28.10.04, 20:46
Wolność to uczucie jakie się ma kiedy się wchodzi rankiem do pickupa i świeże
poranne powietrze jesienne, nasycone zapachem gnijących liści, rozchodzi się
łagodnym powiewem po całym wnętrzu kabiny. Potem zapalam silnik i przy wpół
otwartych oknach sunę pomiędzy polami i łąkami mając przed sobą jeszcze sto
mil do pokonania. Mijam małe farmy, stodoły i owce. Wilgotna po nocnym
deszczu szosa odbija poświatę bladego słońca. Czuć narkotyczny zapach jesieni.

Wtedy to trzeba puścić ulubioną płytę. Właśnie tą którą niedawno wypaliłem
sobie na CD specjalnie na zbliżającą się wizytę Chrisa-Joe. Tylko po to aby
jemu ją puścić w drodze z lotniska do domu. Wiem i tak że on jak zwykle nie
będzie chciał tego słuchać, ale przynajmniej jest to dla mnie motywacja aby
to zrobić dla siebie.

Mijam rzekę. Tą samą po której w lecie często spływamy na tratwach. Mijam
wciśniętego pomiędzy pola i drzewa McDonalds'a. Czy ktoś, zwłaszcza ten kto
tak nienawidzi Amerykę za te plastykowe MacDonaldy i Starbucksy, pomyślał jak
właśnie te McDonaldy i Burgerkingi definiują tą unikalną kulturę tego kraju?
Szczególnie jak ten McDonalds tak stoi obok stodoły a dalej pasą się krowy?
Czyż nie jest to szczególnie piękna i pociągająca kultura? Kultura
ostatecznej prostoty i odpowiedzianych pytań.
Kultura wielkich przestrzeni i równie wielkich nadziei.
Obserwuj wątek
    • lucja7 Re: Wolność 28.10.04, 20:56
      Kultura ta ma duzo wiecej niz piszesz.

      A swoja droga to twoja mama chyba bardzo chciala zebys zostal pisarzem eseista,
      nieprawdaz?

      lucja :)
    • ertes Re: Wolność 28.10.04, 20:57
      Jak zdrowie?
      • jan.kran Re: Wolność 28.10.04, 21:31
        Swiatlo :-)))) Chyba porzuce plany afrykanskie na rzecz amerykanskich... Pisz
        dalej.
        K. Rozmarzony.
    • starypierdola Dla mnie wolnosc to jak moge isc do knajpy ... 28.10.04, 21:41
      ... i jak wratam to star si ena mnie zle nie patrzy (czesto juz spi!).

      SP
    • ani-ta Re: Wolność 28.10.04, 22:08
      Wolność to uczucie jakie się ma kiedy się wchodzi rankiem do SAMOCHODU i świeże
      poranne powietrze jesienne, nasycone zapachem gnijących liści, rozchodzi się
      łagodnym powiewem po całym wnętrzu . Potem zapalam silnik i przy wpół
      otwartych oknach sunę pomiędzy polami i łąkami mając przed sobą jeszcze 300km
      do pokonania. Mijam małe GOSPODARSTWA, stodoły i owce, KROWY, KONIE i inne.
      Wilgotna po nocnym deszczu szosa odbija poświatę bladego słońca. Czuć
      narkotyczny zapach jesieni.
      Mijam rzekę. Tą samą po której w lecie KIEDYS spływalismy na KAJAKACH. Mijam
      wciśniętego pomiędzy pola i drzewa McDonalds'a. PO PROSTU - MIJAM I JADE
      DALEJ. JEST TU OD KILKU LAT. JEST. TAK JAK NAPIS - BIALYSTOK. NIE ZASTANAWIAM
      SIE NAM NIM WIECEJ NIZ CHWILE - TAK TUTAJ WSKOCZE NA OBWODNICE I OMINE MIASTO,
      BYLE SZYBCIEJ DO DZICZY.
      Czyż nie jest to szczególnie piękna i pociągająca TRASA?
      TAKA PROSTA - BIALOSTOCKA?:)
      TRASA wielkich przestrzeni i równie wielkich nadziei NA UDANE GRZYBOBRANIE.


      widzisz swiatlo - wszystko mozna przerobic, a wydzwiek bedzie ten sam.
      priorytety... dla jednych bedzie to tylko przestrzen znaczaca tyle samo co
      wolnosc, dla innych w tej przestrzeni by ja wolnoscia nazwac bedzie musial stac
      McDonald's.

      a.:)))
      • swiatlo Błąd matematyczny! 28.10.04, 22:33
        ani-ta napisała:

        > Potem zapalam silnik i przy wpół otwartych oknach sunę pomiędzy polami i
        > łąkami mając przed sobą jeszcze 300km do pokonania.

        Wszystko inne się zgadza, ale 100 mil to 161 km, a nie 300!
        • ani-ta Re: Błąd matematyczny! 28.10.04, 22:44
          ale ja mam 300km do dziczy!:))))))))))))))))
          musialam zmienic;)
          a.:))))
          • starypierdola Tez nie masz racji, Swiatlo. 29.10.04, 08:12
            100 mil to nie 161 km a 160.93 km !!!

            :)))
            SP
    • jutka1 Re: Wolność 28.10.04, 22:22
      Dla mnie wolnosc to kiedy wstaje wtedy kiedy cialo, a nie budzik, dyktuje. Kiedy
      nie MUSZE nigdzie isc ani nigdzie wysiadywac, jesli nie mam ochoty. Kiedy robie
      co chce.

      Kiedy moge spedzic pol dnia pod lipa, czytajac albo myslac, i nie czujac
      wyrzutow sumienia, ze albo jestem na wagarach, albo powinnam cos innego robic.

      Kiedy moge pojechac gdzies jesli mam ochote albo kaprys, nie proszac o zaden urlop.

      Kiedy moge pojsc w gory bo akurat w tym momencie chce byc na Wielkiej Sowie.

      Ktos by pewnie powiedzial: twoja wolnosc to degrengolada i dekadencja.

      I niech tak bedzie.

      Pozdrawiam :-)
      • swiatlo Re: Wolność 28.10.04, 22:39
        jutka1 napisała:

        > Ktos by pewnie powiedzial: twoja wolnosc to degrengolada i dekadencja.

        Jeżeli to jest degrengolada, to niech żyje degrengolada.
        Czasami kiedy jeżdżę różnymi drogami, to zdarza mi się że mijam po drodze
        jakieś drzewo, albo jakąś budę, albo cokolwiek. Nic szczególnego, ot drzewo czy
        buda, ale nagle ogarnia mnie jakaś niewypowiedziana tęsknota, jakaś taka
        głębia, że nagle chcę się zatrzymać i tam pójść. Po prostu to dotknąć i usiąść
        tam na chwilę.
        A nie mogę, bo żona ponagla. Przecież my się nigdzie nie spieszymy, bo co za
        różnica jak będziemy w domu za pół godziny, czy też za pół godziny i dziesięć
        minut. Ale dla żony to ważne, więc ponagla. Więc tęsknota pozostaje
        niezaspokojona. Na zawsze...
        • jutka1 Re: Wolność 28.10.04, 22:49
          Widze, ze mamy podobne definicje, malgré tout :-)))
    • luiza-w-ogrodzie Wolność OD czy wolnosc DO? 29.10.04, 05:42
      Moja wolnosc DO to wolnosc czasowa i przestrzenna - miec czas i miejsce dla
      siebie, moze to byc popoludnie plywania na pustej plazy, albo wylegiwanie sie z
      ksiazka w namiocie bez potrzeby wkladania traperow i ciagniecia dalej, bo
      przeciez zadne terminy nie gonia...

      A wolnosc OD? Bycie uwolniona od obowiazku nudnej pracy, to jedyne co moge
      wymyslic.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    • sabba Re: Wolność 29.10.04, 08:25
      wolnosc mamy przeciez na codzien. MOzemy cos zrobic a nie musimy. Oczywiscie konsekwnecje wyboru sa rozne ale to jest wlasnie WOLNOSC:)
      • lucja7 Niewolnosc 29.10.04, 10:28
        Wolnosc, niewolnosc. Pamietam doskonale ze temat juz byl.
        Ja uwazam ze wszyscy, absolutnie wszyscy pracownicy za pensyjke sa
        niewolnikami. A zeby niewolnictwo bylo niewolnictwem, organizuje sie czas wolny
        niewolnikowi pozbawiajac go wszelkiej inicjatywy, wyciagajac mu to co mu sie
        dalo wczesniej, czyli pensyjke.
        Wiadomo przeciez ze tylko niewolni pracuja. Wolni zyja z owocow pracy, i nic a
        nic od poczatku swiata sie nie zmienilo,

        oprocz pozorow, biensiur.

        Bonjour, Pitou,

        lucja
        • jutka1 Re: Niewolnosc -- Bonjour, toi :-) ntxt 29.10.04, 14:26
          • starypierdola W koncu zrozumialem czemu Jutka rzuca robote 29.10.04, 17:28
            ... i rezygnuje z pensyjki.

            Aby moiec WOLNOSC! Zeby tylko udalo CI sie zalozyc 'fast Internet' :)))

            Powodzenia
            SP
            • jutka1 Re: W koncu zrozumialem czemu Jutka rzuca robote 29.10.04, 17:37
              starypierdola napisał:

              > ... i rezygnuje z pensyjki.
              >
              > Aby moiec WOLNOSC! Zeby tylko udalo CI sie zalozyc 'fast Internet' :)))
              ************
              Diagnoza 100% trafna Pirdulo!!! :-))))

              fast internet juz tam mam od dawna :-)

              nice week-end, mate :-)
        • sabba i tu sie niezgodze 29.10.04, 19:04
          ja zyje z owocow mojej pracy. jak najbardziej! a jak ktos ma zawod ktorego nie
          lubi musi lizac dupe komus to juz jego sprawa (nie wnikam kto komu) W ramach
          wolnosci mozesz miec tez prace w dupie wziasc plecak, i uciec na koniec swiata,
          nie przejmujac sie ze masz na sobie dziurawe lacyh, ze smierdzisz bo sie od
          tygodnia nie myles, ze zapytasz napotkana babcie o 1 euro.
          • starypierdola No ale ... 29.10.04, 22:02
            ... zeby uciec na koniec swiata musisz miec pienadze na bilet!!!!

            -(((
            SP
            Na kon!!!
            • sabba Re: No ale ... 29.10.04, 22:09
              a kto ci powiedzial ze musisz dostac sie tam jak najpredzej?:) Nie musisz jesli
              nie chcesz brac samolotu...mozesz jechac rowerem:) Wolnoscia jest chciec cos i
              do tego dazyc.
          • jan.kran Re:Jestem stworzona na niewolnika. 29.10.04, 23:29
            Mialam taka wolnosc o jakiej Jutka pisze. Moglam spac ile chce , wstawac kiedy
            chce obowiazki nieliczne.
            Myslalam , ze oszaleje.
            Ja musze miec zadanie. Najpierw wychowywalam Mlodziez a teraz tasma.

            Teraz moja wolnosc to wyjsc z fabryki z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku
            i swiadomoscia , ze mi znowu grosz na konto kapnal.

            Wolnosc to przyjsc do domu rzucic sie na kanape z lektura ze swiadomoscia , ze
            niewolnicza praca na mnie niedlugo czeka.

            Umiem docenic wolnosc dopiero jak sobie na nia zapracuje. K.
            • lucja7 Re:Jestem stworzona na niewolnika. 30.10.04, 10:31
              Pozne wstawanie to zadna wolnosc. Nazywa sie to potocznie przesypianiem zycia.
              Fakt ze twoje podejscie jest niewolnicze.

              A haslo o ktorym mowisz wisialo na bramie Oswiecimia, nieprawdaz?
              Jestes jedna z najlepszych niewolnych.

              lucja
              • jutka1 Bonjour, Lulu :-))) 30.10.04, 14:01
                Ciesze sie, ze w dobrej formie jestes :-))))))

                bibibises z Angers :-)
                • lucja7 Pitou :-))) 30.10.04, 14:06
                  Znam Anger, glownie wiosna.
                  A za godzine wyjezdzam do Nancy, na dzien i noc.

                  Anger - miasto à chier (nikomu nie mow).

                  lucja :)))
                  • jutka1 Lulu :-)))) 30.10.04, 14:09
                    Jade ogladac miasto, nie wiem czy sie zgadzam z twoja ocena....

                    Tu vas me manquer, poulette ;-))))))
                    • lucja7 Re: Lulu :-)))) 30.10.04, 14:16
                      Chyba sie pisze Angers poza tym.
                      Bardzo ladne sa okolice, male miasteczka okoliczne, pejzaze duzych rzek,

                      bibises,

                      lucja
              • jutka1 Re:Jestem stworzona na niewolnika. 30.10.04, 14:04
                lucja7 napisała:

                > Pozne wstawanie to zadna wolnosc. Nazywa sie to potocznie przesypianiem zycia.
                **********
                Lulu, tak a propos.

                JA pisalam nie o poznym wstawaniu, tylko o mozliwosci spania tyle, ile mi
                organizm dyktuje, bez budzika. Jesli to oznacza wstawanie o 9:00, ok, jesli o
                6:00 - tez ok.

                Sluchanie wlasnego ciala i postepowanie zgodnie z jego potrzebami - to mialam
                na mysli.

                Bisous :-)
    • basia553 Re: Wolność 30.10.04, 13:16
      Dla mnie wolnosc, to mozliwosc wybierania sobie obowiazköw. Jestem wolna, bo
      juz nie pracuje, ale mimo tego jestem stale czyms zajeta. Nie rozumiem jak
      mozna zwariowac z braku obowiazköw. Jest tyle do roboty! A ile teraz mozna
      przeczytac! I to wtedy kiedy sie ma na to ochote, a niekoniecznie pöznym
      wieczorem. Czuje sie wolna i szczesliwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka