Dodaj do ulubionych

Zdjęcia IV

05.04.20, 00:05
Dawno nie było mojego psa.
To jest ulubiona pozycja.
Pełny relaks.
Obserwuj wątek
      • xurek Re: Zdjęcia IV 08.04.20, 13:18
        tez takie male kwiatuszki mam, to chyba jakie dzikie hiacynty? U mnie juz prawie przekwitly. A co to za zwierz :)?

        Ertes, ten pies jest juz chyba wiekszy od Twojego syna :). Czy on jeszcze urosnie?
        • roseanne Re: Zdjęcia IV 08.04.20, 13:28
          szafirki sue to w Pl nazywalo, albo grape hiacynts - nie sa dzikie, sadzi sie cebulki

          pies fajnie kudlaty


          mi panowie wycieli wiekszosc pierwiosnkow z okolicy
        • jutka1 Re: Zdjęcia IV 08.04.20, 13:29
          xurek napisała:

          > tez takie male kwiatuszki mam, to chyba jakie dzikie hiacynty? U mnie juz prawi
          > e przekwitly. A co to za zwierz :)?
          ************
          W PL nazywają się szafirki, i są odmianą hiacyntów. :-)
          pl.wikipedia.org/wiki/Szafirek
              • minniemouse Re: Zdjęcia IV 09.04.20, 03:04
                a to 'piesonka' mojej znajomej 🧡🥰
                jestem naocznym świadkiem ze tez sie tak wywala jak Ertes ;) ale akurat nie mam takiego zdjęcia
                a propos tych drugich kwiatków powyżej:
                (te pierwsze słusznie zdiagnozowałyście jako szafirki. tez je miałam.)
                te drugie, jeśli to drzewko, bo dobrze nie widzę, to może być Star Magnolia
                a te trzecie to są po prostu fiolki alpejskie.
                wszystko trzy wiosennie cudne 💛

                Minnie
                • ania_2000 Re: Zdjęcia IV 09.04.20, 04:55
                  och, ten pies jest przeslodki:) owca, tylko chuda i z uszami:))

                  Minnie - to sa szafirki jak dziewczyny napisaly - osobiscie te cebulki do ziemii wsadzalam, tylko nazwa mi z glowy poleciala, bo to bylo jesienia w zeszlym roku.
                  A magnolia ma wdzieczne imie "Susan" - i to jest krzew. I juz widac na nim listki, a kwiatki spadaja.
                • minniemouse Re: Zdjęcia IV 09.04.20, 05:53
                  haha to rzeczywiście owieczka z nogami jak sarenka :)

                  nie wiem czy te psy wszystkie tak maja bo Ertes takze pisze ze to bardzo fajny pies ale ten to ma tak słodki charakter ze można sie przy nim po prostu rozpłynąć w kałuże 🥰🤪
                  nie dość ze ma mięciutką jak fleece sierść (a właściwie włosy), to jeszcze jest przytulasta przylepa która patrzy na ciebie z bezgraniczna miłością w oczach ( a na oczach ma dłuuugie rzęsy, jak żyrafa albo llama! ) to jeszcze czasem bardzo delikatnie poliże cie po rece, a jakby mogła to i po twarzy, jak najczulszy kochanek lololol
                  uwielbiam tego psa, i strasznie brakuje mi mojego.
                  a ty Aniu masz jakieś zwierzątka? rybki np? ja mam teraz rybki bo z nimi nie trzeba wychodzic na spacer - w sam raz na covid, hahahahaha

                  Minnie
        • kan_z_oz Re: Zdjęcia IV 24.04.20, 07:46
          Kontynujac zdjecia z ogrodu.

          Jesien jest tutaj bardzo zajetym okresem czasu. W tym roku w szczegolnosci dzieki dlugiej suszy. Wiele roslin stracilismy bo nie dalo rady podlewac wszystkiego. Podlewanie nie robi tez tego co deszcz.
          Obecnie ogrod chyba w najlepszej formie od lat.
          Sciezka w dol stoku z mandarynka po prawej stronie.

          Dalej ta sama sciezka schody i tarasy po lewej stronie. Do tej pory nie wiem jak te schody zbudowalismy we dwoje w ciagu dwoch tygodni urlopu.

          Aleos, szpinak nigeryjski, lewanda juz bez kwiatow oraz tumeryk.

          Jablonki tropikalne. Znowu owocujace. Mamy trzy roznych gatunkow aby utrzymac cross-pollination. Obecnie pod siatka bo papugi uwielbiaja.

          Pszczoly oraz nasza konstrukcja na stoku gdzie jest mozliwosc silnych wiatrow i rozwalenia uli. Dziala - nasz patent. Galwanizowane ramy wbetonowane w ziemie i pudla zwiazane pasami. Dykta zakladana na lato i zdejmowana na zime. Pszczoly lubia cien. Zadaszenia daje im tez przerwe od zalewania dolnej czesci ula w sezonie mokrym.
          • kan_z_oz Re: Zdjęcia IV 24.04.20, 08:04
            W inspekcie i obok.

            Pomidory lokalne. Nie znam nawet nazwy bo dostalam sadzonki ze sklepu ogrodniczego - chyba dwie? - za robienie zakupow. Obecnie szaleja.

            Szpinak azjatycki - bethal - bardzo dobrze sie usadowil. Dobry do salat gotowania. Wietnam uzywa liscie do zawijania. Trzymam bo nie wymaga nic oprocz przerywania.

            Bazylia nie funkcjonuje tutaj poza inspektem. Jest egzotyczna do klimatu i zjadana natychmiastowo przez gasienice.

            Nowa plantacja fasolki azjatyckiej gotowej do produkcja moze w nastepnym miesiacu. Najlepsze warzywo tutaj do uprawy. Latwe, mile, dlugo produkujace - poprostu cudo. Ciesze sie niesamowicie z odkrycia. Mam tez caly woreczek wlasnych nasion. Bede siac aby chociazby podzielic sie z sasiadami, ktorzy zaczynaja tez coraz wiecej produkowac.

            Maliny. Przetrwaly. Nie wiem jakim cudem ale bedac na samych dole nie dalo rady nic zrobic. Uschly. Odbily. Sa czyli moze w przyszlosci beda. Dzisiaj zjadlam pierwszy owoc...haha
    • xurek Wiosna 24.04.20, 21:46
      Dla mnie najlepsza pora roku. Wszystko kwitnie na wyscigi. Jak konczy sie jedno, to zaczyna inne. Ciagla radosc z nowego kwiecia. Moj ogrodek dzisiejszego wieczoru:
    • ertes Re: Zdjęcia IV 25.04.20, 16:03
      Wczorajszy pozno wieczorny spacer niedaleko domu. Cały dzień upał, około 32-34 a tam chłód od widocznego oceanu. Kolosalna różnica.

      Jeśli forum poprzekręca zdjęcia to z góry przepraszam.
    • ertes Śnieg na pustyni 18.05.20, 22:18
      Pojechaliśmy z synem i jeszcze że znajomymi na meski wyjazd na pustynię. Główny cel żeby się spotkać po 2 miesiącach durnej kwarantanny.
      Taki widok był gdy wracaliśmy.
      Syn pierwszy raz strzelał z prawdziwej broni i muszę z dumą powiedzieć że ma świetne oko.
      • roseanne Re: Śnieg na pustyni 25.05.20, 15:02
        gora piekna
        co do broni dla dzieci mam wielce mieszane uczucia,, pamietam, ze jakos w podobnym wieku bylam, gdy moj tata uczyl nas obslugi wiatrowki i bylo to wtedy frajda, przydawalo sie na festynach
    • xurek Schrank 07.06.20, 14:14
      nie wiem, czy pamietacie moje posty na temat zakupu starej "ludowej" szafy z odzysku, majacej sluzyc za garderobe i moje pytania, jak ja przemalowac. Po prawie roku straszenia w salonie szafa zostala wreszcie przemalowana. Oto rezultat:

      Szafa "nowa" i "stara"
    • xurek Hallwiller See 13.07.20, 15:53
      Bylismy wczoraj na wyciecze, ok 40 min. jazdy od nas. Zamek fajnie zroganizowany do zwiedzania: jest czesc "zwiedzalna" i czesc "odpoczywalna" - pierwszy raz sie z czyms takim spotkalam.
      • xurek Re: Hallwiller See 2 13.07.20, 15:56
        Oprocz zamku jest jezioro ze zroganizowanymi kapieliskami. Bardzo fajne, bo duzo cienia i stosunkowo malo ludzi. Pogoda bardzo dopisala. Tyle tylko, ze sie czlek od tego slonca robi piegowaty. Nie lubie piegow :(
        • ania_2000 Re: Hallwiller See 2 14.07.20, 00:27
          Piekny zamek. Lubie zamki, a tutaj ich nie ma. Dzieki za zdjecia - fajnie poznawac inne zakatki swiata:)
          Jak tam woda w jeziorze? Pewnie ciepla, skoro jest plaza - super zdjecia, pelna relaksacja, majtki twojego meza - wow;) hehe.
          • ania_2000 Re: Hallwiller See 2 14.07.20, 03:34
            Nasze miejsce kampingowe w sosnowym lesie - i okolice po ktorych sie krecilismy. Srodkowy Oregon jest troche inny od naszego wybrzezowego - jest duzo bardziej sucho, slonecznie i wyzej - to jest tzw. high desert czyli rownina na wysokosci 1000 m. Jest tam sporo gorskich jezior ( tam nie bylismy) - kampingowalismy niedaleko rzeki, po ktorej robi sie splywy w dol, bardzo lagodne w tym miejscu. Ludzie plyna nie tylko na kajakach, - ale na pontonikach, kolkach i innych dmuchawcach.
              • xurek Re: Hallwiller See 2 15.07.20, 12:22
                oh, tutaj takie "skape gatki" tez juz dawno wyszly z mody i zostaly zastapione szerokimi gaciskami prawie do kolan noszonych przez znakomita wiekszosc. Te gaciory nie dosc ze (moim zdaniem) paskudnie wygladaja, to na dodatek potrzebuja wiecznosc po wyjsciu z wody, by wyschnac, co przy chlodnej wodzie i lezeniu w cieniu jest bardzo nieprzyjemne.

                Dlatego S. strajkuje i nosi swoje ponad 10-letnie gatki (nowe w sklepac nie istnieja a my nie kupujemy online). Mial dwie pary - te "kusa" i takie jakby "boxerki", ale jako ze boxerki nosil prawie zawsze, to sie po 10 latach rozlecialy i zostaly tylko te. Mam nadzieje, ze uda sie nam kupic nowe, zanim te sie podziurawia :)
            • kan_z_oz Re: Hallwiller See 2 16.07.20, 09:42
              Xurku, mieszkalam w Australii na wysokosci 1000 metrow n.p.m. Kazdy strumyk, jezioro, rzeczka byly przerazliwie zimne. Pod koniec lata tylko jezioro nadawalo sie do szybkiego wejscia. Bardzo dobra woda dla pstragow, ktore rozmnazano i wpuszczano do gorskich potokow. Od tego czasu brakuje mi czasami takiego uwedzonego pstraga jeszcze cieplego od lokalnego wedkarza.
              Bardzo podobne tereny tylko zamiast sosen eukaliptusy. Zamiast piachu czerwona ziemia.
    • xurek Jungfraujoch 1 15.08.20, 11:13
      W zeszla sobote spontanicznie wybralismy sie na te wycieczke. Dojechalismy samochodem do Grindelwald i dalej gorska kolejka zembata do Kleine Scheidegg a potem inna do Jungfraujoch. Odleglosc ok. 6 km, roznica wysokosci ok 3'000 m.

      W Grindelwald bylo 32 stopnie, w Kleine Scheidegg (2'000 m npm) ok 25 a na Jungfraujoch 11. W Grindelwald masy turystow w sportowo – eleganckich ubraniach szwendajacych sie od sklepu do kawiarni, w Kleine Scheidegg krowy porozrzucane na letnich alpejskich lakach, turysci z plecakaami i w trackingowych butach badz na mountainbikach w odpowiednim stroju, na Jungfaujoch kurtki, polary, Alpinisci z linami, kaskami i rakami przechodzacy przez Sphinx – Tunel.

      W Grindelwald kwitnaca bujna zielen, restauracyjne i kawiarniane ogrody pelne kwiatow i pnaczy. W kleine Scheiegg alpejskie kwitnace laki i troche kosodrzewiny, na Jungraujoch nic oprocz sniegu, lodu i skal.
      Po raz pierwszy w zyciu widzialam «z bilska» lodowiec. Po raz pierwszy doznalam uczucia spowodowanego niedotlenieniem. Po raz pierwszy znalazlam sie w miejscu, gdzie nigdy nic nie wyrosnie i nigdy nie stopnieje snieg.

      Rozmawialismy z facetem z obsulugi komplexu turystycznego na szczycie. Mowil nam, o 18-tej odjezdza ostatnia kolejka w doline, ktora wszyscy musza opuscic komplex. Na noc zostaje tylko jedna osoba, tego dnia byl to wlansie on. Pierwsza obsluga zjawia sie nastepnego dnia o 9-tej, pierwsi goscie o 10:30. To jest 15 godzin w zupelnej samotnosci na sczycie w calkowitym odcieciu od “reszty swiata”. Chcicalabym miec mozliwsc spedzenia tam takiej jedej samotnej nocy. Musi byc niesamowite wrazenie.
    • ania_2000 Re: Zdjęcia IV 24.08.20, 19:45
      Zdjecia znad oceanu. Woda zimna jak lod, wiatr wieje szalenczo, ludzi nie ma - a ci co sa, to siedza w takim namiociku jak nasz - wersja polskiego parawanu. Temperatura powyzej 20C - ale przez ten wiatr to sie nawet slonca nie czuje.
      pierwsze zdjecie, to jest nasz "zestaw campingowy" - przyczepka z doczepionym daszkiem. Dalej - wydmy, zimna woda, i szeroka i pusta plaza na spacery - zapraszam:)

        • ania_2000 Re: Zdjęcia IV 24.08.20, 21:17
          To jest "teardrop" trailer, w zasadzie taki namiot na kolkach. Ma duze lozko, tv, ogrzewanie, klimatyzacje, radio w srodku - a na zewntarz kuchenke, zlew i mala lodowe. Miesci sie w garazu na wysokosc, co jest bardzo wazne, bo nie trzeba placic za jego storage - u nas nie mozna parkowac przyczep na ulicy.
          Jest lekki, wiec nie trzeba miec do tego trucka na ciagniecie. Jak dla mnie idealny, nie ma tylko kibelka.

          ponizej pare zdjec z tego sezonu - i link do oficjalnej strony sprzedawcy.

          T@G trailer

          • xurek Re: Zdjęcia IV 25.08.20, 15:07
            tez mi sie ta przyczepka bardzo podoba. znalazlam dystrybutora w CH, koszt przyczepki tutaj 20'000 CHF w najbardziej podstawowym wyposazeniu. jezeli "turystyka w systemie covidowym" sie utrzyma, to jest to rozwiazanie naprawde warte zastanowienia.
            • ania_2000 Re: Zdjęcia IV 25.08.20, 16:09
              O wlasnie. Covidowa turystyka - bardzo sie rozwinela tego lata, ludzie nigdzie dalej nie lataja, podrozuja raczej lokalnie - RV (recreatinal vehicle) business bardzo poszedl w gore. Przyczepy roznej wielkosci sie dobrze sprzedaja, bo oferuja szybki i wygodny dostep do natury - takiej na wyciagniecie reki, a nie z hotelu:) Nie mam nic przeciwko hotelom, ale od czasu do czasu posiedziec w lesie przy ognisku albo nad jeziorem jest nieprawdopodobnie relaksujace.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka