Dodaj do ulubionych

Cos sie stanie

16.08.05, 06:43
Cos sie stanie, jestem niespokojna, nie moge sobie znalezc miejsca, mam
uczucie ze siedze na bombie. W moim zyciu nie dzieje sie nic niepokojacego
ani nic podobnego sie nie zapowiada.
Jakby co, nie mowcie ze nie ostrzegalam.

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie

><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
.·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Cos sie stanie 16.08.05, 06:47
      Tez zielone ludki ci powiedzialy?
      Jakas epidemia w AU?

      A moze zostaniesz moderem prima?
      hahaha
      • luiza-w-ogrodzie Re: Cos sie stanie 16.08.05, 07:01
        ertes napisał:

        > Tez zielone ludki ci powiedzialy?

        Nie - jakie zielone ludki? Nosi mnie bez powodu i tyle. Moze to wiosna?

        > Jakas epidemia w AU?

        Tu nie ma o ile wiem zadnej epidemii - tylko susza.

        > A moze zostaniesz moderem prima?

        Masz na mysli moderatora? Az tak zle mi zyczysz?

        > hahaha

        He, he, he.
    • luiza-w-ogrodzie 8 godzin po zalozeniu tego watku 17.08.05, 00:20
      8 godzin po zalozeniu tego watku zmarl moj ojciec chrzestny, jedyny brat mojej
      Mamy, ukochany, najweselszy wujek mojego dziecinstwa. Nie wiedzielismy nawet ze
      byl przez kilka dni w szpitalu. Mial tylko 62 lata.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • triskell Re: 8 godzin po zalozeniu tego watku 17.08.05, 00:25
        Luizo, naprawdę bardzo mi przykro. I jeśli przyjmiesz uściski od prawie
        nieznanej osoby, to oferuję.
        • luiza-w-ogrodzie Dziekuje, Tris 17.08.05, 00:43
          Dziekuje za usciski, tym bardziej ze dla mnie wcale nie jestes nieznana osoba,
          czytywalam Twoje posty jeszcze zanim trafilas na P2 i bardzo je lubilam.

          Pozdrawiam i zabieram sie do pracy, wszystko lepsze niz ponure rozmyslania
          :o(((
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          • triskell Re: Dziekuje, Tris 17.08.05, 01:14
            To w takim razie wyściskam Cię jeszcze raz.

            (((((Luiza)))))

            Praca faktycznie w takich chwilach pomaga (przynajmniej w moim przypadku),
            podobnie jak wszystkie inne formy wywalenia z siebie energii i wraz z nią części
            bólu. Jeśli potrafisz w takich chwilach płakać (ja nie, choć płaczę z powodu
            byle pierdoły), to to naprawdę przynosi ulgę.
            • luiza-w-ogrodzie Re: Dziekuje, Tris 17.08.05, 01:46
              triskell napisała:

              > To w takim razie wyściskam Cię jeszcze raz.
              >
              > (((((Luiza)))))
              >
              > Praca faktycznie w takich chwilach pomaga (przynajmniej w moim przypadku),
              > podobnie jak wszystkie inne formy wywalenia z siebie energii i wraz z nią
              częśc
              > i
              > bólu. Jeśli potrafisz w takich chwilach płakać (ja nie, choć płaczę z powodu
              > byle pierdoły), to to naprawdę przynosi ulgę.

              Taaa.... juz mam te strategie opracowane, mam wprawe: od lipca zeszlego roku
              zmarly cztery osoby z mojej najblizszej rodziny. Plus jedna ciotka - legenda
              rodzinna (siostra mojego dziadka, do ktorej moja siostra i corka sa bardzo
              podobne) lezy od szesciu tygodni w komie.

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              • tortugo Re: Dziekuje, Tris 17.08.05, 19:02
                Luizo, wspolczuje utraty bliskiej osoby. I zycze by zlowieszcze przeczucie nie
                wrocilo juz nigdy. Niech rybki tancza beztrosko :))
                ~:O:=o
                • chris-joe Re: Dziekuje, Tris 17.08.05, 20:44
                  Luska, przylaczam sie do kondolencji :(

                  I zapamietaj nauczke: watkow juz takich nie zakladac!
                  • luiza-w-ogrodzie CJ 18.08.05, 01:32
                    chris-joe napisał:

                    > Luska, przylaczam sie do kondolencji :(
                    >
                    > I zapamietaj nauczke: watkow juz takich nie zakladac!

                    Myslisz, ze bez zakladania watku nic by sie nie stalo? Musze Ciebie
                    rozczarowac - kilkakrotnie przeczuwalam smierc i wypadki bez zakladania
                    watkow...

                    Pozdrawiam
                    Luiza-w-Ogrodzie

                    ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                    .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                • luiza-w-ogrodzie Dziekuje, Zolwiu 18.08.05, 01:37
                  tortugo napisał:

                  > Luizo, wspolczuje utraty bliskiej osoby. I zycze by zlowieszcze przeczucie
                  nie
                  > wrocilo juz nigdy. Niech rybki tancza beztrosko :))
                  > ~:O:=o

                  Coz, widac taki rok na utraty. Tfu, tfu na psa urok.
                  A przeczucia dobra rzecz - lagodza pierwszy szok jak juz sie cos stanie. Szkoda
                  tylko ze przeczuwam wylacznie niemile zdarzenia ;o(

                  Pozdrawiam znad porannej herbaty
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                  .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                  • tortugo Re: Dziekuje, Zolwiu 18.08.05, 17:57
                    Luizo, dlaczego rybki zaczely nagle uprawiac synchronized swimming? Bleee... ;))

                    ~:O:=o
    • basia553 Re: Cos sie stanie 18.08.05, 19:52
      akurat dzis przeczytalam ogromny artykul na temat szöstego zmyslu. strach sie
      bac!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka