Dodaj do ulubionych

na te okazje

13.12.04, 10:23
sobie poczytajmy.

serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2441828.html
Obserwuj wątek
    • don2 Re: na te okazje 13.12.04, 11:01
      Dzis w porannym programie TVP Toranska promowala swoja ksiazke" Oni" to wlasnie
      fragmenty.I zacytuje jeden z sms-ow do programu wyswietlanych na dole ekranu:
      Stan wojenny to nie moje klimaty,moze ktos wyjasni o co chodzilo z tym stanem
      wojennym.k.cytatu.To tylko 23 lata minelo ,albo az 23 lata-nowa generacja ludzi
      nie majaca pojecia o historii najnowszej swojego kraju.A mamy pretensje do
      cudzoziemcow ,ze myla powstanie w gettcie z P.Warszawskim.
      • lucja7 Zaskoczony? 13.12.04, 17:45
        Widze Donie ze ciebie, czlowieka dojrzalego i doswiadczonego, latwo jest
        zaskoczyc! Przeciez Jaruzelski to jakis tam detalik podhistorii.
        A czy wiesz jak bezmierna jest ludzka glupota?

        Caluje, bon courage,

        lucja
    • tortugo Re: na te okazje 13.12.04, 18:49
      znakomity wywiad, choc nie tak odwazny jak spodziewalem sie, i to z obu stron.
      Dziennikarka wyraznie z "nastawieniem" i niezbyt otwarta, pan general zas nieco
      asekurancyjny, mimo wszystko. I rzeczywiscie jestem zawiedziony, ze nie
      przedyskutowali tez stanu wojennego. Uwazam, ze jest nie fair w stosunku tak do
      czytelnika jak i do pana generala nie dac okkazji aby postac historyczna
      wylonila sie w calosci, a przeciez stan wojenny to kulminacja "historycznosci"
      postaci pana generala. Sabba, dzieki za link :))

      ~:O:=o
    • lalka_01 Re: na te okazje 13.12.04, 19:26
      nigdy dziada nie lubilam, ten wywiad wcale tego nie zmienil. Bardzo dobrze, ze
      zostawila go z jego stanem wojennym samego.
    • swiatlo Syberyjskie piekło a survival instinct 13.12.04, 19:58
      Przeczytałem jednym tchem, postać Jaruzelskiego bardzo mnie fascynuje. Jest on
      niezwykle kontrowersyjną postacią historyczną o fundamentalnym wpływie na naszą
      najnowszą historię.
      Życzyłbym sobie jednak, aby Jaruzelski więcej opisał gehennę jaką przeżył w
      czasie syberyjskiego zesłania. Rozumiem że on, jak to zresztą powiedział, sam
      usuwa te wspomnienia ze swej pamięci aby być po prostu normalnym psychicznie.
      Jdnak jest to niesamowity proces, występował on u wielu ludzi w tamtych
      czasach. Proces kiedy to normalny człowiek przechodzi przez horror zesłania i
      po dotknięciu samego dna piekła nagle przechodzi na stronę kata.
      Pewnie ten mechanizm nazywa się to po prostu "survival instinct", niemniej jest
      to bardzo głeboka i istotna część psychiki ludzkiej.
      • ertes Re: Syberyjskie piekło a survival instinct 13.12.04, 21:02
        A Dzierzynski cie nie fascynuje? Bylo nie bylo ma wiecej morderstw na sumieniu.
        A jaruzela miejsce jest na latarnii.
        • ertes Re: Syberyjskie piekło a survival instinct 13.12.04, 21:09
          I dodam, ze zaluje ze na tej Syberii szlag go nie trafil.
          Szkoda.
          • sabba e tam 13.12.04, 21:24
            inny Wojtek Spawacz by sie znalazl.
            • don2 Re: e tam 13.12.04, 22:28
              Jaruzelski,osobiscie mi znany:)))) Podal mi lapke ( doslownie ,uscisk miekki
              jak gowno) w czasie wizyty w Szcz.Pulk.Zmechaniz.On mi dal tez odznake za
              strzelanie a ja walnelem kopytami.na zdjeciu wygladam jak Szwejk po kilku
              piwach.jeszcze wtedy nie byl ministrem.Oba jestesmy niepokazne chlopy.
              Oba jestesmy z syberii-on starszy i to duzo.nie ma co sie dziwic,wstapil do
              WP ,przyszedl z nimi do polski.Chyba juz jako porucznik.wielu tak wrocilo.Ale
              z jego pochodzeniem to wyjatek by zaangazowac sie w polityke.taki czerwony
              hrabia jak nazywa sie tego rodzaju zboczencow. Wykonawca zadan partyjnych i
              zaszedl bardzo wysoko.Kto wie co w czlowieku siedzi.jak mozna zauwazyc z
              wywiadow nie ma w nim topornego betonowego trepa wojskowego.Mial pecha,przegrala
              jego opcja.nie ma powodu do wieszania go na drzewie.musi mu byc nieszczegolnie
              tak pod koniec zycia.Kontrowersyjny nie jest-to prasa i " historycy" takim go
              czynia.A to co sam opowiada..... a co ma mowic? Ze jak by wiedzial co sie zdarzy
              to by zapelnil pociagi na syberie lub kazal troche rozstrzelac dla przykladu?
              Mysle ,ze wiek tez robi swoje.PS. znam takiego,ktory po 17 latach
              Gulagu,wrocil do PRL i natychmiast poprosil o legitymacje partyjna-jak to
              nazwac? Wiernosc idealom czy obled.I sabba ma racje-nie ten to inny by sie
              znalazl.jedno mu trzeba przyznac na plus-w odroznieniu od Spychalskiego ( z
              zawodu architekt.:)))) nie pozwolil zrobic z siebie marszalka.Rola tez nie
              lepszy.
            • tortugo Re: e tam 13.12.04, 22:43
              najwyrazniej czas na chlodne refleksje historyczne jeszcze nie nastal, za malo
              wody pod mostem, czy moze jeszcze nie doroslismy do takowych? Swoja droga, to
              tez dobry temat sam w sobie ;) Ale jak nastanie ten czas wsrod nas, Polakow,
              jestem pewny, ze "Wojtkiem Spawaczem" Jaruzelskiego nie bedziemy nazywac i na
              latarni wieszac, jak pierwszego lepszego lachudre, tez nie bedziemy. To zbyt
              skomplikowana postac, a do tego znalazl sie w czasach nieprzecietnych
              historycznie, wrecz brzemiennych. waga jego decyzji w czasie ich podejmowania
              to byla przyszlosc Polski na dalsze bycmoze 50 lat... z perspektywy czasu
              widac, ze tak naprawde to przyszlosc polski byla juz historycznie przesadzona
              jako funkcja przyszlosci rosji radzieckiej, ale to juz retrospekcja. W kazdym
              jednak przypadku latwo zdac sobie sprawe, ze duuuuzo krwi tkwilo w balansie i
              to bylaby glownie krew polskich robotnikow. I za to, ze temu zapobiegl, jestem
              mu wdzieczny. A nad reszta to sie jeszcze zastanawiam. Bo wg. mnie, warto.
              howgh.

              ~:O:=o
              • sabba nie no 13.12.04, 22:48
                ja tam nic nie wiem ale wdzieczna nie jestem. Przeciez to nie tylko ta jedna
                decyzja ale tez calokszatlat no nie? A krew sie i tak czy siak polala...
              • don2 Re: e tam 13.12.04, 23:00
                Tortuga,nie przesadzaj,az tak skomplikowana postacia nie byl.zaden Wallenrod:))
                I Wojtkiem spawaczem,nazywac go beda zawsze.I tylko zmiana ustroju na dawny
                mogla by zmienic ocene tego pana.I zawsze jest" nieprzecietnie " historyczny
                czas ! Z ta brzemiennoscia:)) to juz jak kto woli i na jaki porod oczekuje.
                • tortugo Re: e tam 14.12.04, 18:02
                  don2 napisał:

                  > Tortuga,nie przesadzaj,az tak skomplikowana postacia nie byl.zaden
                  Wallenrod:))
                  > I Wojtkiem spawaczem,nazywac go beda zawsze.I tylko zmiana ustroju na dawny
                  > mogla by zmienic ocene tego pana.I zawsze jest" nieprzecietnie " historyczny
                  > czas ! Z ta brzemiennoscia:)) to juz jak kto woli i na jaki porod oczekuje.

                  Wallenrod??? Skomplikowana postac??? Taaaa, taki polski Hamlet...
                  Jaruzel to skomplikowana postac bo (z tego artykulu np. wynoszac) ciekawie
                  potoczyl sie rozwoj jego przekonan, a pozycja w jakiej sie znalazl jeszcze
                  bardziej go skomplikowala. A jego czas w historii byl naprawde nieprzecietnie
                  wazny, pomysl, schylek komunizmu. Ertes tam cos bredzi ze ruski nie mieli
                  zamiaru wejsc do polski i tak, ale to typowe gdakanie po fakcie. Kto to
                  wiedzial wtedy? Nie myslcie przez chwile, ze wybor Jaruzela byl latwy. Pomny
                  na pewno Pragi i Budapesztu, uwazam ze wybral uczciwie i sumiennie, kierujac
                  sie dobrem Polski. A ze kurwa komuch z niego, to inna sprawa, i w kontekscie
                  calej komuny to rzeczywiscie katrupic czerwonych pajakow
              • ertes Re: e tam 13.12.04, 23:08
                Przepraszam, a jaka krew by sie polala? I przez kogo?
                Bo przecie ZSRR nie mial zadnego zamiaru wysylac wojska do Polski?
                Bandyci powinni wisiec. Jaruzel jest bandyta, zdrajca i komunistycznym
                sprzedawczykiem. Nalezy mu sie czapa.
                • don2 Re: e tam 13.12.04, 23:56
                  Cos ty taki krwiozerczy? :))))))))
                  • ertes Re: e tam 14.12.04, 00:22
                    Nie cierpie s-syna i jego kolezkow.
                    Powinni wszyscy wisiec za zmarnowanie zycia kilku pokoleniom Polakow.
                    • don2 Re: e tam 14.12.04, 00:41
                      Ogladalem te kawalki filmow z akcji milicji.zadziwiajace jak ci ludzie z jakims
                      takim sadystycznym entuzjazmem bili palkami wszystkich,ktorzy nawineli sie pod
                      reke.bili ludzi ,ktorzy ich nie atakowali.jak oni czuja sie teraz,ci zomowcy ?
                      jaka motywacje mieli.Podobno wielu bylo zdrowo na gazie-ale to nie zmienia
                      faktu.
                      • ertes Re: e tam 14.12.04, 00:44
                        Czy ja wiem czy na gazie?
                        A poza tym co to malo sie znajdzie chlopaczkow do bicia?
                        A chociazby kibice pilkarscy. Ubrac ich w mundur, dac pale i beda walic nia
                        chetnie i z przekonaniem.
                        Nie wspominajac juz ze robili im tam umiejetnie wode z mozgow.
                      • lalka_01 Re: e tam 14.12.04, 10:18
                        mozna bylo zomowac zamiast isc do wojska. Juz nie jestem pewna, ale chyba bylo
                        krocej i poza "akcjami" wczasy. W masie, z bronia, podkreceni chemia,
                        zagrozenie zadne, nawet rozpoznania, bo kto by sie poszczegolnym zomkom
                        przygladal. A studencikowi np. mozna bylo przywalic, kobitke po ciasnych
                        uliczkach przegonic.
                        Teraz? Pewnie w ogole nie mysla, a jesli nawet, to o tym, ze byli ofiarami. No
                        i w pewnym sensie byli.
                        • chris-joe Re: e tam 14.12.04, 11:35
                          Jako wyrafinowany humanista, nie jestem zwolennikiem dawania w czape, ani
                          wyszukiwania dla latarni funkcji innych niz oswietleniowych. Nie zmienia to
                          faktu, ze gdyby we wczesnych latach osiemdziesiatych gen. Jaruzelski wpadl mi w
                          lapy- nie wiem, co bym z nim uczynil w afekcie.
                          Dzis funkcje latarni winny odgrywac sady- i chyba ja odgrywaja. Jaruzelski jest
                          po nich ciagany juz ponad dekade- osobiscie, taka kara dla niego mnie zadawala.
                          Jesli jednak material dowodowy nie jest wystarczajacy dla jednoznacznego
                          okreslenia, czy zakwalifikowania jego win- czas chyba sprawe zamknac i
                          pozostawic ja historykom oraz sumieniu zainteresowanego.
                          Przeciwny jestem procesom dla samych procesow- jako niekonczaca sie kara sama w
                          sobie.
                • tortugo Re: e tam 14.12.04, 18:13
                  ertes napisał:

                  > Przepraszam, a jaka krew by sie polala? I przez kogo?
                  > Bo przecie ZSRR nie mial zadnego zamiaru wysylac wojska do Polski?
                  > Bandyci powinni wisiec. Jaruzel jest bandyta, zdrajca i komunistycznym
                  > sprzedawczykiem. Nalezy mu sie czapa.

                  przeciez mowie, krew polskich robotnikow, nie czytales? a ty skad wiesz, ze
                  ruchy by niew weszly? bo inny komunista tak powiedzial po ilus tam latach po
                  fakcie? ty madralo!

                  Poza wszystkim juz innym, uwazam, ze lepiej dla naszego kochanego kraju, ze to
                  NASI zomowcy palowali nas, torturowali, glodzili i mordowali, niz mialby to
                  robic ktos z zewnatrz. Przynajmniej pozostal nam do zrobienia jakis rachunek
                  sumienia, poznalismy siebie troche lepiej jako narod w tych okolicznosciach, i
                  moze cos sie z tego nauczylismy. Jest takie powiedzenie "cudze chwalicie,
                  swojego nie znacie", nic tylko zmienic chwalicie na ganicie i pasuje jak ulal.
                  Wiec nie szczekac mi na puszczy tu o bandytyzmie, wieszaniu i takich tam.
                  • don2 Re: e tam 14.12.04, 19:38
                    nasi zomowcy palowali nas,torturowali,glodzili i mordowali...
                    • tortugo Re: e tam 14.12.04, 21:13
                      zomowcy, ubecy, MO, nie o to chodzi. Zwal jak zwal, robili wszystko. Tak,
                      zapomnialem o gwalcili.
                  • lalka_01 Re: e tam 15.12.04, 09:25
                    ja nie wiem czy lepiej ze nasi; i dla kogo lepiej. Naturalnie w sensie strat
                    (np. tych gwaltow czy glodzenia czy mordow)) sie zgadza. Ale psychicznie?
      • swiatlo Wieszanie na latarniach 14.12.04, 22:57
        Ertes woła aby Jaruzelskiego powiesić na latarni.
        Rozumiem że Ertes chciałby widzieć Jaruzela dyndającego, ale techniczne pytanie
        jest kto i jak ma to zrobić?
        Czy ma to zrobić tłum? To znaczy tłum będzie teraz atakował domy i wywlekał z
        nich ludzi po to aby ich przed domami wieszać na latarniach. No nie chciałbym
        tego widzieć. Obawiam że w takiej sytuacji moi rodzice i setki tysięcy
        następnych musieliby pójść na następny ogień. A może i rodzice samego Ertesa.
        Więc może lepiej do tego nie nawoływać, bo może się niechcący okazać że to się
        jeszcze ziści.
        No więc czy może zrobić to Ertes? Ertes, proszę bardzo, droga wolna. Niestety
        nie mogę ci powiedzieć gdzie Jaruzelski mieszka bo nie wiem, więc musisz sobie
        jego adresu sam poszukać. Musisz pewnie sobie dobrać jakiś kompanów, bo samemu
        nawet starego człowieka ciężko powiesić.
        Napisz nam potem jakąś kartkę z pierdla.

        A może ma to zrobić sąd? No więc zdaje się że już się ludzi w Polsce nie
        wiesza. A szczególnie na latarniach. Byłaby to trochę kuriozalna sytuacja,
        kiedy to sąd w swej powadze orzeka werdykt: "Powiesić na latarni!". Kamery,
        szum reporterów, i prowadzą Jaruzela na latarnię.

        Ech, co się to dzieje.....

        • ertes Re: Wieszanie na latarniach 15.12.04, 15:50
          Jak widac po postac najlepsze co komunisci mieli to propaganda.
          Umiejetnie potrafili wkladac do glow to co chhcieli i ze zdecydowana wiekszoscia
          im sie udawalo. To chyba jedyne wyjasnienie checi gloryfikacji zwyklego bandyty
          ktory ma rece ubabrane krwia Polakow.
          A najlepiej nawkladali do glowek jak to stan wojenny to mniejsze zlo. Od 10 lat
          tony dokumentow z kazdej mozliwej strony wyraznie pokazuja ze nikt nie szykowal
          sie robic porzadek a jeszcze tyle ludzi w to siewcie wierzy i stawia przestepcy
          pomnik :(

          Swiatlo, ja moge mu i strzelic w tyl glowy jak jego kolezkowie w Katyniu.
          Nie mialbym z tym problemu.
          • lucja7 Zabawne 16.12.04, 22:03
            Tez jest dla mnie zabawne przedstawianie Jaruzelskiego jako zbawiciela narodu.
            Czy wyscie na glowy poupadali?
            Zbawil przed czym? Przed komunizmem sowieckim? Polska przeciez juz byla, a
            Rosja miala inne problemy na glowie.
            Juz bylo tu walkowane zbawianie narodow przez "oswieconych generalow" i innych
            generalissimusow. Doprawdy nie rozumiem tego przekrecania historii.
            Zabawne jest rowniez mowienie o jego arystokratycznym pochodzeniu. Jak wielu
            innych Polakow zreszta.
            Prosze zeby ktos tu z was mi powiedzial kto "uszlachetnil" przodka (i ktorego
            przodka) Jaruzelskiego i w jakich okolicznosciach o ile to prawda.

            Polska szlachecka. Skad tytuly???
            Chyba od pana Boga, oprocz tych nadawanych przez dwory obce (miedzy innymi
            rosyjskie).

            Jestem skonsternowana.

            lucja
            • don2 Re: Zabawne 16.12.04, 22:27
              ja powiem psze pani:ziemianskie pochodzenie.co nie mialo nic wspolnego ze
              szlachectwem.nigdzie nie czytalem o tym by ktorys z jego przodkow
              byl "uszlachcony" Bo wie pani zapewne ,ze kazdy moze sie nawet dzisiaj
              uszlachetnic-szczegolnie w niemczech.wystarczy za iles tam € dac sie adoptowac
              jakiemus tam von und zu z podupadlej finansowo arystokracji i jest sie baronem
              co najmniej( najnizszy tytul) osobiscie posiadam piekny dokument za 5€ kupiony
              w hipermarkecie Continente.tam komputer na podstawie nazwiska,wyciagal
              takie "dane" z ksiegi szlacheckiej francuskiej.I tam stoi ,ze pochodze z rodziny
              szlachty francuskiej z burgundii,bedacej na sluzbie krola.praprzodek moj odbyl
              liczne wyprawy wojenne i skonczyl kariere jako sekretarz dworu.Slad konczy sie
              w 18 wieku.podejrzewam ,ze pradziad jakis poelnil czyn haniebny i zostal
              pozbawiony szlachectwa,czemu akurat bym sie nie zdziwil.natomiast moj brat ma
              taki dokument z niemieckiego zrodla w ktorym stoi ,ze jakis tam z naszym
              nazwiskiem byl ogolnie szanowanym rzemieslnikiem i prowadzil nawet jakis czas
              szkole rzemieslnicza w okolicach Köln.co ja tlumacze ,ze mial pelno uczniow i
              wykorzystywal ich jako sile niewolnicza.zreszta moj brat zawsze chce byc
              madrzejszy.moje dokumenty sa lepsze ,bo kosztowaly cale 5€ a on to sam na swoim
              kompie wynalazl.A tak naprawde to i tak wszystko bujda.
              • lucja7 Re: Zabawne 16.12.04, 22:41
                No to widze ze o tym samym mowimy.
                Z ta roznica ze kiedys tytulow sie nie kupowalo w hipermarketach.
                Nalezalo sie wkupic w laski obcych dworow.
                Fakt ze to ciezkie zycie. A co dopiero wypowiedziec wojne wlasnemu narodowi!
                Za pozno zyl! Gdyby to sie zdarzylo za carycy Katarzyny, to kto wie, moze i
                hrabia bylby na widoku...
                Biedactwo! czego to on nie przezyl!

                lucja
                • don2 Re: Zabawne 16.12.04, 23:31
                  Juz widze jaruzela na dworze katarzyny.musialby miec niezle mozliwosci by
                  tytul dostac.ale tren za nia nosic moglby.tylko te ciemne okulary !!
                  • lucja7 Re: Zabawne 16.12.04, 23:48
                    Nie wiem czy by sie nadawal, pomimo ewidentnych zaslug dla imperium. Nie mial
                    zupelnie poczucia humoru i byl typem ciezkim, a malo zabawnych katarzyna nie
                    znosila.

                    lucja
                    • don2 Re: Zabawne 16.12.04, 23:54
                      jak ty bys przeszla od Riazania do Berlina,czolganiem-pelzaniem i czasem na
                      koniu (patrz zyciorys zwiadowcy )a potem byla zawodowym politrukiem ,tez bys
                      humoru nie miala :)))))
                      • lucja7 Re: Zabawne 17.12.04, 00:01
                        No mowie ze mial ciezkie zycie, zgadzam sie. Nadawaloby sie na nasz forumowy
                        watek o wyborach w zyciu. Ciagle musial wybierac nieboraczek.
                        To bylo ponad jego sily! A tak sie dobrze zapowiadal! powiedzial kolega
                        brezniew :))

                        lucja
                    • lalka_01 Re: Zabawne 17.12.04, 09:36
                      ciekawe czy sie smial z dowcipow na swoj temat...
                      • lucja7 Re: Zabawne 17.12.04, 17:41
                        Obawiam sie ze odbieral je zle i uwazal sie za niesprawiedliwie pokrzywdzonego
                        i niezrozumianego przez wszystkich: polskiepseudoszlachciurstwo,
                        polskiepospolstwo, sovietpolitbiuro oraz swiat cywilizowany.

                        To moja opinia, ale zapytaj Dona, pisal ze pili razem piwo, wiec moze on cos
                        wie.

                        Zgadzam sie z toba gdy piszesz ze forum nie takie.
                        Uwazam, jak ty, ze stalo sie tu cos nieodwracalnego, stanelismy naprzeciwko
                        chamstwa i juz nie bedzie tak jak bylo. Wbrew zapewnien niektorych ze to okres
                        wakacji i innych odwrotow chwilowych.
                        zauwazylas to bardzo inteligentnie.

                        caluje,

                        lucja
                        • tortugo Re: Zabawne 17.12.04, 19:56
                          lucja7 napisała:

                          > ... stalo sie tu cos nieodwracalnego, stanelismy naprzeciwko
                          > chamstwa i juz nie bedzie tak jak bylo.

                          Hmmm... To chyba nie cytat z pamietnikow Jaruzela? Doskonale pasowaloby,
                          uwzgledniwszy jego pochodzenie i sytuacje, w jakiej sie znalazl pewnego
                          slonecznego poranka. ;))

                          ~:O:=o

                          P.S. Nikt to go na zbawiciela narodu nie kreuje, Lucjo. Ja go tez potepiam w
                          koncowym rozrachunku i nie szukam dla niego usprawiedliwien (to dla mnie mnie
                          latwe; moj ojciec mial b. podobne dziecinstwo, rownie ciezkie zycie, ale nie
                          dal sie omamic do konca i dzis jestem z niego bardzo dumny). Jaruzela kazdy
                          Polak powinien potepic za to czym sie stal i co reprezentowal, czyli ustroj-
                          ciemiezce i obiekt nienawisci narodu przez dlugie lata. Ale ciekawi mnie jak
                          stal sie tym kim jest i co nim kierowalo w momentach krytycznych. Na inna
                          skale, ale podobne zagadnienie to dlaczego polskie zomo z taka ochota palowalo
                          polskich robotnikow? I dlatego mowie, ze on nie wiedzial wtedy tego
                          wszystkiego, co my dzis wiemy, np. ze sowiety nie mialy zamiaru wkroczyc do
                          Polski i zrobic porzadku po swojemu. A czy naprawde ta obawa sie kierowal
                          wprowadzajac stan wojenny, a nie np. zboczona rzadza tyranii i przelewu krwi,
                          tego sie nie dowiemy. Czy naprawde staral sie bronic ustroju, w ktory wierzyl,
                          czy dzialal i myslal jako "aparatczik". Pragmatycznie spojrzawszy, realia byly
                          takie: nasi albo sowieci. Czysto akademickie rozwazania, ale jesli komus
                          zalezy zeby osiagnac pelny wizerunej tej postaci, to powinien uwzglednic te
                          rzeczy. Dla mnie to po prostu interesujace.

                          Pozdrawiam :)
                          • lucja7 masz racje 17.12.04, 20:57
                            Gdyby sie uprzec pasowaloby to rowniez do pamietnikow Jaruzelskiego, czemu nie.

                            Wole natomiast twoje PS.
                            Na zbawiciela narodu kreuje sie on sam, jak kazdy tepawy dyktator. (Przeciez to
                            on sam upycha kit pospolstwu o zabijaniu Polakow ratujac ich przez to przed
                            narodowa, kolejna, tragedia, nespa).
                            Kazdy ma zycie rownie ciezkie, i twoj tata i pan general, ale nie kazdy musi
                            okradac by zyc. Jaruzelski (i inni jemu podobni) zyl z okradania pokolen
                            naszych rodzicow. Nie widze powodow by o tym zapomniec. Po prostu kawalek
                            historii.
                            Momenty krytyczne? Byl szeroko zalany biegiem historii, byl tu w tym momencie,
                            przeciez nic, absolutnie nis nie stworzyl. W zadna strone.
                            Robicie mu tutaj jego osobista historie czlowieka rozszarpanego romantyczna
                            pseudohistoria.
                            Petak, oszust, sprzedawczyk, a na dokladke dobry uczen ruskich imperialistow.

                            Jest to tylko moja opinia, oczywiscie a ktora chce bronic jesli ktos chce
                            dyskutowac.

                            lucja
                            • tortugo Re: masz racje 18.12.04, 00:06
                              lucja7 napisała:

                              > Na zbawiciela narodu kreuje sie on sam, jak kazdy tepawy dyktator.

                              aaa, to tak! ale mowilas, ze to my tutaj go tak kreujemy... nespa? ;)

                              > Robicie mu tutaj jego osobista historie czlowieka rozszarpanego romantyczna
                              > pseudohistoria.

                              no i masz babo placek, kto go tutaj tak charakteryzuje? Przeca to znowu tylko
                              on sam!

                              Powiem ci co: On - nedzny robak. My - dzieci. Slonce prazy, a my mamy lupe.
                              Wiec najpierw go sobie dokladnie zbadamy, a pozniej czas na wiesz co :) nespa?

                              ~:O:=o


                              • lucja7 Re: masz racje 18.12.04, 15:09
                                HHoui, to co napisales na koncu nazywa sie la sagesse. La sagesse.
                                Cos mi sie snilo ze moja zona Pitou cie lubi. Zaczynam rozumiec dlaczego..

                                lucja
                                • don2 Re: masz racje 18.12.04, 15:20
                                  Lucjo,a musisz byc zlosliwa nawet w sabbat ? :))))))))))))))))
                        • swiatlo Re: Zabawne 17.12.04, 19:59
                          lucja7 napisała:

                          > caluje,

                          O Jezus, proszę, tylko nie całuj!
                          • ro-bert Re: Zabawne 17.12.04, 23:15
                            swiatlo napisał:

                            > O Jezus, proszę, tylko nie całuj!


                            Moglbys to, prosze, wyrazic w jezyku dla wszystkich zrozumialym?
    • xurek wywiad i Jaruzelski 20.12.04, 17:27
      Wreszczie udalo mi sie dobrnac do konca wywiadu. Podobal mi sie. Jaruzelski
      podobal mi sie nawet bardziej niz pani dziennikarka, ktorej niektore pytania
      byly zbyt “prostojadowite” zamiast “subtelnieironiczne”. Wiele sie dowiedzialam
      na temat Jaruzelskiego i “tamtych czasow“ w sposob przystepny, szybki i
      latwostrawny. Sam Jaruzelski zrobil na mnie wrazenie spojnej osobowosci bedacej
      w zgodzie z samym soba, co ja oceniam jako ceche pozytywna.

      Czy Ruscy by wkroczyli czy nie nikt sie juz nigdy nie dowie – kazdy dokument w
      kazda strone mozna sfalszowac a prawdziwe dokumenty tez tylko
      opisuja “domniemania na temat” opcji, ktora nigdy nie stala sie
      rzeczywistoscia. Czy Jaruzelski w radziecka inwazje wierzyl, pol-wierzyl czy
      tez teraz sie ta wiara zaslania tez nigdy nie bedzie wiadome. Faktem jest, ze
      to nie on przyczynil sie do wprowadzenia w Polsce takiego a nie innego ustroju
      i faktem jest, ze gdyby zrobic liste politykow, ktorzy posrednio odpowiedzialni
      sa za smierc obywateli sortujac wg. ilosci poleglych to Jaruzelski nie
      zagrzalby miejsca nawet w pierwszej setce. Paru zachodnich politykow jak np. de
      Gaulle z pewnoscia stanelo by przed nim.

      Faktem jest rowniez, ze jego zycie z pewnoscia bylo trudniejsze od naszego i ze
      mimo owych trudnosci o nim pisza do dzisiaj w gazetach a o nas co najwyzej na
      Primie. No i faktem jest, iz mimo usilnych i dlugoletnich staran zadnemu
      polskiemu sadowi nie udalo sie wsadzic go do wiezienia.

      PS: ja tez nie strajkowalam w tamtym czasie, poniewaz powody strajku mlodziezy
      szkolnej wydawaly mi sie co najmniej idiotyczne. Wtedy byl to moim zdaniem “akt
      odwagi”, bo takich jak ja bylo b. niewielu i niemile widzianych, 13 Grudnia
      zmienil calkowicie te perspektywe - dzisiaj nikt mi w to nie wierzy i wszyscy
      twierdza, iz bylo to akt tchorzostwa polaczonego z konformizmem i
      komunistycznym praniem mozgu. Tyle tylko, ze w listopadzie 1981 ani ja
      niestrajkujaca ani owi strajkujacy nie wiedzieli co stanie sie za miesiac, wiec
      ocenianie z perspektywy przyszlosci jest co najmniej niesprawiedliwe.

      Xurek
      • ertes Re: wywiad i Jaruzelski 20.12.04, 17:35
        "Podobal mi sie. Jaruzelski"
        A Hitler? A Stalin? A moze Pinochet?
        A moze jaki inny bandyta ci sie jeszcze podoba?

        > Faktem jest, ze
        > to nie on przyczynil sie do wprowadzenia w Polsce takiego a nie innego ustroju

        hehe Xurek ty to na powaznie czy po prostu z nudow?

        No i faktem jest, iz mimo usilnych i dlugoletnich staran zadnemu
        > polskiemu sadowi nie udalo sie wsadzic go do wiezienia

        Ojoj Xurek... widze zenie slyszalas o Okraglym Stole, Grubej Kresce itp...

        Ojoj Xurku, ojoj ... to juz lepiej pisz o awanturach, mierzeniu itp.
        • xurek do Ertesa 20.12.04, 17:44
          Z nudow nie wyklucza na powaznie i vice versa. Napisz mi prosze, w jaki sposob
          Jaruzelski przyczynil sie do wprowadzenia po wojnie takiego a nie innego
          ustroju w Polsce. Napisz mi prosze ile ofiar w ludziach ma "na koncie" de
          Gaulle (Algieria) Bush (Irak), Hitler, Stalin, Pinochet, Jaruzelski Pol Pot a
          nawet Neron, segreguj od "najwiecej do najmniej" i napisz mi, ile procent ofiar
          Stalina czy Hitlera przypada na Jaruzelskiego.
          Dopoki tego nie zrobisz daj mi spokoj z ironicznodegagogicznymi haslami
          typu "lepiej pisz o" lub sam lepiej pisz o np. domniemanym miejscu zamieszkania
          Staregopierdoly.

          Grube Kreski i Okragle Stoly sobie odpuscmy, bo czy staly sie "z milosierdzia"
          czy tez z "braku materialu dowodowego" mozemy tylko gdybac.

          Xurek
          • ertes Re: do Xurka 20.12.04, 17:51
            :)))))
            • lucja7 Re: do Xurka 21.12.04, 01:11
              Xurku, ja w sprawie bzdur.
              O ile mi wiadomo de Gaulle zakonczyl wojne w Algerii, wbrew prawym skrzydlom
              politykow i wojskowych, i nie on ja zaczal. Samozwancze dowodztwo francuskie w
              Algerii (pucz generalow przeciwko decyzjom de Gaulla dania wolnosci Algerii)
              skonczylo w wiezieniach.
              Albo ze do tej pory nikomu nie udalo sie go wsadzic. Otoz rozrachunek z
              przeszloscia w Polsce jest osobliwy: czy naprawde ktos powazny chce wsadzic do
              wiezienia bylych kacykow?? Wcale nie usiluje tego oceniac, ale informacja jest
              watpliwa.
              Dajesz wiec bardzo bledne informacje.

              Zgadzam sie ze nie Jaruzelski narzucil "komunizm" w Polsce.
              Co przeciez nie zmienia faktu ze energicznie ten system zamordyzmu budowal.
              Zgadzam sie rowniez ze Pol Pot byl wiekszym morderca.
              Ale co za porownania!!

              Oj Xurku, Xurku, wiele niechlujstwa w twoim tekscie!

              lucja
              • ertes Re: do Xurka 21.12.04, 01:18
                Dziekuje Lucja.
                Dlatego ja tylko sie usmiechnalem.


                Jeden z niewielu tematow gdzie mamy podobne zdanie.
              • xurek Droga Lucjo i drogi Ertesie 21.12.04, 09:46
                „Xurku, ja w sprawie bzdur. O ile mi wiadomo de Gaulle zakonczyl wojne w
                Algerii, wbrew prawym skrzydlom politykow i wojskowych, i nie on ja zaczal.”

                Byc moze, ze mi sie pomerdalo, bo reportarz byl pare miesiecy temu, ale wciaz
                jestem prawie pewna, ze to za „jego czasow“ stlumiono we Francji (nie pamietam,
                czy Marsylia czy Paryz) rozruchy algierskie min. strzelajac do zamknietych na
                stadionie demonstrantow. Jego w tym rola jest taka sama jak Jaruzelskiego
                w „smierciach solidarnosciowych“. Postaram sie znalezc w czasie wolnym fakty
                dotyczace tych wydarzen i albo podziekuje Ci za lekcjie z historii i przeprosze
                de Gaulla albo zarzuce Ci rozsiewanie demagogicznych klamstw.

                „Albo ze do tej pory nikomu nie udalo sie go wsadzic. Otoz rozrachunek z
                przeszloscia w Polsce jest osobliwy: czy naprawde ktos powazny chce wsadzic do
                wiezienia bylych kacykow?? Wcale nie usiluje tego oceniac, ale informacja jest
                watpliwa.
                Dajesz wiec bardzo bledne informacje.“

                Na temat „wsadzenia badz nie“ wypowiadam sie nastepujaco: „Grube Kreski i
                Okragle Stoly sobie odpuscmy, bo czy staly sie "z milosierdzia" czy tez
                z "braku materialu dowodowego" mozemy tylko gdybac.“

                Czy mozesz mi prosze powiedziec, co w tym zdaniu jest „bledna informacja“.
                Tylko konkretnie prosze, bez lania „ogolnej wody“.

                „Oj Xurku, Xurku, wiele niechlujstwa w twoim tekscie!“

                Czy mozesz wyjasnic z detalami? Co konkretnie i dlaczego uwazasz za
                niechlujstwo? Chetnie sie poprawie, ale na podstawie tak lakonicznej bazy nie
                wiem jak....

                Drogi Ertesie,

                „Dziekuje Lucja. Dlatego ja tylko sie usmiechnalem.“

                A ja myslalam, ze sie usmiechasz, bo mnie lubisz? Albo poniewaz nie masz na
                temat juz nic do powiedzenia? A tu prosze, usmiech po-blaz-li-wy ! Czy moglbys
                nastepnym razem do takich usmiechow dodawac “p” na koncu, cobym wlasciwie
                zrozumiala Twe intencje? No bo jeszcze sie tak kiedys pomyle, ze Cie mym Idolem
                obiore, uczucie na forumie wyznam i i potem wygladac bede jak zupelnie
                niechlujny matol, co w swych wypowiedziach poza mierzenie (czego?) zdecydowanie
                wychodzic nie powinien.


                Xurek
                • lucja7 Re: Droga Lucjo i drogi Ertesie 21.12.04, 10:32
                  Niechlujstwem w tym przypadku nazywam podawanie czegos jako fakty, a jest to po
                  prostu nieprawda. I nie moze byc usprawiedliwieniem ze "czytalam to juz pare
                  miesiecy temu i moze mi sie pomylilo".

                  Jeszcze raz: ja naprawde nie mam zamiaru bronic jakiegos de Gaullea. Ale uwazam
                  za niechlujstwo nazywanie faceta jako mordercy Algierczykow, kiedy dokladnie
                  odwrotnie, zostal powolany do wladzy w momencie najbardziej "krwistym" wojny
                  algierskiej, po to, miedzy innymi, by z tym skonczyc.
                  Zwolennicy Algierii francuskiej byli najwiekszymi wrogami politycznymi de
                  Gaullea we Francji i do konca uwazali go za zdrajce.
                  Wole wiec nie mowic o nieznajomosci historii, ale o niechlujstwie wynikajacym z
                  czytania na lewo i prawo, zaslyszenia czegos tam, po czym "oficjalne
                  komunikowanie" na forum ze tak bylo. W rzeczywistosci jest to bzdura.

                  Byly manifestacje arabskie, byly inne, bylo palowanie, byli zabici, jeszcze
                  raz, nic nie mam zamiaru wybielac.
                  A z kolei jesli chodzi o stadion to ci sie chyba popieprzylo z Pinochet.

                  Problemy sa wszedzie.
                  Niemniej tlumienie demonstracji w kraju demokratycznym, gdzie cale
                  spoleczenstwo ma swoich reprezentantow w organizmach wladzy, a w kraju ktory
                  jest bezbronny wobec wladzy samoustanowionej, nie jest tym samym.
                  Dlatego porownanie jednego z drugim nie jest mozliwe. Ani niezawislego de
                  Gaullea z Jaruzelskim, funkcjonariuszem systemu sovieckiego, ani ludobojcy Pol
                  Pota z Jaruzelskim. I to tez nazywam niechlujstwem intelektualnym.

                  A jesli chodzi o "wieszania i prania po mordach", to nie ja. Ani Jaruzelskich
                  ani innych arabow zreszta, co ci pewno jest wiadome.

                  lucja
                  • xurek do Lucji 21.12.04, 10:38
                    Pinochet kazal strzelac do Algierczykow? To chyba tez niechlujstwo z Twej
                    strony? Program byl na 100% o Algierczykach i o Francji. Wiec jak – byly
                    demonstracje i kazal strzelac czy nie? Bo jezeli kazal, to sie niczym od
                    Jaruzelskiego dla mnie w tym punkcie nie rozni – krew jest krew, smierc jest
                    smierc, nie branie pod uwage „spolecznej ramki“ jest co najwyzej inna
                    perspektywa mylsenia ale z pewnoscia nie jego brakiem badz w nim niechlujstwem.

                    Jeszcze raz moje pytanie: czy de Gaulle kazal stlumic algierskie demonstracje
                    we Francji czy nie? Naprawde chce sie dowiedziec, wiec zaoszczedzisz mi duzo
                    czasu.

                    Ze nie wieszasz i nie pierzesz jest mi wiadome i nigdzie Ci tego nie zarzucam.

                    Xurek
                  • lucja7 Re: Droga Lucjo i drogi Ertesie 21.12.04, 10:42
                    Zapomnialam tez dodac, wspomnialam tylko o tym wczesniej, ze mamy tendencje do
                    tlumienia jakichs czesci historii.
                    Mowie ze nie jestem z tymi ktorzy mowia tu o jakims wieszaniu na latarniach.
                    Ale dlaczego nie mowic o okresie 50ciu lat historii, o ludziach ktorzy sie
                    wzbogacili na nieszczesciu innych, o mordercach ktorzy mordowali, o zlodziejach
                    ktorzy kradli, o ludziach dla ktorych szkoly wyzsze w Polsce byly zamkniete
                    oraz o tych ktorzy korzystali w tym samym czasie z nauki w najlepszych
                    uniwersytetach swiata?
                    Uwazam ze taka dyskusja jest kazdemu potrzebna, bo po prostu jest i bedzie to
                    problem.

                    lucja
                    • xurek do Lucji raz jeszcze :) 21.12.04, 11:38
                      Oczywiscie, Lucjo, ze mozemy, tyle tylko, iz bedzie to chyba znacznie
                      mniej „odkrywcze“ niz Tobie sie wydaje. Psy wieszane sa na PRL-u od co najmniej
                      15 lat, lista krzywd i niesprawiedliwosci opracowana jest juz chyba do
                      odstatniego detalu, nie wiem wiec za bardzo, coz jeszcze mozemy dodac. A o
                      zastanowienie sie nad tym, czy ow PRL mial moze rowniez jakies dobre strony
                      tudziez do jakiego stopnia naprawde my Polacy ponosimy za niego
                      odpowiedzialnosc i czy i jakie inne drogi Jarzuselscy tamtych czasow mieli do
                      dyspozycji chyba Ci nie chodzi... Wiec nie wiem, czy chcesz naprawde rozwazac,
                      czy tez dokladac na jedna szale wagi.

                      No i wciaz czekam na odpowiedz, czy de Gaulle przyzwolil na strzelanie do
                      algierskich demonstrantow czy nie.

                      Xurek
                      • ertes Re: do Lucji raz jeszcze :) 21.12.04, 16:01
                        PRL mial dobre strony? A jakie?
                        Czy zniszczony na kraj na kilka pokolen tudziez zycie tychze to ta dobra strona?
                        Oj Xurek, Xurek. Nahtragiczniejsze jest to ze nie jest jedyna ktora tak mysli.
                        Poniekad jest to jedna z przyczyn z powodu ktorych jest jak jest.

                        A swoja droga jak chcesz stawiac bandyte na pomniku to lepiej by wypadlo gdybys
                        go porownala do Stalina czy Hitlera. De Gaulle przy nim jednak wypada dosc blado.

                        Ja nie ponosze odpowiedzialnosci za PRL. Ponosza odpowiedzialnosc ci zaraz po
                        wojnie byli w wojsku, milicji ktorzy "umacniali wladze ludowa" a najwieksza
                        odpowiedzialnosc za zniszczenie przyszlosci milionom Polakow ponosza
                        odpowiedzialnosc tacy jak Jaruzelski.
                        • xurek Re: do Lucji raz jeszcze :) 22.12.04, 09:50
                          A skad Ty wiesz, co ja mysle o PRL-u? Niepomne, bym cos na ten temat napisala.
                          Mysle jednak ogolnie, ze NIE MA takiej rzeczy, ktora mialaby tylko i wylacznie
                          ciemne badz jasne strony. Ci, ktorzy tak mysla, sa moim zdaniem skrajnie
                          tendencyjni. Dobra strona byla np. zogranizowana opieka dla dzieci
                          umozliwiajaca matkom prace zawodowa o ktorej w takiej np. wspolczesnej
                          Szwajcarii albo nawet w Niemczech jedynie pomarzyc mozna.

                          Jezeli chodzi o pomniki to sama ich idea jest mi wstretna – jedyne co
                          powiedzialam, to ze Jaruzelski w owym wywiadzie mi sie podobal. Znaczysie jego
                          sposob wypowiedzi.
                          Porownanie do Stalina i Hitlera uwazam za NIEBOTYCZNIE przesadzone, do de
                          Gaulla pasuje w sam raz (jezeli sie nie myle z tym strzelaniem do algierskich
                          demonstrantow – Lucja niestety milczy), bo ilosc “krwi na rekach” podobna.

                          Nie ponosisz odpowiedzialnosci? Hm.... mogles od co najmniej wieku 15-16 zaczac
                          walczyc o jej wyzwolenie zamiast chodzic do szkoly, podrywac laski i urzadzac
                          prywatki....

                          Czy Ty naprawde uwazasz, ze bezposrednio po wojnie istniala JAKAKOLWIEK szansa
                          na inny ustroj i niezaleznosc od ZSSR = na dziure w ich walach obronnych? Ja
                          uwazam, ze nie a jezeli tak, to ze zaprzepascili ja wiodacy politycy USA, WB i
                          Francji a nie jakikolwiek Polak.

                          Ludzie maja marzenia – jeden chce byc lekarzem, drugi zolnierzem. Jaka inna
                          szanse niz Armia Ludowa mial Jaruzelski chcac byc zolnierzem?

                          I raz jeszcze – ja chetnie podyskutuje, rowniez o ciemych stronach PRLu pod
                          warunkiem, ze druga strona jest w stanie spojrzec na obraz nieco obiektywniej
                          niz wieszanie na latarniach.

                          Xurek
                          • lucja7 Re: do Lucji raz jeszcze :) 22.12.04, 11:19
                            Jako ze to do mnie, to ja nie wiem co ty myslisz o PRLu, nigdy przeciez nie
                            pytalam. Nie mam nic a nic przeciwko bys lubila wypowiedz Jaruzelskiego, nie
                            wiem zreszta do czego ona prowadzi oprocz samosatysfakcji,
                            samousprawiedliwiania, napisania pamietnikow i dorabiania przez to.
                            Ty zaczelas porownywac niemozliwie Jaruzelskiego do jakichs tam.
                            Nie milcze: de Gaulle nigdy nie dal rozkazu strzelania do tlumu (jakiego koloru
                            by on nie byl).
                            I uwazam ze ludzie powinni byc ukarani za wykroczenia, to jest podstawowa
                            zasada demokracji i punkt wyjscia budowy kraju.
                            Nie badz Xurku rowniez tak pewna twych argumentow typu zlobek i przedszkole.
                            Zalezy kiedy, w jakich latach i za ile. Podobnie zreszta jak "bezplatna" opieka
                            lekarska.
                            Mowie to na marginesie, bo powazna dyskusja powinna odbyc sie w Polsce, jest
                            bardzo duzo tematow. Przeciez nie gadanie tutaj cos moze dac.

                            A zarzucilam ci mieszanie wyrywkow jakichs pseudoinformacji i podanie ich tutaj
                            opakowanie, nie wiem po co jako autorytatywna informacje.
                            Poza tym jestes niezwykle dociekliwa: tez wiec musze niestety sie tlumaczyc.
                            powiedzialas ze de Gaulle strzelal do tlumu arabow na stadionie, wiec ci
                            napisalam ze ci sie popieprzylo z Pinochet, zreszta slusznie chyba.
                            Zapewniam cie ze jest mi wiadome ze Pinochet nie mial problemow z imigracja
                            arabow w Santiago, ale stadionow uzywal do koncentracji wiezniow.

                            lucja
                            • xurek Sorry Lucjo, 22.12.04, 11:28
                              to bylo do Eerstsa - zapomnialam zmienic tytulu, ale dziekuje za odpowiedz dot.
                              rowniez de Gaulla. Teraz mnie ciekawi, kiedy byly te demonstracje i z czyjego
                              polecenia strzelano - sporbuje sie dowiedziec w DRS, ktory dokumentacje
                              wyswietlil.

                              Co do zlobkow i przedszkoli to jestem pewna, ze bylo ich w PL (a przynajmniej w
                              Bytomiu) pelno i rownie pewna, iz jest ich w kantonie Zug dotkliwy brak. Dobre
                              30 lat pozniej. Opieka zdrowotna to inny temat.

                              Xurek
                          • ertes Re: do Lucji raz jeszcze :) 22.12.04, 16:00
                            Co komunisci potrafili tak kapitalnie zrobic to zaszczepic w ogromnej wiekszosci
                            przekonanie ze "NIE MA takiej rzeczy, ktora mialaby tylko i wylacznie
                            ciemne badz jasne strony." To jeszcze dluga bedzie ciazylo nad Polska i Polakami.
                            Twoj argument o zlobkach jest hmm dosc slaby zeby nie powiedziec infantylny.
                            Zorganizowanie czegokolwiejk gdy zyje sie na kredyt i zaprzepaszcza przyszlosc
                            nastepnych pokolen nie zasluguke na zadne pozytywne oceny.
                            Dlatego ja nie potrafie dostrzec nic pozytywnego w tym co bylo. A ze w Niemczech
                            czy w Szwajacarii nie ma? Po prostu sa duzo madrzejsi i wiedza ze nie tedy droga.

                            W pewnym sensie rowniez ponosze odpowiedzialnosc chociaz jako student jakas tam
                            malutka cegielke do rozwalenia ustroju dolozylem.

                            Ale zaraz po wojnie przez takich komunistycznych pacholkow jak Jaruzelski
                            mozliwe bylo sfalszowanie wyborow. Dzieki takim jak on mozna bylo wymordowac
                            tysiace polskiej inteligencji a tysiace wygonic z kraju. Ustroj nie musial byc
                            inny. Co mogloby jednak byc to inne jego wykonanie.

                            Zolnierze nie zajmuja sie polityka. Gdy jednak sie zajmuja trzeba ich oceniac
                            jak politykow. Nawet czytajac jego opinie na temat Poznania, Wybrzeza itp
                            czlowiekowi sie robi niedobrze gdyz nie przyznaje sie bycia czlonkiem aparatu
                            wladzy ktory spowodowal smierc ludzi. Udaje ze on nic nie wiedzial, nic nie
                            widzial a tak naprawde to go zmuszono. Co za szczur!

                            Xurek, nie potrafie spojrzec obiektywnie na PRL. W PRL nie bylo nic pozytywnego.
                            Ci ludzie sa winni tej mizerocie ktora tam teraz panuje. Sa winni zniszczeniu
                            rdzenia narodu ktory teraz nie potrafi sie z tego podniesc bo zdecydowana
                            wiekszosc to zwykla ciemnota wyszkolona przez lopatologie PRL-u.
                • ertes Re: Droga Lucjo i drogi Ertesie 21.12.04, 16:07
                  Usmiecham sie bo Cie lubie. Co wcale nie znaczy ze we wszystkim musimy sie
                  zgadzac. Usmiechnalem sie rowniez gdyz napisalas dobra riposte, znaczy podobalo
                  sie mnie :)
        • swiatlo Za pochodnie i widły! 21.12.04, 01:39
          Wywlekać z domów i na latarnie!
          • lucja7 Re: Za pochodnie i widły! 21.12.04, 08:46
            Xurkowi odpisalam bo po prosu przekrecila fakty.
            A czy ona podziwia mniej czy wiecej np Jaruzelskiego, tez uwazam za jej sprawe.
            A o wywlekaniu, jesli o mnie chodzi, to napewno nie!!!

            lucja
    • ertes Fragment 21.12.04, 02:23
      Mowi bandyta:

      Dla mnie - człowieka lewicy - było to odkrycie optymistyczne. Wszystkim więc,
      którzy ubolewają - poniekąd słusznie - nad zniszczonymi czy zdewastowanymi,
      często w barbarzyński sposób, polskimi dworami i pałacami, które przez wieki
      były skarbnicą naszej tradycji i kultury, mówię: równolegle z dworami zniknęły
      czworaki. Wielkim dorobkiem Polski Ludowej jest zniknięcie czworaków.

      A teraz proponuje to:
      serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2454296.html
      Tu nawet komentarz niepotrzebny.
      • ertes Re: Fragment 21.12.04, 03:22
        Przeczytalem i jeszcze bardziej mnie zmierzil ten zaklamany komuch ktory "nie
        chcial a musial". Gnida i glizda, wstretny pomiot czlowieczy.
        Komunistyczny zdrajca.
        Fuj, obrzydlistwo.
        • maria421 Re: Fragment 21.12.04, 16:26
          Podobnie jak Chris, po ogloszeniu stanu wojennego mialam sny ze dusze Jaruzela
          wlasnymi rekami.
          Teraz mam go w glebokim niepowazaniu ale nie palam zadna zadza zemsty.
          Co do jego survival instinct, to bylo to wlasnie cos, co uratowalo Jaruzela w
          1989 roku. Ale w polityce nazywa sie to kompromisem.
          Uwazam, ze Polacy nie zawdzieczaja Jaruzelskiemu nic. Natomiast Jaruzelski
          zawdziecza Polakom ze nie skonczyl tak, jak Caucescu.
          • don2 Re: Fragment 21.12.04, 17:52
            Pinocheta nie mozna brac jedna miara z Pol Potem,De Gaulle byl bardzo dobrym
            politykiem,ktory nie robil czegos wbrew a w interesie Francji.czasami to wyglada
            zle ale niestety i demonstracje trzeba stlumic.Pinochet wprowadzil dyktature
            by uratowac Chile od kubanskiej zarazy.Kim byly ofiary?Wlasnie zwolennicy tego
            systemu politycznego ,ktorego przedstawicielem byl Jaruzelski.I puknijcie sie
            glowe porownujac jego i Jaruzela.A o rozmiarach i metodach zwalczania
            komunistycznej zarazy mozna pogadac.Podobnym byl Franco o ktorym z krwawego kata
            jakim go przedstawiala komunistyczna propaganda ,historia teraz ukazuje
            zupelnie innego czlowieka.Tragicznym jest kazda ofiara.ale widocznie ludzkosc
            nie doszla do innych sposobow rozwiazywania konfliktow.jest dziecinnada i mala
            znajomoscia historii sklejanie do kupy Ludzi o roznych pogladach
            politycznych,roznych czasow i warunkach w jakich im przyszlo podejmowac decyzje.
            I jest mi osobiscie wszystko jedno ilu komuchow lub ich sympatykow wykonczyl
            Pinochet,Franco lub tp.I oburzajace jest krzyczenie nad mogilami ofiar jednym
            chorem,na te sama melodie.Algeria jest Francuskim
            problemem,Maroco ;Hiszpanskim,Indie Brytyjskim i zadne panstwo nie pozbywa sie
            dobrowolnie ani skrawka swojej ziemi-niezaleznie jak ja zdobyli.A tam gdzie
            jest walka tam sie strzela a padaja zabici i uczestnicy i niewinni.I kto ma
            recepte na cos innego?I komu udalo sie pokojowo osiagnac cele swojej polityki?
            I akurat Jaruzelski ze swoimi ok 100 ofiarami stanu wojennego ,jest aniolem w
            porownaniu do byle jakiego kacyka afrykanskiego.Co nie jest zadnym
            wytlumaczeniem a tylko skala porownawcza ofiar w walce politycznej.I nalezy
            cieszyc sie z tego!!! A czemu jeszcze zaden sad go nie skazal? Bo od tego jest
            prawo by opierac sie na faktach a nie na emocjach.I jest tez takie stare
            porzekadlo: Kurwa kurwie leb nie urwie.W polsce trzeba poczekac by decydenci
            nie mieli takiej przeszlosci jaka wiekszosc ma.
    • wkrasnicki Re: na te okazje 27.12.04, 12:57
      Innymi emocjami kierujemy się w odniesieniu do postaci z jakiegokolwiek innego kraju, innymi do
      własnego.
      Jaruzelski wypowiedział wojnę własnemu narodowi za tego narodu pieniądze by chronić interesy
      obcego, choć związanego licznymi zależnościami kraju.
      Nie ma niczego zdrożnego w osądzaniu winy generała skoro nie ma w sądzeniu kogoś kto zabił
      człowieka w wypadku drogowym. Liczba ofiar niewiele tu wnosi do sprawy, premedytacja owszem tak.
      Jaruzelski nie jest człowiekiem ubogim. Podczas swojej służby (komu?) dorobił się zacnego majątku,
      działając przez większość swojego życia na szkodę państwa polskiego. Nie wygrał tego w
      Totalizatorze- miał płacone za konkretne osiągnięcia.
      Nie jest głupcem, więc tym bardziej wina większa. Jego służalczość widoczna jest również w rozmowie
      z Torańską (stwierdzenia typu- tego pani napewno nie napisze), co wskazuje na nawyk robienia pod
      dyktando tego, co było zalecane.
      Podczas stanu wojennego puszył się publicznie jak gwiazda rock'a.
      Na starość chciałby odzyskać twarz, a z lustra jakaś sowiecka gęba spoziera. I nie ma chyba dla niego
      większej kary niż codziennie w tę gębę patrzeć.
      Co do przedszkoli i innych pseudozasług socjalnych to wcale nie wyglądało dobrze. Kolejki,
      znajomości, upokorzenia w rodzaju interwencji u sekretarza POP - odraza.
      • lucja7 sprzedawczyk 27.12.04, 15:00
        Pisalam mniej wiecej podobnie.

        lucja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka