don2
27.11.04, 12:21
Program na Polsat o pracy Policji drogowej.
szosa widoczna z okna radiowozu policji.zasniezone pobocza,bloto jak cholera
jakies 20 m dalej przystanek autobusowy.Z bocznej drogi wychodzi mezczyzna-
Idzie w kierunku przystanku.Policjant do kolegi:cos ten facet chwiejnie idzie
sprawdzimy.Podjezdzaja do idacego faceta i zatrzymuja go.dokumenty poprosze!
facet odpowiada,nie mam przy sobie.policjant:pan jest nietrzezwy i idzie po
szosie.Wyjmuje alkometr i kaze mu dmuchac.Aile pan wypil?facet mowi ze jakies
tam piwko i ze idzie do przystanku i niestety nie ma tu chodnika.Policjant
nie slyszy tylko przelicza wynik dmuchania jakas tam tabelka i stwierdza-Pan
ma w wydychanym powietrzu ok 1,6 promile, pan jest nietrzezwy.no to co z
tego pyta facet ,ja ide do autobusu.Policjant zaczyna objasniac w sposob
idiotyczny ,ze nietrzezwy nie powinien znajdowac sie w ruchu drogowym.I to
wszystko przy kamerach TV.Wypisuje ogromny papier,ktory jak tlumaczy jest
wnioskiem do sadu grodzkiego o ukaranie za przekroczenie przepisow drogowych
nastepne ujecie to wnetrze radiowozu i rozmowa dwuch policjantow.wg nich
ludzie lekcewaza przepisy ruchu drogowego.nastepnie zatrzymuja samochod i
wyjasniaja ,ze kierowca itd itp.na to kierowca:Panie ja mam dosc
dyskusji,policja bawi sie w jakies bzdury wymyslone w pijanym widzie-spotkamy
sie w sadzie i ja panu nic nie podpisze.Nastepuje ujecie w radiowozie i
policjant stwierdza:uspokoi sie to przyjdzie na posterunek i dasz mu jakis
mandat i obedzie sie bez sadu.dalej nie wiem jak bylo ,bo wypilem piwo i
poszedlem na spacer.