Dodaj do ulubionych

Watek kulinarny 12

15.12.20, 16:41
Xurku, informuj dalej jak sie kapusta kisi.
Obserwuj wątek
    • xurek Re: Watek kulinarny 12 16.12.20, 10:54
      wczoraj wieczorem nie byla bardziej gorzka niz przedwczoraj, ale zrobilo jej sie znacznie mniej. Nad kapusta jest ok 3 cm soku. W moim przepisie pisze, ze nalezy go wylac, ale ja pamietam z czasow dziecinstwa, ze moja babcia tego nie wylewala, tylko ze pilismy ten sok jako "kwasnice". Jutka, czy u Ciebie tez robi sie nadmiar soku a jezeli tak to co z nim robisz?
      • jutka1 Re: Watek kulinarny 12 16.12.20, 11:47
        xurek napisała:

        > wczoraj wieczorem nie byla bardziej gorzka niz przedwczoraj, ale zrobilo jej si
        > e znacznie mniej. Nad kapusta jest ok 3 cm soku. W moim przepisie pisze, ze nal
        > ezy go wylac, ale ja pamietam z czasow dziecinstwa, ze moja babcia tego nie wyl
        > ewala, tylko ze pilismy ten sok jako "kwasnice". Jutka, czy u Ciebie tez robi sie
        > nadmiar soku a jezeli tak to co z nim robisz?
        *************
        Absolutnie nie wylewaj.
        Można pić (wit. C, dobre bakterie dla układu pokarmowego), a jak kapustę przełożysz do słoików, to ze 2 cm soku ma być nad kapustą. Inaczej kapusta ściemnieje.
        • xurek Re: Watek kulinarny 12 16.12.20, 13:11
          kapuste zrobilam od razu w takim 3-litrowym sloju i tam ja pozostawie. Ale nie wyleje tego soku, wypije go za kilka dni, jak juz kapusta sie ukwasi. Bede ja teraz "dzgac" codziennie, moze to zapobiegnie dalszemu gorzknieniu. A jezeli nic z eksperymentu nie wyjdzie, to kupie kapuste kiszona w sklepie :)
      • roseanne Re: Watek kulinarny 12 17.12.20, 15:05
        Wylac?
        Pierwsze slysze...

        Przyznam, ze w domowej tradycji kiszenia nie bylo nigdy dzgania..
        Jak juz usolona i ubita w pojemniku to juz zostawiona, az do spozycia
        Czasami w slojach, czasami w kamionce

        Nie mam gdzie przechowac. Jesc nie powinnam, z wielu wzgledow

        W zasadzie najczestrza fermantacja to zakwas, ktory popijam na zywca
        • ania_2000 Re: Watek kulinarny 12 17.12.20, 19:55
          Chyba sie skusze na to kiszenie we wlasnym zakresie. Nigdy nie kisilam kapusty, tylko ogorki - ale taka takie soki to sama dobroc. No tylko to trzeba organiczne.
          Musze sie przejsc do naszego organicznego sklepu - Whole Foods - gdzie sprzedaja wlasnie takie organiczne warzywa po cenach astronomicznych, no ale jak mam pic te soki, to niech strace:)
          Taki sok z burakow - samo zdrowie! covid po tym zdycha natychmiast:)
          • roseanne Re: Watek kulinarny 12 17.12.20, 20:11
            buraki dobre na anemie, a z tym mam klopot od kilku lat
            no i smaczne tez :)
            powodzenia
            • minniemouse Re: Watek kulinarny 12 21.12.20, 08:41
              Rose, jak tez - od młodości - mam problemy z przyswajalnością żelaza i wiem co to jest anemia, anemia, anemia. ileż ona mi przyjemności napsuła!
              ostatnio tez wszędzie czytam zachwyty nad burakami w anemii, ale coś nie chce mi się wierzyć.
              zelazo jest tam gdzie zielono, i tak np 100g soku z NATKI pietruszki zawiera 5 mg żelaza
              poradnik zdrowie

              w każdym razie przeczytaj to:
              buraki a anemia

              link z Narodowego Programu Zdrowia, wiec raczej można mu wierzyć.
              jeżeli masz spore problemy, to szczerze radze zażywać żelazo typu slow-release ferrous sulfate, a jeśli pigułki nie, to anyway lepsze jest żelazo w płynie np Floradix.
              w kwestii suplementow polecam ten artykuł

              natomiast co do zawartości żelaza w poszczególnych roślinach oferuje tabelke z Health Link BC
              porady typu take it or leave it, niemniej mam nadzieje ze pomogłam. zdrówka życzę..
      • roseanne Feta z pieca 26.02.21, 11:34
        Od jakiegoś czasu namolnie mnie atakuje na yt.
        Dla mnie zadna nowość, jadłam lata temu

        Mocny napływ grecki, ale pewnie całość śródziemnomorska ma swoją wersje

        Zrobiłam wczoraj na kolacje

        Opakowanie fety koziej ok200gramow, pokruszona w duże kawalki
        Kilka łyżek oliwy z oliwek,
        Garsc czarnych odpestkowamych czarnych oliwek, posiekanych
        Strak konserwowej papryki, w paseczki
        Cebula szalotka, w półplasterki, duza
        Garsc przepołowionych pomidorków koktajlowych
        Oliwa, oregano

        40 minut w 180c
        Odczekać z10 minut, bo ciepło się kumuluje w pomidorach i łatwo się mocno poparzyc

        Do tego był chrupiąca chleb, pieczeń baranią na zimno i biale wino

        Obserwacja po: więcej oliwy wskazane
        Dokupić i dorzucić kapary

        Danie łagodne, słonawe i lekko kwaskowe- dodatek warzyw fajnie balansuje ser.
        • jutka1 Re: Feta z pieca 26.02.21, 11:51
          Dzięki, Rose. Jeśli dam radę, to zrobię w weekend.
          "Papryka konserwowa" to jaka? Taka ostra?
          • roseanne Re: Feta z pieca 26.02.21, 12:20
            Moja nie byla ostra. Moja ulubiona to taka opiekana, obrana ze skorki , w bardzo lekko zakwaszonej zalewie.

            Jak z grilla
            • jutka1 Re: Feta z pieca 26.02.21, 12:47
              Okazuje się, że sklepik wiejski ma papryke konserwową. Kapary i oliwki mam, tylko z pomidorkami koktajlowymi może być kłopot. Najwyżej zrobię bez.
      • roseanne pulpety rybne, fishballs itp 20.11.21, 13:55
        od kilku tygodni zmodyfikowalam mocno diete - znaczy nic co wymaga zucia/ rzucia?
        nic co jest twarde przy przelykaniu

        wstepnie planowalam tylko na okres pooperacyjny, ale zycie pisze swoje scenariusze

        kotlety mielone latwiej wchodza niz stek, pulpety/ meatballs latwiej wchodz niz smazone kotlety mielone

        eksperymentuje z wersja rybna - swieta bede 4 dzien po operacji - ,mam nadzieje, barszcz przelkne pewnie, moze taka kulke/ pulpeta ?

        probowalam wersji z samego dorsza , z ziolami , z dodatkiem skrobii kukurydzianej i maki bezglutenowej sklepowej - wyszly rozpadajace sie kluchy

        probowalam wersji halibut plus mieszanka seafood ( wszystko posiekane razem ) z dodatkeim maki b.g i tapioki - trzymalo sie razem troche lepiej, ale ciagle nie to

        Jutka dala mi przepis w pierdulach - wyprobuje, bo czemu nie

        oczekuja swojej kolejki gefilte fish elanaspantry.com/gefilte-fish/
        i kulki rybne po marokansku www.levanacooks.com/recipe/moroccan-fishballs-lemon-sauce-recipe/

        jakby ktos mial jeszcze jakies sugestie?
      • roseanne Zupa z soczewicy- bomba lecząca 15.11.22, 13:36

        Może się już tu zupka pojawiła, bo to klasyk, ale, że właśnie robiłam to przypominam
        Inspirowana na wspomnieniach ze schroniska w Smokowcu- polevka socovicova, kurcze, nie pamiętam już pisowni. Było to z 22lata temu .

        Baza- wędzony boczek/ speck, w kostkę, około filiżanki ,kosteczki
        Cebula, przynajmniej jedna duża, ja daję kilka szalotek
        Czosnek, minimum ząbek, ja daję całą główkę
        Posiekane dość drobno
        Soczewica, namoczoną, około szklanki suchej
        Dodatkowe warzywa typowo zupne dozwolone, ale niekonieczne
        Majeranek, dół, pieprz, liść laurowy
        Ewentualnie wywar mięsny dodatkowy

        Podsmażyć warzywka na boczku. Dodać resztę, dolać około 2 l wody, łyżka soli. Gotować powoli do miękkości ziarenek. Wysoko polecane pyrkolenie na malutkim ogniu ok 2 godzin. Dodatek natki pietruszki mocno wskazany

        W Mediolanie jadłam podobna, wzbogacona grzybami, małżami i posiekaną kapusta napa- dziwne, lecz pasowało
        • jutka1 Re: Zupa z soczewicy- bomba lecząca 15.11.22, 14:52
          Rose, soczewica czerwona czy zielona/brązowa?
          • roseanne Re: Zupa z soczewicy- bomba lecząca 15.11.22, 15:18
            Nie zalecam czerwonej, bo ta się rozgotowuje na papkę, każda inna ok
    • jutka1 Potatoes dauphinoises 17.12.20, 23:26
      Na razie sznupię po necie.

      Znalazłam BBC:
      www.bbcgoodfood.com/recipes/dauphinoise-potatoes
      ... ale coś z przyprawami dość mdle wyglądało...

      Sznupałam dalej, i chyba znalazłam:
      www.thekitchn.com/dauphinoise-potatoes-recipe-23009449

      W weekend albo na początku tygodnia zrobię na próbę, żeby na świąteczny obiad z mamą już wiedzieć, co i jak.
      • roseanne Re: Potatoes dauphinoises 18.12.20, 00:05
        przyznam, ze wole pommes anne , bez smietany, ale pomysl jak najbardziej super
      • maria421 Re: Potatoes dauphinoises 18.12.20, 08:24
        U nas jagniecina bywa na stole kilka razy do roku, najczesciej carre´ wlasnie, ale, jakkolwiek bardzo lubie gratin, to do carre´ wole ziemnaki z rozmarynem z piekarnika. Zaznaczam ze ja te kotleciki grilluje na patelni i potem wstawiam do pieca zeby doszly, ale jezeli ktos robi carre´w calosci, moze zapiekane w ziolach, to pewnie gratin bedzie lepszym dodatkiem.

        W tym roku na Sylwestra w trojke z dziecmi kupilam poledwiczki jagniece, beda podlane miodem truflowym i podane z dzikim ryzem zaprawionym pomarancza.
    • maria421 Re: Watek kulinarny 12 20.12.20, 10:37
      Moje sledzie wigilijne:

      Filety z matjasow oplukac, pokroic na kawalki . Cebule szalotke pokroic w drobna kostke. Ukladac w sloiku warstwami cebule i kawalki matjasow, do kazdej wartstwy dac pare ziarenek czarnego pieprzu i listek laurowy. Warstwa dolna i wierzchnia powinna byc z cebuli. Wszystko zalac dobra oliwa uwazajac zeby oliwa szczelnie wypelnila caly sloik. Sloik zakrecic, odstawic do lodowki. Przygotowac 2 dni przed spozyciem.
      • jutka1 Re: Watek kulinarny 12 20.12.20, 15:24
        Mario, jak długo słoik może postać w lodówce?
        • maria421 Re: Watek kulinarny 12 20.12.20, 15:45
          jutka1 napisała:

          > Mario, jak długo słoik może postać w lodówce?

          Nie wiem, moje sledzie, zawsze przygotowane 22 grudnia, zawsze znikaja najpozniej 27 grudnia:-)
          Nie ryzykowalabym dluzszego trzymania ich w lodowce.

        • roseanne Re: Watek kulinarny 12 20.12.20, 15:47
          podobnie robie, jak Maria, tyle ze sledzie kupuje cale i sprawiam sama - tu tackowe tylko w oleju sojowych od kilku lat, wiec nie moge

          sledzie skrapiam cytryna przed sloikowaniem, dodaje tez rodzynki lub suszona zurawine, na warstwe cebuli

          czesciej zwykla ceula niz szalotka

          przygotowuje ok 4-6 dni przed jedzeniem, zjadane sa w ciagu ok 2 tygodni, nigdy nie bylo problemu, by komus zaszkodzily, poza mna... ale to juz inna bajka

          zreszta, poniewaz sie raczej ilnuje, nie mialam ataku podagry od kilku lat , wiec wszystko gra i buczy, sledzik bedzie
          • ania_2000 Re: Watek kulinarny 12 20.12.20, 20:04
            dopisalam sie o sledziach w watku o pierdulach ale kopiuje tutaj.

            Jutko, nic skomplikowanego - tylko smaruje platy sledziowe musztarda, a potem je kroje w cienkie kawalki i przekaladam cebula - cebula jest slodka, vidalia - przekladam warstawmi. Zalewam zalewa co byla w matjasach - to jest olej. Nie dodaje nic wiecej. Tak nam najbardziej smakuje - dwa/trzy dni w lodowce i pozeramy. Mysle ze w sloiku postoi nawet dluzej, pamietam jak kiedys sie schowal jeden sloik i stal chyba miesiac, jak od odkrylismy - oczywiscie pozarlismy natychmiast, nic sie nie stalo, wcale nie zepsuty - sledzie to sledzie :)

            Robie jak Maria, tylko bez listkow i ziela - dodaje musztarde zamiast.

            Dodam - nie przepadam osobiscie za smakiem musztardy.

            Najdziwniejsze jest to - ze smak musztardy ginie - nie ma go - natomiast sledzie uzyskuja smak bardzo smaczny, doprawiony - i wogolne niemusztardowy. cuda panie cuda :)
            • jutka1 Re: Watek kulinarny 12 20.12.20, 21:17
              Aniu, jaką musztardą?
              Mieszkałam w US, więc nazwę/markę rozpoznam i dobiorę coś w PL, co by było zbliżone.
              • ertes Re: Watek kulinarny 12 21.12.20, 00:20
                Bym sie nie zdziwil gdyby to byla polska musztarda :)
                Ja osobiscie najbardziej lubie French's zolta.
                Ale w lodowce mamy przynajmniej ze dwie rozne polskie.
                Serek waniliowy tez jest i sporo innych polskich produktow.
                • ania_2000 Re: Watek kulinarny 12 21.12.20, 01:14
                  Ja uzywam te dwie, szczegolnie te honey mustard - ale mysle, ze w dijon to tez bedzie dobra

                  Ertes, tutaj nie ma polskich musztard:), te sledzie to z ruskiego sklepu:)
                  Ale jak znajdziesz u was w groceries store musztardy firmy BEAVER (latwo zapamietac hehehe) to bierz - one sa nasze tutejsze, i bardzo dobre - polecam!

                  • ertes Re: Watek kulinarny 12 21.12.20, 01:22
                    Nie macie polskich sklepów?
                    U nas jest kilka ale też są różne sklepy które mają produkty z Polski jak również z Chicago.
                    Niedaleko nas jest jeden o nazwie Jordan i zmyślny właściciel zorientował się że może sprzedawać Polakom więc zaczal zamawiać ib teraz jest całkiem sporo produktów prosto z Polski. Czasami właściciel pyta się Polaków co jeszcze zacząć sprowadzać.
                    Kiedyś był jeden sklepik w Santa Monica który wyglądał gorzej niż sklepy w PRL... Byłem tam raz kilkanaście lat temu.
                    • ertes Re: Watek kulinarny 12 21.12.20, 01:25
                      Btw ja nie lubię polskiej musztardy bo dla za słodka ale większość znajomych tylko Polska uznaje.
                      Zresztą wybór tutejszej jest niepomiernie większy niż kiedyś.
                      A propos śledzi to ja je robię na święta. Nigdy nie dodawałem musztardy więc będę musiał spróbować.
                      • ania_2000 Re: Watek kulinarny 12 21.12.20, 04:10
                        U nas jest tutaj taki sklepik Polski, ktory jest otwarty bardzo sporadycznie, przed swietami tez sprawadza produkty z Chicago. ALe zeby tam sie wybrac, to jest wyprawa, no i rzadko tam jezdzimy. Zreszta tez nie jestem fanka jakich tam tylko i wylacznie polskich prodkutkow jak niektorzy - co jedza tylko i wylacznie np Majonez Kielecki:)) Dla mnie to tylko tam sa wazne pierogi z kapusta, bo sama nie zrobie. A blizej nas jest ruski sklep, ktory ma pare polskich produtkow ktore lubie, i to mi wystarcza.
                        Co do musztardy - to polskiej smaku nie pamietam, Nie przepadam specjalnie wogole za musztarda - wole srirache, te moglabym walic wszedzie.
                        • ertes Re: Watek kulinarny 12 21.12.20, 15:44
                          U mnie w lodowce majonez babuni, ketchup pudliszki, musztarda sarepska i pewnie jeszcze kilka innych. Oprocz tego polskie piwo. Ja najbardziej lubie Lezajsk. Nie ma goryczy i wrecz jest slodkawe.
                          Moja zona kupuje czasami polskie sery zolte i musze przyznac ze sa naprawde pyszne. Edamski, krolewski itp.
                          Czesc znajomych znalazla jakis sklep pod San Francisco w ktorym podobno sa wspaniale wyroby i jak ktos jest w okolicy to kupuje jakies tony kielbas i innecy chlebow. Potem wszyscy sie tym zajadaja. Ja nie mam az tak daleko posunietej potrzeby polskich smakow.
                          Co nie zmienia faktu ze zaden tutajszy majonez nie ma podskoku do majonezu babuni :)
                          • xurek Re: Watek kulinarny 12 21.12.20, 16:30
                            a u mnie nie ma sklepow polskich i bardzo malo polskich produktow.

                            sledzi nie jadam i uwazam to za prawdziwe wyzwolenie :)

                            musztarde uzywam tylko dijon ale ostatni jeden z hotelowych gosci przywiozl kilka roznych musztard z Bauzen, bo to jest ponoc musztardowa mekka i nie sa zle. Ale musztarda to tez nie jest moja ulubiona przyprawa, uzywam ja prawie tylko do sosow, a jako "dokladki" glownie chrzanu badz jakiegos chutney.

                            ser najbardziej lubie miekki kozi z Migrosa pod tytulem Chavroux.

                            Tylko wedliny wole zdecydowanie bardziej polskie niz jakiekolwiek inne i zaopatruje sie u ziomka mieszkajacego pod St. Gallen i majacego wlasna wedzarnie. Sa pyszne.
                  • jutka1 Re: Watek kulinarny 12 21.12.20, 08:40
                    Mam w lodówce 3 rodzaje musztardy, jedna lokalna eko z miodem, chyba pasuje. :-)
                    Zmieszam z Dijon, i spróbuje Twojego przepisu. Coś dla odmiany, w tym okropnym roku 2020.
                    • ertes Re: Watek kulinarny 12 22.12.20, 03:53
                      Czy to ta?
                      U nas w sklepie taki wybór.
                  • ertes Beaver 23.12.20, 18:39
                    Zainspirowany robie sledzie w musztardzie.
                    Sa u nas w sklepie firmy Beaver ale moja zona zarzycyla sobie Dijon i francuska wiec takie kupilem.
                    • ania_2000 Re: Beaver 23.12.20, 20:02
                      Super, Jutko i Ertesa rodzino:) mam nadzieje, ze beda wam smakowac:)
                      U mnie polowa juz zjedzona, no ale my jestesmy sledziarze.
    • maria421 Re: Watek kulinarny 12 21.12.20, 18:35
      Moi drodzy, majonez robimy sami w domu, w bardzo szybki i niezawodny sposob :

      www.youtube.com/watch?v=ui8yItI8glY

      Wazne jest zeby blender przykryl jajko zanim go wlaczymy.
      • roseanne Re: Watek kulinarny 12 21.12.20, 18:55
        kazdy z nas ma swoj ulubiony smak majonezu, musztardy itd :)

        ja np lubie hellmans z oliwa z oliwek i inne mi za kwasne

        musztarda - a la ancienne, maille - w nie do konca rozdrobniona gorczyca, ale tez miodowa, w zaleznosci do czego

        upolowac dobry chrzan coraz trudniej, by byl ostry a nie tylko kwasny i by nie mial w sobie smietany, majonezu , oleju otd itp
      • xurek Re: Watek kulinarny 12 22.12.20, 11:03
        ide to zaraz wyprobowac, bo jak dotad NIGDY nie wyszlo :).
    • roseanne gulasz z podrobow 24.04.21, 16:25
      Przepis robiony od dekad, wiec modyfikacji ile sie tylko da wcisnac

      Tacka zoladkow drobiowych, nie musi byc kura, robilam z powodzeniem z kaczki tez
      Moga byc pomiezzane z serduszkami, ale te wymagaja dokladniejszego czeszczenia

      Kroje w paski, jak flaczki,srednio tacka okolo 400 gramow daje mi 4 porcje

      Duza cebula, albo cebula i por, posiekana w dosc gruba kostke
      Plaster selera korzeniowego lub lodyga naciowego, w paseczki/ plasterki
      Kilka marchewek, w plasterki,
      Czasami dorzucam slodkiego ziemniaka

      Lyzka oleju, sol, ziarna ziela ang, lisc bobkowy albo dwa, szczypta galki muszk.

      Przesmazam na oleju podroby, mieszajac, az wyparuje caly wytwarzajacy sie plyn - poziom ciepla 8 z 10

      Dorzucam warzywko, zmniejszam do 5, mieszam smazac az sie cebula zeszkli i zmieknie, dorzucam przprawy,
      Dodaje wody, az wszystko zakryje
      Jak sie zagotuje zmniejszam do 2 i sie pichci do miekkosci mieska, srednio ok 2 godzin

      Mozna zarzucic kasz i mie super krupnik ale opcja nie dla mnie
      Mozna jesc jako porzywna zupke, mozna z chlebkiem, mozna z ziemniakami

      Dobrze znosi mrozenie
      • jutka1 Re: gulasz z podrobow 24.04.21, 16:27
        Dzięki, Rose!!!
    • luiza-w-ogrodzie Zupa z leśnych grzybów 27.04.21, 13:30
      Składa się z dwóch części, wywaru z grzybów (ja użyłam suszone maslaki) i ppdsmazonych warzyw i grzybów (świeże rydze) które się łączy.

      Zmiksowana na gładko, z kwaśną śmietaną i pietruszką to zdecydowanie najlepsza zupa grzybowa jaką kiedykolwiek jadłam.

      Autorem przepisu jest Gary Thomas ze "Spade to Blade", z książki- przewodnika dla australijskich grzybiarzy. Przepis jest na zdjęciu, sorki ale jest już późno i nie mam czasu przetłumaczyć.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • xurek dzem truskawkowy 10.06.21, 09:40
      ide w sobote na truskawiki i bede robic dzem. Robie zawzse taki sam: truskawki i cukier. Jest dobry, ale mialabym ochote na odmiane. Czy robicie dzemy i innymi dodatkami? Jezeli tak, do rzuccie przepis.
      • roseanne Re: dzem truskawkowy 10.06.21, 14:46
        dodaje ocet balsamiczny i ziolo np bazylie, tajska bazylie lub miete

        czasami skorke z limetki,choc ta razej do jagod
    • roseanne dynia- inspiracje 25.08.21, 14:16
      wykopalam watek dla Xurka


      dynia, w roznych odmianach, tu tez niektroe odmiany nazywane squashem sie roznia wielce konsystencja i poziomem slodkosci

      jak pisalam na pierdulach , jadam sporo

      najmniej pociaga mnie tzw spagetti squash - rozpieka sie toto w polowkach, potem widelcem wyskrobuje miazsz, ktoty sie rozpada na wiorki i bywa dla keto zastepstwem makaronu - nadaje sie do wymieszania z sosem dowolnym i zapiekania - nadal pozostaja pasma,

      male osobniki czesto kroje w plastry i pieke, czasami na slodko z brazowym cukrem i cynamonem, czesciej z ziolami
      lub na pol i wrzucam w srodek suszone owoce i orzechy, lub ser, lub farsz miesny

      lubie gotowane na parze, w kawalkach
      dusze , dorzucam do potrawek

      o curry i zupach juz wspomnialam
      • xurek Re: dynia- inspiracje 25.08.21, 15:57
        Dzieki Rose,

        Na Keto to raczej bez owocow oraz cukru, czyli "na slono". Mozesz rzucic jakims konkretnym na dynie pieczona?

        I mam jeszcze pytanie: kupilam sadzonki cukini a wryoslo to co na zdjeciu. Czy ktos wie co to jest i co z tego mozna zrobic? Zdaje sie byc twarde jak dynia :)
        • roseanne Re: dynia- inspiracje 25.08.21, 16:03
          patison
          mozesz przepolowic, wyjac pestki,
          w srodek wrzucic farsz np mielone mieso z przyprawami
          albo podduszone pieczarki z cebula i ser

          feta ze szpinakiem i czosnkiem



          albo probowac pokroic w plasteki/ czastki, jak pomarancz, skorke zachowac - obsmarowac oliwa, posolic, posypac ziolkiem ( szalwia, albo tymianek. oregano, bazylia, czaber) wole jednoziolowo , by nie zagluszyc warzywka
          piec plasteki ok 30 minut , maja sie zrumienic i miezsz ma byc miekki

          nadziewany patison zajmie 35-60 minut


          male mlode patisony, z miekka skorka moga byc duszone, pieczone, gotowane w polowkach, cwiartkach, zjadane w calosci
          • roseanne Re: dynia- inspiracje 25.08.21, 16:06
            roseanne napisała:

            > patison
            > mozesz przepolowic, wyjac pestki,
            >na pol na plasko, wzdluz "rownoleznika" , by miec dwie miseczki
            • xurek Re: dynia- inspiracje 26.08.21, 22:00
              zrobilam plasty patisona pieczone na oliwie z szalwia i kozim serem, do tego piers z kurczaka. Bylo calkiem niezle, tylko skora patisonowa zbyt twarda. dzieki.
              • roseanne Re: dynia- inspiracje 26.08.21, 22:38
                my bad, skory z doroslego patisona nie jem, ale trzymuje danie w calosci
    • xurek Miniposilki 20.10.21, 21:17
      Jak juz wspomnialam, w ramach rekonwalescencji musze jesc duzo malych posilkow dziennie, opartych glownie na bialku. Powoli dochodze do coraz wiekszej wprawy w gotowaniu miniposilkow i stwierdzam, ze ten sposob odzywiania nawet mi sie podoba. Przygotowanie posilkow zajmuje gora 20 minut, mieszcza sie spokojnie na deserowym talerzu i sa calkiem smaczne. Moze komus przepisy sie przydadza :).

      Zdjecie 1/2: Krem z cukini z piersia z kurczaka, cukinia uduszona na wywarze cielecym, zmiksowana z creme fraiche, piers uduszona na oliwie z oliwek

      Zdjecie 3/4: okon z kalarepa: kalarepa ugotowana na wywarze cielecym, okon uduszony na prazonym oleju sezamowym, do tego prazone ziarnai slonecznika i okruchy gorgonzoli.

      Zdjecie 5: cieply ser kozi i plasterki cukinii podpieczone na oliwie z oliwek na sfrytowanych lisciach szalwi posypane prazonymi ziarnami sezamowymi.
      • roseanne Re: Miniposilki 20.10.21, 21:54
        interesujace, stosunkowo duzo nabialu

        choc troszke dziwia pestki i sezam, jako wysokoresztkowe
    • akawill Re: Watek kulinarny 12 27.10.21, 21:50
      Ja nie mam za bardzo nic w sprawach kulinarnych.
      Ale jakoś pojawiło się dzisiaj powiedzenie a w zasadzie przysłowie chyba: "musztarda po obiedzie".
      I sobie myślę no kto je musztardę do obiadu. I wtedy myśl, że no przecie do golonki. Bardzo polskie.
      Gdzieś w Internecie piszą, że to z dawien dawna gdy polska szlachta jadła musztardę na deser. No tak Polacy musieli już dawniej inaczej od zachodniej Europy haha. A golonkę to chyba od wieków jadano...
      • jutka1 Re: Watek kulinarny 12 27.10.21, 23:18
        Można i do golonki, i do kotleta, i do kiełbasy, i do sosu sałatkowego...
        "Wieść gminna niesie", że szlachta, nie wiedząc do czego to-to, jadała na deser. I podobno Napoleon z przerażeniem krzyknął, biesiadując w Polsce, "przecież to musztarda po obiedzie!"
        Teraz idiom znaczy "too little too late", co doskonale wiesz. :-)
        Osobiście musztardę uwielbiam. I nie tylko przez mój "odcinek francuski". Już jako dziecko/nastolatka wśród ulubionych kanapek był chleb z domowym smalce ze skwarkami i musztardą. :-)
        • xurek Re: Watek kulinarny 12 28.10.21, 09:27
          w ogole nie wiedzialam, skad sie to powiedzonko wzielo, ale czesciej go uzywam, niz musztarty :).

          dodaje do niektorych sosow (np. ceasar salat), rzadko kiedy jako dodatek do kielbasy, w sumie czesto tam, gdzie "wiekszosc" uzywa musztardy ja wole chrzan. i lubie tylko dwa rodzaje: dijon ostra oraz taka ciemna z "kawalkami" w srodku (nie wiem, co to jest :)). A golonke sama w sobie baaardzo lubie. Az mi narobiliscie smaku :)
          • roseanne Re: Watek kulinarny 12 28.10.21, 14:05
            mowisz zapewne o glownym skladniku, czyli rozciapanych ziarnach gorczycy
            tu taka jest zwana a l'ancienne - czyli tradycyjna, staroswiecka :)
            lubie
            druga ktora lubie to dijon z miodem

            do dan miesnych, kanapek, winegretow, sosow


            nie lubie sosu musztardowego do jajek :)
      • roseanne te pomidory kiszone 09.11.21, 15:35
        ok, poradnie kwasne sie zrobily
        twarde, jednolicie wykolorowane, a raczej wyblakniete, jak sparzone winogrona

        kwasne, z nuta goryczy na koncu

        jakos mi sie bardziej smakowo i strukturalnie kojarza z kiszonym czosnkiem

        mala nie wyrazila ochoty, wiec 3 sloiki do wydziubania
        towarzysza mi przy kanapkach teraz, ale troche za twarde do wygodnego jedzenia , przy obecnych okolicznosciach przyrody
        • jutka1 Re: te pomidory kiszone 09.11.21, 15:44
          Rose, ja w kiszonych nie jem skórki: wypluwam :-)))
          • roseanne Re: te pomidory kiszone 09.11.21, 15:51
            moje sa koktailowe, wielkosci tradycyjnej czeresni albo mniejsze
            nie nacielam przy pakowaniu do sloja to teraz nie ma jak skorki zdjac
    • xurek festiwal szpinaku 21.11.21, 20:33
      naszlo mnie na szpinak.

      zdjecie 1: losos upieczony na masle, szpinak z czterema rodzajami sera: gruyere, owczy, kozi i camembert. zamrozony szpinak i rozgnieciony czosnek wrzucilam na maslo, jak sie zaczal gotowac wrzucilam pokrojone na kostke sery, zamieszalam jak sie roztopily, dodalam soli.

      zdjecie 2: krewetki, pieczone ziemniaki z czosnkiem, szpinak z creme fraiche.

      zdjecie 3: jagniecina uduszona z pieczarkami, do tego szpinak na masle z czosnkiem.
      • jutka1 Re: festiwal szpinaku 21.11.21, 21:52
        Aż zgłodniałam :-)))
    • luiza-w-ogrodzie Buraki na różne sposoby 02.12.21, 05:47
      Na trzydniowym obozie jogi dwa tygodnie temu mieliśmy wegetariańskiego szefa kuchni i gotował nam niesamowite dania. Jako że mam w tej chwili sezon na buraki, poprosiłam go o przepisy na ciasto z buraków, czekolady i kakao oraz różne pasty do podjadania z falafelami (w tym pasta buraczano-pomarańczowa).
      Zdjęcia przepisów poniżej :)


      Luiza-w-Ogrodzie

      Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
      • roseanne Re: Buraki na różne sposoby 02.12.21, 06:18
        Humus lubie i czasami robie
        Pieczona marchewke tez, choc rzadko z kminem

        Jakiej wielkosci sa puszki burakowe?


        Ciasto ciekawe, ale raczej nie bede robic
        • luiza-w-ogrodzie Re: Buraki na różne sposoby 02.12.21, 06:44
          roseanne napisała:

          > Humus lubie i czasami robie
          > Pieczona marchewke tez, choc rzadko z kminem
          >
          > Jakiej wielkosci sa puszki burakowe?

          Takie jak wszystkie typowe puszki, 425 gramow. Nie wiem, bo nie kupuje, mam wlasne, surowe, ukiszone lub marynowane.

          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
          • roseanne Re: Buraki na różne sposoby 02.12.21, 14:37
            No wlasnie o to chodzi.
            Wiekszosc warzyw uzywam od postaci naturalnej, surowej

            Wyjatek mrozony groszek i kukurydza z puszki


            Tu puszki od 170 do 480 ml
      • jutka1 Re: Buraki na różne sposoby 02.12.21, 09:04
        Hummus robię, marchewki pieczonej nie robię, a ciast ani nie lubię ani nie piekę. :-)
    • jutka1 Szponder wołowy Rose - please! ntxt :-) 22.06.22, 23:37


      • roseanne Re: Szponder wołowy Rose - please! ntxt :-) 23.06.22, 06:12
        Mięsa były dwie tacki, 6 kawałków,
        wagowo około 1,3kg
        Duża cebula,
        duży ząbek czosnku, słowo, te giganty tu to jak czubek kciuka
        Sól, łyżka
        Papryka ostra pół łyżeczki
        Papryka słodka wędzona łyżeczka
        Cukier, brązowy byłby lepszy, ale.. łyżeczka
        Kmin pół łyżeczki
        Tymianek, szczypta

        Cebula w piórka, czosnek w plasterki, wszystkie przyprawy zmieszać, natrzeć mięso

        Macerowalo się ok godziny, potem podlane szklanka wody i w przykrytym naczyniu żaroodpornym do piekarnika
        160c
        Po ok godzinie odwrócić mięso,
        Cały czas pieczenia ok 3 godzin-kosci muszą dać się luźno wyjąć
        A potem poszarpalam widelcami,
        • jutka1 Re: Szponder wołowy Rose - please! ntxt :-) 23.06.22, 06:45
          Dzięki! :-)
          Kmin rzymski (cumin) czy kminek? :-)
          • roseanne Re: Szponder wołowy Rose - please! ntxt :-) 23.06.22, 07:46
            cumin
            • jutka1 Re: Szponder wołowy Rose - please! ntxt :-) 24.06.22, 12:15
              Gracias :-D
              • roseanne Re: Szponder wołowy Rose - please! ntxt :-) 24.06.22, 12:32
                de nada
    • xurek salade nicoise 03.11.22, 19:26
      pytanie: jak robicie? bo ja "z glupia frant" spojrzalam na przepisy w necie i wyszlo zupelnie cos innego, niz ja robie. moj przepis opiera sie na salatce zapodanej mi w Lyonie przez rodzicow kolezanki 35 lat temu :)
      • xurek Re: salade nicoise 03.11.22, 20:24
        tak mnie ta sytuacja zaaferowala, ze od godziny studiuje przepisy w necie i szczeka mi coraz bardziej opada. wyglada na to, ze to, co ja od ponad 30-tu lat zjadam pod ta nazwa z salade nicoise ma niewiele wspolnego :):):).

        rodzice Clarie albo nie mieli pojecia, co produkuja, albo zrobili mnie w bambuko. ale juz paru osobom serwowalam te moja "salatke" i nic nie powiedzieli. albo tez nie mieli pojecia, albo byli bardzo grzeczni :):):)
      • roseanne Re: salade nicoise 04.11.22, 22:14
        Serwowano mi w okolicach Marsylii i Nicei
        Nie mieszane składniki, ułożone obok siebie
        Gotowane warzywa - ziemniaki ( młode malutkie najczęściej), fasolka szparagowa lub szparagi, pomidor, sałata i na to szprotki lub tuńczyk
        Sos z oliwy i soku cytrynowego, z solą, pieprzem
        • roseanne Re: salade nicoise 05.11.22, 00:26
          Plus oliwki!!
          • jutka1 Re: salade nicoise 05.11.22, 07:51
            roseanne napisała:

            > Plus oliwki!!

            Tak jest: czarne oliwki najczęściej. Plus kilka anchois. Plus jajko na twardo w niektórych wersjach, i jeśli ktoś lubi — można dodać ogórek.
            Wszystko polane vinaigrettem.
            Mniam. :-)
            • xurek Re: salade nicoise 05.11.22, 08:12
              jaki byl ten tunczyk? z puszki w wodzie?

              moja "salata" sklada sie z tunczyka, kukurydzy z puszki, pomidorow, oliwek, cebuli, jajka na twardo oraz wiorkow sera, wszystko wymieszane i doprawione sola, pieprzem oraz..... majonezem :). jak widzicie ma to z ta salatka niewiele wspolnego :) :) :)

              a moze ta moja salatka ma we wszeczswiecie jakas inna nazwe?

              przy okazji sprobuje zrobic kiedys prawdziwa salate nicoise i zobacze, jak mi bedzie smakowala. dzieki.
              • roseanne Re: salade nicoise 05.11.22, 15:42
                Tuńczyk albo puszkowy, z wody
                Albo zgrilowany
                O jajku zapomniałam, anchois nie zawsze obecne

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka