Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 395

10.11.18, 20:26
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Niedziela, słońce 11.11.18, 08:43
      Nadal słonecznie i w miarę ciepło (jak na listopad).
      Za kilka godzin jadę na gęsinę, wracam pod wieczór, a jutro też wolne. :-) Super :-)

      Miłej niedzieli :-)
      • ewa553 Re: Niedziela, słońce 11.11.18, 09:18
        u mnie w nocy niezle padalo, teraz swieci piekne slonce i zapowiedzianych jest 17 stopni. Tak lubie! Smacznej gesiny, Jutka!
        • chris-joe Re: Niedziela, słońce 11.11.18, 10:02
          U mnie/nas koniec poznej nocy z zaprzyjaznionymi Brazylianami.

          Dzień pogodowo był podły. Wiatry porywiste, zimnica, szaruga, makabra.... NIE!
          • ewa553 Re: Niedziela, słońce 11.11.18, 10:07
            byle do wiosny, chris, byle do wiosny!
            • kan_z_oz Re: Niedziela, słońce 11.11.18, 10:29
              11 listopada jest u mnie swietem zakonczenia I wojny Swiatowej. Troche takie skrzyzowanie bardziej przypominjace mi zaduszki. Niegdy nie uczestniczylam w zadnych spotkaniach. Odbywaja sie do poludnia.
              Absolutnie wiec 'swiat' nie jest swiadom co sie swietuje w Polsce.

              Jutka, taczka ma silnik spalinowy i wajhe z predkoscia. Jezdzi sama i prowadzi sie ja tylko idac za nia. Jezdzi sama tez pod gore i sama w wolnym tempie w dol, wlaczajac nasz stok do 35 stopni nachylenia. Radzi sobie dobrze ze schodami i roznymi nierownosciami terenu.

              Mozna silnik wylaczyc i poprostu ja pchac, uzywajac reczny hamulec, jak normalna taczke. Miesci sie przez normalne drzwi i moge ja zamknac pod domem.
              • chris-joe Re: Niedziela, słońce 11.11.18, 11:13
                Kan, rozumiem, ze rozumiesz ze 11/11 to rocznica Armistice Day, Remembrance Day w brytyjskiej Wspolnocie? Wiesz, te maki w klapach itd.? Ze to nie tylko w Australii?.... ;)
                • iwannabesedated Re: Niedziela, słońce 11.11.18, 16:28
                  Nie. To jest TYLKO w Australii. Jaka Wspólnota. Jakie maki.
                  • kan_z_oz Re: Niedziela, słońce 12.11.18, 00:00
                    O co ten halas. Wspolnota swietuje bez marszy, rozpierduch, transparentow. Po 12-tej nie ma juz sladu i wszyscy siedza w lokalnym pubie na piwku. Policja nie zatrzymuje nikogo. Nikt nie swietuje odzyskania niepodleglosci Polski co wczoraj glosila GW na pierwszej stronie. Tylko ma smutna refleksje na temat wojny bez sensu w ktorej zginelo 60 tys australijczykow, gdzie cala reszta sie zastanawia co to kuzwa byla za wojna i o co? Zaduszki. CJ, to swietuje u Ciebie brytyjska wspolnota czy to co w Polsce?
      • roseanne Re: Niedziela, słońce 11.11.18, 16:47
        O 10 rano lodem skute kaluze, wietrzysko ustalo

        Zostalam ciocia! Mam bratanka! Jestem przeszczesliwa na konto mlodszego braciszka.
        • iwannabesedated Re: Niedziela, słońce 11.11.18, 16:56
          Congratsy Rose. Bycie ciocią - fajna sprawa.

          U mnie pogoda dopisuje, chociaż nie ma słońca. Liście pomału opadają, ale nadal cieszy mnóstwo jesiennych barw. To bogactwo odcieni, rdzawych brązów, żółci - jest jak codziennie zmienające się impresjonistyczne malowidło.

          Co mi przypomina - jeśli ktoś ma szansę oglądnąć film "Twój Vincent" - to jeśli nie skorzysta, pójdzie do piekła. Ukraść, wcisnąć się na krzywy ryj, kupić w internetach, wykonać wszystko co możliwe i obejrzeć ten film.
          • ewa553 Re: Niedziela, słońce 11.11.18, 17:20
            gratuluje Rose. Od wielu, wielu lat jestem szczesliwa ciotka, wiec wiem co mowie.
            • roseanne Re: Niedziela, słońce 11.11.18, 21:53
              Od wielu jestem tez od strony M, z mojej poza moimi juz doroslymi , to pierwsze malenstwo
              • kan_z_oz Re: Niedziela, słońce 12.11.18, 08:29
                Mam dwojke siostrzencow w wieku 38 oraz 33 lata.
                Nie ma mowy na rozmowe z pierwszym po perypetiach spadkowych. Mejle byly niepokojace; niech sie gwalt, gwaltem odciska oraz niech na krew odpowiada krew. WTF.

                Zablokowalam wszystkie komunikatory.

                Po stronie Pana meza, nieco spokojniej. Jeden normalny siostrzeniec, drugi tez tylko troche rozproszony i ostatni nut. Swir calkowity.

                A takie byly fajne dzieciaki kiedys...hahaha
    • jutka1 Wolny poniedziałek, nadal słońce :-) 12.11.18, 09:35
      Ma być dzisiaj 15 stopni. Słońce, bezwietrznie, bardzo przyjemnie.

      Wczorajsza gęsina była doskonała. Do niej 2 rodzaje kapusty, 2 rodzaje knedli, młode czeskie wino, lokalne piwo. Super obiad i wczesny wieczór.

      Dzisiaj odpoczywam, plus chyba poszatkuję kapuste i nastawię do kiszenia. Poza tym laba i luz. :-)

      Czego i Wam życzę (c) m.k. :-)
      • iwannabesedated Poniedziałek :) 12.11.18, 15:33
        U mnie także luźny. Słońca nie ma, ale też zawiesiny - nie. Ludzkość cywilna (sic!) wyległa w moim osiedlu grabić liście! Niebywała niebywałość. Jest to obowiązek ADM. Nie robią - po bo co? Potem ludzie się na tych liściach poślizgują, dziecka, babcie... i idą petycje o wycięcie ... drzewa. ADM wycina drzewo. Kasę bierze znajomy arborysta, drewno się sprzedaje na tarcicę. Ludzkość się potem gotuje w swoich mieszkaniach latem, dusi w okresie smogowym.

        A tymczasem - ludzkość chyba doznaje jakiegoś przełomu świadomości - bo sama zdecydowała w WOLNY (dekretem dobrych miłościwie panująych co dał ludziom wolny dzień, bo akurat taki miał) poniedziałek iść i sobie zagrabić te liście. Pogoda dopisuje, co innego do roboty?

        Ja też oczywiście wyległam, zgrabiłam liście, chwasty co pomyślały że już jest TEN czas, i wyrosły - wyrwałam. Z części liści zrobiłam kopczyki aby ochronić posadzone latem bluszcze, jeszcze nie za bardzo ukorzenione - przed przemarznięciem.

        Ot i tyle, przy poniedziałku.
        • ania_2000 Re: Poniedziałek :) 12.11.18, 16:47
          Poniedzialek rano - cieplo, slonecznie i wietrznie. Dzien pracowy - chociaz szkoly i banki i urzedy (ofkorz!) maja wolne. Reszta do roboty. Ale za to ruch na drogach duuuzo mniejszy, lecialam do pracy jak na skrzydlach lol.
          • kan_z_oz Re: Poniedziałek :) 12.11.18, 23:13
            Przypomnialo mi sie Iwanno, ze znam tutaj calkiem spora grupe ludzi, ktora boi sie przyrody. Zaczynajac od normalnych prawie, gdzie nie 'lubiac pajakow', sporadycznie tylko udaja sie na spacery po bushu lub wcale do Pani, ktora nie wychodzi na trawe wlasnego ogrodka.

            W zwiazku z tym wszystko w ogrodku zostalo wyciete i oprocz tego skrawka trawy na ktory pies ma sie wysrac i nie ma nic oprocz betonu. Pani nie wyprowadza nawet psa, bo ten moglby wejsc na trawe i ja wciagnac. Pani mieszka w starszliwej dzungli...haha...w Sydney.

            Ladny poranek. Slonce swieci. Jest wciaz przyjemny chlod. Za chwile wyjezdzam do moich krowiarzy. Na ulicy cisza. Wyglada na to, ze ekipa ma przerwe na sniadanie. Szkoda, ze nie o 6-tej rano.
            Milego dnia zycze.
            • jutka1 Re: Poniedziałek :) 12.11.18, 23:40
              kan_z_oz napisała:

              > (...) Pani, ktora nie wychodzi na trawe wlasnego ogrodka.
              >
              > W zwiazku z tym wszystko w ogrodku zostalo wyciete i oprocz tego skrawka trawy
              > na ktory pies ma sie wysrac i nie ma nic oprocz betonu. Pani nie wyprowadza nawet
              > psa, bo ten moglby wejsc na trawe i ja wciagnac. Pani mieszka w starszliwej
              > dzungli...haha...w Sydney.
              ********
              Ale wiesz, na pierwszy rzut oka to mi wygląda na jakąś neurozę, czy inną obsesję lub fobię. Kij wie.
          • jutka1 Re: Poniedziałek :) 12.11.18, 23:27
            ania_2000 napisała:

            > Poniedzialek rano - cieplo, slonecznie i wietrznie. Dzien pracowy - chociaz szkoly i banki
            > i urzedy (ofkorz!) maja wolne. Reszta do roboty. Ale za to ruch na drogach duuuzo mniejszy,
            > lecialam do pracy jak na skrzydlach lol.
            **********
            Najpierw miałam reakcję, o matko, to już Thanksgiving?!!! - po czym przypomniałam sobie, że Veteran's Day. :-) Odetchnęłam, bo inaczej zgubione 10 dni oznaczałoby zawalenie kompletne wszystkich terminów. :-)))

            Melduję, że nastawiłam kapustę (z marchewką i kminkiem). Naharałam się jak głupia szatkując, a wyjdą ze dwa słoiki. Oh well. :-) Jak spożytkuję, to zakiszę następną. Na babranie się z dziesięciokilowymi workami poszatkowanej kapusty nie mam czasu. Ani chyba siły.
            • kan_z_oz Re: Poniedziałek :) 13.11.18, 08:55
              Jutka, masz jakies urzadzenie do szatkowania czy recznie nozem? czy tez czyms innym?Zazdroszcze kapusty oraz zapalu do zrobienia. Gdybym byla facetem to pewnie bym zaczela robic zaloty...reaguje na przez zoladek do serca.

              Czas rzeczywiscie plynie coraz szybciej. Zblizaja sie swieta i wyjazd. Nawet mi sie nie chce nigdzie leciec. Najchetniej posiedzialbym w domu i tutaj odpoczela. Nie przejrzalam nawet sprzetu oraz czy sie nadaje. Siedzi w szafie od szesciu lat. W marcu jak rezerwowalm byl to swietny pomysl...haha
              Jestem pewna, ze pare dni przed wylotem bede sie cieszyc. Obecnie musze zamowic jeny, zaklepac parking na lotnisku, zorganizowac zastepstwo do sprzatania na swieta, zamowic extra posciel by wystarczylo na nowy rok i po gdy pralnia zamknieta oraz zrobic pranie ciuchow zimowych z ktorych nie korzystamy. Przymierzyc czy worek z nartami wejdzie do samochodu? czy tez trzeba bedzie montowac cos na dachu? Dokupic brakujace ubranie. Najlepiej byloby teraz przez net bo gdzie ja kupie zimowe w srodku lata w stanie gdzie nie ma zimy?Zalatwic koszenie trawy...
              No, nic tylko zostac w domu.
              • jutka1 Re: Poniedziałek :) 13.11.18, 09:20
                kan_z_oz napisała:

                > Jutka, masz jakies urzadzenie do szatkowania czy recznie nozem? czy tez czyms innym?
                *********
                Szatkuję ręcznie na małej szatkownicy, która nazywa się 'mandolina'; moja jest trochę podobna do tej, tylko prostsza:
                sklep.technica.pl/mandoliny-do-krojenia/szatkownica-365x122-mm-de-buyer-kobra-v-axis?from=listing&campaign-id=19
                • ania_2000 Re: Poniedziałek :) 13.11.18, 17:07
                  Haha, Jutko - mnie tez juz panika od czasu do czasu dopada - Indyk jest za 9 dni! kto by sie spodziewal, jakos niespodziewanie zrobila sie prawie polowa listopada. Wszystko jakby w przyspieszonym tempie - ludzie wystawiaja juz Xmas oswietlenia na domu - zaraz po Halloween! Szalenstwo. A Xmas tez za pasem - 40 kilka dni i juz! troche wiecej niz miesiac.
                  Kanie jedzeisz na narty na swieta? Gdzie sie wybierasz? Ciekawe jaka u nas w tym roku bedzie zima, zapowiadaja la ninia - czyli cieplejsza i suchsza niz zwykle - co oznacza w dolinie mniej dni snieznych (cale szczescie) - ale w gorach nie powinno to duzo zmienic. My mamy niedalego do Mt Hood - niecale 2 godziny jazdy i mozna tam jezdzic spokojnie do marca, a czasem i nawet pozniej.

                  Kapusta kiszona domowej roboty nie dosc ze smaczna to jeszcze zdrowa! Musze sie kiedys za to zabrac - bo lubie, a nie jest chyba super skomplkowane, tylko pracochlonne.
                  • kan_z_oz Re: Poniedziałek :) 14.11.18, 08:18
                    Obejrzalam maszynke do krojenie i nie da rady kupic. Tez sie przymierzam do zrobienia swojskiej kapusty ale w sumie kupuje polska lub niemiecka i sloje wykorzystuje na miod. Wiec brak motywacji.

                    Aniu, zazdroszcze Mt Hood. Mieszkanie w gorach snieznych bylo zwiazane z praca na sniegu, ulgami na bilety, sprzet narciarski. Wakacje to marne tylko wspomnienia gdy jedzilam codziennie przez cala zime. Mlody sie tylko nauczyl bo zaczal gdy mial 5 lat. Mial szalona instruktorke z Austrii, Dagmar. Kazala im zjezdzac tak szybko jak sie tylko da, twierdzac, ze bede musieli zaczac skrecac by nie stracic rownowagi. Ogladalam te male perszingi sunace w dol i o dziwo skrecajace.

                    Aniu, lecimy na 10 dni do Niseko. To znaczy lot do Sapporo przez Taiwan. Z Sapporo transfer autobusem do Niseko. Nie bylam jeszcze na polnocnej wyspie. Podobno ma najwieksze opady sniegu, ktory jest absolutnym puchem dzieki wplywowi frontow znad Syberii.

                    Znam tylko jeden osrodek kolo Nagano na poludniowej i musze powiedziec, ze to najlepsze narty na swiecie, ktore widzialam. Snieg, hotele, jedzenie, mieszkanie na stoku. Mamy wciaz aktualne zaproszenie na wiosenny zjazd 'off pist' w towarzystwie japonskim.
                    Pan maz ma zamiar zabrac swoje telemarki, grube dechy na puch, gdzie na szczescie jest opcja aby wpiac buty i zjezdzac normalnie. Japonczycy absolutnie go uwielbiali za ta pradziadkow technike. Sami nie stosuja telemarkowania.

                    No i chyba zaczynam sie juz cieszyc z wyjazdu...haha...w czasch gdy wszystko polega na 'fast food' mentalnosci dzisiatki godzin spedzone na inne zjezdzanie jest fajna pozostaloscia z wczesniejszych lat. Nie uprawiam oczywiscie telemarku bo jest to nieslychanie trudna technika do opanowania. A zeby zjezdzac po trudniejszych stokach to trzeba miec naprawde talent. Pan maz zawsze go mial. Mam na mysli fizyczne opanowywanie rzeczy o ktorych inni moga tylko snic.
                    • jutka1 Re: Poniedziałek :) 14.11.18, 08:43
                      kan_z_oz napisała:

                      > Obejrzalam maszynke do krojenie i nie da rady kupic. Tez sie przymierzam do zrobienia
                      > swojskiej kapusty ale w sumie kupuje polska lub niemiecka i sloje wykorzystuje na miod.
                      > Wiec brak motywacji.
                      **********
                      Jak to nie da rady kupić? Zamów od australijskich dostawców przez internet Benriner Japanese vegetable slicer/mandoline, np. tu:
                      www.petersofkensington.com.au/Public/Benriner-Japanese-White-Mandoline-Slicer-64mm.aspx
                      • kan_z_oz Re: Poniedziałek :) 14.11.18, 11:02
                        Glowe popilem nalezy posypac. Zaraz kupie.
                        • roseanne wg mnie , sroda 14.11.18, 15:17
                          o 7 rano -10, oczuwalna - 21
                          ma sie ocieplic do -4, a my mykamy na tydzien do san Fran, gdzie 12do 18 C i wez sie czleku spakuj..

                          Kota zostaje w domu, bedzie miec codzienne odwiedziny Mlodego

                          kapuste przestalam kisic domowo, Wolski jest wystarczajacy dobry, a moj schowek jest za cieply na takie przetwory
                          • ania_2000 Re: wg mnie , sroda 14.11.18, 17:00
                            Roseanne, pakowanie do "cieplych" krajow jest fajniejsze niz do "zimnych" - pare gaci plus t-shirts vs buciory z walonkami i kozuchy haha.
                            Mam nadzieje, ze nie bedziecie musieli doswiadczyc tam slabego powietrza - do nas wczoraj dolecialy dymy z pozarow z polnocnej Calif - wskaznik od razu zrobil sie ponad 150 i az bylo czuc spalenizna. Ciagle sie tam pali, miasteczko nomen omen Paradise to jedno zgliszcze.
                            Kan, no to wyjazd na narty dosyc odlegly!:) Ja tutaj tez widzialam pare osob zjezdzajacych telemarkiem, rzeczywiscie jest to duza umiejetnosc zachowania rownowagi - wyglada skomplikowanie.


                        • ania_2000 Re: Poniedziałek :) 14.11.18, 17:02
                          Kanie, te mandoliny to sa chyba bardzo popularne w krajach azjatyckich - w roznych wielkosciach i rozmiarach uzywane do marchewki, zuchinii etc.
                          Ja mam robota :P
                          • ewa553 Re: Poniedziałek :) 14.11.18, 17:49
                            Ja mam bardzo fajne i solidne ustrojstwo do szatkowania. Nie uzywam, nabylam jako ozdobe do kuchni:) Jakby ktos chcial, po moge podeslac.
                            Aniu, jak daleko od Cieb ie do Paradiso? Pytam z powodu spalenizny a raczej zapachu.
                            Nota bene: jutro salata wg Twojego przepisu! Smieszne orzeczy, co wygladaja jak chrabaszcze, juz wyluskalam i poszatkowalam. Jutro reszta.
                            • ewa553 Re: Poniedziałek :) 14.11.18, 17:49
                              oczywiscie orzechy, a na orzeczy, bo to od rzeczy:)
                            • ania_2000 Re: Poniedziałek :) 14.11.18, 18:57
                              Ewa, do Paradise jest ok 700 km, czyli sporo, ale kiedy od poludnia wieja wiatry/prad powietrza to niestety nas spalizna dosiega. A wyborazasz sobie jak ludziom ktorzy blizej mieszkaja, jak oni to odczuwaja? WOgole te pozary to ogromna tragedia - zginelo przeszlo 40 osob, ktorzy nie zdazyli uciec. A tysiace sa teraz bezdomne..
                              POZAR W CALIFORNII
                              • ewa553 Re: Poniedziałek :) 14.11.18, 19:09
                                Makabra. 700 km ...wierzyc sie nie chce.
                                A Ertes ciagle sie nie odzywa. Moze ktos z jego zaufanych da mu znac, zeby sie zameldowal`?
                                • ania_2000 Re: Poniedziałek :) 14.11.18, 19:38
                                  Ewa, Ertes mieszka w rejonach Los Angeles, czyli dalej na poludnie - tam tez sie pali ale nie tak bardzo jak w polnocnej Californii.
                                  Mam nadzieje, ze nie ucierpial, a jedyna niegodonsscia jak ma jest tylko jakosc powietrza.
                                  • ewa553 Re: Poniedziałek :) 14.11.18, 19:40
                                    dzieki Aniu.
    • iwannabesedated Chyba czwartek, czyli czyżby to ... 14.11.18, 19:48
      ... czyżyk.

      Już całkowicie mi się pomiędliło jaki to dzień. I w ogóle wszystko ze wszystkim Ponoć "na mieście" wybuchł w niedzielę taki bigos, że się wszyscy (5 oficjalnych "marszy" plus jakieś <nie> planowane spontany) ze wszystkimi dokumentnie wymieszali. Było dużo dymu, więc dokładnie nie wiadomo czy się bz.. ali czy bili. Zaś w mieście obok dwaj prezydenci (jeden miasta a drugi - były) serwowali ludziom mięso i rogaliki w idealnej zgodzie i w fartuszkach z głupim napisem "polska gęś". Hakerzy znowu zhakowali banki (zwykle tak robią w długie weekendy) więc ludziom w Biedronie nie działały karty i padł system. W konsekwencji sprzedali mi drogie wino za 9 złotych ale nie chcieli sprzedać pstrąga bo nie wchodził w system. Przybiegłam przerażona do domu z burgerami zamiast ryby i pół kilo gnocci co miało być na następne 2 lata wtroiłam od razu z tym burgerem, winem i gruszką lukasówką na deser. Amen.
      • kan_z_oz Re: Chyba czwartek, czyli czyżby to ... 15.11.18, 07:00
        O rany Iwanna, przeciez juz 15ty. Czy te marsze chodza w kolo od 11-tego, czy tez ida ludzie spac, rano wracaja i zaczynaja w miejscu gdzie poprzedniego dnia skonczyli?

        Ewa, z tego co pamietam, to Ertes mowil ostatnio, ze mieszka gdzies prawie w polowie drogi miedzy Las Angeles i San Diego.

        Mam jutro dzien wolny, za to pracujaca sobote. Zrobil sie wiec maly weekend nagle. W lodowce hula wiatr. Jutro rano sie zerwe na zakupy zanim tlumy wylegna weekendowe. Nie chcialo mi sie dzisiaj bo czwartek tradycyjnie dzien na zakupy przyciaga dzikie tlumy. Mam gar rosolu z 'wkladka'...haha. Wystarczy dzisiaj na obiad
      • jutka1 Re: Chyba czwartek, czyli czyżby to ... 15.11.18, 16:02
        Wczoraj Stokrotko to była środa, nie czwartek. :-)))
        U mnie też dzień był dziwny. Koło 15:00 skończyłam długą widekonferencję z Warszawą, i 15 minut później padł internet. Najpierw zgodnie z tradycją znamolniakowałam właściciela firmu, od której mam net. Szukali, nie znaleźli. Dostałam smsa - duża awaria u głownego dostawcy internetu". I tak byłam poza siecią do po północy.
        Na szczęście mogłam zająć się pracą, którą mam w laptopie i do której netu nie potrzebuję, a potem obejrzałam kilka filmów. I było bardzo przyjemnie wrócić na kilka godzin do analogu. :-)))

        Dzisiaj tryb pracy i życia wrócił do normy.

        Za oknem rano było biało od szronu, bardzo ładnie. Poza zakupami nigdzie się nie zapuszczałam, mam sporo pracy, a chcę skończyć przed weekendem.

        Miłej reszty dnia/wieczoru :-)
        • ania_2000 Re: Chyba czwartek, czyli czyżby to ... 15.11.18, 18:10
          U mnie dopiero czwartek sie zaczyna. Przybij piatke Jutka - bo Systemy padly w pracy - i pracowac nie mozna:)

          Rano mgla. Cieplo.
          Ostatnio jestem zasluchana w literature - zamiast czytac, slucham. Od kiedy nasza osiedlowa biblioteka jest dostepna na telefonie jako app - jestem jak w raju:)

          milego dnia!
          • roseanne Re: Chyba czwartek, czyli czyżby to ... 16.11.18, 00:10
            Jakos wciaz wole ksiazki, ktore sama czytam, czytane, w wersji ang miewaja czasami dziwny akcent, ktory mi nie pasuje do ksiazki

            W mojej bibliotece jest masa ebookow, moge miec jednorazowo do 10 na 3 tygodnie, mniodzio


            W San Francisco rzeczywiscie dym w powietrzu ciezki, pogodzinnym spacerze zaczelysmy kaszlec i szukac maseczek, znalazlysmy dopiero w 4 z kolei
            • ania_2000 Re: Chyba czwartek, czyli czyżby to ... 16.11.18, 00:18
              niestety, nie mam duzo czasu na czytanie - ale sluchac moge jadac do i z pracy i stojac w korku:) English accent jak dla mnie nienaturalny - brzmi jak by sie dusili! czasami jak slucham, to mi oddechu brakuje, bo go wstrzymuja sluchajac lol.

              Miejmy nadzieje, ze wiatr sie zmieni w SF i pogoda dopisze. Jest piekny widok jest na miasto z strony Sausalito - jak zrobicie wycieczka za Golden Gate bridge na wzgorza i tamtejszy punkt widokowy - bardzo warto.
              Oby tylko dymy przewialo!
              • roseanne Re: Chyba czwartek, czyli czyżby to ... 16.11.18, 01:01
                Sie zobaczy w wykend jakie plany widokowe. Ogolnie to M w pracy, a ja sie wlocze i gubie na miescie z corka.

                Seria Shopoholic byla z akcentem brytyjskim, nie przemoglam sie
                Seria Wicked, Lizzy i Diezel, akcja toczy sie w okolicach Bostonu, a czytana w akcencie mocno poludniowy itd itp..
                Slonce gdzies sie zagubilo, pogoda na cienki sweterek


                Kilka lat temu bylismy w Napa, ale tym razem nastawiamy sie miasto
                • kan_z_oz Re: Chyba czwartek, czyli czyżby to ... 16.11.18, 01:26
                  Piatek - pierwsza...haha
                  Gadu, gadu i zaczyna sie zblizac wielkimi krokami 180,000...ciekawe kto upoluje?
    • jutka1 TGIF... 16.11.18, 08:17
      OMG. Znowu piątek. Dlaczego czas tak zaiwania szybko?

      Za oknem szaro, chłodno. Szronu nie było, maksymalnie ma być dzisiaj 3 C. !!!
      Jutro i w niedzielę minusowe temperatury, nawet dzienna maksymalna!
      Znaczy: zima...

      A propos audiobooków, to nie dla mnie. Wzrokowcem jestem, nie słuchowcem, więc muszę czytać 'naocznie' - inaczej nic nie zapamiętam. Ale mam znajomych, którzy zupełnie się przestawili na audio. De gustibus. :-)

      No nic. Przeżyć dzisiejszy dzięń zawodowo, i - odpukać - będę mieć wolny weekend. W planie bigos w nowej formule, czyli najpierw w szybkowarze, a dopiero potem powolne 'pyrkolenie'. Mam nadzieję skrócić czas gotowania i nie babrać się 3-4 dni. :-) Zbiorę też pigwowce i jakoś je zagospodaruję. Konfitura? Nalewka? I to i to? A może chutney z pigwowca i gruszek? Zobaczę, co mi w duszy zagra.

      Miłego piątku :-)
      • iwannabesedated Re: TGIF... 16.11.18, 15:20
        Jak piątek, skoro wczoraj mnie powiedzieliście, że jest środa ??? Ktoś mnie w baloneya robi, czyco...

        Idę do dalszej filii mojej biblioteki po zarezerwowaną książkę, bo w najbliższej nie mieli tej książki co ją chcę.

        Chyba nastąpił koniec świata, bo ludzkość sygnalizuje pojawienie się polskiego serialu, który jest dobry. Nie oglądałam, boję się, że mają rację...


        youtu.be/zvxLIE6SASM
        ... koniec świata, jakim go znamy nie jest nigdy niczym dobrym....
        • jutka1 Re: TGIF... 16.11.18, 16:12
          iwannabesedated napisała:

          > Chyba nastąpił koniec świata, bo ludzkość sygnalizuje pojawienie się polskiego
          > serialu, który jest dobry. Nie oglądałam, boję się, że mają rację...
          *********
          Czytałam kilka recenzji, wszystkie pozytywne.

          U mnie też lekki koniec świata, bo już skończyłam pracę, przede mną wolny weekend. :-)))
          • ania_2000 Re: TGIF... 16.11.18, 17:32
            link u mnie sie nie otwiera - ciekawe czy ten serial bedzie dostapny tez w naszym HBO - juz jeden byl, - The Pact (wataha)

            U mnie piatek sie zaczyna dopiero, w planie na weekend beda zakupy - w przyszlym tygodniu jest Thanksgiving, musze w koncu indyka kupic. I cos do niego:)

            Jutka, ciekawa jestem czy ten bigos ci wyjdzie w szybkowarze. Ja probowalam robic kapusniak ze swiezej kapusty, i wyszedl okropny. Kapusta sie rozwalila na mamalyge. No ale to byla swieza - nie kiszona.
            Let me know jak ci pojdzie.

            • ewa553 Re: TGIF... 16.11.18, 17:58
              umnie tez sie koniec swiata nie otwiera
            • iwannabesedated Blinded by the Lights jest angielski tytuł ... 16.11.18, 18:13
              ...a po polsku Ślepnąc od świateł, Aniu. Wgugluj, na pewno znajdziesz jakiś "otwieralny" link.
              • kan_z_oz Re: Blinded by the Lights jest angielski tytuł .. 16.11.18, 20:16
                Koniec swiata. UFO nad Irlandia zaobserwowane przez pilotow linii brytyjskich. Oczywiscie NASA zwalila na meteoryty. U mnie siedzieli (chyba) w wielkiej chmurze nad wybrzezem....haha
                Zrobilam zdjecie wschodu slonca (i chmury), ktore zaczelo sie wylaniac z oceanu.
                5:12 druga kawa i czas na pszczoly.
                Pojde spac pewnie w poludnie jak przystalo na kogos z innej planety.
            • jutka1 Re: TGIF... 16.11.18, 21:17
              ania_2000 napisała:

              > Jutka, ciekawa jestem czy ten bigos ci wyjdzie w szybkowarze. Ja probowalam robic
              > kapusniak ze swiezej kapusty, i wyszedl okropny. Kapusta sie rozwalila na mamalyge.
              > No ale to byla swieza - nie kiszona.
              *********
              Jak długo gotowałaś w szybkowarze, pamiętasz może?
              • ania_2000 Re: TGIF... 17.11.18, 02:20
                nie, nie pamietam... pewnie za dlugo skoro taka bryja mi wyszla, ale utkwilo mi to w pamieci - nigdy wiecej kapusty.
                • jutka1 Re: TGIF... 17.11.18, 12:42
                  ania_2000 napisała:

                  > nie, nie pamietam... pewnie za dlugo skoro taka bryja mi wyszla, ale utkwilo mi
                  > to w pamieci - nigdy wiecej kapusty.
                  ***********
                  Na pewno za długo. Znalazłam kilka przepisów na bigos z szybkowaru, i wychodzi, że po doprowadzeniu do "syczenia" zmniejsza się gaz czy płytę na minimum, i potem 20 minut i nie otwiera się do wystygnięcia (a najlepiej zostawia się w ciągle zamkniętym szybkowarze na noc). Spróbuję i dam znać. :-)
            • ertes Re: TGIF... 16.11.18, 23:00
              www.cnn.com/2018/11/16/health/salmonella-raw-turkey/index.html
              • ertes Re: TGIF... 16.11.18, 23:02
                www.washingtonpost.com/health/2018/11/16/health-officials-cant-find-source-turkey-salmonella-outbreak-thanksgiving-approaches/?utm_term=.91ea90e630e9
                • roseanne Re: TGIF... 17.11.18, 00:58
                  Zgroza, ale chyba indykow na suroeo nikt nie jada.

                  Dym prz wodzie znacznie gorszy, niz w srodku miasta, Alcatraz ledwo widoczny.
                  Szkoly dzis zamkniete, transport publiczny darmowy

                  Nogi czuje pod lopatkami..
                  • ania_2000 Re: TGIF... 17.11.18, 02:19
                    ale ci sie trafilo Rose! trzymam kciuki na wiatry od zachodu!
              • ania_2000 Re: TGIF... 17.11.18, 02:15
                cnn? fake news :)))
    • jutka1 Sobota, zimno ale słonecznie 17.11.18, 12:49
      Pogoda jak w tytule, maks dzisiaj: 3 C. Jutro maksymalnie minus trzy stopnie. Tak, tak, maksymalnie. Brrr. Czyli jutro zimowe rękawiczki w ruch...

      Słucham fajnej muzyki, trochę sprzątam, trochę pichcę, trochę czytam. Miły dzień.

      Czego i Wam życzę (c) m.k. :-)
      • iwannabesedated Ufo-sobota. 17.11.18, 16:45
        No tak, ufo wszystko uzasadania. Pożary w Kaliforni pali.

        Ogłupił w Polsce ludzkość co się miała pobić, a się chyba skończyło na pijaństwie i bzykaniu po krzakach - pewne latem rząd będzie musiał sięgnąć głęboko w karmanu po becikowe i pincet, bo okazuje się, iż ludzie już nie umieją używać kondonów, tak wynika z badań.

        Korzystając z nieuwagi prawdziwych Polaków, zakradł się i ukradł piniądze z kont bankowych, i dorwał się do produkcji seriali.

        U mnie liście w nocy zgrabił. ADM tego nie robi. Nagle w nocy, słyszę szur szur. Wybiegam. Pacze - a tu po ciemku dwa krasnoludy żeńskie - liście grabią. Też pograbiłam z nimi trochę, potem znikły wraz z worami. Po co im te liście dębowe - cholera wie. Ale ewidentne jest, iż znowu jest to ufo i miesza. A niby niektórzy twierdzili, że się zawinęli stąd bo mieliśmy zrobić w 2012 wielki skok cywilizacyjny, a nie zrobiliśmy i nas olali na następne kilka tysięcy lat.

        Nie minęło chyba kilka tysięcy lat ale kilka, no i masz. Co będzie?
        • kan_z_oz Re: Ufo-sobota. 18.11.18, 04:41
          Skok cywilizacyjny zrobilismy. Tylko nie w ta strone, ktora ufo przewidywalo...haha

          Na szczescie u mnie solidnie popadalo, co oznacza, ze widmo kalifornijskie sie oddalilo w tym miesiacu. Dziwne jakos bo w QLD nikt nie wini zarzadow parkow narodowych za zle zarzadzanie, ktore powoduje pozary jak to czyni NSW.
          Straz pozarna wini ludzi za burdel na dzialkach i kupe chrustu oraz trzymanie roslinnosci poza kontrola, co zupelnie zwalnia od odpowiedzialnosci nie tylko ufo ale zarzady, rzad i klimat.

          Ochlodzilo sie po solidnym deszczu. Na zewnatrz zaledwie 20C. Cudna pogoda i dzien czego zycze wszystkim.
    • jutka1 Słoneczna oszroniona niedziela 18.11.18, 09:20
      Biało za oknem od szronu, późnym popołudniem/wieczorem zapowiadają śnieg. Hmmm.

      Plany na dziś: luz-blues. :-) Jedziemy z Mańkiem w góry na lunchowe placki ziemniaczane, a przed i po: odpoczywam i zbieram energię na dość ciężki tydzień. Wieczorem zrobię testowy bigos w szybkowarze - jeśli będzie padać śnieg, to przy szatkowaniu kapusty będzie akurat pasująca atmosfera. :-)

      Miłej niedzieli :-)
      • maria421 Re: Słoneczna oszroniona niedziela 18.11.18, 13:14
        Wrocilam i doznalam szoku termicznego. Tam ponad 20 stopni, niektorzy bardziej odwazni jeszcze sie w morzu kapali, a tutaj dzisiaj rano minus trzy.

        Milej niedzieli.
      • iwannabesedated Ufo-sobota c.d. :( 18.11.18, 18:36
        Wy pognali do przodu, a ja się zawiesiłam w ufo-sobocie.... jakoś tak. Nawet sen miałam coś, w tym typie.

        Ponieważ, nawet z pomocą Pytona, nie mogę odnaleźć ostatniej części Snulonu, tylko przedostatni, to wezmę założę nowy i tam ten sen opiszę.

        Wieści o bigosie też żądnam, oraz o dalszych ufo-sightings..
        • jutka1 Re: Ufo-sobota c.d. :( 18.11.18, 23:56
          iwannabesedated napisała:

          > Wieści o bigosie też żądnam,
          *********
          Bigos dzisiaj poszedł w PiSdu :-D gdyż albowiem ;-) dostałam niechcieja. A chyba to był lekki przed-poniedziałkowy paraliż. Za dużo planów, za mało energii, ot co.

          Mañana.
          • roseanne Re: Ufo-sobota c.d. :( 19.11.18, 03:10
            Manana jest zawsze ok
            Ostatnie kilka dni przetuptane, na maksa
            Pletwy bola, nawet po uzyciu butow treckowych, jakos lazenie dlugoterminowe po miescie bardziej meczace niz gorki..

            Menu wczoraj japonskie, dzis meksykanskie

            Potworna mgla do poludnia zbila troche dym z powietrza. Poprawa ma byc w srode tu, zapowiadaja deszcz, ale mnie tu juz nie bedzie laduje w srode w Mtl
    • jutka1 Śnieżny poniedziałek 19.11.18, 08:37
      Od wieczora pada śnieg, zrobiło się biało, jasno. Maks dzisiaj to zero stopni, jutro i pojutrze temperatury na minusie non-stop. Hmmm.

      Plany na dziś: praca i pichcenie. W tym ostatnim: najpierw zrobić z mielonych klopsy w sosie grzybowym, a pod wieczór - bigos.
      Pracy sporo, jak zwykle. Ale dam radę.

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Śnieżny poniedziałek 19.11.18, 12:39
        Widze ze zainspirowalam Cie i robisz klopsy w sosie grzybowym:) Podac Ci na kulinariach przepis na moj "wyrafinowany sos grzy bowy"?
        • jutka1 Re: Śnieżny poniedziałek 19.11.18, 13:09
          ewa553 napisała:

          > Widze ze zainspirowalam Cie i robisz klopsy w sosie grzybowym:) Podac Ci na kulinariach
          > przepis na moj "wyrafinowany sos grzy bowy"?
          ***********
          Na ten sos akurat, przepis mam od mamy, ale bardzo poproszę o przepis na 'wyrafinowany'. :-)
      • iwannabesedated Re: Śnieżny poniedziałek 19.11.18, 17:15
        Poniedziałek, na szczęście jeszcze nieśnieżny. Noc zimna, ale temperatura nie zeszła poniżej 0C. Dzisiaj trochę cieplej. Nadal jakieś ch.. wie co i zawiesina. Także w powietrzu, ale na szczęście wilgotna, a nie dusząco smogowa.

        Rzeczy "pracowe" są do zrobienia na jutro, ale zrobię je... jutro. Dzisiaj jest planowanie czynności do zrobienia. Tego nie lubię najbardziej, skonfrontowania z listą rzeczy, nie wszystkie przyjemne, a niektóre zdecydowanie nieprzyjemne. Jak już człowiek włączy ten tryb "robię", to po prostu robi i odhacza. "Konfrontacja" jest najnieprzyjemniejsza, bo multum rzeczy się pcha sądząc, że są pilne. Owszem tak, ale ilość tego co się pcha jako pilne, przekracza zdolności przerobowe - poderzewam całej planety :)
        • jutka1 Re: Śnieżny poniedziałek 19.11.18, 20:13
          Z białego puchu zrobiła się zamarzająca breja. Jutro pewnie "zima zaskoczy drogowców", nie posypią piachem, i ortopedia z chirurgią będą mieć pełne ręce roboty.
        • ania_2000 Re: Śnieżny poniedziałek 19.11.18, 20:43
          poniedzialek - ciagle slonecznie i cieplo! plus 12 C - a to polowa listopada w koncu. Ma sie zmienic w srode - bedzie padac deszcz, snieg i deszcz ze sniegiem w zaleznosci od wysokosci. Nareszccie! :)
          Pracowy tydzien krotszy - do polowy srody. Potem mamy SWIENTA:) sezon swiateczny uroczscie otwieramy indykiem , a konczymy Nowym Rokiem. Przecietny. obywatel w tym czasie tyje 5 kg (podobno). Ja mam nadzieje nie byc przecietnym obywatelem.
          Mialam okropny sen. Napisze o tym w snulum:)
          • kan_z_oz Re: Śnieżny poniedziałek 19.11.18, 23:03
            Nietypowo u mnie. Tylko 20C. Nie narzekam oczywiscie bo czlowiek bardzo dobrze funkcjonuje w takiej temperaturze. Wieczorem dlugie spodnie. Rano ciepla bluza.
            Podcielismy krzaki z przodu domu korzystajac z przerwy w deszczu. Zostala jeszcze jedna kempa z boku oraz kisc bananow.

            Za oknem ciezarowki z wielkimi blokami betonowymi. Budowa w pelni. Mam nadzieje, ze sie zwina do 3-ciej. Poza tym nie moge spac rano. Budze sie po 5-tej. Slonce o tej porze wschodzi na wprost okna sypialni. Widze jak sie wylania z oceanu. Ladny widok, tylko prosto w oczy i zaslona nie pomaga. Za pare miesiecy zacznie za drzewami...
            Mam znowu krowiarzy i stajnie Augiasza do ogarniecia. Udanego dnia.
    • jutka1 Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 10:23
      Pośniegowej brei c.d., za oknem szaro-buro z prześwitami brudnych resztek śniegu. Fuj.
      Temperatury od -4C do -3C.
      W nosie mam, nigdzie nie wychodzę.

      NasRUJ odpowiedni do pogody.

      Milszego dnia Wam życzę :-)
      • roseanne Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 12:50
        Rozsadna osoba, majaca przed soba lot noca, w 3 kawalkach , powinna spac, a mi to sie nie udaje

        W ciagu dnia wrazenie, ze silniejszy podmuch dymu, sluzowki drapia

        Pora z pogody srodkowo wrzesniowej powrocic do grudnia..
        • maria421 Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 15:10
          Snieg pada :-(
          Ja chce z powrotem tam, gdzie bylam tydzien temu!

          Milego popoludnia niezaleznie od pogody.
          • ewa553 Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 15:17
            opowiedz jak bylo, to moze choc we wspomnieniach sie tam przeniesiesz:)
            A mnie sie nagle zachcialo poleciec w grudniu na 3 dni do Madrytu. A co! Madryt w grudniu8 jest pieknie udekorowany, pamietam zdjecia jakie blues zamieszczal. Sa conajmniej trzy wspaniale muzea, gdzie moge spedzic nawet najgorsza pogode. Prado ma w przyszlym roku 200 lat i juz teraz zaczely sie specjalny wystawy i inne uroczystosci. Ide szukac lotu, bo hotel ten sam co zawsze:)
        • jutka1 Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 17:03
          Rose, ale wiesz, lepiej chyba wrócić do mniej zadymionego powietrza, dla zdrowotności, co?
          • roseanne Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 19:22
            Zdecydowanie
      • iwannabesedated Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 15:48
        NaSRUJ a fuj. Nawet nie będę pisać. Sysyf.
        • jutka1 Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 16:57
          iwannabesedated napisała:

          > NaSRUJ a fuj. Nawet nie będę pisać. Sysyf.
          ********
          'Sysyf' podoba mi się na równi z nasRUJem. Well done! :-)
          Ale oczywiście sysyfu współczuwam.

          Ja w ramach walki z nasRUJem i w obliczu śniegu z deszczem za oknem (fuj) skończyłam zajęcia obowiązkowe (czyt. pracę) wcześniej, chyba na złość, i zabrałam się wreszcie za ten nieszczęsny biogos. Ileż można odkładać na jutro.
          Za 10 minut zdejmę z ognia, poczekam aż przestygnie, otworzę i zobaczę co z tego wyszło.
          A teraz mam doła, bo kuchnia wygląda jak krajobraz po bitwie, a ja nie mam sił ani chęci jej posprzątać. Błeee.
          • ania_2000 Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 17:15
            Wtorek, Slonce i cieplo. Ostatnie podrygi, bo od wieczora ma juz przyjsc pora deszczowa. Zapowiadaja tez deszcze w Calif, dla nich bardzo wyczekane - przyniosa ulge w pozarach.
            Przygotowania do swiat ruszaja - Indyk - gwozdz programu - kupiony, sie rozmraza. Zawsze zajmuje do pare dni. Do tego bedzie fasolka, kukurydza, ziemniaki, cranberries, stuffing - czyli nadzienie ale osobne i brukselka. Ciasta przynosza goscie. Zaczyna sie czas TUCZENIA>

            Jak bigos Jutko?:) trzymam kciuki!
            • jutka1 Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 18:35
              ania_2000 napisała:

              > Jak bigos Jutko?:) trzymam kciuki!
              ************
              Gotowałam - po osiągnięciu odpowiedniego ciśnienia maks zmniejszyłam do minimum - 16 minut, nie 20 jak w przepisie, żeby móc odparować potem płyny (woda spod grzybów suszonych, czerwone wino, przecier pomidorowy). Właśnie pyrkoli bez przykrycia, zaraz zdejmę, ostygnie i wyniosę na taras na noc, akurat się przemrozi. Myślę, że jeszcze jedno pyrkolenie jutro na 45 minut, jedno przemrożenie i będzie super.

              Nic się nie rozgotowało, kapusta jest jak trzeba, a zamiast 5 godzin zużycia energii elektrycznej: 1.5 godz. dzisiaj plus 45 minut jutro. Mniej niż połowa. Super. :-)

              Na weekend mam zamiar zrobić w szybkowarze zupę ogórkową na kościach ze schabu. :-)
              • chris-joe Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 20:15
                Nie dosc, ze snieg juz od kilku dni, ze temperatury odczuwalne ponizej -10, to dzis jeszcze, kurde, najordynarniejsza ZAMIEĆ!
                • ewa553 Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 20:38
                  ostatnia zamiec sniezna przezylam 25 lat temu w Dolomitach... Ale sobie wybraliscie klimat, Kochani.
                  • ania_2000 Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 21:45
                    Zamiec? zgroza!!! trzeba w goglach chodzic:)

                    Jutko, dzieki ! czyli jest nadzieja - bede probowac:)
                    Jak narazie glownie dusze w szybkowarze glownie miesa - pork i wol.
                    Kolezanka gotowala kosci kurze przez 2 godziny -jako napitke/dodatek do zup lub sosow. Ja tam takich rozgotowanych kosci nie robie, ale podobno bardzo zdrowe. Czy ja wiem///
                    • jutka1 Re: Wtorek srorek :-/ 20.11.18, 22:41
                      Spoko Aniu, da się. Tylko jednego mnie dzisiejsze pichcenie nauczyło: przecier pomidorowy najlepiej zmieszać z resztą płynów i dopiero dodać do garnka. Ja polałam przecierem na końcu zanim zamknęłam szybkowar, i jak otworzyłam to jaki był na wierzchu tak i pozostał. Musiałam mieszać, stąd to pyrkolenie też - nie tylko, żeby odparować płyny, ale też, żeby kapusta 'napiła się' równomiernie przecieru.
                      • kan_z_oz Re: Wtorek srorek :-/ 21.11.18, 10:24
                        Zamiec moze byc super. W gorach snieznych byl to najlepszy czas do zjezdania na nartach. Snieg byl suchy. Bylo go tez duzo. Wiekszosc wyciagow pozamykana pozostawiajaca tylko orczyki.
                        Problem byl oczywiscie z widzialnoscia...haha
                        Pamietam takie, gdzie czlowiek sie wywracal bo bedac w calkowitej bialej wacie jego blednik nie wiedzial gdzie jest dol, a gdzie gora.

                        W miescie niestety upierdliwe. Wspolczuje CJ, bo oczywiscie utrudnia prace oraz chec wykonywania innych czynnosci poza nia.

                        W koncu sie ocieplilo. 26C tkwi na termometrze dlugo po zachodzie slonca. Cykady zrobily koncert przed zachodem. Komary ogryzly mi lydki przy oczyszczaniu rynien i filtrowu. Pan maz wydmuchal liscie.
                        Zbliza sie deszcz i pewna burza. Widac wokol. Fabryka produkujac wode musi wiec byc sprawna.
                        Scielam dzisiaj bananowca. Sama i bez pomocy. Lady finger rosnie u mnie do 6 metrow. Zwalenie takiego drzewa moge zrobic obecnie sama korzytajac z afrykanskiej wiedzy mojego Madu.
                        Wisi pod domem 60kg.
                        • ewa553 Re: Wtorek srorek :-/ 21.11.18, 10:40
                          Kto jest Madu? 60 kg czego wisi? Bananow?
                          U nas pierwsza noc na minusie. Wprawdzie tylko -2, ale jednak zaczynamy sie zblizac do zimy.
                          Znalazlam wspanialy i tani lot z Frankfurtu do Madrytu. "Moj" hotel tez ma miejsca. To taki czas, gdzie ludzie wola siedziec w domu. Szukam tko ze mna poleci. Ktos tu sie pisze? :)
                          • kan_z_oz Re: Wtorek srorek :-/ 21.11.18, 11:23
                            60 kilo banonw wisi jak napisalam wyzej.
                            Madu jest afrykanczynikiem mieszkajacym w okolicy, ktory od czasu do czasu kosi u nas trawe.
                            Madu nauczyl mnie afrykanskioego sposobu scinania drzewa bananowa.
                            • ewa553 Re: Wtorek srorek :-/ 21.11.18, 11:29
                              cenna znajomosc. A co zrobisz z ta iloscia bananow??
                              • ania_2000 Re: Wtorek srorek :-/ 21.11.18, 17:10
                                Ewa - zabieram sie z toba:) W Madrycie nigdy nie bylam - co bedziesz tam robic?;) Szkoda, ze nie wklejasz zdjec, wtedy bym mogla naprawde zwiedzac go z toba:)

                                60 kg bananow? tez sie zastanawiam co z tego zrobisz? 60 banana breads? mozna otowrzyc cukiernie haha.

                                Sroda - ostatni dzien pracy w tym tygodniu. Pustki na drogach, pustki w parkingu, pustki w office - jestem tu jako jedna z nieliczynych - frajerka. No ale robota sama sie nie zrobi.
                                Zachmurzylo sie, w nocy troche siapilo, oczekujemy na duzy deszcz.

                                Indyk czeka - dzisiaj bedzie smarowany, pieczenie jutro.
                                • ewa553 Re: Wtorek srorek :-/ 21.11.18, 17:53
                                  aniu, wyglada na to, ze polece sama. Wiec skroce pobyt na maksymalnie 3 dni. Hotel w ktorym lubie mieszkac jest bardzo skromny, ale ma rewelacyjne polozenie: w jedna strone 10 minut do Reina Sofia - muzeum w ktorym m.in. wisi Guernica Picassa. W druga strone 10 minut do Prado. Dalej, dalsze 10 minut Muzeum Bornemiszy. A zupelnie za rogiem, czyli 3 minuty od hotelu jest Caixa o ktorej swojego czasu mowila Lucja, ze "takim jezykiem mowia dzis architekci". Bardzo ciekawy objekt z wielka iloscia rzeczy do ogladania. Nie wiem czy jeszcze znajde, ale byla tez mala galeria, w ktorej wisza pierwsze rysunki Picassa. Moglabym tam godzinami siedziec. Obrazki te przypominaja moja mlodosc, kiedy to Przekroj oglosil ktorys rok Rokiem Picassa i co tydzien reprodukowal wlasnie te rysunki. Mniodzik, jak mawia pewna znajoma. No i reszta miasta. Pamietam jak juz wspomnialam wszystkie swiateczne zdjecia Bluesa. Miasto mam nadzieje bedzie wlasnie tak cudownie kolorowo, blyskajaco swiatelkami, wygladac. A wiec lazenie do oporu. Zabieram lekkie buty gorskie - to nie zart.! No i jesli Blues nie bedzie akurat w Polsce, to bede probowala ja wyciagnac na herbatke.
                                  • ania_2000 Re: Wtorek srorek :-/ 21.11.18, 19:19
                                    Ewa, plan masz super! i buty na gorski hike wcale nie sa smieszne! oczywista oczywistosc. Tak najlepiej i najwygodniej sie zwiedza i lazi. Ja jestem absolutna zwolenniczka wygody i wygody. Pewnie dzieki temu wygladam jak "amerykanska turystka" w Europie - gdzie jest pelno elegantek - ale 1000 razy wole tshirt, jeans lub inne leggins - do tego najwygodniejsze buty (adidasy) - i czapka na glowe, zeby gemby nie spalic i okulary na oczy zeby nie razilo:)
                                    pozdrow Bluesa jak ja zobaczysz:) Jej wypady na miasto i zdjecia zawsze z przyjemnoscia ogladalam :)
                    • roseanne Re: Wtorek srorek :-/ 21.11.18, 20:02
                      Zdrowe, jako zrodlo kolagenu, swietna baza do zup
                      Tzw "penicylina zydowskiej babci", jako lekkostrawne jedzenie dla rekonwalescentow

                      Dla cierpiacych na dne moczanowa trucizna
                      • roseanne sroda 21.11.18, 20:06
                        Powrot do domu, ciezki, z opoznieniami, ale jakos dotarlismy.
                        Nareszcie wanna!
                        A teraz proba drzemki
                        • roseanne Re: sroda 22.11.18, 00:09
                          Europa spi, a ameryka sie szykuje do obzarstwa :)
                          po tygodniu przymusowego jedzenia po knajpach - w pokoju tylko lodowka i stolik, tudziez kawa i herbata pomiedzy 6-10 rano.. zachcialo mmi sie najbanalniejszego zarelka. Zrobilam wiec zupe jesienna: cebula, seler, czosnek, rzepa, slodki ziemniak, dynka, podprawione maslem, cynamonem i platkami chili
                          a na deser , znaczy kolacje pieczony schab

                          ciekawostka, wg mojego tableta przez tydzien licznik postow podskoczyl o 1!
                          wg laptopka 100, ki gwozdz?
                          • kan_z_oz Re: sroda 22.11.18, 04:28
                            Zbliza sie na szczescie frajdulek. Uff.

                            Czesc bananow zamroze, czesc wysusze w piekarniku, zjem i reszte rozdam. Wcale nie tak duzo. Wazylam tym razem. Oczywiscie w calosci. Po odcieciu od lodygi i pozbyciu sie skorek bedzie znacznie mniej. W tej chwili dochodza wiec sa dobre tylko do gotowania. Dochodza tez stopniowo.

                            Pozdrow Ewa Bluesa tez w moim imieniu.
    • jutka1 Zamykam :-) ntxt 22.11.18, 07:48

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka