                  my wracamy z Krakowa do domu 10 lipca :). Wylatujemy o 18:45. Moze uda nam sie w tym Krakowie spotkac? Wakacje jak na tak dluga podroz rzeczywiscie bardzo krotkie. Bedzie to chyba meczacy wypoczynek....
                              • xurek Re: TGIF 25.03.18, 13:06
                                mialam trzy zapytania i musialam wszystkie odrzucic, bo niestety nie jestem jeszcze tak daleko. NIe mam zalozonego konta, nie mam systemu bookingowego, gdzie moglabym to wszystko spisac do kupy. Plan byl taki, ze mozna bedzie rezerwowac od 2. kwietnia, ale czarno widze, bo sie nie wyrabiam i trzeba to bedzie chyba przesunac na polowe kwietnia. Oficjalne otwarcie jest od 30 czerwca, bo tez sie boje, ze do konca maja sie nie wyrobie a nie ma nic gorszego niz goscie pod drzwiami i brak noclegu dla nich (wiem z doswiadzczenia z BnB :)). Mam wystaraczajaco stresu i nie chce ryzykowac, ze ktos opisze w internecie jak to przyjechal na wakacje do Xurka i koczowal pod golym niebem na placu budowy :)
                                • kan_z_oz Re: TGIF 25.03.18, 23:35
                                  Xurku, ladujemy 2.05 po poludniu. Jakby co to skontaktuj sie na nasz adres majlowy. Ten sam od lat.
                                  wozniak@bigpond.com
                                  • kan_z_oz Odnosnie budowy 26.03.18, 13:01
                                    Moj ostatni projekt zakonczylam w grudniu 2007. Byl czas najwyzszy bo GFC sie zblizal. Rozumiem nerwy odnosnie klientow. Zdolalam wprowadzic wynajmujacych zanim zaczal sie cyrk z oprocentowaniem. Poszlo 8 razy w gore w pol roku. W sumie 100%.
                                    Blizniak spelnial wymogi przeciwpozarowe oraz wiele ekologicznych. Wykonczenie bylo duzo powyzej sredniej.
                                    Obecnie sie nie oplaca i nie ruszam.

                                    Wlepie pare zdjec historycznych juz.

                                    Asymetryczny uklad - dwu pietrowy i jednopietrowy, jako wymog.

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/K2Lqjds18VfWteyepX.jpg

                                    Dobrej jakosci wykonczenie zewnetrzne.

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/lr2UiMl2fVAuZrDAVX.jpg

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/EEPB85yxehgyUCa0TB.jpg

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/0BYSazK1BdHLPZGc4B.jpg

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/BsOFbhnHYteLECrO9B.jpg

                                    Maly ogrodek z krzewami na koncu dzialki. (450m2)

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Bmmb3Sb0FfvZZZarOB.jpg

                                    Kuchnia w pierwszym.

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/akqclZTeBz1yNdpDaB.jpg

                                    Kuchnia w drugim.

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/NQbNL3gvUpnGLFKbGB.jpg

                                    Ogolny wyglad lazienek.

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/qDoTlqgFPrBkGBAv1B.jpg

                                    Moj nastepny projekt bedzie Xurku taki jak Twoj. Kawal pola i domki. Do ustalenia czy na wakacje czy na stale.

                                    Zaluje, ze nie mam zdjec z porzednich projektow. W sumie 6-ciu domow.
                                    • ewa553 Re: Odnosnie budowy 26.03.18, 13:38
                                      Chyba cos mi umknelo, kanie. Kiedy mialas takie domki do wynajmowania i przede wszystkim: gdzie??
                                      Pewnie pisalas kiedys o tym, bo zdjecia Twojej kuchni wydaja mi sie bardzo znajome:) ale ta moja pamiec...
                                      I co teraz, stoja domki i kruszeja?
                                    • xurek Re: Odnosnie budowy 26.03.18, 20:36
                                      ty go kupilas i odnowilas czy wystawilas od podstaw? Ladny, estetyczny i funkcjonalny dom, tylo ten ogrod ma sie nijak do Twojego obecnego :). I co z nim zrobilas? Sprzedalas? Dlaczego sie juz nie oplaca? Tutaj wciaz sie oplaca i to nawet bardzo, ale trzeba miec 20% wlasnego wkladu by dostac kredyt na reszte, wiec przy tutejszych cenach nieruchomosci jest to wysoka poprzeczka do wziecia.
                                      • kan_z_oz Re: Odnosnie budowy 27.03.18, 00:32
                                        Wystawiony od podstaw. Zostal juz dawno temu sprzedany. Nie oplaca sie malej firmie czy indywidualnej osobie. Oplacaja sie obecnie tylko bloki i to juz 'zabawa duzych chlopcow', glownie miliarderow. Jak sie u Ciebie oplaca to korzystaj.
                                        Ewa, nie wklejalam zdjec z zadnej budowy o ile pamietam. Wszystko bylo w okolicach Sydney. Wszystkie domki zostaly tez juz sprzedane, bo to takie klocki lego. Po 10-20tu latach pewnie do remontu kapitalnego.
                                        • xurek Re: Odnosnie budowy 27.03.18, 11:28
                                          tez nie skorzystam bardziej niz juz skorzystalam, bo nie mam tych potrzebnych 20% :). Na blokach jest rowniez tutaj znacznie wiekszy zysk, ale na jednym odnowionym domu mozna zarobic rownowartosc dobrej rocznej pensji, wiec interes jak najbardziej oplacalny.
                                          W duzych miastach w PL (np. Katowice) ludzie kupuja zdezelowane kamienice i prawie bez zadnych renowacji wynajmuja pokoje Ukraincom za bajonskie ceny. Biznes rosnie jak grzyby po deszczu, nawet sie przez chwile zastanawialam, czy sie do niego nie podlaczyc zamiast osrodka nad morzem, ale doszlam do wniosku ze to nie moj styl, wynajmowac rudery za ciezkie pieniadze ludziom, ktorzy nie maja innego wyboru.
                                          • maria421 Re: Odnosnie budowy 27.03.18, 11:43
                                            Podziwiam przedsiebiorczosc Xurka i Kana.

                                            Co do okien- po co komu wielkie na pol sciany okna w domku ktory wynajmuje na tydzien- dwa i w ktorym na ogol tylko nocuje, bo czas spedza na plazy?

                                            Najwazniejsze jednak pytanie- czy ktos wie kiedy w koncu wiosna przyjdzie?
                    • minniemouse Re: TGIF 27.03.18, 01:02
                      Bardzo ladne domki, ja tylko nie moge zrozumiec jednego - czemu Polacy tak nie lubia okien? zawsze zrobia takie naparstki w scianie. ja to bym walnela uokno na pol sciany.

                      Minnie
                      • xurek Re: TGIF 27.03.18, 11:23
                        hm, nie wiem, czy odnosisz sie do moich domkow, czy do Kanowych czy tez tak ogolnie, ale wydaje mi sie ze w zadnym z punktow nie masz racji :). W moim domku okno w sypialni ma 1 m x 1.2 m, okno w salonie 2 x 2.2 m, w lazience 0.5 m x 1.2 m., u Kana okna wygladaja na duze, ogolnie tez nie mam wrazenia, zeby okna w PL byly mniejsze niz w innych czesciach Europy. To raczej "pol sciany" odbiega od jakiejkolwiek normy :), ale z pewnoscia jest super rozwiazaniem, jezeli za oknem nie ma sasiadow i jest spektakularny krajobraz do podziwiania i jezeli pozostale pol sciany jest wystarczajaco duze, by poustawiac wszstkie potrzebne meble :)
                        • kan_z_oz Re: TGIF 27.03.18, 11:38
                          Male okna w jednej czesci zostaly wstawione na rzadanie urzedu. Prywatnosc. Chodzilo aby nie mozna bylo zagladac sasiadowi do ogrodka. Ogolnie okien bylo duzo i duzych z tylu czyli gdzie byl widok. Okna byly tez najmniejszym problem z tym urzedem. Przepchniecie papierow zajelo rok i tylez budowa. Dokumentacja wystarczylaby na budowe shoppingu. Do tego zalapalam sie na oplate od deweloperki - slona, ale nie tak slona jak ci ktorzy konczyli pol roku pozniej. To w kwestii dlaczego sie juz tutaj nie oplaca.
                    • minniemouse Re: TGIF 28.03.18, 02:29
                      xurek napisała:

                      > Domki nie sa jeszcze wykonczone ani z zewnatrz ani od wewnatrz, ale prace sa ju
                      > z bardzo zaawansowane
                      > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/gH7b1swOxHsDNJe5tX.jpg
                      > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/EKJ5Hfs2TKZwrtNnCX.jpg
                      >


                      mam na mysli te domki. np w tej lazience wstawilabym znacznie wieksze okno. dla prywatnosci mogloby byc lekko mleczne szklo albo teksturowane.
                      ogolnie w srodku super nowoczesne, ladnie zaprojektowane ja bym jednak wolala wieksze okna. ja uwielbiam takie
                      okna takie takie takie a tak by wygladal moj dream home...
                      mam takie wrazenie ze w PL lubia male okienka bo wlasnie kolezanka pokzala mi zdjecia swiezo wybudowanego domu brata - 3 pietra na duzej parceli i prawie wcale okien, jedynie male otworki w scianie. czemu!!... ???

                      Minnie
                      • kan_z_oz Re: TGIF 29.03.18, 00:08
                        Sa plusy i minusy tych wielkich okien. Na tym zdjeciu te male lufty na dole nie pozwalaja na dobra wentylacje. W tropikach - jak u mnie - wilgoc w domu jak cholera. Otwarty plan nie pozwala na odwilzacze, bo zbyt duza powierzchnia. Klima nie do konca dziala, nawet jak ma super suche chlodzenie. Nie mowie nawet o myciu. Te na zdjeciu to jakies 6 godzin z gimnastyka. Do tego domu potrzebny jest tez pan od okien do pani od sprzatania + plus inni robotnicy. Slonce padajace prosto na takie szyby zamienia je w szklarnie. Potrzebne sa wiec zaslony blokujace to gorace powietrze. Najlepiej tez elektroniczne, bo probuj przesuwac takie wysokie recznie. W milionowych domach takie wlasnie sa tez mozntowane. Masz wiec tez pana od tych zaslon.

                        Marzen? pewnie, ze tak. Tylko, ze my male robaczki na normalnych pensjach...okna wiec normalne a siedziec mozna na tarasie.
                        • minniemouse Re: TGIF 29.03.18, 01:45
                          kan_z_oz napisała:
                          Nie mowie nawet o myciu. Te na zdjeciu to jakies 6 godzin z gimnastyka.

                          no ale jak ty myjesz? bo ja bym z zewnatrz myla tym:
                          squeege poza tym od czego waz ogrodowy : )
                          a w srodku tym czyscik do okien

                          Potrzebne sa wiec zaslony blokujace to gorace powietrze. Najlepiej tez elektroniczne, bo probuj przesuwac takie wysokie recznie.

                          no ta ta, od razu bym zakupila okna po pierwsze z siatkami zeby mi pajaki, komary i muchi nie wlatywali i albo z roletami na pilota albo z zaluzjami, najlepiej w srodku, tez na pilota
                          blinds inside windows
                          bo jak kupic to kupic porzadne.

                          Marzen? pewnie, ze tak. Tylko, ze my male robaczki na normalnych pensjach...okna wiec normalne a siedziec mozna na tarasie.

                          a ja, wyobraz sobie mialam takie szczescie ze w tym pierwszym domu co kupilismy mialam wlasnie wielkie okna i duzo. nie takie jak na zdjeciu z linka ale ogromne, byly super. to one przewazyly ze dom kupilismy.
                          Polski tesc pomieszkal pare miesiecy i wpadl na pomysl aby dwa z nich zamurowac "po co ci tyle okien? te wystarcza, bedzie jasno!" - i to w dodatku w czesci z ogrodu, az mnie zamurowalo, ze mialabym nie widziec moich pieknych, starych, wysokich kwitnacych krzewow weigeli, daphne i forsycji - zmiast tego jakas ohydna sciane!!! pomysl od razu stanowczo zavetowalam. co ja sie musialam naklocic z mezem zeby w tym drugim zrobic wieksze, a ito nie sa tak duze jakbym chciala, malo do rozwodu nie doszlo. dlatego mowie, co polacy maja z tymi oknami ze tak nie lubia duzych...


                          Minnie
                          • kan_z_oz Re: TGIF 29.03.18, 08:12
                            Minnie - pewnie, ze sgueege. Do tego z wysiegnikiem bo inaczej sie nie dostaniesz. Pewnie, ze czyscik od srodka, bo nie da sie chlapac w srodku. Zajmuje tez czyszczeniem dluzej niz czyscikiem na wysiegniku...no wez, robie to zawodowo. 10 paneli plus te male lufty - 6 godzin z usunieciem brudu z framug. Bez 4 godziny.
                            Robiacemu domowym sposobem pewnie o wiele dluzej.
                            • minniemouse Re: TGIF 30.03.18, 01:18
                              jeszcze @ Kan
                              ~ moje okna maja dosyc waskie ramy aluminiowe ktore sie bardzo latwo czysci:
                              o pol wezsze niz te, ale nawet te sie latwo myje
                              poza tym tez one sie tak latwo nie brudza. tak czy siak, wolalalbym raz na pol roku komus zaplacic nawet i $500 za umycie okien niz miec mniejsze - ale to ja. kazdy ma fisia na jakims punkcie, ja akurat na takim :)

                              Minnie
      • roseanne poniedzialek 26.03.18, 17:18
        W weekend byl festyn we wsi, znaczy lokalnie. Zwiazany z sezonem na produkcje syropu klonowego.
        Tym razem jedynie niesmak, znacznie gorzej zorganizowane przestrzennie, dzikie tlumy i niekielznana mafia wozkowa, bo tego sie nie da inaczej opisac.
        Nie udalo sie podejsc do zadnego stioska.
        Ani do wyszynku, ani to jedzenia, ani do kupcow...

        Jedyne co dalo sie obejrzec, to pokaz, jak robiono deski w dawnych czasach, nie tartak, tylko konstrukcja wielkosci malego baraku, drewniana, wielgachna pila, taka na ok 2 metry. Pien przymocowany klamrami od gory konstrukcji. Jedna osoba na gorze i jedna na gruncie i suwanie pila.

        M na kilka dni w domu, wiec jest git 😎
        • xurek Re: poniedzialek 26.03.18, 20:33
          wow, Kanada to chyba jedno z niewielu miejsc, gdzie lokalne festyny wciaz ciesza sie taka popularnoscia :). U nas latwo sie dopchac do wszystkiego, znaczysie w ogole dopychac sie nie trzeba :).
          Pozdrowienia dla M, cieszcie sie soba i do zobaczenia w CH :)
    • xurek FIIIMATS 26.03.18, 20:42
      czyli kopiujac Jutkowy "TGIF": f....ck it, it is Monday after time shift :)

      Wczoraj walczylam do 23:00 z moja stronka internetowa, znaczy tak mnie sie zdawalo, bo sie nagle okazalo ze jest juz 24:00. Musialam sie umyc, spakowac, znalezc jakis ciuch i zrobila sie 01.00. A potem musialam przestawic budzik z 06.00 na 05.00 i obudzilam sie tylko na pol i tak juz pozostalo przez caly dzien.

      Wloczylam sie jak Zombie w robocie, w ktorej na dodatek bylo bardzo upierdliwie a jak przyszlam do domu to padlam ogladajac newsy i obudzilam sie wlasnie teraz stwierdzajac, ze jedyne co dzisiaj moge jeszcze zrobic to poforumowac i isc spac :)

      Pogoda byla rownie do d.... jak cala reszta tego ohydnego poniedzialku
      • kan_z_oz Re: FIIIMATS 27.03.18, 12:01
        Nie mam zmiany czasu. Mam na mysli, ze takowej nie ma w moim stanie.

        Pogoda za to stala czyli deszczowa od dwoch miesiecy. Nie narzekam bo woda w Australii jest potrzebna...haha...odwilzacz musi chodzic juz codziennie by mech nie pokryl wnetrza. Na zewnatrz bedzie szorowanie tego mchu jak sie tylko wypogodzi.

        U mnie poniedzialek byl taki sam jak dzisiaj i tak juz do swiat oraz tydzien po. Zapierdziel.

        Xurku - u mnie bardzo dobre dzialaja rezerwacje przez airB&B. Mam klienta ktory zlecil to agentowi nieruchomosci. Mam wiec agentke, ktora przysyla mi prace w poniedzialek na caly tydzien i sms-y gdy ktos sie dodatkowo zarezerwuje. Wlascicielka tylko blokuje dni - gdy zdarzy - aby nie bylo zbyt wiele przyjazdow/wyjazdow w jednym dniu.

        Agent tez dostarcza posciel i reczniki. Ja daje tylko znac co potrzeba. Posciel siedzi w schowku. Pralnia odbiera raz w tygodniu i dostarcza gdy im pasuje, bo maja klucze.

        Klient placi za sprzatanie i posciel/reczniki podana na airB&B stronie osobna oplate do noclegu.

        Oczywiscie moze Ciebie nie dotyczyc. Miejsce ma zdecydowanie wiecej ruchu niz przed agentem.
        • kan_z_oz Xurek - nieruchomosci 27.03.18, 12:50
          Xurku, nieruchomosci w Australii osiagnely poziom absurdu jesli chodzi o ceny. Szwajcaria jest w miare tania w porownaniu z Sydney z ktorym w AU wszystko jest scisle powiazane.

          Oprocz wiec braku tego 20% depozytu jest tez pytanie gdzie jest rozsadna granica - w mojej glowie tylko oczywiscie - bo fakt bycia drugim najbardziej niedostepnym cenowo miastem na swiecie tuz po Hongkongu u mnie rodzi pytania w kwestii tej wartosci??

          Tez nie lapalabym sie na Urkaincow wepchnietych do getta. W Sydney widzialam to w postaci studentow z Indii. Nie moja gra.

          Obecnie interesuja mnie tylko nieruchomosci z sensem.
          Australia jest jednym z najbardziej nieprzyjaznych kontynentow dla osadnictwa ludzkiego.
          Patrzac na pogodowe wydarzenia chociazby w US, moge sobie tylko wyobrazic przyszle i wkrotce nas nawiedzajace wydarzenia.
          Nieruchomosci sa w tym ukladzie ciezarem w ukladzie wynajmu.

          Duza dzialka z kilkoma willami i z wlascicielami - byc moze.
          • minniemouse Re: Xurek - nieruchomosci 28.03.18, 02:58
            kan_z_oz napisała:
            > Xurku, nieruchomosci w Australii osiagnely poziom absurdu jesli chodzi o ceny.
            .
            chyba jeszcze gorsze ceny sa u nas w Vancouver gdzie ceny domow w samym Vancouver i bliskiej okolicy tak dla kupienia jak i wynajecia sa dla normalny ludzi sa po prostu niedostepne.
            zobacz jakie ceny za condominium w eleganckim centrum
            Howe street
            a zobacz ile chca za ten domek w nieciekawej czesci miasta
            a tu gdzie mieszka smietanka
            nr 2
            nr 3
            nr 4
            takie domy za 2- 3 miliony to dla nas, zwyklych smiertelnikow tylko lol nie stac nas na nie.
            I hahahaha dwa lata temu atrakcja w TV stalo sie ogloszenie na tutejszym Craigslist:
            do wynajecia
            bo rzeczywscie brakuje miejsc w downtown lolol. popularne stalo sie wynajmowanie mieszkania na pol zeby mniej placic. nie jestem pewna ile teraz kosztuje wynajecie w centrum, ale chyba dochodzi do 2 tys /mies za 1 bedroom, do 3 tys za 2 bdrm - zalezy od atrakcyjnosci miejsca. jak ktos ciekawy to moze sobie tu popatrzec gdzie za ile w centrum vanc bc

            Tez sie pytam gdzie_lezy_granica_rozsadku??

            Minnie
            • xurek Re: Xurek - nieruchomosci 28.03.18, 08:49
              Minnie, ja mam pytanie: ile wynosi u was srednia pensja, ze ludzi na to stac? Musza myc znacznie wyzsze niz u nas.

              Domy maja rzeczywiscie wysokie ceny, aczkolwiek ten luksusowy segment ma ceny rowne tym w Szwajcarii.

              Co sie zdaje bardzo roznic to ceny tych domow dla "normalos", ten obskorny domek za prawie 2 miliony kosztowalby u nas mnw. polowe.

              Pomysl z zaslonka w livingu jest przedni :)
              • kan_z_oz Re: Xurek - nieruchomosci 29.03.18, 00:11
                Xurku - ceny odnosnie pensji, ksztaltuja sie mniej wiecej tak; w kolejnosci od najdrozszych.
                1. Hongkong.
                2. Sydney
                3. albo Vancuver z Zurichem tudziez Oslo.
                4. Dolina Krzemowa chyba gdzies z San Francisko.
              • minniemouse Re: Xurek - nieruchomosci 29.03.18, 01:16
                xurek napisała:
                > Minnie, ja mam pytanie: ile wynosi u was srednia pensja, ze ludzi na to stac? Musza myc znacznie wyzsze niz u nas.

                srednia jest niby:

                In 2014, the median family income in B.C. was $76,770. In 2015, British Columbians working full-time earned an average weekly wage of $1,054.47, compared to the national average of $1,057.16. The average hourly wage for full-time employees in the province was $26.58.


                w rzeczywstosci ta srednia bardzo sie waha w zwiazku z cenami systematycznie, nieublaganie lecacymi do gory na leb na szyje. wiele rodzin w ktorych oboje rodzicow pracuje a nawet ma po dwie prace zyje ponizej faktycznej "poverty line" i ledwo wiaza koniec z koncem. ooo, na przyklad wlasnie nam podniesli cene benzyny do up to 1.54$ za litr nosze kurde!, a tak sie cieszylam ze mam hybryde to bedzie taniej lolol ale nie wlasnie dlatego ze coraz wiecej hybdryd to benzyna drozeje, no przeciez nafciarze musza sobie straty odbic :)
                BC jest najdrozsza prowincja w calej Kanadzie , Vancouver najdrozszym miastem.
                Glowna wine z taki stan rynku u nas ponosza kupcy z Azji (zwlascza bogaci Chinczycy, ale nie tylko) ktorzy wykupuja domy tylko na iwvestycje i zostawiaja je puste, podbijajac ceny. w miedzyczasie lokalni ani nie maja co kupic ani gdzie mieszkac bo nawet wynajac tego nie mozna, co doprowadza do wscieklosci. tymczasem puste domy stoja i niszczeja..
                dopiero pare lat temu rzad zabral sie za nich narzucajac im specjalna (i smieszna) takse za zakup.

                > Domy maja rzeczywiscie wysokie ceny, aczkolwiek ten luksusowy segment ma ceny rowne tym w Szwajcarii.

                z tym ze zwracam uwage to sa ceny domow w VANCOUVER, gdzie w centrum domu wolnostojacego juz prawie nie uswiadczysz. predzej znajdziesz na przedmiesciu, lub w dzielnicy West Vancouver, North Vancouver, gdzie jest bardzo, bardzo drogo, i stac na to ludzi super bogatych np kogos takiego
                taki szarak ja ja kupuje dom ponizej miliona - jesli takowe jeszcze sa - w innych miastach dookola Vancouver tzw Greater Vancouver czyli New Westminster, Surrey, Delta, Langley itp - to sa tzw municipalties pomiedzy ktorymi nie ma granic, wjezdzasz z miasta do miasta jak z dzielnicy do dzielnicy bez zadnego rozgraniczenia (no, poza tablica z powitaniem "Welcome w .......!") i tylko tam juz pozostala ostatnia nadzieja(poki co) na nizsze ceny.
                W North Vancouver sa dzielnice gdzie domy kosztuja w granicach 1.5- 3 miliony i jesli np para jest lekarzami i prawnikami to powinni byc w stanie kupic. jesli uzbieraja 20% na przedplate. na zalozmy za 2 mil potrzebuja min. $400 tys. Lekarz - specjalista moze zarobic dwa razy tyle w rok, problemu nie ma....

                > Co sie zdaje bardzo roznic to ceny tych domow dla "normalos", ten obskorny domek za prawie 2 miliony kosztowalby u nas mnw. polowe.

                nie sadze, raczej nie kosztowalby bo liczy sie location location location. to nie domek kosztuje tylko miejsce i ziemia. bys nie uwierzyla jakie kurniki ida za szalone ceny ze wzgledu na atrakcyjnosc miejsca.

                > Pomysl z zaslonka w livingu jest przedni :)

                no nie? i w tak nieskomplikowany sposob ktos ci splaca mortgage (splaty do banku)
                lub jego lwia czesc :D

                I jeszcze, jakby cie to interesowalo
                most unaffordable
                wynajem
                hot and unaffordable
                Toronto jest metropolia podobnie jak NY, BC z kolei jest cieple i ma przepiekna przyrode - morze (ocean) i gory.
                i teraz chyba podniesli foreign buyers tax do 20%.
                FBT

                Minnie
                • kan_z_oz Re: Xurek - nieruchomosci 29.03.18, 08:24
                  Podobnie wyglada Sydney. Ceny takowego maja wplyw na cale AU. Malo nawet u mnie czegos rozsadnego ponizej miliona.
    • xurek sroda 28.03.18, 08:57
      pracuje dzis z domu, najgorszy szturm w robocie przeszedl i prognozy na male fale az do Wielkanocy sa dobre, wiec moze byc.

      Pogoda ohydna, leje, wieje, chmury obrzydliwiebure wisza nisko nad chalupa. Ale nic to, jak juz bede miala dosc szarugi za oknem to zrobie sobie ogien w kominku i przeniose sie z laptopem do salonu.
      • jutka1 Re: sroda 28.03.18, 09:24
        U mnie też sztorm z początku tygodnia wydaje się przycichać, i mam nadzieję, że pozostałe rzeczy spokojnie dokończę, bez zadyszki.

        Pogoda też nie bardzo. Wczoraj znowu padał śnieg! :-/
        Grypa ciągle nie do końca odpuszcza, mało więc wychodzę i ciągle się kuruję w domu.

        Wczoraj stychnerf ;-) zaczęłam gotować bigos (czyt.: organismus zaczął się domagać, a że miałam ingrediencje w lodówce/zamrażarce, to czemu nie). Tak więc dzisiaj dalej będę go pyrkolić-chłodzić-pyrkolić, jutro powinien być już gotowy.

        Miłego dnia :-)
        • kan_z_oz Re: sroda 29.03.18, 00:14
          Wczoraj wyszlo slonce na pol dnia. Dzisiaj juz normalnie czyli ciezkie chmury i pada, Dodatkowo wieje. Mam tylko prace dopoludnia dzieki temu, ze wczoraj mialam od bladego switu az do po czwartej. Pozniej wolne...yippi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka