Dodaj do ulubionych

polskie ZOO

18.04.05, 13:08
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2660410.html
Obserwuj wątek
    • don2 Re: polskie ZOO 18.04.05, 13:38
      Z TV Polonia : nie bylo by wolnej Polski,gdyby nie upor i hardosc gorali
      • don2 Re: polskie ZOO 18.04.05, 13:44
        Przybywa w Polsce księży "pokolenia Jana Pawła II". Płonie w nich już ta
        iskierka, którą rozpalił Papież. Otwierają się na inne religie i inne narody.
        Nauczyli się rozmawiania z drugim człowiekiem. On im pokazał, że inność trzeba
        nie tylko tolerować, ale akceptować i ubogacać nią siebie - mówi arcybiskup
        opolski Alfons Nossol

        Cos mi mowi ,ze to Jan 23 to pokazal,na dlugo przed JP2.
        • maria421 Re: polskie ZOO 18.04.05, 14:38
          don2 napisał:

          > Przybywa w Polsce księży "pokolenia Jana Pawła II". Płonie w nich już ta
          > iskierka, którą rozpalił Papież. Otwierają się na inne religie i inne narody.
          > Nauczyli się rozmawiania z drugim człowiekiem. On im pokazał, że inność
          trzeba
          > nie tylko tolerować, ale akceptować i ubogacać nią siebie - mówi arcybiskup
          > opolski Alfons Nossol
          >
          > Cos mi mowi ,ze to Jan 23 to pokazal,na dlugo przed JP2.

          Don, wtedy kiedy Jan 23 nauczal, to wiekszosc Polakow nawet moze nie wiedziala
          jaki papiez rzadzi i jak on wyglada. Telewizor byl luksusem, a poza tym i tak
          byla cenzura w PRL, wazniejsze bylo co tow. Chruszczow powiedzial, a nie co
          powiedzial Jan 23.
          Na kazaniach w kosciele i tak ludzie spia, nawet jakby im osobisty list papieza
          do ich parafii przeczytac.

          Jan Pawel II nauczyl poprzez obraz. Podszedl do sciany placzu i wlozyl jakis
          list. Wszedl do synagogi, do meczetu, dal sobie zalozyc pioropusz na glowe.

          Ludzie takie obrazki bardziej pamietaja niz zawile madrosci Soboru
          Watykanskiego II. Z tych obrazkow sie ucza.
          • ertes Re: polskie ZOO 18.04.05, 16:28
            oj nauczal, nauczal a zwlaszcza w Afryce ich nauczal jak to nie wolno uzywac
            prezerwatyw...
            • maria421 Re: polskie ZOO 18.04.05, 16:52
              ertes napisał:

              > oj nauczal, nauczal a zwlaszcza w Afryce ich nauczal jak to nie wolno uzywac
              > prezerwatyw...

              Zle uwazales, Ertes.
              • ertes Re: polskie ZOO 18.04.05, 16:58
                Niby dlaczego? Przeciez tak powiedzial w Afryce wiec uwazanie nie ma nic do rzeczy.
                • don2 Re: polskie ZOO 18.04.05, 17:49
                  Polecam wczorajszy program o Papiezach na ZDF.bez emocji i histerii,poslugujac
                  sie dokumentami oraz nagranymi materialami jeszcze z przed wojny.Pokazano
                  kazdego papieza z osobna.Omowiono jego pontyfikat itp.Az taki rewolucjonista
                  ilamacz lodow JP2 wcale nie byl.I Paulus 6,byl wcale nie mniejszym podroznikiem
                  Zreszta to on byl pierwszym papiezem ,ktory wsiadl w samolot.I przyznaje
                  racjie Marii- rozwoj mediow ma znaczenie.
                  • ertes Re: polskie ZOO 18.04.05, 17:55
                    Co do rozwoju mediow to wiadomo. Gdyby teraz bylo 25 at temu tez malo kto by
                    wogole wiedzial co sie stalo i ze dzis wybieraja nowego.
                    Ostatecczcnie ogladamy wojne na zywo to dlaczego i nie ogladac papieza. Jedno i
                    drugie wydarzenie przyciaga widzow.
                    Co mnie w tym wszystskim smieszy to ze chca "krotki pontyfikat" co oznacza ze
                    wybiora staruszka ktory raz dwa umrze. Co za milosc blizniego hehe
                    • don2 Re: polskie ZOO 18.04.05, 18:01
                      Taktyka i zdrowy zmysl.Krotki pontyfikat oznacza mniejsza mozliwosc wprowadzenia
                      zmian ,ktore praktycznie sa niemozliwe do cofniecia.Wieksza elastycznosc w
                      polityce kosciola.zapobiega zasiedzeniu sie kliki " z tej samej wioski"
                      Nie bardzo chodzi tu o milosc blizniego.taki wybrany na papieza i tak by umarl
                      w swoim czasie,nie bedac papiezem.Oczywiscie pozostaje pytanie o sprawnosc
                      umyslowa.Ale jak wykazuje najnowsza historia,z tym nie bylo zle.
                • maria421 Re: polskie ZOO 18.04.05, 18:03
                  ertes napisał:

                  > Niby dlaczego? Przeciez tak powiedzial w Afryce wiec uwazanie nie ma nic do
                  rze
                  > czy.

                  Przytocz mi te wypowiedz Papieza, kiedy to bylo i w jakim kraju afrykanskim
                  powiedzial ze nie maja uzywac kondomow. I dlaczego powiedzial to akurat w
                  Afryce, gdzie i tak kondomow nie uzywaja, a nie w Holandii albo we Francji,
                  gdzie uzywaja?

                  Zarty na bok, Ertesie. Sama krytykowalam nieugieta postawe Watykanu w sprawie
                  srodkow antykoncepcyjnych i mam nadzieje, ze nastepny papiez cos zmieni.
                  Z drugiej strony, uwazam za byzmyslne i zlosliwe te opinie, ktore oskarzaja JPII
                  o to, ze jest winnym tysiecy ofiar AIDS w Afryce.
                  POdobna wine mozna by przeciez przypisac wszystkim miedzynarodowym
                  organizacjom charytatywnym, ONZ, rzadom tych afrykanskich krajow.
                  Dlaczego zamiast wysylac lekarstwa nie rozdawaly za darmo kondomow w ilosci 7x7
                  na tydzien na kazdego chlopa powyzej lat 14 ?
                  Dlaczego nie zorganizowali akcji "kondomy dla Afryki", zbiorki z koncertem
                  telewizyjnym i oglaszaniem kto ile na ten cel dal? Nie wyslali harcerzy z
                  puszkami na ulice?
                  • don2 Re: polskie ZOO 18.04.05, 18:11
                    ba ! z tymi prezerwatywami dla Afryki i Azji,to wieczne problemy.Kilka razy
                    omylkowo napisali adresy na skrzynkach i .........
                  • ertes Re: polskie ZOO 18.04.05, 18:12
                    A krytykuj jaka organizacje sobie chcesz.
                    Sprawa prezerwatyw i jp2 jest dosc znana a jak ty niechcesz w to wierzyc to juz
                    nie moj problem. Rowniez dzieki mediom o tym wiemy.
                    A dlaczego w Afryce? A bo wszelkie oragnizacje pracowaly wiele lat nad tym zeby
                    wlasnie nauczyc ludzi uzywania prezerwatyw w celu unikniecia AIDS ktore wlasnie
                    w Afryce pochlania najwiecej ofiar a nie w Belgii czy Francji. JP2 jedna wizyta
                    zniszczyl wieloletnie wysiki tychze oraganizacji.
                    Inna sprawa to wziecie pod swoje skrzydla kardynala ktory musial zrezygnowac z
                    biskupstwa czy czegos tam bo ukrywal ksiezy podefili. To tez jedna z
                    ciemniejszych plam.
                    • don2 Re: polskie ZOO 18.04.05, 18:17
                      Sprawa prezerwatyw to Paulus 6.to na jego pontyfikat padl los.Ogromne protesty
                      na placu vatykanskim.to byl jeden z wielkich problemow owczesnego kosciola.
                      • ertes Re: polskie ZOO 18.04.05, 18:20
                        Nie, nie Don, to JP2 w Afryce.
                        • ertes aids 18.04.05, 18:27
                          John Paul himself visited Africa 12 times, recognising its importance, and only
                          three weeks before his death he told bishops in Tanzania that “fidelity within
                          marriage and abstinence outside are the only sure ways to limit the further
                          spread of AIDS”, repeating his 1988 assertion that the use of condoms was
                          “intrinsically illicit.”

                          On Tuesday African Catholics were treading the orthodox line.

                          Daniel Nladu Mayi, Auxiliary Bishop of Kinshasa, disagreed with accusations that
                          the Pope’s line on condoms was ‘criminal’.

                          “Not at all,” he said.

                          “You can’t assume human beings have no self-control. People must adopt a more
                          responsible attitude to their own sexual conduct.”

                          But other Catholic theologians disagreed. Father James Keenan of Boston College,
                          a key US seminary, said: “There are many bishops, theologians and Catholic
                          healthcare workers who recognise that talking about condoms and HIV prevalence
                          is not in any way contradicting church teaching.”
                          “We understand the position of the church, but you have to face reality. There
                          isn’t an alternative to condoms.”

                          South Africa’s Treatment Action Campaign said that it hoped “the new Pope will
                          have an attitude much more progressive and less conservative regarding the
                          utilisation of condoms and the practice of contraception.”
                        • ertes aids 18.04.05, 18:29
                          The encyclical Evangelium Vitae, which dictates sexual mores, rejects not only
                          abortion, but also any form of contraception. Every sexual act not aimed at
                          reproduction is considered to be immoral. Even condoms are condemned—a policy
                          that is all the more socially destructive and inhumane given the devastating
                          AIDS epidemic in Africa and many other parts of the world. In Germany, against
                          strong resistance by bishops and Church members, the pope insisted that the
                          Church withdraw from committees that advise pregnant women as part of the
                          country’s framework for legal abortion.
                    • maria421 Ertes, 18.04.05, 18:24
                      Ty naprawde wierzysz, ze jedno slowo Papieza spowodowalo ze Afrykanczycy
                      przestali uzywac z dnia na dzien prezererwatyw? Albo ze uznali ze nigdy czegos
                      takiego nie uzyja, bo to jest sztuczka szatana i moze jeszcze do impotencji
                      prowadzi?

                      • don2 Re: Ertes, 18.04.05, 18:28
                        JP2 moze i by nie uwierzyli -ale plemienny czarownik mial cos do powiedzenia.
                        A moze nie dali mu wylacznosci na rozdzial lub sprzedaz :))
                        • ertes Re: Ertes, 18.04.05, 18:32
                          Bzdura, zaden plemienny czarownik. Czyz ostatnio nie mowi sie o tym ze w AFryce
                          przybylo najwiecej katolikow?

                          mario, to znaczy co? Papiez sobie wydaje encykliki, wyglasza jakies tam
                          przemowienia a ludzie to olewaja???
                          • wkrasnicki Re: Ertes, 18.04.05, 19:01
                            Interesująca opinia co do mocy sprawczej JP 2. Ten sam papież był przeciwny np. wojnie w Iraku-
                            rezultat znany.
                            Ale mniejsza o to nie czuję się na siłach być rzecznikiem prasowym jakiegokolwiek papieża. Można
                            było dać Afryce prezerwatywy, można było papu, póki co nie licząc garstki pasjonatów nie daje się nic.
                            Papież to nie cezar-satrapa i jak niepotrzebnie z JP II próbuje się zrobić złotego cielca, niemal
                            odbierając mu wymiar ludzki, odmawiając prawa do błędów, słabości, choć właśnie tym zdobył serca
                            wiernych, tak zakładanie mocy dyktatorskiej w innych sprawach, bo tak pasuje do koncepcji sensu nie
                            ma, nie ma i już.
                            • ertes Re: Ertes, 18.04.05, 19:06
                              To wszystko wiaze sie z ocena jp2.
                              A z tego co piszesz (roniez Maria) to wyglada na to ze to co mowil nie ma
                              najmniejszego znaczenia bo i tak nikt go nie sluchal.
                              • wkrasnicki Re: Ertes, 18.04.05, 19:30
                                ertes napisał:

                                > To wszystko wiaze sie z ocena jp2.
                                > A z tego co piszesz (roniez Maria) to wyglada na to ze to co mowil nie ma
                                > najmniejszego znaczenia bo i tak nikt go nie sluchal.
                                _________________________
                                No to już mogłeś sam ocenić, tyle że sporo było tych nikt jak na osobę niewiele znaczącą.
                                • ertes Re: Ertes, 18.04.05, 19:37
                                  Ja wcale nie twierdze ze nikt go nie sluchal. A wrecz odwrotnie. To Ty czy Maria
                                  probujecie udowodnic ze akurat w tym przypadku nie sluchano.
                                  A jednak tak nie jest. Nie mozna odrzucac krytyki tylko dlatego ze nie godzi sie
                                  to z wizerunkiem jaki zostal wytworzony.
                                  • wkrasnicki Re: Ertes, 18.04.05, 19:49
                                    Maria sprawia wrażenie osoby głęboko wierzącej, czego o sobie nie mogę powiedzieć. Format
                                    człowieka polega i na tym, żeby mówić również rzeczy niepopularne i my pomimo różnic w podejściu
                                    do wiary to widzimy. Wiara to jednak przede wszystkim wolność, a nie kodeks drogowy.
                                    Ja nie odrzucam żadnej krytyki, po prostu rozmawiamy.
                                    • don2 Re: Ertes, 18.04.05, 19:53
                                      Kolkras ,ladnie to napisales "wiara to przede wszystkim wolnosc" moglbym z tym
                                      dyskutowac-dogmaty nigdy nie sa wolnoscia.Mozesz mi to przyblizyc ,z ta
                                      wolnoscia...?
                                      • wkrasnicki Re: Ertes, 18.04.05, 20:11
                                        don2 napisał:

                                        > Kolkras ,ladnie to napisales "wiara to przede wszystkim wolnosc" moglbym z tym dyskutowac-
                                        dogmaty nigdy nie sa wolnoscia.Mozesz mi to przyblizyc ,z ta wolnoscia...?

                                        _______________
                                        Niestety nie mógę, nie moja działka, więc nie będę odbierał chleba specjalistom od dogmatów, tym
                                        bardziej, że znów coś pewnie przemyciłeś między wierszami i za nic nie kumam skąd to słowo akurat
                                        teraz przyszło Ci do głowy.
                                        • don2 Re: Ertes, 18.04.05, 20:22
                                          Cos mi sie tlucze po glowie,ze podstawa wiary sa dogmaty.To mozna roznie nazwac
                                          Ale gdzie ta wolnosc w wierze ? Musze wierzyc w zmartwychwstania np? W
                                          niepokalane poczecie? A jak musze to nie wolnosc. Moim ulubionym cytatem jest:
                                          Wierzyc,to znaczy chodzic po wodzie -czesto przychodzi mi to na mysl,gdy
                                          haczyk mi sie w zaroslach pod woda zaczepi.
                                          • wkrasnicki Re: Ertes, 18.04.05, 20:28
                                            Nic nie musisz- możesz nie kraść, nie zabijać etc. Ktoś Ci pokazuje w swoim przekonaniu drogę prostą,
                                            ale wolno Ci iść gdzie chcesz.
                                            Można się oczywiście od tego odciąć, jak od tego haczyka.
                                            • don2 Re: Kras 18.04.05, 20:43
                                              Znaczy glosisz cos odwrotnego-zupelne wolnomyslicielstwo.jak juz wolno isc jak
                                              chcesz,to koniec z wiara.tak dlugo jak jestes wierzacym ,nie wolno ci isc jak
                                              chcesz.A to juz nie wolnosc.
                                              • ertes Re: Kras 18.04.05, 20:48
                                                Z calym szacunkiem Panie Krasnicki ale Ty i Maria zapedziliscie sie sami w slepa
                                                uliczke.
                                                • wkrasnicki Re: Kras 18.04.05, 20:53
                                                  ertes napisał:

                                                  > Z calym szacunkiem Panie Krasnicki ale Ty i Maria zapedziliscie sie sami w slep a uliczke.

                                                  Znasz nazwę tej uliczki, czy tak ogólnie?
                                                  • ertes Re: Kras 18.04.05, 21:06
                                                    Skrecamy z glownego tematu. Moze to dyskusja na inny czas bo dzis tu cos goraco ;)
                                              • wkrasnicki Re: Kras 18.04.05, 20:55
                                                don2 napisał:

                                                > Znaczy glosisz cos odwrotnego-zupelne wolnomyslicielstwo.jak juz wolno isc jak chcesz,to koniec z
                                                wiara.tak dlugo jak jestes wierzacym ,nie wolno ci isc jak chcesz.A to juz nie wolnosc.
                                                ______________________
                                                Dokładnie w drugą stronę Don, a przecież ja piszę prostym tekstem i miedzy wierszami nie ma
                                                absolutnie nic. No może interlinia jakby się ktoś czepiał.
                                                • don2 Re: Kras 18.04.05, 21:05
                                                  OK nie ma o co kruszyc kopii :))
                                    • ertes Re: Ertes, 18.04.05, 20:03
                                      Sprawy wiary zostawmy na boku bo wiara nie powinna przyslaniac chlodnej oceny
                                      czlowieka.
                                      Oprocz niewatpliwych zaslug jest tez kilka ciemnych stron medalu.
                                      Aids, molestownie nieletnich czy sprawa kobiet to jedne z nich a jp2 mogl zrobic
                                      duzo dobrego w tym kierunku a niestety stalo sie zupelnie odwrotnie.
                                      • don2 Re: Ertes, 18.04.05, 20:07
                                        Sprawa kobiet ? masz na mysli ksiadz samica?
                                        • ertes Re: Ertes, 18.04.05, 20:11
                                          A czemu nie?
                                          • maria421 Ertes, Ertes, 18.04.05, 21:46
                                            Ty Ty sie sam zagoniles w slepa uliczke z ta Twoja obsesja antykatolicka.
                                            Akurat pasuje Ci do niej teza, ze to nikt inny jak JPII jest winny epidemii
                                            AIDS w Afryce i trzymasz sie tej tezy bezmyslnie, nie zadajac sobie
                                            najmniejszego wysilku intelektualnego, ba!, odganiajac od siebie wszystko, co
                                            by mogla Twoja teze podwazyc.

                                            Fakt, ze epidemia AIDS rozpowszechnila sie szybciej w Afryce niz w Europie czy
                                            w USA nie ma nic wspolnego z Papiezem, tylko z bieda i zacofaniem w Afryce.
                                            • ertes Re: Ertes, Ertes, 18.04.05, 22:08
                                              Cos chyba nie zrozumialas Mario o co chodzi.
                                    • maria421 Re: Ertes, 18.04.05, 21:55
                                      wkrasnicki napisał:

                                      > Maria sprawia wrażenie osoby głęboko wierzącej, czego o sobie nie mogę
                                      powiedziec.

                                      Ja sama nie uwazam sie za gleboko wierzaca. Owszem, jestem katoliczka, jestem w
                                      tej religii wychowana, szanuje ja jako religie, ktora najbardziej do mnie
                                      trafia, choc sama bardzo czesto krytykuje kosciol.
                                      Irytuja mnie ci, ktorzy deklarujac sie jako niewierzacy uwazaja, ze posiedli
                                      wyzszy stopnien wtajemniczenia, ze sa wolni od zabobonu.

                                      Format
                                      > człowieka polega i na tym, żeby mówić również rzeczy niepopularne i my pomimo
                                      r
                                      > óżnic w podejściu
                                      > do wiary to widzimy. Wiara to jednak przede wszystkim wolność, a nie kodeks
                                      dro
                                      > gowy.
                                      > Ja nie odrzucam żadnej krytyki, po prostu rozmawiamy.

                                      Nie powiedzialabym ze wiara to wolnosc, bo albo sie wierzy, albo nie.
                                      Ale mysle ze chodzilo Ci po prostu o wolnosc wyboru. I ze ten wybor (np. bycia
                                      katolikiem) moze byc tak samo dobry jak wybor bycia ateista.
                                      • don2 Re: Mario 18.04.05, 22:01
                                        na adwokata sie nie nadajesz,zmieniasz sens wypowiedzi Krasa. :)))))
                                        • don2 Re: Mario 18.04.05, 22:04
                                          mialo byc NADAJESZ SIE
                                        • wkrasnicki Re: Mario 18.04.05, 23:04
                                          Wiara katolicka nie może nikomu niczego zakazać.
                                          Dziesięć Przykazań to nie dziesięć nakazów, a pokazanie drogi, sposobu życia. Przykazania te jak i
                                          Przykazania Miłości (jeśli się nie pomyliłem), są właściwie niewykonalne w całości, stąd i banalnie łatwa
                                          w tej religii możliwość odpuszczenia grzechów, co napewno nie dyscyplinuję katolików, jak to ma
                                          miejsce w innych religiach.
                                          Jeśli ktoś np. pokochał góry to pewnie można go nazwać niewolnikiem gór, a przecież tak naprawdę
                                          pozostaje człowiekiem wolnym.
                                          • maria421 Re: Mario 19.04.05, 10:07
                                            Nie czuje sie zdolna do glebokich, filozoficznych rozwazan na temat tego co
                                            jest wolnoscia a co nie, to chyba lepiej ode mnie Swiatlo zrobi.
                                            Bycie katolikiem z pewnoscia nie jest zniewoleniem. Pan Bog dal nam rozum i
                                            wolna wole po to, abysmy mogli sami o sobie decydowac i sami oceniac otaczajaca
                                            nas rzeczywistosc, w tym rowniez Kosciol Katolicki.
                                            Czy wiara jest wolnoscia? Hmm... Wiara wymaga wiernosci, podobnie jak
                                            malzenstwo.
                                            • don2 Re: Mario 19.04.05, 10:46
                                              niech bedzie pochwalony ! Kras jawi obraz wierzacego w jego pojeciu
                                              katolika,ktory traktuje wiare i jej nauki,jako swoista rekomendacje
                                              postepowania,bez przymusu stosowania jej w zyciu codziennym itp W kwestiach
                                              nie bedacych w zgodzie z wlasnym spojrzeniem.To wyglada na liberalne podejscie
                                              a la Tygodnik Powszechny skrzyzowane z Lutrem :)))))
                                              • maria421 Re: Mario 19.04.05, 11:19
                                                don2 napisał:

                                                > niech bedzie pochwalony !

                                                Na wieki wiekow. Amen! :-)

                                                Kras jawi obraz wierzacego w jego pojeciu
                                                > katolika,ktory traktuje wiare i jej nauki,jako swoista rekomendacje
                                                > postepowania,bez przymusu stosowania jej w zyciu codziennym itp W kwestiach
                                                > nie bedacych w zgodzie z wlasnym spojrzeniem.To wyglada na liberalne
                                                podejscie
                                                > a la Tygodnik Powszechny skrzyzowane z Lutrem :)))))

                                                Katolikow jest ponad miliard, Donie, niech kazdy sobie zdefiniuje jak chce
                                                wlasna wiare. W sumie to przeciez kwestia sumienia, ja nie mam zamiaru oceniac
                                                jakim kto jest katolikiem i czy w ogole nim jest czy tylko sie za takiego
                                                podaje.
                                                • don2 Re: Mario 19.04.05, 11:34
                                                  Nie rozumie,jak mozna bedac katolikiem lub innym wierzacym ,definiowac swoja
                                                  wiare.Wiara jako taka juz jest definicja .kazde odstepstwo i dowolna
                                                  interpretacja jest przeciw.A ocena ,kto jest jakim ,to zupelnie inny temat.
                                                  Wiara z wolnoscia w dzisiejszym pojeciu ma malo wspolnego.
                                                  • maria421 Re: Mario 19.04.05, 11:57
                                                    don2 napisał:

                                                    > Nie rozumie,jak mozna bedac katolikiem lub innym wierzacym ,definiowac swoja
                                                    > wiare.Wiara jako taka juz jest definicja .kazde odstepstwo i dowolna
                                                    > interpretacja jest przeciw.A ocena ,kto jest jakim ,to zupelnie inny temat.
                                                    > Wiara z wolnoscia w dzisiejszym pojeciu ma malo wspolnego.

                                                    Alez, Donie jest masa roznych przymiotnikow uzywanych przy slowie "wiara".
                                                    Mozna wierzyc bezgranicznie, zarliwie, gleboko, plytko, powierzchownie.
                                                    Moja wiara na przyklad nie jest wystarczajaco gleboka, aby zaufac, ze Matka
                                                    Boska spowoduje, ze moje GGT wroca do normy.
                                                    Moja wiara nie jest na tyle gleboka, aby nie klocila sie z moim rozumem w
                                                    kwestii paru dogmatow.

                                                    Piszesz "wolnosc w dzisiejszym pojeciu ". Coz to takiego? Jest wolnosc jaka Ci
                                                    gwarantuja wszelkie prawa czlowieka itp. i wolnosc, jaka sobie w tym zakresie
                                                    kazdy sam wyznacza.
                                                    Wolnosc dla jednego moze byc przez innego rozumiana jako anarchia.
                                                    Ja wiem tylko jedno: nie ma prawdziwej wolnosci, bez odpowiedzialnosci.
                                                    Ot, nawet mi sie zrymowalo:-)
                                                  • don2 Re: Mario 19.04.05, 12:30
                                                    Nie ma wolnosci bez Solidarnosci :))) takich sloganow znam setki.matka Boska ma
                                                    tyle na glowie ,ze twoje GGT musi poczekac.Znam takich co pol zycia prosza o
                                                    rozum i ciagle czekaja :)))
                                                  • maria421 Re: Mario 19.04.05, 13:40
                                                    To powiedz mi wreszcie Donie, co to jest ta wolnosc, ale tak, zeby to nie bylo
                                                    sloganem.
                                                  • don2 Re: Mario 19.04.05, 14:23
                                                    uwazam ,ze wolnosci prawdziwej i uniwersalnej nie ma.zawsze jestesmy
                                                    niewolnikami czegos .Wolnosc to takie marzenie niewolnikow.Wolni ,to jestesmy
                                                    chyba po smierci. same banaly wypisalem ale tak uwazam.
                                                  • xurek Re: Mario 19.04.05, 17:00
                                                    Wolnosc to jest slowo, ktore zostalo wymyslone dla oddania pewnego konktretnego
                                                    stanu ducha (albo ciala;)?) a nie po to, by stwierdzic, ze go nie ma :).

                                                    Xurek
                                                  • don2 Re: Mario 19.04.05, 17:06
                                                    co to jest " stan ciala " jak w fizyce:gazowe,ciekle ,stale?
                                                  • xurek nieee, 19.04.05, 17:11
                                                    ja znacznie przyziemniej typu jak skute w kajdany to nie wolne :).

                                                    Xurek
        • xurek coz za zawod :))) 18.04.05, 16:04
          myslalam, ze bedzie o zwierzatkach a jako ze Don jest autorem to myslalam, ze
          bedzie o ich zlym traktowaniu i juz nawet wyliczylam, ile moge poswiecic za
          zbozny cel typu "nowy wybieg dla wylenialego lwa". A tu nici :))))

          Xurek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka