jutka1 05.08.18, 09:50 Otwarte :-) Za chwilę dzisiejsze wpisy. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Dzisiejsze wpisy 05.08.18, 09:56 kan_z_oz 05.08.18, 03:49 Jutka nabytek nowy od 1.5-2 lat. Nie wiem co mu sie stalo ale kiedys na ulicy mieszkal facet, ktory podobnie do sasiada siedzial cicho przez pare lat po czym zaczal oskarzac wszyskich sasiadow o konspiracje przeciwko niemu. Okazal sie przypadkiem psychiatrycznym do tego agresywnym. Przygladam sie wiec tylko i absolutnie nie angazuje. Dzisiaj wrocil pies...haha Pogoda piekna. Ide do ogrodu. Udanej niedzieli zycze. minniemouse 05.08.18, 04:30 OMG - pamietam Azzuro.. jutka1 05.08.18, 06:44 minniemouse napisała: > OMG - pamietam Azzuro.. ************ Minnie, słuchałam płyty AC z 2000 roku "Esco di Rado": www.youtube.com/watch?v=JJIi88GkbsQ jutka1 05.08.18, 06:49 kan_z_oz napisała: > Jutka nabytek nowy od 1.5-2 lat. Nie wiem co mu sie stalo ale kiedys na ulicy m > ieszkal facet, ktory podobnie do sasiada siedzial cicho przez pare lat po czym > zaczal oskarzac wszyskich sasiadow o konspiracje przeciwko niemu. Okazal sie pr > zypadkiem psychiatrycznym do tego agresywnym. > > Przygladam sie wiec tylko i absolutnie nie angazuje. Dzisiaj wrocil pies...haha > > Pogoda piekna. Ide do ogrodu. Udanej niedzieli zycze. ********* Czyli dobrze kojarzylam, że to trochę "nowy nabytek". Nie zazdroszcze atrakcji lokalnych. I doceniam dobre sąsiedzkie relacje tutaj (odpukać!). maria421 05.08.18, 08:11 minniemouse napisała: > OMG - pamietam Azzuro.. > > Minnie > To bylo strasznie dawno, chyba ze 40 lat temu. Swoja droga, Celentano skonczyl juz 80 lat... Tu moja ulubiona piosenka Celentano : www.youtube.com/watch?v=h_nrwkx94aI maria421 05.08.18, 08:14 Na termometrzy tylko 25 stopni. Podobno dzisiaj ma byc max 32, wiec troche da sie odetchnac, od jutra znow do 37. Jade do Frankfurtu na zaproszenie moich dzieci, chce sie z nimi spotkac przed ich wyjazdem na ich 3 -tygodniowy urlop. Milej niedzieli :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 387 05.08.18, 16:08 piewrsza nniedziela miesiaca , czyli tutaj darmowe wejscie do muzeow(?)zaponialam , jak sie odmienia zadziwiajaco duze powodzenie akcji. Wyrobilam sie tylko na dwa, nogi mi odpowily wspolpracy. Bardzo ciekawe sa elementy interaktywne, schematy, filmiki, opowiesci historykow itd, ale do tego trzeba czlowiekowi dac gdzies przysiasc... poniewaz w przybytkach kultury klimat kontrolowany, to jakby mniej dokuczliwie, ale za to jak sie wyszlo na ulice to gorzej marze o mojej wanne, nie ma to jak na moje nerwobole , zakwasy i umeczone stawy dobre wymoczenie sie , ale jakos wanny malo popularne w okolicy w Szwajcu tez... Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 387 05.08.18, 18:39 wanny w Szwajcu sa we wszystkich mieszkaniach do kupienia i prawie w zadnym mieszkaniu do wynajecia. Szwajcarzy maja opory "myc sie w cudzej wannie" :). Za to niedaleko pracy M macie bardzo fajna laznie, w ktorej mozna sie wybablowac w jaccuzi do woli. Przy tej pogodzie powinny byc luzy :). Temperatury tropikalne, przenieslismy stoj z tarasu do stodoly, ktora jest jedynym miejscem, w ktorym jest jeszcze chlodno. Dol domu trzyma temperature na granicy znosnosci, u gory niestety zapanowaly tropiki. Spac sie nie da, bo albo przeszkadza mi szum wentylacji i miniklymatyzacji albo goraco. Ale przyznam, ze we w Frankfurcie i w Mannheim temperatury bardziej dokuczliwe - tutaj jakos latwiej je zniesc. Przy okazji dziekuje Ewie za przemile spotkanie i pyszne plony ogrodowe :) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 387 05.08.18, 19:22 temat tego spa , z basenem na dachu, juz wybadalam, w sumie ciekawe, ale mam opory, przerozne... Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 387 05.08.18, 19:29 U mnie tez byla wanna z ktorej o tyle korzystalam, ze wchodzilam do niej i prysznicowalam sie:) Wiec jak pare lat temu dom byl modernizowany, to nabylam kabine prysznicowa, a poniewaz zajmuije mniej miejsca jak wanna, to starczylo jeszcze na bidet. Teraz mam laziuenke dokladnie taka jak lubie. Xurku, cala przyjemnosc po mojej stronie. Znamy sie 14 lat, wiec byl najwyzszy czas spojrzec sobie w oczy:) Odpowiedz Link
ertes 16+ lat 06.08.18, 07:40 znamy sie tutaj. Wlasnie przeczytalem ze spotkaniu Xurka i Ewy po 14 latach jak Ewa napisala. Cos niesamowitego. Osobiscie znam dwie osoby: Jutka (14 lat osobiscie) i Dorota ale tak naprawde to znamy sie wszyscy calkiem dobrze. Jestem ciekaw czy to jest normalne czy wyjatek? 16 lat szmat czasu i zmian. Kiedys taka Luize utopilbym w lyzce wody a dzis podziwiam jest pasje i wspanialy ogrod. Xurkowe wyprawcowania czesciej niz nie doprowadzaly mnie do bialej goraczki a dzis czytam z przyjemnoscia i zaciekawieniem. CJ nadal potrafi mnie wkurzyc ale bardziej w stylu bardziej w stylu " Stary gadasz glupoty. Barman, dolej no tu piwa bo kumpel mi tu pieprzy trzy po trzy" :) I tak ze wszystkimi co tutaj zostali. Ciekawe. Ot taka refleksja mnie naszla poznym niedzielnym wieczorem. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: 16+ lat 06.08.18, 08:13 No patrz a u mnie poniedzialkowe popoludnie. Uwielbiam te roznice czasu. W sumie dluzej niz wiele udanych malzenstw...haha Wcale sie nie dziwie, ze okazjonalnie byly mordercze zapedy..hihi Ewa, spotkalam ostatnio w hotelu w Bangkoku obok normalnej toalety zamontowany waz do mycia pod cisnieniem. Cisnienie regulowal guzik, ktory mozna bylo nacisnac slabiej lub mocniej. Bardzo mi sie spodobalo jako alternatywa do bidetu. Zastanawiam sie czy w czasie kolejnego remontu nie zamontowac tez ubikackji, bidetu i prysznica w miejsce wanny? Moze wanne z prysznicem? A moze wanne wyprowadzic do ogrodu i taplac sie na zewnatrz? Odpowiedz Link
roseanne Re: 16+ lat 06.08.18, 08:28 taplanie sie w terenie ma swoje plusy i minusy. do minusow zaliczam owady i deszcz, hociaz takie jacuzzi w deszczu jest wielce przyjemne z roznym umiejscowieniem rurki do ablucji toaletowych sie spotkalam w roznych miejscach Ptaszyny sie dra duzo i towarzysko slonce, zwlaszcza wschodnie, o tej porzed dnia, najbardziej nagrzewa. Najchetniej zamknelabym rolety zewnetrzne na 7 wieczorem, ale wlascicelka taszkow zyczyla sobie, ze ptaszeta maja miec odsloniete i basta. zaciemniam calkowicie sypialnie i musi mi to wystarczyc Jutke spotkalam kiedys w NY, Xurka kilka razy w CH, z CJ i Brazem popijamy kawe lub pyfko dosc czesto mam jakotaki obraz mentalny zycia wszystkich tu :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: 16+ lat 06.08.18, 08:34 Pomylilam sie o rok w moich obliczeniach, to juz prawie 16 lat. Zaczelam moja obecnosc krotko po tym jak powstala ta Polonia. Wlasnie rozmawialysmy z Xurkiem o tym kogo znamy itd. i przez moment mialam wrazenie, ze Cie Ertes znam osobiscie. Byl taki okres kiedy poza Polonia rozmawialismy (chyba mailem?) i bylo to bardzo intensywne, opowiadales mi o wyjezdzie z Polski, o Twoim pobycie tu w Niemczech i jakos tak mi to utkwilo w pamieci, jakbysmy live rozmawiali:) Tak, coraz nas mniej tutaj, ale mam ogromny sentyment do "starej gwardii". Ciesze sie ze jest to miejsce tutaj. Odpowiedz Link
jutka1 Re: 16+ lat 06.08.18, 12:30 :-))) Prawie dokłądnie 14 lat Ertesie, bo w Paryżu byłeś jakoś we wrześniu 2004 r., pamiętam to święto winobrania na Montmartre... Hahaha! :-))) I tego faceta, którego nazwałam Salwador Dali, w berecie, pamiętasz? :-D Fajna refleksja, Ertesie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: 16+ lat 06.08.18, 12:55 mysmy sie Jutka widzialy w maju albo czerwcu 2004, bylas u mnie ze SDzwedka, Akawillem, Sabcia i Lalka. A wiec tez 15 lat Odpowiedz Link
xurek Re: 16+ lat 06.08.18, 13:25 jestem tutaj od zalozenia tego foruma, niektorych znam jeszcze z Prima. Ale nie pamietam, ile to lat temu. Kilku Forumowiczow poznalam na "zjezdzie u Jutki", w tym takich, ktorzy tutaj juz nie pisuja. Jutke spotkalam kilka razy w roznych miejscach i mam nadzieje ze nastapi kontynuacja, nastepna raza u mnie :), CJ-ta przy okazji pobytu u siostry, Rose jak juz mowila, Saabe przy innej okazji i tez dobre pare razy a teraz Ewe. Zapraszam ponownie na zmontowanie imprezy w hotelu meza :), teraz jest nas juz tak malo, ze sie wszyscy pomiescimy :) upal nie do zniesienia, wyszlam na chwile w przerwie obiadowej i wlosy mam mokre a pot po plecach sie leje. Rose, kiedy Ty przyjezdzasz to CH? Odpowiedz Link
roseanne Re: 16+ lat 06.08.18, 14:13 laduje 23go sierpnia jestem 3 tygodnie jeszcze nie wiem, jaki jest plan ogolny... Odpowiedz Link
xurek Re: 16+ lat 07.08.18, 14:14 daj znac jezeli masz / macie ohote sie spotkac. Od 5 wrzesnia jestesmy dyspozycyjni Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek, upał zelżał, jutro od nowa to samo 06.08.18, 22:23 Dość przyjemny dzień z temperaturą 27 C. Od jutra do końca tygodnia: ponad 30 C, w porywach do 35 C. Ojjj. Pierwsze, co zrobię jutro, to zamkne okiennice na parterze, i tam spędzę następne dni: ciemno, ale chłodno. :-) Dzisiaj z samego rana, koło ósmej, zabrałam się za letnie przycinanie wisterii. Po godzinie pracy byłam już zlana potem - nie od temperatury, bo było jeszcze OK, ale od wysiłku. Dużo tego cięcia było, niesamowite, jak toto szybko rośnie. Przy okazji ranne ptaszki różne wioskowe mnie zabawiały rozmową - zwykle jak widzą, że latam przed domem z sekatorem, to się interesują: co, czemu teraz, tak gorąco/zimno, a czy będę na pikniku wiejskim. Takie tam. Wrosłam tu już chyba. :-) Jutro o 7 rano ma się zjawić PoO, żeby zdążyć skosić przed upałem. Znowu nie pośpię, oh well. W czasie dnia jedyne "zadanie", jakie sobie zadałam, to nastawić buraki eko z wczorajszego targu do kiszenia na zakwas. Poza tym luz-blues. :-D Poza tym cisza spokój, czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
ertes Re: Poniedziałek, upał zelżał, jutro od nowa to s 07.08.18, 00:29 Pociesz sie ze u mnie kolo domu pokazuje 36C. Natomiast w czwartek jedziemy cala duza grupa pod park Yosemite ktorego okolica sie pali. Bedziemy sie pewnie wedzic. Poniewaz jest to nasz coroczny wyjazd to 90% grupy stwierdzilo ze gorzej jak po Czarnobylu nie bedzie... Nawiasem mowiac to niezle sobie podgrzalismy planete. A to jeszcze nie koniec... Odpowiedz Link
ertes Re: Poniedziałek, upał zelżał, jutro od nowa to s 07.08.18, 00:33 A to wiadomosc z ostatniej chwili. Takie cos w poblizu. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek, upał zelżał, jutro od nowa to s 07.08.18, 08:16 Ertes, moja corka i ziec leca w sobote do LA , a stamtad na 3 tygodniowa wycieczke samochodem po Kaliforni. Yosemite Park tez maja w programie ale ten podobno jest czesciowo zamkniety z powodu Ferguson Fire. Planu B narazie nie maja, maja nadzieje ze do tej pory ogien juz zostanie ugaszony. Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek, upał zelżał, jutro od nowa to s 07.08.18, 09:03 o 8 wieczorem, w mieszkaniu mialam 33C dzis M dolatuje, klopoty z lotem zmusily go do czekania 12 godzin na polaczenie troche to nam pokrzyzowalo plany, nie wiadomo czy sie wyrobimy do Avignon, i Aix Odpowiedz Link
kan_z_oz Wtorek 07.08.18, 10:55 Mowie od lat, ze zmiany klimatyczne to najwazniejszy czynnik, ktory albo zmusi nas do myslenia w inna strone albo skieruje w kierunku samoincestwienia. Wolny wybor. Nie bedzie to tez jak nauka mowila czekalo 80-100lat tylko uderzy w czolo kazdego i terez. Kazdy tez moze robic cos by sie przygotowac lub czekac na 'wladze' az o niego zadbaja...haha W ramach robienia cos zostaly wsiane dzisiaj niasiona pomidorow, chili oraz selera. Jutro powinna pojsc rzodkiewka, azjatyckie szparagi oraz koper. Reszta mnie genaralnie malo obchodzi. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 07.08.18, 12:01 Błogosławię ten moment, w którym miałam pomysł zrobienia u stolarza drewnianych okiennic. Dzisiaj je pozamykałam, i na parterze jest zupełnie znośnie. Co do wysiewania etc., to na wiosnę zainstaluję jedną wysoką skrzynię na warzywa, przetestuję, czy sie do tego nadaję. :-) Poza tym mam zamiar doprowadzić starą poniemiecką studnię do stanu używalności. Jestem na etapie szukania różdżkarza, żeby sprawdził, czy ciągle tam jest źródło. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 07.08.18, 12:45 oba pomysly: wysokiej skrzynki i studni sa wspaniale. Zycze powodzenia Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek 07.08.18, 14:21 studni zazdroszcze. No i przypomialas mi, ze ja tez mam okiennice na dole, wiec wywietrze dzis wieczorem a jutro pozamykam. U nas sa juz ogloszenia alarmowe "poziom 2" (najwyzszy 3) dla astmatykow, bo z powodu podwyzszonego poziomu ozonu nie da sie ponoc oddychac. Ze sie nie da odczuwam, ze to od ozonu nie wiedzialam. Wczoraj w pociagu dostalam ataku, co mi sie bardzo rzadko zdarza. Telewizornia podala wczoraj, ze budynki wybudowanie w "starym stylu", czyli z grubymi kamiennymi murami i wysunietymi o 1.5 - 2.0 m. dachami trzymaja temperature o 5 stopni nizsza a budynki stojace w cieniu drzew o 7 stopni nizsza. Glowie sie w ktorym miejscu wyrypac asfalt z przodu mojego domu i skad wziac kilkadziesiat tysiecy frankow na posadzenie duzego drzewa :). A na powanzie zastanawiam sie nad obsadzeniem budynku wisteria. Odpowiedz Link
ertes Re: Poniedziałek, upał zelżał, jutro od nowa to s 07.08.18, 15:39 Yosemite od zachodu jest zamkniete do odwolania. Mozna tylko wjechac do czesci wschodniej od drugiej strony. Niestety patrzac na pogode jaka mamy nie wyglada na to zeby te pozary ugaszono w najblizszych dniach. Pozytywnie natomiast to ocean jest cieply kolo nas temperatury powyzej 20 stopni. Maja tez troche szczescia bo zapowiadaja obnizenie temperatur. Odpowiedz Link
ertes Death Valley Germans 07.08.18, 16:07 Powiedz Twoim podroznikom ze Kalifornijskie pustynie to nie przelewki podczas upalow. Jak ktos lekce sobie wazy niebezpieczenstwa to takie sa efekty: en.wikipedia.org/wiki/Death_Valley_Germans Temperatury rosna w zaleznosci od odleglosci od oceanu. U nas moze byc 20 stopni a dwie godziny dalej w Palm Springs juz 45. Europejczycy czesto nie potrafia zrozumiec ze tutaj na przestrzeni 10 km temperatura moze zmienic sie o 10 stopni. Odpowiedz Link
maria421 Re: Death Valley Germans 07.08.18, 18:12 Dzieki za ostrzezenia, Ertes, moje dzieciaki tez maja Death Valley w programie i zarezerwowali tam The Inn at Death Valley, mysle ze nie beda wytykac nosa poza obszar hotelu, bo juz ktos kto tam byl im powiedzial ze do polnocy daje sie wytrzymac tylko w basenie. Odpowiedz Link
ertes Re: Death Valley Germans 07.08.18, 19:30 Mario jesli chcesz to moge im dac moj numer telefonu w razie czego jakby cos potrzebowali, jakis wskazowek, pomyslow czy nawet emergency. Ja mieszkam w polowie drogi pomiedzy LA a San Diego. To nie najlepszy czas na zwiedzanie putyni ale jak juz sa to bedac dobrze zabezoieczonym nic sie nie stanie. Po pierwsze w samochodzie musza miec duzo wody do picia. Samo Death Valley nawet jak jest goraco jest ok do zwiedzania pod powyzszym warunkiem. Trzymac sie asfaltowych drog, jesli trzeba wyjsc z auta to na pewno nie na dlugie chodzenie. W reku butelka wody. Temperatura dzis to 49C. W nocy nic nie zobacza wiec to troche bez sensu. Tam z reguly jest dosc suche powietrze wiec tego tak nie czuc niemniej jednak jest jak w piecu. Ja wiem ze to moze brzmiec troche dziwnie ale z pustynia nie ma zartow. Gdy jest 50 stopni to przy ziemie dochodzi do 90... Kilka miesiecy temu jakas para wybrala sie na hike niedaleko, jakies 2 km po otwartej pystuni tyle ze po polach starej lawy i nie dali rady wrocic. Zdazyli jeszcze zadzwonic po pomoc ale zanim ratownicy do nich dotarli juz nie zyli. www.latimes.com/local/lanow/la-me-ln-missing-hiker-crater-20180710-story.html www.latimes.com/local/lanow/la-me-ln-desert-hikers-20170813-story.html Trzeba wiec byc dobrze przygotowanym, nie szarzowac i pozostana wspaniale wspomnienia gdyz pustynie sa piekne. Odpowiedz Link
maria421 Re: Death Valley Germans 07.08.18, 21:30 Dzieki ponownie, Ertes, ja jestem o dzieciaki dosyc spokojna bo widze ze wszystko starannie zaplanowali, jedynie ten Ferguson Fire ich martwi, beda musieli nadlozyc drogi. Trase maja taka : LA- Huntington -San Diego-Joshua Tree National Park- Las Vegas ( z Las Vegas helikopterem na piknik do Grand Canyon)- Death Valley -Yosemite- San Francisco-Carmel- Cayucos- Santa Barbara-Marina del Rey. W Marina del Rey ostatnie 5 dni i dopiero tam maja zamiar wynajac rowery i pojezdzic wzdluz wybrzeza, podobno jest tam jakas fajna sciezka rowerowa. Ziec ma troche amerykanskiego stazu, bo byl tam pol roku w High School, potem , w 2013 przez 3 miesiace na praktyce w niemieckim konsulacie w Atlancie. Bedzie to ich wspolny 4 urlop w USA - w 2013 zwiedzili Giorgia, w 2016 byli w podrozy poslubnej na Hawajach, w zeszlym roky byli tydzien w NY. Tak wiec, jestem dosyc spokojna. Dam znac jak wroca, czyli w pierwszych dniach wrzesnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Death Valley Germans 08.08.18, 09:40 Chodzenie po pustyni u mnie nawet na dobrze widdocznym szlaku jest dosyc niebezpieczne. Czesto sie takie szlaki przecinaja z dobrze wydeptanymi sciezkami przez zwierzeta. Jest wiec latwo zejsc z wlasciwego. Roznice mozna stwierdzic dopiero po jakims czasie, gdy zaczyna byc coraz wezszy lub nagle sie rozchodzacy we wszystkich kierunkach. Monotonny krajobraz bez wyraznych punktow topograficznych tez nie pomagaja. Przy 45C ludzki organizm zaczyna tracic mozliwosci kontrolowania temperatury. Dla czesci ludzi moze zaczynac sie nizej. Dla dzieci oraz ludzi starszych 37C moze byc juz powaznym wyzwaniem. Odpowiedz Link
jutka1 Środa, upałów c.d. 08.08.18, 11:37 Dzisiaj już o 9 rano było 26 C. Maks na dziś: 32 C, jutro 33 C. Ledwie dycham. :-( Ze względu na temperaturę wychodzę tylko rano (sklepik) i koło 21:00 (podlać rośliny na/przy tarasie). Nic więcej. Jutro niestety będę musiała pojechać "do miasta", i już na samą myśl robi mi się słabo. Od kilku lat bardzo źle znoszę upały. :-/ Poza tym urlopuję się na spokojnie. Wczoraj nastawiłam buraki na zakwas, dziś rano: 2 słoiki ogórków. Ogórki już zakończone na ten sezon. Mam do przerobienia 3 ogromne cukinie, które dostałam w prezencie od sąsiadów (po co w ogóle brałam? durna jestem). Zrobię w zalewie octowej z curry, ale to już jutro. Obowiązki spiżarniane w postaci ogórków na dziś już odbębniłam, i finito, bo jestem w stanie (upał) zrobić jedną rzecz dziennie. :-) Po cukinii przyjdzie kolej na przecier pomidorowy i na konfiturę z brzoskwiń, potem będą powidła z węgierek z orzechami, potem konfitura z mirabelek. I do końca października (kapusta kiszona) nie ruszę już palcem. :-) Jutro rano mama z siostrą przyjeżdżają na partię remika. :-) Fajny mam urlop, podoba mi się. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 11:44 Tak, tez lubie taki urlop na luziku. Ja wczoraj usunelam wreszcie ogorki z ogrodu, koniec mizerii na ten rok. Obralam i pokroilam, zamrozilam kilka duzych porcji pomidorow na zimowe sosy. Koniec pomidorow jeszcze daleki. Z jednej strony lubie codziennie jesc je, z drugiej strony jest problem, bo dojrzewaja naraz w takich ilosciach, ze nie nadazam. Juz w tym roku zredukowalam "produkcje" sadzac tylko dwa krzaki bawolich serc i jeden pomidorkow koktajlowych, ulubionych przez kolezanki na wedrowkach. Tylko ze na wedrowki z powodu upalu nie chodzimy od paru tygodni, a duzymi pomidorami nie mam kogo obdarowac (podeslac Ci Xurku?:). Wiec w przyszlym roku bedzie tylko jeden krzak tych duzych i znajomi moga mnie - ze tak powiem. Rzygac mi sie chce, jak musze namawiac zeby ktos podskoczyl do ogrodu.... Bedzie tylko dla mnie i koniec. Dojrzaly tez czesciowo moje wspaniale jablka i bede robic jak z gruszkami: wieszam na firtce duzy worek owocow z karteczka ze sa do zabrania. To sie sprawdza. Ale wolalabym aby ktos sobie te owoce sam zerwal z drzewa, a nie ze ja musze sie wspinac:(( Oj, koncze, widze ze mam dzis dzien do narzekania.. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 13:05 ewa553 napisała: > Tak, tez lubie taki urlop na luziku. Ja wczoraj usunelam wreszcie ogorki z ogrodu, koniec mizerii na ten rok. Obralam i pokroilam, zamrozilam kilka duzych porcji pomidorow na zimowe sosy. ********** Ewciu, w czym mrozisz pomidory? W woreczkach? Pojemnikach? I na jakiej wielkości kawałki je kroisz? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 13:22 nauczyl mnie Wloch. I to sama radocha robic w zimie sos ze swiezych pomidorow. Obieram ze skory (bawole serca cudownie sie obieraja bez parzenia), kroje na kawalki mniej wiecej 2 cm. Kostka znaczy sie. Zamrazam w pojemniczkach plastikowych do zamrazania. Mysle ze w woreczkach tez mozna, ale pojemniki zajmuja mniej miejsca i kostki sie nie zgniataja. Moze jeszcze ciekawostka od tegoz Wlocha: bazylii nie dodaje do sosu. Przed podaniem skubie na talecz (gleboki) pare listkow, skrapiam oliwa, troche pomietosze lyzka i dopiero na to gorace tagliatelle i sos. Wtedy bazylia wydaje najlepszy aromat. Ciekawe co powie na to nasza etatowa Wloszka Maryska? Bo ja od tego Wlocha nauczylam sie jeszcze kilku innych dobrych ogrodniczych spraw Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 13:51 ewa553 napisała: > Ciekawe co powie na to nasza etatowa Wloszka Maryska? Bo ja od tego Wlocha nauczylam sie jeszcze kilku innych dobrych ogrodniczych spraw *********** Super, dobrze wiedzieć, dziękuję Ewciu. Zrobię więc mniej przecieru, a kostki pomidorowe zamrożę. Co do bazylii na dno talerza, to chyba Marysia mi kiedyś na forum radziła to samo. O ile dobrze pamiętam. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 15:21 Bazylie mozna dodawac do sosu, ale zawsze na samym koncu, nie zapominac o udekorowaniu makaronu swiezymi listkami bazylii. O kladzeniu bazylii na dno talerza nigdy nie slyszalam. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 15:45 maria421 napisała: > Bazylie mozna dodawac do sosu, ale zawsze na samym koncu, nie zapominac o udeko > rowaniu makaronu swiezymi listkami bazylii. > O kladzeniu bazylii na dno talerza nigdy nie slyszalam. ********** Czyli to Ewa mi to na forum napisała. :-D Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 16:51 jak slyszysz cos po raz drugi, Jutka, toi jest to gwarantowanie ode mnie. Ja sie mianowicie permanentnie powtarzam:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 18:25 ewa553 napisała: > jak slyszysz cos po raz drugi, Jutka, toi jest to gwarantowanie ode mnie. Ja sie mianowicie permanentnie powtarzam :) *********** Hahaha :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 18:27 Zwariowałam. Upał, ledwie żyję, powinna jeść arbuzy i ogórki, a nagle mnie wzięło na... placki ziemniaczane. No to sobie zrobiłam. Czujecie, w upał smażyć placki?!?! Ale pyszne były. :-D Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 19:24 Tez za mna chodza... Uwielbiam przy kazdej pogodzie. A wczoraj nastawilam ziemniaki zeby podgotowac, bo mi sie zachcialo na dzis smazone ziemniaki (robie wspaniale) i kwasne mleko. Na chwile zajrzalam do TV i oprzytomnialam jak ziuemniaki i garnek byly totalnie spalone. Smrod w mieszkaniui niesamowity. Moj ukochany garnek wyladowal na smietniku:( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 19:35 Współczuję. :-( Jak długo podgotowujesz ziemniaki do smażenia? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 20:07 na oko:) Kupuje ziemniaki Annabel, ktore sie nie rozgotowuja. Wtedy udaje mi sie kroic cieniutkie plasterki, smaza sie na chrupko, mniam-mniam Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 21:13 Ja mam ochote na placki z cukinii, ale nie mam ochoty na smazenie. Moze w przyszlym tygodniu, jak sie ochlodzi. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 21:14 ja sobie pare dni temu zrobilam panierowane plastry Aubergine. Pycha!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 22:49 ewa553 napisała: > na oko:) Kupuje ziemniaki Annabel, ktore sie nie rozgotowuja. Wtedy udaje mi sie kroic cieniutkie plasterki, smaza sie na chrupko, mniam-mniam ********** Ale jak długo przedtem gotujesz? O to pytałam. Odpowiedz Link
ertes Re: Środa, upałów c.d. 08.08.18, 23:36 U mnie goraco choc nie az tak jak w Polsce ale dodatkowo pali sie: Odpowiedz Link
ertes Re: Środa, upałów c.d. 09.08.18, 01:06 Wlasnie w samochodzie pokazalo ze mam 37C. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa, upałów c.d. 09.08.18, 09:07 Jutka, "na oko" to byla odpowiedz na to, jak dlugo gotuje. Tak na 95% miekkosci. Moga tez byc miekkie, jesli sie nie rozsypuja, tylko daja kroic na plasterki - po wystygnieciu. Odpowiedz Link
roseanne Re: Środa, upałów c.d. 09.08.18, 16:22 Cassis, Provance, France 24 godziny. Wczoraj wieczorem gorac, plaza, koncert jazzowy na brzegu. Dzis caly dzien burze i deszcz. W przerwie krotki rajd lodka na obgladniecie Calanques i jeszcze szybszy powrot w strugach morza i deszczu. Mamy nadzieje, ze nastepna fala potwornej ulewy skonczy sie przed naszym autobusem do Marsylii. Xurku, co do planow wiem, ze pierwszy weekend odwiedzam tesciow. Co bedzie dalej sie zobaczy. Odpowiedz Link
maria421 Czwartek, deszcz pada! 09.08.18, 16:28 Lunelo przed godzina, ale krotko, teraz tylko lekko pada, ale kazda kropla sie liczy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, deszcz pada! 09.08.18, 16:44 maria421 napisała: > Lunelo przed godzina, ale krotko, teraz tylko lekko pada, ale kazda kropla sie liczy. *********** U mnie zaczęła się o 14:15 burza z piorunami i gradem, ulewa trwała 55 minut, dużo wody spadło, co mnie cieszy (a rośliny jeszcze bardziej). Teraz znowu słońce i po chłodzie burzy już ani śladu. Parówa. Miałam badzo fajne przedpołudnie i wczesne popołudnie z mamą i siostrą. Jadłyśmy arbuza (upał), gadałyśmy i rozegrałyśmy 7 partyjek remika. Bardzo przyjemny czas. Jutro po południu jadę do Czech. Nie wiem, czy wrócę w sobotę, czy w niedzielę. Zobaczymy. Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek, deszcz pada! 09.08.18, 16:49 To ulica plynie rzeka, poziom wody dotyka kraweznika. Wybilo studzienki kanalizacyjne Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek, deszcz pada! 09.08.18, 18:26 Ja dzis przezylam pierwsza trombe powietrzna. Z sekundy na sekunde zrobilo sie ciemno i zerwal sie straszliwy wiatr, ktory nawet duze drzewa wokol domu kladl "na lopatki". W ostatniej chwili, z najwiekszym wysilkiem udalo mi sie zamknac markize. Metalowe ramiona (markizy) wyginaly sie juz w niebezpieczny sposob. Moja zielona dzielnica jest teraz brazowa, bo slonce dawno spalily trawniki, a na tym spalonych polach leza ogromne ilosci lisci. I te liscie wirowaly w powietrzu jak jakis szalony taniec. To bylo nieslychane widowisko. Nie trwalo dlugo, najwyzej 15 minut. Potem krociutko popadalo i koniec. Jakby nie lezaly wszedzie polamane galezie to bym, pomyslala, ze to byl jakis koszmar senny... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, deszcz pada! 09.08.18, 23:47 O kurczę, Ewa. Współczuję. U mnie nie było trąby, tylko burza z gradem i ulewa, więc zniszczeń większych nie ma. Drzewa od kilku dni zrzucają liście same z siebie, bo upał i susza. Wisteria na pergoli (-ach) przetrwała, a najważniejsze, że nie musiałam w wieczornej parówie wychodzić i podlewać roślin. Tylko meble tarasowe wytarłam, żeby wilgoć się nie wdała - po "remoncie" są trochę wrażliwe. Poza tym, bilans pierwszego tygodnia urlopu: przez te upały jestem zmęczona. :-/ Sobota i niedziela mają być "normalne" (26-27 C), więc pobyt w Czechach skróciłam do soboty, żeby móc pobyć normalnie w ogrodzie i na tarasie. Od poniedziałku znowu upały. Błeee. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek, deszcz pada! 10.08.18, 08:39 U nas po tym tornado ochlodzilo sie cudownie. Wieczorem ogladalam film na regionalnym programie z polnocno-wschodnich Niemiec i caly czas lecial pasek ostrzegajacy przed zblizajacym sie orkanem itd. Czyli idzie w strone Polski. U nas niestety nie polalo. Ide z dusza na ramieniu do ogrodu: czy moje krzaczki pomidorowe polamalo czy nie? Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek, deszcz pada! 10.08.18, 09:28 takie wiatry sa przezyciem... co prawda nie traby powietrzne, ale latajace krzeselka turystyczne przy wietrze pozywej 100 km/godzine juz obserwowalam tu przyjemnie chlodniej, choc roznica temp niewielka, z 33 do 28 w srodku podobno na zewnatrz bylo 24 - nie wierze M nurkuje, wczoraj mu pogoda poplatala plany papuzki lataja w kolko, jeszcze ich tak aktywnych nie widzialam Odpowiedz Link
jutka1 Ochłodziło się! :-) 10.08.18, 09:35 Nareszcie ochłodzenie. Teraz 23 C, maks dzisiaj: 25 C. Ufff. Wieje wiatr, coś tam popaduje, powietrze jest rześkie i czyste. Duża zmiana na plus, po duchocie i parówce ostatnich 2 tygodni. Dzień planuję spokojny i powolny. A po południu wyjazd na czeską stronę. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Ochłodziło się! :-) 10.08.18, 11:18 Mialam zwariowany tydzien. We wtorek wprowadzil sie gosc do B&B gdzie wlascicielka wyjechala na wczasy. Agentka dzwonila co rusz z czyms. Mam nadzieje, ze uspokoi sie po otrzymaniu rzeczy ktore mu byly potrzebne i sie odwali. Niemniej tez czuje sie wyczerpana zawozeniem dodatkowych grzejnikow, grilla, dodatkowego stolu, zmiotki. W szafie siedzi miotla i suchy mop do zmiatania podlogi...po co mu mala zmiotka? Cztery dodatkowe grzejniki do unitu gdzie siedzi duzy split system w glownym pomieszczeniu? Szpital. Ludzie przyjezdzaja tutaj aby cieszyc sie zima i chlodem a facet postanowil sobie urzadzic tropiki. W miedzyczasie szykuje nowy unit. Idzie ok. Minus lodowka. Wynajmujaca solidnie spryskala ja w srodku chlorem i nie jestem w stanie pozbyc sie smrodu. Umylam juz w calosci rozkladajac na czynniki pierwsze. Wlaczylam mrozenia na maxa. Nici. Buchnelo na mnie dzisiaj znowu chlorem. Co robic??? Gdzies mi blyska jakis talerzyk z soda aby wywabic niechciany zapach. Ktos slyszal? Dzien poza tym pracujaco-gospodarczy. Chalupa ogarnieta i ogrod. Wlepie pare zdjec bo poza niespodzienkami z innych podworek u mnie nuda...i dobrze. Orchidee; kwitna...hurra. Wzielam do domu aby sie delektowac. Kwitnie znowu 'chwast' na plocie. Pszczoly uwielbiaja. Szkoda, ze to juz koncowka. Cipus chodzi juz kolo nogi w porze karmienia. Asystowal mi przy robieniu zdjec, czekajac na ziarno. Grzadka z ananasami z tylu nie robi wiele. Teoretycznie to cos w tym roku powinno byc. Nie ma jeszcze nic. Niemniej nie potrzeba wiele robic ani podlewac. Moze za rok? Dziwna roslina. Podobno zasadzilam za rzadko. Jablonki tropikalne kwitna i maja malenkie jabluszka. Cudne do ogladania. Nie wiem co z jedzeniem...haha Ogolny widok na juz widoczny sad. Na pierwszym planie guava z owocami wielkosci czeresni. Kwitla juz pare razy ale do tej pory nie wyprodukowala ani jednego owoca - ki czort? W dolnej czesci dzialki pojawila sie nam w tym roku woda - pisalam gdzies. W gornej czesci zdjecia sa duze kamienie. Tam tez bylo wyraznie mokro i wygladalo, ze moczary sie tam zaczynaja. Zaczynajac wiec od tego miejsca zaczelam kopac rowek w dol stoku. Obsadzilam ta czesc rodzima roslinnoscia bagienna i wypelnilam kamieniami. Projekt dopiero zaczety i chyba bede kontynuuwac bo obecnie jest susza. Do zagospodarowania mam tez nastepny row wypelniony wciaz woda pomimo suszy. Zasadzonych pare kempek sitowia sie tylko rozroslo. Kopanie bedzie ciekawe w tym bagienku. Pszczoly niemniej uwielbiaja obecnosc takiej moczarowej wody w poblizu. Czesc dzika dzialki juz dobrze poza naszymi granicami. Wrocily paprocie, trawy, pnacza oraz wciaz mlode drzewa i malo nam znane rosliny. Pare lat temu byla tutaj kupa chwastow i bardzo nieprzyjemna dla oka. Czesc dzika kolo schodow wymaga juz bardzo malo naszej ingerencji. Agapantus, rosliny z rodziny helikonii i imbirowatych. Kilkanascie odmian brumelii, irysow chodzacych. Od czasu do czasu musze tylko wejsc i truc odbijajace mlode pedy paru szkodnikow. Sciana praktycznie utkwila. Posunela sie nieco. Pan Maz w calosci sam poprawia. Nie wtracam sie. Rog z lewej strony jest najwyzszy. Jak go przebrnie to juz prawie koniec. To tyle. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ochłodziło się! :-) 10.08.18, 11:35 Niesamowity masz ogród, Kanie. Jestem pod wielkim, wielkim wrażeniem. Dzięki za zdjęcia i opisy. Jeśli chodzi o smród, to soda kuchenna: tak. I kawa mielona (taka zwykła ze sklepu). Najlepiej użyj jeden talerzyk sody i jeden kawy, podwójnie potraktuj ten smród. Powinno pomóc. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ochłodziło się! :-) 10.08.18, 16:04 Kanie, dzieki za reportaz z ogrodu Eden. Bajkowo! To ziuelsko na plocie mam na codzien w lecie: moje sasiadki ogrodowe maja toto na pergoli. Cudowne!! Do lodowki sa specjalne odsmradzacze, cos w rodzaju mydelka ktore sie na stale w lodowce stawia. U mnie to jest koniecznie, bo jadam bardzo aromatyczne sery:) Kiedys na wiekszy niezidentyfikowany smrodek wstawilam filizanke octu do lodowki. Pomoglo. Odpowiedz Link
roseanne Re: Ochłodziło się! :-) 12.08.18, 07:51 Tu tez, ostatnich burzach i ulewach noce calkiem normalne W ciagu dnia goraco, ale nie piekielnie Odpowiedz Link
maria421 Re: Ochłodziło się! :-) 12.08.18, 08:34 Tu tez sie ochlodzilo, jest czym oddychac, jest slonecznie i calkiem przyjemnie. Milej niedzieli :-) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela: chłodniej, ale słonecznie 12.08.18, 12:19 Jest słonecznie, ale ochłodziło się - dzisiaj ma być maks 26 C. Bardzo przyjemnie. W Czechach było super, a przy okazji jechałam bocznymi drogami przez góry, pagórki, wioski, widziałam rafting, nacieszyłam oczy krajobrazami. Piękny jest ten mój region. Dzień spędzam leniwie i relaksująco. :-) Miłej niedzieli. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek, 33 C... 13.08.18, 08:53 Powrót upału, ma być 33 C. :-/ Drugi tydzień urlopu i kontynuacja dolce far niente. :-) Tyle, że nastawię znowu buraki na zakwas, a z poprzednich (w zamrażarce) zrobię barszcz czerwony. Czyli przejdę się do sklepu po ingrediencje. Poza tym luz blues. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek, 33 C... 13.08.18, 11:40 tu dzis chlodno, znaczy max 26C . Po upalnej niedzieli obudzila mnie potezna burza kolo 6 rano, ciemno bylo bardzo, blyskalo doslownie co chwila, rabalo tak, ze szyby drzaly. teraz lekkie przeblyski slonca, ale pop , czyli prawdopodobienstwo opadow 100% Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek, 33 C... 13.08.18, 15:48 cudowny dzien. 24 stopnie i przed poludniem padalo. Teraz zaczelo swiecic slonce, wiec wole nie spogladac na termometr. Natomiast skonczywszy prace kuchenne i zjadlszy znowu papandrelle z sosem pomidorowym, udaje sie na balkonowy lezaczek z ksiazka. A wieczorem Barnaby. Dwa odcinki na dodatek. Powiedzialam: cudowny dzien. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek, 33 C... 13.08.18, 16:40 Gdybym siadła dzisiaj na tarasie, to bym chyba zeszła z tego świata. Upał. :-/ Podobno od północy do rana ma padać. Zobaczymy. A roślinność i tak będę musiała wieczorem podlać, bo opadów ma być 6-9 mm., więc. [edit: właśnie zerknęłam znowu na prognozę. Nie będzie padać.] Od jutra trochę lepiej, 25 C, pojutrze 23 C. No, to wtedy mogę siedzieć na tarasie. :-) Ewa, czy to jest nowy sezon Barnaby'ego, czy powtórka/poprzednie sezony? Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek, 33 C... 13.08.18, 18:08 Jutka, na moim tarasie musialabys dzisiaj zalozyc sweterek. Zapraszam :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek, 33 C... 13.08.18, 18:18 Jutka, ta seria dawno sie skonczyla, Netles chyba zrezygnowal z roli. To sa odcinki z 2009, ale ja wszystkich nie ogladalam, wiec czesto trafiam na takie, ktore dla mnie sa nowe. A powtorki tez nie sa zle:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek, 33 C... 13.08.18, 18:28 Myślałam, z nadzieją, że wznowili. :-) Widziałam wszystkie. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek, 33 C... 13.08.18, 18:28 maria421 napisała: > Jutka, na moim tarasie musialabys dzisiaj zalozyc sweterek. Zapraszam :-) ********** Sama myśl o swetrze sprawia, że zlewam się potem. :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: kto to ten barnaby? 13.08.18, 19:23 To fajny inspektor, angielski. Angielska seria. Nazywa sie Inspektor Barnaby Odpowiedz Link
chris-joe Re: kto to ten barnaby? 13.08.18, 19:46 Tu tez ulga wielka: tylko 28C (odczuwalna 35), w sumie o dobrych kilka stopni mniej, niz do konca zeszlego tygodnia. Ja zas wpadlem w manie niemieckich seriali: "Babylon Berlin", "Tannbach", "The same sky" ("Der Gleiche Himmel"). Mam wielka ochote na "Hotel Adlon" (mam juz na kompie), jeno podpisow nigdzie nie mozna zdobyc. Odpowiedz Link
ewa553 Re: kto to ten barnaby? 13.08.18, 20:01 I Adlon i Tannbach sa dobre. Polecam. Tych innych nie znam Odpowiedz Link
kan_z_oz Zima w pelni 14.08.18, 09:17 czekam na dostawe drewna na opal. Zostalo nam juz tylko pare ostatnich kawalkow. Nie lubie grzejnikow czy klimy w nocy. Poza tym to sie nic nie dzieje. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zima w pelni 14.08.18, 12:59 Tutaj też się ochłodziło po wieczornych i nocnych burzach z ulewami. Teraz ta cała woda paruje i jest bardzo nieprzyjemnie, wilgotno. Bladym świtem pognalam na zakupy, żeby "zdążyć przed tłumem" (długi weekend od jutra). Wszyscy inni mieli dokładnie taki sam pomysł, i w sklepach - armageddon. :-/ No nic, prowiantu mam na kilka dni, i już nie muszę w sklepach w kolejkach wystawać. Krótko i źle spałam, więc po obiedzie (schabowy, mizeria, ziemniaki z koprem :-D ) zalegnę na sjestę. A wieczorem dokończę najnowszy sezon "Orange is the New Black". A jutro będzie cicho i spokojnie, bez samochodów, i podbno ma być 25 C i słońce zza chmur. Rozłoże się więc na tarasie. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Jutka, Ty bedziesz wiedziec 14.08.18, 14:52 czy to jest to samo swieto we Francji , co w Pl? czesc skklepow sie specjalnie oglasza, ze bedzie otwarta powinnam sie zaaprowizowac? :) teoretycznie mam ser i chleb na jutro, ale to tyle Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, Ty bedziesz wiedziec 14.08.18, 14:58 I we Francji, i w Polsce to jest to samo święto: "Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny", tylko w PL używa się nazwy popularnej "Matki Boskiej Zielnej". Zwykle "sklepiki na rogu" są otwarte, ale też nie wszystkie. Zaaprowizuj się na wszelki wypadek. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Jutka, Ty bedziesz wiedziec 14.08.18, 18:36 Bedziecie mieli w Polsce 5-cio dniowy weekend?? Ja piernicze... Widac ze to bogaty kraj Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, Ty bedziesz wiedziec 14.08.18, 19:48 ewa553 napisała: > Bedziecie mieli w Polsce 5-cio dniowy weekend?? Ja piernicze... Widac ze to bogaty kraj ************ Nie, Ewciu. Wolny jest jeden dzień, jutro. Ale ludzie biorą urlop na czwartek i piatek, dwa dni, i mają 5-dniowy długi weekend. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Jutka, Ty bedziesz wiedziec 14.08.18, 19:54 Aaaa! To co innego:) Ale to znaczy ze sklepy beda otwarte, prawda? Nota bene juz 28.sierpnia bede we Wroclawiu!!! Nie bedziesz tam przypadkiem? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, Ty bedziesz wiedziec 14.08.18, 23:56 ewa553 napisała: > Ale to znaczy ze sklepy beda otwarte, prawda? ******* Będą "veryzamkniete", jeśli pytasz o PL. > Nota bene juz 28.sierpnia bede we Wroclawiu!!! Nie bedziesz tam przypadkiem? ******* Dzień roboczy. Nie będę, nawet gdybym bardzo chciała. -( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, Ty bedziesz wiedziec 15.08.18, 09:15 jutka1 napisała: > ewa553 napisała: > > > Ale to znaczy ze sklepy beda otwarte, prawda? > ******* > Będą "veryzamkniete", jeśli pytasz o PL. *********** Miałam na myśli dzisiaj, 15 sierpnia. Od jutra sklepy są w normalnym trybie. Odpowiedz Link
roseanne Re: Jutka, Ty bedziesz wiedziec 15.08.18, 10:14 rzucilam okiem na atrakcje lokalne - muzea pozamykane, plaze wciaz tez - po poniedzialkowej burzy, - znaczy jak ktos lubi to na piasku ise moze wyciagnac i smazyc, ale dla mnie wazna woda i cien, gdzie mozna ewentualnie ksiazke poczytac co tu robic? wiekszosc parkow juz pozwiedzalam Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jutka, Ty bedziesz wiedziec 15.08.18, 10:25 Rose, zerknij tutaj, może coś Ci przypasuje: www.marseille-tourisme.com/fr/que-faire/actualites-agenda/aujourdhui/ Odpowiedz Link
maria421 Re: kto to ten barnaby? 14.08.18, 10:17 Chris, jak uda Ci sie jakos sciagnac "Bad Banks" to goraco polecam. Najlepszy niemiecki serial jaki widzialam : www.youtube.com/watch?v=JCnqTrOGDuI Odpowiedz Link
ewa553 Re: kto to ten barnaby? 14.08.18, 10:22 kiedy to lecialo, Marysiu? Zupelnie nie kojarze Odpowiedz Link
maria421 Re: kto to ten barnaby? 14.08.18, 10:47 Ewa, to lecialo na ZDF jakos przed Wielkanoca. Mozesz obejrzec w internecie : www.zdf.de/serien/bad-banks Odpowiedz Link
ewa553 Re: kto to ten barnaby? 14.08.18, 10:48 Z ciekawosci: lecialo w nocy, czy popoludniu? Bo wieczorne seriale zauwazam. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: kto to ten barnaby? 14.08.18, 11:29 Mozna tez obejrzec bez oplat na; www1.fmovies.cloud/film/bad-banks-season-1-24476/watching.html?ep=6099561w Strona ma bardzo duzo reklam niestosownych i nie nalezy na nie klikac tylko zamykac link. Moze zaczne ogladac? Odpowiedz Link
maria421 Re: kto to ten barnaby? 14.08.18, 13:00 ewa553 napisała: > Z ciekawosci: lecialo w nocy, czy popoludniu? Bo wieczorne seriale zauwazam. Ewa, nie pamietam bo sama widzialam na polecenie moich dzieci w internecie, ale cos takiego po poludniu leciec nie moglo. Odpowiedz Link
chris-joe Re: kto to ten barnaby? 15.08.18, 08:59 Wczoraj obejrzalem 3 odcinki (z 6-u) "Bad Banks". W istocie, serial bardzo dobry. Swietnie grany. Odpowiedz Link