ertes
16.10.04, 17:14
Wzial i sie zepsul.
Pierwsza reakcja: trzeba bedzie kupic nowy.
Po kilku dniach jednak i uzywaniu jakiegos malego substytutu wcale nie jestem
pewien czy chce kupowac nowy. A nawet powoli dochodze do wniosku zeby wylaczyc
te niepotrzebna kupe programow a zostawic tylko najpotrzebniejsze jesli takie sa.
Krecac sie po mieszkaniu Jutki nie sposob nie zauwazyc calej masy ksiazek co
mnie nastroilo tym bardziej refleksyjnie. Stanowczo za malo czytania a za duzo
papki telewizyjnej. Moja siostra takoz. Ma kilka podstawowych programow i
sciany zawalone ksiazkami. I jakos nikomu nie brakuje papki i szyb niebieskich
od telewizorow.A ja z przerazeniem stwierdzilem ze jestem do pewnego stopnia
niewolnikiem TV.
Acha, a wczoraj obejrzalem Pasje Chrystusa. Co za beznadziejnie nudny film.